piątek, 26 sierpnia 2011

Morderstwo na 13-letniej Izie i kara śmierci

Media informują o śmierci 13-letniej Izy w gdyńskiej Dąbrowie, która przed zapadnięciem zmroku wyszła z domu by odprowadzić przyjaciółkę. Dziewczyna została zgwałcona i uduszona. W odludnym zakątku, na skraju lasu odnalazła ją zrozpaczona matka.

Bardzo trudno mi słuchać o takich historiach ze spokojem. Dusi mnie w gardle i serce łomocze kiedy myślę o takich dramatach, potwornościach, polskim i europejskim kodeksie karnym . Myślę o... swoich córeczkach.

O podobnych historiach słychać ostatnio dość często. Pisałem już na blogu nt. kary śmierci. Nie będę więc powtarzał argumentacji za jej słusznością i sprawiedliwością. Bóg nie da się z Siebie naśmiewać i ci, którzy mają wpływ na zapisy prawne odpowiedzą przed Jego Świętym Trybunałem.

Dziś chciałbym jedynie zauważyć, że osoby sprzeciwiające się karze śmierci:

- traktują człowieka jak zwierzę, kupę białka, którą można zniszczyć i nadal żyć (w innym miejscu). Inne są kary za zabicie i znęcenie się nad psem oraz człowiekiem. Różnica jest jednak ilościowa, nie zaś jakościowa. Zarówno duszący psa, jak i duszący człowieka nadal (wg wielu środowisk) posiadają "prawo do życia". Wszak są "ludźmi" (w przeciwieństwie do ofiar). Pismo Św. naucza, że człowiek jest największą świętością na ziemi, nosicielem Bożego obrazu. Ktoś kto niszczy ową świętość popełnia największą zbrodnię.

- traktują życie 13-letniej Izy (i każdej zamordowanej osoby) jako niewiele warte skoro jego równowartością jest 15-30 lat życia sprawcy w innych warunkach niż dotychczas, innej diety i sąsiedztwa. I to na koszt m.in. rodziny zgwałconej i zamordowanej ofiary!

- przyczyniają się pośrednio do śmierci ofiar dając społeczne przyzwolenie na abolicję na karę śmierci. Jeśli bandyci mają świadomość, że za morderstwo grozi im egzekucja i nawet mimo tego część z nich dokona zbrodni (licząc np., że nie zostaną złapani), to będą jednak tacy, którzy ze względu na strach przed karą śmierci wstrzymają się od popełnienia zbrodni. Być może do takich ludzi należał zabójca Izy. Nie wiemy. Tacy ludzie jednak są. I choćby z tego powodu warto ratować niewinnych.

Wiemy natomiast, że sprzeciw wobec kary śmierci jest stanięciem w obronie nie 13-letnich dziewczynek odprowadzających koleżanki lecz tych, którzy w odludnych zakątkach, w brutalny sposób je gwałcą, duszą i wiedzą jakiego wyroku mogą oczekiwać (o ile zostaną złapani) przy biernej akceptacji Amnesty International i "świętego oburzenia" przeciwników kary śmierci, którzy dodaliby mu jeszcze 5-7 lat do wyroku.

30 komentarzy:

  1. Ktoś kto odbiera drugiemu człowiekowi życie z premedytacją zrzeka się swojego prawa do życia.
    Nie dosyć, że rodzinę spotyka cios w postaci straty ukochanej osoby to dodatkowo nakłada się na nią obowiązek partycypowania w kosztach utrzymania zwyrodnialca co jest niemoralne i sprzeczne z elementarnie pojętym poczuciem sprawiedliwości.
    Naszym moralnym obowiązkiem jako społeczeństwa jest obrona najsłabszych i niewinnych
    przed dewiantami takimi jak morderca 13 letniej Izy. Najskuteczniejszą zaś formą obrony jest fizyczna neutralizacja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najzupełniej się zgadzam. Za morderstwo z premedytacją powinna grozić KŚ.
    Poczynając od Genezis (Gen. 9:6) Bóg za morderstwo wyznaczył KŚ.
    Malkontentom, którzy zaczną powoływać się na NT i nakaz wybaczania mogę powiedzieć, że wybaczyć może rodzina ofiary. Wybaczenie i odpuszczenie grzechu nie oznacza uwolnienia od kary doczesnej. Jezus przed śmiercią wybaczył grzechy jednemu z łotrów i dotyczyło to kary boskiej. Mógł zrobić to jako Bóg. Wybaczenie dotyczyło tylko jednego z nich i poprzedziły je uznanie swych win i skrucha. Jednak z z punktu widzenia cesarskiego nic się nie zmieniło: łotr zmarł na krzyżu, a Jezus dopuścił do wykonania wyroku, choć mógł uczynić cud i uwolnić łotra. Dlatego też i obecnie "cesarz" powinien móc skazać łotra na śmierć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomijajac to co oczywiste to czy zabijajac kogos nie odbieramy mu tym samym szansy na poznanie Boga, upamietanie i zbawienie?
    W ktorym miejscu Pisma Swietego Bog daje nam prawo do odebrania zycia drugiej osobie?
    A w koncu- czy zemsta ma byc tym co przynosi ulge? W glowie mi sie nie miesci ze ktos moze wypisywac takie rzeczy.
    Jestem przeciwniczka kary smierci, a mimo to wcale nie traktuje innego człowieka "jak zwierzę, kupę białka, którą można zniszczyć i nadal żyć (w innym miejscu)." I nie dam sobie tego wmowic.
    Piszesz ze "Pismo Św. naucza, że człowiek jest największą świętością na ziemi, nosicielem Bożego obrazu. Ktoś kto niszczy ową świętość popełnia największą zbrodnię." Po czym popierasz zabijanie drugiego czlowieka. Za kare. A co.

    Bez komentarza, chce sie napisac. Ale jak to zostawic bez komentarza? Poprostu wlos sie jerzy na glowie.

    OdpowiedzUsuń
  4. "W ktorym miejscu Pisma Swietego Bog daje nam prawo do odebrania zycia drugiej osobie?"





    Księga Liczb 35:16-18
    (16) Jeżeli jednak narzędziem żelaznym uderzył kogoś tak, że umarł, to jest mordercą. Morderca poniesie śmierć.
    (17) Jeżeli uderzył go kamieniem, który ręka udźwignie, a od uderzenia tego można umrzeć, i tamten umarł, to jest mordercą. Morderca poniesie śmierć.
    (18) Albo jeżeli uderzył kogoś ręcznym narzędziem drewnianym, od którego to uderzenia można umrzeć, i tamten umarł, jest mordercą. Morderca poniesie śmierć.


    Księga Powtórzonego Prawa 19:11-13
    (11) Lecz jeżeli ktoś miał w nienawiści swego bliźniego i czyhał na niego, i powstawszy przeciwko niemu ugodził go śmiertelnie, a potem schronił się w jednym z tych miast,
    (12) to wtedy starsi jego miasta poślą i sprowadzą go stamtąd, i oddadzą w ręce mściciela krwi, i poniesie śmierć.
    (13) Nie ulitujesz się nad nim, lecz zetrzesz z Izraela winę przelania krwi niewinnej, aby ci się dobrze powodziło.


    Księga Kapłańska 24:17; 21
    (17) Jeżeli kto zabije człowieka, poniesie śmierć.
    (21) Kto zabije zwierzę, zapłaci za nie, a kto zabije człowieka, poniesie śmierć.

    OdpowiedzUsuń
  5. KŚ za morderstwo jest już od przymierza z Noem

    1 Moj. 9:6
    6. Kto wyleje krew człowieczą, przez człowieka krew jego wylana będzie: bo na wyobrażenie Boże uczynion jest człowiek.
    (BG)

    natomiast Bóg rozróżnia tzw. nieumyślne spowodowanie śmierci:

    2 Moj. 21:13
    13. Jeżeli na niego nie czyhał, ale to Bóg zdarzył, że wpadł mu pod rękę, wyznaczę ci miejsce, do którego będzie mógł uciec.
    (BW)
    5 Moj. 19:2-12
    2. To wydzielisz sobie trzy miasta z twojej ziemi, którą Pan, twój Bóg, daje ci w posiadanie,
    3. Przygotujesz sobie drogę i podzielisz na trzy części obszar twojej ziemi, którą Pan, twój Bóg, daje ci w dziedziczne posiadanie, aby mógł tam schronić się każdy zabójca.
    4. A tak ma się rzecz z zabójcą, który tam się chroniąc zachowa życie: Kto zabił swego bliźniego nieumyślnie, a nie miał go przedtem w nienawiści,
    5. Albo ten, kto pójdzie ze swoim bliźnim do lasu, aby rąbać drzewo, i jego ręka machnie siekierą, aby ściąć drzewo, a siekiera spadnie z toporzyska i trafi w bliźniego, i ten umrze; taki może się schronić do jednego z tych miast i zachować życie,
    6. Aby mściciel krwi nie ścigał zabójcy w gniewie swego serca i aby go nie dogonił, bo droga jest daleka, i nie zabił go. Nie zasłużył na śmierć, gdyż nie miał go przedtem w nienawiści.
    7. Dlatego Ja nakazuję ci: Wydzielisz sobie trzy miasta.
    8. A gdy Pan, Bóg twój, rozszerzy twoje granice, jak poprzysiągł twoim ojcom, i da ci całą ziemię, którą obiecał dać twoim ojcom,
    9. To jeżeli będziesz przestrzegał całego tego przykazania i spełniał je tak, jak ja ci dzisiaj nakazuję, i będziesz miłował Pana, Boga twego, i chodził jego drogami po wszystkie dni, dodasz sobie wtedy jeszcze trzy miasta do tamtych trzech,
    10. By nie przelewano niewinnej krwi na twojej ziemi, którą daje ci Pan, Bóg twój, w posiadanie, i aby wina przelania krwi nie ciążyła na tobie.
    11. Lecz jeżeli ktoś miał w nienawiści swego bliźniego i czyhał na niego, i powstawszy przeciwko niemu ugodził go śmiertelnie, a potem schronił się w jednym z tych miast,
    12. To wtedy starsi jego miasta poślą i sprowadzą go stamtąd, i oddadzą w ręce mściciela krwi, i poniesie śmierć.
    (BW)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziekuje, ja rowniez posiadam w domu Biblie, ba, nawet ja czytuje.

    5 Moj 17: 2-7. Sad nad balwochwalcami. (w.5) "wyprowadzisz tego meza czy te kobiete, ktorzy popelnili te rzecz niegodziwa, do Twoich bram, i bedziesz kamieniowal tego meza czy te kobiete, az umra.


    5 Moj 21: 18-21 (w skrocie) Ukaranie syna krnabrnego: Wtedy wszyscy mezowie tego miasta ukamieniuja go i poniesie smierc


    5 Moj 22: 22 "Jezeli zastanie sie mezczyzne zlaczonego z kobieta zamezna, to smierc poniosa oboje.


    To jak, stosujemy sie do calego prawa Mojzeszowego czy tylko do tych fragmentow ktore nam sie wydaja najfajniejsze? Albo bardziej trafne? A moze do tych ktore sa w stanie wpasowac sie w dzisiejszy swiatopoglad (niektorych)?

    Dlaczego nie chcielibyscie wcielic w zycie (i w prawo panstwowe) tych fragmentow ktore przytoczone sa powyzej? Zzera mnie ciekawosc wiec czekam na odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzym.12,9-21
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy, pierwsze pytanie brzmi: czy Biblia jest Twoim autorytetem?

    Odpowiedz najpierw na to. Później można się zająć poszczególnymi jej urywkami.

    OdpowiedzUsuń
  9. new covenant theology27 sierpnia 2011 00:36

    Słusznie zauważyła przedmówczyni.
    Czy jako zwolennicy teologii przymierza stosujecie się do całego zakonu mojżeszowego, czy tylko do wybranych jego fragmentów odpowiadających waszym poglądom doktrynalnym? Przykładowo czy zgodnie z przesłaniem 2 Mojż. 31:14,15 jesteście za karą śmierci dla ludzi łamiących szabat?
    Osobiście nie jestem przeciwnikiem kary śmierci wykonywanej przez świeckie władze, niemniej uważam, że chrześcijanie, zwłaszcza ci z kręgów konserwatywnych, nie powinni opowiadać się za tego rodzaju karą w myśl słów z Rzym. 12:17-19.

    OdpowiedzUsuń
  10. "To jak, stosujemy sie do calego prawa Mojzeszowego czy tylko do tych fragmentow ktore nam sie wydaja najfajniejsze? Albo bardziej trafne? A moze do tych ktore sa w stanie wpasowac sie w dzisiejszy swiatopoglad (niektorych)?

    Dlaczego nie chcielibyscie wcielic w zycie (i w prawo panstwowe) tych fragmentow ktore przytoczone sa powyzej? Zzera mnie ciekawosc wiec czekam na odpowiedz."


    Fragmenty, które przedstawiliśmy odnoszą się do zagadnień z zakresu prawa karnego i cywilnego Pani zaś zaprezentowała cytaty odnoszące się do norm obyczajowych i prawa ceremonialnego od przyjścia Pana Jezusa pewne rzeczy uległy zmianie natomiast w elementarnym pojęciu sprawiedliwości niewiele się zmieniło; morderca nadal jest mordercą, dzieciobójca dzieciobójcą, gwałciciel gwałcicielem. Natomiast wypełnieniem Szabatu jest Chrystus i nikt nie zamierza Pani kamieniować za koszenie trawnika w niedzielę, czy kamienować krnąbrnego Syna. Taka jest elementarna różnica. Paweł nas poucza, iż: 1 Tym 1.8-11 Prawo jest piękne jeżeli ktoś je prawidłowo stosuje w dodatku nie jest sprzeczne z ewangelią. Paweł mówi, że jest dane między innymi dla morderców jakoś nie widzę tam zakazu stosowania kar przewidzianych przez Prawo, mało tego kontekst implikuje akceptację!

    Z ciekawości zapytam czy Pani popiera służbę wojskową i istnienie służb porządkowych typu np; policja?

    OdpowiedzUsuń
  11. A zatem czym dla pana jest brak poczucia obecności Boga czy jakiejkolwiek innej siły sprawczej? To ateizm? Poza tym to, że moralność występuje w "słowniku" chrześcijańskim nie oznacza, że ateista nie może być moralny. Tu nie chodzi o to, że ateizm nie ma wydzielonych, spisanych praw jak to jest w przypadku chrześcijaństwa(np. dekalog) bo przecież moralność jest terminem ogólnie przyjętym przez społeczeństwo i stwierdzenie, iż moralność i ateizm nie idą i nie mogą iść w parze jest co najmniej niedorzeczne i krzywdzące. Z tym, że nie do końca nie jest spisane bo przecież mamy system prawny w każdym kraju na świecie. Poza tym... człowieka od zwierząt różni bardziej rozwinięty mózg i o ile nie występują jakieś zaburzenia psychiczne to człowiek potrafi kontrolować, że tak to ujmę, instynkt pierwotny. Z drugiej strony to, że nie wierzy się w Boga wyklucza to, że można rezygnować czy wykluczać nauki kościoła(znowu nawiązuje do dekalogu dla jasności). Proszę o odpowiedź gdyż bardzo interesuje mnie pana stanowisko w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  12. przepraszam, poprzedni komentarz odnosił się do artykułu: "Moralność w ateizmie".

    OdpowiedzUsuń
  13. Aleksandra K.

    Ogólnie rzecz ujmując:

    1. Będąc ateistami nie powinniśmy dyskutować o wartościowaniu systemów moralnych przyjętych przez różne grupy, społeczeństwa, narody. "Moralność" nazizmu, komunizmu, islamu, satanizmu, humanizmu, chrześcijaństwa stoją na tym samym poziomie.

    2. Chcąc rozstrzygać o słuszności lub niesłuszności jakiegoś systemu moralnego musimy odwołać się do jakiegoś STANDARDU lub narzucić swój system siłą.

    OdpowiedzUsuń
  14. New Covenant theology,

    Napisałeś: "Osobiście nie jestem przeciwnikiem kary śmierci wykonywanej przez świeckie władze, niemniej uważam, że chrześcijanie, zwłaszcza ci z kręgów konserwatywnych, nie powinni opowiadać się za tego rodzaju karą w myśl słów z Rzym. 12:17-19."

    1. Trochę misz masz i sprzeczność.
    To jak? Jesteś za karą śmierci czy nie? :)

    2. Nie opowiadam się za karą śmierci w myśl Rzym 12:17-19. Opowiadam się za nią w myśl Rdz 9:6 oraz Rzym 13:1-5.

    3. Co do Prawa Mojżeszowego to punktem wyjścia jest fakt poważnego traktowania tej części Pisma. Ona czegoś NAS powinna uczyć choćby nt. Bożego charakteru, świętości.

    4. Zasada dotycząca kary śmierci została ustanowiona długo przed nadaniem Zakonu Mojżeszowego - jako uniwersalne prawo nowej ludzkości mającej początek po Potopie za czasów Noego.

    5. Nowy Testament potwierdza jej słuszność. Jezus i Apostołowie nie sprzeciwiali się jej, wręcz przeciwnie potwierdzali jej zasadność w pewnych przypadkach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pastorze, co innego poddawać się prawu świeckiemu w tym karze śmierci, a co innego być za karą śmierci mimo że prawo świeckie jej nie przewiduje. Paweł w Rzym. 13,1-5 nie optuje za karą śmierci, tylko mówi aby prawu świeckiemu się podporządkować.
    Gdzie Pan Jezus, czy apostołowie zachęcają do stosowania kary śmierci? Chętnie przeczytam.
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  16. J.:"Gdzie Pan Jezus, czy apostołowie zachęcają do stosowania kary śmierci? Chętnie przeczytam"

    Nie tyle zachęcają, co potwierdzają jej słuszność.

    Rz 13,4
    "Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga, [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni źle."
    Łk 23,40-41
    "Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił."
    Dz 25,11
    "Jeżeli zawiniłem i popełniłem coś podpadającego pod karę śmierci, nie wzbraniam się umrzeć. Ale jeśli nie zrobiłem nic z tego, o co mnie oskarżają, nikt nie może mnie im wydać. Odwołuję się do Cezara!"
    Dz 28,18
    "którzy po przesłuchaniu chcieli mnie zwolnić, ponieważ nie byłem oskarżony o coś, za co należałoby karać śmiercią."

    Jurek

    OdpowiedzUsuń
  17. new covenant theology27 sierpnia 2011 22:45

    Nie jestem za karą śmierci, ani przeciwko tej karze. Uważam jedynie, iż kara śmierci może być słuszna i sprawiedliwa, gdy jest wykonywana przez władze świeckie, stanowiące bądź co bądź narzędzie Boże do wymierzania kar przestępcom. Oznacza to w praktyce, że przyjmuję do wiadomości zasadność i słuszność tej kary, jednak bez jakiegoś specjalnego entuzjazmu. Mówiąc nieco inaczej, będzie kara śmierci - będzie dobrze; nie będzie kary śmierci - też będzie dobrze.

    Natomiast nie rozumiem twierdzenia, że obecnie obowiązują nas prawa nadane Noemu, tzw. prawa noachidów, bo jak to jest w końcu, a mianowicie czy jesteśmy pod prawami wynikającymi z istoty nowego przymierza, czy pod prawami Noego?
    Prawa Noego odnosiły się do ludów pogańskich, tj. do ludów nie będących członkami cielesnego narodu Izraela, tak jak prawo mojżeszowe obejmowało ludność starożytnego narodu Izraela, i oba te prawa zostały anulowane, gdy weszły w życie prawa na mocy nowego przymierza obejmujące wszystkich wierzących, zarówno członków cielesnego Izraela, jak i wywodzących się z pogan.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jurku, teksty które zacytowałeś mówią, że w tamtych czasach istniała kara śmierci, ale nie ma w nich mowy, że Pan Jezus, czy któryś z apostołów jest za lub przeciw karze śmierci.
    Chrześcijanin poddaje się prawu świeckiemu jeżeli ono nie koliduje z prawem Bożym.
    Nie ma w biblii wzmianki, żeby Pan Jezus i apostołowie proponowali zmianę ówczesnego prawa rzymskiego.
    Dlaczego zatem chrześcijanie w Polsce mają sugerować władzy świeckiej, żeby wprowadziła karę śmierci?
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie masz racji. Jeżeli ap.Paweł mówi: "należałoby karać śmiercią" to jest to poparcie.

    "Dlaczego zatem chrześcijanie w Polsce mają sugerować władzy świeckiej, żeby wprowadziła karę śmierci?"

    Bo obecny ustrój daje obywatelowi takie możliwości. Te możliwości (wpływania na władzę) są częścią porządku prawnego. Porządku, któremu mamy być podporządkowani.

    Jurek

    OdpowiedzUsuń
  20. Wypowiedź Pawła "należałoby karać śmiercią" dotyczy istniejącej kary śmierci w prawie rzymskim. Apostoł nie mówi w tym fragmencie, że wg niego należałoby karać śmiercią za to przestępstwo.
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  21. "Apostoł nie mówi w tym fragmencie, że wg niego należałoby karać śmiercią za to przestępstwo."

    Przepraszam, ale Twoje pytanie "Gdzie Pan Jezus, czy apostołowie zachęcają do stosowania kary śmierci?" nie dotyczyło konkretnego uczynku, ale ogólnej zasady.
    Paweł mówi, że są czyny, za które NALEŻY karać śmiercią.

    pozdr. Jurek

    OdpowiedzUsuń
  22. "należy karać śmiercią", bo takie było prawo. Gdyby prawo przewidywało dożywocie Paweł pewnie napisałby "należy karać dożywociem".
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  23. "należy karać śmiercią", bo takie było prawo. Gdyby prawo przewidywało dożywocie Paweł pewnie napisałby "należy karać dożywociem".
    Pozdrawiam, J.


    Jeśli kara śmierci byłaby sprzeczna z Pawła rozumieniem Bożej sprawiedliwości - powiedziałby, że nie należy karać śmiercią - pomimo, ze prawo świeckie ją przewiduje. Sprzeciwienie się ludzkim zasadom (prawo cywilne), które jest sprzeczne z Bożym - jest słuszną postawą, tak sądzę.
    Solidaryzując się z ofiarami strasznych mordów - twierdzę, że sprawcy, wyrządzający nieludzkie zbrodnie, nie zasługują, aby chodzić po świecie, nawet po więziennym placu - i niech Bóg ich osądzi po tamtej stronie.

    p

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie twierdzę, że kara śmierci była sprzeczna z Pawła rozumowaniem Bożej sprawiedliwości. Twierdzę tylko, ze Pan Jezus i apostołowie nie zabiegali o to, żeby wprowadzić lub zlikwidować karę śmierci. Zwracali natomiast uwagę na potrzebę wybaczania i ratowania nawet największego zbrodniarza. Myślę, że taka powinna być postawa chrześcijanina.
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  25. J.: "Twierdzę tylko, ze Pan Jezus i apostołowie nie zabiegali o to, żeby wprowadzić lub zlikwidować karę śmierci. Zwracali natomiast uwagę na potrzebę wybaczania i ratowania nawet największego zbrodniarza."

    Tylko, że to są dwa RÓŻNE porządki i nie należy ich mieszać. Rzeczą władzy państwowej jest wymierzać sprawiedliwość, a rzeczą obywateli (a dokładniej chrześcijan) jest wybaczać i ratować duszę zbrodniarza.
    Z pewnością można powiedzieć (na podstawie powyższych dyskusji), że niechrześcijańskie (sprzeczne ze Słowem Bożym) jest opowiadanie się przeciwko karze śmierci.

    Pozdrawiam. Jurek

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie twierdzę, że kara śmierci była sprzeczna z Pawła rozumowaniem Bożej sprawiedliwości.

    Czyli mieści się ona w chrześcijańskim poczuciu sprawiedliwości

    Twierdzę tylko, ze Pan Jezus i apostołowie nie zabiegali o to, żeby wprowadzić lub zlikwidować karę śmierci.

    nie zabiegali, żeby wprowadzić bo była przewidziana, a nie zabiegali, żeby zlikwidować, bo zgadzali się z jej słusznością w przypadkach, które pod nią podlegały.

    Zwracali natomiast uwagę na potrzebę wybaczania i ratowania nawet największego zbrodniarza. Myślę, że taka powinna być postawa chrześcijanina.

    Tak też i ja myślę, co nie ma nic wspólnego z nie-karaniem zbrodniarza, który popełnia nieludzkie zbrodnie karą słuszną i sprawiedliwą.

    Ktoś kto gwałci i dusi w ciemnych zaułkach niewinne dzieci nie zasługuje na dalsze życie w społeczeństwie, sam się z niego tym czynem wyklucza, szkoda tylko, że nic nie wróci dziecka rodzicom, a to co się w ich głowach dzieje...ciężko sobie wyobrazić...sam mam dzieci.... Należy bronić dzieci od takiego bestialstwa. Utrzymywanie zbrodniarza z pieniędzy rodziców tej dziewczynki jest absurdem i nie mieści się w głowie. A Bóg niech mu wybaczy.

    również pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  27. Bóg mu wybaczy, jeżeli wyrazi skruchę i będzie prosił o wybaczenie. A czy człowiek mu wybaczy?
    Jeżeli będzie wykonana kara śmierci, to nie będzie miał szansy na poprawę.
    Z drugiej strony można powiedzieć, że powinien wykorzystać czas na skruchę i poprawę do momentu wykonania egzekucji. Jeden z łotrów na krzyżu wykorzystał ten czas.
    Temat kary śmierci jest trudny. Myślę jednak, że życie z poczuciem winy jest trudniejsze niż śmierć.
    Podobają mi się słowa Pana Jezusa: "i ja cię nie potępiam, idź i więcej nie grzesz".
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  28. do J.

    Każdy z nas grzeszy, głównie w sferze obyczajowej. Żałując tego Pan Jezus wybacza nam, bo wie, co to znaczy być człowiekiem i mówi nam idź i nie grzesz więcej.Kara śmierci powinna dotyczyć osób, które z premedytacją czynią potworne zbrodnie, a ich patologiczna osobowość wskazuje, że z dużym prawdopodobieństwem zrobią to ponownie. To są najcięższe przypadki zbrodni. Kiedy kara ta istnieje w świadomości obywateli, popełniając odpowiedni czyn, człowiek godzi się z tym, że jest nad nim miecz. To jest dla dobra obywateli, których prawo powinno bronić przed takimi ludźmi jak morderca Izy, żeby tacy nie śmieli się w twarz najsłabszym. Na skruchę powinien być czas w celi śmierci.

    p

    OdpowiedzUsuń