Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbawienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbawienie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 stycznia 2026

Zgubiony i odnaleziony

"Jeśli ktokolwiek się zgubił, wina leży po jego stronie. Jeśli został odnaleziony i zbawiony, zawdzięcza to jedynie Bogu". 

- John Stott

piątek, 9 stycznia 2026

Bóg powołuje synów

"Zbawienie to WIĘCEJ niż przebaczenie. Bóg nie tylko przebacza buntownikom; On powołuje synów. 

Łaska przywraca Cię do twojego prawdziwego celu, a nie do niekończącej się bierności" (Ef. 2:8-10). 

- Kendall Lankford

wtorek, 23 grudnia 2025

Nie ma drogi do nieba z ziemi


Pastor Toby J. Sumpter napisał, że w
szystkie religie stworzone przez człowieka próbują stworzyć drogę powrotną do Boga (lub ostatecznego pokoju, sprawiedliwości czy harmonii). 

Ale tylko chrześcijaństwo ma śmiałość głosić niezakłamaną prawdę: to niemożliwe. Grzeszny człowiek nie może powrócić. To jak wyprawa na Słońce. 

Nie ma drogi do Boga. 

Jedyną możliwością jest to, że Bóg przyjdzie do nas.

Boże Narodzenie oznajmia, że Syn Boży stał się prawdziwie jednym z nas, aby nas zaprowadzić do Ojca w niebie. Był dzieckiem, był chłopcem, miał rodziców, którym okazywał posłuszeństwo. 

Jest Bogiem z nami, Bogiem, który współczuje nam w naszych słabościach i bierze na siebie ciężar naszego grzechu. 

Przyszedł dla nas, aby nas uratować.

poniedziałek, 22 grudnia 2025

Szatan nie sprzeciwia się zdrowym zasadom moralnym

*autor nieznany

Szatan nie sprzeciwia się zdrowym zasadom moralnym i dobrym obyczajom. Sprzeciwia się Jezusowi Chrystusowi.

Przeczytaj to jeszcze raz, ponieważ wielu chrześcijan w ogóle się nad tym nie zastanawia.

Szatanowi nie przeszkadza, że jesteś „dobrym człowiekiem”. Nie dba o to, czy jesteś wolontariuszem w banku żywności, segregujesz śmieci i pomagasz starszym paniom przejść przez ulicę. Nie dba o to, czy jesteś miły, hojny i lubiany przez wszystkich w swojej społeczności.

Dba natomiast o to, żebyś nie ugiął kolan przed Jezusem.

Oto oszustwo, które zwiodło miliony ludzi: Szatan wmówił ludziom, że moralność równa się duchowości; że bycie „dobrym człowiekiem” to to samo, co bycie chrześcijaninem. Że jeśli po prostu żyjesz właściwie, dobrze traktujesz ludzi i unikasz „wielkich grzechów”, to jesteś akceptowany przez Boga.

To kłamstwo prosto z piekła rodem.

Faryzeusze mieli nienaganną moralność. Skrupulatnie przestrzegali prawa. Byli szanowani, zdyscyplinowani i religijnie oddani.

Jezus nazwał ich dziećmi diabła. Nie dlatego, że ich moralność była zła, lecz ponieważ ich moralność zastąpiła Chrystusa.

Największą sztuczką szatana nie jest to, że złych ludzi czyni gorszymi. Chodzi o to, by dobrzy ludzie myśleli, że nie potrzebują Zbawiciela.

Pomyśl o tym: Ateista, który karmi bezdomnych, myśli, że jest wystarczająco dobry bez Boga.

Buddysta, który medytuje i praktykuje współczucie, myśli, że jest oświecony bez Chrystusa.

Muzułmanin, który modli się pięć razy dziennie, myśli, że jest sprawiedliwy bez Jezusa.

Moralny chrześcijanin, który chodzi do Kościoła, daje dziesięcinę i unika skandali, myśli, że jest zbawiony bez poddania się Jezusowi.

Wszyscy zmierzają do tego samego miejsca: wiecznego oddzielenia od Boga.

Bo moralność nie zbawia. Jezus zbawia. „Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił”. List do Efezjan 2:8-9

Szatan kocha moralnych ludzi, którzy odrzucają Jezusa. Są oni jego najlepszą reklamą kłamstwa, że można zasłużyć na niebo. Są żywym dowodem na to, że można:
• być życzliwym bez Chrystusa
• być hojnym bez Boga
• być zdyscyplinowanym bez Ducha Świętego
• być szanowanym bez odkupienia

A mimo to zginąć.

Najgroźniejszymi ludźmi w piekle nie będą mordercy i gwałciciele. Będą to moralni, uczciwi obywatele, którzy uważali, że ich dobroć jest wystarczająca. Ich moralność stała się ich bożkiem. Ich dobroć stała się ich bogiem. A Szatan uśmiechnął się, ponieważ osiągnął swój cel: Odwrócił ich od Jezusa.

Oto, czego większość chrześcijan nie rozumie: Szatan nie musi zmuszać cię do robienia złych rzeczy. On po prostu musi powstrzymać cię od zrobienia JEDNEJ rzeczy, która ma ostateczne znaczenie: poddania się Chrystusowi.

Jeśli nakłoni cię, abyś:
• zaufał swojej moralności zamiast ofierze Chrystusa
• polegał na swojej dobroci zamiast na łasce Bożej
• wierzył w swoje uczynki zamiast w dokonane dzieło Jezusa
– wówczas on zwyciężył.

Możesz żyć moralnie i nadal umrzeć jako przegrany. Możesz być dobrym człowiekiem i nadal podlegać osądowi. Możesz unikać wszystkich „wielkich grzechów”, a mimo to na zawsze być oddzielonym od Boga. 

Ponieważ głównym grzechem, który potępia cię na wieki, jest odrzucenie Jezusa Chrystusa. „Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; a kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży ciąży na nim”. Jana 3:36

Nie morderca, który pokutuje i wierzy w Chrystusa, jest potępiony.
Nie złodziej, który nawraca się do Jezusa na krzyżu, jest potępiony.
Nie prostytutka, która obmywa stopy Jezusa łzami, jest potępiona.
Potępiona jest osoba moralna i religijna, która odrzuca Chrystusa.

Dlatego Szatan kocha moralność bez Jezusa. Wysyła ludzi do piekła z uśmiechem na twarzy, przekonanych, że są wystarczająco dobrzy.

Przestań ufać swojej moralności. Zacznij ufać Jezusowi. Twoja dobroć cię nie zbawi. Twoje uczynki cię nie odkupią. Twoja moralność cię nie usprawiedliwi.

Tylko krew Jezusa Chrystusa może obmyć twój grzech i uczynić cię godnym świętego Boga. Wszystko inne to tylko odwracanie uwagi szatana od jedynej rzeczy, która naprawdę się liczy.

czwartek, 4 grudnia 2025

"Bóg jest dżentelmenem"

Ostateczny argument za Bożym wybraniem jest taki, że uczy o tym Pismo Święte, a naszym zadaniem nie jest wybieranie sobie z Bożego Słowa prawd, które akceptujemy lub są dla nas przyjemne.

Prawdy o grzechu i sądzie Bożym, o piekle wcale nie są przyjemne ani łatwe do zaakceptowania. Ale wierzymy w nie, ponieważ w jasny sposób mówi o tym Pismo Święte. 

Tak samo jest z prawdą o wybraniu z tą różnicą, że powinna ona wzbudzać w nas wdzięczność i radość. Pismo aż woła o suwerennej Bożej łasce, że to Bóg jest ostatecznie wolny, a człowiek jest zniewolony grzechem. To Bóg musi ożywić nasze martwe z powodu grzechu serce, abyśmy byli w stanie Go wybrać i pójść za Jego Słowem.

Odrzucając prawdę o wybraniu porzucamy kluczowe przekonanie, że jesteśmy zbawieni wyłącznie z łaski. Niektórzy chrześcijanie próbują dodawać do łaski naukę o współpracy z nią, tak jakby Boża łaska nas jedynie zapraszała (wyciągała rękę), ale to od nas (zrozumienia, wrażliwości) zależy to, czy będę z nią współpracował. 

Niektórzy błędnie uważają, że Bóg bez mojej zgody nie może nic zrobić, "bo jest dżentelmenem". Czeka na naszą decyzję. Ale dżentelmen nie jest bierny. Nie przypatruje się bezczynnie ludzkiemu dramatowi.

Biblia mówi, że gdyby Bóg czekał na moją zgodę, to zginąłbym w piekle. A to dlatego, że jestem martwy w grzechach, niezdolny do wzbudzenia w sobie nowego serca i duchowego życia. Dlatego Bóg przemienia serce człowieka tak, że ochotnie lgniemy do Jezusa, gdy widzimy brzydotę naszego grzechu i nasz duchowo beznadziejny stan.

 Nie jesteśmy ani sprawcami naszego zbawienia przez nasze zasługi, ani współpracownikami Boga i Jego łaski. Bóg nie jest naszym "współodkupicielem", większym partnerem w zbawieniu, lecz jedynym Odkupicielem. 

wtorek, 25 listopada 2025

Nie wszyscy chrześcijanie są chrześcijanami

„Albowiem nie wszyscy, którzy pochodzą z Izraela, są Izraelem” (List do Rzymian 9:6)

W Izraelu istniała przynależność na dwóch poziomach. Można było być Izraelitą zewnętrznie, a więc otrzymać znak obrzezania, uczestniczyć w nabożeństwach, śpiewać Psalmy i prowadzić w miarę porządne życie. 

Ale jest jeszcze rzeczywistość wewnętrzna: obrzezanie serca. I ci, którzy go doświadczyli stanowią prawdziwy Izrael. 

Tak samo dzieje się w Kościele. Można być chrześcijaninem członkiem Kościoła ochrzczonym na ciele, ale bez oczyszczenia serca. Dlatego owszem, nie lekceważymy zewnętrznych błogosławieństw i przywilejów, ale jednocześnie mówimy: 

Jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego (…) Jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest. (J 3:3-6).

Dlatego, że tylko ci, którzy są chrześcijanami wewnętrznie, a nie zewnętrznie mają odpuszczenie grzechów i zostaną zbawieni. Dlatego ufaj Jezusowi. Niech Twoja wiara będzie wiarą serca, a nie tylko zewnętrznej poprawności. Bo tylko ten, kto sercem wierzy, a ustami wyznaje, że Jezus jest Panem, będzie zbawiony. Amen.

piątek, 14 listopada 2025

Chrystus jedyną drogą czy jedną z dróg?

Jedno z pytań Katechizmu Heidelberskiego brzmi (40.) brzmi: DLACZEGO CHRYSTUS MUSIAŁ UMRZEĆ? 

Odpowiedź: Bo zgodnie z wymaganiami sprawiedliwości i prawdy Bożej zapłatą za nasze grzechy mogła być jedynie śmierć Syna Bożego. 

CZY ŚMIERĆ CHRYTSUSA BYŁA KONIECZNA? 

Czy śmierć Chrystusa była konieczna? Czy nie było innych sposobu, aby nas zbawić? Odpowiedź Biblii jest prosta: Nie było innego sposobu. 

Dlaczego? 

Ponieważ nie można było zlekceważyć Bożej sprawiedliwości. A zgodnie z Bożą sprawiedliwością: albo za własne grzechy odpowie grzesznik, albo ktoś, kto je poniesie w nasze miejsce? 

Ale kto może je ponieść w nasze miejsce? Odpowiedź brzmi: tylko ktoś, kto jest prawdziwie człowiekiem, aby mógł nas reprezentować jako ludzi. ORAZ ktoś kto jest Bogiem, by nasze zbawienie było pewne i było dziełem Boga. 

Dlatego Katechizm Heidelberski za Biblią mówi, że zapłatą za nasze grzechy mogła być jedynie śmierć Syna Bożego. Gdyby był inny sposób, Bóg nie posłałby swojego umiłowanego Syna, by cierpiał na krzyżu. Ofiara Jezusa nie była zatem jednym ze sposobów zbawienia, tak jakby dotyczyła tylko chrześcijan, zaś pozostałe religie mają inne ścieżki. Śmierć Jezusa jest jedynym sposobem, aby nasze grzechy zostały zgładzone. Tylko Jego krew ma moc wymazać naszą winę. 

JEDYNY SPOSÓB 

 Kluczowym jest więc słowo JEDYNYM. 

Nie dodajemy Chrystusa do naszych przekonań, nie posuwamy się na tronie naszego życia, by On zajął miejsce obok. Skoro zapłatą za nasze grzechy mogła być jedynie śmierć Syna Bożego, to oznacza, że tylko ON jest Panem naszego życia. 

Komu Syn Boży zapłacił cenę za nasze grzechy? 

 Niektórzy mówią, że diabłu. Diabeł trzymał nas na łańcuchu i Jezus diabłu zapłacił cenę za naszą duszę. To nieprawda. Syn Boży zapłacił cenę Ojcu. To Boża sprawiedliwość, a nie diabeł domagała się zapłaty za nasze winy. I Chrystus wypełnił te wymagania stawszy się grzechem za nas. 

On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą. (2 list do Koryntian 5:21) 

To jest prawda, którą musiałem sobie przyswoić po moim nawróceniu. Nie zaprzeczałem dziełu Jezusa za moje grzechy, ale przez pewien czas wierzyłem, że droga oczyszczenia dla hinduistów to śpiewanie mantr i przestrzeganie zasad ich religii, dla buddystów medytacja i Ośmiostopniowa Ścieżka, dla muzułmanów przestrzeganie zasad Koranu, dla Mormonów, przestrzeganie zasad Księgi Mormona itd. 

Czymś absolutnie podstawowym dla chrześcijańskiej wiary jest wyznawanie Jezusa Chrystusa jako jedynej ŚCIEŻKI do Boga. Tylko On bowiem jako prawdziwie Bóg i prawdziwie Człowiek może wziąć nasze grzechy na siebie i zapłacić Bogu nasz dług. Założyciele religii byli ludźmi. Umarli i stanęli przed tronem Chrystusa. Budda, Mahomet, Konfucjusz nie posiadają mocy oczyszczenia z grzechów kogokolwiek. 

Dlatego głosimy Jezusa ukrzyżowanego wszystkim ludziom, wszystkim religiom i kulturom. 

Czytając dziś te słowa, odejdź z przekonaniem serca, że „zgodnie z wymaganiami sprawiedliwości i prawdy Bożej zapłatą za nasze grzechy mogła być jedynie śmierć Syna Bożego”. 

Nie ma innych sposobów, dróg, religii, dróg duchowych, które mogą cię uwolnić od grzechu. Tylko Syn Boży, Jezus Chrystus może to uczynić. Zaufaj Jemu, a doświadczysz przebaczenia i odpuszczenia wszystkich win przez wiarę w Jego imię. 

poniedziałek, 27 października 2025

List pastora Douglasa Wilsona do Prezydenta Donalda Trumpa

Z listu pastora Douglasa Wilsona do Prezydenta Donalda Trumpa. 

Całość (w j.ang.) TUTAJ

"Zbawienie i potępienie nie są w żaden sposób symetryczne. Potępienie to wypłata, precyzyjnie obliczona co do grosza. Zbawienie jest darem Boga. Śmierć i życie z pewnością nie są tym samym, ale musimy również pamiętać, że wynagrodzenie i dary również nie są tym samym. Piekło wyłącznie się zdobywa, a niebo jest wyłącznie dane. Dane komu? Wszystkim, którzy o nie proszą w imię Jezusa Chrystusa. A sposób, w jaki mamy o nie prosić, jest następujący: nawrócenie z grzechu i zaufanie Jezusowi. […] 

W naszym zbawieniu, dając nam dostęp do nieba, Bóg odmawia nam tego, na co zasługujemy. Zamiast tego daje nam to, na co zasłużył Chrystus. 

[…] Nie ma takiego ziemskiego osiągnięcia, które człowiek mógłby sobie przypisać, aby rozliczyć się z Bogiem. Jeśli człowiek ma dostąpić zbawienia, to musi ono zostać dokonane przez Chrystusa i tylko przez Chrystusa. Jeśli chcesz, aby On to dla ciebie zrobił… po prostu Go poproś. I zrób to, wiedząc, że nawet zdolność i chęć proszenia są darem od Niego. Wszystko jest łaską i absolutnie nic z tego nie jest zasługą. 

On ma dla ciebie ten dar. Wystarczy, że wyciągniesz rękę, a On ci go da. A później odkryjesz, że nawet tę wyciągniętą rękę dał Ci sam Bóg. Nic, tylko łaska”.

środa, 13 sierpnia 2025

Wiara w prawdę o usprawiedliwieniu przez wiarę

Nie zbawia nas wiara w prawdę o usprawiedliwieniu przez wiarę. Jesteśmy zbawieni poprzez zaufanie jedynemu i prawdziwemu Bogu: Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu.

poniedziałek, 21 lipca 2025

Niebo, Kościół i Stół Pański

Niebo, Kościół (a więc chrzest), Stół Pański nie są miejscami z oznaczeniem: "tylko dla dorosłych".

poniedziałek, 12 maja 2025

Zbawienie i chrzest

Ci, którzy zostali usprawiedliwieni przez wiarę w Jezusa są duchowymi dziećmi Abrahama. Obrzezanie w Starym Testamencie było ważne, ale nie zostało dane po to, by poprzez nie otrzymać usprawiedliwienie. To samo możemy powiedzieć o chrzcie. Jest ważny, jest Bożą pieczęcią, ale nie jest dany, by poprzez chrzest człowiek otrzymał usprawiedliwienie.

Dlatego kiedy ktoś pyta: Co ze zmarłymi nieochrzczonymi niemowlętami lub co nieochrzczonymi wierzącymi, którzy odeszli z tego świata, to pierwsza część odpowiedzi brzmi: Posiadanie lub brak chrztu nie ma wpływu na usprawiedliwienie. Cel chrztu jest inny.

Natomiast nadawanie zbawczego znaczenia sakramentom to tzw. sakramentalizm. Oczywiście Bóg działa poprzez dane nam znaki i pieczęcie: Chrzest i Komunię, ale nie w ten sposób, że każdy kto je otrzymuje, otrzymuje usprawiedliwienie i zbawienie.

Historia wyjścia Izraela z Egiptu powinna być dla nas tu ostrzeżeniem. Nie każdy kto został ochrzczony w Mojżesza i nie każdy, kto jadł duchowy pokarm (mannę) i pił duchowy napój ze skały, którą był Chrystus wszedł do ziemi obiecanej (1 Kor 10). Choć Izraelici mieli udział w duchowych błogosławieństwach, które Paweł ukazuje jako starotestamentowe ciebie i typy sakramentów, to nie weszli do ziemi obiecanej z powodu niewiary.

wtorek, 29 kwietnia 2025

Bóg i człowiek

Dzięki temu, że Jezus jest Bogiem, nasze zbawienie jest pewne i jest Jego dziełem. 

Dzięki temu, że był i jest prawdziwie człowiekiem, może być naszym reprezentantem i wziąć ludzki grzech na siebie. 

Obie te prawdy stanowią fundament naszego zbawienia.

środa, 26 marca 2025

Chrześcijańska rodzina to za mało

Nie wystarczy fizyczne pochodzenie od Abrahama. 

Paweł w Liście do Rzymian nie neguje, że Abraham jest fizycznym przodkiem Żydów, ale mówi, że to za mało, by być jego duchowym potomkiem

To ważne przypomnienie szczególnie dla dzieci i młodzieży: nie wystarczy pochodzenie z chrześcijańskiej rodziny. Nie wystarczy, że w swojej rodzinie masz wierzącego rodzica lub dziadka lub nawet Abrahama. Tym co się liczy to twoja osobista wiara. 

Tylko w taki sposób człowiek staje się częścią duchowej rodziny. Gdyby wystarczyło pochodzenie, to wiara nie byłaby konieczna. A jest!

sobota, 25 stycznia 2025

Abraham wierzył w Chrystusa

Przykłady usprawiedliwienia Abrahama i Dawida, które Paweł przywołuje w 4 rozdziale Listu do Rzymian, uczą tego, że droga zbawienia w Biblii była i jest jedna: z łaski przez wiarę Bogu. 

Nie ma tu różnicy między Starym a Nowym Testamentem. Bóg nie zmienił zdania. Nie objawił dwóch dróg do nieba: jedną dla Izraela, drugą dla Kościoła. Bóg nie ma dwóch ludów. Zawsze był i jest jest jeden lud Boży, jedna droga zbawienia, jedno przymierze łaski. W Chrystusie jesteśmy uczestnikami przymierza Abrahamowego i jego duchowym potomstwem (Gal 3-4). 

Ktoś mógłby zapytać: Abraham i Dawid przecież nie znali Jezusa - jak więc mogli zostać zbawieni? Odpowiedź jest u Pawła: uwierzyli Bogu. Uwierzyli w Słowo Boże. Uwierzyli w to, co Bóg im objawił. Uwierzyli w Chrystusa objawionego w cieniach, symbolach i zapowiedziach przyszłej rzeczywistości. 

Nam owszem, objawił więcej, ponieważ mamy spisany Nowy Testament, mamy całą Biblię, skompletowane wszystkie natchnione księgi. Ale zasada zawsze była ta sama: Uwierz Bogu, gdy przemawia. Adam miał uwierzyć w Słowo Boże dotyczące Ogrodu i drzewa. Zawsze warunkiem podobania się Bogu była wiara w Jego Słowo. Dlatego dla chrześcijanina zawsze pytanie powinno brzmieć: Co mówi Pismo Święte na ten temat? Nie zaś: Co myśli większość? Albo: Co czuję, że jest prawdą?

środa, 18 września 2024

Co z ludźmi, którzy nie słyszeli o Jezusie?


Apostoł Paweł w Liście do Rzymian (2:5-7) napisał, że Bóg odda każdemu człowiekowi "według jego uczynków". Nie oznacza to jednak zbawienia z uczynków, lecz, że człowiek zbawiony wyłącznie poprzez wiarę w Jezusa postępuje w sposób sprawiedliwy. Uczynki są owocem zbawczej wiary, a zbawcza wiara nie jest nigdy sama.

Oczywiście jeśli ktoś chce być zbawiony z uczynków, to standard Boży jest niezmienny i oczywisty: musisz wypełnić wszystkie przykazania co do joty, kropki, w całkowitym posłuszeństwie: Zakon zaś nie jest z wiary, ale: Kto go wypełni, przezeń żyć będzie (List do Galatów 3:12).

To jest warunek dla tych, którzy chcą być zbawieni przez uczynki: wypełnienie całego Prawa bez żadnego uchybienia. Sprawiedliwego i świętego Boga nie zadowoli nic mniejszego. Problem w tym, że nie ma żadnego człowieka na ziemi, który wypełnia Prawo bez uchybienia. Dlatego zbawienia musimy szukać poza nami, w Chrystusie, który jako jedyny wypełnił Prawo bez uchybienia i wziął na siebie ciężar naszych win.

Jeśli tego nie uczynisz, to jesteś winnym złamania Prawa. Winny jest zarówno Żyd, który ma Torę, chrześcijanin, który ma Biblię, jak i niewierzący, który nigdy nie usłyszał Ewangelii.

Tu oczywiście pojawia się pytanie: jak Bóg może potępić człowieka, który nigdy nie słyszał Ewangelii. Przecież nie jest jego winą, ze urodził się w dalekim kraju i nigdy nie słyszał o dziele Jezusa.

To prawda. Jednak nie to jest podstawą sądu. Podstawą jest coś innego.

Albowiem u Boga nie ma względu na osobę. Bo ci, którzy bez zakonu zgrzeszyli, bez zakonu też poginą; a ci, którzy w zakonie zgrzeszyli, przez zakon sądzeni będą; gdyż nie ci, którzy zakonu słuchają, są sprawiedliwi u Boga, lecz ci, którzy zakon wypełniają, usprawiedliwieni będą. Skoro bowiem poganie, którzy nie mają zakonu, z natury czynią to, co zakon nakazuje, są sami dla siebie zakonem, chociaż zakonu nie mają; dowodzą też oni, że treść zakonu jest zapisana w ich sercach; wszak świadczy o tym sumienie ich oraz myśli, które nawzajem się oskarżają lub też biorą w obronę; będzie to w dniu, kiedy według ewangelii mojej Bóg sądzić będzie ukryte sprawy ludzkie przez Jezusa Chrystusa. (List do Rzymian 2:11-16).

Zatem ci, którzy nie znają Boga w pewnych sytuacjach postępują zgodnie z Jego wolą, ponieważ wiedzą, że „tak należy”. Ukazują, że prawo Boże jest wpisane w ich sercach. C.  S. Lewis napisał: Każdemu zdarzyło się słuchać kłócących się ludzi. Mówią na przykład: A gdyby ktoś tobie zrobił coś podobnego…. Albo : Daj mi kawałek pomarańczy, jak ci dałem kawałek swojej… Albo: Przecież obiecałeś.

Wypowiadająca je osoba odwołuje się do jakiegoś wzorca zachowań i oczekuje, że druga osoba zna go również. 

Czyli nawet nie mając Biblii taka osoba wie co należy robić, jak należy postąpić. Dlatego Paweł naucza, że podstawą sądu nad człowiekiem, który nie słyszał o Jezusie jest jego własne sumienie. Paweł mówi, że treść Prawa tacy ludzie mają zapisaną w sercach i sumieniu.

Problem polega na tym, że często postępują wbrew temu, co wiedzą, co oznacza, że taki człowiek, jak każdy inny, jest winny przed Bogiem. Zatem przyczyną sądu nad takim człowiekiem nie jest to, że nie słyszał o Jezusie. To nie jego wina. Winą człowieka chorego na HIV zakażonego poprzez przygodne kontakty seksualne nie jest to, że nie słyszał o lekarstwie na tę chorobę. Jego winą jest niemoralny styl życia. 

Tak samo w przypadku sądu nad ludźmi, którzy nie słyszeli Ewangelii. Podstawą sądu nie jest to, czego nie wiedzą, lecz to, o czym wiedzą. Paweł mówi, że poganin nawet nie znając przykazań: Nie zabijaj, Nie cudzołóż, Nie kradnij, Nie kłam, wie, że te rzeczy są złe. A jednak je popełnia - w czynach, słowach lub myślach.

Jeśli człowiek umiera to nie dlatego, że nie wziął lekarstwa, ale dlatego, że ma raka. Zabija nas choroba. W wymiarze duchowym zabija nas grzech, a nie brak lekarstwa. Przyczyną potępienia jest grzech człowieka, a nie to, że nie usłyszał o lekarstwie.

Francis Schaeffer nazwał to taśmami prawdy. Napisał, że to tak jakby każdy z nas nosił na szyi niewidzialny dyktafon. Na nim zapisywane są wszystkie nasze słowa, wypowiadane do bliźnich, o bliźnich, o tym jak powinni żyć. Potem ostatecznego dnia, Bóg zdejmuje z naszej szyi ten dyktafon i powie: Zachowam się w stu procentach fair – po prostu odtworzymy tę taśmę i osądzimy cię w oparciu o to, co sam mówiłeś odnośnie do standardów ludzkiego zachowania.

I w obliczu takiego sprawiedliwego sądu nie znajdzie się nikt bez winy.

Gdyby ludzie, którzy nie słyszeli o Ewangelii, o dziele naszego Pana Jezusa, mogli być zbawieni według ich własnych standardów, wówczas nie ma sensu głoszenie im Ewangelii. Nie ma również sensu krzyż i odkupieńcza ofiara Chrystusa. 

Nie głosimy ludziom szybszej drogi do nieba od tej, którą sami mają. Głosimy ludziom jedyną drogę do Ojca jaką jest Jezus Chrystus.

Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie  (J 14:6).

I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni (Dz 4:12).

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus (1 Tm 2:5).

Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie. Ale jak mają wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak mają uwierzyć w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszeć, jeśli nie ma tego, który zwiastuje? A jak mają zwiastować, jeżeli nie zostali posłani? Jak napisano: O jak piękne są nogi tych, którzy zwiastują dobre nowiny! Lecz nie wszyscy dali posłuch dobrej nowinie; mówi bowiem Izajasz: Panie! Któż uwierzył zwiastowaniu naszemu? Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe (Rz 10:13-17).

poniedziałek, 8 stycznia 2024

Bóg nie jest prywatny

Przegląd niektórych spostrzeżeń Miroslava Volfa ("After Our Likeness"):

„Ponieważ Bóg chrześcijan nie jest Bogiem samotnym, lecz komunią trzech Osób, to wiara wprowadza człowieka w boską wspólnotę. Nie można jednak mieć zamkniętej społeczności Trójjedynym Bogiem – jakiegoś rodzaju „czwórcy” – bowiem Bóg, w którego wierzą chrześcijanie nie jest bogiem prywatnym. Wspólnota z tym Bogiem jest zarazem wspólnotą z innymi, którzy w wierze zawierzyli temu samemu Bogu. Stąd jeden i ten sam akt wiary wprowadza człowieka w nową relację zarówno z Bogiem, jak i ze wszystkimi innymi, którzy pozostają w społeczności z Nim” (s. 173).

Innymi słowy, zbawienie zawsze dokonuje się WE WSPÓLNOCIE z ciałem Chrystusa (Kościołem). Nie ma społeczności z Chrystusem ani życia, jeśli ktoś jest odcięty od społeczności z Jego Ciałem. ​

- pastor Steve Wilkins

wtorek, 12 września 2023

Nie popełniaj błędu Galacjan

Jako chrześcijanie jesteśmy usprawiedliwieni wyłącznie przez żywą wiarę w Jezusa Chrystusa - prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka. 

Nie zaś przez: 
- wiarę w doktrynę usprawiedliwienia przez wiarę, 
- wiarę w siłę i stabilność swojej wiary, 
- pamiętanie dnia/okresu własnego nawrócenia, 
- wiarę w to Maria czy miała dzieci po Jezusie, 
- chrzest i udział w Komunii, 
- bycie w Twoim przekonaniu w najlepszym Kościele, 
- świętowanie soboty lub niedzieli, 
- rodzaj posiadanych darów Ducha Świętego,
- znajomość Biblii i teologii, 
- własne zasługi 
itd.

To Jezus jest celem i obiektem zbawczej wiary. Nie popełniajmy błędu Galacjan: nie dodawajmy do Bożych warunków zbawienia - własnych.

piątek, 8 września 2023

8 prawd na temat nowego narodzenia i nawrócenia

1. Człowiek jest martwy w grzechu, nie ranny. Grzech nas zabił, nie zranił (Ef 2:1-3). 

2. Potrzebujemy nowego serca, nie poprawy zdrowia. Potrzebujemy duchowego wskrzeszenia, a nie opatrunku. 

3. Bóg jest łaskawy i dobry: przynosi martwemu człowiekowi dar i cud nowego narodzenia. Kto się nie narodzi na nowo, nie wejdzie do Królestwa Bożego (J 3:1-5). 

4. Nowe narodzenie jest wyłącznie Bożym suwerennym dziełem w życiu niektórych ludzi, nie zaś owocem współpracy Boga z człowiekiem. 

5. Nowe narodzenie *poprzedza* nawrócenie i wiarę. Bez niego martwy duchowo człowiek nie jest w stanie uwierzyć. Śmierć nie jest w stanie wyprodukować życia. Wiara nie jest produktem fabryki martwego ludzkiego serca. 

6. Nawrócenie i wiara jest decyzją człowieka ("Uwierzcie"). Jednocześnie jest Bożym darem (Ef 2:8). To człowiek musi uwierzyć. Jednak nie jest w stanie tego zrobić bez wymiany serca, bez nowego życia, które przynosi Duch Święty. Dlatego modlimy się o nawrócenie bliskich i przyjaciół - by Bóg przemienił ich serce i dał ochotną wolę. 

7. Zbawienie jest zatem wyłącznie z Bożej łaski i tylko z Bożej łaski. Jedyne co człowiek wnosi do zbawienia to... własny grzech, za który umarł Boży Syn. 

8. Wytrwanie tych, którzy narodzili się na nowo jest Bożą obietnicą. Bóg strzeże swoje owce. Zmartwychwzbudzony Chrystus nie umiera. Podobnie ci, którzy powstali z Nim do nowego życia.

czwartek, 20 kwietnia 2023

Siedem "Z" biblijnego wyznania win

Siedem Z biblijnego wyznania win

1. Zwróć się po wybaczenie do Boga i do wszystkich, których dotyczy Twój grzech (np. pojedyncze osoby, rodzina, Kościół).

2. Zawsze unikaj wszelkich "jeśli" oraz "ale".

3. Zrób rachunek sumienia i szczerze wyznaj grzechy w konkretny sposób (nie w ogólności). 

4. Zrozum, że nie jesteś ofiarą, lecz tym, który wyrządził wszelkie krzywdy.

5. Zaakceptuj konsekwencje.

6. Zmień swoje zachowanie.

7. Zmagając się z powracającymi i poważnymi grzechami, szukaj odpowiedzialności przed dojrzałym chrześcijańskim doradcą/przywódcą.

wtorek, 18 kwietnia 2023

Jezus i rzeka w Ogrodzie Eden

Mateusz odnotowuje, że za Jezusem schodzącym z góry - po wygłoszeniu przez Niego najsłynniejszego kazania w historii - idzie wielki tłum. Wyobraźcie sobie tę scenę. Stoicie z dala i widzicie jak z góry w dół schodzi tłum ludzi za Jezusem. Jezus i Jego uczniowie spływają jak rzeka z Edenu. W Księdze Rodzaju czytamy, że z Ogrodu Eden spływała rzeka, która rozdzielała się na 4 odnogi. Eden znajdował więc na górze. Tu w Ewangelii Jezus, Bóg-Człowiek schodzi z Góry (niejako z nieba) przynosząc życie, odświeżenie i uzdrowienie otaczającej ziemi. Schodzi do ludzkich trosk, cierpień, przynosząc nadzieję.

Jezus schodzi z góry i spotyka nieczystego trędowatego. Oczyszcza go i płynie dalej. Przychodzi do Niego setnik z prośbą o pomoc dla sparaliżowanego sługi. Jezus podnosi go z łóżka i płynie dalej. Przychodzi do domu teściowej Piotra i podnosi ją z łoża gorączki, a potem udaje się dalej, by wypędzać demony i uzdrawiać chorych. Gdziekolwiek idzie Jezus, tam pojawia się życie i zdrowie.

Jezus jest wodą życia, rzeką z Ogrodu, która wypływa od Sanktuarium, miejsca obecności Ojca, na cały świat, ale nieść życie. On jest rzeką z Edenu, która płynie, by odnowić wyschniętą i spragnioną ziemię.