Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James B. Jordan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James B. Jordan. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lipca 2026

Problem "antysemityzmu" - James B. Jordan

Zanim przejdę do 11. rozdziału Listu do Rzymian i jego znaczenia w kontekście nowotestamentowego proroctwa, chcę przedstawić swoje przemyślenia na temat problemu „antysemityzmu”.

Po pierwsze, bardzo niewielu współczesnych Żydów jest Semitami, a bardzo niewielu Semitów jest Żydami, dlatego termin „antysemityzm” jest bardzo mylący. W języku angielskim jednak „antysemita” oznacza „przeciwnika współczesnych Żydów”, i w tym znaczeniu będę go tutaj używał.

W poniższych rozważaniach jestem dłużnikiem prac René Girard. Girard jest liberalnym chrześcijaninem, który przeprowadził znakomite badania nad zjawiskiem kozła ofiarnego w religii i kulturze. Nie zgadzam się z nim pod każdym względem, ale jego książka The Scapegoat (Baltimore: Johns Hopkins Press, 1986) dostarczyła mi poniższych spostrzeżeń.

Kiedy w społeczeństwie nadchodzą trudne czasy, ludzie szukają kogoś, kogo mogliby obwinić. Mogliby obwinić samych siebie i powiedzieć: „Bóg karze nas za nasze własne grzechy”, ale ponieważ ludzie są źli, nie mówią tego. Zamiast tego szukają winnych i mówią: „Wszystko było dobrze, dopóki ci ludzie się nie pojawili. Są inni, a więc są przestępcami, i dlatego to oni są winni tym nieszczęściom i katastrofom”.

W czasach kryzysu ludzie zwracają się przeciwko obcym i przybyszom. W dzisiejszej Rumunii w ten sposób traktowani są Cyganie. W całej historii zarówno Żydzi, jak i Cyganie często byli czynieni kozłami ofiarnymi problemów społeczeństwa. Dzieje się tak dlatego, że są inni. Mają własne prawa i zwyczaje. Nie mieszają się łatwo z innymi ludźmi. Wydają się irytujący, ponieważ ich zwyczaje są obce. Ludzie podejrzewają ich o dziwaczne praktyki, takie jak kazirodztwo, kradzież dzieci, zatruwanie studni i tym podobne rzeczy.

Ludzie chcą czuć się lepsi od innych. Dorastałem na dawnym amerykańskim Południu i postawa biednych białych ludzi była taka: „Jeśli nie jesteśmy lepsi od czarnuchów, to nie jesteśmy lepsi od nikogo”. Powodem praw Jima Crowa było sprawienie, by biedni biali czuli się lepsi od czarnych. Wielu wykształconych białych chrześcijan nie sympatyzowało z tymi prawami, ale tacy dobrzy ludzie stanowili mniejszość. Demokracja pozwala rządzić motłochowi, ponieważ umożliwia demagogom odwoływanie się do tłumu. To zjawisko odgrywa również rolę w ciągłych prześladowaniach Cyganów i Żydów.

Ale jest jeszcze coś więcej. Girard pokazuje, że zazdrość odgrywa wielką rolę w mechanizmie kozła ofiarnego. Bogaci są podziwiani i naśladowani przez społeczeństwo, lecz kiedy upadają, wszyscy spieszą, by się z nich cieszyć. Doświadczył tego Job i wystarczy czytać gazety, by zobaczyć, jak traktuje się „bogatych i sławnych”, gdy upadają. Historycznie Żydzi byli ludem zdyscyplinowanym i zapobiegliwym, co oznacza, że często posiadali majątek, a to oznacza, że stawali się obiektem zazdrości, choć zazwyczaj nie podziwu.

A teraz dochodzi katastrofa. Tłum chce znaleźć winnego. Obwinia obcych — Żydów. Obwinia tych, wobec których chce czuć się wyższy — Żydów. Obwinia tych, którym zazdrości — Żydów. Gdy po I wojnie światowej nastały trudne czasy w Niemczech, tłum z łatwością zwrócił się przeciwko Żydom, Cyganom, Polakom, katolikom i pobożnym ewangelikalnym chrześcijanom — wszystkim ludziom, którzy byli „inni”.

To już samo w sobie jest wystarczająco złe, ale pojawia się jeszcze jeden czynnik. W przeciwieństwie do Cyganów Żydzi twierdzą, że są dalszym rasowym wyrazem Bożego narodu wybranego. Tego rodzaju twierdzenie jest naturalnie obraźliwe dla innych ludzi. Sytuacja staje się jeszcze gorsza, gdy Kościół przyłącza się do tego twierdzenia.

Krótko mówiąc, argumentuję, że przyznając współczesnym Żydom uprzywilejowane miejsce w historii i proroctwie, Kościół raczej wzmacniał niż osłabiał fundament antysemityzmu i prześladowań. Gdyby Kościół stanowczo utrzymywał, że roszczenie Żydów jest mitem i że Żydzi nie różnią się od żadnej innej wyjątkowej grupy społecznej, prześladowania Żydów mogłyby być łagodniejsze. Żydzi byliby traktowani jak Cyganie. Nadal byliby prześladowani, ale być może nie tak dotkliwie.

Oczywiście jedynym prawdziwym i trwałym rozwiązaniem problemu prześladowań jest to, by Kościół wykonywał swoją pracę przemieniania ludzi w życzliwe i miłosierne istoty ludzkie. Ale dopóki nie będziemy mieć chrześcijańskiego świata, będą istnieć prześladowania. Wierzę, że futurystyczne rozumienie 11. rozdziału Listu do Rzymian — zarówno w wersji premillenialistycznej, jak i postmillenialistycznej — zniekształca społeczne postrzeganie Żydów i wystawia ich na prześladowania, gdy nadchodzą trudne czasy.

źródło: The Future of Israel Re-examined by James B. Jordan Biblical Horizons, No. 27 July, 1991.

sobota, 27 czerwca 2026

Człowiek jako homo adorans

„Adam został stworzony nie jako homo sapiens, ale jako homo adorans, czyli człowiek, który czci. Jego głównym i najważniejszym celem było czcić Ojca tak, jak Syn i Duch czczą Ojca. I jak Ojciec odbiera cześć od dwóch, a nie jednego wewnątrz Trójcy, tak stworzenie potrzebowało dwóch czcicieli, a nie jednego. Ewangelia Jana 4:23 stwierdza, że Ojciec szuka czcicieli, którzy będą oddawali Mu cześć w prawdzie (jak Syn) i w duchu (jak Duch). Nabożeństwo ma miejsce tam, gdzie gromadzi się „dwóch lub trzech”. Nabożeństwo wymaga „dwóch świadków”. Oczywiście, możemy oddawać cześć Bogu w pojedynkę, prywatnie, ale nigdy nie będzie to najlepsza bądź najwyższa forma nabożeństwa. Aby nabożeństwo w Ogrodzie było kompletne, Adam potrzebował pomocnika w sprawowaniu liturgii. Sam fakt, że Ewa została stworzona po to, aby stanowić liturgiczną pomoc, wskazuje, że Adam przewodził w nabożeństwie”.

- James Jordan 

niedziela, 21 czerwca 2026

Nabożeństwo jako uczta weselna

"Według Biblii nabożeństwo w świątyni, czyli nabożeństwo w niebiosach, jest zawsze „ucztą weselną”, której towarzyszą sakramenty. Kościoły protestanckie pomniejszyły znaczenie Wieczerzy Pańskiej, obchodząc ją bardzo rzadko – raz w roku, raz na kwartał lub raz na miesiąc. 

Protestanckie nabożeństwa, które koncentrują się na kazaniu, są jedynie uroczystymi grupami biblijnymi. Z biblijnego punktu widzenia trudno spierać się o to, że kobiety nie mogą nadzorować takich nabożeństw czy nauczać w ich trakcie. No bo czemuż kobiety nie mogłyby uczyć mężczyzn Biblii? Debora przecież nauczała. Jeśli sednem nabożeństwa jest posługa prorocka, a nie kapłańska, to nie ma dobrych przesłanek biblijnych, aby wykluczyć prorokinie z przewodniczenia nabożeństwu. Jeżeli sakramenty postrzega się jako zwykły dodatek do spotkania prorockiego, to trudno znaleźć biblijny powód, żeby kobieta nie przewodniczyła także Wieczerzy Pańskiej. Z takim sposobem myślenia protestanci nie są w stanie właściwie odczytać biblijnych faktów. 

Według Biblii sednem nabożeństwa zawsze są sakramenty, czyli posiłek przymierza. Ten posiłek należy do domeny kapłańskiej, a nie prorockiej. Kiedy pojmiemy to, wtedy stanie się oczywiste, że tylko mężczyźni mogą przewodniczyć posiłkowi odnowienia przymierza".

- James B. Jordan

poniedziałek, 23 lutego 2026

Tradycja i osobista więź z Bogiem

Istnieje ważna różnica pomiędzy pójściem za tradycją a posłuszeństwem Pismu Świętemu, podobnie jak między filozofią a chrześcijaństwem. 

Weźmy na przykład Adama w ogrodzie. Upadek Adama nie polegał na złamaniu jakiejś zasady moralnej. 

Adam upadł, bo był nieposłuszny wypowiedzianemu Słowu Bożemu. 

Chrześcijaństwo jest osobiste i więź między Bogiem i człowiekiem jest osobista. Oznacza to, że Bóg mówi a człowiek słucha i jest posłuszny. Grzech to bunt, a nie „niemoralność”. Kiedykolwiek tradycje Kościoła stają się „Tradycją”, wówczas ten osobisty i słowny charakter naszej wiary zostaje podważony. 

Nie ważmy się zapominać, że tradycje zawsze podlegają testowi Pisma Świętego.

- James B. Jordan, Pułapka liturgiczna

piątek, 20 lutego 2026

Dwuetapowe chrześcijaństwo - James B. Jordan

James B. Jordan

Obrządek konfirmacji w Kościołach luterańskich i reformowanych (również w niemieckich Kościołach reformowanych i historycznym anglikanizmie) jest zwykłą modlitwą błogosławieństwa w intencji młodzieży i rozesłaniem ich jako żołnierzy Chrystusa. Niestety, jest to też zwykle czas kiedy młodzież zostaje dopuszczona do Wieczerzy Pańskiej. (Podczas gdy Bóg już dopuścił ich do Stołu w chrzcie!) W tym czasie młodzież nabywa również prawa głosu. Biblijnie patrząc, taki rytuał dojrzałego członkostwa w Kościele powinien mieć miejsce w wieku lat dwudziestu (Lb 1:3). 

Jednakże w Kościele rzymskokokatolickim i anglokatolickim bierzmowanie jest drugim działaniem łaski. (Prawosławni bierzmują dzieci przy chrzcie.) Bierzmowania może udzielić jedynie biskup – ksiądz/pastor nie może tego zrobić. Biskup musi reprezentować nieprzerwaną sukcesję apostolską. Przez jego ręce spływa nowa łaska. Ci, którzy nie przyjęli bierzmowania, są często postrzegani jak niedojrzałe dzieci. 

Dwuetapowe chrześcijaństwo jest jedną z najstarszych herezji. Apostołowie zwalczali ją w całym Nowym Testamencie. Herezja dwuetapowego chrześcijaństwa jest przejawem gnostycyzmu. 

Aby dwuetapowe chrześcijaństwo w ogóle mogło działać, konieczne jest założenie, że ktoś może być chrześcijaninem bez posiadania pełni Chrystusa. Oznacza to, że Chrystus jest podzielony. Zwykli wierzący posiadają jedynie część Chrystusa, podczas gdy „duchowi” mają Go w całości. Zwykli wierzący posiadają jedynie Chrystusa, a „duchowi” posiadają Ducha. Apostoł Paweł wytrwale zwalczał takie podejście, podkreślając, iż w Nowym Stworzeniu wszyscy są w Chrystusie, a jeśli jesteś w Chrystusie – to jesteś też i w Ojcu i w Duchu. Nie ma więc żadnych różnic w tym względzie pomiędzy Żydem i Grekiem, kobietą i mężczyzną, księdzem i świeckim. Albo jesteś w Chrystusie, albo poza Nim. Oczywiście są też różne powołania, różne urzędy, różne dojrzałości – ale nie ma rozróżnienia na wierzących pierwszej i drugiej klasy. 

Serce jest grzeszne. Wywyższanie ponad brata jest grzechem, który od dwóch tysięcy lat usiłuje podzielić Kościół. Na początku gnostycy dzielili wierzących na wiernych duszy i wiernych duchowi. Współcześni charyzmatycy i zielonoświątkowcy (z pewnymi szlachetnymi wyjątkami) dzielą Kościół na ochrzczonych w Duchu i pozbawionych Ducha. „Superkalwiniści” dzielą Kościół na tych, którzy są błogosławionymi posiadaczami bezbłędnych wyznań wiary i którzy mogą przystąpić do Wieczerzy i na tych, którzy tacy nie są i nie mogą brać Wieczerzy. Anglokatolicy i rzymscy katolicy dzielą Kościół na tych, którzy otrzymali drugie działanie łaski z rąk biskupa reprezentującego sukcesję apostolską i na tych, którzy tej łaski nie dostąpili. 

Taka praktyka jest bardzo zła – już nawet pobieżna lektura listów apostoła Pawła o tym zaświadcza. „Superkalwiniści” również błądzą w swojej praktyce, ale przynajmniej nie podbudowali jej fałszywą teologią. Kiedy anglokatolicy czynią z bierzmowania i z sukcesji apostolskiej narzędzie drugiego etapu życia chrześcijańskiego – w praktyce, ustanawiają herezję.

* Tekst pochodzi z książki autora pt. "Pułapka liturgiczna" (premiera: wiosna 2026, Wydawnictwo Trinity), tłum. Marek Kmieć

foto: Pexels.com

czwartek, 19 lutego 2026

Cud podczas jedzenia

"W biblijnym i reformowanym podejściu, nigdy nie ma niczego na stole/ołtarzu oprócz chleba i wina. Nie ma też – i nie powinno być – żadnej konsekracji. Przyjmujemy Chrystusa w samym akcie spożywania chleba i wina, ale kiedy chleb znajduje się na stole lub jest w rękach pastora, albo w twojej ręce – jest niczym więcej jak tylko zwykłym chlebem. Cud ma miejsce podczas jedzenia, a nie na stole". 

 James B. Jordan, Pułapka liturgiczna

piątek, 6 lutego 2026

Zniekształcona Maria

"Nigdzie ani w listach Nowego Testamentu ani w Dziejach Apostolskich nie znajdziemy nawet najmniejszej wzmianki o wywyższeniu Marii w nabożeństwie Kościoła. 

Nie ulega wątpliwości, że Maria jest jednym z wielkich świętych w Biblii, podczas gdy wielu protestantów niestety boi się zauważyć jej roli w historii odkupienia. 

Jednakże nigdzie nie widzimy Marii jako doradczyni czy konsultantki świętych czy Kościoła na jakimkolwiek etapie historii Nowego Testamentu. W szczególności nie było jej na soborze w Jerozolimie, o którym czytamy w Dziejach Apostolskich 15. Najwyraźniej nie ma być traktowana jako doradczyni czy konsultantka Kościoła. Również późniejsze nowotestamentowe listy nie wspominają nic o oddawaniu jej czci w nabożeństwie po jej śmierci (lub o jej „wniebowzięciu”). 

Nie ma żadnej wzmianki w Biblii o tym, że odkupieńcze dzieło Chrystusa sprawiło, że Maria została poczęta bez grzechu (pogląd Rzymu) czy też, że była chroniona przed grzechem całe swoje życie (pogląd prawosławia). Ani jedno, ani drugie podejście nie odnosi się z szacunkiem do Marii. Jest na odwrót: wielce ją znieważa. Na pewno byłby to przyczynek na niekończący się ból i smutek dla niej, gdyby tylko widziała jak jej osoba jest zniekształcona i znieważana. W niebie jednak nie doświadczamy takich smutków".

James B. Jordan, Pułapka liturgiczna

środa, 4 lutego 2026

Nie ufaj swojej intuicji

"Nie wolno nam bić pokłonów naszym ciałem przed jakimkolwiek religijnym przedmiotem wykonanym przez człowieka. Biblia milczy też w temacie „święcenia” urządzeń technologicznych lub innych ludzkich wytworów przed dopuszczeniem ich do religijnego użytku. Pismo Święte zapowiada srogi sąd nad Kościołami, które lekceważą to przykazanie (Wj 20:4-6). 

Bóg zna nas lepiej niż my sami. Moja usilna prośba do wszystkich w kręgach Kościoła rzymskokatolickiego, prawosławnego i anglokatolickiego brzmi jak za czasów reformacji: Nie ufajcie swojej intuicji – poddajcie się Słowu Bożemu. On jeden wie, co dla nas najlepsze – my nie". 

 - James B. Jordan, Pułapka liturgiczna

wtorek, 24 czerwca 2025

Wino i powrót do Ogrodu - James B. Jordan

James B. Jordan 

Niestety, przez całą historię Kościoła ludzie odrzucali możliwość powrotu do Ogrodu i picia wina z Bogiem. 

Przez stulecia Kościół nie podawał kielicha świeckim, a protestanci nigdy nie odzyskali radości cotygodniowego celebrowania Wieczerzy Pańskiej. 

Wielu protestantów odmawia wina i zadowala się sokiem winogronowym. 

Dostaliśmy pozwolenie na powrót do Ogrodu, ale odmawiamy.

piątek, 21 marca 2025

Utykający Kościół

           

"Drugą nagrodą (Jakuba) było zwichnięte biodro, z powodu którego Jakub do końca życia utykał (Rdz 32:25-32). Przy czym utykanie nie było znakiem przegranej, lecz zwycięstwa. Świadczą o tym następujące słowa: „A gdy przechodził przez Peniel, wschodziło nad nim słońce, on zaś utykał z powodu biodra swego” (Rdz 32:31). Kiedy Jakub przeprawiał się przez rzekę do Ziemi Obiecanej, wzeszło nad nim słońce – znak zwycięstwa i mocy (Sdz 5:31; 8:4 i 13; Obj 1:16). Utykanie przypominało Jakubowi o odniesionym zwycięstwie.

Jakub mógł tak zinterpretować zwichnięte biodro, gdyż znał obietnicę Boga, zapisaną później w Księdze Rodzaju 3:15, że Mesjasz zmiażdży głowę węża, a wąż ukąsi go w piętę. Co lepsze: zraniona pięta czy zmiażdżona głowa?

Kościół zawsze utyka, gdyż ma zranioną nogę. Zawsze towarzyszą mu jakieś nieporozumienia, wewnętrzne walki, nieodpowiednie zachowanie, problemy. Bywa to bardzo frustrujące, zwłaszcza kiedy patrzymy na równo maszerujące oddziały szatana. Wygląda na to, że nie utykają. Posuwają się do przodu śmiało i odważnie, realizując swoje plany w jedności i porządku. Takie powstaje wrażenie.

Jednak z perspektywy wieczności wygląda to inaczej. Głowa wroga jest zmiażdżona. Armia szatana może mieć mocne nogi i dobrze maszerować, ale nie posiada głowy, która by ją jednoczyła. Brak jej też cierpliwości i wytrwałości. Kiedy historia już się zakończy, to równy marsz wroga okaże się całkowitą klęską, ponieważ żadna armia nie może wygrać wojny bez koordynującej jej działań głowy.

A Kościół? Jego Głowa żyje! Kieruje utykającym Ciałem przy pomocy Ducha Świętego. To, co jawi się jako chaos, z perspektywy wieczności objawi się jako piękny taniec, który pociągnie za sobą cały świat. Utykający Kościół zwycięży, gdyż pozbawiona głowy armia musi zginąć.

Utykanie Jakuba, choć bolesne, miało mu przypominać o zwycięstwie w walce z Bogiem. Był to znak przynależności do Królestwa Bożego i zapowiedź ostatecznego zwycięstwa Bożego ludu". 

- James B. Jordan, Pradawni święci (premiera: kwiecień 2025)

czwartek, 13 marca 2025

Więksi od Jana Chrzciciela

"Największym z proroków był Jan Chrzciciel (Mt 11:11). Dlaczego? Ponieważ zobaczył Anioła Jahwe, Jezusa Chrystusa, twarzą w twarz i poznał Jego imię. 

Jednak nawet najmniejszy chrześcijanin jest większy od Jana, ponieważ w Chrystusie zasiadamy w okręgach niebieskich po prawicy Boga i mamy dostęp do Niego w modlitwie o każdej porze dnia i nocy (Ef 2:6; Hbr 9:7; 10:19-22; 2 Kor 3:18). 

Czy doceniamy ten przywilej? A może traktujemy go jako coś oczywistego, co nam się po prostu należy? Życie Abrahama i Jakuba uczy, że jeśli chcemy w pełni cieszyć się tym przywilejem, musimy nauczyć się cierpliwej, pokornej i walecznej wiary, ufając, że nasze utykanie, kiedy dojrzeje w Chrystusie, zmieni się w wieczny taniec".

- James B. Jordan, Pradawni święci

środa, 26 lutego 2025

Radość dzięki Ewangelii

"Jakub odzyskał radość życia dopiero dzięki ewangelii – dobrej nowinie, że Józef żyje i jest panem Egiptu – ten, który „umarł”, ożył i zasiadł na tronie. Kiedy bracia „powtórzyli mu wszystkie słowa Józefa, które wypowiedział do nich, i gdy ujrzał wozy, które posłał Józef, aby go przewieziono, ożywił się duch Jakuba, ojca ich” (Rdz 45:27). Dobra nowina wyrwała Jakuba z letargu i zgryzoty, w których trwał przez wiele lat".

- James B. Jordan, Pradawni święci

wtorek, 18 lutego 2025

Wojny bogów

"Z historii Wieży Babel wynika, że pierwotnie istniała na świecie tylko jedna pogańska religia, a Bóg swoim działaniem doprowadził do zróżnicowania i rozmnożenia kultów. I chociaż wszystkie pogańskie religie mają te same podstawowe założenia, to jednak każda z nich różni się jakoś od pozostałych. Jedna czci Zeusa i jego rodzinę, inna Jowisza i jego zastępy. Jeden naród woli Baala, inny Kemosza bądź Molocha, a jeszcze inny Amona-Ra. Jedna grupa socjalistycznych rewolucjonistów podąża za Marksem i Leninem, inna za Marksem i Mao, jeszcze inna za Marksem i Castro, kolejna za Marksem i Ho Chi Minhem lub Adolfem Hitlerem. Z chrześcijańskiego punktu widzenia między pogańskimi religiami nie ma wiele różnic, ale z punktu widzenia ich wyznawców różnice między nimi są jak najbardziej istotne. Każdy pogański naród ma swoich bogów, o których toczy wojny".

- James B. Jordan, Pradawni święci

Zróżnicowanie języków

"Zróżnicowanie języków przy budowie Wieży Babel samo w sobie nie było przekleństwem. Oznaczało rozproszenie pogańskich religii i dopiero to było sądem nad budowniczymi Wieży. To, że Bóg już nigdy nie pozwoli bezbożnym utworzyć ogólnoświatowej koalicji, jest pocieszeniem i błogosławieństwem dla chrześcijan. Niezależnie od wkładanych w to starań i wysiłku pogańskie marzenie o ateistycznych narodach zjednoczonych skazane jest na porażkę. Przyszłość należy do prawdziwej wiary".

James B. Jordan, Pradawni święci

środa, 12 lutego 2025

Przekształcanie Bożego świata

"Rysunek wykonany przez dziecko może być uznany za bardzo dobry, ale taki sam rysunek wykonany przez dorosłego nie zasługuje już na taką ocenę. 

Oznacza to, że dzieła ludzkie nie są wieczne, a z czasem muszą być zastąpione nowymi". 

- James B. Jordan, Pradawni święci

Stosunek do pracy

"Wszyscy ludzie, zarówno wierzący, jak i odstępcy, nieustannie naśladują Boga, wykonując swoje codzienne prace. Dlatego ostateczne rozróżnienie między nimi nie następuje na podstawie samego faktu wykonywania pracy, lecz na podstawie stosunku do pracy i wiary, która jej towarzyszy".

- James B. Jordan, Pradawni święci

niedziela, 13 października 2024

Bóg jako Skała - James B. Jordan

Najlepszy sposób na rozpoczęcie naszego studium [symboliki skał, kamieni i klejnotów - dop. tłum.], to spojrzeć na Boga, Opokę naszego zbawienia. Kluczowym fragmentem, od którego zaczniemy, jest Księga Powtórzonego Prawa 32 rozdział, który nazwać można Pieśnią Skały, choć zazwyczaj nazywany jest Pieśnią Mojżesza, ze względu na to, że to właśnie Mojżesz ją napisał. Pamiętacie zapewne, że gdy Izrael wyszedł z Egiptu, Izraelici byli spragnieni, a Bóg powiedział Mojżeszowi, by uderzył skałę, z której popłynie woda. Obłok Boga opadł na skałę; a gdy Mojżesz uderzył w skałę laską sądu, przeszła ona przez obłok. W ten sposób Bóg przekazał ludowi, że przyjmie na Siebie sąd, na który oni zasłużyli i że gdy to zrobi zostanie im dana żywa woda. Bóg powiedział im więc, że On jest ich Skałą i da im wodę (Wyjścia 17:2-6). Naturalnie, gdy Bóg Skała zawarł przymierze z Izraelem, wyrył je na kamieniu (Wyjścia 24:12). 

Przez wiele lat po tym wydarzeniu Izrael wędrował po pustyni. Pustyni, która była pełna skał i wielkich kamieni. Otaczały Izraela, gdy wędrował i otaczały lud, gdy zebrał się wokół Mojżesza by wysłuchać pieśni w Księdze Powtórzonego Prawa 32. 

“Będę bowiem głosił imię PANA. 
Uznajcie wielkość naszego Boga. 
On jest Skałą, a jego dzieło jest doskonałe, 
Bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwe. 
Jest Bogiem prawdziwym i bez nieprawości, 
Sprawiedliwym i prawym".
(Powtórzonego Prawa 32:3-4).

Innymi słowy, Bóg jest stały i niezawodny dla Swego ludu. Niczym skała, Bóg nie zmienia się z dnia na dzień, z chwili na chwilę. 

“Lecz Jeszurun utył i wierzgał – 
Otyłeś, obrosłeś w tłuszcz, zgrubiałeś; 
Opuściłeś Boga, który cię uczynił, 
I lekceważyłeś Skałę swego zbawienia. 
 Pobudzili go do zazdrości obcymi bogami, 
Rozdrażnili go obrzydliwościami. 
O Skale, która cię spłodziła, zapomniałeś,
 I zapomniałeś Boga, swego Stwórcę”. (Powtórzonego Prawa 32:15-16,18). 

Mojżesz powiedział im, że Bóg ich opuści jeśli zwrócą się do innych “skał”: 

“Jakże mógłby jeden gonić tysiąc 
I dwóch zmusić do ucieczki dziesięć tysięcy, 
Gdyby ich Skała nie zaprzedała ich 
I PAN ich nie wydał? 
Bo ich skała nie jest jak nasza Skała, 
Nasi wrogowie sami są sędziami”.
(Powtórzonego Prawa 32:30-31) 

Bogowie innych narodów są jak małe skały, bez większej wartości. Izrael popełniłby głupstwo opuszczając Prawdziwą Skałę, ponieważ z czasem Bóg zniszczyłby te kamyczki. 

“I powie: Gdzie są ich bogowie? 
Ta skała, w której pokładali ufność?” 
(Powtórzonego Prawa 32:37) 

Gdy narodził się Samuel, jego matka Anna chwaliła Boga jako jej Skałę: 

“Nikt nie jest tak święty jak PAN. Nie ma bowiem nikogo oprócz ciebie i nikt nie jest taką skałą jak nasz Bóg” (1 Samuela 2:2). 

Dawid również chwalił Boga jako jego Skałę: 

“Powiedział: PAN jest moją skałą, moją twierdzą i moim wybawicielem. Bóg moją opoką, której będę ufał, moją tarczą i rogiem mojego zbawienia, moją wieżą i moją ucieczką, moim zbawicielem; wybawiasz mnie od przemocy. Bo któż jest Bogiem oprócz PANA? Któż skałą oprócz naszego Boga? PAN żyje, niech będzie błogosławiona moja skała, niech będzie wywyższony Bóg, skała mojego zbawienia.” 
(2 Samuela 22:2-3,32,47).

Psałterz pełen jest odniesień do Boga jako naszej Skały: 

“Do ciebie wołam, PANIE, Skało moja; nie bądź głuchy na moje wołanie“ (Psalm 28:1).

“Nakłoń ku mnie swego ucha, czym prędzej mnie ocal; bądź mi mocną skałą, domem obronnym, abyś mnie wybawił.  Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą” (Psalm 31:2-3).

“Powiem Bogu, mojej skale: Czemu o mnie zapomniałeś?  Czemu chodzę smutny z powodu ucisku wroga?”  (Psalm 42:9) 

“Chodźcie, śpiewajmy PANU,  wykrzykujmy radośnie skale naszego zbawienia". (Psalm 95:1; por. również 61:23; 62:7; 71:3; 89:26; 92:15; 94:22). 

Izajasz również nazywa Boga Skałą Izraela: 

“A ponieważ zapomniałeś o Bogu twojego zbawienia i nie pamiętałeś o skale twojej mocy...” (Izajasza 17:10)

“Pokładajcie nadzieję w PANU na wieki, bo JEHOWA BÓG jest wieczną skałą” (Izajasza 26:4; por. 30:29; 44:8).

Możemy podsumować to, co Biblia mówi o Bogu jako naszej Skale zauważając pięć rzeczy. 

Po pierwsze, skała wskazuje na siłę. Skała jest twarda i mocna, a jeśli jest skałą wielką, jest również praktycznie niezniszczalna. 

Po drugie, Bóg prezentuje Siebie jako skałę, w której można się ukryć, fortecę. Bóg umieścił Mojżesza w rozpadlinie skalnej, aby uchronić go przed pochłaniającą chwałą Pana (Wyjścia 33:22); a jako że ta skała często określana jest jako miejsce “obok Mnie”, komentatorzy często łączą ją z Jezusem Chrystusem, naszym Obrońcą. 

Po trzecie, Bóg jako Skała wskazuje na sąd. Jeżeli spadnie na ciebie wielka skała, zostaniesz zmiażdżony, a taką właśnie sądną skałą jest Bóg. Jezus nazwał siebie “kamieniem, który odrzucili budujący” i powiedział, że “każdy, kto upadnie na ten kamień, roztrzaska się” (Łukasza 20:17-18). Upadek na Kamień i roztrzaskanie jest obrazem zbawienia, ale Kamień spadający na ciebie jest obrazem sądu. Możemy przy okazji przypomnieć sobie, że wyznaczoną metodą egzekucji w Biblii było ukamienowanie (Powtórzonego 13:10 itd.). Danielowa wizja historii świata pokazała Królestwo Chrystusa jako “kamień odcięty bez pomocy rąk”, który miał uderzyć i roztrzaskać królestwa świata (Daniela 2). W niejasnym fragmencie, święci radują się, gdy dzieci Babilonu zostają roztrzaskane o skałę (Psalm 137:9) - ale w świetle Ew. Łukasza 20:18 musimy zadać sobie pytanie - czy wskazuje to na zniszczenie, czy zbawienie? Jako że Kościół zawsze widział wody chrztu jako wody sądu prowadzącego do zbawienia, chrzcielnice często wykonywane były z kamienia. 

Po czwarte, Bóg jako nasza Skała jest fundamentem Swojego domu, Swojego Królestwa. Mądry człowiek buduje swój dom na tej Skale (Mateusza 7:24-25). Chrystus jest najważniejszym kamieniem węgielnym, a my jesteśmy żywymi kamieniami (Efezjan 2:20; 1 Piotra 2:6). 

Po piąte, potężna skała daje cień, obraz Bożej opatrzności i ochrony. Widzieliśmy, że obłok chwały Boga dawał Izraelowi cień na pustyni (Izajasza 4:6; 25:4). A wielka, dająca cień skała jest jak ten właśnie obłok, w swoim kształcie i funkcji. 

Dzieci Boże, jako Jego obrazy, również są jak skały. Bóg jest Wielką Skałą, a my jesteśmy małymi skałami. Wspominałem już o tym jak my, jako żywe kamienie, jesteśmy zbudowani na fundamencie, którym jest Bóg. Jesteśmy Jego żywą świątynią. Księga Izajasza 32:2 mówi o wzajemnej posłudze Chrześcijan jako skał: “I ten mężczyzna będzie jak zasłona przed wiatrem i jak schronienie przed burzą; jak strumienie wód w suchym miejscu, jak cień wielkiej skały w spragnionej ziemi".

Najbardziej znany fragment, który o tym mówi to Mateusza 16:18, “Ja ci też mówię, że ty jesteś Piotr, a na tej skale zbuduję mój Kościół.” Imię Piotr oznacza skałę, ale nie jest tym samym słowem co słowo określające Skałę, na której Chrystus buduje Swój Kościół. To drugie słowo oznacza “wielką skałę” lub “opokę, fundament". Piotr jest więc małą skałą, “odłamkiem Prawdziwej Skały”.

Powyższy tekst jest fragmentem książki "Through New Eyes" (s. 69-73).
tłum. Mikołaj Woźny

środa, 11 września 2024

Zwierzęta czyste i nieczyste w Biblii - James B. Jordan

Co dokładnie czyniło pewne zwierzęta czystymi, a inne nieczystymi pod Starym Przymierzem? Niektórzy sugerowali, że chodziło o wartość odżywczą ich mięsa, ale to niemożliwe. Rozróżnienie czystych i nieczystych zwierząt znane było jeszcze przed Potopem, kiedy ludzie najwidoczniej nie jedli jeszcze mięsa. Po Potopie Bóg pozwolił Noemu spożywać mięso wszystkich zwierząt, bez ograniczeń co do gatunku (Rodzaju 9:3-4). Dopiero pod przymierzem Mojżeszowym nieczyste zwierzęta ogłoszono niejadalnymi. 

Odróżnienie czystych zwierząt od nieczystych musi więc być symboliczne. Jednak tu znów musimy być ostrożni. To nie ogólny sposób życia tych zwierząt czynił je czystymi lub nieczystymi. Biblia ma wiele dobrego do powiedzenia o orle. "Jak można się spodziewać, królewski wygląd orła oraz jego wyjątkowa siła są często podkreślane. Biblia opisuje imponujący zamach jego skrzydeł w locie, jego zatrważającą prędkość i jego charakterystyczny sposób nurkowania w celu atakowania swoich ofiar” (Elijah Judah Schochet, Animal Life in Jewish Tradition: Attitudes and Relationships, New York: Ktav Publishing House, 1984, s 39). Istotnie, jedną z twarzy cherubina jest twarz orła. A jednak orzeł jest zwierzęciem nieczystym. Podobnie jest w przypadku lwa, choć sam Chrystus nazywany jest lwem z plemienia Judy. A jednak lew jest nieczysty. Orzeł i lew są nieczyste w tym samym stopniu co psy i świnie, o których Pismo nie ma nic dobrego do powiedzenia. W dodatku, mimo swojej nieczystości, wąż jest w jednym wypadku wykorzystany do opisania plemienia Dana poprzez "pochlebną metaforę". Czysta koza ma niemniej odrażające nawyki od nieczystej świni. 

To oznacza, że musimy być niezwykle precyzyjni ustalając co dokładnie czyni jedne zwierzęta czystymi, a inne nieczystymi. To nie ich ogólne nawyki, to nie informacje z poezji, proroctw czy przysłów. Są to, natomiast, precyzyjne szczegóły wyłożone w Księdze Kapłańskiej 11 oraz w Księdze Powtórzonego Prawa 14. Lew był nieczysty, przypominając opętane przez szatana narody w jeden tylko sposób: Nie posiada rozdzielonych kopyt i nie przeżuwa. Poza tym jest wspaniałą i szlachetną bestią. 

W zasadzie główną cechą czystych zwierząt są ich stopy, w tym czy innym znaczeniu. Aby to zrozumieć musimy pamiętać, że ziemia pod Starym Przymierzem była przeklęta (Rodzaju 3:17). Ludzie nosili zwyczajowo buty i ceremonialnie istotne było, aby zmyć przeklęty piach ze stóp zanim weszło się do domu (Rodzaju 18:4, 19:2, 43:24; Sędziów 19:21; Łukasza 7:44; Jana 13:3-15). Święta ziemia, z której klątwa była zdjęta, wymagała stąpania boso (Wyjścia 3:5; Jozuego 5:15). 

Pamiętajmy, że zwierzęta są symbolami ludzi. Widzimy, że czyste zwierzęta lądowe noszą "buty", podczas gdy nieczyste zwierzęta lądowe ich nie noszą. Ponadto czyste zwierzęta przeżuwają, co tradycyjnie postrzegane jest jako obraz rozmyślania nad Bożym Słowem (np. Psalm 1:2; 119:103; Jeremiasza 15:16). Aby być czystym, zwierzę musi zarówno przeżuwać, jak i nosić odpowiednie buty (rozdzielone kopyta), być może po to, żeby mogło "rozróżniać" z czym wchodzi w kontakt, aby mogło podróżować po wysokich miejscach: świętej górze (Kapłańska 11:2-8, 27; Psalmów 18:33). Ryby również muszą być podkute. W ich wypadku chodzi o posiadanie łusek. Łuski są niczym zbroja, która chroni rybę przed kontaktem z jej środowiskiem (por. 1 Samuela 17:5). Czyste ryby muszą mieć również płetwy, które pozwalają im celowo poruszać się przez wodę. Człowiek Boży symbolizowany przez czystą rybę, nie płynie z prądem (Kapłańska 11:9-12). 

Czyste ptaki to te, które są ostrożne i wybiórcze w kwestii miejsca lądowania - miejsca, na którym kładą swoje stopy (Rodzaju 8:9). Nieczyste ptaki wylądują na wszystkim, szczególnie na gnijących truchłach (Kapłańska 11:13-23). 

Wreszcie, zwierzęta które pełzają w piachu i nawiedzają domy są nieczyste. Atakują domowe otoczenie kobiety, siejąc w nim śmierć. Kobieta trwa z nimi we wrogości (Rodzaju 3:15, Kapłańska 11:29-38). 

Wszystkie nieczyste zwierzęta przypominają Węża w Ogrodzie. Przekraczają granice, włamując się do domowego ogrodu i przynoszą śmierć. Pełzają w piachu. Jedzą piach. Pod tymi względami odzwierciedlają życie Węża - ale tylko pod tymi względami. Nieczysty lew, jak zauważyliśmy, jest także szlachetną i potężną bestią. 

W Nowym Przymierzu, rzecz jasna, to rozróżnienie nie obowiązuje (Marka 7:19, Dzieje 10-11). Chrystus oczyścił świat, raz i na zawsze. Możemy chodzić boso po ziemi i wchodzić w butach do kościoła. Możemy jeść mięso każdego zwierzęcia, jakiego zapragniemy. Nie musimy niszczyć przyborów kuchennych kiedy znajdziemy na nich martwą jaszczurkę lub mysz (Kapłańska 11:32-35). 

Podsumowując, patrząc na świat nowymi oczami musimy uważać, aby nie wprowadzać rozróżnienia na czyste i nieczyste, ponieważ żyjemy teraz pod Nowym Przymierzem. Jednakowoż znaczenie tego rozróżnienia jest wciąż istotne. Musimy pilnować podążania drogami sprawiedliwości i rozmyślać o Bożym Słowie. Musimy unikać otoczenia węża. 

W innych sprawach natomiast, Biblia zachęca nas do uważnej obserwacji świata zwierząt, gdyż Bóg stworzył go jako żywą alegorię ludzkiego życia. Poznając drogi zwierząt zbliżamy się do coraz głębszego zrozumienia tego, co znaczy być prawdziwymi istotami ludzkimi, obrazami Boga w Jego świecie. 

Niniejszy wpis jest fragmentem książki autora pt. „Through New Eyes. Developing a Biblical View of the World”.
tłum. Mikołaj Woźny

czwartek, 1 sierpnia 2024

Literacka struktura całej Biblii - James B. Jordan

W tym eseju zastanowimy się nad strukturą całej Biblii jako jednego Słowa Bożego. Po pierwsze, jest tylko jedna Biblia, nie dwie. Choć dzielimy Biblię na Stary i Nowy Testament, podział ten ma znaczenie nie większe niż ten na rozdziały i wersety czy podział Księgi Królewskiej na dwie części. Biblia nigdy nie uczy nas, że istnieją dwa "testamenty". Są tylko "pisma". Biblia jest niczym jeden długi utwór muzyczny z różnymi splatającymi się motywami, ale nie podzielony na dwie części. To my, jako Kościół, podzieliliśmy Biblię dla wygody. 

Od tego musimy zacząć. Tylko dobrze o tym fakcie pamiętając, jesteśmy w stanie rozpocząć rozmowę o niektórych podziałach wewnątrz Biblii. Oczywiście Kościół nie popełnił błędu, zauważając, że pierwsza część Biblii napisana jest po hebrajsku, a późniejsza po grecku. Nie był też w błędzie, gdy spostrzegł, że grecka część Biblii stanowi finał opowieści i odkrywa nadejście Nowego Stworzenia. Nie ma nic złego w mówieniu o Starym i Nowym Testamencie, o ile nie uznajemy, że istnieją dwie Biblie. 

Możemy też zauważyć, że hebrajskie Pisma składają się z 22 ksiąg, co odpowiada liczbie liter w hebrajskim alfabecie. 22 księgi otrzymujemy pamiętając o tym, że I i II Samuela to jedna księga, tak jak I i II Królewska. Jako że ostatni werset II Kronik powtórzony jest jako pierwszy werset Ezdrasza, a Księgi Ezdrasza i Nehemiasza zawsze, od czasu napisania, uznawane były za jedną księgę, jasne jest, że I i II Kronik, Ezdrasza oraz Nehemiasza stanowią jedną księgę, którą możemy nazwać Większymi Kronikami. Księga Jeremiasza oraz Lamentacje (Treny) stanowią jedną księgę, co ukazuje nam struktura całości (osobiste lamentacje Jeremiasza z początku są odzwierciedlone przez zbiorowe lamentacje miasta-oblubienicy na końcu). Wreszcie, tak zwane księgi Mniejszych Proroków stanowią jedną księgę z jedną tematyczną linią historii - Księgę Dwunastu. 

Dwadzieścia dwie księgi odpowiadające 22 literom języka, którego Bóg użył do ich spisania, są dosyć jasnym Boskim projektem. Greckie Pisma (Nowy Testament) zbudowane są z 27 ksiąg, co równa się 3 3 , również w oczywisty sposób istotnej z biblijnego punktu widzenia liczbie i równie oczywiście zgodnie z Boskim projektem. Jednakowoż suma ksiąg wynosi 49, a więc 7 x 7 i jest to ewidentnie najważniejsza liczba. Bóg pragnie, abyśmy przyjmowali Biblię jako jedną księgę. 

Kościół ma za sobą długą i smutną historię czynienia podziału Biblii na Stary i Nowy Testament bardziej istotnym niż być powinien. W niektórych liturgiach hebrajskie Pisma wcale nie są czytane, gdyż wymaga się jedynie fragmentów z Ewangelii i Listów. Wielu teologów traktuje Nowy Testament jako ważniejszy niż Stary, mimo, że jest on 5 razy krótszy od Starego i nie może być zrozumiany inaczej, niż jako finał opowieści rozpoczętej w Księdze Rodzaju. Wiele grup w Kościele nauczało, że Stary Testament to tylko interesujące informacje, podczas gdy to Nowy Testament stanowi autorytet dla Kościoła, chociaż Jezus powiedział, iż nie przyszedł wymazać prawa i proroków, a Paweł, że wiara nie wymazuje prawa, tylko je ustanawia. 

Chrześcijańscy badacze i nauczyciele akademiccy niemal zawsze oddzielają studiowanie Starego Testamentu od Nowego. Niewielu zajmuje się powiązaniami między nimi. Mamy wiele publikacji o Starym Testamencie i ich odpowiedników o Nowym Testamencie, lecz niepokojąco mało mówiących o obu. 

Co najgorsze, niektórzy reformowani myśliciele, w szczególności Meredith Kline, postulują jakoby te dwa "testamenty" tworzyły dwa oddzielne kanony. Kanon to zasada. Pierwotnie słowo to oznaczało po prostu listę, a więc kanon Biblii to lista ksiąg w Biblii. Z czasem zaczęło jednak oznaczać listę tego, co ma autorytet. Kline i jego zwolennicy odchodzą od całej historii Chrześcijaństwa głosząc, że Bóg zastąpił stary kanon Starego Testamentu nowym kanonem - Nowym Testamentem. 

To niedorzeczne. Sugeruje bowiem, że nie było żadnego kanonu ani zasady dla wiernych Starego Stworzenia do momentu ukończenia Większych Kronik i/lub Księgi Malachiasza. Oczywiście, ci ludzie powiedzieliby, że kanon był rozbudowywany na przestrzeni wieków, poczynając od Księgi Rodzaju i kończąc na Malachiasza. Jednak jeśli tak jest, to nie mają powodu uważać, że zakończył się na Księdze Malachiasza. Bez wątpienia jedyny kanon Biblii nie skończył się aż ostatnia z ksiąg greckich Pism, prawdopodobnie Objawienie, nie została ukończona. 

Poza tym, co właściwie oznacza dla nas "kanoniczność" Nowego Testamentu? Czy chodzimy do Świątyni, jak Jezus i Paweł? Czy składamy śluby nazyreatu, jak to uczynił Paweł? Czy mamy najpierw udawać się do Żydów, do synagogi, za każdym razem, gdy zakładamy Kościół w nowym miejscu? Czy wciąż mamy cudowne dary języków i proroctwa? Nie, oczywiście, że nie. Musimy dokonywać interpretacji tekstu Nowego Testamentu, stosując go w Kościele i musimy dokonywać tego samego rodzaju interpretacji, stosując tekst Starego Testamentu. 

Niektórzy powiedzą teraz: "Tak, ale między Malachiaszem a Mateuszem Bóg milczał przez czterysta lat", To prawda, jednak nie był to pierwszy długi okres milczenia. Między Księgą Jozuego a Sędziów i Rut upłynęło kilkaset lat. Również między pismami Salomona a Księgą Izajasza minęło ponad dwieście lat. Z tego wynika, że mamy nie dwa, a cztery testamenty. I to jest bardzo ważne. 

Pierwszy "testament" jest kapłański, złożony z ksiąg od Rodzaju do Jozuego. Drugi "testament" jest królewski, złożony z Księgi Sędziów, Rut, Samuela, Psalmów i czterech ksiąg mądrościowych oraz zapewne narracji Salomona wprowadzonej później w Księdze Królewskiej. Trzeci "testament" jest proroczy, złożony z pozostałych hebrajskich Pism. Czwarty “testament” opowiada o trwającej w Duchowej chwale i zmartwychwstałej ludzkości w Chrystusie. 

Spotkaliśmy się już z tą sekwencją podczas naszego studium przymierza: wpierw kapłan, następnie król, potem starszy-prorok i wreszcie pełna dojrzałość po drugiej stronie śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Możemy zauważyć tę sekwencję również w czterech twarzach cherubinów. Wół jest kapłański, stanowi ofiarę przebłagalną za grzechy Najwyższego Kapłana (Kapłańska 4). Wół idzie naprzód, tak jak jest mu nakazane. Lew jest królewski, jak lew Judy. Wyskakuje przed siebie, przejmując przywództwo i władzę. Orzeł szybuje na wysokości i jest proroczy (Objawienie 8:13, gdzie poprawnie, w bliższym tłumaczeniu, mowa o orle, nie aniele). Wreszcie, człowiek jest ponad wszelkim stworzeniem. 

W Księdze Kapłańskiej 8 namaszczone zostają prawe uszy, prawe kciuki i wielkie palce u prawych stóp kapłanów. Ta sekwencja zdaje się być analogiczna. Tak, mowa o kapłanach, ale mowa także o reprezentantach Izraela jako całości, niosących ze sobą również jego królewski i proroczy aspekt. Ucho kapłana jest otwarte na Boże słowo, które ten potem wykłada ludowi. Król jest człowiekiem działania; stąd namaszczona dłoń. Prorok wędruje z miejsca na miejsce, służąc nie tylko w Izraelu, ale i wśród narodów; stąd namaszczona stopa. 

Cztery Ewangelie odpowiadają tejże sekwencji. Mateusz prezentuje Jezusa jako nowego Mojżesza, Marek jako nowego Dawida, a Łukasz jako nowego proroka. U Mateusza Jezus głównie głosi kazania. U Marka głównie dokonuje czynów władzy (cudów). Łukasz kładzie nacisk na wędrówki Jezusa, poświęcając "łukaszowej opowieści wędrówki" całą drugą połowę swojej Ewangelii. Więc, Mateusza jest kapłańska, jak wół. Marka jest królewska, niczym lew. Łukasza jest prorocza, tak jak orzeł. Jan przechodzi w swojej Ewangelii dalej, prezentując Jezusa jako dojrzałego człowieka, pełen obraz i podobieństwo Boga. 

Powrócimy jeszcze później do powiązań z cherubinami. Teraz spróbujemy zrozumieć, że Biblia jest napisana i uporządkowana w sposób złożony teologicznie. Cztery duże grupy ksiąg odpowiadają czterem fazom życia człowieka, czterem twarzom cherubinów, czterem Ewangeliom i tak dalej. 

Fakt, że Biblia składa się z 49 ksiąg zaprasza nas do rozważenia innego sposobu myślenia o jej strukturze. Składa się z siedmiu bloków ksiąg. Zauważmy, że mamy siedem powszechnych ("katolickich") listów (właściwie listów do obrzezanych): Jakuba, 1 i 2 Piotra, 1, 2, i 3 Jana, oraz Judy. Licząc Hebrajczyków (patrz 2 Piotra 3:15-16), jest czternaście listów Pawła. To są ostatnie trzy grupy siedmiu. Centralną grupę siedmiu rozpoczynają Większe Kroniki, rozpoczęte od Adama i dobiegające końca później w historii niż jakakolwiek inna księga poprzez listę kapłanów (Nehemiasza 12:10-11), przez co tworzą wprowadzenie do Ewangelii. Pozostałe księgi to cztery Ewangelie, Dzieje Apostolskie (Łukasza część 2) i Objawienie (Jana część 2). 

To daje nam trzy grupy siedmiu ksiąg w Starym Testamencie. Podczas
dłuższych rozważań tego tematu doszedłem do ogólnego wniosku, że te
księgi łączą się w następujący sposób:


Ten wprowadzający esej nie jest miejscem na wchodzenie w powody tych list i korelacji. Czytelnika pragnącego poszerzyć swoją wiedzę zapraszam do zaopatrzenia się w moje szersze studium. To, co dla nas istotne na ten moment to zauważenie, że Bóg napisał Biblię w siedmiokrotności siedmiu ksiąg, a także że w Jego wielkie dzieło wbudowane jest kilka struktur, nawet jeśli nie jesteśmy w stanie ich wszystkich zrozumieć. 

Podsumowując: hebrajskie Pisma składają się z 22 ksiąg, stanowiących analogię do 22 liter hebrajskiego alfabetu. Zastosowanie alfabetu jako porządkowej struktury literackiej możemy zauważyć w wielu psalmach oraz w Lamentacjach 1-4, a więc nie powinno nas to dziwić. Być może nawet każda nazwa hebrajskiej litery odpowiada jednej księdze? 

Nowy Testament składa się z trzech razy trzy razy trzy ksiąg. 

Biblia jako całość składa się z czterech dużych “testamentów”, które przechodzą z kapłana do króla, z króla do proroka, i z proroka do pełnej dojrzałości. 

Biblia jako całość składa się również z siedmiu razy siedem ksiąg, uporządkowanych w grupy siedmiu.

____________

James B. Jordan jest reformowanym teologiem, autorem wielu książek nt. teologii, liturgii, biblistyki. Jest honorowym wykładowcą w Theopolis Institute. 

tłum. Mikołaj Woźny

poniedziałek, 22 lipca 2024

Doceń swój przywilej!

Cóż za przywileje spłynęły na Jakuba! Zasiadał w radzie Boga, który traktował jego rady z największą powagą. Walczył z Bogiem i zwyciężył. Trudno to ogarnąć umysłem.

Abraham potrzebował 99 lat, by dojrzeć i stać się prorokiem. Jakub potrzebował 97 lat, by zwyciężyć Boga. Choć Jakub osiągnął już tak wiele, Boży lud czekało coś jeszcze większego. Przywileje rosły wraz z upływem czasu. Po wschodzie słońca Anioł Jahwe zniknął (Rdz 32:26). W Biblii noc zawsze poprzedza dzień (Rdz 1, „wieczór oraz ranek”), a Bóg nie był jeszcze gotów pokazać się ludziom. Kiedy Jakub zapytał Boga o imię, nie otrzymał odpowiedzi. Później Mojżesz mógł oglądać chwałę i „plecy” Boga (Wj 33:18-23; 34:5-7). Stał się tym samym największym spośród starotestamentowych proroków, doradców Boga (Lb 12:6-8).

Jednak największym z proroków był Jan Chrzciciel (Mt 11:11). Dlaczego? Ponieważ zobaczył Anioła Jahwe, Jezusa Chrystusa, twarzą w twarz i poznał Jego imię. Jednak nawet najmniejszy chrześcijanin jest większy od Jana, ponieważ w Chrystusie zasiadamy w okręgach niebieskich po prawicy Boga i mamy dostęp do Niego w modlitwie o każdej porze dnia i nocy (Ef 2:6; Hbr 9:7; 10:19-22; 2 Kor 3:18).

Czy doceniamy ten przywilej? A może traktujemy go jako coś oczywistego, co nam się po prostu należy? Życie Abrahama i Jakuba uczy, że jeśli chcemy w pełni cieszyć się tym przywilejem, musimy nauczyć się cierpliwej, pokornej i walecznej wiary, ufając, że nasze utykanie, kiedy dojrzeje w Chrystusie, zmieni się w wieczny taniec.

James B. Jordan, Pradawni święci, Wydawnictwo Trinity (wkrótce)