Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dekalog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dekalog. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Dekalog: Nie cudzołóż

kazanie, Gdańsk 2026-05-03

CZYM JEST MAŁŻEŃSTWO?

Przykazanie „Nie cudzołóż” związane jest w biblijnym nauczaniem nt. małżeństwa. Dlatego musimy zacząć od tego, czym jest małżeństwo i jakie jest jego pochodzenie.

Małżeństwo zostało ustanowione przez Boga. Nie jest konstruktem społecznym, kulturowym. Nie jest ludzkim wymysłem, nie powstało na skutek ustaleń starożytnych mędrców lub królów.

Ustanowił je Bóg i to już podczas stworzenia, czyniąc Adama i Ewę jednym ciałem i nazywając Ewę żoną Adama.

Jeśli ktoś Was zapyta, gdzie i kiedy zostało ustanowione małżeństwo, oto cytat z Pisma Świętego:

Księga Rodzaju 2:21-24 (21)  Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce. (22)  A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka. (23)  Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta. (24)  Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem.

Zatem małżeństwo jest miłosnym przymierzem kobiety i mężczyzny, a więc osób odmiennej płci (Malachiasza 2:14). Związek osób tej samej płci nie jest w stanie być małżeństwem z samej definicji, a nie ze względu na dyskryminujące podejście konstytucji, rządów czy chrześcijan. W istotę małżeństwa jest bowiem wpisana symbolika więzi Oblubieńca i Oblubienicy, Chrystusa i Kościoła, nie zaś dwóch oblubieńców lub dwóch oblubienic.

Poligamia, która pojawia się później w Biblii, a więc małżeństwo mężczyzny z więcej niż jedną kobietą, jest realnym małżeństwem, ale niezgodnym z Bożą wolą, odbiega od Bożego planu i oznajmia kłamstwo, że Oblubieniec (Chrystus) związał się przymierzem w kilkoma Oblubienicami.

Małżeństwo jest poświadczone przysięgą, znakiem (obrączka), a jego dopełnieniem jest fizyczne zjednoczenie już poślubionych sobie męża i żony.

Skoro małżeństwo jest obrazem więzi Chrystusa z Kościołem, to chcąc dowiedzieć się jak zbudować trwałe małżeństwo, jakie jest główne powołanie męża, a jakie żony, jaki jest cel ich miłosnej relacji – to osoby wstępujące w związek powinny znać naturę relacji Chrystusa z Kościołem, a więc powinny znać Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Bez tego można oczywiście zawrzeć małżeństwo, ale nie da się zbudować małżeństwa zgodnego z wolą Jego Autora.

ATAKI NA MAŁŻEŃSTWO

Jako, że małżeństwo symbolizuje więź Chrystusa z Kościołem, to nie dziwmy się, że będzie atakowane przed diabła. I że będzie przedstawiane w wykoślawiony sposób, a więc: „To średniowieczne narzędzie ucisku, zniewolenia, opresji, ograniczeń, miłość nie potrzebuje formalnych więzi itd…”. W Edenie widzimy, że szatan pojawia się bardzo szybko między Adamem i Ewą. Nie dziwmy się również współczesnym atakom na definicję małżeństwa,  na biblijne nauczanie nt. powołania męża, żony, na temat przywództwa męża w małżeństwie.

Ale nie tylko bądźmy biblijnie dojrzali w zrozumieniu małżeństwa. Powinniśmy również codziennie przywdziewać tę duchową zbroję Bożą (Ef 6), ponieważ mówimy o duchowych wyzwaniach, które pojawiają się nie tylko ze strony zewnętrznej kultury, ale i między samymi małżonkami, w naszych rodzinach.

CUDZOŁÓSTWO

Mając więc założony fundament przejdźmy do siódmego przykazania.

Skoro małżeństwo to obraz relacji Chrystus – Kościół, to cudzołóstwo niszczy ten obraz, a więc jest wykroczeniem przeciwko Bogu, nie tylko małżonkowi, któremu ślubujemy miłość i wierność. Mąż, który zdradza żonę, nie tylko niszczy własną rodzinę, ale i oznajmia kłamstwo, że Chrystus opuszcza Kościół i znajduje inną kobietę.

Mąż lub żona, która zdradza małżonka, zdradza również własne dzieci. Jest sojusznikiem diabła w swojej rodzinie.

Czym jest cudzołóstwo? Jak mówi nazwa: jest „wejściem do cudzego łoża”. Wejściem męża, żony w intymną, fizyczną relację z inną osobą.

Bóg traktował ten grzech bardzo poważnie, co widzimy w Prawie Bożym, gdzie za cudzołóstwo była kara śmierci.

Mężczyzna, który cudzołoży z żoną swego bliźniego, poniesie śmierć, zarówno cudzołożnik jak i cudzołożnica (Kpł 20:10).

Działo się tak dlatego, że był to grzech, który był niszczący dla innych: małżeństwa, rodziny, dzieci, a tym samym również dla podstaw ładu społecznego. Cudzołóstwo, zdrada nie są grzechami prywatnymi. Są niszczące dla więzi między ludźmi.

CZYSTE RĘCE, CZYSTE SERCA

Pan Jezus wyjaśnia jeszcze dogłębniej znaczenie przykazania: Nie cudzołóż.

Mt 5:27-28 (27)  Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! (28)  A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

Cudzołóstwem jest nie tylko zdrada fizyczna, ale i pożądanie cudzej żony lub cudzego męża. To oznacza, że każdy z nas powinien pilnować swoich: oczu, myśli, serca i ciała. Celowo używam tej właśnie kolejności, ponieważ tak właśnie działa pożądliwość:

Najpierw widzą oczy. Potem obraz przenika do myśli. Tam go sobie ładnie obrabiamy, bawimy się nim, wpuszczamy do serca, gdzie znajduje ciepłe gniazdo. A potem człowiek zaczyna działać, w zgodzie z tym, co zagnieździło się w jego sercu. A więc ciekawski wzrok, grzeszne myśli, grzeszne serce, grzech ciała.

I teraz: co tak naprawdę Pan Jezus nazywa grzechem? Zauważmy, że nie mówi on, że samo pożądanie seksualne jest złe. Nie możemy całkowicie uniknąć seksualnego pragnienia – byłoby to sprzeczne z resztą Pisma Świętego i z naszą naturą, którą wpisał w nas Bóg. Bóg stworzył nas jako mężczyzn i kobiety. Bóg stworzył nas jako istoty seksualne z pragnieniami seksualnymi. Seks i pożądanie seksualne są dobre. Pojawienie się na świecie dzieci, napełnianie ziemi, zależy od pożądania seksualnego. Biblia nie naucza, że ​​pożądanie seksualne jest złe i nie zabrania pociągu seksualnego. Jezus nie mówi: Nie miej pragnień seksualnych. Mówi natomiast: Musisz uciąć pożądanie seksualne wobec osoby, która nie jest twoim małżonkiem. A więc oznacza to, że seksualne pożądanie powinno istnieć między mężem i żoną.

Nie ma nic złego w tym, gdy ktoś spogląda na wygląd kobiety i dostrzega jej piękno. Ale patrzenie na kobietę inną niż twoja żona w celu wzbudzenia pożądania seksualnego jest czymś złym.

Przykładem patrzenia w celu wzbudzenia pożądania jest oczywiście pornografia. Grzech zaczyna się od pożądliwości oczu, płynie do myśli, gnieździ się w sercu i prowadzi do grzechu ciała.

Dlatego tu lekcja jest bardzo prosta: Uciekaj od kłamstwa pornografii! Nie klikaj z ciekawości w podejrzane strony lub strony oferujące seksualne obrazy.

Jeśli ktoś ponosi porażki w tej dziedzinie, wówczas Bóg cię nie potępia, ale wzywa do powstania z każdego upadku, wyznania grzechu i podjęcia konkretnych działań, by to uciąć.

Kościół to nie sala sądowa, by kogokolwiek potępić, ale duchowy szpital. Szukaj odpowiedzialności w tej sferze przed kimś  komu ufasz, utnij dostęp do internetu jeśli trudno ci się oprzeć klikaniu w niektóre strony, ogranicz sytuacje, gdy jesteś sam i się nudzisz itd. 

Zatem biblijne nauczanie nt. pożądania można podsumować tak: Biblia nie zabrania każdego pożądania seksualnego. Bóg obdarzył człowieka seksualnym pragnieniem już przed upadkiem i jest ono błogosławionym darem. Pismo Święte jednak naucza, że kontekstem dla naszych seksualnych pragnień powinno być małżeństwo – miłosne towarzystwo męża i żony.

Jakiś czas temu przeczytałem wywiad z Kazikiem Staszewskim, w którym pani redaktor z kobiecego portalu zapytała go w wywiadzie: Jak reagujesz na niemoralne propozycje? Kazik odpowiedział: Żeby coś takiego mogło paść, musi być skrócony dystans. Na to nie pozwalam. Nie dopuszczam do takiej bliskości, by tego rodzaju propozycje w ogóle mogły zaistnieć.

I o to chodzi. Nie zbliżaj się do miejsca pokusy. Nie flirtuj z pokusa. Nie bądźmy naiwni. Nie bądźmy idiotami. Jeśli wiesz, że za 10 kroków jest przepaść, za którą zlecisz w dół, to głupotą jest powiedzenie, że ja zrobię tylko dwa kroki, a właściwie to 9! Nie skracaj dystansu do osoby, która nie jest twoją żoną, mężem.

W relacjach z osobą przeciwnej płci miej obok siebie małżonka. Niech osoba przeciwnej płci, z którą chcesz mieć kontakt, będzie przyjacielem waszej rodziny, małżeństwa.

MOTYWACJE, BY ZERWAĆ

Istnieje wiele biblijnych motywacji, by unikać cudzołóstwa lub – w przypadku kogoś, kto ugrzązł w tym grzechu – by natychmiast zerwać z nim. Oto kilka z nich:

1. Pierwszą jest bojaźń Boża.

Józef odwołuje się do bojaźni Bożej, gdy opiera się kuszeniu przez żonę Potyfara: „Jakże miałbym więc popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciwko Bogu (Rdz 39: 9).

Bóg jest świadkiem każdego seksualnego nieposłuszeństwa. Powinniśmy mieć w sobie bojaźń Bożą, która trzyma nas z dala od grzechu. Grzech cudzołóstwa niszczy twoją więź z Bogiem. Bój się tego grzechu jak ognia.

2. Drugą pobożną motywacją jest pragnienie zbawienia. Cudzołóstwo to cielesny grzech, który walczy przeciwko duszy. 

Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy(1 Kor. 6: 9).

W Liście do Hebrajczyków 13:4 mamy powiedziane: Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.

Biblia wyraźnie mówi, że „jej /cudzołożnicy /goście przebywają w głębinach krainy umarłych” (Prz. 9:18).

Człowiek nie może jednocześnie mieć pragnienie zbawienia od Boga, i pragnienia pozostawania w grzechu, od którego Bóg zbawia.

Umiłowani, napominam was, abyście jako pielgrzymi i wychodźcy wstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy. (1 List Piotra 2:11)

Pamiętajmy jaka jest stawka. Chodzi o twoją duszę. Chodzi o twoje zbawienie.

3. Trzecia biblijna motywacja do zachowania czystości to twój honor i dobre imię.

Lecz kto cudzołoży z zamężną, jest pozbawiony rozumu, a kto chce samego siebie zgubić, niech tak robi. Ciosów i wstydu się doszuka, nie zmaże swej hańby (Prz 6:32–33).

„Co ludzie powiedzą?” czasami jest głupim pytaniem i wówczas odpowiedź na nie brzmi: Nie interesuje mnie to, bo dla mnie liczy się to, co mówi Bóg. Ale czasami jest to bardzo dobre pytanie. Mojżesz przypomniał ludowi Izraela w innym kontekście: Bądźcie pewni, że wasz grzech was odnajdzie (Lb 32:23). Ludzie nas widzą i nasze świadectwo albo ich zachęca, albo jest po prostu dla nas wstydliwe.

Oczywiście jeśli „co inni powiedzą?”, to byłaby nasza jedyna motywacja, to będzie ona prowadzić do całkiem solidnej hipokryzji, a więc udawania, robienia czegoś na pokaz. Ale Bóg wpisał w nas poczucie honoru i poczucie wstydu. I wstyd słusznie odczuwamy po zrobieniu wstydliwej rzeczy. A więc nie rób rzeczy, których będziesz musiał się publicznie wstydzić, gdy wyjdą na jaw.

Tę troskę o honor można połączyć z konsekwencjami finansowymi, które są rodzajem Bożego sądu, który spada na cudzołożnika.  

Nierządnica pozbawi cię kawałka chleba, zamężna zaś poluje na cenne życie. (Prz 6:26; por. 5:10 BE).

Powinniśmy pamiętać o przypowieści Chrystusa o synu marnotrawnym i  młodszym bracie, który roztrwonił swoje dziedzictwo na nierządnice (Łk 15:30). Niemoralność jest droga. Nie bądź głupcem jeśli nie chcesz zostać z długami i z pustą lodówką.

4. Podstawowa świadomość dotycząca tego, jak przenoszone są poważne choroby weneryczne, powinna nam przypominać czwartą motywację do czystego życia, którą jest troska o dobro własnego zdrowia.

Abyś pod koniec życia nie narzekał, gdy zwiędnie twoje ciało i twoja skóra, i nie musiał powiedzieć: O, jakże mogłem nienawidzić karności i moje serce lekceważyło przestrogę” (Prz 5:11-12).

Choroby przenoszone drogą płciową są rodzajem Bożego sądu tu i teraz i ostrzeżeniem przed większym sądem, który nadejdzie. Złapanie jakiegoś paskudztwa przenoszonego drogą płciową nie jest kwestią przypadku. Bóg oddaje niemoralnym ludziom konsekwencje ich zachowania.

5. I w końcu piątą motywacją jest miłość własnej żony/męża.

Bożą odpowiedzią na posiadanie seksualnych pragnień, a więc pragnień bliskości drugiej osoby nie jest: Przestań o tym myśleć! To nieduchowe!

Rada apostoła Pawła jest inna:

1 Kor 7:1-2 (1)  A teraz o czym pisaliście: Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; (2)  jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża.

A więc odpowiedzią jest AKTYWNOŚĆ. Pragniesz bliskości drugiej osoby? Szukaj męża, szukaj żony.

Oczywiście pokusa nie znika po tym, gdy jesteś w małżeństwie. Bóg mówi, że odpowiedzią na pokusy fizyczne jest zadowolenie ze współmałżonka:

Prz 5.18-20 Niech będzie błogosławiony twój zdrój, a raduj się z żony twojej młodości! (19)  Miłej jak łania, powabnej jak gazela! Niech jej piersi zawsze sprawiają ci rozkosz, upajaj się ustawicznie jej miłością! (20)  Dlaczego, synu mój, masz się rozkoszować obcą i ściskać pierś cudzej?

To oznacza, że w naszych małżeństwach powinniśmy starać się być atrakcyjni dla siebie nawzajem. Żony wciąż powinny zabiegać o bycia atrakcyjnymi dla mężów. Mężowie wciąż powinni adorować, zabiegać o względy swoich żon, okazywać im czułość i miłość. W małżeństwach powinniśmy dla siebie nawzajem wsparciem i ochroną przed złamaniem VII przykazania.

Jeśli masz w swoim ogrodzie, dobre brzoskwinie, to nie będziesz chciał potrząsać cudzymi drzewami, by je zjeść.

Grzechy seksualne w małżeństwie zaczynają się od niezadowolenia w sferze nieseksualnej. A powodem tego niezadowolenia jest niekoniecznie sama sypialnia. Powodem niezadowolenia mogą być wyzwania finansowe, niedogotowany obiad, nieposprzątana kuchnia lub salon, sposób wychowywania dzieci przez małżonka, waga, sposób ubierania się itd.

Niezadowolony człowiek jest zawsze podatny na pokusy. Inna kobieta, mężczyzna to wtedy droga wyjścia, „nagroda” za ciężką pracę, której nie otrzymują w swoim małżeństwie: Mężowie zdradzający żonę mówią: „Ta kobieta docenia mnie w przeciwieństwie do mojej żony”. Żona, która romans z innym mężczyzną mówi: „Tamten mężczyzna komplementuje mnie i okazuje życzliwość w przeciwieństwie do mojego męża”.

To jednak droga do śmierci (Prz 7.26-27).

WDZIĘCZNOŚĆ

Dlatego Boża mądrość uczy nas: Bądź wdzięczny. Bądź wdzięczna.

Mężu, powinieneś być zadowolony ze swojej żony. Nie czyń porównań. Czy na świecie nie ma innych pięknych, atrakcyjnych kobiet? Oczywiście są! Pismo Święte jednak mówi: Bądź wdzięczny i zadowolony z żony, którą masz. Doceń jej walory, ciesz się nimi i dziękuj Bogu za żonę, którą otrzymałeś od Boga. Czy modlisz się, dziękując Bogu za nią, za jej wiarę, urodę, mądrość i wygląd? Za trud wychowania dzieci? Kiedy ostatnio ją przytuliłeś i zapewniłeś, że ją kochasz? Czy twoje postępowanie zachęca ją do bycia dobrą żoną dla ciebie, czy zniechęca? Czy więcej w twoich ustach jest komplementów, czy krytyki?  Kto znalazł żonę, znalazł coś dobrego i zyskał upodobanie u Pana (Prz 18:22). Twoja żona jest darem Bożym dla ciebie. Kochaj ją i dbaj o nią.

Żono, powinnaś być zadowolona ze swojego męża. Czy jest idealny? Nie! Powiem więcej: jest grzesznikiem. Czy na świecie nie ma innych wspaniałych, rycerskich, przystojnych mężczyzn? Są! Kiedy jednak ostatnio podziękowałaś Bogu za męża? Czy okazujesz mu szacunek? Czy publicznie go krytykujesz (wobec znajomych lub dzieci)? Kiedy ostatnio podziękowałaś za jego pracę, troskę o rodzinę, poczucie humoru, wychowanie dzieci, że stara się was prowadzić do Boga? Czy chętnie reagujesz na jego inicjatywę? Cz pomagasz mu w podejmowaniu inicjatywy? Czy chętnie dajesz się prowadzić i czy wspierasz go w jego powołaniu bycia głową waszego małżeństwa?

Oczywiście samo małżeństwo to za mało. Samo małżeństwo nie chroni nas od pokus. W rzeczywistości musimy kierować nasze serca i pragnienia na Chrystusa. Dawid był żonaty, gdy zgrzeszył z Batszebą i popełnił cudzołóstwo. Małżeństwo nie uwalnia człowieka w magiczny sposób od pokusy. Nie można pielęgnować oglądania pornografii i myśleć: „Zerwę z tym po ślubie, bo będę już mógł po Bożemu zaspokajać moje pragnienie seksualne”.

Dawid zgrzeszył seksualnie, mimo iż był żonaty, ponieważ zapomniał o Bogu i Jego dobroci. Odstawił na dalszy plan Jego łaskę, sytość i Jego przykazania. Oślepł i otępiał.

Musimy rozwijać w sobie cześć dla Boga i żyć blisko Niego. Nie odrzucimy pragnień z naszego serca, ale możemy je właściwie ukierunkować. Dlatego pragnij więcej niż tylko chwilowej przyjemności. Pragnij stałej przyjemności. A tę daje tylko Bóg, gdy żyjesz blisko Niego i pełnisz Jego wolę.

NIE POTĘPIAM CIĘ, IDŹ I NIE GRZESZ WIĘCEJ

Jeśli popełniłeś cudzołóstwo, powinieneś wyznać ten grzech Bogu i swojemu małżonkowi.

Przebaczenie wciąż jest dostępne. Paweł w 1 Kor 6:9 mówi o różnego rodzaju grzechach seksualnych, które popełniali chrześcijanie z Kościoła w Koryncie przed nawróceniem.

Ale nazywa ich świętymi i usprawiedliwionymi przez krew Jezusa. Jezus przebaczył cudzołożnicy. Powiedział: „Ja cię nie potępiam”, lecz dodał: „Idź i nie grzesz więcej”.

Na tym polega przyjęcie Bożej łaski: Przynosi ona wolność od grzechu, ale i moc do tego, aby go uciąć i żyć w czystości w przyjaźni z Jezusem, dla Jego chwały.

środa, 17 czerwca 2026

Dekalog 8. Nie kradnij

 

Gdańsk, 14.06.2026. (kazanie)

WSTĘP

 

Dziś omówimy znane przykazanie nad którym rzadko się pochylamy. Być może dlatego, że uważamy, że przestrzegamy je bez zarzutów. Tak chyba jednak nie jest, bo skoro to przykazanie jest w Dekalogu, to oznacza, że dotyczy nas wszystkich, i że jest ważne.

 

Na samym początku zwróćmy uwagę na fakt, że to przykazanie zakłada własność.

 

W kwestii własności musimy oczywiście zacząć od Boga i Jego prawa własności, ponieważ nasze prawo własności do różnych rzeczy ma źródło w Nim.

 

Jeśli mówimy, ze mamy prawo do danej rzeczy, to oznacza, że to prawo zostało nam nadane, a nie dlatego, że coś nam się należy z samego faktu, że istniejemy. Nic na ten na świat nie przynieśliśmy i nic stąd nie wyniesiemy. Wszystko, co mamy w tym świecie, mamy z Bożej ręki. Nawet jeśli na coś zapracujemy, to dlatego, że Bóg dał nam zdrowie i możliwość zapracowania na doczesne dobra.

 

A więc prawo własności zostało nam dane przez Boga, a nie, sami je sobie nadaliśmy. Do pewnych rzeczy mamy prawo, do innych nie i tego uczy nas ósme przykazanie. I tych rzeczy, do których nie mamy prawa, nie powinniśmy chwytać w bezprawny sposób.

 

Zatem omawiając przykazanie Nie kradnij zaczynamy od przyznania, że świat oczywiście należy do Boga, dlatego każdy człowiek zobowiązany jest, by rozpoznać Jego prawo własności, a następnie w zgodzie z tym faktem postępować.

 

Problem w tym, że tego prawa człowiek często nie respektuje, dlatego nie rozpoznaje praw własności innych ludzi.

 

EX: Człowiek, który nie dostrzega i nie uznaje tego, że Bóg jest właścicielem świata, zachowuje się jak ktoś, kto wchodzi do cudzego sadu i zaczyna zrywać w nim jabłka. Podchodzi ktoś, kto prosi go o parę jabłek, bo sądzi, że należą do tego człowieka. Ten człowiek ochoczo się nimi dzieli. Dzięki temu jest uważany za moralnego, dobrego człowieka. Jednak wszedł na teren sadu, który nie jest jego, nie zapytał, czy może zrywać owoce. A nawet zaprzeczył istnieniu Gospodarza. To nie jest postawa neutralna ani otwarta. To postawa złodzieja, który przez innych często uważany jest za moralnego człowieka. Każdy z nas żyje w Bożym świecie, na Bożej własności.

 

Dlatego posłuszeństwo 8 przykazaniu musimy zacząć od rozpoznania, że tak jest. Ten świat należy do Boga, dlatego powinniśmy okazywać wdzięczność za wszystko, co nam w tym świecie udziela.

Paweł mówi: Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was. (1 List do Tesaloniczan 5:18)

Zatem Bóg jest właścicielem świata. Ale powierzył nam zadanie, które nazywamy Mandatem Kulturowym:

I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi! (Księga Rodzaju 1:28)

Zgodnie z tym nakazem Bóg powierzył nam świat pod wynajem. Jednak wciąż nie my jesteśmy jego właścicielami. Musimy respektować Jego prawo własności, w tym jak zarządzamy tym, co zostało nam powierzone. Tak jak najemca musi pamiętać, że mieszka na posesji, która należy do kogoś innego i została mu na pewien czas powierzona.

 

Podobnie rzecz się ma jeśli chodzi o naszą własność.

BOŻA WŁASNOŚĆ

Skoro to jest Boży świat i wszystko należy do Niego, to komu chce, Bóg może dać więcej. A komu zechce odebrać to, co ma np. gdy używa Bożych darów do złych rzeczy.

 

Tak należy traktować złupienie Egipcjan przez lud Izraela, gdy opuszczali Egipt. Tak należy rozumieć zajęcie przez Izrael w Starym Testamencie ziemi Kanaanu, którą dał im Bóg, jednocześnie odbierając ją bezbożnym narodom i kulturom, którzy plugawili ziemię poprzez grzech i niegodziwość.

 

OCHRONA WŁASNOŚCI I RODZINY

 

Ósme przykazanie „Nie kradnij” jest przede wszystkim ochroną prywatnej własności oraz rodziny.

 

Oczywiście, jednym Bóg daje więcej, innym mniej. Jednym daje denara po 12 godzinach pracy, a innym daje denara po 1 godzinie pracy. Oczywiście nie wszystkim będzie się to podobało. Ale musimy zrozumieć, że Bóg jest suwerenny i łaskawy. Rozporządza tym, co jest Jego wedle własnego uznania, a tym, którzy otrzymali umówionego denara po 12 godzinach nie dzieje się krzywda. Nie jest więc niesprawiedliwy.

 

Dlatego nie możemy wpuszczać do serca zawiści mówiąc: Musimy równać w dół. Tobie więc trzeba zabrać, byśmy mieli po równo, bo zapewne zdobyłeś to nieuczciwie.

 

Na tym opiera się zło socjalizmu, który oparty jest na zawiści i kradzieży. Socjalizm nie respektuje Boga, a więc nie respektuje prawa własności. Nie uznaje, że drogą do posiadania dóbr jest praca i ten kto pracuje ma słuszne prawo do wynagrodzenia, a więc w konsekwencji do większego majątku niż leniwy.

 

Większość polityków woli rozmawiać o tym, na co przeznaczyć cudze pieniądze, aniżeli własne. Człowiek będący u władzy powinien jednak mieć w nienawiści kradzież cudzych dóbr. 

„Im mniej rozumu ma książę, tym okrutniejszym jest zdziercą; lecz kto nienawidzi wymuszonych datków, długo żyć będzie.” (Księga Przysłów 28.16) 


Jeśli politycy prześcigają się w obietnicach, ile mogą i są w stanie dać obywatelom – nasza odpowiedź powinna brzmieć: A komu chcecie to odebrać

 

Rolą państwa nie jest ingerencja w prywatną własność obywateli. Pismo mówi, że jednym zadań ziemskiej władzy jest ochrona własności obywateli, by kradzież była nieopłacalna i sprawiedliwie karana. I na ten cel państwo ma prawo pobierać podatki. Jeśli jest inaczej, jeśli obywatele czują, że ich własność jest poważnie zagrożona, wtedy zamiast koncentrować się na pomnażaniu dóbr, koncentrują się na chronieniu przed państwem tego, co posiadają.

 

Dlatego Pismo zachęca nas do modlitwy za ludzi mających władze, abyśmy mogli wieść cichy i spokojny żywot i cieszyć się owocami pracy (1 Tes 4:11; 1 Tm 2:2). Musimy prosić o władzę, która respektuje prawo własności obywateli, suwerenność rodziny czy Kościoła. Musimy modlić się o odsunięcie od władzy ludzi, którzy szanują prawo własności obywateli.

 

R.J. Rushdoony napisał: „Państwo jako instytucja ochrony porządku publicznego ogranicza się do radzenia sobie ze złem, a nie kontrolowania wszystkich ludzi (…) Jeśli przykazanie mówi „Nie kradnij”, oznacza to, że prawo może interweniować tylko w przypadku kradzieży; nie może zarządzać ani dysponować uczciwie nabytą własnością”.

 

PAŃSTWO I KRADZIEŻ

 

Król umacnia kraj prawem; kto ściąga wiele podatków, niszczy go.
(Księga Przysłów 29:4)


Biblia naucza, że jest możliwe, by państwo, władze stosowały wobec obywateli bezprawie, ucisk, niesprawiedliwość, np. poprzez odbieranie im nadmiernej części owoców ich pracy.


Kiedy król Achab zapragnął winnicy Nabota, mógł to nazwać „reformą rolną|, „zmianą stref”, ale żadna z tych nazw nie sprawiłaby, że byłoby to coś innego niż kradzież. Również, gdyby Achab opodatkował winnice w Izraelu tak, iż Nabot nie byłby w stanie spłacić należności – to również byłoby kradzieżą. Chociaż w dokumentacji w Urzędu Skarbowego nazywałoby się to „podatkiem rolnym”.


Bóg nie pozwala, by rządzący wkraczali do domów obywateli, do miejsc pracy obywateli, by zabierać im dajmy na to 40%  powierzchni rolnej, 40% dochodów w imię redystrybucji dóbr lub solidarności społecznej.

 

Takie działania możemy różnie nazywać w mediach, w słownikach ekonomii, ale wszyscy musimy się nauczyć podstawowej lekcji ekonomii i takiego słowa jak „kradzież”. Przykazanie „nie kradnij” wypisane palcem Bożym na tablicach Dekalogu oznacza poszanowanie prywatnej własności. I dotyczy również prezydenta, premiera i rządu. 

 

NAWRÓCENI ZŁODZIEJE

 

Odnieśmy to przykazanie do naszej codzienności.

 

W Kościele byli ludzie, którzy w przeszłości byli złodziejami. Paweł mówi:

 

Ef 4:28

Kto kradnie, niech kraść przestanie, a niech raczej żmudną pracą własnych rąk zdobywa dobra, aby miał z czego udzielać potrzebującemu.

 

Kościół jest miejscem dla nawróconych złodziei. Kim jest nawrócony złodziej? To człowiek, który z żalem przyznaje, że kradł. Ale żałuje nie dlatego, że został przyłapany, lecz dlatego, że kradzież jest buntem przeciwko Bogu i Jego porządkowi w świecie i uderza drugiego człowieka. Jest złamaniem największego przykazania o miłości Boga i człowieka.

 

Dlatego Paweł mówi, że sposobem zdobywania pieniędzy jest praca.

 

Oczywiście może ktoś odziedziczyć majątek, wygrać na loterii, otrzymać pieniądze w prezencie, lecz głównym sposobem, w jaki Bóg chce, abyśmy zdobywali pieniądze, jest praca. Jeśli ktoś jej nie ma, to jego pracą powinno być poszukiwanie pracy.

 

POŻYCZANIE I NIEZWRACANIE

 

Formą kradzieży nie jest jedynie włamanie lub wyniesienie towaru ze sklepu, cudzego mieszkania, włamanie się na konto bankowe lub wyjęcie portfela z kieszeni pasażera w tramwaju.

 

Kradzieżą jest również sprzedaż lub kupno rzeczy, o których wiesz, że pochodzą z kradzieży.

 

Formą kradzieży jest np. pożyczenie od kogoś danej rzeczy i nie zwrócenie jej. Czasami zbyt lekko podchodzimy do tego, bo pożyczyliśmy daną rzecz od rodziny lub przyjaciela, a nie z wypożyczalni aut. Jeśli pożyczasz od kogoś np. pieniądze, to zwróć je w umówionym terminie.

 

Jeśli pożyczasz jakąś rzecz, zwróć ją w tym samym stanie, w którym otrzymałeś. Jeśli ją uszkodziłeś, po prostu albo napraw na swój koszt, albo kup nową.

 

Formą kradzieży jest świadome zatrzymywanie rzeczy, pieniędzy, które należą do kogoś innego. Np. widziałeś jak w sklepie ktoś upuścił na ziemię banknot 100 PLN i tego nie zauważył. Jeśli podniesiesz i nie zwrócisz właścicielowi, jesteś złodziejem. Niedawno ktoś mi zwrócił taki banknot.

 

Inny przykład: Kasjerka w sklepie, wydaje ci o 50 PLN za dużo lub nie kasuje ci jakiejś rzeczy. Jeśli ty to widzisz i nie reagujesz, jest to forma kradzieży.

 

Zatem formą kradzieży jest nieoddawanie ludziom ich własności oraz zatrzymywanie rzeczy, do których nie masz prawa.

KRADZIEŻ REPUTACJI

Inny przykład: kradzież reputacji i dobrego imienia czyjejś osoby.

Opinie w internecie pod czyimiś wpisami lub w rozmowach ze znajomymi o drugiej osobie, plotki, które rozsiewamy często są rozsiewane przez innych jeszcze dalej i szerzej. To forma odzierania bliźniego z szacunku, a więc forma okradania go.

Nasze negatywne słowa o kimś zaczynają żyć własnym życiem i nie można ich cofnąć.

Zakonnik Filip Neri (1515-1595) kiedyś udzielił pouczenia nowicjuszowi, który był winny plotkowania. Powiedział młodemu mnichowi, aby wziął poduszkę z pierzem na szczyt wieży kościelnej w wietrzny dzień i tam wypuścił wszystkie pióra na wiatr. Następnie musiał zejść z wieży, zebrać wszystkie pióra rozrzucone po okolicy i włożyć je z powrotem do poduszki.

Oczywiście mnich nie miał jak tego zrobić; mógł zebrać tylko kilka piór, co dobitnie mu pokazało jak działa plotka. Grzechy języka, łatwe do popełnienia, są strasznie trudne do odwrócenia.

W internecie obecnie łatwo o ten grzech. Ludzie po prostu bez namysłu obrażają drugich, okradając ich z honoru. To grzech przeciwko 8 przykazaniu.

PRACOWNIK I PRACODAWCA

 

Kolejna dziedzina, której dotyczy przykazanie Nie kradnij to praca.

Wykonuj pracę jako powołanie od Boga i służbę dla Boga.

Tt 2:9-10

Słudzy niech będą ulegli swoim panom we wszystkim, niech będą chętni, nie przeciwstawiają się, (10)  niech sobie niczego nie przywłaszczają, ale niech im dochowują całkowitej, niezawodnej wierności, aby we wszystkim byli ozdobą nauki Zbawiciela naszego, Boga.

Nie możemy mieć lekceważącego podejścia do pracy dlatego, że mamy przykrego szefa lub mało przyjaznych współpracowników. On odpowiada przed Bogiem za swoje niedbalstwo. Ale my za swoje.  

Gdy pracownik jest niedbały, leniwy i liczy, że pracodawca tego nie zauważy – to okrada pracodawcę z jego pieniędzy i czasu, dając mu w zamian niższą jakość niż się umawialiście.

Z drugiej strony Biblia mówi, że jeśli pracodawca nie płaci umówionego wynagrodzenia lub nie wypłaca na czas – jest to forma kradzieży.

Nie będziesz uciskał swego bliźniego i nie będziesz go obdzierał. Nie będziesz zatrzymywał u siebie przez noc do rana zapłaty najemnika. (Księga Kapłańska 19:13)

Jeśli jesteś pracownikiem, pracuj uczciwie i bądź lojalny wobec pracodawcy. Nie okradaj go z czasu za który ci płaci ani jakości pracy.

 

Jeśli jesteś pracodawcą, dbaj o uczciwą i terminową wypłatę umówionego wynagrodzenia dla pracownika.

 

KARY          

 

Jakie kary przewiduje Boże Prawo za kradzież?

 

Musimy też o tym powiedzieć, ponieważ kradzież, podobnie jak zabójstwo jest nie tylko grzechem, ale i przestępstwem. Są grzechy, które nie są przestępstwem np. brak szacunku do rodziców,  seksualna, lenistwo, pycha, plugawe słowa, różne grzechy serca, ale są grzechy, które są jednocześnie przestępstwem np. zabójstwo, porwanie, gwałt czy kradzież.  

 

Prawo Bożym rządzi zasada restytucji, czyli zwrot skonfiskowanego mienia oraz odszkodowanie dla osoby poszkodowanej ze strony winnego. Również Nowy Testament mówi o prawie do odszkodowania za poniesione krzywdy. Zacheusz w Ewangelii Łukasza po swoim nawróceniu stwierdza, że jeśli komuś coś był winien, to odda to w czwórnasób (Łk 19:8-9). Podobnie stwierdza Paweł w Liście do Filemona, gdzie prosi, by Filemon przyjął zbiegłego niewolnika Onezyma jako brata w Chrystusoie i że jest gotów zapłacić odszkodowanie za wszystko, cokolwiek Onezym ukradł Filemonowi  (Flm 18-19).

 

Ciekawe jest też to, że Prawo Mojżeszowe nie przewidywało kary więzienia dla człowieka, lecz raczej zwrot lub pracę na rzeczy osoby poszkodowanej, co nazywane jest w Biblii „niewolnictwem”. I ten rodzaj służby był zasadny, ponieważ był to sposób, aby winny pracował na rzecz tego, którego okradł, gdy nie był w stanie zwrócić mu ukradzionej własności. Dlatego Paweł mówi, by słudzy wiernie pracowali dla swoich panów jak dla Chrystusa.

 

Oczywiście nie było to niewolnictwo na tle rasowym, ponieważ Biblia potępia rasizm. Była to raczej forma rekompensaty strat, która polegała na pracy na rzecz poszkodowanego właściciela.

 

DŁUG WOBEC  BOGA

 

I ostatnia rzecz, ale najistotniejsza.

 

Omawiając ósme przykazanie, powinniśmy powiedzieć o naszych zobowiązaniach względem Boga.

 

Biblia mówi, że mamy dług. Zaciągnęliśmy dług wobec Boga poprzez nasze grzechy. Musisz ten dług spłacić. Jest jednak pewien problem. Nie jesteś w stanie tego zrobić! Zapłatą za grzech jest śmierć, w wymiarze fizycznym i wiecznym na wieki.

 

Dlatego ktoś inny musi zapłacić za Ciebie.

 

Uczynił to Jezus, bezgrzeszny Boży Syn, oddając swoje życie za ciebie.

 

Kol 2:13-14

(13)  I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; (14)  wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża.

 

Jeśli chcemy mieć darowany dług wobec Boga, musimy się zwrócić z wiarą i wyznaniem win do Chrystusa. Wówczas twój dług zostanie anulowany.

 

Ale pierwszym krokiem jest zrozumienie, że jesteś winny, że łamiesz 8 przykazanie, że masz dług do spłacenia wobec Boga i że nie jesteś w stanie tego zrobić!

 

Co byś powiedział, gdybym cię zapytał: Co z twoim długiem? Co z twoimi grzechami? Są ci darowane? Czy są anulowane? Na jakiej podstawie?

 

Jeśli wskażesz na swoje uczynki, zasługi, moralność, odpowiem, że nadal masz dług. To nie jest waluta, którą Bóg przyjmuje, byś spłacił zadłużenie.

 

To tak jakbyś miał dług na milion dolarów i próbował go spłacić kilkoma posklejanymi groszami, które akurat zapodziały ci się w kieszeni.

 

Dlatego nie kpijmy sobie z Boga.

 

Jedynym sposobem darowania nam długu jest okup Jezusa zapłacony Ojcu.

(45) Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu. (Ewangelia Marka 10:45)

Wyznaj Bogu: złamałem Twoje Prawo. Jestem przestępcą, który zasługuje na Sąd. A jedynym sposobem, abym go uniknął i miał darowany dług, przebaczenie win – jest zwrócenie się ze szczerą wiarą do Jezusa.

I kiedy to uczynisz, On obiecuje:

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto wierzy we mnie, ma żywot wieczny. (J 6:47)

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota. (J 5:24)

sobota, 13 czerwca 2026

Dekalog: Nie zabijaj

kazanie, Gdańsk 2026-04-26

PROSTE i SKOMPLIKOWANE PRZYKAZANIE

Szóste przykazanie jest krótkie. Zawiera dwa słowa. Jest więc z jednej strony proste. Z drugiej strony wydaje się skomplikowane, ponieważ jest dużo nieporozumień z jego znaczeniem.

Pierwsze słowo tego przykazania nie wymaga wielu wyjaśnień. Dobrze wiemy, co oznacza słowo NIE.

Problem w tym, że nie mamy nieporozumienia dotyczące DRUGIEGO słowa. I o tym musimy powiedzieć.

Co Bóg ma na myśli mówiąc „Nie zabijaj”? Zacznę od kwestii tłumaczenia. Hebrajskie słowo oznacza tu nie tylko zabijanie, rozumiane jako odebranie życia. Oznacza raczej mordowanie, czyli pewien kontekst, cel, zamiar odebrania życia.

Słowo zabijać sugeruje, że chodzi o wszelki rodzaj uśmiercenia, bez względu na kontekst i przyczynę. Nie o tym mówi to przykazanie.

Słowo mordować zawęża okoliczności uśmiercenia człowieka. Różnica między uśmierceniem a zamordowaniem jest taka, że zamordowanie jest bezprawnym odebraniem życie człowiekowi.

Ktoś może powiedzieć, że każdy rodzaj uśmiercania człowieka jest zły. I że Bogu chodzi tu o każdy rodzaj odbierania życia człowiekowi. Nigdy i w żadnych okolicznościach nie można zabić człowieka.

To oczywiście jest niebiblijne spojrzenie. Wystarczy przeczytać następny rozdział Księgi Wyjścia, gdzie Pismo mówi o konsekwencjach odebrania życia człowiekowi i tą konsekwencją jest kara śmierci wymierzona przez władzę, powołaną do wydawania sprawiedliwych wyroków. I ta ustanowiona przez Boga kara śmierci za morderstwo była to kara bezwzględna, której nie wolno było zamieniać na żadną inną, np. na odszkodowanie lub odosobnienie mordercy od społeczeństwa.

Mamy w Biblii przykłady uśmiercania człowieka przez Boga. I mamy fragmenty Pisma, gdzie Bóg zezwala lub nakazuje uśmiercenie człowieka w pewnych okolicznościach.

Także Szóste Słowo nie jest absolutnym zakazem uśmiercania ludzi. Nie sankcjonuje bałwochwalczego stosunku do życia. Najwyższą wartością nie jest człowiek, lecz Bóg.

Czyli to przykazanie dotyczy nieprawomocnego stosowania przemocy wobec bliźniego. To dzisiaj brzmi dziwnie w uszach świeckiego humanisty. Czyli co? Czy istnieje uprawomocniona przemoc?

Odpowiedź Słowa Bożego jest oczywista: Jak najbardziej. Np. policja przemocą doprowadza poszukiwanego na komisariat, gdy ten stawia opór lub jest agresywny. Wojsko stosuje przemoc wobec wrogów, gdy ci przekraczają granice cudzego państwa. Służby graniczne stosują przemoc wobec osób, które bezprawnie przekraczają granicę państwa. Właściciel domu przemocą broni rodzinę przed napastnikiem, który się włamał do jego domu itd.

To są przykładowe konteksty, w których Bóg daje przyzwolenie na użycie siły, a w niektórych przypadkach na uśmiercenie agresora.

Wśród bohaterów wiary wymienionych w Nowym Testamencie są m.in. wojownicy, który uśmiercali wrogów:

(32) I cóż powiem jeszcze? Zabrakłoby mi przecież czasu, gdybym miał opowiadać o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie i Samuelu, i o prorokach, (33) którzy przez wiarę podbili królestwa, zaprowadzili sprawiedliwość, otrzymali obietnice, zamknęli paszcze lwom,(34) zgasili moc ognia, uniknęli ostrza miecza, podźwignęli się z niemocy, stali się mężni na wojnie, zmusili do ucieczki obce wojska. – Hbr 11:32-34

Zatem przykazanie Nie zabijaj dotyczy mordowania, a nie odbierania życia w każdych okolicznościach.

A morderstwo jest straszliwym grzechem, ponieważ jest zniszczeniem życia ludzkiego, które jest święte i cenne. Każdy człowiek jest obrazem Boga. Kto morduje człowieka, nienawidzi jego stwórcy. Każdy zamach na człowieka jest pośrednio zamachem na Boga.

Bóg powiedział do Noego, gdy ten wyszedł z rodziną z arki:

Kto przelewa krew człowieka, tego krew przez człowieka będzie przelana, (DLACZEGO?) bo na obraz Boży uczynił człowieka - Rdz 9:6

Czyli zabójstwo jest złe, ponieważ człowiek jest świętością. Jest nosicielem Bożego obrazu. Jeśli ktoś ten obraz niszczy, powinien zostać uśmiercony. I było to uniwersalne prawo, które dał całej nowej ludzkości po potopie. I nigdy od tamtego czasu Bóg się nie rozmyślił i nie zmienił zdania.

OKO ZA OKO

A to dlatego, że podstawą biblijnej sprawiedliwości jest adekwatność kary do winy i równość wobec prawa. Temu służyło biblijne prawo: Oko za oko. Ząb za ząb.

Chodzi po prostu o sprawiedliwość. Niszczysz życie, musisz zapłacić życiem. A więc z jednej strony chodzi o to, by nie karać zbyt surowo ani zbyt łagodnie. A z drugiej strony chodzi też o to, by ta sama zasada sprawiedliwości dotyczyła zarówno króla, jak i zwykłego obywatela.

Jeśli ktoś komuś wybił ząb, to nie można go karać wybiciem wszystkich. I odwrotnie: jeśli ktoś spowoduje, że zostaniesz kaleką, to nie można go uderzyć za to w policzek. Kara musi być adekwatna do przewinienia.

Temu służyło również prawo dotyczące nieumyślnego uśmiercenia człowieka (Wj 21). W takim przypadku człowiek winien śmierci bliźniego powinien jak najszybciej udać się do jednego z miast schronienia (Lb 35:10-28), by nie wpadł w ręce „mściciela krwi”. Nie było kary śmierci za nieumyślne zabicie człowieka, bo cały chodzi o adekwatność.

Dlatego biblijna sprawiedliwość to ocena zarówno czynu, jak i motywacji.

Także wiara chrześcijańska nie jest wiarą ugrzecznioną. Nie jest wiarą pacyfistyczną. To nie jest tak, że napastnik ma prawo włamać się do twojego domu, zaatakować twoją rodzinę, a jedyne co ty możesz zrobić, to zapytać go, czy możesz zadzwonić na policję lub poprosić, by przynajmniej ciebie zostawił w spokoju i pomodlić się o to.

Bóg mówi, że to przestępcy mają się bać, a nie uczciwi obywatele. Bóg daje ci prawo do obrony własnej, włącznie z uśmierceniem agresora jeśli twoje życie lub życie bliźniego jest zagrożone. I nie jest to złamanie szóstego przykazania.

PACYFIZM

Doug Wilson napisał: „Wiara chrześcijańska nie jest w żadnej mierze pacyfistyczna. Pokój wprowadzony przez naszego Pana jest pokojem okupionym krwią. Jeśli nasz Pan poświęcił w tej wojnie samego siebie, tak samo muszą nauczyć się czynić Jego wyznawcy”.

C.S. Lewis w jednym ze swoich esejów napisał, że Kościół wyprodukował dwa rozwiązania jeśli chodzi o reakcję na okropieństwo wojny: pacyfizm i rycerskość. Rycerskość zamiast działa o wiele bardziej efektywnie. I ma jedną cechę, której pacyfizm nie posiada: naśladowanie Chrystusa.

ABORCJA

Kiedy myślimy o łamaniu szóstego przykazania nie powinniśmy jedynie szukać przykładów, o których mówią media lub kroniki historii. Żyjemy w czasach, gdy w majestacie prawa w 2026 roku morduje się miliony nienarodzonych dzieci. Nie usłyszycie newsów o rozrywanych ciałach i litrach krwi w odpływach kanalizacyjnych. Nie usłyszycie statystyk ile nienarodzonych dzieci zostało zamordowanych w zeszłym roku w Polsce.

Jeden z pastorów amerykańskich napisał, że terroryści od 1990 roku zamordowali 3 tys. Amerykanów. Natomiast tzw. aborcjoniści od wczoraj zamordowali 4 tys. amerykańskich dzieci.

Tzw. aborcja jest dziś najbardziej rozpowszechnioną formą zabijania ludzi i dla niektórych bardzo dochodowym biznesem.

Aby jej okropieństwo było bardziej przyswajalne, jej zwolennicy zadbali o odpowiednią terminologię. A więc w debatach publicznych wyśmiewają słowo „morderstwo” zastępując je określeniem „przerwanie ciąży”. Słowo zabójstwo zastąpiono określeniem „wybór matki”; słowo „dziecko” zastępują słowem „płód”. I wtedy przy uśpionym sumieniu i w białych rękawiczkach można dokonywać tzw. zabiegów, a nie egzekucji niewinnych.

Jako chrześcijanie nie możemy być bierni. Nie możemy poprzestawać na biernym stwierdzeniu: Ja bym nie usunęła ciąży, ale nie możemy decydować za innych.

Niektórzy chrześcijanie sądzą, że to nie może być prawnie sankcjonowany zakaz, bo nie wszyscy uważają, że nienarodzone dzieci to ludzie. Słuchajcie, czy to, że naziści uważali, że pewni ludzie nie są ludźmi – oznacza, że należy stworzyć im możliwość wyboru: że każdy zdefiniuje sobie kogo uznać za człowieka?

Musimy stawać w obronie życie dzieci, nawet jeśli ich rodzice nazwą ich „nieludźmi”, „czymś”, czy Bóg wie czym jeszcze. Obrona dzieci oznacza, że niekiedy musimy ich bronić przed ich rodzicami. Bez względu na to czy mówimy o dzieciach 4 miesięcznych, czy 4-letnich. Bycie rodzicem w żaden sposób nie upoważnia kogokolwiek do krzywdzenia własnego dziecka.

Biblijne świadectwo jest jasne, że życie ludzkie zaczyna się przed narodzeniem.

- Księga Rodzaju 25:22 – Jakub i Ezaw „trącali się” nawzajem w łonie matki.

- Sędziów 13:5 –Samson będzie nazwany Nazarejczykiem Bożym od poczęcia.

-  Hioba 3:3; 13:19 – Hiob w swojej skardze rozważa, co stałoby się z nim gdyby zginął jeszcze w łonie matki jako nienarodzone dziecię.

- Psalm 51:7 – Człowiek jest grzeszny od poczęcia, jeszcze zanim się narodzi

- Psalm 139:13-16 – Dawid dziękuje za ukształtowanie i stworzenie go w łonie matki

- Izajasza 49:1 – Bóg powołał Izajasza już od samego poczęcia, gdy był jeszcze w łonie matki.

- Jeremiasza 1:5 – Bóg utworzył Jeremiasza w łonie matki.

- Ew. Łukasza 1:15,44 – Jan Chrzciciel był napełniony Duchem Świętym  i ruszał się z radości w łonie Elżbiety

Biblia jest jasna. I nauka, która wielkim sojusznikiem obrońców życia nienarodzonego też jest jasna. Może w ciemnych wiekach, można było chlapnąć coś takiego, że życie ludzkie zaczyna się od narodzin. Ale kiedy coś takiego mówi osoba żyjąca w 2026 roku, to albo mieszka w jaskini i nie ma pojęcia czym jest medycyna prenatalna, albo dobrze zna prawdę, ale jest na tyle zakłamana i zdemoralizowana, by własne interesy stawiać ponad ludzkie życie.

NASZE ZAANGAŻOWANIE

W szóstym przykazaniu mamy zakaz. Nie rób czegoś. Nie zabijaj. To jest ten negatywny aspekt przykazania. Nie wolno. Nie rób.

W przykazaniu jednak chodzi o coś więcej. Nie tylko: Nie rób. To przykazanie dotyczy również naszego działania. W tym przykazaniu Bóg nam mówi również: Zabiegaj o życie.

Nie tylko mamy nie zabijać, ale i mamy stawać w obronie tych, którzy są uciskani, prześladowani, gnębieni. To oznacza aktywność.

Nie wystarczy siedzieć w domu, by było OK. Nie wystarczy nie czynić wojny, by był pokój. Nie wystarczy nie kraść, by był dobrobyt. Należy nie prześladować chrześcijan, by nie było prześladowań chrześcijan.

Praktyczną rzeczą jest np. wspieranie wszelkich organizacji, które np. nagłaśniają prześladowania chrześcijan, porwań dzieci, przemocy wobec kobiet czy zabijania nienarodzonych. Praktyczną rzeczą jest np. podpisywanie petycji przeciwko aborcji, nagłaśnianie działań fundacji pro-life. Praktycznym wyrazem przeciwko okropieństwu aborcji jest twój głos w wyborach parlamentarnych lub prezydenckich.

Kolejną praktyczną rzeczą jest to, że nie powinniśmy być w Kościele, który dopuszcza aborcję jako prawo człowieka.

Nie poślubiaj osoby, która dopuszcza aborcję. Bo to oznacza, że: 

1. Nie chce znać ani pełnić woli Bożej. 2. Nie kocha Jezusa. 3. Nie ceni ludzkiego życia. 4. Ma twarde serce, które dopuszcza morderstwo swojego (i twojego) dziecka. 5. Prosisz się o problemy w swojej sytuacji.

PRZEBACZENIE

Jeśli ktoś ma na sumieniu życie człowieka, narodzonego lub nie – Biblia naucza, że to jest bardzo poważna rzecz. Ale Dobra Nowina jest również dla takich ludzi. Tak, stało się coś strasznego: zabójstwo człowieka.

Ale Ewangelia przynosi przebaczenie, pojednanie i wolność. Jezus przyszedł również dla osób, które dokonały aborcji, które zabiły człowieka. Gdy Jezus wisiał na krzyżu wołał o przebaczenie dla... swoich oprawców, dla morderców. Jego przebaczenie jest dla morderców.

Kiedyś zadzwonił do mnie wierzący mężczyzna, którego uważam za brata w Jezusie. Jest osobą wierzącą i wyznał, że jest mordercą, bo lata temu zgodził się na aborcję swojego dziecka. Wyznał, że zabił własne dziecko i zmaga się z depresją i poczuciem winy.

Moja odpowiedź brzmiała, że jeśli szczerze wyznałeś ten grzech Bogu, to Biblia nie nazywa cię mordercą, lecz Bożym dzieckiem, które zostało obmyte i oczyszczone krwią Jezusa. Bóg cię nie potępia, więc i ty się nie potępiaj. Bóg ci przebaczył i spotkasz się ze swoim dzieckiem w niebie. Żyj z uwolnionym sumieniem, w pokoju serca.

SERCE I USTA

Jeśli nikogo nie zamordowaliśmy, to jeszcze nie mamy powodu, by twierdzić, że przestrzegamy szóstego przykazania.

Pomyślmy o takich rzeczach jak: złość, obmowa, napastliwość, wybuchy gniewu, szyderstwo, małostkowość, arogancja, buta, zuchwalstwo.

Te wszystkie rzeczy są przejawem złamania szóstego przykazania. Pan Jezus nauczył nas, że złamanie przykazania Nie zabijaj dotyczy nie tylko tego, co robią nasze ręce, ale również, co gnieździ się w naszym sercu i co wychodzi z naszych ust:

Jezus powiedział: (21) Słyszeliście, iż powiedziano przodkom: Nie będziesz zabijał, a kto by zabił, pójdzie pod sąd. (22) A Ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd, a kto by rzekł bratu swemu: Racha, stanie przed Radą Najwyższą, a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny. - Ew. Mateusza 5:21-22

Niekiedy zdarza nam się myśleć o Prawie jak faryzeusze. Ale popatrz: nie zabiłem. Jezus każde nam się zastanowić: Czy mam czyste serce? Co myślę o kimś, gdy jesteś sam? Czy karmię serce nienawiścią. Jak z moim niekontrolowanym gniewem w aucie, przy kasie sklepie, w domu wobec małżonka, dzieci? Czy ranią innych swoimi słowami?

Są ludzie, którzy złorzeczą, mówią z pogardą o innych, obmawiają innych, a mówią: jestem chrześcijaninem. Albo: jestem pacyfistą. Badajmy nasze własne serca i usta, czy przyczyniamy się do „uśmiercania”, ranienia innych ludzi poprzez to, co mówimy. Rany wyrządzone słowami goją się o wiele dłużej o tych w wyniku kontuzji. Łatwo możemy zabić czyjąś reputację, dobre imię, honor naszymi słowami: plotką, fałszywym świadectwem, powielaniem niesprawdzonych informacji, kłamstwem.

Dalej: Jak wygląda twoja aktywność w mediach społecznościowych i komunikatorach? Wielu ludzi pozwala sobie na takie słowa wobec drugiego człowieka, których w życiu nie mieliby odwagi użyć stojąc z nami twarzą w twarz. Czy sobie pozwalamy na więcej w takich rozmowach?

Twój rozmówca na Facebooku, Messengerze, YouTubie, What’sUppie, Telegramie itd. to nie jakiś bot, na którym możesz popisać się swoim błyskotliwym zasobem poniżania rozmówcy. Rozmawiasz z człowiekiem uczynionym na Boży obraz i podobieństwo. I składasz publiczne świadectwo o swoim sercu, kim jest dla ciebie twój bliźni.

Człowiek potrafi niszczyć bliźnich w bardziej subtelny sposób niż przez przelanie krwi.

I może nie przelewamy czyjejś krwi, ale krew z twojego i mojego powodu się polała. Dwa tysiące lat temu. Na krzyżu. Polała się krew niewinnego w miejsce winnych. I powinieneś wyznać, że stało się to z twojego powodu. Z powodu tego, że łamiesz 6 przykazanie.

ROZWIĄZANIE

I ostatnia rzecz. Pan Jezus powiedział, że zabójstwo to demoniczna sprawa. Szatan nienawidzi ludzi i życia. Jn 8:44Chcecie mnie zabić, bo waszym ojcem jest diabeł.

Pierwsze morderstwo nastąpiło bardzo szybko po upadku, gdy Kain zabił Abla.

Od początku historii grzechu jest ono wpisane w dzieje ludzkie.

Czterech ludzi dokonało więcej mordów niż ktokolwiek inny w historii. Hitler, Stalin, Lenin i Mao. Zabili 175 mln ludzkich istnień. A XX wiek, czyli poprzedni to najbardziej krwawy wiek w historii pod względem przelanej ludzkiej krwi. Pomyślcie o tym, gdy słyszycie, że rozwiązaniem zła w świecie i w sercu człowieka jest rozwój cywilizacji, edukacja, technologia, nowoczesne formy komunikacji.

Nie łudźmy się. Jedynym rozwiązaniem morderstw, okrucieństwa, gwałtu jest Ewangelia, a nie postęp. XX wiek ze swoim postępem technicznym nie zapobiegł Holocaustowi. Przeciwnie. Technologia w rękach bezbożnych ludzi ułatwiła masowe zagłady.

Rozwiązaniem jest Chrystus, Książę Pokoju. Jezus modlił się za swoich morderców. Przebaczenie jest dostępne dla każdego nawet tak strasznego grzechu. Ale jest tylko jeden sposób: szczery żal prawdziwie skruszonego serca, autentyczne wyznanie winy i zaufanie Jezusowi. Bóg jest Bogiem łaski i przebaczenia.

CICHA MODLITWA

Na koniec pochylmy głowy i pomódlmy się w ciszy, wyznając naszą nienawiść, brak miłości, krzywdę wobec bliźnich wyrządzaną słowem lub czynem. I prośmy naszego dobrego Pana o oczyszczenie naszych serc z tego grzechu.

piątek, 27 marca 2026

Czcij ojca i matkę, aby ci się dobrze wiodło

kazanie, Gdańsk 2026-03-22

Czcij ojca i matkę – Wj 20:12 

Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. 

BEZWARUNKOWE POSŁUSZEŃSTWO

Bóg dał nam 10 przykazań, które są streszczeniem Prawa Bożego. I w samym środku Dekalogu Bóg zwraca uwagę na cześć wobec rodziców. To nam pokazuje jak ważna dla Boga jest cześć okazywana rodzicom. Nie jest to coś pobocznego, drugorzędnego. Cześć dla rodziców występuje w Dekalogu przed przykazaniami: Nie zabijaj, Nie cudzołóż i Nie kradnij. Kiedy ludzie dziś myślą o najważniejszych zasadach etycznych, to mało kto wymieniłby „cześć dla rodziców”.

A jednak Bóg w Dekalogu nakazuje czcić rodziców. Dlaczego? Ponieważ to jak odnosisz się do swoich rodziców, jest odbiciem tego jak traktujesz Boga.

To przykazanie ukazuje jak ważna jest rodzina w Bożym planie. Oczywiście są tacy, którzy rodzinę chcą zepchnąć rodzinę do reliktu dawnych wieków. Jednak w Bożych planach rodzina jest wspólnotą, która jak żadna inna w tym świecie symbolizuje Boga, który jest zarówno jeden jak i wspólnotą odrębnych osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Zamach na rodzicielstwo, na rodzinę jest pośrednio zamachem na Boga. Bóg nie pozwala niszczyć jego obrazów w stworzeniu.

Mamy w Biblii wiele ostrzeżeń dotyczących lekceważącego stosunku do rodziców:

 (11)  Jest pokolenie, które przeklina swojego ojca, i swojej matce nie błogosławi. (12)  Jest pokolenie czyste we własnych oczach, a z brudu nieobmyte. (13)  Jest pokolenie, które patrzy wyniośle i powieki ma w górę wzniesione. Prz 30:11-13

Niestety, nasze pokolenie jest właśnie takie. I problemy, jakie mamy w kulturze, nie biorą się z naszego rządu, wpływów Zachodu, ale biorą się z naszych domów.

Biblia wskazuje na autorytet rodziców. Często mówi na ten temat Księga Przysłów, gdzie ojcowie i matki nakazują (7:1), strofują (13:1), dyscyplinują (13:24), dają przykład (23:26), korygują (29:17), pouczają (4:1).

W Księdze Przysłów mamy słowa Lemuela, króla Massy, których go uczyła jego matka (31:1).  Słowa Lemuela, króla Massy, których go uczyła jego matka.

To oznacza, że król Lemuel był mądry m.in. dlatego, że słuchał mądrości swojej matki.

Paweł mówi o Tymoteuszu:

Przywodzę sobie na pamięć nieobłudną wiarę twoją, która była zadomowiona w babce twojej Loidzie i w matce twojej Eunice, a pewien jestem, że i w tobie żyje. (2 Tm 1:5)

Tymoteusz uczył się prawd o Bogu m.in. od swojej mamy. Dzięki temu wyrósł na Bożego przywódcę w Kościele.

Tak więc to przykazanie jest bardzo ważne!

CO TO ZNACZY CZEŚĆ DLA OJCA I MATKI

Co to znaczy czcić ojca i matkę? I tu zacznę od dzieci i młodzieży. Cześć pokazujecie poprzez dwie rzeczy: szacunek wobec taty i mamy oraz przez posłuszeństwo im.

Jak powinniście okazywać szacunek? Poprzez to jak się odzywacie do rodziców. Zarówno w tym, CO mówicie oraz JAK mówicie. A więc czy mówisz do rodziców uprzejmie i z szacunkiem. Czy mówisz spokojnym, czy podniesionym głosem. Czy kiedy rodzic mówi do ciebie, to słuchasz i patrzysz na niego czy patrzysz się w ekran smartfona.

Czyli czcicie mamę i tatę poprzez okazywanie szacunku.

I druga rzecz, poprzez (tu takie dziwne słowo, które dziś mało kto zna) posłuszeństwo. Co to znaczy? Że kiedy jesteście dziećmi, to polecenia rodziców powinniście wykonywać od razu i radośnie. Oczywiście kiedy dorastacie, to tych poleceń będzie mniej, ponieważ pewnych rzeczy powinniście się nauczyć, gdy jesteście jeszcze dziećmi.

Kiedy Izrael był dzieckiem, Bóg dał im Prawo, gdzie mówił im: Rób to, nie rób tego. Później, kiedy Izrael był młodzieńcem i posiadł ziemię, Bóg dał im księgi mądrościowe, by umieli odróżniać dobro od zła i nabywali mądrości. Tam już Bóg mniej mówi: Rób to, a nie to. Lecz częściej: Nie zapominaj. Spójrz na mrówki, borsuki, lwa, głupiego młodzieńca, króla. I naucz się. Wyciągnij wnioski.

Ale kiedy Izrael otrzymał przykazanie od Boga, to nie było ono sugestią, lecz nakazem. Jeśli Bóg mówi „Czcij ojca i matkę”, to nieposłuszeństwem będzie, kiedy odpowiemy: Niech pomyślę czy warto. Albo: Dobrze, ale za 2 godziny. Teraz muszę jeszcze krzyknąć na mamę lub tatę lub okłamać ich.

Zatem posłuszeństwo powinno być natychmiastowe. Ale i RADOSNE. Czyli nawet jeśli wykonujesz polecenie mamy, taty od razu, ale ze skwaszoną miną albo coś pod nosem mrucząc z niezadowoleniem, to nie jest posłuszeństwo, o które Bogu chodzi. To jest nieposłuszeństwo.

Izraelici wyszli z Egiptu, przeszli przez Morze Czerwone. Okazali posłuszeństwo. Ale trwało ono do czasu. Wiecie co się stało? Nie żeby zawrócili. Oni szli, ale idąc, szemrali. My byśmy powiedzieli: zaczęli marudzić. Tak, szli, ale szli mówiąc, że Bóg wcale nie jest w porządku, że Mojżesz nie jest w porządku, że mogli zostać w Egipcie, bo tam było lepiej niż podczas wędrówki.

Jeśli wykonujesz polecenie, ale okazując niezadowolenie, to jesteś jak ci Izraelici. To nie jest posłuszeństwo. Bo Bogu nie chodzi tylko o to, co robią twoje nogi i ręce, ale chodzi Mu o twoje serce. Nie tylko o to, czy twoje ręce i nogi są np. na nabożeństwie, ale czy jest tu twoje serce, czy zostawiłeś je w domu.

JEZUS JAKO WZÓR

Wzorem doskonałego posłuszeństwa mamie i tacie jest oczywiście Pan Jezus, który nie popełnił grzechu. Łukasz pisze o uległości Jezusa wobec Marii i Józefa.

I poszedł z nimi, i przyszedł do Nazaretu, i był im uległy. A matka jego zachowywała wszystkie te słowa w sercu swoim. Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi. (Łk 2:51-52).

To wzór dla nasz wszystkich. Sam Jezus był uległy rodzicom, poddany im. Słuchał ich i szanował. Nie popełnił żadnego grzechu, co oznacza, że jest dla wszystkich nas przykładem czci wobec ojca i matki.

Pan Jezus potępił faryzeuszy za to, że cześć dla Boga traktowali jako wymówkę, by nie wspierać rodziców (Mk 7:8-13). Faryzeusze mówili, że jeśli to, co jest należne rodzicom, dajesz jako jałmużnę Bogu, to w zasadzie spełniasz powinność wobec nich. Bóg się cieszy, bo jesteś ofiarny. Jezus mówi: Nie! To uchylanie Bożego przykazania.

Nawet w obliczu śmierci, wisząc na krzyżu, wyraził troskę o swoją mamę Marię, powierzając ją pod opiekę Janowi – jednemu z najbliższych uczniów.

ŻADNYCH DODATKOWYCH WARUNKÓW

Zauważcie, że w piątym przykazaniu nie ma żadnych przypisów i dodatkowych warunków. My byśmy chcieli widzieć to przykazanie jako: „Czcij ojca i matkę... JEŚLI oni robią to, co powinni”.

Nie ma takiego przypisu! Owszem, Bóg do rodziców też kieruje pouczenia i przykazania i oni też są przed Nim odpowiedzialni, ale ich zaniedbania nie znoszą twoich powinności wobec nich.

Bóg mówi o bezwarunkowej czci dla rodziców. Oczywiście ta cześć przejawia się różnie w różnym wieku. Ale ona zawsze powinna mieć miejsce.

Gdy jesteśmy dorośli wciąż mamy czcić ojca i matkę, choć w inny sposób niż kiedy byliśmy dziećmi.

Mamy np. pouczenie do młodzieńca, który już nie jest dzieckiem: Prz 23:22: „Słuchaj swojego ojca, bo on cię zrodził, i nie gardź swoją matką, dlatego że jest staruszką”.

To pouczenie do starszego syna, a nie 7-letniego chłopca, co oznacza, że przykazanie dotyczy nie tylko dzieci, ale każdego z nas. Inne pouczenie do starszego syna:

Synu mój, słuchaj pouczenia swojego ojca i nie odrzucaj nauki swojej matki, (9)  bo one są pięknym wieńcem na twojej głowie i naszyjnikiem na twojej szyi! Prz 1:8-9

Mądry syn sprawia ojcu radość, lecz człowiek głupi lekceważy swoją matkę. Prz 15:20

DZIECI WIDZĄ NASZ PRZYKŁAD

Mamy doskonały przykład posłuszeństwa rodzicom u Jezusa. Ale i pamiętajmy o naszym własnym przykładzie czczenia rodziców, jeśli chcemy, by nasze dzieci widziały jak należy to robić.

A więc zadaj sobie kilka pytań.

1. Kiedy ostatnio podziękowałeś swoim rodzicom, wyraziłeś im wdzięczność?

2. Jak często ich odwiedzasz lub dzwonisz do nich?

3. Czy wiesz czym żyją, jak z ich zdrowiem?

4. Czy interesujesz się ich sytuacją finansową i wspierasz ich finansowo w sytuacji potrzeby?

5. Czy pamiętasz o ich rocznicy ślubu, urodzinach, dniach, które są dla nich ważne?

6. Wyższa szkoła jazdy: kiedy sam ich objąłeś, okazując swoją miłość?

7. W jaki sposób mówisz o swoim tacie i mamie  przy swoich dzieciach?

8. Czy dziękujesz za nich modlitwie i modlisz się regularnie o ich zdrowie, wiarę i pomyślność?

KOGO CZCIĆ?

Zwróćmy uwagę, że przykazanie mówi: Czcij ojca i matkę, nie zaś: rodzica 1 i rodzica 2.

Bóg nakazuje czcić mamę i tatę i nic od tamtej pory się nie zmieniło. Rodzice to zawsze są mama i tata. Mama i tata są jak dwie ręce. Są na równym poziomie respektu. Nie stoisz przed wyborem: skoro szanuję tatę, to przestrzegam przykazania. Skoro szanuję mamę, to jest OK. Nie. Nie wybieramy sobie ulubionego rodzica do szanowania.

Macierzyństwo różni się od ojcostwa. Dlatego dziecko potrzebuje zarówno mamy, jak i taty.

Pastor Rich Lusk napisał: Technicznie rzecz biorąc, nie powinniśmy mówić o „rodzicielstwie" - słowie, które stało się powszechne dopiero od lat 60. XX wieku. Zamiast tego powinniśmy mówić o „macierzyństwie” i „ojcostwie”. „Rodzicielstwo” jest zbyt ogólne i androgyniczne - sprawia wrażenie, jakby matki i ojcowie byli wymienni. W rzeczywistości wkład matek i ojców w wychowanie dzieci jest bardzo różny, a dzieci potrzebują jednych i drugich, jeśli mają osiągnąć w pełni rozwiniętą i zrównoważoną dojrzałość. Oczywiście, jeśli ktoś chce używać słowa „rodzicielstwo”, aby opisać łączną całość tego, co matki i ojcowie w odmienny sposób wspólnie robią, to w porządku, ale powinno to być jasno wyjaśnione.

MIŁOŚC ZACZYNA SIĘ W DOMU

Biblia mówi, że miłość do bliźnich zaczyna się od dwóch kroków: od miłości do Boga. I miłości w twoim domu.

W musicalu Hair jest piosenka żony z dzieckiem jednego z hippisów, który walczy o pokój w Wietnamie, ratuje ludzi, mówi: Make peace, not war. Mówi o kosmicznej miłości całej ludzkości. Ale co robi? Zostawia żonę z dzieckiem. Bo jest zaangażowany w niesienie pacyfizmu i miłości na świecie.

Tak jest z nami, gdy mówimy o miłości Boga do człowieka, a sami lekceważymy najbliższych. Tych, którzy nas wydali na świat, przewijali nasze śmierdzące pieluszki, karmili, prali ubrania, dbali o nasze zdrowie, wykształcenie, zarabiali na nasz chleb, spłatę kredytu itd.

Łatwo jest kochać świat, ludzkość, ale jak wygląda twoja miłość do twoich rodziców?

Jeśli ktoś źle mówi o swoich rodzicach, nie szanuje mamy lub taty, unosi się na nich z krzykiem, to uważaj na taką osobę jako przyszłego kandydata na męża lub żonę. Prosisz się w ten sposób o poważne kłopoty. Jeśli młody chłopak lekceważąco odzywa się do swojej mamy, to w ten sam sposób będzie traktował ciebie. I to samo jeśli chodzi o dziewczynę i jej szacunek wobec jej taty. Jeśli go nie szanuje, nie będzie szanować ciebie.

OBIETNICA DŁUGIEGO ŻYCIA DLA DZIECI CHRZEŚCIJAŃSKICH

Apostoł Paweł cytuje piąte przykazanie w Liście do Efezjan 6, odnosząc je do dzieci w Kościele. I pisze, że jest to pierwsze przykazanie z obietnicą. Jaka to obietnica?

(1)  Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna. (2)  Czcij ojca swego i matkę, to jest pierwsze przykazanie z obietnicą: (3)  Aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi. Ef 6:1-3

Pewnie każdy z was chciałby żyć długo. I Bóg mówi, że będzie błogosławił długim życiem tym, którzy słuchają rodziców.

Słuchanie rodziców niesie obietnicę długiego życia, ale i dobrego, szczęśliwego życia.

(8) Synu mój, słuchaj pouczenia swojego ojca i nie odrzucaj nauki swojej matki, (9) bo one są pięknym wieńcem na twojej głowie i naszyjnikiem na twojej szyi! Prz 14:8-9

Wieniec i naszyjnik są ozdobami, które upiększają wygląd. Pouczenia rodziców są takimi wieńcami, które czynią cię lepszym, piękniejszym człowiekiem.

Słowa: abyś długo żył na ziemi...  to błogosławieństwo! Długie życie jest dobre! Nie mówimy, że to nie duchowe! Składamy życzenia 100 lat, śpiewamy 100 lat. To nie są świeckie życzenia, jakieś nieduchowne. Błogosławieństwo długiego życia jest Boże i jest biblijne!

Początkiem mądrości jest bojaźń Pana, a poznanie Świętego - to rozum, (11) gdyż przeze mnie rozmnożą się twoje dni i przedłużą się lata twojego życia. Prz 9:10.

Negatywnym przykładem czci wobec ojca są synowie Heliego, którzy lekceważyli jego pouczenia i napomnienia i zginęli w młodym wieku.

Mamy też słowa ostrzeżenia, w których stawką jest właśnie życie lub śmierć. I wiążą się one z postawą wobec taty i mamy.

Kto przeklina swojego ojca i swoją matkę, tego lampa z nastaniem ciemności gaśnie (Prz 20:20).

Oko, które szydzi z ojca i gardzi posłuszeństwem wobec matki, wydziobią kruki nad potokiem i pożrą młode orły” (Prz 30:17).

Bóg przeklnie ludzi, którzy mają swoich rodziców w pogardzie.

Są ludzie, którzy z powodu głupoty zlekceważenia pouczeń mamy i taty zakończyli życie w swojej młodości czy to wskutek uzależnień czy to wskutek bywania w miejscach i wśród ludzi, przed którymi ostrzegali mama i tata.

Nie bądź głupcem. Bądź mądry. Słuchaj mądrości rodziców. Nie ulegaj duchowi czasów, gdzie młodzi w swojej głupocie lekceważą mądrość rodziców i nazywają starsze pokolenie boomerami lub prykami.

INNE AUTORYTETY

Piąte przykazanie ma też szersze zastosowanie, zaczynając od Kościoła. Powinniśmy okazywać cześć naszym ojcom i matkom wiary. Nie tylko twoim duchowym rodzicom czy przewodnikom w Kościele, lecz naszym duchowym przodkom. Prawda nie przyszła wraz z nami.

Dlatego szukaj mądrości i zachęty nie tylko wśród świętych z twojego pokolenia, ale i u świętych z historii. Biblijne rozumienie słowa "tradycja" zawiera w sobie szacunek do mądrości tych, którzy dokonali ziemskiego biegu.

Kolejna rzecz, nie możesz mówić, że jesteś poddany Chrystusowi jeśli jesteś buntownikiem, rewolucjonistą lub anarchistą. Nie ma posłuszeństwa Chrystusowi bez poddania władzom ustanowionym przez Boga. A to dlatego, że wszelka władza pochodzi od Niego.

Jeśli chcesz uczyć dzieci szacunku do autorytetu nad nimi, to sam musisz być poddany autorytetom nad tobą. A więc czy szanujesz przełożonych w pracy, władze w swoim mieście, gminie, w państwie. Jak mówisz np. o policji, o nauczycielach w szkole twojego dziecka…

Przywódcy nie są doskonali. Ale dźwigają spore ciężary i potrzebują twojej modlitwy, ponieważ są odpowiedzialni przed Bogiem za swoje powołanie.

Oczywiście możemy z ramach prawa z szacunkiem apelować do przełożonych, w ramach prawa protestować, pisać petycje itp., ale nie możemy niszczyć ich reputacji lub okazywać rewolucyjnego ducha rebelii.

Jezus rozmawiał z szacunkiem z Piłatem. Paweł rozmawiał z szacunkiem z przełożonymi ludu. Dawid nie podniósł ręki na niegodziwego króla Saula. Chociaż mógł. Czekał na Bożą drogę do objęcia tronu.

Lekceważący stosunek do władzy w rodzinie, w Kościele, w pracy, w państwie jest lekceważeniem Bożego porządku. I w konsekwencji przynosi nieszczęście.

Nie możemy uczyć dzieci, że władza jest zła, że policja jest zła, że urzędnicy są sługami opresyjnego systemu. Władza pochodzi od Boga. Dlatego modlimy się o władze w państwie, pastorów i rodziców.

ZACHĘTA NA KONIEC 

I dwie zachęty na sam koniec.

1. Dzieci, okazujcie cześć rodzicom. Przez szacunek w tym jak z nimi i o nich rozmawiacie oraz poprzez posłuszeństwo, które powinno być natychmiastowe i radosne (ochotne).

Gdy jesteśmy już dorośli, to przykazanie nie traci aktualności. Zmienia się sposób wyrażania czci wobec rodziców. Jednym z  jej przejawów jest powinność opieki nad rodzicami, gdy nie będą w stanie sami się utrzymywać lub radzić sobie z codziennymi problemami lub zachorują. To oznacza wsparcie finansowe, ale i poświęcenie czasu, własnej wygody.

Bądź cały czas blisko nich, nawet jeśli dzieli was odległość. Tu na pewno wielu z was mógłbym wskazać jako przykład, ale jako, że mam go najbliżej, to wielkim świadectwem tej troski i zainteresowania rodzicami jest moja Jola, która dzwoni do nich co 2-3 dni, wysyła im prezenty i regularnie planuje ich odwiedziny mimo, że mieszkają 5 godzin jazdy od nas.

2. Jeśli coś stoi na przeszkodzie w relacji między tobą a rodzicem, to nie zostawiaj tego. Zajmij się tym. A zacznij od swojego serca, od rozmowy z Bogiem zanim porozmawiasz z mamą lub tatą.

Jeśli przeszkodą w relacji jest twój grzech wobec nich, to wierz mi, że dla rodziców nie będzie nic bardziej radosnego niż objęcie cię, gdy ich przeprosisz.

Jeśli przeszkodą jest twoje poczucie zranienia z powodu dawnego grzechu rodzica, to powiedz o tym mamie lub tacie, bo być może o tym nie wiedzą.

Pamiętaj, że przebaczenie jest pełne mocy. Przebaczenie kruszy ludzkie serce i przynosi wolność obojgu stronom.

Nie pielęgnuj zranień. Bo to prowadzi do goryczy, która jest niszcząca dla naszej radości, pokoju serca, nie mówiąc już o fizycznym zdrowiu.

Już na pewno wiesz, że mama i tata nie są doskonali, że są grzesznikami, że potrzebują Jezusa. I jeśli Go wzywają, to jesteś szczęściarzem.

Ty też to rób.

Jeśli zgrzeszysz wobec mamy, taty, albo dziecka, wyznaj im swój grzech oraz Bogu.

Ale nie tylko wyznawaj grzech. Radośnie okazuj łaskę Jezusa, gdy osoby z rodziny proszą cię o wybaczenie. Tak właśnie robi Bóg: czeka z otwartymi ramionami na syna i córkę, którzy zgrzeszyli pragną przebaczenia. Jest dobrym Ojcem, który nie odrzuca nikogo, kto do Niego przychodzi z wiarą.