niedziela, 11 września 2011

Nie zapominajmy o 10 i 12 września!

Dziś 10 rocznica zamachu na World Trade Center. W wyniku ataku terrorystów zginęło wiele osób. Niewielu jednak z tych, którzy przywołują te dramatyczne wydarzenia wspomina o tym, że 10 oraz 12 września w klinikach aborcyjnych zginęło więcej ludzi niż 11 września (jak zauważył R.C. Sproul).

W tym kontekście smutek z powodu śmierci setek ludzi jawi się jako wyraz wielkiej obłudy w kontekście obojętności wobec uśmiercania tysięcy.

8 komentarzy:

  1. Porównujesz smutek po embrionie z nieistniejącym systemem nerwowym (którego usunięcie w grubym przybliżeniu niewiele różni się od obcięcia paznokcia) do smutku po matkach i ojcach, którzy żyli, mieli plany, uczucia i relacje?

    A tak przy okazji: czy wiesz, kto stoi za największą liczbą aborcji na świecie? Bóg. Naturalnie poronienia wcześniej żywych embrionów są znacznie częstsze niż aborcje. A przecież Bóg wszystko kontroluje (dba nawet o wróble, a więc o ile bardziej dba o ludzi).

    OdpowiedzUsuń
  2. Rodzice dają dziecku ciało, a Pan Bóg duszę, tak więc mamy do czynienia z osobą ludzką, która powinna mieć swoje prawa.

    Iz 44:24 Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Twórca twój jeszcze w łonie matki (...)

    Jr 1:5 Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię.

    OdpowiedzUsuń
  3. do Anonim (post 1 z 17:34):
    także dorośli umierają w naturalny sposób, czy to jest wytłumaczenie dla morderców, że mogą mordować?

    co do systemu nerwowego to śpiąc w nocy, lub w czasie śpiączki jest on prawie wyłączony, nie czujesz, nie myślisz, nie planujesz - czy więc można by cię wtedy "wyłączyć"?

    Przecież tak samo jak nienarodzone dziecko jesteś wtedy (wg oczywiście twojego światopoglądu nie mojego) obiektem, który tylko potencjalnie (jeśli szczęśliwie obudzi się rano) zacznie myśleć, odczuwać, planować?

    Czy więc wg ciebie system nerwowy jest tym co wyróżnia tak człowieka?

    Czy to o czym piszesz - smutek po ojcach, plany, marzenia, uczucia, relacje to tylko sprawa systemu nerwowego?

    Jeśli tak, to słoń ma 4 razy większy mózg od nas więc może to słonie są najbardziej rozwinięte i ich zabicie należy ostro karać?

    Tom

    OdpowiedzUsuń
  4. Porównujesz smutek po embrionie z nieistniejącym systemem nerwowym (którego usunięcie w grubym przybliżeniu niewiele różni się od obcięcia paznokcia) do smutku po matkach i ojcach, którzy żyli, mieli plany, uczucia i relacje?

    Nie porównujemy smutku tylko ilość żywych istot, które odeszły z tego świata przez akt morderstwa. Przecież zamordować można człowieka, po którym nikt (z żyjących) nie będzie rozpaczał...czy to znaczy, że można go zamordować?

    Sprowadzając "z grubsza" zamordowanie nienarodzonego dziecka do obcięcia paznokcia wystawiasz sobie świadectwo - przepraszam za wyrażenie - matoła. Żaden myślący człowiek, nawet bez doświadczenia straty nienarodzonego dziecka - nie powie czegoś takiego publicznie. To, że cię nie widać zza monitora, nie oznacza, że twoje słowa nie trafiają do ludzi, którzy przeżyli stratę swoich nienarodzonych dzieci

    wstydź się człowieku
    p

    OdpowiedzUsuń
  5. Pawle, piszesz: W tym kontekście smutek z powodu śmierci setek ludzi jawi się jako wyraz wielkiej obłudy w kontekście obojętności wobec uśmiercania tysięcy.

    Myślę, że trochę prowokujesz. Myślę, że tak czy inaczej należy się hołd tym, którzy doświadczyli zamachu. Zarówno poległym jak i tym, którzy zorganizowali i przeprowadzili całą akcję pomocy. Wielu z tych, którzy czują smutek z tego powodu (zamachu) również nie godzi się w swoim sumieniu z mordowaniem nienarodzonych dzieci.
    Mówienie tu o wielkiej obłudzie jest chyba trochę w tej sytuacji nadużyciem. Poza tym może powinieneś opublikować ten wpis w innym terminie?
    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli ktoś chce dziecka, to oczywiście będzie cierpiał, jeśli je straci, czy to w postaci embriona czy już narodzonego.
    To chyba oczywiste. "Obcięcie paznokcia" nie ma tu zastosowania. Ale tutaj była mowa o aborcji - ci ludzie nie chcą mieć tego dziecka. Żal po takim nigdy nie narodzonym dziecku musiałby być czymś wydumanym.

    Faktem jest też, że aborcja jest masowa, od wielu lat, na całym świecie. Ludzie czynami swoimi głosują za tą mozliwością i myślę, że w żadnym narodzie nie pojawia się na dużą skalę myśl o równości zabójstwa z aborcją. Jedynie niektóre religie do tego sie przychylają.

    Co do uśmiercania/umierania we śnie: jest to pewnie jedna z lepszych śmierci, bo tak jak piszesz, nie ma się za wiele świadomości w tym momencie. Znikasz i tyle. Jednak problem leży gdzie indziej: zadaj sobie pytanie, czy chciałbyś żyć w społeczeństwie, które może cię "wyłączyć" we śnie bez twojej zgody. Myślę, że nikt by tego nie chciał i dlatego nie ma na to przyzwolenia. Życie ze świadomością, że to się może zdarzyć byłoby bardzo nieprzyjemne.

    Co do zwierząt z dużymi mózgami: zgadzam się, lepiej by było je pozostawić w spokoju. Na przykład niektóre naczelne tak mało różnią się od ludzi, że aż przykro się robi, że są traktowane jak inne, mniej rozwinięte zwierzaki. Myślę, że temat ten będzie coraz popularniejszy i się zacznie zmiana na plus.Zacząłbym od zakazu trzymania psów w nienadających się do tego domach przez nieodpowiedzialnych właścicieli.

    Pierwszy anonimowy

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli ktoś chce dziecka, to oczywiście będzie cierpiał, jeśli je straci, czy to w postaci embriona czy już narodzonego.
    To chyba oczywiste.


    jeśli ktoś chce dziecka to nie ma mowy o aborcji - to jest oczywiste, więc nie podpieraj się tym przypadkiem.

    "Obcięcie paznokcia" nie ma tu zastosowania.

    aborcja nie ma tu zastosowania

    Ale tutaj była mowa o aborcji - ci ludzie nie chcą mieć tego dziecka. Żal po takim nigdy nie narodzonym dziecku musiałby być czymś wydumanym.

    To, że Panu nie żal tych istot to sprawa pańskiej wrażliwości, na niskim jak widać poziomie. Poza tym właśnie to próbowałem wytłumaczyć, że żal czy jego brak nie jest żadną skalą wartości życia poczętego czy niepoczętego - widzę, że nie zrozumiał Pan ni w ząb. Życie ma wartość nie dlatego, że ktoś inny żywi jakieś emocje. Ma wartość samą w sobie. Nawet, gdyby za Panem nikt nie płakał, to nie chciałbym, aby ktoś mógł bezkarnie Pana uśpić.

    Faktem jest też, że aborcja jest masowa, od wielu lat, na całym świecie.

    o tym właśnie mowa.

    Ludzie czynami swoimi głosują za tą mozliwością i myślę, że w żadnym narodzie nie pojawia się na dużą skalę myśl o równości zabójstwa z aborcją.

    tak Pan myśli? a co na poparcie? robił Pan ankiety? Te ustawy przechodzą nie dlatego, że ludzie jednomyślnie tego chcą, tylko dlatego, że świadomość w społeczeństwach jest mizerna. Ustawy dostajemy extra i dopóki ludzi to bezpośrednio to nie dotyczy to mają to gdzieś - ignorancja.

    Jedynie niektóre religie do tego sie przychylają.

    to już jakieś brednie. Co ma religia do ludzkiej świadomości i wrażliwości?

    Co do uśmiercania/umierania we śnie: jest to pewnie jedna z lepszych śmierci, bo tak jak piszesz, nie ma się za wiele świadomości w tym momencie. Znikasz i tyle. Jednak problem leży gdzie indziej: zadaj sobie pytanie, czy chciałbyś żyć w społeczeństwie, które może cię "wyłączyć" we śnie bez twojej zgody. Myślę, że nikt by tego nie chciał i dlatego nie ma na to przyzwolenia. Życie ze świadomością, że to się może zdarzyć byłoby bardzo nieprzyjemne.

    co podwójne standardy? Sam by Pan tego nie chciał dla siebie, ale dla dzieci, które jeszcze nie mogą się wypowiedzieć to już tak? Bo rodzice ich nie chcą?

    Jeszcze raz, przyrównanie aborcji do obcięcia paznokcia wystawia Panu świadectwo odpowiednie. Wie Pan jak funkcjonuje dziecko w drugim trymestrze ciąży? Dla mnie oczywiście nie jest istotne czy będzie to w pierwszym tygodniu czy w 16, ale do niektórych to trafia. Życie ludzkie jest bezcenne, sami nie potrafimy go stworzyć. Potencjał zawarty w dziecku jest nieskończony i zamordowanie go w imię tego, że się go nie chce jest nie dość, że płytkie to okrutne.

    p

    OdpowiedzUsuń
  8. "Poza tym właśnie to próbowałem wytłumaczyć, że żal czy jego brak nie jest żadną skalą wartości życia *poczętego czy niepoczętego - widzę, że nie zrozumiał Pan ni w ząb. Życie ma wartość nie dlatego, że ktoś inny żywi jakieś emocje."

    *miało być narodzonego czy nienarodzonego...

    p

    OdpowiedzUsuń