Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaobserwowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaobserwowane. Pokaż wszystkie posty
sobota, 28 października 2023
Poranny stand-up
Coraz częściej nabożeństwa Kościołów przestają być nabożeństwami, lecz stają się porannym show, na którym wyluzowany pastor w dżinsach, t-shircie i adidasach robi na scenie religijno-motywacyjny stand-up w obecności widowni siedzącej w przyciemnionej części sali.
wtorek, 25 sierpnia 2009
Coś na temat broni
Jeszcze w tym temacie nic nie było na moim blogu. Przytaczam kilka tez ze strony www.gunfacts.info dotyczących posiadania broni palnej - coś co na pewno inspiruje do dalszej dyskusji i refleksji na ten temat. Wybrane fragmenty:
* Teza: Dostępność broni oznacza zwiększenie się przestępczości z użyciem przemocy.
Fakty: Nie istnieje korelacja pomiędzy dostępnością broni, a przestępczością z użyciem przemocy. Są kraje z powszechnym dostępem do broni, gdzie przestępczość jest mała (Szwajcaria) i duża (USA), oraz kraje, gdzie dostępność do broni jest ograniczona, a przestępczość duża (Meksyk) i mała (Japonia).
* Teza: Zakaz legalnego posiadania broni w UK rozwiązał problem przemocy.
Fakty: Mimo zakazu posiadania broni palnej w UK, a co za tym idzie pomimo spadku wskaźnika legalnie posiadanej broni w rękach prywatnych, przestępczość z użyciem przemocy w UK rośnie. Dwukrotnie wzrosła ilość przestępstw z użyciem broni od czasu wprowadzenia zakazu legalnego posiadania broni.
* Teza: Powszechnie dostępna broń w USA jest źródłem przemocy.
Fakty: Powszechna dostępność broni palnej w USA nie oznacza, że jest kraj w czołówce pod względem popełnianych morderstw. USA nie ma nawet w pierwszej dziesiątce (są tam: Kolumbia, Jamajka, Rosja, Meksyk, Estonia, Łotwa, Litwa, Białoruś, Papua Nowa Gwinea i Kirgystan).
* Teza: Broń palna jest nieefektywna w samoobronie.
Fakty:
o Szacuje się, że broń palna w samoobronie jest używana w USA 2,5 mln razy w ciągu roku.
o Broń w samoobronie jest używania 6 razy częściej niż w przestępstwie
o W 92% przypadków użycia broni w samoobronie wystarczyło pokazać przestępcy, że jest się uzbrojonym. W pozostałych 8% przypadków napastnik został zraniony, ale w mniej niż 1 na tysiąc zabity. Użycie broni w samoobronie nie oznacza wystrzału i ofiary.
* Teza: Tylko policja umie się posługiwać bronią.
Fakty: W 11% strzelanin z udziałem policji ginie przypadkowa osoba. Podobnie dzieje się tylko w 2% strzelanin z udziałem cywili. Policja w USA notorycznie gubi swoją broń, która potem jest używana przez przestępców.
* Teza: Użycie broni w samoobronie zwiększa prawdopodobieństwo odniesienia obrażeń.
Fakty: Szansa na obrażenie, podczas rabunku wynosi: 6% - gdy korzystamy z broni do samoobrony, 25% - gdy nie robimy nic, 40% - gdy bronimy się nożem, 45% - gdy stosujemy opór bez użycia przemocy.
* Teza: Powszechnie dostępna broń zachęca przestępców do używania w przestępstwach z użyciem przemocy.
Fakty: W USA 90% przestępstw w użyciem przemocy odbywa się bez udziału broni palnej. Dwie trzecie ofiar broni palnej to kryminaliści, którzy zostają postrzeleni przez innych kryminalistów.
* Teza: Policja nas chroni.
Fakty: Policja nie może nas ochronić. W USA jest jeden policjant (wliczając tych, którzy nie pracują w terenie) na ponad 1800 obywateli. W Polsce jeden policjant przypada na 370 obywateli. Policja nie jest ani zobowiązana do zapewnienia nam bezpieczeństwa (nie można pociągnąć jej do odpowiedzialności za to, że coś nam się stało), ani nie może być ochroniarzem dla każdego z nas. Nasze bezpieczeństwo jest w naszych rękach, tym bardziej, że przestępcy nie atakują tam, gdzie mogą spodziewać się policji. Na numer alarmowy ciężko się dodzwonić, a na miejsce policja przyjeżdża najczęściej za późno (w USA jest to w 95% przypadków).
* Teza: Broń w prywatnych rękach to źródło wielu wypadków.
Fakty: Błędy medyczne zabijają w USA 400 tys. ludzi rocznie. Z rąk lekarzy ginie 286 razy więcej ludzi niż w wypadkach z bronią palną. Wypadki z bronią to 0,8% wypadków, gdy wypadki samochodowe to 42%, upadki 16%, zatrucia 15%, utopienia 4%.
* Teza: W miejscach publicznych jesteśmy bezpieczni, nie potrzeba nosić tam broni.
Fakty: 77% przestępstw z użyciem przemocy w USA dzieje się w miejscach publicznych.
* Teza: Dostępność broni oznacza zwiększenie się przestępczości z użyciem przemocy.
Fakty: Nie istnieje korelacja pomiędzy dostępnością broni, a przestępczością z użyciem przemocy. Są kraje z powszechnym dostępem do broni, gdzie przestępczość jest mała (Szwajcaria) i duża (USA), oraz kraje, gdzie dostępność do broni jest ograniczona, a przestępczość duża (Meksyk) i mała (Japonia).
* Teza: Zakaz legalnego posiadania broni w UK rozwiązał problem przemocy.
Fakty: Mimo zakazu posiadania broni palnej w UK, a co za tym idzie pomimo spadku wskaźnika legalnie posiadanej broni w rękach prywatnych, przestępczość z użyciem przemocy w UK rośnie. Dwukrotnie wzrosła ilość przestępstw z użyciem broni od czasu wprowadzenia zakazu legalnego posiadania broni.
* Teza: Powszechnie dostępna broń w USA jest źródłem przemocy.
Fakty: Powszechna dostępność broni palnej w USA nie oznacza, że jest kraj w czołówce pod względem popełnianych morderstw. USA nie ma nawet w pierwszej dziesiątce (są tam: Kolumbia, Jamajka, Rosja, Meksyk, Estonia, Łotwa, Litwa, Białoruś, Papua Nowa Gwinea i Kirgystan).
* Teza: Broń palna jest nieefektywna w samoobronie.
Fakty:
o Szacuje się, że broń palna w samoobronie jest używana w USA 2,5 mln razy w ciągu roku.
o Broń w samoobronie jest używania 6 razy częściej niż w przestępstwie
o W 92% przypadków użycia broni w samoobronie wystarczyło pokazać przestępcy, że jest się uzbrojonym. W pozostałych 8% przypadków napastnik został zraniony, ale w mniej niż 1 na tysiąc zabity. Użycie broni w samoobronie nie oznacza wystrzału i ofiary.
* Teza: Tylko policja umie się posługiwać bronią.
Fakty: W 11% strzelanin z udziałem policji ginie przypadkowa osoba. Podobnie dzieje się tylko w 2% strzelanin z udziałem cywili. Policja w USA notorycznie gubi swoją broń, która potem jest używana przez przestępców.
* Teza: Użycie broni w samoobronie zwiększa prawdopodobieństwo odniesienia obrażeń.
Fakty: Szansa na obrażenie, podczas rabunku wynosi: 6% - gdy korzystamy z broni do samoobrony, 25% - gdy nie robimy nic, 40% - gdy bronimy się nożem, 45% - gdy stosujemy opór bez użycia przemocy.
* Teza: Powszechnie dostępna broń zachęca przestępców do używania w przestępstwach z użyciem przemocy.
Fakty: W USA 90% przestępstw w użyciem przemocy odbywa się bez udziału broni palnej. Dwie trzecie ofiar broni palnej to kryminaliści, którzy zostają postrzeleni przez innych kryminalistów.
* Teza: Policja nas chroni.
Fakty: Policja nie może nas ochronić. W USA jest jeden policjant (wliczając tych, którzy nie pracują w terenie) na ponad 1800 obywateli. W Polsce jeden policjant przypada na 370 obywateli. Policja nie jest ani zobowiązana do zapewnienia nam bezpieczeństwa (nie można pociągnąć jej do odpowiedzialności za to, że coś nam się stało), ani nie może być ochroniarzem dla każdego z nas. Nasze bezpieczeństwo jest w naszych rękach, tym bardziej, że przestępcy nie atakują tam, gdzie mogą spodziewać się policji. Na numer alarmowy ciężko się dodzwonić, a na miejsce policja przyjeżdża najczęściej za późno (w USA jest to w 95% przypadków).
* Teza: Broń w prywatnych rękach to źródło wielu wypadków.
Fakty: Błędy medyczne zabijają w USA 400 tys. ludzi rocznie. Z rąk lekarzy ginie 286 razy więcej ludzi niż w wypadkach z bronią palną. Wypadki z bronią to 0,8% wypadków, gdy wypadki samochodowe to 42%, upadki 16%, zatrucia 15%, utopienia 4%.
* Teza: W miejscach publicznych jesteśmy bezpieczni, nie potrzeba nosić tam broni.
Fakty: 77% przestępstw z użyciem przemocy w USA dzieje się w miejscach publicznych.
sobota, 13 września 2008
Obcowanie z pięknem
Dziś na stacji TVN wraz żoną i jej mamą oglądaliśmy program "Mam Talent" w którym mieszkańcy naszego kraju prezentują swoje uzdolnienia i nieprzeciętne umiejętności w najróżniejszych dziedzinach.
Nie pisałbym o tym gdyby nie występ 11-letniej Klaudii, której wykonanie utworu Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat" był mówiąc najprościej - czystym pięknem i kolejnym dowodem na istnienie Boga.
Niewątpliwie Klaudia została obdarowana nadprzyrodzonym darem i przyznam, że oglądając i słysząc jej występ miałem kręcącą się w oku łzę. Kto nie widział, ten gapa :-) I duuużo stracił.
Aha. Podobali się mi też gimnastycy. Szczena w dół... Jak to ładnie powiedział któryś z jurorów (chyba Jakub Wojewódzki) - był to dowód, że ludzkie ciało jest najpiękniejszym przedmiotem i podmiotem w sztuce.
Poza tym budujące było widzieć jak wielu mamy rodaków obdarowanych w nadzwyczajny wprost sposób."Krótka Piłka" się chowa ;-)
Czekam na kolejny występ Klaudii (i gimnastyków).
Nie pisałbym o tym gdyby nie występ 11-letniej Klaudii, której wykonanie utworu Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat" był mówiąc najprościej - czystym pięknem i kolejnym dowodem na istnienie Boga.
Niewątpliwie Klaudia została obdarowana nadprzyrodzonym darem i przyznam, że oglądając i słysząc jej występ miałem kręcącą się w oku łzę. Kto nie widział, ten gapa :-) I duuużo stracił.
Aha. Podobali się mi też gimnastycy. Szczena w dół... Jak to ładnie powiedział któryś z jurorów (chyba Jakub Wojewódzki) - był to dowód, że ludzkie ciało jest najpiękniejszym przedmiotem i podmiotem w sztuce.
Poza tym budujące było widzieć jak wielu mamy rodaków obdarowanych w nadzwyczajny wprost sposób."Krótka Piłka" się chowa ;-)
Czekam na kolejny występ Klaudii (i gimnastyków).
wtorek, 9 września 2008
Studencka "inteligencja"
Na portalu www.dlastudenta.pl żacy zbierają podpisy pod listem otwartym, który jest formą sprzeciwu wobec wzrostowi cen. Kogo stać na takie ceny? - pytają żacy, przeglądający oferty wynajmu mieszkań. W Lublinie stancje są 20 proc. droższe niż rok temu. Na jednym z portali studenci ogłosili masowy protest.
Stypendia oferowane przez uczelnie są niewystarczające. Nie jesteśmy w stanie opłacić rachunków i zaspokoić podstawowych potrzeb. Coraz częściej student staje się ofiarą wyzysku, a nie inwestycją na przyszłe lata - czytamy na portalu.
Jeden z forumowiczów pisze: Jeśli oni chcą zdzierać z nas, to niech ktoś z nich zedrze. Zawsze to kilkaset zł mniej w kieszeni u nich. Ja już tak zrobiłem. Większość wynajmuje nielegalnie, czemu mamy to popierać? Zostaną odprowadzone podatki, to może przynajmniej drogi nam wybudują.
Więcej na: http://gospodarka.gazeta.pl
_____________________________________
Łączę się ze studentami w ubolewaniu nad wysokimi cenami kupna i najmu mieszkania. Nie sądzę jednak, że droga rozwiązania problemu wskazana przez niektórych z inicjatorów tej akcji jest rozsądna, bo donosicielstwo na staruszki (właścicielki mieszkań) można określić jedynie mianem obrzydlistwa.
Zastanawiam się np. czy inicjatorzy tego pomysłu sami dając korepetycje wypełniają PITy i dostarczają je do US. Zresztą tego typu pomysły to podcinanie gałęzi, na której samemu się siedzi gdyż to nie na właścicielach stancji odbije się podwyżka ceny najmu (o wysokość podatku) lecz na studentach.
Jeszcze trzy komentarze internautów:
A ze mną spierał się 20-latek, student jakiegoś kierunku ekonomiczno-managerskiego, że centralne planowanie jest konieczne. Na studiach mu to powiedzieli. - maria
Państwowa edukacja zrobiła swoje. Nie ma to jak nie widzieć, że się podcina gałąź, na której się siedzi... - wig
Studenci nie są idiotami, jest z nimi znacznie gorzej..... oni są lewakami. - corve
Stypendia oferowane przez uczelnie są niewystarczające. Nie jesteśmy w stanie opłacić rachunków i zaspokoić podstawowych potrzeb. Coraz częściej student staje się ofiarą wyzysku, a nie inwestycją na przyszłe lata - czytamy na portalu.
Jeden z forumowiczów pisze: Jeśli oni chcą zdzierać z nas, to niech ktoś z nich zedrze. Zawsze to kilkaset zł mniej w kieszeni u nich. Ja już tak zrobiłem. Większość wynajmuje nielegalnie, czemu mamy to popierać? Zostaną odprowadzone podatki, to może przynajmniej drogi nam wybudują.
Więcej na: http://gospodarka.gazeta.pl
_____________________________________
Łączę się ze studentami w ubolewaniu nad wysokimi cenami kupna i najmu mieszkania. Nie sądzę jednak, że droga rozwiązania problemu wskazana przez niektórych z inicjatorów tej akcji jest rozsądna, bo donosicielstwo na staruszki (właścicielki mieszkań) można określić jedynie mianem obrzydlistwa.
Zastanawiam się np. czy inicjatorzy tego pomysłu sami dając korepetycje wypełniają PITy i dostarczają je do US. Zresztą tego typu pomysły to podcinanie gałęzi, na której samemu się siedzi gdyż to nie na właścicielach stancji odbije się podwyżka ceny najmu (o wysokość podatku) lecz na studentach.
Jeszcze trzy komentarze internautów:
A ze mną spierał się 20-latek, student jakiegoś kierunku ekonomiczno-managerskiego, że centralne planowanie jest konieczne. Na studiach mu to powiedzieli. - maria
Państwowa edukacja zrobiła swoje. Nie ma to jak nie widzieć, że się podcina gałąź, na której się siedzi... - wig
Studenci nie są idiotami, jest z nimi znacznie gorzej..... oni są lewakami. - corve
czwartek, 28 sierpnia 2008
Irlandczycy będą głosowali do skutku?
Jak podaje strona bankier.pl
Irlandzki minister ds. europejskich, Dick Roche, bierze pod uwagę możlliwość przeprowadzenia drugiego referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, odrzuconego już raz przez Irlandczyków 12 czerwca br.
"Irlandia musi przeprowadzić drugie referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, aby uniknąć izolacji" - powiedział w poniedziałek dziennikowi "Irish Independent" minister Roche, podkreślając, że na razie jest to tylko jego prywatne zdanie. Według ostatnich sondaży dwie trzecie Irlandczyków jest przeciwnych drugiemu referendum.
Więcej TUTAJ
______________________________
Jak to napisał Krzysztof Jastrzębski , mamy do czynienia z intensyfikacją dzialań demokratyzujących. Irlandczycy będą referendowani do skutku.
Irlandzki minister ds. europejskich, Dick Roche, bierze pod uwagę możlliwość przeprowadzenia drugiego referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, odrzuconego już raz przez Irlandczyków 12 czerwca br.
"Irlandia musi przeprowadzić drugie referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, aby uniknąć izolacji" - powiedział w poniedziałek dziennikowi "Irish Independent" minister Roche, podkreślając, że na razie jest to tylko jego prywatne zdanie. Według ostatnich sondaży dwie trzecie Irlandczyków jest przeciwnych drugiemu referendum.
Więcej TUTAJ
______________________________
Jak to napisał Krzysztof Jastrzębski , mamy do czynienia z intensyfikacją dzialań demokratyzujących. Irlandczycy będą referendowani do skutku.
środa, 27 sierpnia 2008
Powszechny Kościół Palaczy Bożych
W lipcu Holandia wprowadziła zakaz palenia papierosów w miejscach handlowych. Aby obejść nowe restrykcyjne prawo Cor Bush zarejestrował Powszechny Kościół Palaczy Bożych z siedzibą w należącej do niego kawiarni, oficjalnie przemieniając ją w świątynię założonego przez siebie Kościoła.
Według Busha odtąd palenie papierosów będzie swoim rodzajem kultu, a że holenderska Konstytucja gwarantuje wolność wyznania, to założyciel nowego Kościoła uważa się za obrońcę wolności religijnej. Bush już otrzymał liczne wyrazy poparcia ze strony innych właścicieli restauracji i barów.
Zasady wiary nowego "Kościoła" mają być wyrażone poprzez „dym, ogień i popiół”...
za: ekumenizm.pl
____________________________________
Brzmi jak żart z Monty Pythona z tą różnicą, że jest to ... prawda. Ciekawe kiedy placówka tego "kościoła" powstanie w Polsce. Myślę, że misjonarzy i wiernych z pewnością nie zabrakłoby :-)
Według Busha odtąd palenie papierosów będzie swoim rodzajem kultu, a że holenderska Konstytucja gwarantuje wolność wyznania, to założyciel nowego Kościoła uważa się za obrońcę wolności religijnej. Bush już otrzymał liczne wyrazy poparcia ze strony innych właścicieli restauracji i barów.
Zasady wiary nowego "Kościoła" mają być wyrażone poprzez „dym, ogień i popiół”...
za: ekumenizm.pl
____________________________________
Brzmi jak żart z Monty Pythona z tą różnicą, że jest to ... prawda. Ciekawe kiedy placówka tego "kościoła" powstanie w Polsce. Myślę, że misjonarzy i wiernych z pewnością nie zabrakłoby :-)
poniedziałek, 25 sierpnia 2008
Ach, co to był za ślub :-)
W sobotę mieliśmy radosną uroczystość zaślubin członków naszego kościoła - Marcina i Natalii. Miała ona miejsce w przepięknej scenerii Ratusza Głównego Miasta Gdańska, w którym odbyło się nabożeństwo ślubne. Zresztą co ja będę Wam mówił...
Wkrótce zdjęcia :-)
Wkrótce zdjęcia :-)
wtorek, 12 sierpnia 2008
Świat bez klamek
Jeszcze jeden tekst nt. napiętej sytuacji we współczesnym świecie.
Fragment:
Mój ulubiony światopogląd, poprawność polityczna, szerzy się jak pożar buszu, pozostawiając po sobie spaloną ziemię. Niedawno na wyspie Antigua zamordowano brytyjskie małżeństwo spędzające tam miesiąc miodowy. Ponieważ na tych rajskich wyspach morderstwa zdarzają się bardzo rzadko, a policja tamtejsza nie ma ani sił, ani środków, ani doświadczenia, rząd Antiguy zwrócił się do rządu brytyjskiego o przysłanie specjalistów ze Scotland Yardu wraz z odpowiednim sprzętem.
Rząd brytyjski odmówił, obawiając się, że detektywi z Yardu rzeczywiście złapią mordercę, a to mogłoby się skończyć dramatem humanitarnym. Mianowicie morderca mógłby zostać skazany na karę śmierci. W ciągu trwających wiele dni negocjacji rząd brytyjski zażądał od premiera Antiguy Baldwina Spencera pisemnej gwarancji, że zabójcy nie zostanie wymierzony najwyższy wymiar kary.
Z wielkim trudem władze małej wysepki wytłumaczyły rządowi dużego Zjednoczonego Królestwa, że u nich też orzekają sądy, a nie premierzy. Kiedy w końcu wysłano na Antiguę pięciu detektywów, okazało się, że dowody uległy już zatarciu. Morderca nie zostanie złapany, nie grozi mu kara, której rząd brytyjski moralnie nie akceptuje, i może spokojnie mordować dalej.
Całość:
Maciej Rybiński - Świat bez klamek. TUTAJ
Fragment:
Mój ulubiony światopogląd, poprawność polityczna, szerzy się jak pożar buszu, pozostawiając po sobie spaloną ziemię. Niedawno na wyspie Antigua zamordowano brytyjskie małżeństwo spędzające tam miesiąc miodowy. Ponieważ na tych rajskich wyspach morderstwa zdarzają się bardzo rzadko, a policja tamtejsza nie ma ani sił, ani środków, ani doświadczenia, rząd Antiguy zwrócił się do rządu brytyjskiego o przysłanie specjalistów ze Scotland Yardu wraz z odpowiednim sprzętem.
Rząd brytyjski odmówił, obawiając się, że detektywi z Yardu rzeczywiście złapią mordercę, a to mogłoby się skończyć dramatem humanitarnym. Mianowicie morderca mógłby zostać skazany na karę śmierci. W ciągu trwających wiele dni negocjacji rząd brytyjski zażądał od premiera Antiguy Baldwina Spencera pisemnej gwarancji, że zabójcy nie zostanie wymierzony najwyższy wymiar kary.
Z wielkim trudem władze małej wysepki wytłumaczyły rządowi dużego Zjednoczonego Królestwa, że u nich też orzekają sądy, a nie premierzy. Kiedy w końcu wysłano na Antiguę pięciu detektywów, okazało się, że dowody uległy już zatarciu. Morderca nie zostanie złapany, nie grozi mu kara, której rząd brytyjski moralnie nie akceptuje, i może spokojnie mordować dalej.
Całość:
Maciej Rybiński - Świat bez klamek. TUTAJ
piątek, 8 sierpnia 2008
Apsórdy Żeczywistości: VAT-em w hamburgera
Rozpoczynam na blogu nowy dział, na którym będę pisał o absurdach dotyczących naszej rzeczywistości. Oczywiście chodzi o "oryginalne" pomysły generowane przez współczesnych, wykształconych ludzi. Wcześniej już pojawiały się na moim blogu donosy i rozważania nad granicami ludzkiej bezmyślności. Robi się jednak tego tak wiele, że postanowiłem to jakoś usystematyzować.
Oto najnowszy przykład:
Francuski rząd rozważa podwyżkę VAT na hamburgery, chipsy, pizzę, słodkie napoje.
Oczywiście po to, by społeczeństwo było ultrazdrowe.
Według autorów raportu Ministerstwa Finansów wszystkie artykuły spożywcze, które są "zbyt tłuste, słodkie lub słone", powinny stracić prawo do ulgowej 5,5-proc. stawki VAT, z której korzysta żywność. Obłożono by je standardową 19,6-proc. stawką.
Polska całe szczęście jest już krok dalej niż Francja. Tutaj słodkie napoje są obłożone standardową 22-proc. stawką VAT, podobnie jak część słodyczy.
__________
I komentarz internauty: Zbyt tłuste czyli jakie - wzorcem będzie powiedzmy żona Sarkozy'ego?
za: www.korespondent.pl
Oto najnowszy przykład:
Francuski rząd rozważa podwyżkę VAT na hamburgery, chipsy, pizzę, słodkie napoje.
Oczywiście po to, by społeczeństwo było ultrazdrowe.
Według autorów raportu Ministerstwa Finansów wszystkie artykuły spożywcze, które są "zbyt tłuste, słodkie lub słone", powinny stracić prawo do ulgowej 5,5-proc. stawki VAT, z której korzysta żywność. Obłożono by je standardową 19,6-proc. stawką.
Polska całe szczęście jest już krok dalej niż Francja. Tutaj słodkie napoje są obłożone standardową 22-proc. stawką VAT, podobnie jak część słodyczy.
__________
I komentarz internauty: Zbyt tłuste czyli jakie - wzorcem będzie powiedzmy żona Sarkozy'ego?
za: www.korespondent.pl
poniedziałek, 4 sierpnia 2008
Klasztor zamiast więzienia?
Właśnie przeczytałem informację, która wydaje mi się być jakimś prima aprilisowym czarnym humorem. Niestety, nie jest to żart. Proszę zresztą przeczytać:
Jak informuje internetowe wydanie Gazety Lubuskiej:
Zakonnik z klasztoru kapucynów w Gorzowie w wypadku drogowym po pijanemu zabił dwie osoby. Jego przełożeni zaproponowali w piątek sądowi ukaranie go zgodnie z prawem kanonicznym.
,,Za swój czyn musi ponieść karę, ale zamiast siedzenia w więzieniu z kryminalistami, proponujemy umieszczenie go na 12 lat w klasztorze o zaostrzonym rygorze'' - taką propozycję przełożonych zakonu kapucynów odczytał w piątek sędzia Andrzej Krzyżowski na procesie 30-letniego Mieczysława L. Do tragedii doszło rankiem 7 października minionego roku na Trasie Nadwarciańskiej w Gorzowie. Zakonnik prowadził fiata stilo z prędkością co najmniej 115 km/h. Poprzedniego dnia do późnej nocy bawił się i pił wódkę na zabawie w Torzymiu. Zjechał na lewo i uderzył czołowo w jadącą z przeciwka skodę. 29-letni kierowca i jadący z nim jego ojciec zginęli na miejscu. Badanie wykazało 0,6 prom. alkoholu we krwi zakonnika. W czasie jazdy rozmawiał z kobietą przez komórkowy zestaw głośnomówiący.
- Zadzwonił do mnie, rozmawialiśmy o kazaniu, jakie miał tego dnia wygłosić - zeznała w piątek kobieta. To ona odwiozła zakonnika do klasztoru po nocnej zabawie. Sąd przesłuchał też policjantów, którzy pierwsi byli na miejscu wypadku. - Stan ofiar był straszny, ciała były zmasakrowane - zeznał jeden z policjantów. Zakonnik przyznaje się do winy, nawiązał kontakt z rodziną, która mu wybaczyła. Siostrze zabitego w ramach ugody zakon kapucynów wypłacił już 100 tys. zł. Sąd odroczył rozprawę do 5 września. Zakonnikowi grozi do 12 lat więzienia.
___________________________
Za krótki komentarz niech posłużą dwie wypowiedzi internautów:
"Oczywiście, że do klasztoru wg prawa kanonicznego. Pijanego kominiarza-pirata drogowego do kantorka w cechu kominiarskim wg prawa cechowego, a lekarza na izolatkę w szpitalu wg kodeksu lekarskiego. Itd. itd. Paranoja w naszym kraju sięga zenitu". (Wojciech z Z.Góry)
"A swoją drogą trzeba muiec tupet żeby coś takiego zaproponować". (Kris)
Jak informuje internetowe wydanie Gazety Lubuskiej:
Zakonnik z klasztoru kapucynów w Gorzowie w wypadku drogowym po pijanemu zabił dwie osoby. Jego przełożeni zaproponowali w piątek sądowi ukaranie go zgodnie z prawem kanonicznym.
,,Za swój czyn musi ponieść karę, ale zamiast siedzenia w więzieniu z kryminalistami, proponujemy umieszczenie go na 12 lat w klasztorze o zaostrzonym rygorze'' - taką propozycję przełożonych zakonu kapucynów odczytał w piątek sędzia Andrzej Krzyżowski na procesie 30-letniego Mieczysława L. Do tragedii doszło rankiem 7 października minionego roku na Trasie Nadwarciańskiej w Gorzowie. Zakonnik prowadził fiata stilo z prędkością co najmniej 115 km/h. Poprzedniego dnia do późnej nocy bawił się i pił wódkę na zabawie w Torzymiu. Zjechał na lewo i uderzył czołowo w jadącą z przeciwka skodę. 29-letni kierowca i jadący z nim jego ojciec zginęli na miejscu. Badanie wykazało 0,6 prom. alkoholu we krwi zakonnika. W czasie jazdy rozmawiał z kobietą przez komórkowy zestaw głośnomówiący.
- Zadzwonił do mnie, rozmawialiśmy o kazaniu, jakie miał tego dnia wygłosić - zeznała w piątek kobieta. To ona odwiozła zakonnika do klasztoru po nocnej zabawie. Sąd przesłuchał też policjantów, którzy pierwsi byli na miejscu wypadku. - Stan ofiar był straszny, ciała były zmasakrowane - zeznał jeden z policjantów. Zakonnik przyznaje się do winy, nawiązał kontakt z rodziną, która mu wybaczyła. Siostrze zabitego w ramach ugody zakon kapucynów wypłacił już 100 tys. zł. Sąd odroczył rozprawę do 5 września. Zakonnikowi grozi do 12 lat więzienia.
___________________________
Za krótki komentarz niech posłużą dwie wypowiedzi internautów:
"Oczywiście, że do klasztoru wg prawa kanonicznego. Pijanego kominiarza-pirata drogowego do kantorka w cechu kominiarskim wg prawa cechowego, a lekarza na izolatkę w szpitalu wg kodeksu lekarskiego. Itd. itd. Paranoja w naszym kraju sięga zenitu". (Wojciech z Z.Góry)
"A swoją drogą trzeba muiec tupet żeby coś takiego zaproponować". (Kris)
poniedziałek, 14 lipca 2008
Feministki z Feminoteki
Na 25 lat więzienia sąd skazał morderczynię pięciorga dzieci. Feministki są oburzone - donosi Gazeta.pl
- Oskarżona czuła się szczęśliwa i spełniona, kiedy była w ciąży. Ten stan trwał do momentu porodu - powiedział sędzia Daniluk. Zaznaczył, że mąż mógł nie wiedzieć o ciąży żony. - Traktował kobiety instrumentalnie - tłumaczył Daniluk.
Jedyny dowód, jaki miał go obciążać, czyli wyjaśnienia żony, sąd uznał za niewiarygodny. Uwierzył Andrzejowi K. który twierdził, że nie wiedział o ciążach.
Schemat morderstw był za każdym razem ten sam. Jolanta K. rodziła dzieci w wannie, topiła je, a ciała przenosiła do zamrażarki.
Po skazaniu na ćwierć wieku więzienia morderczynię i uniewinnieniu męża organizacje kobiece nie kryły oburzenia. - To dla mnie ewidentny skandal - mówiła "Gazecie" Joanna Piotrowska, szefowa fundacji Feminoteka.
Pod listem protestacyjnym do ministra sprawiedliwości podpisało się 20 organizacji i ponad 200 osób, m.in. prof. Wiktor Osiatyński, prof. Magdalena Środa i Krystyna Kofta. Protestowali przeciwko surowemu wyrokowi dla matki dzieci. Według nich sprawiedliwy dla niej byłby pięcioletni wyrok i uznanie męża za głównego winnego zbrodni.
źródło: korespondent.pl
- Oskarżona czuła się szczęśliwa i spełniona, kiedy była w ciąży. Ten stan trwał do momentu porodu - powiedział sędzia Daniluk. Zaznaczył, że mąż mógł nie wiedzieć o ciąży żony. - Traktował kobiety instrumentalnie - tłumaczył Daniluk.
Jedyny dowód, jaki miał go obciążać, czyli wyjaśnienia żony, sąd uznał za niewiarygodny. Uwierzył Andrzejowi K. który twierdził, że nie wiedział o ciążach.
Schemat morderstw był za każdym razem ten sam. Jolanta K. rodziła dzieci w wannie, topiła je, a ciała przenosiła do zamrażarki.
Po skazaniu na ćwierć wieku więzienia morderczynię i uniewinnieniu męża organizacje kobiece nie kryły oburzenia. - To dla mnie ewidentny skandal - mówiła "Gazecie" Joanna Piotrowska, szefowa fundacji Feminoteka.
Pod listem protestacyjnym do ministra sprawiedliwości podpisało się 20 organizacji i ponad 200 osób, m.in. prof. Wiktor Osiatyński, prof. Magdalena Środa i Krystyna Kofta. Protestowali przeciwko surowemu wyrokowi dla matki dzieci. Według nich sprawiedliwy dla niej byłby pięcioletni wyrok i uznanie męża za głównego winnego zbrodni.
źródło: korespondent.pl
wtorek, 8 lipca 2008
piątek, 4 lipca 2008
Ewangelizacja jest ekscytująca!
Dziś z moim znajomym Garrym z Anglii prowadziliśmy ewangelizację na gdańskiej starówce. Opowiedziałem 2 historie przy użyciu sketchboardu (tablicy, farb i papieru). Po ich zakończeniu rozmawiałem z ezoterykiem, który stwierdził, że znak jing i jang (tak to się chyba pisze) to znak "trójcy" (nie wyjaśnił jakiej), zaś z naszego serca promieniuje nie biała (jak na obrazie serca Jezusowego) lecz zielona aura. Z tego powodu uznaje wiarę chrześcijańską za błędną. Dodał, że w kanonie powinno być jeszcze 26 ewangelii (wymienił jedynie Ew. Marii Magdaleny) lecz Konstantyn Wielki usunął je z Pisma Św., zaś Jezus również był ezoterykiem i swe niezwykłe umiejętności nabył oczywiście w ... Indiach. Mówił (raczej nie był skory do słuchania) także o siedmiu czakranach i gdybym doszedł choćby do czwartego, to umiałbym zamieniać farbę w cokolwiek zechcę. Jedyną osobą na ziemi, która potrafi to czynić jest Sai Baba (Jezus też potrafił, bo doszedł do czwartego czakranu).
Jak widać ewangalizacja moze być pouczająca oraz przynosić nowe doświadczenia i znajomość świata. Pochwaliłem tego pana za to, że jest człowiekiem wielkiej wiary, ostrzegając jednocześnie, że jego wiara jest budowana na fałszywym autorytecie.
Drugi rozmówca to agnostyk, który stwierdził, że chrześcijaństwo nie może być prawdziwe ponieważ jest w nim zbyt wiele podziałów. Zapytałem go czy wszyscy agnostycy są jednomyślni i czy idąc za jego rozumowieniem nie sądzi, że jeszcze większe podzielenie wśród nich nie dowodzi, że wszyscy się mylą.
Jak widać ewangalizacja moze być pouczająca oraz przynosić nowe doświadczenia i znajomość świata. Pochwaliłem tego pana za to, że jest człowiekiem wielkiej wiary, ostrzegając jednocześnie, że jego wiara jest budowana na fałszywym autorytecie.
Drugi rozmówca to agnostyk, który stwierdził, że chrześcijaństwo nie może być prawdziwe ponieważ jest w nim zbyt wiele podziałów. Zapytałem go czy wszyscy agnostycy są jednomyślni i czy idąc za jego rozumowieniem nie sądzi, że jeszcze większe podzielenie wśród nich nie dowodzi, że wszyscy się mylą.
środa, 2 lipca 2008
Rabin i drukowanie
Kilka dni temu w radiowej Trójce miałem okazję posłuchać wywiadu z pewnym Rabinem. Redaktor zadał mu ciekawe pytanie: „Która religia jest prawdziwa (bardzo dobre pytanie, ale chyba niepoprawne politycznie, bo sugeruje, że istnieje jakaś prawdziwa).”
Rabin wybrnął z tej opresji zgodnie z duchem współczesnych czasów. Stwierdził, że nie ma czegoś takiego jak prawdziwa lub nieprawdziwa religia. I dodał: Dla mnie prawdziwa jest ta którą wyznaję, ale Ty sam musisz zdecydować co jest dla Ciebie właściwe. To tak jak z drukowaniem jakiegoś dokumentu w komputerze. Ja drukuję dokument tekstowy klikając ikonę z drukarką, moja żona woli kliknąć PLIK, a następnie DRUKUJ, a mój przyjaciel zawsze klika CTRL+P.
Puenta jest oczywiście taka, że efekt jest ten sam. Czyli możesz na różne sposoby podążać do Boga, ale i tak prędzej czy Później niego dotrzesz.
Niestety Rabin nie dodał, że istnieje możliwość użycia niewłaściwego skrótu lub kliknięcia niewłaściwej ikonki i wówczas drukowanie się nie powiedzie (lub wyskoczy "error" :-).
Ów Rabin zapewne nie powiedziałby ludziom współczesnym Noego, że religia Noego jest prawdziwa, a oni się mylą i muszą czym prędzej pokutować i nawrócić się do prawdziwego Boga, bo potop jest realny. Powiedziałby raczej, że budowanie Arki było adekwatne dla Noego, zaś pozostali powinni sami zdecydować jakie statki chcą budować i dla jakich potrzeb. Żaglowce, kajaki, pasażerskie czy motorówki. Jeszcze inni nie muszą robić nic, jeśli nie chcą. Potop to tylko jedno spojrzenie na przyszłość. Ciekawa opcja, ale mało realna.
Oczywiście jeśli tylko odrzuci się wiarygodność Bożej wypowiedzi.
Rabin wybrnął z tej opresji zgodnie z duchem współczesnych czasów. Stwierdził, że nie ma czegoś takiego jak prawdziwa lub nieprawdziwa religia. I dodał: Dla mnie prawdziwa jest ta którą wyznaję, ale Ty sam musisz zdecydować co jest dla Ciebie właściwe. To tak jak z drukowaniem jakiegoś dokumentu w komputerze. Ja drukuję dokument tekstowy klikając ikonę z drukarką, moja żona woli kliknąć PLIK, a następnie DRUKUJ, a mój przyjaciel zawsze klika CTRL+P.
Puenta jest oczywiście taka, że efekt jest ten sam. Czyli możesz na różne sposoby podążać do Boga, ale i tak prędzej czy Później niego dotrzesz.
Niestety Rabin nie dodał, że istnieje możliwość użycia niewłaściwego skrótu lub kliknięcia niewłaściwej ikonki i wówczas drukowanie się nie powiedzie (lub wyskoczy "error" :-).
Ów Rabin zapewne nie powiedziałby ludziom współczesnym Noego, że religia Noego jest prawdziwa, a oni się mylą i muszą czym prędzej pokutować i nawrócić się do prawdziwego Boga, bo potop jest realny. Powiedziałby raczej, że budowanie Arki było adekwatne dla Noego, zaś pozostali powinni sami zdecydować jakie statki chcą budować i dla jakich potrzeb. Żaglowce, kajaki, pasażerskie czy motorówki. Jeszcze inni nie muszą robić nic, jeśli nie chcą. Potop to tylko jedno spojrzenie na przyszłość. Ciekawa opcja, ale mało realna.
Oczywiście jeśli tylko odrzuci się wiarygodność Bożej wypowiedzi.
sobota, 14 czerwca 2008
Danke zamiast Dziękuję
Oto wczorajsza przygoda mojego kuzyna Mariusza z Leszna/Wrocławia (on sam nie wie skąd jest) :-)
Dziś bylem w pewnym barze i kupowałem sobie zapiekankę. Facet przede mną bierze i mówi "Danke" zamiast "Dziękuję", a kobieta w barze do niego: "Proszę nie mówić tak. Tutaj nie mówi się po niemiecku"!!!
:-)
Dziś bylem w pewnym barze i kupowałem sobie zapiekankę. Facet przede mną bierze i mówi "Danke" zamiast "Dziękuję", a kobieta w barze do niego: "Proszę nie mówić tak. Tutaj nie mówi się po niemiecku"!!!
:-)
wtorek, 10 czerwca 2008
Manipulacja czy niewiedza redaktorów z TVN?
Często mam okazję dyskutować o bieżącej polityce z mom znajomym Filipem Stankiewiczem - prezem trójmiejskiego oddziału KoLIBer. Filip ostanio zauważył ciekawą rzecz świadczącą o manipulacji stacji TVN.
W Faktach TVN o 19.00 padło stwierdzenie, że Polakom łatwiej będzie wyjeżdżać w te wakacje do państw Unii Europejskiej dzięki przystąpieniu do Traktatu z Schengen. To oczywiście bzdura - dzięki strefie Schengen nie wjedziemy łatwiej ani do Wielkiej Brytanii, ani Irlandii, ani Cypru, ani Bułgarii, ani Rumunii (trzy ostatnie państwa są sygnatariuszami Traktatu, ale przystąpią do niego w latach 2009-11). W dodatku dzięki strefie Schengen wjedziemy łatwiej do państw spoza UE - Norwegii i Islandii.W ten sposób telewizja TVN zwyczajnie wprowadza widzów w błąd. Osoba, która by się tym zasugerowała miałaby problemy na granicach tych państw. Dlaczego telewizja TVN kłamie? Nie wiedzą tego, jest to wyraz uwielbienia Unii Europejskiej przez redaktorów, czy chcieli podać informację przystępnie? Dwie pierwsze ewentualności dyskwalifikują redakcję, jeśli chodzi o to ostatnie można było powiedzieć "do części (lub większości) państw europejskich wyjedziemy łatwiej dzięki przystąpieniu do Traktatu z Schengen".
W Faktach TVN o 19.00 padło stwierdzenie, że Polakom łatwiej będzie wyjeżdżać w te wakacje do państw Unii Europejskiej dzięki przystąpieniu do Traktatu z Schengen. To oczywiście bzdura - dzięki strefie Schengen nie wjedziemy łatwiej ani do Wielkiej Brytanii, ani Irlandii, ani Cypru, ani Bułgarii, ani Rumunii (trzy ostatnie państwa są sygnatariuszami Traktatu, ale przystąpią do niego w latach 2009-11). W dodatku dzięki strefie Schengen wjedziemy łatwiej do państw spoza UE - Norwegii i Islandii.W ten sposób telewizja TVN zwyczajnie wprowadza widzów w błąd. Osoba, która by się tym zasugerowała miałaby problemy na granicach tych państw. Dlaczego telewizja TVN kłamie? Nie wiedzą tego, jest to wyraz uwielbienia Unii Europejskiej przez redaktorów, czy chcieli podać informację przystępnie? Dwie pierwsze ewentualności dyskwalifikują redakcję, jeśli chodzi o to ostatnie można było powiedzieć "do części (lub większości) państw europejskich wyjedziemy łatwiej dzięki przystąpieniu do Traktatu z Schengen".
piątek, 6 czerwca 2008
W Gdańsku praktyki religijne są wyższe
"W Gdańsku praktyki religijne są wyższe niż w innych regionach" - powiedział w wywiadzie udzielonym KAI abp Sławoj Leszek Głódź.
Ciekawe co to znaczy "wyższe" i czy abp miał na myśli również nasz kościół?
Jeśli jest to komplement i odnosi się do wszystkich "praktyk religijnych" w Gdańsku (również protestantów), to serdecznie dziękujemy za uznanie!
Ciekawe co to znaczy "wyższe" i czy abp miał na myśli również nasz kościół?
Jeśli jest to komplement i odnosi się do wszystkich "praktyk religijnych" w Gdańsku (również protestantów), to serdecznie dziękujemy za uznanie!
sobota, 31 maja 2008
Augustiańskie czasy
Rich Bledsoe podczas konferencji duszpasterskiej w Pstąznej zauważył, że ludzie w czasach Św. Augustyna uważali, że gwiazdy kierują ich życiem. Wierzyli w fatum, które odbiera człowiekowi prawdziwą wolność. Kościół rzucił wyzwanie temu myśleniu, przynosząc ludziom nadzieję w Chrystusie.
Augustyn wierzył w predestynację - przeciwstawiając ją fatum. Niestety współcześnie wielu nie dostrzega różnicy między obojgiem. Tymczasem chrześcijańskie pojęcie przeznaczenia uwalnia ludzi od fatum i jest fundamentem dla ludzkiej wolności. Nie istnieje absolutna wolność w oderwaniu od Bożego planu, tak często poszukiwana przez niechrześcijan.
Rich Bledsone stwierdził, że nasze czasy są w filozoficznym sensie bliższe czasom Augustyna niż Lutra. Problemem ludzi nie jest strach przed Bogiem i obawa przed potępieniem, jak to miało miejsce w średniowieczu i w czasach początków reformacji. Dziś ludzie są raczej oddzieleni od siebie, pełni niepokoju i pozbawieni nadziei. Stąd zadanie jakie stoi przed Kościołem to nieść ową nadzieję zagubionemu światu.
Augustyn wierzył w predestynację - przeciwstawiając ją fatum. Niestety współcześnie wielu nie dostrzega różnicy między obojgiem. Tymczasem chrześcijańskie pojęcie przeznaczenia uwalnia ludzi od fatum i jest fundamentem dla ludzkiej wolności. Nie istnieje absolutna wolność w oderwaniu od Bożego planu, tak często poszukiwana przez niechrześcijan.
Rich Bledsone stwierdził, że nasze czasy są w filozoficznym sensie bliższe czasom Augustyna niż Lutra. Problemem ludzi nie jest strach przed Bogiem i obawa przed potępieniem, jak to miało miejsce w średniowieczu i w czasach początków reformacji. Dziś ludzie są raczej oddzieleni od siebie, pełni niepokoju i pozbawieni nadziei. Stąd zadanie jakie stoi przed Kościołem to nieść ową nadzieję zagubionemu światu.
poniedziałek, 26 maja 2008
Wykłady z konferencji w Pstrążnej
To była jedna z fajniejszych konferencji majowych. Rich Bledsoe miał do powiedzenia wiele ciekawych i inspirujących rzeczy z dziedziny biblistyki i duszpasterstwa. Wszystke wykłady można sciągnąć ze strony Kościoła we Wrocławiu: http://www.wroclaw.reformacja.kei.pl/kazania.htm (polecam również zdjęcia)
Prócz nauczania był czas na wypoczynek, wycieczki po górach i do Kudowy Zdrój, integracji przy ognisku i smacznych płynach, wieczorny śpiew przebojów Pink Floyd, Kultu oraz wiochy w stylu Budki Suflera lub Vox :-)
Kto nie był - niech żałuje.
Prócz nauczania był czas na wypoczynek, wycieczki po górach i do Kudowy Zdrój, integracji przy ognisku i smacznych płynach, wieczorny śpiew przebojów Pink Floyd, Kultu oraz wiochy w stylu Budki Suflera lub Vox :-)
Kto nie był - niech żałuje.
poniedziałek, 19 maja 2008
Auto, telefon, ulica i EMPIK
Wczoraj po nabożeństwie wybraliśmy się z żoną i dziećmi oraz przyjaciółmi (Kasią i Piotrkiem) na Przymorze. Wracając postanowiliśmy, że po drodze zatrzymamy się koło EMPIKU przy ul. Podwale Grodzkie gdzie Kazik Staszewski miał podpisywać swoją świeżo wydaną książkę z felietonami do gazet do których raczył był PiSywać. Na miejscu dowiedziałem się, ze Kazik owszem będzie w EMPIKU, jednak nie w centrum Gdańska, lecz w Galerii Bałtyckiej we Wrzeszczu. Wrócilim więc do auta by podjechać jeszcze 15 min. do owej Galerii. Akurat trzymałem w ręku telefon komórkowy, który - aby włożyć i przypiąć Janka do fotelika samochodowego - w głupocie swej postanowiłem na chwilę położyć na dachu naszego Passata. Gdy dzieci były już zapięte i gotowe do dalszej jazdy - jak to czasami bywa w takich sytuacjach - zapomniałem o pozostawionym telefonie i wsiadłem za kierownicę. Ruszyłem. Jechaliśmy żwawo ok. 200 m znajomymi mi ulicami. W pewnym momencie przegapiłem drogę, w którą wyjeżdżając z centrum miasta, nieomal zawsze skręcam i ani się spostrzegłem dojechaliśmy do jednokierunkowej ulicy, przy której stał znak zakazu wjazdu. Ujrzałem go w ostatniej chwili i dość ostro zahamowałem. Nagle usłyszałem jakiś dźwięk wydobywający się z dachu auta i po chwili ujrzałem ześlizgujący się po przedniej szybie telefon komórkowy marki Nokia, który zatrzymał się na wycieraczkach.
Wówczas przypomniałem sobie, że zostawiłem go na tylnej części dachu! Jedyne co byłem w stanie powiedzieć w tej sytuacji to "Bóg jest dobry" i "mam wspaniałą ilustrację na następne kazanie" :-) Dodać bowiem muszę iż tej niedzieli mówiłem kazanie nt. Bożej Opatrzności.
Dzięki Bożej Opatrzności popełniłem błąd i minąłem właściwy zakręt, a potem ujrzałem znak na tyle późno, że musiałem mocno dać po hamulcach by nie wjechać w jednokierunkową ulicę pod prąd. To sprawiło, że moja pomarańczowa Nokia leży teraz przede mną cała i zdrowa na biurku. Bóg jest dobry. Działa w tak prozaicznych, wydawałoby się sytuacjach. I używa nawet czasem naszej głupoty by czegoś człeka nauczyć. :-)
PS. Wkrótce potem dotarliśmy do Galerii Centrum gdzie udało mi się spotkać z Kazikiem Zrazikiem.
Wówczas przypomniałem sobie, że zostawiłem go na tylnej części dachu! Jedyne co byłem w stanie powiedzieć w tej sytuacji to "Bóg jest dobry" i "mam wspaniałą ilustrację na następne kazanie" :-) Dodać bowiem muszę iż tej niedzieli mówiłem kazanie nt. Bożej Opatrzności.
Dzięki Bożej Opatrzności popełniłem błąd i minąłem właściwy zakręt, a potem ujrzałem znak na tyle późno, że musiałem mocno dać po hamulcach by nie wjechać w jednokierunkową ulicę pod prąd. To sprawiło, że moja pomarańczowa Nokia leży teraz przede mną cała i zdrowa na biurku. Bóg jest dobry. Działa w tak prozaicznych, wydawałoby się sytuacjach. I używa nawet czasem naszej głupoty by czegoś człeka nauczyć. :-)
PS. Wkrótce potem dotarliśmy do Galerii Centrum gdzie udało mi się spotkać z Kazikiem Zrazikiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
