wtorek, 21 stycznia 2025
Przeprosiny wobec szantażowanych
czwartek, 5 września 2024
Wszystkiego było coraz mniej, z wyjątkiem regulaminów
- (...) Z każdym dniem było coraz gorzej. Ziele było już tylko dla Straży Włodarza, podobnie jak piwo, a gospody pozamykano; wszystkiego było coraz mniej, z wyjątkiem regulaminów. Każdy się jeszcze ratował, robiąc jakieś zapasiki na boku, ale wtedy łajdaki zaczęły chodzić po domach i zabierać wszystko, żeby, jak to mówili, "sprawiedliwie podzielić". Znaczyło to po prostu tyle, że wszystko sobie przywłaszczali, a my co najwyżej mogliśmy dostać na posterunku dyżurników jakieś odpadki, które trudno było przełknąć.
J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni, Powrót Króla, Zysk i S-ka, Poznań 1977, s. 421.
poniedziałek, 26 sierpnia 2024
Wszystko przez ten "sprawiedliwy podział"
- Co się stało z tą piękną krainą? - rzekł Rady i pokręcił ze zdumieniem głową. - Mieliście nieurodzaj, czy co? Ale przecież lato było piękne, więc oczekiwałem, że i zbiory się udały.
- No tak, roczek był niezgorszy - przyznał Hob - i sporo jest jadła, ale mówiąc prawdę, nie bardzo wiemy, co się z nim dzieje. Wszystko przez ten "sprawiedliwy podział". Ciągle kręcą się ci "domiarowcy", co to wszystko wyliczą, obrachują, zabiorą, a podzielą tak, że jeszcze nigdy nie słyszał, żeby ktoś dostał potem więcej niż mu zabrali.
J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni, Powrót Króla, Zysk i S-ka, Poznań 1977, s. 400.
piątek, 16 czerwca 2023
Kult narodu
Krótko przed tym, jak Europa pogrążyła się odmętach drugiej wojny światowej, Johan Huizinga, historyk holenderski, napisał: "Żyjemy w świecie, który został opętany. I wiemy o tym". Naziści twierdzili, że głoszą głębokie umiłowanie ojczyzny i narodu. Lecz w jakiś sposób te dążenia do "umiłowania ojczyzny" sprawiły, że ich patriotyzm stał się demoniczny i destrukcyjny. Ostatecznie naziści osiągnęli dokładne przeciwieństwo tego, do czego dążyli - wieczną hańbę zamiast ogólnonarodowej czci.
W 1794 roku Maximilien de Robespierre, jeden z przywódców rewolucji francuskiej, powiedział przed zgromadzeniem Stanów Generalnych: "Cóż to za cel, do którego zmierzamy? Pokojowe cieszenie się wolnością i równością. (...) Terror jest niczym innym jak sprawiedliwością, niezwłoczną, sroga, nieugiętą". Jednak jego rządy terroru były tak potwornie niesprawiedliwe, że sam Robespierre stał się kozłem ofiarnym i został bez procesu ścięty na gilotynie. Oczywiście, wolność i równość to wspaniałe rzeczy, ale i tym razem historia potoczyła się w straszliwy sposób. Szlachetna zasada została opętana, obróciła się w szaleństwo i ostatecznie stała się całkowitym przeciwieństwem sprawiedliwości, do której dążyli rewolucjoniści.
Co się stało? Bałwochwalstwo. Kiedy umiłowanie własnego narodu staje się absolutem, przeradza się w rasizm. Kiedy umiłowanie równości staje się najwyższą wartością, może skutkować nienawiścią i przemocą wobec każdego, kto cieszy się w życiu uprzywilejowaną pozycją. Wszystkie społeczeństwa mają tendencję obracać wzniosłe idee polityczne w fałszywe bóstwa.
Tim Keller, Fałszywi bogowie, s.115-116
czwartek, 26 stycznia 2023
Wiara w wielkim mieście
Kazanie, Gdańsk 2023-01-22
W DOMU POTYFARA
(1) Józef został przyprowadzony do Egiptu. A Potyfar, dworzanin faraona, dowódca straży przybocznej, Egipcjanin, kupił go od Ismaelitów, którzy go tam przywiedli. (2) A Pan był z Józefem, tak że wiodło mu się dobrze, i przebywał w domu pana swego, Egipcjanina. (3) Pan jego widział, iż Bóg jest z nim i sprawia, iż we wszystkim, co czyni, ma powodzenie. (4) Józef zdobył jego życzliwość i służył mu. Powołał go więc na zarządcę domu swego i powierzył mu całe swoje mienie. (5) Od tego czasu, gdy powołał go na zarządcę domu swego i całego swego mienia, błogosławił Pan domowi Egipcjanina przez wzgląd na Józefa. I spoczęło błogosławieństwo Pana na wszystkim, cokolwiek miał w domu i na polu. (6) Powierzył więc całe swoje mienie Józefowi i o nic się już nie troszczył, tylko o chleb, który spożywał. A Józef był pięknej postawy i miał piękny wygląd.
Józef znalazł się W Egipcie wbrew własnej woli, jako niewolnik. Z jednej strony możemy powiedzieć, że Józef znalazł się w Egipcie, ponieważ jego bracia pałali zazdrością i chcieli się go pozbyć. W konsekwencji sprzedali go jak niewolnika. Z drugiej strony to, co się działo możemy wyjaśnić następująco: Bóg w swojej opatrzności tak zaplanował. Posługując się zawiścią braci Józefa wykonał swój plan, aby „zachować liczny lud od głodu”.
Ostatecznie Józef znalazł się w Egipcie, ponieważ Bóg jest wierny i powoli realizuje obietnicę, którą dał Abrahamowi, że bezdzietny wówczas stary Abraham stanie się wielkim narodem (Rdz 50:20). I to zaczęło się dziać po tym, jak Józef sprowadził swoją rodzinę do Egiptu, do ziemi Goszen. I klan Jakuba zaczął stawać się licznym narodem.
Czytające tę historię w 39 rozdziale widzimy, że Boża opatrzność umieściła Józefa w dwóch zupełnie różnych kontrastowych miejscach: w domu Potyfara, a potem w więzieniu faraona. W obydwu sytuacjach czytamy, że „Pan był z nim” (w.3.21).
To jest najważniejsze stwierdzenie tego rozdziału. Ono pojawia się tu kilkukrotnie na kilka sposobów. Józef jest sprzedany jako niewolnik. A Pan był z nim. Dziwne, prawda?
Jakże wielu powiedziałoby, że jak Pan może być z kimś w sytuacji, gdy jest się sprzedanym jako niewolnik do obcej ziemi? Ale to, czy Pan jest z kimś, czy Bóg jest ci bliski, czy cię prowadzi – nie zależy od miejsca, w którym jesteś. Nawet krzyż był Bożą drogą. Droga Izraela przez pustynię była Bożą drogą, podobnie jak tułaczka Dawida, gdy uciekał przed Saulem, podróż łodzią uczniów Jezusa w środku burzy na jeziorze, ognisty piec przyjaciół Daniela, lwia jama. To Boże drogi. Możemy do tego dodać: choroba, ból po śmierci bliskiej osoby, problemy rodzinne… To Boże drogi. Po których przychodzi światło dnia.
„Oczy tego, kto wierzy w Chrystusa dostrzegają nawet w najciemniejszą noc światło - i widzą już blask nowego dnia”. - Benedykt XVI
Nie było więc znaczenia, czy Józef był w studni, w pałacu, w więzieniu. Najważniejsze było to, że Pan był z nim. Nie ma więc znaczenia, w którym miejscu jesteś w życiu. Gdziekolwiek nasze decyzje lub fale życia nas rzucą, najważniejsze jest to, że o życiu człowieka, który pełni wolę Bożą można powiedzieć: Pan jest z nim.
Abraham gdy rozstawał się z Lotem z powodu powiększenia ich dobytku i stad, powiedział do Lota: Słuchaj Lotek, możesz zdecydować którą chcesz ziemię. Jeśli pójdziesz w prawo, ja pójdę w lewo. I Pan będzie ze mną. Jeśli pójdziesz w lewo, ja pójdę w prawo. I wiem, że Pan będzie ze mną.
Dla niego nie był ważne gdzie się osiedli. Ważne było to, z kim, że Bóg jest z nim. I będzie z nim.
Młodzi ludzie myślą nad studiami i pracą. To ważne wybory. Jednak dla mnie jako rodzica nie ma to wielkiego znaczenia czy ktoś będzie krawcową, hydraulikiem czy ministrem edukacji. Ważniejsze, byś pełnił wolę Bożą, tam, gdzie zdecydujesz się podążać. Bez Boga będziesz twoje życie będzie przebiegało w stanie agonalnym. Jak ktoś powiedział: „Człowiek odłączony od Boga, staje się straszny dla siebie i innych”.
Józef był więc niewolnikiem, ale to nie był przypadek, że został sprzedany tak wysoko postawionej osobie jak Potyfar. Nie było również zbiegiem okoliczności, że Potyfar powierzył mu w opiekę swoje interesy. Choć Józef jeszcze o tym nie wiedział, to czas spędzony w domu Potyfara był okresem przygotowania do przyjęcia jeszcze większej odpowiedzialności – drugiej osoby w Egipcie, zaraz po faraonie (Rdz 41:43). Bóg nie tylko z nim był, lecz przygotował go do pełnienia dla własnego ludu przyszłej pożytecznej roli. Zatem nie był to efekt drzemki Pana Boga. I Bóg się przebudził i stwierdził: Na moment zostawiam ich samych, a już są problemy.
Nie. Bóg prowadził Józefa tą drogą.
Nauczmy się tej lekcji. Bóg nie popełnia błędów. Nawet jeśli nasza obecna sytuacja nam się nie podoba i być może o wiele bardziej wolelibyśmy przebywać w domu z naszymi bliskimi niż np. w obcym miejscu, Bóg działa i przygotowuje nas do jakiegoś przyszłego zadania. Jeśli zaczniemy narzekać i się opierać, możemy przestać dostrzegać, że Bóg czyni w naszym życiu coś ważnego!
Człowiek wierzga i mówi: Nie mam zamiaru służyć Bogu w tej sytuacji!
Bóg być może odpowie: Szkoda. Bo miałem dla Ciebie dobrą pozycję, dobre miejsce, dobrych ludzi. Widać, nie jesteś jeszcze na to przygotowany.
PAN BYŁ Z JÓZEFEM
2) A Pan był z Józefem, tak że wiodło mu się dobrze, i przebywał w domu pana swego, Egipcjanina. (3) Pan jego widział, iż Bóg jest z nim i sprawia, iż we wszystkim, co czyni, ma powodzenie. (4) Józef zdobył jego życzliwość i służył mu. Powołał go więc na zarządcę domu swego i powierzył mu całe swoje mienie.
Zatem Pan był z Józefem i dlatego dobrze wiodło mu się. Józef był po prostu wierny Bogu i Potyfarowi, tak jak wcześniej był wierny swojemu ojcu Jakubowi. Nauczył się bycia wiernym i spolegliwym.
Ale co ważne, nauczył się tego w młodzieńczych latach, w swoim domu, względem ojca, mamy. To ważne zastosowanie dla nas. Jeśli jesteś dzieckiem lub nastolatkiem, bądź posłuszny rodzicom, szanuj rodziców i respektuj ich polecenia. Biblia kieruje wiele obietnic na przyszłość dla tych, którzy czczą rodziców. Masz obietnicę długiego życia, mądrości, błogosławieństwa Bożego.
Posłuszeństwo i poleganie na tobie w domu, jest nieodzowne w tym, byś w przyszłości miał dobre życie i umiał być wierny, godny zaufania w relacjach z ludźmi. Józef jest tu tego przykładem.
Józef zdobył życzliwość Potyfara i służył mu wiernie. Nie mówił: To poganin! Jak najszybciej stąd uciekam! Nie. Rozumiał, że Bóg oczekuje od niego wierności w nowej sytuacji. W konsekwencji Potyfar powierzył mu całe swoje mienie.
To niesamowite! Najwidoczniej Potyfar nie znalazł wcześniej osoby, która byłaby tak godna zaufania jak Józef. Józef był wierny w małym, więc Potyfar widząc to, powierzył mu wiele.
Nie lekceważ wierności w małych rzeczach: przychodź na czas na nabożeństwo, pilnuj dyżurów spacerów z psem, gdy widzisz pełny śmietnik, nie czekaj aż ktoś go opróżni. Gdy zobowiązujesz się, że przyjdziesz lub coś przyniesiesz na spotkanie, dotrzymaj słowa. Gdy wypijesz kawę wyrzuć po sobie kubek, gdy zjesz ciasto wyrzuć po sobie papierowy talerz.
Małe rzeczy. Po których widać wiele.
Józef nie tylko był wierny w małym. Był pilny w nauce. Umiał pisać i czytać i te umiejętności pomogły mu w dalszej drodze. Bądź pilny w nauce, wykorzystuj dobrze czas na naukę nowych umiejętności. Nigdy nie wiesz jak w przyszłości będziesz mógł tego użyć. Ale możesz być pewny, że nie uczysz się na darmo. To twoja służba Bogu.
Odrób lekcje nawet jeśli jesteś w 6 klasie lub 2 szkoły średniej, byś nie przeoczył okazji do zdobycia lepszej pozycji, możliwości, które da ci Bóg. Są tacy, którzy chcą przywilejów dorosłości, ale nie okazali wierności w dużo prostych sprawach. Nie chcieli się uczyć życzliwości w kuchni, a chcą zarządzać firmą.
Jeśli nie jesteś mężem lub żoną, już teraz inwestuj w swój charakter, moralność, czystość, byś w przyszłości był jak owoc, po który warto sięgnąć, a nie unikać. Być też sam umiał rozeznawać pomiędzy trującymi a zdrowymi owocami.
Dlatego ważna jest Księga Przysłów, która uczy mądrości młodzieńca i przygotowuje go do wyzwań związanych z zarządzaniem, czynieniem ziemi poddanej. Ale Salomon zaczyna od tego: Naucz się zarządzać sobą: swoimi reakcji, decyzjami, słowami.
BŁOGOSŁAWIEŃSTWO DLA POGAN
Widzimy, że Bóg nie tylko błogosławił Józefowi i był z nim. Czytamy również, że Bóg błogosławił domowi Potyfara ze względu na Józefa.
5) Od tego czasu, gdy powołał go na zarządcę domu swego i całego swego mienia, błogosławił Pan domowi Egipcjanina przez wzgląd na Józefa. I spoczęło błogosławieństwo Pana na wszystkim, cokolwiek miał w domu i na polu. (6) Powierzył więc całe swoje mienie Józefowi i o nic się już nie troszczył, tylko o chleb, który spożywał. A Józef był pięknej postawy i miał piękny wygląd.
Gdziekolwiek udał się Józef, poganie są błogosławieni. Zgodnie z obietnicą daną Abrahamowi, że w nim będą błogosławione wszystkie narody. Tu widzimy, że Bóg błogosławi Potyfara ze względu na Józefa. Potem Bóg zsyła błogosławieństwo na faraona, na Egipt ze względu na Józefa.
Dla Boga celem nigdy nie byli sam Żydzi, lecz przyniesienie błogosławieństwa narodom. Poprzez Izrael. Widzimy to u Józefa, który jest obrazem Jezusa. Błogosławieństwa dla narodów wylewają się poprzez potomka Abrahama, Chrystusa, którego zapowiada Józef.
Zatem Józef awansował od niewolnika na osobistego sługę. Stał się ważną postacią w Egipcie, otrzymał znaczącą pozycję i władzę. Jak? Przez wierność.
ZAKAZANY POKARM
Potyfar powierzył mu wszystko poza jednym wyjątkiem (w.6)
Przypomina to słowa z Księgi Rodzaju 1-2. Nie możesz jeść z jednego drzewa. Józef miał dostęp do wszystkiego poza jednym drzewem. To był ten sam rodzaj testu, przez który przechodził Adam.
Niektórzy komentatorzy interpretują słowa o chlebie, którego Józef nie mógł tknąć jako eufemizm, a więc wyrażenie użyte zastępczo w celu złagodzenia wyrażeń drastycznych, dosadnych lub nieprzyzwoitych. Czyli tym zakazanym pokarmem miałaby być żona Potyfara.
I Józef w przeciwieństwie do Adam zwycięża test pokusy sięgnięcia po zakazane drzewo. Kolejny raz jest przykładem wierności Bogu i lojalności wobec autorytetu nad sobą.
SPRAWIEDLIWI W IMPERIACH
Józef jest przykładem wiernego Bogu człowieka w pogańskim imperium. W Biblii mamy ten wątek pogańskich miast i wiernych sług. Budowniczym pierwszego miasta był bezbożny Kain. Później mamy pogański Babilon i wiernego Daniela, pogańską Grecję i wiernego Pawła na Areopagu, tu pogański Egipt i wiernego Józefa.
Wierność Bogu to potężna broń przeciwko imperializmowi i bezbożnym imperiom. Wierny Jezus był zagrożeniem dla władców Jerozolimy. Wierny Daniel był zagrożeniem dla wysoko postawionych doradców króla w Babilonii. Wierny Józef był kimś, kto zmienił oblicze Egiptu.
Lekcja jest taka. Nawet w niechrześcijańskich metropoliach, polis, miastach, służ przełożonym, jakbyś służył Bogu. Rób swoje. Służ wiernie. To jest droga do zwycięstwa, do panowania. Widzimy to u Józefa, u Daniela. Wierność w małym, wierność krok po kroku, a nie rewolucja. Przykład mamy w Jezusie. Budowanie autorytetu i pozycji poprzez służenie. Nie poprzez usuwanie władzy, lecz przez pracę.
Czyli patrząc na Józefa widzimy, że przede wszystkim rozumiał, że ma obowiązki względem Potyfara. Nie ma nic o tym, że Józef był roszczeniowy, domagał się przestrzegania praw człowieka i zwolnienia z niewoli. W życiu chrześcijan nie ma miejsca na stawianie na ołtarzu ludzkich dokumentów o prawach człowieka. Człowiek nie ma żadnych praw poza tymi, które nadał nam Bóg. Przede wszystkim mamy obowiązki. Dziś współczesna kultura stawia wszystko do góry nogami. Mówi się o prawach dziecka, a przyzwala na zabijanie nienarodzonego człowieka. Mówi się o prawach kobiet, by za chwilę powiedzieć, że są one kupą białka napędzaną chemicznymi procesami, których źródłem jest wielki wybuch. Mówi się o prawach człowieka, by za chwilę powiedzieć, że naszą daleką krewną jest krewetka, z którą mamy wspólnego przodka.
Dużo mówi się o prawach, a niewiele o naszych obowiązkach. Masz prawo do zasiłku, ale nie masz obowiązku pracować. Chcemy prawa do bezpłatnego internetu, ale niech będzie opłacany z podatków najbogatszych.
PATRZ POZA SIEBIE
Historia Józefa zaprzecza wielu współczesnym poradnikom, które informują, że kluczem do sukcesu jest szukanie wewnętrznej siły, spojrzenie w głąb siebie i odkrywanie mocy w sobie. Owszem. Mamy okazywać siłę i wytrwanie. Ale ta historia uczy nas, że Józef przechodził przez wszelkie wyzwania, bo Pan był z nim. A jeśli Pan jest z nim, to może czuć się silny i iść naprzód mimo obaw. Dlatego np. nie musiał kalkulować, co się stanie jeśli odmówi pójścia do łóżka z żoną Potyfara itd.
Psalmista mówi Ps 139:7nn
Dokąd ujdę przed duchem twoim?I dokąd przed obliczem twoim ucieknę? (8) Jeśli wstąpię do nieba,Ty tam jesteś, A jeśli przygotuję sobie posłanie w krainie umarłych, I tam jesteś. (9) Gdybym wziął skrzydła rannej zorzy I chciał spocząć na krańcu morza, (10) Nawet tam prowadziłaby mnie ręka twoja, Dosięgłaby mnie prawica twoja. (11) A gdybym rzekł: Niech ciemność mnie ukryje I nocą stanie się światło wokoło mnie, (12) To i ciemność nic nie ukryje przed tobą, A noc jest jasna jak dzień, Ciemność jest dla ciebie jak światło.
Jesteś w szkole? Bóg zamieszkuje każdą klasę. Nawet taką bez krzyża. Jesteś w drodze? Na sali operacyjnej? Na pogrzebie kogoś bliskiego? W sypialni?
Pan jest z tobą. W rzeczywistości, jak mówi Paweł, jest On niedaleko od każdego z nas (Dz 17:27).
Ale wielu ludzi żyje tak, jakby nie było Boga, który darzyłby ich miłością, jakby mogli liczyć tylko na siebie. Jakby jedyne rozwiązanie pochodziło z ich wnętrza, a nie z nieba, a nie z krzyża.
Ale są pośród nas Józefowie, ludzie, którzy wierzą w obecność Boga i szukają oparcia w Bogu, okazują wierność Bogu i nie ma znaczenia czy to jest pałac, pokusa seksualna, studnia czy więzienie.
W niepewnych czasach, bólu trzymaj się tego, który jest pewny i niezmiennie bliski, kochający.
Czytałem o pewnym ojcu, który przygotował swoją córkę na wieść o śmierci jej męża słowami: „Chcę, żebyś trzymała się wszystkiego, co wiesz o Bogu, bo mam bardzo złe wieści”.
Być może również jesteście w sytuacji, jak Józef, która nie jest waszym wyborem. Ale ważne, byś sobie uświadomił, że jesteś gdzie jesteś, ponieważ Bóg umieścił cię w tej sytuacji w konkretnym celu. I ważne, byś wyciągnął z tego właściwe lekcje i okazał się wierny. Bez względu na to, czy ponosimy konsekwencje grzechu, czy przechodzimy niezawinione cierpienie, czy spadają na nas nowe problemy i wyzwania, pamiętaj, że jest to Boża droga, Boża szkoła.
Pamiętaj, że wyzwania ma każdy z nas i niemądre jest mówić: Moje są wyjątkowe. Owszem, problemy przychodzą z różnym natężeniem i siłą. Ale musimy zrozumieć, że Bóg nigdy nie stawia swoich sług tam, gdzie Go nie ma.
Tak jak był z Józefem, tak jest również z tobą. Zaniechajmy niezadowolenia i buntu, że jesteś gdzie jesteś. Nie lubimy wiatru jesienią i zimą w trójmieście. A nawet latem. Ale z czasem doceniamy wiatr na północy, gdy nasi przyjaciele z południa dzwonią do nas i mówią w środku lipca i mówią: Ale spiekota. Nie ma czym oddychać. Mówimy: Przyjedź na północ. J
Droga mądrość polega na stawianiu czoła rzeczywistości, na którą nie masz wpływu, a nie na wierzganiu przeciwko niej.
NOWY ADAM
Józef jest obrazem tego, czym miał być Adam. Najpierw wiernie służy gdziekolwiek podąża, a ostatecznie wszystkim zarządza.
Już jako młody człowiek otrzymuje od ojca władzę nad braćmi, a potwierdzeniem jego pozycji jest szata, którą ojciec na niego wkłada (Rdz 37:2-3). Pomimo tego, że bracia Józefa zdzierają z niego tę szatę, Józef znów zaczyna rządzić, kiedy znajduje się w domu Potyfara (Rdz 39:1-6).
Jednak niewola u Potyfara nie jest dla Józefa przyczyną zgorzknienia. Dla Boga był gotów znieść wszystko – był gotów utykać tak jak jego ojciec. Józef był dobrym i posłusznym sługą, dlatego Potyfar chętnie mu powierzał większe obowiązki związane z prowadzeniem domu. Wkrótce Józef stał się odpowiedzialny za cały dom Potyfara, tak że jego pan „o nic się już nie troszczył, tylko o chleb, który spożywał” (Rdz 39:6).
Choć Józef zaczął jako niewolnik, Potyfar wynosi go do pozycji zarządcy nad swoim domem.
Niech przypomina nam to służbę naszego Pana Jezusa, którego droga do chwały wiodła przez uniżenie i służbę. Jego krzyż był w istocie wywyższeniem. Niech to uczy nas, czym jest chwała w Bożym Królestwie, kto jest największy w Bożym Królestwie i jaki sposób Boże Królestwo zwycięża świat. Przez wierną służbę takich ludzi jak ty i ja. Amen.
poniedziałek, 24 października 2022
Zamach na edukację domową w Polsce
wtorek, 15 marca 2022
Wrogowie publiczni
wtorek, 8 lutego 2022
Ech, ci niebezpieczni foliarze!
piątek, 7 stycznia 2022
Kazanie: "Zbuntowane narody vs. Bóg" (Psalm 2)
Kazanie Noworoczne z dn. 02.01.2021.
Ten Psalm jest wspaniałym proroctwem panowania Mesjasza. I myślę, że jest dobrym biblijnym tekstem na rozpoczęcie Nowego Roku, ponieważ wnosi dużo nadziei, a także oznajmia, że zwycięstwo w historii należy do Pana i Pomazańca Jego.
Ten Psalm zabiera nas do nieba i daje wgląd w rzeczy, które są niedostępne dla nas bez Bożego objawienia. Zabiera nas do widoków, perspektyw na rzeczywistość, do których sami byśmy nie doszli. To świadczy o tym, że potrzebujemy Bożego objawienia, by właściwie widzieć rzeczy wokół nas.
Nie zrozumiemy świata jeśli będziemy uczyli się na jego temat z telewizji. Ani nawet z internetu. Ani poprzestając na własnej dedukcji lub słuchając mądrych publicystów. Potrzebujemy Bożego objawienia, byśmy pojęli jaka rzeczywistość stoi za pewnymi rzeczami, za wydarzeniami w naszym życiu i za wydarzeniami w skali światowej.
Ten Psalm objawia nam władzę Boga nie tylko nad narodami, ale i historią. Historia jest w Bożych rękach. Ale nie tylko historia. Również teraźniejszość i przyszłość, jak za chwilę zobaczymy. Co oznacza, że jest to Psalm, który powinien nam nieść ogromny komfort. Zawiera on w sobie akcję jak z dobrej historii, książki lub filmu: wrogość, bunt, zdradę i spisek na wysokich szczeblach władzy, liczebną przewagę złych charakterów, ale ostatecznie kończy się wielką Bożym zwycięstwem, pociechą i zapewnieniem, że wszelkie konspiracje, spiski narodów i królów są dla Pana Boga powodem do śmiechu.
Ten Psalm jest to jeden z tzw. Mesjańskich Psalmów. Mówi nie tylko o Bogu, ale i Jego Synu. Zobaczcie, dowiadujemy się z niego, że Bóg ma Pomazańca, że jest jakaś wielość w Bogu. Choć jeszcze nauka o Trójcy nie jest w pełni objawiona to widzimy, że w Bogu istnieje więcej niż jedna osoba.
Przyjrzyjmy się jego treści:
w.1. - Czemuż to burzą się narody, A ludy myślą o próżnych rzeczach?
Czytamy, że narody się burzą. W Biblii wszystkie pogańskie narody (nie Izrael) są często przyrównane do wzburzonego morza, rozwścieczonych fal morskich, które są zawsze niespokojne i rozpryskują się na wszystkie strony. Można powiedzieć, że narody, które nie znają prawdziwego Boga uganiają się za swoimi pożądliwościami i pragnieniami zamiast podążać za objawieniem.
Może jakiś przykład: Izaj. 17:12 - Biada! Wrzawa licznych ludów! Burzą się, jak burzy się morze. Szum narodów! Szumią jak szum gwałtownych wód,
Pogańscy władcy w Księdze Apokalipsy są przyrównani do bestii wychodzącej z morza.
Narody są niespokojnie jak szum gwałtownych wód. Są niespokojne i szalejące. Człowiek bez Boga zawsze jest niespokojny, czegoś szuka: kontroli, władzy, wpływu, pokoju ducha… Ale bez Boga czegoś takiego nie można znaleźć. Tylko Bóg może zaspokoić nasze najgłębsze pragnienia.
Pamiętacie uciszenie burzy przez Chrystusa. Prócz objawiania Jego mocy ten cud miał znaczenie symboliczne. Wzburzone morze jest symbolem narodów podnoszących pięści i buntujących się przeciwko Bogu. Morze jednak natychmiast się uspokaja na Słowo Chrystusa. Chrystus swoim Słowem ucisza bunt i serce niewierzących. Prowadzi ludzi do pokoju, cichości i poddaniu wobec Jego Słowa.
To opis nas wszystkich. Wszyscy byliśmy jak wzburzone narody i ludzie myślący o próżnych rzeczach. Nie tylko byliśmy Bogu obcy czy wrodzy, ale i myślący o tym co próżne. Oczywiście mogło nam się wydawać, że były to rzeczy wartościowe, godne tego, by się im oddać. Jednak Bóg mówi nam, że w istocie były one nic nie znaczące.
Kiedy Bóg rzuca swoje światło na nasze życie – wiele rzecz traci swój blask, który wcześniej wydawał nam się atrakcyjny i wabiący.
WSPÓLNY SPISEK KRÓLÓW
w. 2 Królowie ziemscy i książęta stają społem przeciwko Panu i Pomazańcowi.
Narody się burzą przeciwko Bogu, a co się z dzieje z królami i książętami ziemi?
Pojawia się tu aspekt polityczny. Pismo pełne jest pouczeń skierowanych do władców, książąt i królów ziemskich. Bogu nigdy nie zależało na ich neutralności, lecz na służeniu Jemu, wypełnianiu prawa i sprawiedliwych, uczciwych rządach.
Oczywiście Biblia nie jest podręcznikiem do nauk politycznych, historii czy fizyki, to jednak stanowi ona podstawę nauczania prawdy we wszystkich dziedzinach. Np. na politologii wszyscy powinni się znać Psalm 2 jeśli chcą rozumieć globalną geopolitykę i z czego ona wynika. Na historii dowiedzą się z niego, że Bóg trzyma świat w swojej dłoni, a królowie ziemscy powinni udać się do Niego z czcią.
Dlaczego burzą się narody? Odpowiedź znajdziemy w NT, gdzie jest on cytowany. Dz.Ap. 4:24-28
(24) Ci zaś, gdy to usłyszeli, podnieśli jednomyślnie głos do Boga i rzekli: Panie, Ty, któryś stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, (25) któryś powiedział przez Ducha Świętego ustami ojca naszego Dawida, sługi twego: Czemu wzburzyły się narody, A ludy myślały o próżnych rzeczach? (26) Powstali królowie ziemscy i książęta zebrali się społem przeciw Panu i przeciw Chrystusowi jego. (27) Zgromadzili się bowiem istotnie w tym mieście przeciwko świętemu Synowi twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i plemionami izraelskimi, (28) aby uczynić wszystko, co twoja ręka i twój wyrok przedtem ustaliły, żeby się stało.
Z tego fragmentu wynika, że dwa pierwsze wersety tego Psalmu są proroctwem dotyczącym ukrzyżowania. Uczymy się także, że Bóg miał wszystko pod kontrolą w swoim ręku. Bóg nie był zaskoczony buntem królów i nikczemnością człowieka, nawet grzechem. Zjednoczony bunt królów kłopocze Go tyle samo, co zeszłoroczny śnieg.
Kiedy słońce było ciemne, uczniowie zostali rozproszeni, nasz Pan był w udręce, Sanhedryn był dumny z realizacji planu, szatan wydawał się być triumfujący, gdy Piotr zapłakał, gdy Judasz zdradził Jezusa i pogrążył się w rozpaczy, gdy Maria była we łzach – to wszystko ostatecznie było Bożym zwycięstwem. Zwycięstwem pośród tych rzeczy. Boże zwycięstwa odbywają się w naszym życiu pośród naszej wierności w problemach. Nie w braku problemów.
"Życie z Bogiem nie polega na zwolnieniu z problemów i trudności, lecz na pokoju pośród nich". - C.S. Lewis
"W Jezusie Chrystusie mamy dużo więcej powodów, by się cieszyć, niż w świecie jest, by się martwić". - pastor Jarek Korzeniowski
Zauważcie, że królowie ziemscy spisują społem. Może ich wiele różnić, jak rząd i opozycję, jak Polskę, Rosję, Niemcy, ale jest wspólny mianownik. Stają społem przeciwko Bogu. Jak? Stawiając siebie w roli bogów.
O tym mówi następny werset:
ZERWIJMY ICH WIĘZY
w. 3 - Zerwijmy ich więzy I zrzućmy z siebie ich pęta!
To co chcą zrzucić z siebie królowie i książęta to wrzucić więzy i pęta, którymi są obłożeni. O co chodzi? To po prostu Boże przykazania, Boże Prawo. To jest dla nich jak ość w gardle, coś, co ich zniewala. Nie czują się wolni ze świadomością, że jest Król ponad nimi.
Przeciwieństwem (w Psalmach) jest człowiek sprawiedliwy ma upodobanie w zakonie Pana i zakon Jego rozważa dniem i nocą. Prawo nie jest jarzmem, lecz rozkoszą dla człowieka pobożnego.
Dla niewierzącego to, co ma stanowić naszą ochronę jest jak więzy. Cechą niewierzącego są twarde myśli o Bogu. Bóg jest srogi, surowy, nieprzychylny, zły, niedostępny, nie lubi nas, nie kocha nas.
To są myśli człowieka, który sam nie lubi Boga, który szuka powodów, by szukać wolności poza Bogiem, a więc chce żyć w niewoli własnych pożądliwości. I nazywa ucieczkę od Bożej miłości, od wolności „zerwaniem więzów, zrzuceniem pęt”.
To jak z synem marnotrawnym. Życie w bagnie, błocie, rozpuście było dla niego zrzuceniem więzów. Skończyło się zniewoleniem w grzechu, rozpaczą i na szczęście powrotem do miłości ojca.
Taka jest też postawa królów ziemskich. Niechęć możnych do panowania Jezusa nad nimi, zjednoczony sojusz przeciwko niebu. On może nie być spisany na kartce. Ale on ma miejsce poprzez wykluczanie Boga, ignorowanie Bożego Słowa w takich rzeczach jak np. prawa człowieka, wolności obywatelskie, segregacja. Ma to więc zastosowanie nawet dziś, kiedy zajmujący wysokie stanowiska sądzą: Nie ma wyższego autorytetu ponad nami. Nie ma praw człowieka, których nie wolno nam łamać. Wszak to my je definiujemy i my je wam dajemy i zabieramy.
Pan Jezus uczył nas diagnozy.
Ale Jezus, przywoławszy ich, rzekł: Wiecie, iż książęta narodów nadużywają swej władzy nad nimi, a ich możni rządzą nimi samowolnie.
(Ewangelia Mateusza 20:25)
Oczywiście są wyjątki, jak od każdej zasady, ale tego się spodziewajmy od człowieka, który nie zna Boga. I nie bądźmy zaskoczeni, kiedy człowiek bez Boga, kiedy dasz mu do ręki władzę i wpływy będzie chciał zająć Jego miejsce. Nie tylko Biblia nas tego uczy, ale i historia, a także bieżąca polityka.
REAKCJA NIEBA
A jak to wygląda wszystko z nieba. Oto Bóg przedstawił nam opinię ludzi, królów ziemi. Teraz sam zabiera głos patrząc na wszystko z nieba.
Jaka jest Boża reakcja? w.4. - Ten, który mieszka w niebie, śmieje się z nich, Pan im urąga.
Śmiech. Bóg śmieje się z nich. Ten, który mieszka w niebie kpi z wysiłków niegodziwców. Zobaczcie, Bóg ma poczucie humoru. Śmieszne są nawet zjednoczone wysiłki królów przeciwko Pomazańcowi.
W Piśmie Świętym często mamy przedstawioną ironię jako odpowiedź na głupotę pogańskich czcicieli. Pamiętacie Eliasza, który śmiał się, kpił z wyznawców Baala na Górze Karmel:
1 Królewska 18:27 – „A gdy nastało południe, Eliasz zaczął drwić z nich, mówiąc: Wołajcie głośniej, wszak jest bogiem, ale może się zamyślił lub jest czym innym zajęty, lub może udał się w drogę, albo może śpi? Niech się więc obudzi”.
Żarty są dobrym sposobem nietraktowania zbyt serio pewnych ideologii, ludzi. Nie śmiejemy się w ten sposób z ludzi, lecz z ludzkiej głupoty. Śmiejąc się np. z filmików, które widzieliśmy w Internecie z „uzdrowień” dokonywanych przez Benny Hinna żartujemy nie z daru uzdrawiania lub Ducha Świętego, lecz z ludzkiej głupoty i naiwności.
Żarty są też sposobem osłabiania siły pewnych pokus. Na ogół grzech przychodzi poprzez skupienie się na pokusie. Żartowanie z niej pomaga nie traktować jej serio i nie skupiać się na niej.
Bóg więc śmieje się z połączonych wysiłków narodów. Nawet połączone siły wszystkich królów nie są w stanie zmienić Bożych planów. Nie są w stanie zagrozić Bożej władzy i realizacji Jego postanowień.
My czasami obawiamy się powstania jakiegoś ogólnoświatowego rządu albo katastrofy ekologicznej wskutek działań rządów. Ale Biblia uczy nas, byśmy się wyluzowali. Nie lekceważyli tego co się dzieje, to są to działania niszczące ludzi, ale Psalm 2 uczy nas wiary w happy end przeciwko tym wszystkim spiskom, bezbożnym sojuszom.
Kiedy słyszymy, że jest realizowana jakaś polityczna agenda, która niszczy prawa człowieka, godność człowieka, segreguje nas na obywateli pierwszej i drugiej klasy, nie musimy czekać na koniec i zabranie nas stąd, na jakieś pochwycenie, jak chcą niektórzy. Możemy z wiarą i pokojem sercu iść naprzód, robić swoje z nadzieją, że zwycięstwo należy do Boga.
Jak w filmie Commando, w którym źli ludzie porywają córkę Arnolda (Pułkownika Johna Matrixa) i gdy ją zniewalają wiążąc do krzesła, ona oznajmia: Zaraz przyjdzie mój tata i zrobi wam łomot J I to właśnie komunikujemy: Nie ma mowy, bym poddał się pogardzie wobec bliźniego. Przyjdzie mój tata i zrobi wam łomot J W starych filmach jest więcej mądrości niż nam się wydawało, kiedy je oglądaliśmy. Oglądajcie filmy z lat 80 i 90 J
SKUTKI ŚMIECHU BOGA
Zobaczcie jakie skutki śmiechu Boga w.5. - Wtedy przemówi do nich w gniewie swoim I gwałtownością swoją przerazi ich:
Wielu chciałoby może przepraszać niechrześcijan za te wersety. Bóg im urąga? Bóg się gniewa? Bóg porazi swoją gwałtownością?
Zobaczcie jak mało potulny jest Bóg, jak nieoswojony jest Bóg Biblii. Pamiętacie co Bóbr mówi o Aslanie na pytanie Łucji czy jest on groźny. Aslan jest obrazem Chrystusa. Bóbr mówi, że owszem jest groźny czy też, że nie jest oswojony, ale jest dobry. I taki jest Bóg. Nie możesz za pomocą jakiś przepisów, mantr czy modlitw sprawić, że oswoisz Boga, podporządkujesz Go swoim oczekiwaniom. Wierz mi – NIE TAKIEGO Boga chcesz mieć. Nie chcesz mieć Boga na swoje zawołanie. Nie chcesz mieć złotej rybki, którą nazwiesz Bogiem. Nasz Bóg jest nieujarzmiony. Ale nie martw się. Jest dobry. I to są dwie wielkie pociechy: Potężny i dobry. Mocny i kochający.
Kiedy czytamy o Bożym gniewie, to w rzeczywistości jest to powód do komfortu dla wierzącego. Ponieważ jest to gniew skierowany przeciwko wszelkiej nieprawości, okrucieństwie, uciskowi i antybożym sojuszom. Oczywiście może to kogoś irytować, ale tylko tego, kto trwa w takich sojuszach i nieprawości. Ale dla nas chrześcijan to oznacza, że powodzenie bezbożności jest chwilowe. Bóg nie śpi. Bóg reaguje i momentalnie sobie rodzi z wrogością bezbożnych. Nie jest to powód, byśmy się musieli tłumaczyć lub usprawiedliwiać Pana Boga.
Ale to nam pokazuje właśnie perspektywa nieba. Odwracając od niej wzrok możemy popaść w beznadzieję i smutek. Ci, którzy tę perspektywę odrzucają, idą albo w ucisk i tyranię nad człowiekiem, albo w przygnębienie i brak nadziei.
Ale jeśli ktoś nie uwzględnia perspektywy nieba, którą odsłania nam tu Psalm 2, ma postrzeganie świata z gruntu fałszywe.
Zobaczcie czasami tak się dzieje, że patrzymy na świat z perspektywy tylko 3 pierwszych wersetów. Widzimy jedynie burzące się ludy i narody myślące o próżnych rzeczach. Nie słyszymy co się dzieje w niebie. I myślimy, że Bóg milczy lub jest obojętny. Czasami my postępujemy w sposób jakby nie było 4-5 wersetu. Czyli nie myślimy o tym, że chwila, Bóg widzi, Bóg reaguje, a jeśli nie reaguje teraz, to znaczy, że ma jeszcze jakiś cel. Ale nam nie powinno to przeszkadzać w poselstwie: mój tata w niebie zaraz zrobi porządek.
BÓG PRZEMAWIA
Bóg więc przemówi w gniewie swoim. Co mówi? w.6-7
(6) Ja ustanowiłem króla mego na Syjonie, Świętej górze mojej. (7) Ogłoszę zarządzenie Pana: Rzekł do mnie: Synem moim jesteś, Dziś cię zrodziłem.
Bóg ustanowił Króla na Syjonie. Kim On jest ten król? To Jego Syn, którego zrodził. Zrodził, a nie stworzył, co nie oznacza, że Syn powstał w czasie, lecz, że Syn dzieli tę samą boską naturę co Ojciec. Zrodzone z człowieka, z ojca dziecko jest człowiekiem synem, a nie kimś innym niż człowiekiem. Zrodzony z Boga Ojca Syn jest Bogiem Synem,
W Dz. Ap. 13:32-33 dowiadujemy się, że w.7 Psalmu 2 jest proroctwem dotyczącym zmartwychwstania.
(32) I my zwiastujemy wam dobrą nowinę. Tę obietnicę, którą dał ojcom, (33) wypełnił teraz Bóg dzieciom ich przez wzbudzenie nam Jezusa, jak to napisano w psalmie drugim: Synem moim jesteś, Dzisiaj cię zrodziłem. (34) A że go wzbudził z martwych, aby już nigdy nie uległ skażeniu, powiedział to tak: Dał wam święte rzeczy Dawidowe, rzeczy pewne.
Zmartwychwstanie Syna i wniebowstąpienie oznaczało zwycięstwo Syna. Ojciec ustanawia króla, swojego Syna, który po tym, jak udał się do nieba zasiadł po prawicy Ojca.
Czyli Bóg nie pyta władców narodów na zjeździe ONZ, czy zechcą uznać Jego Pomazańca nad sobą. On jedynie informuje, że to robi. Bóg ustanawia swojego Króla na Syjonie, jakkolwiek mało im się to podoba.
My oczywiście mówimy, że to jest ten Król, któremu powinni oddać hołd i respektować Jego wolę. Jeśli tego nie robią – nie wolno nam mówić: „A bo nie muszą. Bo polityka to nie religia i bez przesady tak w ogóle”. Jeśli tego nie robią, w tym właśnie przejawia się bunt królów. Bo to prowadzi królów do samowoli, tyranii, dyktatury, myślenia o sobie, że są bogami, co widzimy na wielu przykładach w Biblii: Nebukadnesar, faraon, Herod…
PROŚBA SYNA W NIEBIE
I dalej Psalmista odsłania przed nami dalsze kulisy nieba.
Zobaczcie co jednak się dzieje. Po ukrzyżowaniu (w.2) i tuż po zmartwychwstaniu (w. 7) mamy ogłoszenie Pana w.8.
(8) Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo I krańce świata w posiadanie.
Bóg mówi do Syna: Tylko poproś, a dam Ci narody w dziedzictwo. Krańce starożytnego Izraela? Nie! Krańce świata! Po wszystkie czasy!
Pomyślcie co więc należy do Chrystusa dziś? Nie zadawajcie sobie pytania: który naród należy do Chrystusa? Lecz: który z narodów nie należy do Niego? Możemy znaleźć jakiś? Inne pytanie pomocne: czy jest jakiś naród, o który Chrystus nie poprosił swojego Ojca? Czy Syn odrzucił propozycje poproszenia o któryś z nich?
Widzimy, że Chrystus otrzymał swoje dziedzictwo. To sprawa która się dokonała. To nie jest coś co nasz rząd powinien rozważać: Hm czy Chrystus jest Panem narodów czy nie? Widzimy, że Jezus już otrzymał swoje dziedzictwo. Sprawa załatwiona. To fakt dokonany. Narody, które tego nie uznają martwią Boga w nie większym stopniu niż psy, które szczekają do księżyca martwią tym księżyc.
A zadaniem wiernego kościoła jest o tym ogłaszać i mówić jakie to ma skutki. A jednym z nich jest opamiętanie ze zniewalania ludzi. Jeśli Kościół nie wierzy, że Jezus objął władzę i panuje nad królami ziemi, to jak świat może w to wierzyć? Jeśli Kościół zamyka Jezusa w sercu wierzących lub murach kościoła, to jak świat ma Go poznać jako Pana panów, a królowie ziemscy mają uznać Jego władzę nad sobą?
Dlatego tak ważne jest nasze świadectwo, wierzących. Krańce świata zostały dane w posiadanie Synowi. Polska, Australia, Kanada, Afryka, Oceania, Azja, Syberia… Jak więc możemy oddzielać i wypraszać Jezusa, gdy rozmawiamy o wolności, prawach obywatelskich, zdrowiu, życiu, segregacji… Nie ma takiej możliwości! Chyba, że dołączamy do zbuntowanych narodów, które Boże Słowo nazywają „pętami, łańcuchami” i chcą je zrzucić, a więc w rzeczywistości chcą budować współczesną wieżę Babel.
ŻELAZNE BERŁO
w. 9 - Rozgromisz je berłem żelaznym, Roztłuczesz jak naczynie gliniane.
Księga Objawienia nawiązuje do żelaznego berła, które nawiązuje do władzy Jezusa nad narodami.
Obj 19:15-16 – (15) A z ust jego wychodzi ostry miecz, którym miał pobić narody, i będzie nimi rządził laską żelazną, On sam też tłoczy kadź wina zapalczywego gniewu Boga, Wszechmogącego. (16) A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: Król królów i Pan panów.
Obj 12:5 - I porodziła syna, chłopczyka, który rządzić będzie wszystkimi narodami laską żelazną; dziecię jej zostało porwane do Boga i do jego tronu.
Ta symbolika rozgromienia berłem żelaznym zbuntowanych narodów niczym glinianego naczynia oznacza, że dla Boga nie jest to wielki wysiłek. Uczyni to bardzo łatwo. Bunt narodów nic nie znaczy dla Boga. Nie ujmuje on nic z Jego doskonałej i pełnej chwały.
Co więc z tego wynika szczególnie dla rządzących? Jak powinni się zachować? Dochodzimy do zastosowania Psalmu.
ZŁÓŻCIE MU HOŁD, KRÓLOWIE
w.10. Bądźcie więc teraz rozsądni, królowie, Przyjmijcie przestrogę, sędziowie ziemi!
Jaka więc stoi odpowiedzialność przed naszym rządem, senatem i prezydentem? Muszą być rozsądni. Czyli co powinni robić? Szukać mądrości z góry. Gdzie ją znajdą? W Słowie Bożym. W głoszonym Słowie w wiernych kościołach. Muszą służyć Bogu w swoich publicznych powołaniach z bojaźnią, radością i drżeniem. Sędziowie ziemi muszą przyjąć przestrogę.
w.11. - Służcie Panu z bojaźnią i weselcie się, Z drżeniem złóżcie mu hołd,
Powinni złożyć Mu hołd. Oczywiście jest to trudne nie tylko dla królów, ale każdego ludzkiego serca, które kocha być bogiem dla siebie samego. Co nie zmienia Bożych żądań. Kiedy jako kościoły piszemy listy do władz, z szacunkiem wobec ich urzędu, przypominamy: służcie Panu z bojaźnią i weselcie się. Z drżeniem złóżcie mu hołd. To jest powołanie każdej władzy. Nie tylko królów w Izraelu, również królów poza Izraelem. Widzimy w Księdze Daniela Boży sąd nad pogańskimi władcami, którzy wzbili się w pychę. Widzimy w Księdze Wyjścia sąd nad faraonem. Prorocy opisują Boże sądy na królami Tyru, Babilonu, Asyrii.
Przed władcami każdego kraju spoczywa ta odpowiedzialność z 11 wersetu. Służcie Panu z bojaźnią… To nie jest wezwanie tylko dla królów starożytnego Izraela.
w. 12. - Aby się nie rozgniewał i abyście nie zgubili drogi, Bo łatwo płonie gniewem. Szczęśliwi wszyscy, którzy mu ufają!
Ze względu na dobro każdego z rządzących powinni oni uznać władzę Chrystusa. Z 3 powodów:
- aby się nie rozgniewał (czyli aby mógł Wam być przychylny, a nie wrogi)
- abyście nie zgubili drogi (abyście wiedzieli jak rządzić, byście sami się nie pogubili, lecz rządzili mądrze).
- Bo szczęśliwi są wszyscy są wszyscy, którzy Mu ufają. Ci, którzy Jemu ufają, nie zawiodą się na Nim. Tylko wtedy będziemy szczęśliwi, gdy będziemy w naszym życiu z dnia na dzień Jemu ufać.
Na końcu mamy więc happy end. Prawdziwie szczęśliwi są ci, którzy Mu ufają. Każdy kto przyszedł z wiarą do Chrystusa uznając Jego panowanie jest błogosławiony, jest szczęśliwy, nie będzie zawiedziony. Tylko wtedy nasze życie będzie napełnione pokojem, którego nic nie zachwieje.
„Błogosławiony naród, którego Bogiem jest Pan”. – Psalm 33:12
czwartek, 18 listopada 2021
Krótko o pomocy humanitarnej uchodźcom
sobota, 30 października 2021
Poglądy polityczne wynikają z teologicznych
Moje poglądy polityczne są nierozerwalnie związane z moimi przekonaniami teologicznymi.
Sprzeciwiam się tyranii nie dlatego, że chcę robić, co mi się podoba, ale dlatego, że tyrani przeciwstawiają się Bogu.
Władza cywilna jest ograniczona, ponieważ tylko Bóg ma władzę absolutną.
- Peter Leithart
środa, 6 października 2021
Wyzwania współczesnego kościoła
sobota, 18 września 2021
Nabożeństwo - wyzwanie dla Cesarza
czwartek, 29 lipca 2021
Maski opadają
środa, 21 lipca 2021
Poddani sprawiedliwości
sobota, 12 czerwca 2021
Chrześcijaństwo vs. kult boga-państwo
wtorek, 27 kwietnia 2021
Wiara w boga-państwo
Jako chrześcijanie oznajmiamy, że równe prawa
dla wszystkich ludzi są dobre, ponieważ ich autorem jest Bóg, a nie Wielki lub Mały Wybuch,
Deklaracja Praw Człowieka, Amnesty International lub Helsińska Fundacja Praw
Człowieka.
Wybuch nie stworzył praw człowieka. Feminizm nie stworzył godności kobiet. Autorem tych praw jest Bóg, co oznacza, że to nie prawa człowieka są ostatecznym punktem odniesienia. Są one raczej owocem ostatecznego punktu odniesienia, jakim jest Bóg i Jego Słowo. Prawa człowieka zostały stworzone, a nie są Stwórcą, który strzeże naszej godności.
poniedziałek, 26 kwietnia 2021
Prawo osądza władców
Grzechem Dawida było nie tylko cudzołóstwo i morderstwo. Wszystko co się działo wynikało z jednego podstawowego grzechu: nadużycia władzy. W historii Natana bogaty człowiek nadużył swojej pozycji i władzy. Była to historia opresji, nie zaś zwykłej kradzieży owieczki.
Jedną z wielkich różnic między pogańskimi formami rządów a biblijnymi formami rządów jest to, że w biblijnych formach rządów „król” nie jest boski i nie jest Bogiem. Oznacza to, że możliwe jest przyjście do króla z proroczą naganą.
Biblia uczy nas, że Prawo stoi ponad prawem. Władca nie jest boski. Kościół zawsze powinien o tym pamiętać. Prorok Natan napomina króla, lecz i sam musi być podległy Słowu Bożemu. Podobnie np. Jan Chrzciciel. Oczywiście, prędzej czy później pojawi się oskarżenie, że to dziwny człowiek w dziwnych wielbłądzich ciuchach i ma dziwną dietę. Lecz prawda jest taka, że ten "dziwny człowiek" przychodzi w odzieniu Bożego Słowa, odżywiany dietą Bożego Słowa. I to jest mandat, który daje mu prawo apelowania do władcy.
To jest coś, co warto wziąć sobie do serca w obecnym czasie. Mamy być podlegli władzy ze względu na Boga, ale słowo króla nie jest Słowem Bożym. Słowo króla nie jest ostatecznym punktem odniesienia i instancją. Mamy autorytet, który pochodzi spoza gmachu posiedzenia rządu i izby lekarskiej. Natan przychodzi do Dawida, ponieważ posłał go Bóg. Oczywiście Natan mógł założyć, że skoro Dawid zabił człowieka, by zatuszować grzech, może to zrobić ponownie. Mimo to idzie odważnie do króla z napomnieniem.
Jego
rzeczą jest posłuszeństwo Bogu. A Bożą rzeczą jest to, co się stanie w jego
wyniku.
Natan nie owija w bawełnę, ale prosto stwierdza jaki jest stan rzeczy (2 Sm 11:7). Konfrontacyjność z grzechem to ważna cecha przywódców, ale nie tylko przywódców. Jeżeli Bóg jest święty i Jego Słowo jest święte, a my grzeszni, to naturalnie rzecz biorąc należy oczekiwać, że Boże Słowo będzie często kłóciło się ze schematami naszego życia.
Idąc dalej... Jeżeli Bóg ustanowił w Kościele starszych i nauczycieli Słowa, by ci wykładali Słowo Boże i dbali o owce – oni są nośnikami tego Słowa. Dlatego od starszych należy oczekiwać również napomnienia. Starszy, który przestaje być konfrontacyjny kiedy trzeba, przestaje reprezentować Jezusa. Tak samo jak starszy, który nie jest w stanie przyjąć napomnienia.
Umiejętność przyjmowania pouczeń jest miarą dojrzałości. Głupiec gardzi napomnieniem i karnością. Mądry przyjmuje pouczenie.
sobota, 24 kwietnia 2021
Kiedy państwo staje się bogiem
środa, 30 września 2020
Dwa królestwa z dwoma królami?
Jednym z największych problemów współczesnego Kościoła jest właśnie niewierność w tej kwestii. Współczesny Kościół używając różnych pretekstów doktrynalnych, postanowił, że przyzna wyjątki. Nie każde kolano musi się ugiąć przed Jezusem. Nie każdy język musi Go wyznać jako Pana. Nie każdy naród musi się przed Nim pokłonić. Wszystko zależy od tego jaki światopogląd ma rządzący. Nie możemy nikogo wzywać, oznajmiać, wymagać.
Ale Jezus jasno powiedział co mamy publicznie oświadczać. Mamy oświadczać, że Jezus jest Panem i Królem każdego narodu i każdego władcy. To jest faktem niezależnie od tego, co na temat władzy Chrystusa myślą królowie ziemscy. Jezus wzywa polityków, sędziów, nauczycieli, biskupów, prawników, ekonomistów do respektowania Jego woli w tych sferach. Wszyscy odpowiadają przed autorytetem znajdującym się ponad nimi.
Dlatego ewangelizacja nie jest procesem udzielania Jezusowi autorytetu w naszym życiu: „Jeśli zechcecie, to uczyńcie Go Panem. Ukoronujcie Go". Ewangelizacja jest procesem ogłaszania autorytetu, który już posiada, i który już dzierży od dnia Wniebowstąpienia. Jego korona nie jest już cieniem. Nie jest to jakaś teologiczna korona, czy też duchowa korona. Oczywiście istnieją różne korony na głowach różnych ludzi, ale wszystkie są Jemu podporządkowane.
Niektórzy szczerzy chrześcijanie wierzą w istnienie tzw. „dwóch królestw”. Duchowego, Bożego królestwa oraz królestwa tego świata, ziemskiego. Takie spojrzenie byłoby uzasadnione, gdybyśmy wierzyli w istnienie dwóch królów. Jeden zarządza rzeczywistością duchową, a drugi doczesną. Jeden zarządza Kościołem, a drugi resztą stworzonego świata. Biblia nie uczy o czymś takim. Bez względu na to, ile jest królestw, wszystkimi rządzi Jezus Chrystus. Możemy mapę nieba i ziemi podzielić na dowolną ilość obszarów, na 2,3,4,10. Nad wszystkimi powinniśmy umieścić jedną koronę - koronę Chrystusa, jak to sam powiedział w Ewangelii Mateusza: „Została mi dana wszelka władza w niebie i na ziemi” (Mat. 28:18).
Po zmartwychwstaniu Jezusa, Jego Ojciec zaprosił Go, aby złożył prośbę o posiadanie krańców ziemi (Ps. 2:8). I otrzymał wszystko, o co prosił. Dlatego rozsądni królowie i sędziowie powinni przyjąć przestrogę i złożyć Jemu hołd z radością.
Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo I krańce świata w posiadanie. Rozgromisz je berłem żelaznym, Roztłuczesz jak naczynie gliniane. Bądźcie więc teraz rozsądni, królowie, Przyjmijcie przestrogę, sędziowie ziemi! Służcie Panu z bojaźnią i weselcie się, Z drżeniem złóżcie mu hołd, Aby się nie rozgniewał i abyście nie zgubili drogi, Bo łatwo płonie gniewem. Szczęśliwi wszyscy, którzy mu ufają! – Psalm 2:8-12
Zatem władza nad naszym narodem należy do Chrystusa. Nie wolno nam traktować Jezusa jako talizmanu, którego celem jest realizacja planów danej partii. Jezus nie może być używany jako pomocnik w rządowych celach, ponieważ jest to znieważanie Bożego imienia. Jezus widzi i słyszy zakulisowe ustalenia: Zostawmy sprawę nienarodzonych, bo nam spadną słupki poparcia. Zostawmy skandale w Kościele, bo potrzebujemy ich poparcia.
Jezus nie jest martwym wizerunkiem na obrazie, który możesz ujarzmić. Przenieść, zakryć, odwrócić. Taki Jezus milczy. Można spokojnie do niego mówić, po czym nazwać własne myśli – Jego wolą. Ale Jezus Biblii nie milczy. Przemawia w Słowie Bożym i robi to z autorytetem. I ten Jezus, który przemawia z mocą nie błogosławi żadnym przywódcom, którzy zamiast pełnić Jego wolę, mówią o konserwatywnych wartościach, wierze ojców lub tradycyjnej rodzinie.











