czwartek, 22 stycznia 2026
Zgubiony i odnaleziony
piątek, 9 stycznia 2026
Bóg powołuje synów
wtorek, 23 grudnia 2025
Nie ma drogi do nieba z ziemi
Pastor Toby J. Sumpter napisał, że wszystkie religie stworzone przez człowieka próbują stworzyć drogę powrotną do Boga (lub ostatecznego pokoju, sprawiedliwości czy harmonii).
poniedziałek, 22 grudnia 2025
Szatan nie sprzeciwia się zdrowym zasadom moralnym
czwartek, 4 grudnia 2025
"Bóg jest dżentelmenem"
Ostateczny argument za Bożym wybraniem jest taki, że uczy o tym Pismo Święte, a naszym zadaniem nie jest wybieranie sobie z Bożego Słowa prawd, które akceptujemy lub są dla nas przyjemne.
Prawdy o grzechu i sądzie Bożym, o piekle wcale nie są przyjemne ani łatwe do zaakceptowania. Ale wierzymy w nie, ponieważ w jasny sposób mówi o tym Pismo Święte.
Tak samo jest z prawdą o wybraniu z tą różnicą, że powinna ona wzbudzać w nas wdzięczność i radość. Pismo aż woła o suwerennej Bożej łasce, że to Bóg jest ostatecznie wolny, a człowiek jest zniewolony grzechem. To Bóg musi ożywić nasze martwe z powodu grzechu serce, abyśmy byli w stanie Go wybrać i pójść za Jego Słowem.
Odrzucając prawdę o wybraniu porzucamy kluczowe przekonanie, że jesteśmy zbawieni wyłącznie z łaski. Niektórzy chrześcijanie próbują dodawać do łaski naukę o współpracy z nią, tak jakby Boża łaska nas jedynie zapraszała (wyciągała rękę), ale to od nas (zrozumienia, wrażliwości) zależy to, czy będę z nią współpracował.
Niektórzy błędnie uważają, że Bóg bez mojej zgody nie może nic zrobić, "bo jest dżentelmenem". Czeka na naszą decyzję. Ale dżentelmen nie jest bierny. Nie przypatruje się bezczynnie ludzkiemu dramatowi.
Biblia mówi, że gdyby Bóg czekał na moją zgodę, to zginąłbym w piekle. A to dlatego, że jestem martwy w grzechach, niezdolny do wzbudzenia w sobie nowego serca i duchowego życia. Dlatego Bóg przemienia serce człowieka tak, że ochotnie lgniemy do Jezusa, gdy widzimy brzydotę naszego grzechu i nasz duchowo beznadziejny stan.
wtorek, 25 listopada 2025
Nie wszyscy chrześcijanie są chrześcijanami
piątek, 14 listopada 2025
Chrystus jedyną drogą czy jedną z dróg?
poniedziałek, 27 października 2025
List pastora Douglasa Wilsona do Prezydenta Donalda Trumpa
środa, 13 sierpnia 2025
Wiara w prawdę o usprawiedliwieniu przez wiarę
poniedziałek, 21 lipca 2025
Niebo, Kościół i Stół Pański
poniedziałek, 12 maja 2025
Zbawienie i chrzest
Ci, którzy zostali usprawiedliwieni przez wiarę w Jezusa są duchowymi dziećmi Abrahama. Obrzezanie w Starym Testamencie było ważne, ale nie zostało dane po to, by poprzez nie otrzymać usprawiedliwienie. To samo możemy powiedzieć o chrzcie. Jest ważny, jest Bożą pieczęcią, ale nie jest dany, by poprzez chrzest człowiek otrzymał usprawiedliwienie.
Dlatego kiedy ktoś pyta: Co ze zmarłymi nieochrzczonymi niemowlętami lub co nieochrzczonymi wierzącymi, którzy odeszli z tego świata, to pierwsza część odpowiedzi brzmi: Posiadanie lub brak chrztu nie ma wpływu na usprawiedliwienie. Cel chrztu jest inny.
Natomiast nadawanie zbawczego znaczenia sakramentom to tzw. sakramentalizm. Oczywiście Bóg działa poprzez dane nam znaki i pieczęcie: Chrzest i Komunię, ale nie w ten sposób, że każdy kto je otrzymuje, otrzymuje usprawiedliwienie i zbawienie.
Historia wyjścia Izraela z Egiptu powinna być dla nas tu ostrzeżeniem. Nie każdy kto został ochrzczony w Mojżesza i nie każdy, kto jadł duchowy pokarm (mannę) i pił duchowy napój ze skały, którą był Chrystus wszedł do ziemi obiecanej (1 Kor 10). Choć Izraelici mieli udział w duchowych błogosławieństwach, które Paweł ukazuje jako starotestamentowe ciebie i typy sakramentów, to nie weszli do ziemi obiecanej z powodu niewiary.
wtorek, 29 kwietnia 2025
Bóg i człowiek
środa, 26 marca 2025
Chrześcijańska rodzina to za mało
sobota, 25 stycznia 2025
Abraham wierzył w Chrystusa
środa, 18 września 2024
Co z ludźmi, którzy nie słyszeli o Jezusie?
Oczywiście jeśli ktoś chce być zbawiony z uczynków, to standard Boży jest niezmienny i oczywisty: musisz wypełnić wszystkie przykazania co do joty, kropki, w całkowitym posłuszeństwie: Zakon zaś nie jest z wiary, ale: Kto go wypełni, przezeń żyć będzie (List do Galatów 3:12).
To jest warunek dla tych, którzy chcą być zbawieni przez uczynki: wypełnienie całego Prawa bez żadnego uchybienia. Sprawiedliwego i świętego Boga nie zadowoli nic mniejszego. Problem w tym, że nie ma żadnego człowieka na ziemi, który wypełnia Prawo bez uchybienia. Dlatego zbawienia musimy szukać poza nami, w Chrystusie, który jako jedyny wypełnił Prawo bez uchybienia i wziął na siebie ciężar naszych win.
Jeśli
tego nie uczynisz, to jesteś winnym złamania Prawa. Winny jest zarówno Żyd,
który ma Torę, chrześcijanin, który ma Biblię, jak i niewierzący, który nigdy
nie usłyszał Ewangelii.
Tu oczywiście pojawia się pytanie: jak Bóg może potępić człowieka, który nigdy nie słyszał Ewangelii. Przecież nie jest jego winą, ze urodził się w dalekim kraju i nigdy nie słyszał o dziele Jezusa.
To prawda. Jednak nie to jest podstawą sądu. Podstawą jest coś innego.
Albowiem u Boga nie ma względu na osobę. Bo ci, którzy bez zakonu zgrzeszyli, bez zakonu też poginą; a ci, którzy w zakonie zgrzeszyli, przez zakon sądzeni będą; gdyż nie ci, którzy zakonu słuchają, są sprawiedliwi u Boga, lecz ci, którzy zakon wypełniają, usprawiedliwieni będą. Skoro bowiem poganie, którzy nie mają zakonu, z natury czynią to, co zakon nakazuje, są sami dla siebie zakonem, chociaż zakonu nie mają; dowodzą też oni, że treść zakonu jest zapisana w ich sercach; wszak świadczy o tym sumienie ich oraz myśli, które nawzajem się oskarżają lub też biorą w obronę; będzie to w dniu, kiedy według ewangelii mojej Bóg sądzić będzie ukryte sprawy ludzkie przez Jezusa Chrystusa. (List do Rzymian 2:11-16).
Zatem ci, którzy nie znają Boga w pewnych sytuacjach postępują zgodnie z Jego wolą, ponieważ wiedzą, że „tak należy”. Ukazują, że prawo Boże jest wpisane w ich sercach. C. S. Lewis napisał: Każdemu zdarzyło się słuchać kłócących się ludzi. Mówią na przykład: A gdyby ktoś tobie zrobił coś podobnego…. Albo : Daj mi kawałek pomarańczy, jak ci dałem kawałek swojej… Albo: Przecież obiecałeś.
Wypowiadająca je osoba odwołuje się do jakiegoś wzorca zachowań i oczekuje, że druga osoba zna go również.
Czyli nawet nie mając Biblii taka osoba wie co należy robić, jak należy postąpić. Dlatego Paweł naucza, że podstawą sądu nad człowiekiem, który nie słyszał o Jezusie jest jego własne sumienie. Paweł mówi, że treść Prawa tacy ludzie mają zapisaną w sercach i sumieniu.
Problem polega na tym, że często postępują wbrew temu, co wiedzą, co oznacza, że taki człowiek, jak każdy inny, jest winny przed Bogiem. Zatem przyczyną sądu nad takim człowiekiem nie jest to, że nie słyszał o Jezusie. To nie jego wina. Winą człowieka chorego na HIV zakażonego poprzez przygodne kontakty seksualne nie jest to, że nie słyszał o lekarstwie na tę chorobę. Jego winą jest niemoralny styl życia.
Tak samo w przypadku sądu nad ludźmi, którzy nie słyszeli Ewangelii. Podstawą sądu nie jest to, czego nie wiedzą, lecz to, o czym wiedzą. Paweł mówi, że poganin nawet nie znając przykazań: Nie zabijaj, Nie cudzołóż, Nie kradnij, Nie kłam, wie, że te rzeczy są złe. A jednak je popełnia - w czynach, słowach lub myślach.
Jeśli człowiek umiera to nie dlatego, że nie wziął lekarstwa, ale dlatego, że ma raka. Zabija nas choroba. W wymiarze duchowym zabija nas grzech, a nie brak lekarstwa. Przyczyną potępienia jest grzech człowieka, a nie to, że nie usłyszał o lekarstwie.
Francis Schaeffer nazwał to taśmami prawdy. Napisał, że to tak jakby każdy z nas nosił na szyi niewidzialny dyktafon. Na nim zapisywane są wszystkie nasze słowa, wypowiadane do bliźnich, o bliźnich, o tym jak powinni żyć. Potem ostatecznego dnia, Bóg zdejmuje z naszej szyi ten dyktafon i powie: Zachowam się w stu procentach fair – po prostu odtworzymy tę taśmę i osądzimy cię w oparciu o to, co sam mówiłeś odnośnie do standardów ludzkiego zachowania.
I
w obliczu takiego sprawiedliwego sądu nie znajdzie się nikt bez winy.
Gdyby ludzie, którzy nie słyszeli o Ewangelii, o dziele naszego Pana Jezusa, mogli być zbawieni według ich własnych standardów, wówczas nie ma sensu głoszenie im Ewangelii. Nie ma również sensu krzyż i odkupieńcza ofiara Chrystusa.
Nie głosimy ludziom szybszej drogi do nieba od tej, którą sami mają. Głosimy ludziom jedyną drogę do Ojca jaką jest Jezus Chrystus.
Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie (J 14:6).
I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni (Dz 4:12).
Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus (1 Tm 2:5).
Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie. Ale jak mają wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak mają uwierzyć w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszeć, jeśli nie ma tego, który zwiastuje? A jak mają zwiastować, jeżeli nie zostali posłani? Jak napisano: O jak piękne są nogi tych, którzy zwiastują dobre nowiny! Lecz nie wszyscy dali posłuch dobrej nowinie; mówi bowiem Izajasz: Panie! Któż uwierzył zwiastowaniu naszemu? Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe (Rz 10:13-17).
poniedziałek, 8 stycznia 2024
Bóg nie jest prywatny
wtorek, 12 września 2023
Nie popełniaj błędu Galacjan
piątek, 8 września 2023
8 prawd na temat nowego narodzenia i nawrócenia
czwartek, 20 kwietnia 2023
Siedem "Z" biblijnego wyznania win
Siedem Z biblijnego wyznania win
1. Zwróć się po wybaczenie do Boga i do wszystkich, których dotyczy Twój grzech (np. pojedyncze osoby, rodzina, Kościół).
2. Zawsze unikaj wszelkich "jeśli" oraz "ale".
3. Zrób rachunek sumienia i szczerze wyznaj grzechy w konkretny sposób (nie w ogólności).
4. Zrozum, że nie jesteś ofiarą, lecz tym, który wyrządził wszelkie krzywdy.
5. Zaakceptuj konsekwencje.
6. Zmień swoje zachowanie.
7. Zmagając się z powracającymi i poważnymi grzechami, szukaj odpowiedzialności przed dojrzałym chrześcijańskim doradcą/przywódcą.
wtorek, 18 kwietnia 2023
Jezus i rzeka w Ogrodzie Eden
Mateusz odnotowuje, że za Jezusem schodzącym z góry - po wygłoszeniu przez Niego najsłynniejszego kazania w historii - idzie wielki tłum. Wyobraźcie sobie tę scenę. Stoicie z dala i widzicie jak z góry w dół schodzi tłum ludzi za Jezusem. Jezus i Jego uczniowie spływają jak rzeka z Edenu. W Księdze Rodzaju czytamy, że z Ogrodu Eden spływała rzeka, która rozdzielała się na 4 odnogi. Eden znajdował więc na górze. Tu w Ewangelii Jezus, Bóg-Człowiek schodzi z Góry (niejako z nieba) przynosząc życie, odświeżenie i uzdrowienie otaczającej ziemi. Schodzi do ludzkich trosk, cierpień, przynosząc nadzieję.
Jezus schodzi z góry i spotyka nieczystego trędowatego. Oczyszcza go i płynie dalej. Przychodzi do Niego setnik z prośbą o pomoc dla sparaliżowanego sługi. Jezus podnosi go z łóżka i płynie dalej. Przychodzi do domu teściowej Piotra i podnosi ją z łoża gorączki, a potem udaje się dalej, by wypędzać demony i uzdrawiać chorych. Gdziekolwiek idzie Jezus, tam pojawia się życie i zdrowie.
Jezus jest wodą życia, rzeką z Ogrodu, która wypływa od Sanktuarium, miejsca obecności Ojca, na cały świat, ale nieść życie. On jest rzeką z Edenu, która płynie, by odnowić wyschniętą i spragnioną ziemię.












