Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polityka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polityka. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 sierpnia 2026

Chrześcijanin a władza

 

kazanie, Gdańsk 2026-08-23

Rzymian 13:1-7

Chrześcijanin a władza 

(1)  Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione. (2)  Przeto kto się przeciwstawia władzy, przeciwstawia się Bożemu postanowieniu; a ci, którzy się przeciwstawiają, sami na siebie potępienie ściągają. (3) Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz dla tych, którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę; (4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle. (5)  Przeto trzeba jej się poddawać, nie tylko z obawy przed gniewem, lecz także ze względu na sumienie. (6)  Dlatego też i podatki płacicie, gdyż są sługami Bożymi po to, aby tego właśnie strzegli. (7) Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć.

 WSTĘP

Jesteśmy w bardzo praktycznej części Listu do Rzymian. Od 12 rozdziału Paweł omawia skutki zawierzenia Bogu, a więc jak powinno wyglądać życie chrześcijanina. Opowiedział nam o tym jak mają wyglądać nasze relacje z braćmi w Kościele, reakcja na zło.

Dzisiejszy tekst z 13 rozdziału omawia kwestię relacji chrześcijanina wobec władzy. I o tym dziś powiemy: Chrześcijanin a władza. Paweł wcześniej napisał, że nie wolno nam wprowadzać zamieszania, chaosu do Kościoła. W dzisiejszym tekście mówi, że nie wolno nam wprowadzać chaosu i zamieszania w obrębie ziemskiej ojczyzny, państwa.

Nie wiem ilu z nas pomyślałoby, że jednym z owoców naszej wiary jest nasz stosunek do władzy i przełożonych. Ale Pismo naucza, że jesteśmy obywatelami niebiańskiej ojczyzny, ale także jesteśmy również obywatelami ziemskiej ojczyzny. Również w tej dziedzinie Bóg chce, aby nasze życie było posłuszne Jego Słowu.

Słowa Pawła na ten temat nie były ćwiczeniem akademickim. Żydzi znajdowali się pod rzymską okupacją, rządy sprawował bezbożny Neron. I czymś bardzo praktycznym dla nich było pytanie o stosunek do władzy, władzy sprawowanej przez okupanta.

Paweł zaczyna stwierdzenia o pochodzenie władzy. To kluczowe. Jeśli mamy się komuś poddać, to zasadne jest pytanie: dlaczego? Kto ci nadał prawo, byś wymagał ode mnie posłuszeństwa? Dlaczego mam cię słuchać?

WŁADZA POCHODZI OD BOGA

Paweł odpowiada: (1)  Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione.

A więc pierwszą zasadą jest to, że człowiek powinien poddać się władzom zwierzchnim. Dlaczego? Ponieważ każda władza pochodzi od Boga.

Dn 4:22.29 Bóg poprzez proroka Daniela kilka razy mówi: „Najwyższy ma władzę nad królestwem ludzkim i że daje je temu, komu chce”.

Zatem chrześcijanin nie powinien być anarchistą, antysystemowcem, przeciwnikiem wojska, policji, sądów i urzędników państwowych. Władzy jesteśmy winni posłuszeństwo. Dlaczego? Bo Bóg tak mówi.

 Pan Jezus nakazał płacenie podatków. Nie nakazał chrześcijanom, by zrezygnował ze służby w wojsku.

Poborców podatkowych nie powinniśmy uważać za swoich wrogów, urząd skarbowy to nie twój wróg, jego pracownicy, policja, sędzia, radny, urzędnik to nie jest twój wróg.

Są oni niezbędni, aby na ziemi istniał porządek, a ich mandat pochodzi nie tylko z urn wyborczych czy z nadania zarządu, lecz z nieba.

Jezus powiedział do Piłata: Nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby ci to nie było dane z góry; dlatego większy grzech ma ten, który mnie tobie wydał. (Ewangelia Jana 19:11)

Państwu należy się posłuszeństwo, a pracownikom urzędów państwowych należy się słuszne wynagrodzenie z naszych podatków.

Naszym zadaniem jako chrześcijan jest oddawać każdemu to, co się jemu należy.  (7) Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć.

Dzięki władzy, strukturom państwa wspólne życie społeczeństw i narodów jest w ogóle możliwe. Jeśli ktoś twierdzi, że władza, państwo, granice, struktury nie są potrzebne, to ma niebiblijne spojrzenie nie tylko na władzę, ale też na naturę człowieka.

Utopiści, anarchiści i pacyfiści wierzą we wrodzoną dobroć człowieka. Wierzą, że możliwe jest życie bez policji, wojska, sądów, struktur władzy. To nie tylko marzycielskie, ale po prostu błędne, niebiblijne, szkodliwe przekonanie. To niebiblijna antropologia, a więc spojrzenie na naturę człowieka, o której Pismo Święte mówi, że jest skażona grzechem.

Władza i rządy są błogosławieństwem od Boga, a nie koniecznym złem. Nie jesteśmy anarchistami.

1 P 2:13-15 - 13)  Bądźcie poddani wszelkiemu ludzkiemu porządkowi ze względu na Pana, czy to królowi jako najwyższemu władcy, (14)  czy to namiestnikom, jako przezeń wysyłanym dla karania złoczyńców, a udzielania pochwały tym, którzy dobrze czynią. (15)  Albowiem taka jest wola Boża, abyście dobrze czyniąc, zamykali usta niewiedzy ludzi głupich.

Mamy być poddani ludzkiemu porządkowi ze względu na Boga, również władcom niegodziwym i niewierzącym. Jezus nakazał płacić podatki cezarowi, rzymskiemu władcy, który był okupantem.

Wszystkich szanujcie, braci miłujcie, Boga się bójcie, króla czcijcie. (1 P 2:17).

Nie jesteśmy anty-systemowcami. Jeśli jesteś z założenia anty-systemowcem, to wybacz, ale to nie ta religia. Nie to miejsce. Nie to nabożeństwo.

Tutaj jesteśmy chrześcijanami. Tutaj wierzymy,  że Bóg ustanowił przywódców w rodzinie, w Kościele, w państwie, a nieposłuszeństwo wobec władzy, ziemskich autorytetów ustanowionych przez Boga, jest złamaniem trzeciego przykazania Dekalogu.

Co ważne, nie oznacza to, że powinniśmy robić wszystko co każe mi np. premier Jan Nowak tylko dlatego, że jest szefem rządu. Jeśli Jan Nowak pełni urząd i w ramach kompetencji związanych z tym urzędem nakazuje mi płacić podatki, powinienem to robić. Ale jeśli Jan Nowak powołując się na swój urząd nakazuje mi np. chodzić w żółtej czapeczce, w masce do Kościoła i to pod warunkiem, że jestem zaszczepiony, to wykracza poza swoje konstytutycjne uprawnienia. Polskie prawo nie daje mu takich prerogatyw.

Wtedy mam prawo odpowiedzieć, że nie tylko ja mam obowiązek przestrzegać polskiego prawa, ale i że Jan Nowak ma obowiązek przestrzegać polskiego prawa. A właśnie wykracza poza nie lub je łamie. I wykracza poza swoje kompetencje.

Jeśli władza wprowadza limit prędkości, powinienem przestrzegać tego nakazu. Jeśli przekroczę prędkość, to zostanę słusznie ukarany mandatem. Tak samo gdy nie wypełnię na czas zeznania podatkowego lub nie zapłacę składki miesięcznego ZUSu. Mogę mieć inne zdanie, ale to nie ma znaczenia. Mam obowiązek przestrzegać prawa i być posłuszny władzy.

Kto uważa, że wszelka władza jest zła? Zwykle dwie grupy ludzi: 1. Anarchiści 2. Przestępcy

 Nauczanie Jezusa i apostołów nie ma z tym nic wspólnego. Przeciwnie. Nakazują posłuszeństwo władzy i modlitwę za władzę.

OGRANICZENIA WŁADZY

Jednocześnie tekst mówi, że autorytet państwa nie jest absolutny. Bóg powołał władzę w konkretnym celu:

(4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle. (5)  Przeto trzeba jej się poddawać, nie tylko z obawy przed gniewem, lecz także ze względu na sumienie. (6)  Dlatego też i podatki płacicie, gdyż są sługami Bożymi po to, aby tego właśnie strzegli.

A więc jest ona na służbie ku dobremu. Ma karać przestępców. Ma strzec tego, byśmy płacili podatki. A więc ważne uprawienia, ale wciąż: ograniczone uprawnienia.

A to dlatego, że żadna władza ludzka, w tym urzędnicy państwowi, nie może być absolutna. Tylko Bóg ma władzę absolutną. Władza człowieka jest zawsze delegowana i ograniczona. Biblia nazywa rządzących „sługami”. I jak każdy sługa zda sprawę Bogu ze swojego szafarstwa, ponieważ Bóg posiada całkowitą władzę nad wszystkimi.

To właśnie wyznał król Nebukadnesar – gdy odzyskał rozum (Dn 4,33-34), po tym jak wcześniej postradał zmysły i wniósł się w pychę. Bóg zmiłował się jednak nad nim i król wyznał:

(33)  W tym właśnie czasie powrócił mi rozum i dostojność i powróciła mi moja okazałość na chwałę mojego królestwa; moi doradcy i moi dostojnicy szukali mnie i znowu przywrócono mnie do godności królewskiej i dano mi jeszcze większą władzę. (34)  Teraz ja, Nebukadnesar, chwalę, wywyższam i wysławiam Króla Niebios, gdyż wszystkie jego dzieła są prawdą i jego ścieżki są sprawiedliwością. Tych zaś, którzy pysznie postępują, może poniżyć.

Gdy królowi babilońskiemu powrócił rozum, wywyższył on Boga i uznał Jego władzę ponad sobą (Dn 4:33-34).

I Paweł nazywa władzę sługą, sługą Boga.

w.4 (4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle.

A więc Bóg mówi, że mamy płacić podatki cesarzowi. Komu należy się cło, oddawajmy cło. Ale komu należy się cześć, temu oddawajmy cześć. Komu należy się cło, nie oddajemy czci. Nie mylmy posłuszeństwa wobec władzy z czcią i absolutnym posłuszeństwem wobec władzy.

Byłby to grzech bałwochwalstwa. Absolutne posłuszeństwo należy się Bogu.

OGRANICZONE KOMPETENCJE WŁADZY

I tu dochodzimy do kwestii obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Gdy nakazy władzy są jawnie sprzeczne z Bożą wolą, Biblia mówi, że Boga należy słuchać bardziej niż ludzi. Gdy władza nakazuje nam grzeszyć, mamy wręcz obowiązek nieposłuszeństwa takim oczekiwaniom.

Położne w Egipcie ratowały niemowlęta okazując nieposłuszeństwo faraonowi, który kazał zabijać małych chłopców. Wj 1:15-20. I nie tylko tak nie czyniły, ale potem zwodziły króla egipskiego mówiąc mu nieprawdę. Jaka była Boża reakcja?

 (20)  A Bóg nagradzał te położne dobrym powodzeniem, lud zaś rozmnażał się i potężniał. (21)  A ponieważ położne bały się Boga, obdarzył je rodzinami

Jan i Piotr głoszą Ewangelię w Jerozolimie. Co się dzieje?

(27)  A gdy ich przywiedli, stawili ich przed Radą Najwyższą. I zapytał ich arcykapłan, (28)  mówiąc: Nakazaliśmy wam surowo, abyście w tym imieniu nie uczyli, a oto napełniliście nauką waszą Jerozolimę i chcecie ściągnąć na nas krew tego człowieka. (29)  Piotr zaś i apostołowie odpowiadając, rzekli: Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. (Dz 5:27-29)

Król Nebukadnesar wydał rozporządzenie:  Dn 3:4-6

(4)  A herold zawołał potężnym głosem: Rozkazuję wam narody, plemiona i języki: (5)  W chwili, gdy usłyszycie głos rogu, fletu, cytry, harfy, lutni, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych, padnijcie i oddajcie pokłon złotemu posągowi, który wzniósł król Nebukadnesar. (6)  Kto zaś nie upadnie i nie odda pokłonu, ten będzie natychmiast wrzucony do wnętrza rozpalonego pieca ognistego.

Przyjaciele Daniela Miszach, Szadrach i Abed Nego odmawiają posłuszeństwa temu rozkazowi. Za karę są wrzuceni do ognistego pieca, z którego ratuje ich Bóg (Dn 3:12-18).

Potem król Dariusz wydaje rozporządzenie:  Dn 6:8 Kto w ciągu trzydziestu dni o cokolwiek będzie się modlił do jakiegokolwiek boga albo człowieka oprócz ciebie, królu, będzie wrzucony do lwiej jamy.

Co zrobił Daniel? w.14 (14)  Wtedy odpowiadając rzekli do króla: Daniel, jeden z wygnańców judzkich, nie zważa na ciebie, o królu, i na twój nakaz, który kazałeś wypisać: trzy razy dziennie odprawia swoje modły.

To są przykłady sytuacji, w których powinniśmy słuchać Boga bardziej niż ludzi, nawet królów.

Tak postąpiło wielu chrześcijan w historii Kościoła. Co niekiedy kończyło się prześladowaniami lub śmiercią.

Władcy mówili: „Król jest Prawem”. Zaś chrześcijanie mówili: „Lex est rex” Prawo jest królem. Prawo stoi ponad każdą władzą, a sam władca lub rządzący także mu podlegają. Szkocki reformowany teolog Samuel Rutherford napisał książkę w 1644 pt. Lex Rex, w którym broni praw ludu i wskazuje na ograniczoną władzę króla.

Jeśli tyran nakazuje nam grzeszyć i przekracza swoje uprawnienia, to mamy prawo do obywatelskiego nieposłuszeństwa. I wówczas opór wobec tyranii nie jest tym samym, co opór wobec ustanowionego porządku publicznego. Opór wobec tyranii jest posłuszeństwem prawu.

W Izraelu był bezbożny król Achab. Co chciał zrobić? Starał się przejąć winnicę Nabota, gdy ten odmówił sprzedania jej. Achab stwierdził, że przejmie tę winnicę w grzeszny sposób. Po prostu chciał ją ukraść, usiłując zrobić to w sprytny, ukryty sposób.  

Dlatego Bóg wymaga od nas poddania się władzy, ALE gdy władza działa w ramach swoich konstytucyjnych kompetencji. Nie jesteśmy poddanymi premiera i rządu. Jesteśmy obywatelami kraju. To oznacza, że mamy prawa, których premier, rząd, prezydent powinni respektować i chronić.

ZMIANA SERC CZY POWSTRZYMANIE ZŁA?

Paweł mówi, że władza na ziemi ma konkrety cel: ograniczenia zła (w.3-4), nie zbawienia. Nie wierzymy, że czyjeś serce zostanie zmienione przez ustawy. Np. kiedy mówimy, że władza powinna zakazać zabijania nienarodzonych dzieci, to są tacy, którzy odpowiadają, że za pomocą prawnych uchwał chcemy umoralniać ludzi lub zmieniać serca ludzi.

Odpowiadamy, że to nie jest cel prawa.

Serce człowieka może zmienić tylko Dobra Nowina, Duch Święty poprzez głoszoną Ewangelię o dziele i osobie Jezusa Chrystusa.

Natomiast zadaniem władzy, prawa jest zgodnie z Bożym zarządzeniem ograniczanie zła na ziemi, byśmy ciche i spokojne życie wiedli.

Skoro władza istnieje dla powstrzymania zła, to bać się władzy powinni źli ludzie, a nie dobrzy.  Jeśli ktoś czyni zło, to ma wszelkie powody, by się obawiać, ponieważ Bóg w ręce władzy powierzył miecz.

(4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle.

Nie jest to miecz symboliczny, lecz bardzo dosłowny. W czasach, gdy Paweł pisał ten list, miecz nie był reliktem dawnych czasów, ani narzędziem resocjalizacji, lecz wymierzania sprawiedliwości, włącznie z karą śmierci za najcięższe zbrodnie, w szczególności morderstwo.

Bóg dał państwu autorytet ustanawiania, egzekwowania prawa a także narzędzie sprawiedliwej odpłaty, gdy ktoś to prawo złamał.

PODSUMOWANIE

1.  „Moje poglądy polityczne są nierozerwalnie związane z moimi przekonaniami teologicznymi. Sprzeciwiam się tyranii nie dlatego, że chcę robić, co mi się podoba, ale dlatego, że tyrani przeciwstawiają się Bogu. Władza cywilna jest ograniczona, ponieważ tylko Bóg ma władzę absolutną”. – Peter Leithart

2. Posłuszeństwo wobec władzy jest związane z trzecim przykazaniem: Czcij ojca i matkę. Nie dlatego, że państwo jest naszą matką, ale dlatego, że Bóg chce, abyśmy respektowali 3 ustanowione przez niego wspólnoty i ich przedstawicieli: Kościół, rodzina, państwo. Przywódcy każdej z nich posiadają delegowany przez Boga autorytet. Są sługami, którzy odpowiadają przed Bogiem za to czy są wierni w swoim powołaniu.

3. Umocowania ustawowe mogą być niesprawiedliwe i zniewalające, do czego władza nie ma prawa. Wówczas każdy obywatel ma prawo dochodzić swoich praw w sądzie. Prawo stoi ponad rządem, ponad urzędnikami państwowymi. Każdy obywatel ma prawo, aby legalnie dochodzić swoich praw w sądzie.

I w okresie wielu bezprawnych państwowych obostrzeń, zniszczonych biznesów, obywatele wygrywali w procesach w tego typu sprawach.

4. Żadna władza na ziemi (państwowa, kościelna, rodzicielska) nie jest absolutna. Nie wolno nam angażować się w grzech ubóstwienia państwa. Byłoby to bałwochwalstwo.. Zarówno Biblia, jak i historia uczą nas, że nasze zaufanie wobec wszelkiej ludzkiej władzy powinno być zaufaniem ograniczonym.

5. Los narodu i charakter jego władców są ze sobą powiązane. „Gdy sprawiedliwi sprawują władzę, lud się cieszy, lecz gdy rządzą bezbożni, lud wzdycha” (Prz 29:2). Jeśli władcą w państwie jest tyran, to w biblijnej historii jest to zwykle przejaw Bożego sądu za grzechy narodu. (1 Sm 8:11).  Dlatego powinniśmy modlić się zarówno o nawrócenie naszego narodu, jak i pobożnych władców.

6. Powinniśmy szanować władzę, ponieważ ufamy Bogu. To jest powód. Nie dlatego, że boimy się władzy lub ją ubóstwiamy. Mamy szanować władzę również tę, która nie jest posłuszna Bogu.

 To zawiera w sobie: - modlitwę o rządzących, - to jak mówisz o rządzących, - czy uczysz szacunku wobec przełożonych swoje dzieci

Jeśli mówisz lekceważąco o władzy wobec dzieci, to uczysz je lekceważącego stosunku do  innych Bożych struktur i przełożonych: rodziców, nauczycieli, pastorów. Nie kształtujmy i nie podlewajmy ducha rebelii.

Przede wszystkim pamiętajmy o Królu Królów, Panu Panów, Jezusie Chrystusie. Jemu jesteśmy winni najwyższą cześć i całkowite posłuszeństwo, ponieważ On nas stworzył, umarł za nas, do Niego należymy. Jezus panuje nad światem i przyjdzie powtórnie, aby sądzić żywych i umarłych. A Królestwu Jego nie będzie końca.

poniedziałek, 23 marca 2026

Czy Polska musi uznać "małżeństwa jednopłciowe"?

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że "małżeństwa jednopłciowe" zawarte w Unii Europejskiej mają być respektowane w Polsce (przypadek dwóch Polaków, którzy zawarli "ślub" w Berlinie). 

Co to w praktyce oznacza? 

1. Że małżeństwo jest nadal miłosnym przymierzem mężczyzny i kobiety. Bez obaw. Bóg nie zmienił zdania. 

 2. Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu coś się pokićkało. 

3. Już zaczyna się kićkać tym, którzy uważają, że małżeństwo jest ludzkim/kulturowym tworem i że jego definicja zmienia się w zależności od światopoglądu sędziów, władz, polityków. 

4. Zaczyna się też kićkać tym, którzy uważają, że w Polsce nie obowiązuje Konstytucja RP. 

5. Jak ktoś słusznie zauważył, polskie sądy nie są od ustanawiania prawa w Polsce, lecz od jego przestrzegania. 

6. Nadchodzi większy Sąd, przed którym staną ziemscy sędziowie, rządzący, prokuratorzy itd. - ci którzy zostali ustanowieni i powołani przez Boga jako Jego słudzy, by wykonywali sprawiedliwość na ziemi. Kryterium tego Sądu jest niezmienne, uniwersalne i spolegliwe. 

7. Żyjemy w okresie kłamstwa i dezinformacji. Nie daj zakłamać rzeczywistości. Ufaj Bogu i Jego Słowu. Nie ulegniesz manipulacji mediów i decyzjom polityków, sędziów sankcjonujących kłamstwo.

piątek, 30 stycznia 2026

Polityczna deklaracja pastora

Zaangażowanie Kościoła, pastorów w politykę powinno odbywać się poprzez wierne nauczanie Bożego Słowa w tej sferze. 

Od czego zacząć? Od prostych, oczywistych, biblijnych prawd. 

Oto moja deklaracja polityczna:

1. Jezus jest królem królów, Panem nad wszystkimi narodami. 

2. Jezus zgodnie z obietnicą (Mt 28:18) Jezus otrzymał od Ojca wszelką moc i władzę w niebie i na ziemi. Owszem, w świecie jest wiele zła. Jednak problemem nie są rządy Jezusa. Problemem jest istnienie ruchu zbuntowanych serc. Historia Izraela to historia odstępstwa, bałwochwalstwa i niemoralności itd. A jednak Biblia mówi jasno, że ich królem był Jahwe. 

3. Zatem niewiara narodów, królów i władców nie detronizuje Jezusa. Oznacza jedynie, że nie czynią swojej powinności oddania czci większemu królowi. Nie rozpoznają autorytetu ponad sobą, co wyjaśnia, ale i potęguje ich bunt, pychę i samowolę. 

4. Każdy ziemski władca, rząd otrzymał swój mandat z Bożego nadania (np. poprzez głosy wyborców). Jest więc sługą Bożym, zaś życiem pokaże: dobrym czy złym. 

5. Każdy rządzący stanie (lub już stanął) przed Jezusem, by zdać sprawę ze swojego szafarstwa. 

6. Każdy rządzący odpowiada przed Bogiem, by pełnić Jego wolę nie tylko w sferze osobistej, ale i w przestrzeni publicznej. 

7. Każdy chrześcijanin dokonując politycznych wyborów, powinien uwzględniać powyższe fakty. 

poniedziałek, 27 października 2025

List pastora Douglasa Wilsona do Prezydenta Donalda Trumpa

Z listu pastora Douglasa Wilsona do Prezydenta Donalda Trumpa. 

Całość (w j.ang.) TUTAJ

"Zbawienie i potępienie nie są w żaden sposób symetryczne. Potępienie to wypłata, precyzyjnie obliczona co do grosza. Zbawienie jest darem Boga. Śmierć i życie z pewnością nie są tym samym, ale musimy również pamiętać, że wynagrodzenie i dary również nie są tym samym. Piekło wyłącznie się zdobywa, a niebo jest wyłącznie dane. Dane komu? Wszystkim, którzy o nie proszą w imię Jezusa Chrystusa. A sposób, w jaki mamy o nie prosić, jest następujący: nawrócenie z grzechu i zaufanie Jezusowi. […] 

W naszym zbawieniu, dając nam dostęp do nieba, Bóg odmawia nam tego, na co zasługujemy. Zamiast tego daje nam to, na co zasłużył Chrystus. 

[…] Nie ma takiego ziemskiego osiągnięcia, które człowiek mógłby sobie przypisać, aby rozliczyć się z Bogiem. Jeśli człowiek ma dostąpić zbawienia, to musi ono zostać dokonane przez Chrystusa i tylko przez Chrystusa. Jeśli chcesz, aby On to dla ciebie zrobił… po prostu Go poproś. I zrób to, wiedząc, że nawet zdolność i chęć proszenia są darem od Niego. Wszystko jest łaską i absolutnie nic z tego nie jest zasługą. 

On ma dla ciebie ten dar. Wystarczy, że wyciągniesz rękę, a On ci go da. A później odkryjesz, że nawet tę wyciągniętą rękę dał Ci sam Bóg. Nic, tylko łaska”.

poniedziałek, 20 października 2025

Każde kolano, każdy język

Pismo Święte mówi, że Bóg dał Jezusowi imię, które jest ponad wszelkie imię. To jednak nie tylko zdanie oznajmujące, ale i rozkazujące. Każde kolano jest wezwane, aby się ugiąć. Każdy język jest wezwany do wyznania Jezusa jako Pana.

Jednym z największych problemów współczesnego Kościoła jest niewyrazistość w tej kwestii. Wielu szczerych chrześcijan, używając różnego rodzaju doktrynalnych gimnastyk, postanowiło, że przyznają wyjątki. Nie każde kolano musi się ugiąć przed Jezusem. Nie każdy język musi Go wyznać jako Pana. Nie każdy naród musi się przed Nim pokłonić. Wszystko zależy od tego, jaki światopogląd mają rządzący. Wszystko zależy od tego, czy obywatele lubią Jezusa. Nie możemy nikogo wzywać, nikomu oznajmiać, od nikogo wymagać, mówiąc o jakichkolwiek zobowiązaniach, póki człowiek nie ma na coś ochoty.


Ale Jezus jasno powiedział, co mamy publicznie oświadczać: że On jest Panem, i to każdego centymetra sześciennego we wszechświecie. I kiedy to mówimy, to nie wyrażamy pragnienia, by tak się stało. Deklarujemy to, co Bóg już to uczynił. Ewangelizacja nie jest procesem udzielania Jezusowi autorytetu w naszym życiu na zasadzie: „Jeśli zechcecie, to uczyńcie Go Panem. Ukoronujcie Go!”.  Ewangelizacja jest procesem ogłaszania autorytetu, który Jezus już posiada. Bo Jezus przyjął władzę, gdy wstąpił na niebiosa i zasiadł po prawicy Ojca. Dlatego wciąż musimy powracać do podstawowego chrześcijańskiego wyznania wiary, że Jezus jest Panem. Chrystus nie kieruje niektórymi fragmentami świata. Jezus nie zarządza jedynie jakąś prowincją świata, tylko częścią ziemi, zaledwie naszym sercem lub samym Kościołem. Jezus jest Panem! – to jest podstawowe wyznanie chrześcijanina. Ta prawda ma wymiar kosmiczny. Jezus nie jest lokalnym Bogiem. Jest stwórcą wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. Owszem, Jezus zbawia jednostkę, ale właśnie dlatego, że otrzymał władzę nad niebem i ziemią. Jezus posiada władzę, dlatego zbawia człowieka. Gdyby nie była Mu dana władza, jak mógłby zbawić kogokolwiek? Jeśli Jezus nie ma władzy, to nie jest w stanie nic zrobić.

Jako chrześcijaninie mamy do wyboru jedno z dwóch podejść. Pierwsze można streścić w ten sposób: Jezus panuje tylko tam, gdzie pozwoli Mu na to człowiek. Dlatego nie zakazuje On zabijania, kradzieży, cudzołóstwa, rozwodów itd. tym, którzy nie uznają Jego władzy. Pozwala niewierzącym na te rzeczy do czasu, gdy człowiek uzna Go za swojego Pana i Zbawiciela.

Drugie podejście jest następujące: Jezus jest Królem królów, stwórcą życia, Panem życia i śmierci. Dlatego oznajmił w swoim Słowie (Biblii), że nikomu nie wolno zabijać człowieka, nie wolno kraść, zdradzać ani opuszczać męża lub żony. Nawet tym, którzy nie są chrześcijanami. Oczywiście niechrześcijan wola Jezusa obchodzi tyle, co zeszłoroczny śnieg. Ale właśnie dlatego mówimy o buncie człowieka. Dlatego mówimy o powadze ich grzechu, o sądzie Bożym i o konieczności nawrócenia. Jeśli uznalibyśmy, że przykazania Jezusa nie obowiązują niewierzących, wówczas nie byliby winni ich złamania. Nie byliby więc grzesznikami. Jeśli nie są grzesznikami, jeśli nie złamali przykazań, to nie potrzebują Zbawiciela. Są niewinni. Jeśli prawo Kolumbii mnie nie obowiązuje, to nie jestem winny złamania prawa Kolumbii. To dość logiczne konsekwencje i mam nadzieję, że wszyscy to widzimy. Ale władza Jezusa rozciąga się nad wszystkimi. Dlatego mówimy, że są wierzący Jemu i niewierzący Jemu. W podstawowym sensie istnieją dwie grupy ludzi: ci, którzy przyjmują Boże zaproszenie, oraz ci, którzy je odrzucają. Milczenie, obojętność na zaproszenie jest również jego odrzuceniem. Są chrześcijanie i niechrześcijanie, dzieci Boże i dzieci ciemności.

Świat nie wierzy, że Jezus jest Panem narodów, ponieważ sam Kościół niekiedy zachowuje się tak, jakby w to nie wierzył. Często głosimy Jezusa – Pana naszego serca i osobistego doświadczenia, ale nie dostrzegamy, że Biblia mówi dużo więcej o Jego panowaniu. Mówimy: Uczyń Go Panem swojego życia. Ale Biblia nie mówi, że człowiek ma coś zrobić z Jezusem. Człowiek ma coś zrobić ze sobą! Ma upamiętać się, nawrócić i zaufać Jezusowi! Ma oddać swoje życie Jemu. On czuwa nad każdym naszym krokiem. On nas stworzył i nic nie dzieje się bez Jego przyzwolenia. Nie musimy Go czynić żadnym Panem. Nie posiadamy takiego autorytetu. Zrobił to Ojciec, gdy Jezus odszedł do nieba. My zaś ugnijmy przed Nim kolana i przestrzegajmy Jego przykazań.

czwartek, 31 lipca 2025

Kryterium Bożego osądu narodów

"Narody są osądzane przez Boga według dwóch podstawowych kryteriów: sposobu, w jaki traktują Syna (Psalm 2:10-12) i sposobu, w jaki traktują Kościół (Rodzaju 12:3)". 

- Rich Lusk

czwartek, 10 lipca 2025

Rzadkie ptaki

„Od początku świata mądry książę jest niezwykle rzadkim ptakiem, a prawy książę jeszcze rzadszym. Zazwyczaj są to najwięksi głupcy lub najgorsi dranie na ziemi”. 

 - Marcin Luter

czwartek, 29 maja 2025

Panowie Nawrocki i Trzaskowski, bądźcie rozsądni!

Dzisiejsze Święto Wniebowstąpienia Chrystusa jest dobrym przypomnieniem przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi w naszym kraju. 

Przypomina ono bowiem, że Jezus jest Panem! Jest Panem narodów (w tym Polski) i każdego centymetra sześciennego we wszechświecie. 

I kiedy to mówimy, to nie wyrażamy pragnienia, by tak się stało. Deklarujemy to, co Bóg już uczynił. 

Ewangelizacja nie jest więc procesem udzielania Jezusowi autorytetu w naszym życiu na zasadzie: „Jeśli zechcecie, to uczyńcie Go Panem. Ukoronujcie Go!”. Ewangelizacja jest procesem ogłaszania autorytetu, który Jezus już posiada! 

On przyjął władzę, gdy wstąpił na niebiosa i zasiadł po prawicy Ojca. I to panowanie dotyczy nie tylko nieba, ale i ziemi (Mt 28:18). 

Chrystus nie kieruje niektórymi fragmentami świata. Jezus nie zarządza jedynie jakąś prowincją świata, częścią ziemi, zaledwie naszym sercem lub samym Kościołem. Jezus jest Panem! – to jest podstawowe wyznanie chrześcijanina. Ta prawda ma wymiar kosmiczny. Jezus nie jest lokalnym Bogiem. Jest stwórcą wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. Owszem, Jezus zbawia jednostkę, ale właśnie dlatego, że otrzymał władzę nad niebem i ziemią. Jezus posiada władzę, dlatego zbawia człowieka. Gdyby nie była Mu dana władza, jak mógłby zbawić kogokolwiek? Jeśli Jezus nie ma władzy, to nie jest w stanie nic zrobić. 

Wszelkie kolano powinno się przed Nim ugiąć, wszelki język Go wyznać, a każdy rządzący powinien oddać cześć większemu Królowi (Ps 2:10-11). 

Dlatego Panowie Nawrocki i Trzaskowski, Słowo Boże do was na dzisiaj brzmi: "Bądźcie więc teraz rozsądni, królowie, przyjmijcie przestrogę, sędziowie ziemi! Służcie Panu z bojaźnią i weselcie się, z drżeniem złóżcie mu hołd" (Psalm 2:10-11).

poniedziałek, 3 marca 2025

Jezus i politycy

"Mówienie prawdy, tak jak czynił to Jezus, często obraża obie strony sceny politycznej, podobnie jak krytykował faryzeuszy i saduceuszy". 

 - Zoltan Horvath

sobota, 1 marca 2025

Po rozmowie Zelensky-Trump

Po nagraniu rozmowy prezydentów Trumpa i Zelenskiego i v-ce prezydenta Vance'a w Waszyngtonie: 

Przerażające, że przyszłość Ukrainy, a pewnie i Europy oraz świata zależy od takich ludzi... 

Wyglądało to jak rozmowa zbuntowanego ucznia z dyrektorem w obecności nauczyciela. 

Jeden ze śmiałymi oczekiwaniami i uszczypliwościami. Drudzy z napomnieniami i poczuciem wyższości. Brak klasy, przyzwoitości i obustronnego szacunku. 

Putin "lubi to". 

Dzięki Bogu Chrystus niezmiennie króluje nad narodami, nawet tymi z pyszałkami u władzy (chwilowo). 

Modlę się o nasz kraj: rozsądek, mądrość, odwagę naszej władzy. I wiarę Chrystusowi, bojaźń Bożą w naszym narodzie. 

*foto: REUTERS/Brian Snyder*

środa, 26 lutego 2025

Która krew jest mniej cenna?

Jeszcze w kwestii słów prezydenta Trumpa nt. wojny na Ukrainie.
Niestety niektórym chrześcijanom trudno sobie wyobrazić, że biblijne podejście do zaangażowania społecznego i polityki nie oznacza bezkrytycznego zapatrzenia w poszczególnych polityków niczym na mesjaszy i promowanie ich (lub partie).
Teraz bowiem muszą się wstydzić za słowa (zobaczymy jak dalej z działaniami) swojego wybawiciela Ameryki i biznesmena w handlu pokojem.
Nie lepiej jest z drugą stroną: krytykując (słusznie) postawę Trumpa w sprawie Ukrainy - ani słowem nie wspomną przeciwko prawu do zabijania nienarodzonych ludzi, promocji niemoralności wśród dzieci i młodzieży czy prób re-definicji małżeństwa.
Uznali, że lepszą alternatywą wobec ignoranta i oportunisty ws. Ukrainy byłby wybór kandydatki, która nie ma żadnego problemu z odciętymi kończynami i zmiażdżoną głową nienarodzonych ludzi.
I ta postawa dotyczy również podejścia do polityki w naszym kraju.
Dla wielu ewangelicznych alternatywą wobec ignorancji i buty niektórych konserwatystów są bezbożni liberałowie sankcjonujący zabijanie i niemoralność tyle, że jak zawsze z miłością.
To niestety przejaw braku nauczania zza kościelnych kazalnic nt. roli państwa, sprawiedliwości, prawa, powołania władzy, praw człowieka czy obowiązków obywatelskich.
Rolą Kościoła nie jest prowadzenie kampanii wyborczych poszczególnych kandydatów, lecz oznajmianie *całej* woli Bożej objawionej w Piśmie Świętym.
Do dzieła.

piątek, 24 stycznia 2025

W USA są znów dwie płcie!

Niesamowite. 

Gdy prezydent Trump oznajmił publicznie: "Od dziś oficjalną polityką rządu Stanów Zjednoczonych będzie, że istnieją tylko dwie płcie: męska i żeńska” - wywołało to owację na stojąco. 

WOW! 

Pierwszy raz widziałem, by stwierdzenie tak oczywistego faktu wywołało taki aplauz! To tak jakby prezydent Polski powiedział, że mężczyzna nie jest kobietą, po czym w Sejmie rozległyby się głośne oklaski. Myślę, że kiedyś doczekamy się i tego. :-) 

Reakcja Amerykanów ukazuje skalę propagandy ideologii gender, woke, ruchów LGBTQ+ i ideologicznego zatrucia z jaką miało do czynienia USA i zachodni świat w ostatnich latach. 

W Ameryce odetchną od tego. Tam znów, jak przez całą historię, są dwie płcie. 

Pytanie, czy Europa (w tym Polska) pozostanie w zacofanej niepewności w tym względzie czy też zrozumie, że mamy już 2025 rok i stare niemądre przesądy odchodzą do lamusa?

wtorek, 21 stycznia 2025

Przeprosiny wobec szantażowanych

Amerykańscy żołnierze, którzy zostali zwolnieni z powodu odmowy poddania się szczepieniom na COVID zostaną przywróceni do służby i otrzymają pełne zaległe pensje. Rząd USA złoży im również oficjalne przeprosiny. 

Polscy żołnierze, pracownicy medyczni (w tym moi znajomi) również byli zastraszani, szantażowani lub ponosili konsekwencje odmowy. 

Dlatego czekam na podobne gesty ze strony polskich władz, a także wyciągnięcie konsekwencji wobec polityków, przedstawicieli tzw. rady medycznej, którzy zdecydowali o bezprawnej dyskryminacji i segregacji ludzi oraz doprowadzili do tysięcy ludzkich zgonów wskutek braku pomocy medycznej. 

Oczywiście problem w tym, że przedstawiciele obecnej władzy również wspierali te bezprawne działania, a nawet domagali się większego ucisku i kar wobec osób nieszczepionych. 

Niestety wiele Kościołów popierało te działania. Wstydliwe wpisy niektórych pastorów wciąż widnieją w mediach społecznościowych. 

Wciąż jest czas na przeprosiny i zmianę myślenia.

czwartek, 3 października 2024

Przeciwnicy aborcji, tacy jak ja

"Przeciwnicy aborcji, tacy jak ja, są czasami krytykowani za to, że głosują tylko ze względu na tę jedną kwestię. Ale to dobry 'papierek lakmusowy'. 

Kandydaci sprzeciwiający się zabijaniu dzieci posiadają fundamentalną wiedzę na temat tego, do czego służy władza polityczna". 

- Peter J. Leithart

sobota, 29 czerwca 2024

Cel istnienia Polski wg Brauna

Grzegorz Braun:

"Proszę Państwa, tak więc zadeklarowałem wielką wiarę w przyszłość polskiego projektu politycznego, muszę doprecyzować jaki cel istnienia państwa polskiego - bo o to może też ktoś zapytać: Po co ono w ogóle ma istnieć? Czy to nie jest jakaś fanaberia, szowinizm i egoizm?

To cel z mojego punktu widzenia jasny: Po to ma być korona polska odzyskana, podniesiona i utrzymana, aby papież rzymski miał wiernego rycerza. Krótka sprawa. To jest moje pojmowanie sensu istnienia państwa polskiego".

To gwoli wyjaśnienia co Pan Poseł ma na myśli mówiąc o suwerenności i niepodległości Polski.

źródło:


Głos zbawienny dla Polski

Jedni za zbawienny dla Polski uważają głos Morawieckiego i Kaczyńskiego (i byłej TVP), drudzy zaś głos Tuska i Hołowni (i TVN). Tymczasem Bóg nie milczy. Nie odróżnisz prawdy od kłamstwa słuchając TVP lub TVN, PiS lub PO. Odróżnisz je, słuchając z wiarą Słowa Bożego (Biblii).

środa, 7 lutego 2024

Polska nie jest własnością polityków

Polska (i wszystkie inne narody) należy do Jezusa, zaś ziemska władza to słudzy, którym powierzony jest chwilowy nadzór. Kiedyś jednak Pan stawi ich przed sobą i rozliczy ze sprawowanej służby. Świat nie jest domem bez Gospodarza. Polska nie jest własnością polityków. 

Istnieje prawo (którego źródłem jest Bóg i Jego Słowo) ponad prawem stanowionym przez ludzi. Istnieje sprawiedliwość, która osądza publiczne autorytety, Kościoły i władze państwowe. To, co dobre, nie jest po prostu czymś, co za takie zostało uznane przez ludzi sprawujących władzę. Pamiętaj o tym, rozmawiając o polityce, rządzie, opozycji, komisjach europejskich, sędziach, wymiarze sprawiedliwości... 

Kościół w sprawach publicznych powinien mówić własnym głosem (w wierności Bożemu Słowu), a nie głosem premiera Tuska, ministra Bodnara, marszałka Hołowni, premiera Morawieckiego, prezesa Kaczyńskiego itd. 

Bóg istnieje. I nie milczy. Kościół również nie powinien.

środa, 31 stycznia 2024

Wierny pastor

Zadaniem wiernego pastora jest nie tylko rozumienie i wyjaśnianie Pisma Świętego, lecz również wyjaśnianie otaczającego świata. 

Aby był w stanie to robić, powinien czytać nie tylko dobrych teologów, ale i dobrych historyków, publicystów, strategów, ekonomistów i politologów. 

Niestety przekonania polityczne, zrozumienie kultury przez wielu liderów ewangelicznych są kształtowane przez współczesne media i partykularne korzyści. Skutkiem jest jedna z dwóch postaw: - bycie głosem propagandowym jednej z partii lub - brak zaangażowania w sprawy publiczne i społeczne, gdyż jest to "nieduchowe i ziemskie". 

Tymczasem Kościół powinien uprawiać własną politykę, a więc oznajmiać Bożą wolę w takich sferach jak rola państwa, Kościoła i rodziny, praca, edukacja, podatki, prawo własności, ochrona życia, pamięć historyczna, prawo, obronność... To jedno z powołań pastorów: nie tylko przygotowanie ludzi na podróż do nieba, ale i do życia na ziemi.

piątek, 15 grudnia 2023

Kończąc temat bąbelka

Kończąc temat akcji z gaśnicą Grzegorza Brauna - trzy myśli i mój ulubiony mem w tym temacie: 

1. Braun zupełnie rozmija się ze znaczeniem Chanuki cytując późniejsze żydowskie aberracje na jej temat oraz samemu wkładając w jej znaczenie nieprawdziwe interpretacje. 

Chanuka jest świętem poświęcenia (oczyszczenia) świątyni, jak nazywa ją Jan w Ewangelii (J 10:22-23). Zapowiada ona przyjście Mesjasza: prawdziwego Światła, prawdziwej Świątyni, Wojownika, który niszczy łeb węża. 

Oczywiście współcześni Żydzi nie dostrzegają tych znaczeń Chanuki w odniesieniu do Jezusa. To jednak dobre narzędzie, by głosić im Dobrą Nowinę w oparciu o święta, symbole i pisma, które znają. Tak robił Pan Jezus i apostołowie. 

 2. Nie wiem jak był cel Brauna, ale na pewno przyczynił się do tego, że obchody Chanuki i świecznik chanukowy zagoszczą w sejmie na dłużej. Bąbelek nie pomyślał, ale przynajmniej zaistniał. Pan Jezus i prorocy nie robili głupich rzeczy. Pan Braun owszem. 

 3. Na koniec o reakcji na zachowanie Brauna niektórych moich braci i sióstr w Jezusie. 

Gdzie byli w trakcie tzw. Strajku Kobiet ewangeliczni chrześcijanie, którzy (całkiem słusznie) potępiają akcję Brauna? Gdzie znajdziecie ich potępienie wandalizmu wobec kościołów, profanacji, przerywania mszy i sprzeciw wobec agresywnego dążenia do możliwości zabijania nienarodzonych dzieci? Odpowiedź jest prosta: nigdzie. Co więcej, niektórzy z nich (również pastorzy) sami uczestniczyli w tym festiwalu bezbożności. 

Ewangeliczne chrześcijaństwo znajduje się obecnie w większej potrzebie reformacji niż XVI-wieczny Kościół rzymskokatolicki.

czwartek, 14 grudnia 2023

Manifestacja hipokryzji

Zdecydowanie potępiam zachowanie Grzegorza Brauna, który w sejmie zgasił świecie chanukowe przy pomocy gaśnicy. 

Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na manifestację ogromnej hipokryzji, która towarzyszy tej sprawie. Czytając komentarze oburzenia wobec Brauna, mam wrażenie, że jestem świadkiem jakiejś konkurencji sportowej: Kto bardziej się oburzy i kto zaapeluje o wyższy wymiar kary dla posła Konfederacji. 

I nachodzi mnie prosta refleksja: Ilu z tych, którzy obecnie tak ochoczo potępiają działanie Grzegorza Brauna oskarżając go o nietolerancję religijną, antysemityzm, nienawiść itp. - z równym oburzeniem potępiali działania uczestników proaborcyjnego Strajku Kobiet, gdy ci dewastowali Kościoły (oblewając je farbą lub bazgrając sprayem), przerywali msze i nawoływali do agresji wobec Kościoła? 

Gdzie wówczas byli owi oburzeni politycy ceniący religijną tolerancję, miłujący otwartość i wielokulturowość? Tak, ci sami, którzy są przeciwni obecności opłatka wigilijnego w sejmie. Gdzie byli ewangeliczni chrześcijanie, którzy tak ochoczo potępiają akcję z gaśnicą przeciwko symbolom naszych "starszych w wierze braci" (jak błędnie nazywają współczesnych judaistów)? Gdzie znajdziecie ich potępienie wobec agresji, słownictwa organizatorek i uczestników owych marszów? Gdzie w facebookowych wpisach ewangelicznych liderów znajdziecie potępienie wandalizmu wobec kościołów (głównie katolickich) i sprzeciw wobec dążenia do możliwości zabijania nienarodzonych dzieci? 

Odpowiedź jest prosta: nie znajdziecie niczego takiego. 

Niestety mamy obecnie do czynienia z daleko posuniętą hipokryzją (również wśród chrześcijan). Jak widać podwójne standardy dominują nie tylko wśród polityków. 

fot. PAP/Leszek Szymański