piątek, 16 grudnia 2011

Słowa mądrości

7 komentarzy:

  1. Jan Meslier - Testament17 grudnia 2011 12:36


    Nie ma sekty religijnej, która by nie twierdziła, że opiera się rzeczywiście na autorytecie Boga i jest całkowicie wolna od obłędów i oszustw właściwych innym sektom. Toteż ci, którzy pragną wykazać prawdziwość swojej religii, powinni złożyć jasne i przekonywające dowody oraz świadectwa jej boskiego pochodzenia. W przeciwnym bowiem razie nie ulega wątpliwości, że jest ona li tylko ludzkim wymysłem pełnym błędów i oszukaństwa. Nie do wiary jest przecie, aby wszechpotężny i nieskończenie dobry Bóg dając ludziom prawa i przykazania nie zaopatrzył ich w bardziej pewne i bardziej autentyczne znamiona prawdy niż te, którymi posługuje się tak wielu oszustów.

    Otóż żaden z naszych czcicieli Chrystusa, bez względu na to, do jakiej sekty należy, nie potrafi wykazać za pomocą przekonywających dowodów, że jego religia jest rzeczywiście boskiego pochodzenia. Świadczy o tym dobitnie ten chociażby fakt, że ludzie toczą na ten temat spory już od tylu wieków i w obronie swoich poglądów posuwają się do okrutnych prześladowań i tortur. A mimo to nie znalazła się jeszcze ani jedna religia, która by mogła niezbitymi dowodami przekonać inne o swojej słuszności. Nie działoby się tak z pewnością, gdyby jedna z nich miała jasne i pewne racje albo rozporządzała wyraźnymi dowodami swojego boskiego pochodzenia. Skoro żaden światły i uczciwy wyznawca żadnej religii me chce być w błędzie i sprzyjać kłamstwu, a wprost przeciwnie każdy pragnie popierać prawdę, najwłaściwszym sposobem wyplenienia wszystkich błędów i złączenia wszystkich ludzi w zgodzie jednymi poglądami i jedną wiarą wydaje się dostarczenie tych przekonywających dowodów i świadectw prawdy oraz tym samym wykazanie, że tylko ta, a nie żadna inna religia jest rzeczywiście boskiego pochodzenia. Wówczas każdy przyjąłby tę prawdę i nikt nie ośmieliłby się przeciwstawiać tym świadectwom ani popierać błędu i oszustwa, nie będąc natychmiast pokonany dowodami przeciwnymi. Lecz jako że dowodów takich nie zna żadna religia, oszuści mogą sobie pozwolić na zuchwałe zmyślanie i szerzenie wszelkich możliwych kłamstw.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektórzy przez całe życie oglądają Modę na Sukces, inni wolą słuchać bajek opowiadanych przez księdza co niedziela.

    Taki świat. Jest zapotrzebowanie - będą kolejne odcinki :)

    Norbert Pierdoń

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie akurat nie ciągnie ani do jednego, ani do drugiego.

    Są jeszcze tacy, którzy zaczytują się w bajkach R. Dawkinsa lub micie o tym jak to świat sam się stworzył i postanowił, że będzie się zachowywał wg pewnych praw i prawidłowości.

    Różni ludzie chodzą po tym świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @Paweł Bartosik (Gdańsk)
    Dlaczego miał się sam stworzyć?
    Przecież materia może być wieczna.
    Big Bang zmienił tylko jej stan. A kosmologię hinduistyczna Pastor zna?
    Oddechy Ramy i różne Wszechświaty?

    OdpowiedzUsuń
  5. Charles von Darwinken - Ateiści przybyli z kosmosu18 grudnia 2011 23:36

    Najpierw była odwieczna materia ściśnięta do rozmiarów drobinki. A potem jej się znudziło tkwić w martwym punkcie i postanowiła rozszerzyć swoje wpływy na cały wszechświat i za sprawą siły odśrodkowej zrealizowała swoje marzenia. W końcowym okresie swojego wiekopomnego dzieła wyprodukowała istotę małpokształtną która dała początek dwom gatunkom ssaków z których jedne nazwane małpami zatrzymały się w miejscu w rozwoju intelektualnym, natomiast drugie dały początek istotom rozumnym zwanym ateistami. W skutek różnych procesów fizykochemicznych oddziałujących na ateistów z czasem pojawili się chrześcijanie jako skutek uboczny ewolucji. Chrześcijanie stanowiący odprysk cywilizacji stojący na niższym poziomie rozwoju intelektualnego systematycznie uprzykrzają życie ludziom nauki przez co narażają się na gniew ze strony ateistów próbujących powstrzymać zalew ciemnoty na społeczeństwo.

    OdpowiedzUsuń
  6. ...swojego wiekopomnego dzieła wyprodukowała istotę małpokształtną która dała początek dwom gatunkom ssaków...

    Gatunków hominidów były dziesiątki.
    Ciekawe tylko w którym momencie Wielki Adonai Elohim wcisnął im w darze coś niewidocznego, nazwanego duszą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Znaczenie gatunku właściwie zależy od kontekstu, a tu powyżej postawiona wypowiedź zdaje się sugerować, iż chodzi o małpowate i ludzi.

    OdpowiedzUsuń