środa, 17 czerwca 2026

Dekalog 8. Nie kradnij

 

Gdańsk, 14.06.2026. (kazanie)

WSTĘP

 

Dziś omówimy znane przykazanie nad którym rzadko się pochylamy. Być może dlatego, że uważamy, że przestrzegamy je bez zarzutów. Tak chyba jednak nie jest, bo skoro to przykazanie jest w Dekalogu, to oznacza, że dotyczy nas wszystkich, i że jest ważne.

 

Na samym początku zwróćmy uwagę na fakt, że to przykazanie zakłada własność.

 

W kwestii własności musimy oczywiście zacząć od Boga i Jego prawa własności, ponieważ nasze prawo własności do różnych rzeczy ma źródło w Nim.

 

Jeśli mówimy, ze mamy prawo do danej rzeczy, to oznacza, że to prawo zostało nam nadane, a nie dlatego, że coś nam się należy z samego faktu, że istniejemy. Nic na ten na świat nie przynieśliśmy i nic stąd nie wyniesiemy. Wszystko, co mamy w tym świecie, mamy z Bożej ręki. Nawet jeśli na coś zapracujemy, to dlatego, że Bóg dał nam zdrowie i możliwość zapracowania na doczesne dobra.

 

A więc prawo własności zostało nam dane przez Boga, a nie, sami je sobie nadaliśmy. Do pewnych rzeczy mamy prawo, do innych nie i tego uczy nas ósme przykazanie. I tych rzeczy, do których nie mamy prawa, nie powinniśmy chwytać w bezprawny sposób.

 

Zatem omawiając przykazanie Nie kradnij zaczynamy od przyznania, że świat oczywiście należy do Boga, dlatego każdy człowiek zobowiązany jest, by rozpoznać Jego prawo własności, a następnie w zgodzie z tym faktem postępować.

 

Problem w tym, że tego prawa człowiek często nie respektuje, dlatego nie rozpoznaje praw własności innych ludzi.

 

EX: Człowiek, który nie dostrzega i nie uznaje tego, że Bóg jest właścicielem świata, zachowuje się jak ktoś, kto wchodzi do cudzego sadu i zaczyna zrywać w nim jabłka. Podchodzi ktoś, kto prosi go o parę jabłek, bo sądzi, że należą do tego człowieka. Ten człowiek ochoczo się nimi dzieli. Dzięki temu jest uważany za moralnego, dobrego człowieka. Jednak wszedł na teren sadu, który nie jest jego, nie zapytał, czy może zrywać owoce. A nawet zaprzeczył istnieniu Gospodarza. To nie jest postawa neutralna ani otwarta. To postawa złodzieja, który przez innych często uważany jest za moralnego człowieka. Każdy z nas żyje w Bożym świecie, na Bożej własności.

 

Dlatego posłuszeństwo 8 przykazaniu musimy zacząć od rozpoznania, że tak jest. Ten świat należy do Boga, dlatego powinniśmy okazywać wdzięczność za wszystko, co nam w tym świecie udziela.

Paweł mówi: Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was. (1 List do Tesaloniczan 5:18)

Zatem Bóg jest właścicielem świata. Ale powierzył nam zadanie, które nazywamy Mandatem Kulturowym:

I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi! (Księga Rodzaju 1:28)

Zgodnie z tym nakazem Bóg powierzył nam świat pod wynajem. Jednak wciąż nie my jesteśmy jego właścicielami. Musimy respektować Jego prawo własności, w tym jak zarządzamy tym, co zostało nam powierzone. Tak jak najemca musi pamiętać, że mieszka na posesji, która należy do kogoś innego i została mu na pewien czas powierzona.

 

Podobnie rzecz się ma jeśli chodzi o naszą własność.

BOŻA WŁASNOŚĆ

Skoro to jest Boży świat i wszystko należy do Niego, to komu chce, Bóg może dać więcej. A komu zechce odebrać to, co ma np. gdy używa Bożych darów do złych rzeczy.

 

Tak należy traktować złupienie Egipcjan przez lud Izraela, gdy opuszczali Egipt. Tak należy rozumieć zajęcie przez Izrael w Starym Testamencie ziemi Kanaanu, którą dał im Bóg, jednocześnie odbierając ją bezbożnym narodom i kulturom, którzy plugawili ziemię poprzez grzech i niegodziwość.

 

OCHRONA WŁASNOŚCI I RODZINY

 

Ósme przykazanie „Nie kradnij” jest przede wszystkim ochroną prywatnej własności oraz rodziny.

 

Oczywiście, jednym Bóg daje więcej, innym mniej. Jednym daje denara po 12 godzinach pracy, a innym daje denara po 1 godzinie pracy. Oczywiście nie wszystkim będzie się to podobało. Ale musimy zrozumieć, że Bóg jest suwerenny i łaskawy. Rozporządza tym, co jest Jego wedle własnego uznania, a tym, którzy otrzymali umówionego denara po 12 godzinach nie dzieje się krzywda. Nie jest więc niesprawiedliwy.

 

Dlatego nie możemy wpuszczać do serca zawiści mówiąc: Musimy równać w dół. Tobie więc trzeba zabrać, byśmy mieli po równo, bo zapewne zdobyłeś to nieuczciwie.

 

Na tym opiera się zło socjalizmu, który oparty jest na zawiści i kradzieży. Socjalizm nie respektuje Boga, a więc nie respektuje prawa własności. Nie uznaje, że drogą do posiadania dóbr jest praca i ten kto pracuje ma słuszne prawo do wynagrodzenia, a więc w konsekwencji do większego majątku niż leniwy.

 

Większość polityków woli rozmawiać o tym, na co przeznaczyć cudze pieniądze, aniżeli własne. Człowiek będący u władzy powinien jednak mieć w nienawiści kradzież cudzych dóbr. 

„Im mniej rozumu ma książę, tym okrutniejszym jest zdziercą; lecz kto nienawidzi wymuszonych datków, długo żyć będzie.” (Księga Przysłów 28.16) 


Jeśli politycy prześcigają się w obietnicach, ile mogą i są w stanie dać obywatelom – nasza odpowiedź powinna brzmieć: A komu chcecie to odebrać

 

Rolą państwa nie jest ingerencja w prywatną własność obywateli. Pismo mówi, że jednym zadań ziemskiej władzy jest ochrona własności obywateli, by kradzież była nieopłacalna i sprawiedliwie karana. I na ten cel państwo ma prawo pobierać podatki. Jeśli jest inaczej, jeśli obywatele czują, że ich własność jest poważnie zagrożona, wtedy zamiast koncentrować się na pomnażaniu dóbr, koncentrują się na chronieniu przed państwem tego, co posiadają.

 

Dlatego Pismo zachęca nas do modlitwy za ludzi mających władze, abyśmy mogli wieść cichy i spokojny żywot i cieszyć się owocami pracy (1 Tes 4:11; 1 Tm 2:2). Musimy prosić o władzę, która respektuje prawo własności obywateli, suwerenność rodziny czy Kościoła. Musimy modlić się o odsunięcie od władzy ludzi, którzy szanują prawo własności obywateli.

 

R.J. Rushdoony napisał: „Państwo jako instytucja ochrony porządku publicznego ogranicza się do radzenia sobie ze złem, a nie kontrolowania wszystkich ludzi (…) Jeśli przykazanie mówi „Nie kradnij”, oznacza to, że prawo może interweniować tylko w przypadku kradzieży; nie może zarządzać ani dysponować uczciwie nabytą własnością”.

 

PAŃSTWO I KRADZIEŻ

 

Król umacnia kraj prawem; kto ściąga wiele podatków, niszczy go.
(Księga Przysłów 29:4)


Biblia naucza, że jest możliwe, by państwo, władze stosowały wobec obywateli bezprawie, ucisk, niesprawiedliwość, np. poprzez odbieranie im nadmiernej części owoców ich pracy.


Kiedy król Achab zapragnął winnicy Nabota, mógł to nazwać „reformą rolną|, „zmianą stref”, ale żadna z tych nazw nie sprawiłaby, że byłoby to coś innego niż kradzież. Również, gdyby Achab opodatkował winnice w Izraelu tak, iż Nabot nie byłby w stanie spłacić należności – to również byłoby kradzieżą. Chociaż w dokumentacji w Urzędu Skarbowego nazywałoby się to „podatkiem rolnym”.


Bóg nie pozwala, by rządzący wkraczali do domów obywateli, do miejsc pracy obywateli, by zabierać im dajmy na to 40%  powierzchni rolnej, 40% dochodów w imię redystrybucji dóbr lub solidarności społecznej.

 

Takie działania możemy różnie nazywać w mediach, w słownikach ekonomii, ale wszyscy musimy się nauczyć podstawowej lekcji ekonomii i takiego słowa jak „kradzież”. Przykazanie „nie kradnij” wypisane palcem Bożym na tablicach Dekalogu oznacza poszanowanie prywatnej własności. I dotyczy również prezydenta, premiera i rządu. 

 

NAWRÓCENI ZŁODZIEJE

 

Odnieśmy to przykazanie do naszej codzienności.

 

W Kościele byli ludzie, którzy w przeszłości byli złodziejami. Paweł mówi:

 

Ef 4:28

Kto kradnie, niech kraść przestanie, a niech raczej żmudną pracą własnych rąk zdobywa dobra, aby miał z czego udzielać potrzebującemu.

 

Kościół jest miejscem dla nawróconych złodziei. Kim jest nawrócony złodziej? To człowiek, który z żalem przyznaje, że kradł. Ale żałuje nie dlatego, że został przyłapany, lecz dlatego, że kradzież jest buntem przeciwko Bogu i Jego porządkowi w świecie i uderza drugiego człowieka. Jest złamaniem największego przykazania o miłości Boga i człowieka.

 

Dlatego Paweł mówi, że sposobem zdobywania pieniędzy jest praca.

 

Oczywiście może ktoś odziedziczyć majątek, wygrać na loterii, otrzymać pieniądze w prezencie, lecz głównym sposobem, w jaki Bóg chce, abyśmy zdobywali pieniądze, jest praca. Jeśli ktoś jej nie ma, to jego pracą powinno być poszukiwanie pracy.

 

POŻYCZANIE I NIEZWRACANIE

 

Formą kradzieży nie jest jedynie włamanie lub wyniesienie towaru ze sklepu, cudzego mieszkania, włamanie się na konto bankowe lub wyjęcie portfela z kieszeni pasażera w tramwaju.

 

Kradzieżą jest również sprzedaż lub kupno rzeczy, o których wiesz, że pochodzą z kradzieży.

 

Formą kradzieży jest np. pożyczenie od kogoś danej rzeczy i nie zwrócenie jej. Czasami zbyt lekko podchodzimy do tego, bo pożyczyliśmy daną rzecz od rodziny lub przyjaciela, a nie z wypożyczalni aut. Jeśli pożyczasz od kogoś np. pieniądze, to zwróć je w umówionym terminie.

 

Jeśli pożyczasz jakąś rzecz, zwróć ją w tym samym stanie, w którym otrzymałeś. Jeśli ją uszkodziłeś, po prostu albo napraw na swój koszt, albo kup nową.

 

Formą kradzieży jest świadome zatrzymywanie rzeczy, pieniędzy, które należą do kogoś innego. Np. widziałeś jak w sklepie ktoś upuścił na ziemię banknot 100 PLN i tego nie zauważył. Jeśli podniesiesz i nie zwrócisz właścicielowi, jesteś złodziejem. Niedawno ktoś mi zwrócił taki banknot.

 

Inny przykład: Kasjerka w sklepie, wydaje ci o 50 PLN za dużo lub nie kasuje ci jakiejś rzeczy. Jeśli ty to widzisz i nie reagujesz, jest to forma kradzieży.

 

Zatem formą kradzieży jest nieoddawanie ludziom ich własności oraz zatrzymywanie rzeczy, do których nie masz prawa.

KRADZIEŻ REPUTACJI

Inny przykład: kradzież reputacji i dobrego imienia czyjejś osoby.

Opinie w internecie pod czyimiś wpisami lub w rozmowach ze znajomymi o drugiej osobie, plotki, które rozsiewamy często są rozsiewane przez innych jeszcze dalej i szerzej. To forma odzierania bliźniego z szacunku, a więc forma okradania go.

Nasze negatywne słowa o kimś zaczynają żyć własnym życiem i nie można ich cofnąć.

Zakonnik Filip Neri (1515-1595) kiedyś udzielił pouczenia nowicjuszowi, który był winny plotkowania. Powiedział młodemu mnichowi, aby wziął poduszkę z pierzem na szczyt wieży kościelnej w wietrzny dzień i tam wypuścił wszystkie pióra na wiatr. Następnie musiał zejść z wieży, zebrać wszystkie pióra rozrzucone po okolicy i włożyć je z powrotem do poduszki.

Oczywiście mnich nie miał jak tego zrobić; mógł zebrać tylko kilka piór, co dobitnie mu pokazało jak działa plotka. Grzechy języka, łatwe do popełnienia, są strasznie trudne do odwrócenia.

W internecie obecnie łatwo o ten grzech. Ludzie po prostu bez namysłu obrażają drugich, okradając ich z honoru. To grzech przeciwko 8 przykazaniu.

PRACOWNIK I PRACODAWCA

 

Kolejna dziedzina, której dotyczy przykazanie Nie kradnij to praca.

Wykonuj pracę jako powołanie od Boga i służbę dla Boga.

Tt 2:9-10

Słudzy niech będą ulegli swoim panom we wszystkim, niech będą chętni, nie przeciwstawiają się, (10)  niech sobie niczego nie przywłaszczają, ale niech im dochowują całkowitej, niezawodnej wierności, aby we wszystkim byli ozdobą nauki Zbawiciela naszego, Boga.

Nie możemy mieć lekceważącego podejścia do pracy dlatego, że mamy przykrego szefa lub mało przyjaznych współpracowników. On odpowiada przed Bogiem za swoje niedbalstwo. Ale my za swoje.  

Gdy pracownik jest niedbały, leniwy i liczy, że pracodawca tego nie zauważy – to okrada pracodawcę z jego pieniędzy i czasu, dając mu w zamian niższą jakość niż się umawialiście.

Z drugiej strony Biblia mówi, że jeśli pracodawca nie płaci umówionego wynagrodzenia lub nie wypłaca na czas – jest to forma kradzieży.

Nie będziesz uciskał swego bliźniego i nie będziesz go obdzierał. Nie będziesz zatrzymywał u siebie przez noc do rana zapłaty najemnika. (Księga Kapłańska 19:13)

Jeśli jesteś pracownikiem, pracuj uczciwie i bądź lojalny wobec pracodawcy. Nie okradaj go z czasu za który ci płaci ani jakości pracy.

 

Jeśli jesteś pracodawcą, dbaj o uczciwą i terminową wypłatę umówionego wynagrodzenia dla pracownika.

 

KARY          

 

Jakie kary przewiduje Boże Prawo za kradzież?

 

Musimy też o tym powiedzieć, ponieważ kradzież, podobnie jak zabójstwo jest nie tylko grzechem, ale i przestępstwem. Są grzechy, które nie są przestępstwem np. brak szacunku do rodziców,  seksualna, lenistwo, pycha, plugawe słowa, różne grzechy serca, ale są grzechy, które są jednocześnie przestępstwem np. zabójstwo, porwanie, gwałt czy kradzież.  

 

Prawo Bożym rządzi zasada restytucji, czyli zwrot skonfiskowanego mienia oraz odszkodowanie dla osoby poszkodowanej ze strony winnego. Również Nowy Testament mówi o prawie do odszkodowania za poniesione krzywdy. Zacheusz w Ewangelii Łukasza po swoim nawróceniu stwierdza, że jeśli komuś coś był winien, to odda to w czwórnasób (Łk 19:8-9). Podobnie stwierdza Paweł w Liście do Filemona, gdzie prosi, by Filemon przyjął zbiegłego niewolnika Onezyma jako brata w Chrystusoie i że jest gotów zapłacić odszkodowanie za wszystko, cokolwiek Onezym ukradł Filemonowi  (Flm 18-19).

 

Ciekawe jest też to, że Prawo Mojżeszowe nie przewidywało kary więzienia dla człowieka, lecz raczej zwrot lub pracę na rzeczy osoby poszkodowanej, co nazywane jest w Biblii „niewolnictwem”. I ten rodzaj służby był zasadny, ponieważ był to sposób, aby winny pracował na rzecz tego, którego okradł, gdy nie był w stanie zwrócić mu ukradzionej własności. Dlatego Paweł mówi, by słudzy wiernie pracowali dla swoich panów jak dla Chrystusa.

 

Oczywiście nie było to niewolnictwo na tle rasowym, ponieważ Biblia potępia rasizm. Była to raczej forma rekompensaty strat, która polegała na pracy na rzecz poszkodowanego właściciela.

 

DŁUG WOBEC  BOGA

 

I ostatnia rzecz, ale najistotniejsza.

 

Omawiając ósme przykazanie, powinniśmy powiedzieć o naszych zobowiązaniach względem Boga.

 

Biblia mówi, że mamy dług. Zaciągnęliśmy dług wobec Boga poprzez nasze grzechy. Musisz ten dług spłacić. Jest jednak pewien problem. Nie jesteś w stanie tego zrobić! Zapłatą za grzech jest śmierć, w wymiarze fizycznym i wiecznym na wieki.

 

Dlatego ktoś inny musi zapłacić za Ciebie.

 

Uczynił to Jezus, bezgrzeszny Boży Syn, oddając swoje życie za ciebie.

 

Kol 2:13-14

(13)  I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; (14)  wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża.

 

Jeśli chcemy mieć darowany dług wobec Boga, musimy się zwrócić z wiarą i wyznaniem win do Chrystusa. Wówczas twój dług zostanie anulowany.

 

Ale pierwszym krokiem jest zrozumienie, że jesteś winny, że łamiesz 8 przykazanie, że masz dług do spłacenia wobec Boga i że nie jesteś w stanie tego zrobić!

 

Co byś powiedział, gdybym cię zapytał: Co z twoim długiem? Co z twoimi grzechami? Są ci darowane? Czy są anulowane? Na jakiej podstawie?

 

Jeśli wskażesz na swoje uczynki, zasługi, moralność, odpowiem, że nadal masz dług. To nie jest waluta, którą Bóg przyjmuje, byś spłacił zadłużenie.

 

To tak jakbyś miał dług na milion dolarów i próbował go spłacić kilkoma posklejanymi groszami, które akurat zapodziały ci się w kieszeni.

 

Dlatego nie kpijmy sobie z Boga.

 

Jedynym sposobem darowania nam długu jest okup Jezusa zapłacony Ojcu.

(45) Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu. (Ewangelia Marka 10:45)

Wyznaj Bogu: złamałem Twoje Prawo. Jestem przestępcą, który zasługuje na Sąd. A jedynym sposobem, abym go uniknął i miał darowany dług, przebaczenie win – jest zwrócenie się ze szczerą wiarą do Jezusa.

I kiedy to uczynisz, On obiecuje:

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto wierzy we mnie, ma żywot wieczny. (J 6:47)

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota. (J 5:24)