wtorek, 17 stycznia 2012

Patrząc na harmonię widzieć chaos

Poniższy obrazek bardzo dobrze ilustruje różnicę między chrześcijańskim, a ateistycznym światopoglądem. W oczach ateisty pokazuje on wartość chaosu. Porządek jest nudny i zbyt schematyczny. Świat zaś w swojej naturze jest nieuporządkowany, a przez to fascynujący, nieobliczalny, piękny! To widzi ateista spoglądając na rzeczywistość.

Przyjrzyjcie się jednak obrazkom z lewej strony. Co one wyrażają? Oczywiście harmonię i porządek! Jednocześnie piękno i różnorodność w Bożym świecie.


Tutaj powiększony obrazek.

1. Gałązka świerku wciąż jest gałązką świerku (a nie mieszaniną kasztanów, żołędzi, igiełek i liści) mającą określony kształt, kolor, zapach. Wszystko jest harmonijnie i misternie ułożone. Mówi nam ona do jakiego drzewa należy. Jej kształt jest konkretny i misterny.

2. Zupa znajduje się w talerzu, nie zaś poza nim. Musi się w nim znajdować jeśli nasz żołądek ma mieć z niej pożytek. Nie może przekroczyć przestrzeni zrysowanej przez kształt talerza. Co więcej - aby była smaczna w jej skład muszą wchodzić określone produkty, zmieszane w odpowiednich proporcjach itp. Nie ma w tym żadnego chaosu, przypadkowości. Co więcej - ktoś ją musi ugotować i przelać na talerz. Chaos nie położy warzyw na deskę i nie wrzuci ich do garnka.

3. Sałatka owocowa - jak wyżej. Z tym, że nawet kropki (w tych samych kolorach) na misce są ułożone w odpowiednich proporcjach, odległości. Fascynujący "chaos" i "brak uporządkowania"!

4. Auta na parkingu. Wciąż są to auta, nie zaś samoloty lub tramwaje. Ktoś je skonstruował. Wciąż zajmują odpowiednie miejsca parkingowe, które o dziwo, są prostokątami o tych samych wymiarach. Nie stoją na środku jezdni. Wszystko ma tutaj swoje miejsce, cel i przeznaczenie.

5. Pole biwakowe. Nie musimy być specjalnie bystrzy by wiedzieć, że namiotu nie rozkłada się na murawie piłkarskiej choć również jest porośnięta trawą. Przestrzeń pola i jego przeznaczenie wyznacza nam miejsce, w którym możesz się rozłożyć na leżaku, kocu, rozłożyć namiot lub parasol. Wszystko ma swoje miejsce w Bożym świecie. Do czego innego służy pole biwakowe, do czego innego boisko szkolne, do czego innego trawnik miejski. Chcesz być "wolny", "nieskrępowany", popraktykować trochę "chaosu" swoim życiem? Spróbuj się rozbić z namiotem na murawie Camp Nou w Barcelonie.

6. Napis na płocie. Litery ułożone w określony sposób coś komunikują. Nie możemy ich przestawić gdyż wówczas nie zakomunikują intencji autora. Jeśli z liter w stwierdzeniu "jestem Polakiem" zrobisz "chaos" - nie zakomunikujesz w ten sposób czegokolwiek. Z liter na tablicy nie możemy zabrać ani jednej kreski lub dostawić dwóch dodatkowych gdyż wówczas stracą swe znaczenie. Znaki pisane w określonej kolejności są wyrazem uporządkowania. Wyrażają konkretne komunikaty.

7. Gwiazdy i planety. Każda z nich ma swoje miejsce. Ich ruchy to cykliczne "drogi". Wystarczy spojrzeć na ruch tej, na której my żyjemy. Po nocy zawsze nastaje poranek, a po zimie wiosna. Pomyślmy o jej odpowiedniej odległości od słońca. Chaos? Przypadek? Spróbuj coś "pomajstrować" w tej kwestii  :)

Podsumowując, niniejszy obrazek i podpis pod nim bardzo dobrze ilustrują, że sednem różnicy między chrześcijaninem, a ateistą nie jest dysputa nad faktami. Patrzymy te same fakty: rozgwieżdżone niebo, gałązki świerków, płatki róż, zółte brzuszki sikorek, barszcz na talerzu, poruszające się auta, dłonie ludzi. A jednak widzimy COŚ INNEGO. Oczy ateisty widzą chaos, przypadkowość, nieład... Oczy chrześcijanina widzą porządek, różnorodność, harmonię i piękno Bożego stworzenia. Różnica nie polega na tym co uznajemy za fakty. Różnica polega na ich interpretacji!

Zastanawiam się jednak jakie okulary trzeba nosić by w obrazkach po lewej stronie widzieć CHAOS. :)

22 komentarze:

  1. "(...) trzeba być zawsze gotowym wierzyć, że to, co ja widzę jako białe, jest czarne, jeśli tak to określi Kościół Hierarchiczny" - Ignacy Loyola, święty katolicki.

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie. Wszystko rozbija się o autorytet.

    OdpowiedzUsuń
  3. hinduizm to potęga17 stycznia 2012 13:08

    Brahma jest konstruktorem wszechświata, lecz jego moc i elementy stwórcze pochodzą od Wisznu, i to On, a nie Brahma, jest także zachowawcą i utrzymującym wszechświaty. Siwa doprowadza do końca każdy okres zwany kalpą, aż do zagłady świata. Brahma jest bogiem osobowym, przedstawianym jako brodaty mężczyzna, niekiedy z czterema lub pięcioma głowami i czterema ramionami. Żoną Brahmy jest Saraswati.

    Życie Brahmy wymierza cykl kosmicznego czasu. Po upływie stu lat życia Brahmy płomienie ognia mają pochłonąć wszystko razem z nim samym. Przez dalsze sto lat kosmos ma istnieć w umyśle Wisznu, aby w oznaczonej chwili pojawić się z nowym demiurgiem. Obecnie - wg hinduizmu - żyjemy w pierwszym dniu 55 roku obecnego Brahmy (w wieku kali jung - upadku religii i etyki).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ok.

    Słucham Cię uważnie... :)

    Mów dalej.

    OdpowiedzUsuń
  5. hinduizm to potęga17 stycznia 2012 14:07

    Słucham Cię uważnie... :)

    Mów dalej.


    Pastor się zgłosi do najbliżeszego punktu Międzynarodowego Stowarzyszenia Świadomości Kryszny i pobierze adekawatne materiały.

    Kontakowe adresy znajdzie pastor tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam dobrze ten ruch. W czasach liceum odwiedziłem ich Świątynię, rozmawiałem z ich guru Indradyumną Swami, chodziłem na spotkania z Bhaki-Yogą, odwiedzałem Pokojową Wioskę Kryszny na Przystanku Woodstock.

    Z czasem człowiek mądrzeje :)
    Choć wciąż się musi uczyć.

    Co tam mi polecasz ciekawego?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ "głębokie" przemyślenia na temat gałązki, aut i zupy... Panie Pawle, proszę o więcej wysiłku... "Koń jaki jest każdy widzi". Swoją językową zabawą nikiogo pan nie przekona.

    U pana ciągle pokutuje arystotelesowsko-platońskie widzenie świata plus dodatek wierzeń z bibli. Świat uporządkowany w jakieś sfery będące odbiciem idealnego świata bogów.

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  8. hinduizm to potęga17 stycznia 2012 17:14

    Przyzna pastor, że hinduistyczna kosmologia to jest COŚ. Fascynuje nawet współczesnych fizyków. Nie to, co jakieś prymitywne 6 dni hebrajskich nomadów.

    OdpowiedzUsuń
  9. J. Kania,

    Chce Pan świat chaosu i przypadku? Proszę bardzo:

    Shsksks rekrjeeUWEY 3wewju23 ewdcjcdn 322393282d ecjeqw1q2 qewdiq120qwx 3wdu120]

    Żaden ateista jednak w taki sposób się nie porozumiewa. Coś jest nie tak z ich założeniami i konsekwencją :) Każdy z nich cały czas zakłada uporządkowanie, przewidywalność, spójność i niematerialne zasady rządzące Bożym światem.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Przyzna pastor, że hinduistyczna kosmologia to jest COŚ. Fascynuje nawet współczesnych fizyków. Nie to, co jakieś prymitywne 6 dni hebrajskich nomadów."

    Rama rama rama rama rama rama.

    Hinduizm to ucieczka od racjonalności, argumentacji, intelektu, rozumu.

    Rama Rama Rama Rama :)
    Maya maya maya maya maya

    OdpowiedzUsuń
  11. Shsksks rekrjeeUWEY 3wewju23 ewdcjcdn 322393282d ecjeqw1q2 qewdiq120qwx 3wdu120]

    Spox, pastora. Widział, filma o tem schizofrenicznym geniuszu matematyki? "Piękny umysł" zdaje się była tytuła.

    OdpowiedzUsuń
  12. hinduizm to potęga17 stycznia 2012 17:51

    Hinduizm to ucieczka od racjonalności, argumentacji, intelektu, rozumu.

    Dla wierzącego w hebrajskie mity - pewnie tak. Większość z nich to siudry mające umysłowość hebrajskich nomadów sprzed 6 tys. lat.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hinduizm?

    Maya! Wszystko to iluzja! Maya!
    Jesteśmy w Maya! Jesteśmy w nirwanie! Ale to nie ma znaczenia bo wszystko to Maya!

    A Kryszna jest niebieski i ma 4 ręce i 108 kochanek pasterek.

    OdpowiedzUsuń
  14. hinduizm to potęga17 stycznia 2012 22:07

    @Kokosz

    Zdaje ci się!

    आप की यात्रा सुखद हो

    OdpowiedzUsuń
  15. do hinduizm to potęga pisze...

    ładnie bajasz, tylko co z tego? Pojawiasz się na blogu pod tytułem - (przeczytaj na głos) więc racz pisać do rzeczy, bo to co piszesz jest fajne (choć bez sensu), ale nie na temat. Jak masz do powiedzenia coś ciekawego np. jak brodaty pięciogłowy mężczyzna, który spłonie niebawem działa w twoim życiu to podziel się.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  16. hinduizm to potęga pisze17 stycznia 2012 23:32

    @Anonimowy pisze...

    Olaboga! Tutuł bloga?

    "Kalwiński demon seksu, czyli mity hebrajskie po polsku"

    Tak?

    OdpowiedzUsuń
  17. @ induizm..

    już możesz nie pisać jaki wpływ ma na ciebie i twooje życie wyznawana filozofia i bajki o oddychających wszechświatem ramajach - właśnie to pokazałeś - dzięki

    p

    OdpowiedzUsuń
  18. 126430000235555000004842467543006347730034637700000154900

    230032523662003478748856003449006346004743779006960058800

    352640001265003576325233008781004004811537457005760056800

    67754230064100034689434000354700857906047312100658008650097

    23530002563211200043340002754300400349680473200754300679001

    200167535123463757000006585322002460034868047000000677660000000

    wciśnijcie CTRL+F a potem 0

    OdpowiedzUsuń
  19. Chaos Is My Name18 stycznia 2012 08:26

    Wiadć że pstaor nie był ngidy atesitą, bo nie romzuje ich sopsobu mylśniea.

    Po co węic tkaie bdzurne tezy wyłgszaać?

    OdpowiedzUsuń
  20. Do J. Kani

    Pan Panie Jakubie zna trochę fizykę i rozumowanie fizyków. Bądźmy szczerzy, chaos nie jest żadną funkcją celu w dociekaniach naukowców, a szczególnie fizyków. Szukamy porządku, zasad zachowania, sekwencji, informacji, jednym słowem determinizmu.

    Chaos jest pojęciem filozoficznym i bliżej mu do matematyki niż fizyki. W teorii chaosu deterministycznego też szuka się reguł, choćby taki atraktor.

    Wpis Pawła ma sens - ludzie często patrząc na przebieg jakiegoś zjawiska mówią o chaosie. Ale chaos to ludzki wymysł taka etykietka na coś czego nie ogarniamy umysłem. Ciężko jest ogarnąć ruch cząsteczek powietrza w skali mikro, a mimo to mówimy o masie, prędkości, a więc i o pędzie i o zmianie pędu więc o sile, o zasadach zachowania pędu itd itd. A mimo to w pewnej skali ruch tych drobin nazywamy chaotycznym - to efekt trudności w opisie - a nie braku ciągu przyczynowo-skutkowego co mogłoby właśnie zdefiniować chaos. Dlatego mówi się o chaosie deterministycznym jako o zachowaniu się niestabilnych układów, bardzo wrażliwych na różne warunki początkowe/brzegowe.

    chcemy czy nie, świat jest tak skonstruowany, że da się w nim obserwować informacje, porządek. Duuużo ciężej jest zaobserwować chaos idealny, bo i tak z czasem ktoś wskaże na w miarę dobry opis pozwalający zjawisko ogarnąć. A błędy jakie opisowi towarzyszą są również do opisania - więc gdzie jest chaos? Oprócz plamy muzycznej w MOONCHILD King Crimson - chyba nie istnieje;)

    http://www.youtube.com/watch?v=j1m1l00eaDg

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  21. "Wiadć że pstaor nie był ngidy atesitą,"

    Bogu niech będą dzięki.

    "nie romzuje ich sopsobu mylśniea. Po co węic tkaie bdzurne tezy wyłgszaać?"

    Nie chodzi mi o wejście w głowę tego czy innego ateisty. Sami ateiści się różnią i wersji ateizmu jest więcej niż kościołów.

    Chodzi o spójność, konsekwencje założenia, że świat jest jedynie materią w ruchu. Zastanawiałeś się nad konsekwencjami takiego założenia?

    Dla moralności, logiki, sprawiedliwości, definicji człowieka, kamienia, praw zwierząt, praw fizyki, matematyki itp.?

    OdpowiedzUsuń