sobota, 28 kwietnia 2012

Schemat nabożeństwa

Nasze nabożeństwa są odnową więzi przymierza z Bogiem. Bóg pierwszy powołuje nas do siebie, abyśmy w odpowiedzi na Jego wezwanie służyli Mu z wdzięcznością. Schemat naszych nabożeństw oparty jest na kolejności, w jakiej Boży lud przystępował do Boga zgodnie z Jego pouczeniem (9. rozdział III Księgi Mojżeszowej – Księgi Kapłańskiej). Schemat ten poucza nas też, jak powinno wyglądać nasze życie z Bogiem.

1. Powołanie.
W pierwszej kolejności Bóg (przez pastora) wzywa nas, abyśmy do Niego przystąpili, gdyż On jest źródłem naszego zbawienia i życia.

2. Przebaczenie.
Następnie Bóg oferuje nam dar pojednania i przebaczenia grzechów. W tej części zgromadzenie wspólnie wyznaje grzechy (zazwyczaj słowami Psalmu 51.) oraz otrzymuje pociechę i zapewnienie o przebaczeniu.

3. Poświęcenie
W kolejnej części Bóg poświęca nas przez swoje Słowo. W kazaniu - zwiastowanym Słowie - Bóg oferuje zgromadzonym dar mądrości, a oni poddają się Jego prowadzeniu, składając daniny i zanosząc modlitwy.

4. Posilenie
Następnie Bóg zaprasza nas do swojego stołu na ucztę pokrzepienia – Wieczerzę Pańską. Spożywanie chleba i picie wina jest uczestnictwem w ciele i krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa, które darzy życiem.

5. Posłanie
Na końcu Bóg posyła nas do różnych zadań nowego tygodnia ze słowami swej przychylności i błogosławieństwa.

czwartek, 19 kwietnia 2012

Tygodniowa przerwa

Z powodu tygodniowego wyjazdu do USA prawdopodobnie nie będzie mnie na blogu przez ok. tydzień. Do napisania i zobaczenia.

Charyzmatycy, prorokowanie i Sola Scriptura

Niestety dla wielu współczesnych wierzących Biblia... to za mało. W środowiskach charyzmatycznych (oraz w niektórych ewangelicznych) nietrudno zauważyć podejście: „Biblia jest najważniejszym autorytetem, najważniejszym Słowem od Pana, ale nie jedynym. Wciąż bowiem mamy owe objawienia od Pana w postaci nowych proroctw, wizji, snów”. Określa się je mianem „słowa od Pana”, „prorokowaniem” itp. Kiedy jednak pytamy rozmówcę: "Czy chcesz powiedzieć, że słowa, które wychodzą z twoich ust posiadają ten sam autorytet co Ewangelia Jana czy List do Rzymian?” – ten natychmiast się wycofuje twierdząc, że to słowo Pana „innego rodzaju”, „mniejszego autorytetu”, „dotyczące indywidualnej sytuacji”.

To bardzo niezrozumiałe, zagmatwane wyjaśnienia bowiem według Pisma Świętego autorytet „słowa od Pana” nie wynikał z tego jak było przekazywane (przez Pismo, sen, usta), w jakim okresie oraz do ilu osób było skierowane (jednej lub tysiąca). Autorytet poselstwa od Pana wynikał z tego kto jest jego autorem. Nie miało i nie ma to znaczenia czy był to Eliasz, Izajasz, Amos, Agabus czy Ap. Paweł. Słowa od Pana kierowane do jednostek (do Jonasza, Tytusa, Tymoteusza...) były tak samo słowem Bożym jak słowa kierowane do całych kościołów czy narodów.

Twierdzenie, że mamy obecnie Słowa od Pana poza Pismem w postaci wizji, proroctw, języków itp. dawane jednostkom lub poszczególnym wspólnotom w ewidentny sposób przeczy nie tylko nauczaniu Biblii na ten temat, ale i zasadzie Sola Scriptura, która mówi, że od czasu powstania spisanego kanonu ksiąg biblijnych nie istnieje autoryzowany przez Boga sposób przekazywania natchnionego, nieomylnego, wiążącego objawienia Jego woli, na co wyraźnie wskazali autorzy Westminsterskiego Wyznania Wiary z roku 1646: „Pełnia Bożego objawienia, dotycząca wszystkiego, co jest istotne dla Jego własnej chwały, jest albo bezpośrednio przedstawiona, albo też może zostać w sposób naturalny wywiedziona z Pisma. Niczego do Pisma Świętego dodać nie można, czy miałoby się to opierać na ponownym objawieniu Ducha, czy też na ludzkiej tradycji”. – WWW 1.VI.

Biblia nie jest jednym z natchnionych objawień danych kościołowi. Jest jedynym natchnionym, autorytatywnym, nieomylnym objawieniem Bożej woli. Po każdym stwierdzeniu: „Pozwól, że podzielę się z tobą proroctwem (słowem od Pana)” powinien następować cytat z Pisma Świętego. Osoba, która w to nie wierzy – nie wierzy w zasadę Sola Scriptura. Odrzuca więc tym samym jeden z fundamentów protestanckiej reformacji.

Już w 381 roku w Symbolu Konstantynopolitańskim kościół powszechny zgodnie wyznał wiarę "w Ducha Świętego, który z Ojcem i z Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę, który mówił przez proroków" (nie zaś "mówi"). W tym okresie jednomyślnie ogłoszono także które księgi kościół rozpoznał jako natchnione wierząc, że lista pism spisanych z natchnienia Ducha Bożego została zamknięta. Po czasach apostolskich nie powstało i nie powstanie żadne nowe pismo (np. "Najnowszy Testament" itp.) posiadające atrybut Bożego objawienia spisanego z natchnienia Ducha Świętego.

Zainteresowanych opracowaniami nt. prorokowania odsyłam do poniższych artykułów:

Rozpalanie Ducha - Douglas Jones
Proroctwa dzisiaj? cz.1. - Paweł Bartosik
Proroctwa dzisiaj? cz.2. - Paweł Bartosik
Spostrzeżenia o proroctwie - Paweł Bartosik
Proroctwa - Marek Kmieć
Bóg mi powiedział... - Patch Blakey

środa, 18 kwietnia 2012

Bóg zna twój trud

Znamy ewangelię na tyle dobrze iż wiemy, że zbawienie nie przychodzi poprzez nasze zasługi (Ef 2:8-10). Jednocześnie wiemy, że nasze dobre uczynki nie są obojętne dla Boga. Umieszcza je jako owoce na gałęziach, nie zaś jako korzenie w ziemi. Uczynki to nie korzeń zbawienia człowieka, ale owoc, który Bóg umiejscawia na gałęziach.

Rozumiejąc to możemy lepiej rozumieć takie słowa jak Rzymian 2:7 gdzie Paweł mówi, że "tym, którzy przez trwanie w dobrym uczynku dążą do chwały i czci, i nieśmiertelności, da żywot wieczny". Musimy trwać w dobrych uczynkach jako dowodzie naszej żywej, ewangelicznej wiary. Bez uczynków wiara jest martwa (Jk 2:17).

W 2 Liście do Tesaloniczan 3:10 apostoł Paweł mówi, że "kto nie chce pracować niechaj też nie je". Odnosząc te słowa do Wieczerzy Pańskiej możemy powiedzieć, że ci, którzy odrzucają konieczność posiadania dobrych uczynków, pracy dla Pana – nie powinni jeść przy Stole Pańskim ponieważ manifestują... brak wiary.

Kiedy nasz Pan kierował pouczenie do siedmiu kościołów w Azji (w Obj 2-3) rzekł, że zna ich uczynki. Bóg zna nasze uczynki i trudy, zna ciężary, które niesiemy. Wie o naszych pokusach do zniechęcania się. Dlatego regularnie przynosi nam chleb i kielich aby nas co tydzień umacniać i odżywiać. Możemy odpocząć w dziele Jezusa. On wykonał pracę zbawienia dla nas i  karmi swoim Ciałem i Krwią abyśmy nabrali sił i otuchy w pracy dla Niego.

wtorek, 17 kwietnia 2012

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Czy każdy może interpretować Pismo jak chce?

Niektórzy sądzą, że reformacja uwolniła ludzi od tyranii jednej interpretacji podawanej przez kościół, zaś protestantyzmowi zawdzięczamy fakt, że "każdy może interpretować Pismo jak chce".

Ktoś, kto twierdzi w ten sposób nie tylko nie poznał należycie genezy oraz treści postulatów XVI-wiecznej reformacji, ale i... samego Pisma. Apostoł Piotr jasno naucza, że Pismo nie jest do dowolnej wykładni (2 Pt 1:20-21). Jego przekręcanie niesie zgubne skutki, zarówno w doczesności, jak i w wieczności. Dlatego potrzebujemy kościoła, mądrości innych, współzależności w dochodzeniu do lepszego zrozumienia prawd Bożego Słowa. Oczywiście kościoły również różnią się między sobą, jednak w znaczniej mierze nie dlatego, że wszystkie wyznając zasadę Sola Scriptura różnie odczytują treść Pisma. Różnic interpretacyjnych między poszczególnymi kościoła nie ma aż tak wiele jak tych, wynikających ze zwrócenia się do odmiennego autorytetu. Co nim może być? Różne rzeczy w zależności o nurtu chrześcijaństwa:
- opinia społeczna, duch nowych czasów
- sny, wizje
- proroctwa, "języki"
- „natchnieni” przywódcy, "nieomylni" interpretatorzy, prorocy (np. Ellen White, David Berg, Joseph Smith, Ciało Kierownicze, Urząd Nauczycielski itp.)
- natchnione księgi (np. Księga Mormona itp.)

Reformatorzy jednoznacznie sprzeciwiali się zarówno dowolnej interpretacji Pisma, jak i stawianiu obok niego (lub ponad nim) jakiegokolwiek autorytetu roszczącego sobie miano autorytatywnego, natchnionego, nieomylnego objawienia. Nie relatywizowali prawd wiary. Formułowali katechizmy oraz wyznania, podejmowali zaangażowane polemiki z fundamentalistycznymi ugrupowaniami (np. z anabaptystami). W żadnym razie nie wyrażali przekonania, że Pismo jest do dowolnej interpretacji. Celem reformacji było przyniesienie wiernym, społeczeństwu, narodom światła Bożego Słowa, wykładni Pisma, nie zaś pewnej opcji, propozycji jednego z wielu spojrzeń na nie.

Niestety wielu z tych, którzy mienią się być protestantami już dawno porzuciło tą nadzieję i uległo duchowi postmodernizmu oraz relatywizmu uznając Boże objawienie za niejasne, dwuznaczne. Stało się ono jednym z wielu podręczników psychologii, opcją proponującą jedno z rozwiązań, zaś Pan Bóg stał się jednym z wielu ekspertów, którego rady człowiek samodzielnie ocenia i korzysta z tego co uzna dla siebie za korzystne.

piątek, 13 kwietnia 2012

Spotkanie "Edukacja domowa w teorii i praktyce" - w sobotę (14.04.) w Gdańsku

Jeśli ktoś z Was chciałby przyjrzeć się bliżej tematowi edukacji domowej, poznać "dziwaków" :) uczących domowo z trójmiasta i okolic to nasza znajoma organizuje spotkanie w Gdańsku-Letnicy - jutro, w sobotę godz. o 14.00.

Będę miał tam jeden z referatów pt. "Dlaczego edukacja domowa?"

Więcej informacji tutaj:

http://trojmiasto.miastodzieci.pl/wydarzenia/1:/58408:edukacja-domowa-w-teorii-i-praktyce

O różnicach między chrześcijanami w poniedziałek


W poniedziałek kolejne spotkanie z cyklu ŚWIATOPOGLĄDY WOKÓŁ NAS! Spotykamy się, zamawiamy kawę/herbatę, siadamy i dyskutujemy:)

TEMAT: "O różnicach między chrześcijanami - czyli co nas łączy, co nas dzieli?"
O czym będziemy rozmawiali: Co cechuje kościół? Jak podchodzić do różnic? Jak budować jedność? Reformacja - oczyszczanie czy dzielenie kościoła? Czy to wszystko jedno w jakim jestem kościele (lub poza nim)?

KIEDY: Ten poniedziałek (16.04) godz. 19:00 (spotykamy się 18:50 żeby zamówić kawę/herbatę/ciasto).

GDZIE: Kawiarnia Cafe Fikcja. (Al. Grunwaldzka 99/101 (Antresola nad Salonem Plusa i Restauracją Newska), blisko Dworca PKP Gdańsk Wrzeszcz). Zapraszamy!

czwartek, 12 kwietnia 2012

Zapraszam na konferencję w Poznaniu


Tematy poszczególnych wykładów:

1. Jak trójjedyny Bóg stworzył świat.
2. Jak Bóg przemienia stworzenie z chwały w chwałę.
3. Jak Bóg tworzy nowe rzeczy.
4. Jak Bóg komunikuje się z człowiekiem.

MIEJSCE: Poznań, w budynku Drugiego Zboru Baptystów, ul. Przemysłowa 48a, w sobotę, 21.04, w godzinach 10-14.

Seksizm w sporcie

Poniżej przejaw seksizmu w żużlu (patrz: ceny biletów). Dodam, że drużyna żużlowa składa się z siedmiu mężczyzn. Jednak nie tylko to: nie ma nawet kobiecych rozgrywek żużlowych! To przejaw ucisku i obecności patriarchalizmu w sporcie. Czekam na reakcję środowisk feministycznych

środa, 11 kwietnia 2012

C.S. Lewis o ikonoklazmie

"Dla mnie jednak ich zagrożenie jest bardziej oczywiste. Obrazy Świętego łatwo stają się świętymi obrazami - sacrosanct. Moja idea Boga nie jest boską ideą. Musi być raz po raz kruszona. On sam ją kruszy. On jest wielkim ikonoklastą. Czy nie moglibyśmy nieomal powiedzieć, że to kruszenie jest jednym ze znaków Jego obecności? Wcielenie jest tego najdoskonalszym przykładem; pozostawia wszystkie dotychczasowe wyobrażenia Mesjasza w gruzach. Większość jest "obrażona" przez ikonoklazm; błogosławieni zaś ci, którzy nie są. Jednak ta sama rzecz ma miejsce w naszych prywatnych modlitwach. Cała rzeczywistość jest ikonklastyczna." - C.S. Lewis

sobota, 7 kwietnia 2012

Radości!

Wszystkie kazania w Dziejach Apostolskich posiadają jedno powtarzające się poselstwo: Jezus Chrystus powstał z martwych!

Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

piątek, 6 kwietnia 2012

Wierzę, że...

"(...) Narodził się z Marii panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych".

Ilu z tych, którzy te słowa co tydzień wypowiadają - wierzy w nie?

Ilu z tych, którzy w nie wierzą - co tydzień z całym kościołem, z pasją je wyznaje?

Krzyż

Poniżej kazanie pastora Petera Leitharta wygłoszone w Trinity Reformed Church w Moscow, Idaho, 14.04.2006.

Paweł nie chciał znać nic prócz Jezusa i krzyża. Czy to wystarczy? By odpowiedzieć na to pytanie, musimy wpierw znaleźć odpowiedź na inne: Czym jest krzyż?

Krzyż to dzieło Ojca, który oddał Syna z miłości do świata. Krzyż to dzieło Syna, który nie upierał się zachłannie przy swej równości Ojcu, lecz poszedł na haniebną śmierć. Krzyż to dzieło Ducha, przez którego Syn ofiarował się Ojcu i którego posłał wywyższony Syn. Krzyż ukazuje wysokość, głębokość i szerokość wiecznej miłości Trójcy.

Krzyż jest światłością świata. Wiszący na krzyżu Jezus to firmament łączący niebo i ziemię. Krzyż jest pierwszym spośród drzew wydających owoc. Na krzyżu Jezus świeci jak gwiazda poranna. Na krzyżu jest słodką wonią wstępującą do nieba. Na krzyżu umarł jako Prawdziwy Człowiek, by dać nam odpoczynek w Bogu.

Adam upadł pod drzewem – na drzewie został zbawiony. Przy drzewie wąż zwiódł Ewę – przez drzewo Mąż pojednał się z Oblubienicą. Pod drzewem szatan pokonał Adama – na drzewie Jezus zniszczył diabelskie dzieła. Człowiek umarł pod drzewem – żyjemy dzięki śmierci Jezusa na drzewie. Bóg przeklął nas przy drzewie – dzięki drzewu błogosławieństwo zajęło miejsce przekleństwa. Bóg wygnał Adama spod drzewa życia – na drzewie Ostatni Adam doświadczył wygnania, abyśmy mogli odziedziczyć ziemię.

Krzyż jest drzewem poznania, drzewem sądu, trybunałem świata. Krzyż jest drzewem życia, którego szczepy zasadzone nad rzeką przepływającą przez Nowe Jeruzalem dwanaście razy w roku rodzą owoce i liście uzdrawiające narody.

Krzyż to drzewo stojące u splotu historii. Odwraca skutki wydarzeń pod drzewem w Ogrodzie Eden. Dzięki krzyżowi wiemy, że drzewo życia już nigdy nie przestanie wydawać życiodajnych owoców.

Krzyż to arka Noego. Miejsce schronienia dla wszystkich stworzeń, gwarancja Nowego Przymierza. Krzyż to arka niosąca Jezusa, Wielkiego Noego, wraz z Jego domostwem przez wody Potopu i chrztu śmierci do bezpiecznej przystani Nowego Stworzenia.

Krzyż to drzewo oliwne Izraela, na którym umarł Prawdziwy Izrael ze względu na Izrael. Przez wieki Izrael oddawał cześć fałszywym bogom pod każdym zielonym drzewem. Ścinał drzewa, część spalał w ogniu, a z części rzeźbił sobie bożki. W końcu bałwochwalczy Izrael ściął drzewa, część z nich spalił, a z reszty uczynił Krzyż. Krzyż jest punktem kulminacyjnym historii Izraela. Pod nim zebrał się cały Izrael, by na modłę swych ojców szydzić z cierpliwie cierpiącego Króla.

Krzyż jest drzewem imperialnym, na którym Jezus zginął za bunt przeciw imperium. To drzewo Babilonu i Rzymu, a także wszystkich władz i zwierzchności, które znają jednego tylko króla – cesarza. To drzewo władzy, które dało początek krzyżom znaczącym miejsca kaźni niezliczonej rzeszy męczenników. Jednak Krzyż to również drzewo Piątego Imperium, Królestwa Boga, które rośnie, by stać się najwyższym spośród wszystkich drzew i dać schronienie ptakom i zwierzętom.

Krzyż to laska Mojżesza rozdzielająca morze, by przeprowadzić Izrael po jego dnie. Krzyż to kłoda wrzucona w wody Mara, by przemienić je z gorzkich w słodkie. Krzyż to słup, na którym Mojżesz wywyższył węża na pustyni – podobnie Jezus został wywyższony, by wszystkich pociągnąć do siebie.

Krzyż to drzewo przekleństwa, gdyż przeklęty jest każdy, kto zawisł na drzewie. Na drzewie zawisł przełożony piekarzy w Egipcie. Teraz zawisł na nim Chleb Życia. Na drzewie zawisł król Ai i pięciu królów Południa. Teraz zawisł na nim Król Chwały, Syn Dawida i Dawida Pan. Na drzewie zawisł Haman, wróg szukający zguby Izraela. Teraz zawisł na nim Zbawiciel Izraela, ktoś większy niż Mordechaj. Jezus przyjął na siebie przekleństwo przymierza, by je złamać i zamienić w błogosławieństwo.

Krzyż to arka Nowego Przymierza, tron wywyższonego Króla, otwarte wieko Bożego skarbca kryjącego w sobie dobre dary Stwórcy: Jezusa – Chleb z nieba, Wieczne Słowo i kwitnącą różdżkę z pnia Jessego. Krzyż to arka na wygnaniu u Filistynów – otoczona chwałą nawet we wrogiej krainie.

Jezus mówił przeciwko Świątyni, której ściany wyłożone były drewnem z libańskich cedrów. Zapowiedział zburzenie i doszczętne zniszczenie Świątyni. Żydzi bowiem uczynili z niej jeszcze jednego bożka z drewna i kamienia, a Izrael musiał mieć Świątynię, nawet za cenę życia Pana Świątyni. Krzyż to nowa Świątynia. Na Golgocie legła w gruzach Świątynia, by po trzech dniach być odbudowaną. Krzyż to Świątynia proroka Ezechiela, z której wypływa życiodajna rzeka, by nawodnić spragnioną krainę i ożywić słone wody.

Krzyż to drewno na ołtarzu świata, na którym złożono ofiarę mającą zakończyć składanie ofiar. Krzyż to drewno, na którym płonie miłość Jezusa do Ojca i ludu. Krzyż to drewno na barkach Izaaka wspinającego się na górę Moria u boku Abrahama, który ufał w Boże zaopatrzenie. Krzyż to drewno cedrowe spalane razem z nitką karmazynową i z hizopem w celu przygotowania wody oczyszczenia.

Krzyż stanął na górze, a Golgota stała się nowym Edenem, nowym Araratem, nową Morią – to Większy Synaj, gdzie Jahwe objawił swą chwałę i wypowiedział ostatnie słowo – słowo lepsze niż słowa Mojżesza. Golgota przewyższyła Syjon, górę Wielkiego Króla – to góra przemienienia, gdzie Ojciec wywyższył Syna. Golgota to nowa góra Karmel, gdzie ogień z nieba spadł na ołtarz z dwunastu kamieni, by uratować dwanaście plemion i przemienić je w żywe kamienie. Stojący na dachu świata Krzyż to drabina do nieba, po której aniołowie wstępują i zstępują na Syna Człowieczego.

Krzyż rozdziera Jezusa i zasłonę w Świątyni, aby zniszczyć mur oddzielający Jahwe od Jego ludu oraz Żydów od Pogan. Ramiona Krzyża obejmują cały świat, sięgają na cztery jego strony, od morza aż po Rzekę, od Chamat aż do Egipskiego Potoku. To Krzyż rzeczywistości, symbol człowieka, rozciągnięty, jak ludzkie życie, między niebem a ziemią, przeszłością i przyszłością, tym co na zewnątrz i tym co w środku.

Krzyż to oś świata, centrum rzeczywistości, do której wszystko zmierza i skąd wszystko wynika. Krzyż uczy, że świat i to, co go napełnia, ma formę krzyża – miłość Boga, porządek stworzenia, labirynt ludzkiego bytu. I choć Paweł nie chciał znać nic prócz ukrzyżowanego Chrystusa, okazuje się, że to wystarczyło. Znając Krzyż, znał wszystko.

Tłumaczył Bogumił Jarmulak

czwartek, 5 kwietnia 2012

Być pastorem :)

Biblia i niewolnictwo

Biblia nie wspiera niewolnictwa. Rozpoznaje natomiast, że było ono społecznym faktem (podobnie jak rozwody). Dlatego reguluje zasady z tym związane. Do niewoli brało się pokonanych w wojnie; tych, którzy coś ukradli i nie byli w stanie zrekompensować strat oraz tych, którzy zubożeli i nie mieli co jeść. Często był jedyny sposób by przeżyć i mieć utrzymanie.

Kolonializm anglosaski wprowadził natomiast nowy rodzaj niewolnictwa – na tle rasowym, coś zupełnie nieznanego i obcego w czasach biblijnych. Kiedy więc czytamy Stary Testament nie powinniśmy nakładać na pojęcie "niewolnictwa" tego, czego uczymy się na ten temat z czasów kolonialnych i czytamy w "Chacie wuja Toma".

Pismo naucza, że jeśli tylko mamy możliwość - powinniśmy wybierać i wspierać wolność. Chrystus umarł za wolność (Ef 4:8). Jednak musimy pamiętać, że wyzwolenie nie było celem samym w sobie. Celem jest służba Bogu i bliźnim. Bóg powiedział do faraona w Egipcie: "Wypuść lud mój, aby mi służył" (Wj 8:1, por. 4:22-23; 5:1; 7:16). To jest prawdziwy cel wolności. Jesteśmy powołani do wolności by poddać się Panu Jezusowi. Bogu chodzi więc o wybawienie jego sług z niewolnictwa, wyzwolenie z niewoli szatana abyśmy żyli w wolności dla Niego.

środa, 4 kwietnia 2012

Majówka w Pstrążnej koło Kudowy Zdrój

Wybieramy się z naszymi przyjaciółmi z Wrocławia i zapraszamy.

Nabożeństwo w Piątek i w Niedzielę

Nabożeństwo w Wielki Piątek odbędzie się o godzinie 18.00 zaś w Niedzielę Wielkanocną (wyjątkowo) o 8.00. Serdecznie zapraszam.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Pierwszy kościół nie stosował zasady Sola Scriptura

To najczęściej spotykany zarzut Kościoła Rzymskokatolickiego wobec reformacyjnej zasady„Sola Scriptura”. Apologeci katoliccy powołują się przy tej okazji na dwa fragmenty Nowego Testamentu. Pierwszy to 2 Tes 2,15: „Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się przekazanej nauki, której nauczyliście się czy to przez mowę, czy przez list nasz”. Wskazuje się tutaj, że nauka apostolska była przekazywana nie tylko w formie spisanej, ale także mówionej. Jej treść, depozyt odnaleźć można w tym, co Kościół Katolicki nazywa „Tradycją”. Drugi fragment to ustalenia w Jerozolimie (Dz.Ap.15) podjęte przez przywódców kościoła (apostołów i starszych, prezbiterów), które obowiązywały nawróconych pogan. Argument polega tu na twierdzeniu, że orzeczenie kościoła było wiążące dla wiernych.

Po pierwsze: Jezus i Apostołowie wszelkie spory religijne rozwiązywali odwołując się do Pisma Świętego (wówczas jeszcze samego Starego Testamentu). Nasz Pan nigdy nie odwołał się do tradycji, niepisanych źródeł wiary Izraela jako argumentu rozstrzygającego jego spory z uczonymi w Piśmie. Co więcej: napominał przywódców ówczesnego kościoła, że z powodu przywiązania do ludzkich tradycji uchylają się od posłuszeństwa i poddania spisanemu Słowu. Niczego w powyższej sprawie nie zmieniłoby (i nie zmienia) gdyby słowo „tradycja” zaczęto pisać z wielkiej litery.

Po drugie: Postanowienia „Soboru Jerozolimskiego” wynikały z debaty nad Pismem Świętym i zapowiedziami prorockimi dotyczącymi włączenia pogan do przymierza. Piotr szukając rozwiązania problemu nie powołał się na „Ducha Świętego przemawiającego poprzez Tradycję”. Raczej zwrócił się do Pism: Księgi Jeremiasza oraz Izajasza (Dz. Ap. 15:14-18) i na podstawie ich zapisów sformułował wniosek rozpoczynając go stwierdzeniem: „dlatego sądzę...”. Wypływał on bowiem z treści zacytowanych wcześniej ksiąg biblijnych. To Pismo było wyznacznikiem dla zrozumienia miejsca pogan w nowotestamentowym kościele. Ich decyzja była rezultatem interpretacji oraz zastosowania nauczania Pisma w nowej sytuacji (zapowiadanej przez proroków), w czasach „przejścia” między Starym, a Nowym Przymierzem.

Po trzecie: mówiąc o czasach apostolskich należy zauważyć, że rzeczywiście Słowo Boże było przekazywane na różne sposoby: poprzez Pismo, mowę, proroctwa, dar języków (o ile był tłumaczony), sny, wizje itp. Wszystko to miało miejsce w okresie, w którym skompletowanie kanonu Pisma należało do przyszłości. Kanon wciąż był jeszcze kształtowany, pisany. W czasach apostolskich (i wcześniej) wypowiadano wiele słów z natchnienia Ducha Świętego, o czym świadczą choćby instrukcje ap. Pawła dotyczące prorokowania w kościele. Każde słowo Jezusa było Słowem Bożym. Nie wszystkie jednak mamy spisane. Powód jest prosty: Bóg zechciał utrwalić część z nich (poprzez spisane księgi) aby przetrwały w czasie jako źródło wiary dla przyszłych pokoleń kościoła. Zatem nie musimy się domyślać co ze słów Jezusa, apostołów, proroków nie zostało spisane. To, że takie słowa były wypowiadane – wiemy i dla słuchających z pewnością miały wielką wartość. Jeśli jednak chodzi o treść, depozyt wiary kościoła po czasach apostolskich, m.in. dla nas – wszystko co Bóg zechciał aby przetrwało w czasie jako jej treść, źródło zachęty – mamy spisane. Bóg o niczym nie zapomniał. Spisanie Słowa po wkroczeniu grzechu na świat było konieczne aby:
- mogło przetrwać w czasie w nieskażonej formie (umysł człowieka został dotknięty grzechem)
- mogło dotrzeć do wszystkich
- mogło być obiektywnie wyjaśniane
- mogło być badane

Zatem reformacyjna zasada Tylko Pismo dotyczy standardu wiary w erze Nowego Przymierza od czasu skompletowania wszystkich kanonicznych ksiąg. Sola Scriptura nie oznacza, że w Starym Testamencie lub w czasach apostolskich objawione, autorytatywne słowo przychodziło wyłącznie w formie spisanej. W Biblii mamy wiele instrukcji Bożych przekazywanych poprzez sny, wizje, mówiących proroków i przemawiających apostołów. List do Hebrajczyków mówi wyraźnie o różnorodnych sposobach przekazywania Bożego Słowa w przeszłości (Hbr 1:1-3). Nicejskie Credo z 325 r. mówi o tym, że Bóg „przemawiał przez proroków”, co oznacza, że w IV wieku był to dawny sposób przekazywania Bożego objawienia. Nie o tym jednak mówimy. Sola Scriptura jest odpowiedzią na pytanie o ostateczny standard dzisiaj. Co jest autorytetem, ostatecznym źródłem wiary dla chrześcijan żyjących w XXI, XIX, XVI, IX, VII, III wieku? Biblia i Tradycja? Biblia i proroctwa, wizje, sny, języki? Biblia i Księga Mormona? Biblia i Kościół? Biblia i Ellen White? Nie. Tylko Biblia i cała Biblia. Sola et Tota Scriptura.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Kazanie o podnoszeniu rąk podczas nabożeństwa

TUTAJ można odsłuchać kazania z wczorajszej Niedzieli na temat unoszenia rąk podczas nabożeństwa (bądź też szerzej: o biblijnym znaczeniu gestów, form, służenia Bogu całym ciałem)

Rozmawiamy o neopogaństwie


Już DZIŚ o godz. 19.00 kolejne spotkanie z cyklu ŚWIATOPOGLĄDY WOKÓŁ NAS! Spotykamy się, zamawiamy kawę/herbatę, siadamy i dyskutujemy:)

Temat: "Neopogaństwo"
(Wiedzieliście, że jest coś takiego i ma swoich zwolenników dziś?)

Gdzie? Cafe Fikcja. (Al. Grunwaldzka 99/101 (Antresola nad Salonem Plusa i Restauracją Newska), blisko Dworca PKP Gdańsk Wrzeszcz). Zapraszamy!

Wiara to coś więcej niż uczucie

"Chrześcijaństwo bowiem to nie emocje, nie po prostu uczucie. Nie! Jest to spotkanie z Prawdą, to trudny wysiłek przyjęcia jej całym swym jestestwem. Tak jak człowiek, który bardzo lubi muzykę, po to by ją wykonywać musi przejść przez trudny proces nauki grania, tak też osoba, która uwierzyła w Chrystusa, pokochała Go, powinna teraz zdać sobie sprawę z treści swej wiary i z tego, do czego ona zobowiązuje".


Aleksander Schmemann, Symbol wiary

niedziela, 1 kwietnia 2012

Kościół rozważa wycofanie się z dogmatu o Wniebowzięciu NMP

Jak podaje oficjalna strona http://www.vatican.va/ Kościół Rzymskokatolicki rozważa wycofanie się z dogmatu o Wniebowzięciu Najświętszej Maryji Panny! Rzecznik Kongregacji Nauki Wiary kard. Mariano Clemente podając na watykańskiej stronie przyczynę informuje , że "ów dogmat był sformułowany zbyt pośpiesznie i bez wnikliwego zbadania jego zgodności z nauczaniem Pisma Świętego. Wypowiadając się na temat Wniebowzięcia Najświętszej Maryji Panny Urząd Nauczycielski niepotrzebnie zasugerował się wcześniejszymi dogmatami Maryjnymi, które również wymagają ponownego przyjrzenia się im oraz ewentualnej weryfikacji".

Cóż. Nam protestantom pozostaje tylko się cieszyć z odwagi oraz gotowości Kościoła Rzymskokatolickiego do weryfikacji własnych doktryn w oparciu o Pismo Święte. Być może jest to pierwszy krok do kolejnych reform w tym kościele. Również nasze środowiska ewangeliczne powinny podążać za tym przykładem pragnienia nieustającej reformacji.