Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sola Scriptura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sola Scriptura. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 lutego 2024

Owca nie idzie za głosem obcych

Słowem Bożym jest oczywiście Chrystus - Boży Syn (J 1:1-2). On jest odwiecznym Słowem, poprzez które wszystko powstało: rzeczy widzialne i niewidzialne. Jeśli jednak nie konkretyzujemy w jaki sposób On objawia swoją niezmienną wolę i w jaki sposób możemy Go poznać, to w powyższe stwierdzenie możemy włożyć różną i błędną treść. Dla niektórych bowiem Słowem Chrystusa jest Tradycja, dla innych Księga Mormona, dla innych pisma Ellen White, a jeszcze dla innych współczesne wizje, sny lub proroctwa. 

Dlatego tak ważna jest precyzja w wyrażaniu biblijnych prawd. O osobie, dziele, nauczaniu i przykazaniach Chrystusa dowiadujemy się poprzez Biblię, całą Biblię i tylko Biblię. Nie ma *natchnionego, nieomylnego, autorytatywnego* Słowa Bożego poza Biblią. Dlatego Kościoły protestanckie zgodnie wyznają zasadę "Sola Scriptura" (Tylko Pismo) w odpowiedzi na błędne twierdzenie, że mamy inne źródła natchnionego objawienia. 

Owszem, Bóg działa, czyni cuda, przemawia poprzez okoliczności, zdarzenia, ludzi na naszej drodze, naturę, gwiazdy, inspirujące książki, historię i mądrość Kościoła, piękną sztukę itd. Jeśli jednak ktoś nazywa "Słowem Bożym", "Słowem od Pana" cokolwiek poza Pismem Świętym, to jest to prosta droga na manowce i podążanie za obcym autorytetem. 

Jednym z największych biblijnych wykroczeń w Bożych oczach jest nazywanie "Słowem od Pana" czegoś, co nim nie jest. To bałwochwalstwo, przy którym kult jasnogórski jest mniejszym i młodszym rodzeństwem. Owca nie idzie za głosem obcych, podąża za głosem Pasterza. 

Gdzie go usłyszysz? 

Jeśli jesteś chrześcijaninem, odpowiedź powinna być dla Ciebie oczywista.

poniedziałek, 22 stycznia 2024

Biblia nie jest najważniejszym Słowem Bożym

Zasada SOLA SCRIPTURA (Tylko Pismo) nie oznacza, że Biblia jest *najważniejszym* Słowem Bożym. Oznacza natomiast, że jest ona *jedynym* natchnionym, nieomylnym autorytetem w sprawach wiary i praktyki życia. 

Owszem, Bóg działa i przemawia poprzez okoliczności, zdarzenia, przyrodę, mądrość minionych pokoleń, gwiazdy, ludzi i zwierzęta. Jest aktywny w opatrznościowym prowadzeniu każdego z nas, czyni cuda i uczy mądrości poprzez innych ludzi, historię, ważne książki lub inspirującą sztukę. 

Kiedy jednak mówimy o *natchnionym, autorytatywnym, bezbłędnym* Słowie Bożym, to jest nim Biblia, cała Biblia i tylko Biblia. 

To niesamowicie uwalniająca prawda. Chroni bowiem przez ludzką presją - innych lub własnego serca, zniewoleniem, poddawaniem się pod obce jarzmo lub ludzkim konwencjom. Jako chrześcijanin jesteś powołany do wolności, a Panem Twojego sumienia jest Chrystus i Jego Słowo (Pismo Święte).

sobota, 1 czerwca 2019

Charyzmatyzm to puszka Pandory

Charyzmatyzm to puszka Pandory. Jeśli ją otworzysz - nie masz narzędzi, by powstrzymać nadużycia i dziwactwa. Chyba ze wrócisz do Sola Scriptura i dziedzictwa Reformacji, że Biblia stoi ponad Twoim doświadczeniem, emocjami, domniemanym objawieniem Ducha i Twoim "słowem od Pana".

piątek, 23 lutego 2018

Kanon zamknięty, kanon otwarty

Reformacja to wiara w zamknięty kanon natchnionego objawienia dla Kościoła jako reguły wiary i życia. Odejście od reformacji to wiara w otwarty kanon, a więc ciągle przekazywane natchnione objawienie poza Biblią. 

poniedziałek, 19 lutego 2018

Współczesne proroctwa poza Biblią? – odpowiedź na argumenty zwolenników

W artykule "Proroctwa dzisiaj - czy obecnie mamy Słowo Boże poza Biblią?" przedstawiłem stanowisko historycznego protestantyzmu (na podstawie Pisma) w kwestii wystarczalności Biblii i pozabiblijnych proroctw. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś - proszę zrób to przed przeczytaniem tego wpisu.

W poniższym artykule odniosę się do najczęstszych argumentów za istnieniem Słowa Bożego poza Biblią we współczesnych czasach. W Kościele jest obecnie wiele zamieszania w tym temacie, a kolejne "objawienia od Pana" ubrane w pobożną terminologię wiążą sumienia i odwodzą wielu naszych drogich braci w Chrystusie od prostych ścieżek Pańskich.

Jeśli, Drogi Czytelniku, miałbyś pytania odnośnie tego tematu - proszę napisz: bartosik7@gmail.com lub zostaw komentarz.

1. „Współczesne proroctwa mają mniejszą rangę niż te zapisane w Biblii"

Odpowiedź: Autorytet proroctw nie wynikał z tego jak i w jakim czasie były przekazywane, lecz z tego, kto jest ich autorem i źródłem. Jeśli autorem współczesnych proroctw jest ten sam Duch Święty, który jest autorem proroctw biblijnych, powinniśmy traktować je jako proroctwa i od tego samego Ducha, a więc mające ten sam autorytet.

Druga rzecz: Pismo Św. nigdzie nie naucza, że istnieje hierarchia natchnionego Słowa (hierarchia proroctw), tak jakby jedno Słowo Boże miało być mniej ważne i wiążące aniżeli inne. Człowiek Boży będzie żył każdym Słowem wychodzącym z ust Bożych (Mt. 4.4). Jeśli ktoś wierzy, iż mamy obecnie słowa pochodzące z ust Bożych poza Pismem Święym, to powinniśmy oddzielić je od słów ludzkich (omylnych) i skompletować, aby cały Kościół karmił się każdym Słowem wychodzącym z ust Bożych.

2. „Współczesne proroctwa to proroctwa indywidualne, a nie do całego Kościoła."

Odpowiedź: W dużej mierze odpowiedziałem na ten argument. Można dodać: Skąd wynika ograniczenie i podział na to, co Bóg może, a czego nie może przekazać Kościołowi? Co z proroctwami, które były wypowiadane w Kościołach lub publikowane w czasopismach chrześcijańskich? Czy mamy o nich zapomnieć? Zlekceważyć po 10, 20 latach? Nie jest to najlepszy sposób obchodzenia się ze „słowem od Pana".

Niektórzy nasi szczerzy bracia w Chrystusie sądzą, że nie ma dziś proroctw doktrynalnych, lecz indywidualne, zaś ewentualne proroctwa dane Kościołowi nie przekazują nowej doktryny. Jest to jednak bardzo odważne stwierdzenie, gdyż żaden tekst biblijny nie czyni rozróżnienia na proroctwa „doktrynalne", „indywidualne", „zbiorowe" itp. i że pewien rodzaj proroctw może mieć miejsce, podczas gdy inny już nie.

3. „Współczesne prorokowanie to w istocie mówienie kazań, a nie przekazywanie natchnionego, pozabiblijnego objawienia."

Odpowiedź: Ten pogląd jest o tyle istotny, że rozpoznaje wyjątkowość Bożego objawienia danego nam w Piśmie Świętym. Kazania jednakże są raczej wyjaśnianiem słowa prorockiego (2 Pt 1.21), nie zaś przekazywaniem nieomylnego Bożego objawienia. Prorok w przeciwieństwie do mówiącego kazanie ma Biblię zamkniętą i przemawia z autorytetem samego Boga przekazując nieomylne Słowo.

Nigdzie w Nowym Testamencie nie czytamy jakoby proroctwo nowotestamentowe było innego rodzaju proroctwem niż starotestamentowe. Gdyby prorokowanie w Nowym Testamencie było zwiastowaniem podczas nabożeństwa, oznaczałoby to, że kobiety również mogą nauczać w kontekście nabożeństwa, Pismo bowiem mówi: „o czterech prorokujących córkach Filipa" (Dz.Ap. 21.8-11) oraz o „prorokujących kobietach" (1 Kor. 11.5). Biblia jednak jednoznacznie uczy, że funkcja nauczyciela i starszego w Kościele zarezerwowana jest wyłącznie dla mężczyzn: „Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie" 1 Tm 2.2 (zob. 1 Kor. 14.34; 1 Tm. 3.1-7; Tyt 1.6-7). Płynie z tego wniosek, że prorokowanie w Kościele to nie nauczanie, lecz przekazywanie natchnionego, bezbłędnego, autorytatywnego objawienia Bożego.

4. „Jak możesz Bogu zamykać usta?! Czy Bóg nie może mówić dziś jak chce?"

Odpowiedź: Nie chodzi o to, co Bóg może (Bóg może wszystko, gdy tylko coś zechce!), ale o to co naprawdę pochodzi od Boga. Ciekawe, że powyższe argumenty zwolenników proroctw również „ograniczają" ich zasięg (np. „proroctwa są skierowane tylko do jednostek lub lokalnych społeczności, a nie do całego Kościoła na świecie") lub treść (np. „proroctwa nie mogą przekazywać czegoś nowego"). Skąd owe ograniczenia? Czy jakiś fragment Biblii mówi na ten temat?

Nasze wnioski powinny wynikać z tego, co Bóg powiedział sam o sobie i o Swoim Słowie. Wiara w wystarczalność Pisma nie jest więc ograniczaniem Boga, ale wiernym trzymaniem się tego, co On sam objawił w Piśmie Świętym na temat natury i zakresu objawienia. Bóg nie może sam Sobie zaprzeczać.

5. „Proroctwa są, ale muszą być zgodne z Pismem Świętym."

Odpowiedź: Jednocześnie inni zwolennicy proroctw mówią coś zupełnie odwrotnego: „Proroctwa nie powinny mówić tego co Biblia, bo po co mówić dwa razy to samo!" Jeden przykład: Wielu charyzmatycznych braci nie wierzy w proroctwo typu: „Pan mi powiedział: Módl się ludu mój" uzasadniając, że przecież sama Biblia zachęca nas do modlitwy, więc cóż to za proroctwo? „Każdy może je wypowiedzieć" - mówią. Tak więc biorąc pod uwagę owo uzasadnienie musimy stwierdzić, że proroctwa z zasady powinny wykraczać poza to, co jest napisane (a nie powtarzać tego, co już mamy w Biblii)! Ciekawe jednak, że sami zwolennicy proroctw dość stanowczo określają do jakiego miejsca owe „proroctwa" mogą wykraczać poza Biblię. Mówi się na przykład: „Bóg nie może (sic!) objawić nowej nauki, np. zgromadzajcie się w każdą środę lub używajcie kadzidła na nabożeństwach."

Jeśli więc dzisiejsze proroctwo nie może:
- powtarzać tego co Biblia mówi
- wykraczać poza to, co Biblia mówi - to czego ma dotyczyć i kto o tym decyduje? Argument o zamykaniu Bogu ust i definiowaniu Boga spada więc na zwolenników proroctw, gdyż sami definiują i ograniczają to, co Bóg dziś może, a czego nie może czynić.

6. „1 List do Koryntian zachęca do prorokowania”.

Odpowiedź:
a) 1 List do Koryntian jest jednym z wcześniejszych listów Ap. Pawła (ok. 56-57 r.). Apostoł pisał go w czasie, gdy Bóg wciąż przekazywał swoje natchnione objawienie poprzez proroków (do czasu). Należy pamiętać, że ówcześni chrześcijanie nie mieli tego przywileju co my dzisiaj. Nie posiadali kopii Biblii, gdyż niewiele pism Nowego Testamentu wówczas istniało. Prorokowanie było więc sposobem objawienia prawd wiary w Kościele chrześcijańskim zanim stało się nim skompletowane Pismo.

b) Skoro proroctwa były przekazywaniem nieomylnego Słowa Bożego, oczywiste jest, że Paweł reguluje jak mają być używane podczas publicznych zgromadzeń. Te fragmenty jednak nic nam nie mówią na temat okresu istnienia proroctw w Kościele.

c) Prorokowanie pojawia się jedynie we wczesnych listach Pawłowych: 1 Liście do Tesaloniczan (5.20) - uważanym za najstarsze pismo Nowego Testamentu (50-51 r.), Liście do Rzymian (1.,6) - powstałym ok. 58- 60 roku oraz wspomnianym 1 Liście do Koryntian

d) W Liście do Efezjan natomiast (z ok. 62-63 r.) czytamy już o fundamencie założonym na apostołach i prorokach (Ef 2.20) i tajemnicy Chrystusowej objawionej „apostołom i prorokom" (Ef 3.5). W jeszcze późniejszym 1 Liście do Tymoteusza (ok. 65-66 r.) czytamy, że przepowiednie (prorockie) były uważane za „dawne": por.1 Tm. 4.14 z 1.18. Natomiast w listach Pawła pisanych przed jego śmiercią (2 List do Tymoteusza - ok. 67 r., List do Tytusa - ok. 66 r.) nie ma wzmianki o darze prorokowania prócz miejsc gdzie apostoł wspomina o pismach godnych wiary i pożytecznych ku poznaniu Bożej woli.

e) Istnieje wiele nakazów biblijnych uwarunkowanych czasowo. Ciekawym powinno być porównanie niektórych tekstów np. Łk. 10.4 z Łk. 22.36; Mt. 10.6 z Mt. 28.19 oraz Dz 15.20 z 1 Kor. 8.4,9

f) Pytanie nie brzmi: czy powinniśmy gasić proroctwa i zabraniać ich, lecz czym są proroctwa? Czy wypełniły swoją rolę i istnieją dziś? Czy Bóg wciąż przekazuje nam „Najnowszy Testament" w formie pisanych i wypowiadanych słów przez współczesnych „proroków”?

g) Pismo mówi, że jednym z celów nadnaturalnych i cudownych darów Ducha Świętego było potwierdzenie autorytetu apostołów (co nie znaczy, że jedynie apostołowie wypowiadali proroctwa): „To jakże my ujdziemy cało, jeżeli zlekceważymy tak wielkie zbawienie? Najpierw było ono zwiastowane przez Pana, potem potwierdzone nam przez tych, którzy słyszeli, A Bóg poręczył je również znakami i cudami, i różnorodnymi niezwykłymi czynami oraz darami Ducha Świętego według swojej woli. (Hbr. 2.3-4 - kontekst mówi o nadnaturalnych darach duchowych). „Znamiona potwierdzające godność apostoła wystąpiły wśród was we wszelakiej cierpliwości, w znakach, cudach i przejawach mocy". (2 Kor. 12.12).

7. Istnienie fałszywych proroctw dowodzi istnienia prawdziwych.

Odpowiedź: Istnienie falsyfikatów dowodzi tego, że istnieje gdzieś oryginał. W zasadzie w pełni można się zgodzić z tym stwierdzeniem. Należy jednak dodać, że istnienie podróbek nie oznacza, że oryginał powstał w tym samym czasie, co one. Fałszywi prorocy w Starym Testamentu pojawiali się nie tylko w okresie służby prawdziwych proroków. Fałszywi mesjasze przyszli na świat niekoniecznie w okresie życia na ziemi prawdziwego Mesjasza. Zatem, owszem falsyfikaty dowodzą istnienia oryginału, lecz nie dowodzi to istnienia pozabiblijnych proroctw we współczesnych czasach.

8. „Biblia naucza, że mamy rozsądzać proroków, a nie twierdzić, że ich nie ma."

Odpowiedź: Na poparcie cytowany jest 1 Koryntian 14.29-30: „A co do proroków, to niech mówią dwaj albo trzej, a inni niech osądzają; lecz jeśliby ktoś inny z siedzących otrzymał objawienie, pierwszy niech milczy". Zauważmy, że nigdy w Starym Testamencie lud Boży nie miał rozsądzać słów proroków, lecz w pokorze miał podążać za nimi (gdyż są Słowami Pana).
Kontekst słów apostoła Pawła mówi raczej o rozsadzaniu mówiących przez innych proroków (by ci rozsądzili, czy głoszący jest w rzeczywistości prorokiem). Tak działo się w Starym Testamencie, gdy prawdziwi prorocy ujawniali fałszywych proroków i ich zwodnicze słowa. To zadanie nie należało do odpowiedzialności całego ludu. Wedle jakich kryteriów mieliby to czynić, skoro proroctwo z natury wykraczało poza to, co jest napisane? 1 Koryntian 14.29-30 jest wezwaniem do proroków, a nie do wszystkich chrześcijan w korynckim Kościele.
Prorocy w Koryncie mieli zaś rozróżniać nie to, co przyjąć ze słów mówiących, ale samych mówiących: czy są prorokami Pana. Sąd musiał być, ale nie słów, lecz ludzi. I dokonany nie przez cały Kościół, lecz przez obecnych proroków.

9. „Bóg nie zamilkł. Wciąż działa i przemawia do nas!”

Pełna zgoda. Nie oznacza to jednak, że zawsze działa i przemawia w ten sam sposób. Był okres 400 lat, kiedy Bóg nie posyłał proroków w Izraelu. Mimo to wciąż był Bogiem żywym, który działa i przemawia. Jako chrześcijanie wierzymy w Boga żywego, w Boga przemawiającego. Każdy zachód słońca, każde nienarodzone dziecko, każda dłoń, każdy liść i płatek śniegu są Bożym podpisem, Bożym przemawianiem i objawieniem Jego mądrości, dobroci. Musimy jednak rozróżnić Boże przemawianie poprzez stworzenie, opatrzność, okoliczności, sytuacje życiowe od natchnionego, autorytatywnego, bezbłędnego Słowa od Pana, którym jest tylko Biblia i cała Biblia.

10. „Bóg daje proroctwa, aby przekonać niewierzących, że wciąż jest żywy i pomóc im w nawróceniu."

Czy Pismo mówi, że celem proroctw jest przekonywanie niewierzących? Czytamy wręcz coś zupełnie przeciwnego: „A gdy się tłumy zbierały, zaczął mówić: Pokolenie to jest pokoleniem złym; znaku szuka, ale inny znak nie będzie mu dany, jak tylko znak Jonasza" (Łk 11.29). „Przeto mówienie językami, to znak nie dla wierzących, ale dla niewierzących, a proroctwo nie dla niewierzących, ale dla wierzących." (1 Kor 14.22). W Dz. Ap. 28.3-5 czytamy o niechrześcijanach, którzy zinterpretowali nadzwyczajne zjawisko w zupełnie błędny sposób. Proroctwa nie są sposobem przekonywania niewierzących ludzi. Pan Jezus mówił, że o ile Pismo nie przekona człowieka - nic nie jest w stanie go przekonać (Łk 16.31).

11. „Jeśli nie ma obecnie proroctw poza Biblią, wówczas czym było to, co mnie spotkało? Chcesz zaprzeczyć mojemu (lub cudzemu) doświadczeniu?"

Jest to prawdopodobnie najpopularniejszy argument. Ciekawe jednak, że najczęściej spotykany rodzaj argumentacji za istnieniem w dzisiejszych czasach pozabiblijnych objawień (proroctw, snów, języków, wizji) nie wynika z samego Pisma, lecz z doświadczenia! Jak więc mamy na to odpowiedzieć?

a)Nie mamy obowiązku ani odpowiedzialności, by odpowiadać co to było, jeśli nie braliśmy w czymś udziału. Nie było nas tam. Nie jesteśmy Bogiem. Nie wiemy co się wydarzyło i jakie było tego źródło. Mamy odpowiedzialność, aby mówić to, co jest w Słowie Bożym i podążać za nim (1 Pt 4.11). To wszystko. Nie spoczywa na nikim z nas obowiązek, by wyjaśniać wszelkie nadnaturalne doświadczenia (nie mówiąc już o ich autentyczności) w życiu ludzi. Źródeł ludzkich doświadczeń może być wiele. Samo doświadczenie nie mówi jeszcze wszystkiego (Mt. 7.22-23; 2 Kor 11.13-15). Czym było to, czego doświadczyłeś? Nie mam pojęcia.

b) Na podstawie Pisma Świętego mamy prawo założyć, że cokolwiek wydarzyło się w życiu danej osoby, nie było to proroctwo w biblijnym znaczeniu (gdyż dzieło natchnionego objawienia podobnie jak dzieło odkupienia zostało zakończone), co nie oznacza, że kwestionujemy doświadczenie. Nie musimy jechać do Izraela, gdy ktoś nam opowie historię o sensacyjnie odkrytej czaszce Jezusa. Nie spoczywa na nas obowiązek, by odpowiadać na pytanie: jeśli to nie czaszka Jezusa, to czyja? Możemy jednak na podstawie Pisma z pewnością wiedzieć, że cokolwiek odkopali archeolodzy, to nie były to kości Chrystusa, gdyż Pismo Święte mówi, że Syn Boży odszedł do chwały Ojca, skąd obecnie króluje.

c) Nigdy nie słyszałem opowiadanego snu lub konkretnego proroctwa, które zostało nazwane Słowem Bożym (pewnym i spolegliwym) zanim się wypełniło. Zawsze pewne przeżycia i doświadczenia wynosi się do rangi głosu od Pana po fakcie ich „wypełnienia" (myląc je z opatrznościowym działaniem Boga).

d) Treścią naszej wiary nie powinny być przeżycia innych chrześcijan, lecz Chrystus mówiący do nas przez słowa Pisma Świętego.

12. „Współczesne proroctwa to wypełnienie tekstu z księgi Joela 3.1-3. Są one znakiem, że żyjemy w „czasach ostatecznych", kiedy Bóg wylewa swojego Ducha w szczególny sposób."

Zauważmy dwie rzeczy, o których uczy nas Pismo Święte:

a) „Czasy ostateczne" rozpoczęły się od wcielenia Chrystusa: „Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was" ( 1 Pt 1.20). „Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył." ( Hbr. 1.2). Tak więc w biblijnym słowniku ów termin nie odnosi się do dni, tygodni, miesięcy, kilku lat poprzedzających powtórne przyjście Chrystusa, ale do okresu pomiędzy pierwszym, a drugim przyjściem Syna Bożego.

b) Zasadą, którą stosuje się przy interpretacji tekstu biblijnego jest to, że Pismo interpretuje Pismo. W Nowym Testamencie mamy wyjaśnienie i wypełnienie słów proroka Joela. Przynajmniej w taki sposób potraktował je Piotr, którego słowa są dla nas wiążące (stoi za nimi autorytet Boga). Piotr cytuje proroka Joela w Dniu Pięćdziesiątnicy mówiąc do zgromadzonych, że na ich oczach wypełnia się to proroctwo: „Ale tutaj jest to, co było zapowiedziane przez proroka Joela (...)" (Dz.Ap. 2.16). Tak więc Joelowa zapowiedź nadzwyczajnego wylania Ducha Św. wypełniła się w Dniu Zielonych Świąt, kiedy Duch Świety zstąpił, napełniając zebranych. Od tamtej pory Duch Święty jest „domownikiem" w Kościele i każdy chrześcijanin ma w Nim udział. Nic w tekście nie wskazuje na fakt, że mamy wyczekiwać spełnienia owego proroctwa w przyszłości.

ZAKOŃCZENIE

Wierząc w Sola Scriptura będziemy wolni od wszelkiej tyranii. Jakże często dziś słyszymy o „wolnym uwielbieniu", „otwartości na głos Boga" i o „ wolności w życiu chrześcijańskim". Jednocześnie wielu naszych szczerych Braci nigdy nie doświadczyło wolności kroczenia jedynie za Chrystusem mówiącym przez Pismo Święte! Jakże wielu ludzi mówiących o wolnym uwielbieniu i wolności chrześcijańskiej słyszy lub mówi: „Musisz zrobić to lub tamto, gdyż Pan mi to powiedział.", dając się zniewolić lub zniewalając innych czymś, co nie ma nic wspólnego z wolnością Chrystusową i słowami Biblii. Tam gdzie Pismo milczy, tam i my powinniśmy zamilknąć. Tam gdzie Pismo daje nam wolność, tam nikt nie powinien nam jej odbierać budując własny autorytet roszczeniami o jego Bożym pochodzeniu. Pismo milczy na temat tego gdzie mam zamieszkać, gdzie mamy się spotykać na nabożeństwie, w którym sklepie mam kupić meble lub ile powinienem mieć dzieci. Daje natomiast ogólne pouczenia, którymi mam się kierować przy podejmowaniu dojrzałych decyzji i dodaje: „Drogoście kupieni; nie stawajcie się niewolnikami ludzi" (1 Kor 7.23).

Celem objawienia, które Bóg nam dał jest osobiste poznanie Chrystusa który jest „Amen" wszystkich proroctw i obietnic w Starym Testamencie (2 Kor 1.20). Koniec dzieła zbawienia oznacza koniec dzieła objawienia. Koniec objawienia nie oznacza jednak końca działania Ducha Świętego! Duch jest aktywny i działa poprzez Słowo. On wprowadza nas w zrozumienie Słowa, On prowadzi nas poprzez Słowo do Syna (Jn. 16.14).

Duch Święty nie przemawia w Kościele i nie prowadzi Kościoła w oderwaniu od Słowa. Dzięki Niemu ludzie zostają wprowadzeni do Bożego Królestwa. Wielkim błędem byłoby twierdzenie, że jeśli Duch nie daje dziś nowych objawień, to nie działa i jest nieobecny w naszym życiu. Wręcz przeciwnie. Potwierdza to świadectwo Pisma, historii oraz duchowych przebudzeń. Potwierdza to również fakt nowego narodzenia milionów ludzi na całym świecie. Odrodzenie każdego człowieka jest nadprzyrodzonym dziełem Ducha Świętego.

Kiedy więc mówimy, że kanon jest zamknięty to nie tylko oznacza, że nie można do niego nic wkleić, ale także, że poza owym kanonem nie ma natchnionego, bezbłędnego objawienia Bożego Słowa. Wierząc w wystarczalność Pisma będziemy prawdziwie wolni w Panu. Wolni, by iść tylko za tym, co mówi Pasterz w swoim Słowie. Pozwólmy, by to sam Chrystus panował nad naszym sumieniem. Rozkoszujmy się Słowem i nie pozwólmy, by cokolwiek innego, jakiekolwiek domniemane objawienie zajęło miejsce Biblii lub stanęło obok niej w naszym życiu wyznaczając kierunek podejmowanych decyzji.

Pan Jezus powiedział: „Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną." (Jn. 10.27). Owca Chrystusa nie zna głosu obcych. Potrafi rozpoznać głos Pasterza i idzie jedynie za nim. Bądźmy więc owcami, które idą tylko za głosem Pasterza – Jezusa Chrystusa mówiącego do nas w natchniony, bezbłędny sposób wyłącznie poprzez słowa Pisma Świętego.

PS. Więcej wpisów na ten temat znajdziesz w dziale CHARYZMATYZM na tym blogu.

wtorek, 16 maja 2017

Proroctwa dzisiaj - czy obecnie mamy Słowo Boże poza Biblią?


Sola Scriptura

W kwestii wiary nie ma chyba ważniejszego pytania niż to - kim jest Bóg i w jaki sposób do nas przemawia? Co jest Słowem Bożym? Jak owce powinny rozpoznać głos Pasterza? Za czyim głosem podążasz?


Gdybym miał wskazać na jedną rzecz, która cechuje prawdziwie pobożnego chrześcijanina, to powiedziałbym, że jest nią umiłowanie Boga i Jego Słowa. Osoby Marcina Lutra, Jana Kalwina i innych reformatorów na ogół kojarzą nam się z powrotem do biblijnej nauki o usprawiedliwieniu z wiary i o Bożej suwerenności. Jednakże najbardziej podstawową rzeczą, którą podkreślali reformatorzy jest nauka o autorytecie, czyli jak kształtować nasze myślenie na temat Boga i otaczającego nas świata? Co powinno być ostatecznym punktem odniesienia każdego chrześcijanina? W jaki sposób Bóg przekazuje Kościołowi natchnione objawienie? Wyrażenie przekonań reformatorów w tej kwestii stało się jednocześnie jednym z wiodących haseł XVI-wiecznej reformacji: Sola Scriptura. Oznacza ono, że Pismo, całe Pismo i tylko Pismo powinno być fundamentem wiary i praktyki chrześcijanina. 


Ojcowie reformacji nauczali z całym przekonaniem, że wszystko co jest potrzebne do życia i pobożności zostało Bożemu ludowi dane w postaci 66 ksiąg Starego i Nowego Testamentu - w Biblii. Tylko w tej księdze, całej tej księdze i nigdzie poza tą księgą możemy znaleźć to, co jest potrzebne, abyśmy właściwie wierzyli i właściwie żyli. I jest to fundament, który przez wieki cechował historyczny protestantyzm odróżniając go od Kościoła Rzymskokatolickiego stawiającego obok Pisma autorytet Tradycji i Magisterium Nauczycielskiego. 


Niniejsze opracowanie powstało wskutek niepokojącego odejścia wielu szczerych chrześcijan od historycznej spuścizny reformacji i biblijnej zasady „Sola Scriptura" (Tylko Pismo). Oczywiście nikt spośród prawdziwie wierzących nie podważa autorytetu Pisma, jednak coraz częściej możemy usłyszeć opinię podważającą przekonanie, że Pismo Św. jest w pełni wystarczającym i jedynym źródłem natchnionego, nieomylnego objawienia Bożego Słowa. Coraz częściej słyszymy historie o współczesnych "apostołach i prorokach". Chrześcijanie organizują konferencje na temat „proroczego uwielbienia", "chodzenia w proroczym namaszczeniu", zakładają szkoły prorockie i są nauczani, co powinni robić aby słyszeć Boży głos. Inni wstają podczas nabożeństwa i ogłaszają, że mają dla nas „słowo od Pana". Nie raz spotkałem ludzi, którzy usłyszeli „głos Boga" idąc ulicą, wchodząc do sklepu lub siedząc na ławce w parku. 

Jak powinniśmy to wszystko rozumieć? Czy objawienie nadal trwa? Czy istnieje obecnie natchnione źródło nieomylnego objawienia poza Pismem Św.? Czy słyszący owe „proroctwa" są świętsi i bliżej Boga niż reszta chrześcijan? Czy mamy proroctwa dzisiaj? Czy po spisaniu Nowego Testamentu Pan Bóg przekazuje nam „Najnowszy Testament" ustami współczesnych „apostołów" i „proroków" przemawiających w imieniu Bożym w wielu dzisiejszych kościołach? 


czwartek, 11 maja 2017

Biblia - najważniejsze czy jedyne Słowo od Pana?

Biblia nie jest najważniejszym z natchnionych objawień, nie jest najważniejszym Słowem Bożym, najbardziej wiążącym Słowem od Pana. Jest jedynym natchnionym objawieniem, jedynym Słowem Bożym, jedynym Słowem, o którym możesz powiedzieć, że jest "od Pana". 

Przekonanie o niewystarczalności Biblii jest cechą sekt i pseudo-chrześcijańskich ruchów i prowadzi do podziałów, wyznaniowej pychy ("mamy coś, czego wy nie macie") oraz nauk obcych Pismu i historycznemu chrześcijaństwu:
 - Mormonizm (Biblia + Księga Mormona), 
 - świadkowie Jehowy (Biblia + Strażnica), 
 - Adwentyści Dnia Siódmego (Biblia + Ellen White), 
 - Ruch Nowoapostolski (Biblia + współcześni "apostołowie i prorocy") itp. 

Po każdym zwrocie: "tak mówi Pan", "Bóg mi powiedział" itp. powinien nastąpić cytat z żywego, aktualnego objawienia Ducha Świętego jakim jest Pismo Święte.

piątek, 28 kwietnia 2017

Ewangeliczne równanie

Ewangeliczne równanie: Słowo Boże = Pismo Święte (J.I. Packer)

środa, 5 kwietnia 2017

Reformacja 500+ Więcej niż dobra zmiana - wykłady VIDEO

Poniżej można obejrzeć i odsłuchać wszystkie 4 wykłady z konferencji "Reformacja 500+ Więcej niż dobra zmiana", która odbyła się w Gdańsku 01.04.2017. Organizatorem konferencji był nasz Ewangeliczny Kościół Reformowany w Gdańsku oraz Centrum Chrześcijańskie Antyteza.


1. „Nowa Reformacja, aktualna potrzeba Kościoła” - Marek Kmieć (czas: 47:17)
Czy reformacja była jednorazowym wydarzeniem? Czy potrzebuje jej jedynie Kościół Rzymskokatolicki?  W jakich obszarach współczesne kościoły protestanckie zaprzeczyły reformacji i porzuciły jej dziedzictwo?  Co jest obecnym zagrożeniem apostolskości wiary i przejawem odejścia współczesnych nurtów Kościoła Powszechnego od nauki Pisma Świętego? Jaka jest droga do nowej reformacji Kościoła?

2. „Dobra i zła jedność. Dobre i złe podziały” - Paweł Bartosik (czas: 53:34)
Czy jedna struktura pod przewodnictwem jednego biskupa (Rzymu) jest Bożym sposobem na jedność Kościoła? Co wyznacza ramy Kościoła? Gdzie budować mosty, a gdzie mury pomiędzy denominacjami? Jaką jedność i jakie podziały kocha Bóg, a jakich nienawidzi? Jakie są Boże spoiwa jedności? O sukcesji apostolskiej, ciągłości i historyczności wiary.

3. „Pismo Święte, czy Kościół - o protestancko-katolickiej debacie nt. najwyższego autorytetu” - Andrzej Polaszek (czas: 46:50)
O bezbłędności, jasności i autorytecie Pisma Świętego. O micie jedności wiary, nauczania i praktyki w Kościele Rzymskokatolickim. O sprzecznych wypowiedziach papieży, oficjalnych dokumentów kościelnych i biblijnym zrozumieniu rozwoju doktryny chrześcijańskiej.

4. „Reformacja a kapitalizm, powołanie, przedsiębiorczość” - Roman Mazurek (czas: 34:38)
Co zmieniła reformacja w podejściu do pracy, bogacenia się? Jak reformatorzy definiowali pojęcie "powołania"? Jak je odkryć i realizować? Co wniosła reformacja do rozwoju cywilizacji zachodniej? Reformacja vs. stagnacja i zacofanie. O protestanckim rozumieniu pracy, powołania, bogacenia się, kapitalizmu. 

wtorek, 28 lutego 2017

O błędnym zrozumieniu zasady Sola Scriptura

Sola Scriptura (Tylko Pismo) jest jedną z głównych tez protestanckiej reformacji. Celem niniejszego artykułu jest nie tyle obrona tej doktryny, co wskazanie na kilka powszechnych błędów związanych z jej zrozumieniem oraz zastosowaniem. Sądzę, że jest to poważny i częsty problem zarówno zwolenników jak i przeciwników reformacyjnej zasady „Tylko Pismo”. Pierwsi bowiem (poprzez jej błędne zrozumienie) przyczyniają się do rozprzestrzeniania niebiblijnego podejścia wobec Kościoła i samego Pisma. Drudzy zaś podejmują polemikę z jej głęboko nie-reformacyjnym zrozumieniem, które dominuje wśród współczesnych ewangelicznych chrześcijan. 

Całość na Antytezie. Zapraszam do lektury TUTAJ.

wtorek, 7 lutego 2017

Pismo musi wzrastać

Kiedy Jan Chrzciciel składa wyznanie o Chrystusie: "Oto Baranek Boży", nie oznacza to, że wierzymy w Chrystusa, bo tak powiedział Jan. Mówimy, że wierzymy w wyznanie Jana i wraz z nim wyznajemy: "Oto Baranek Boży". Ale to nie dlatego Chrystus jest Barankiem Bożym ponieważ Jan tak orzekł. To nie wyznanie Kościoła czyni Biblię Słowem Bożym. Autorytet Chrystusa, podobnie jak autorytet Pisma Świętego wynika z tego, kto go posłał, a nie tego, kto go rozpoznał. 

W duchu Jana Chrzciciela, wierny Kościół powinien składać wyznanie, że Pismo (Chrystus) musi wzrastać, ja zaś stawać się mniejszym.

piątek, 11 lipca 2008

Jak skutecznie podzielić kościół? Mów, że Biblia nie wystarczy

Jeśli chcesz skutecznie podzielić Kościół powszechny mów, że sama Biblia nie wystarczy.
Stój na stanowisku, że jedność jest rozbijana przez różnorodność interpretacji Biblii. Wskazuj przy tym, co będzie bardzo trudne do obronienia, na jednolitą interpretację Biblii w Twoim Kościele. Gdy będzie Ci ciężko, wówczas powiedz, że musi przecież istnieć ktoś, kto nam wyjaśni Pismo Św. w bezbłędny sposób. Mów, że tym kimś jest Synod Twojego Kościoła, Jego Ciało Kierownicze, lub przywódcy. I ufaj. Nie sprawdzaj. Nie wnikaj. Nie badaj. Duś w sobie wątpliwości. Najwyraźniej za mało wiesz lub brakuje Ci pokory. Możesz czytać Biblię, ale nie próbuj wyciągać z niej zbyt wiele wniosków. A już na pewno nie interpretuj.

Zaprzeczaj Rzymian 15,4-5 i przekonuj, że jednolite struktury, a nie prawda Pisma są fundamentem jedności ponieważ Pismo jest niejasne. I co ważniejsze – nie jest pełnym objawieniem Bożej woli. Podkreślaj, że sama Biblia nie wystarczy bo czytanie samego Pisma Św. prowadzi na manowce. Podkreślaj, że obok Pisma mamy różne inne wspaniałe źródła objawienia Słowa Bożego. Ktokolwiek je odrzuci – pozbawia się pełni środków łaski i zbawienia.

Wierzcie mi - to bardzo skuteczny sposób podzielenia Kościoła i zbudowania u wiernych postawy ekslusywizmu i nieufności wobec tego co w Kościele powszechnym różni się od naszej specyfiki wyznaniowej.

środa, 28 maja 2008

Proroctwa dzisiaj?

Niskobudżetowym nakładem naszego Kościoła wydaliśmy 28-stronicową broszurkę nt. daru prorokowania pt. "Proroctwa dzisiaj?" mego autorstwa. Można się z nią zapoznać również na stronie internetowej zboru w Gdańsku.

Oto jej fragment: "Zapewne co najmniej raz w życiu zadaliście to pytanie lub je usłyszeliście: „Czy wierzysz w proroctwa? Co z dzisiejszymi proroctwami?” Kiedy ktoś zadaje mi powyższe pytania, chcę się upewnić czy mówimy o tym samym i czy dobrze zrozumiałem mojego rozmówcę. Zazwyczaj więc proszę o wyjaśnienie co ma na myśli: „Rozumiem, że chcesz się dowiedzieć, czy wierzę, że natchnione, nieomylne, autorytatywne objawienie Bożego Słowa jest wciąż przekazywane poza Pismem Św.?” Pytam o to dlatego, że właśnie tym według Biblii jest proroctwo! Proroctwo w Piśmie Św. to bezpośrednie, natchnione objawienie słów samego Boga (w odróżnieniu od czytania słów proroka w Biblii, czy nauczania na jej podstawie).
Tak więc ci, którzy współcześnie twierdzą, że prorokują, w efekcie twierdzą, że wypowiadają Słowa samego Boga (tak samo autorytatywne i natchnione jak słowa Biblii)! Proroctwa bowiem należy rozumieć jako przynoszące natchnione, bezbłędne, i autorytatywne przesłanie od Boga do człowieka. Osoby wierzące we współczesne proroctwa, wierzą tym samym, że bezpośrednie objawienie od Boga będące tej samej natury i posiadające ten sam autorytet jest przekazywane dziś poza Biblią!"

Część łan - TUTEJ
Part cwaj - TUTEJ

I okładka:

poniedziałek, 12 maja 2008

Prorokowanie a historia Kościoła

Oczywiście nikt spośród prawdziwych chrześcijan nie podważa autorytetu Pisma, jednak coraz częściej możemy usłyszeć opinię podważającą przekonanie, że Pismo Św. jest w pełni wystarczającym i jedynym źródłem natchnionego, nieomylnego objawienia Bożego Słowa. Coraz częściej słyszymy historie o otrzymaniu przez wielu naszych szczerych braci i sióstr w Panu „daru prorokowania” (lub języków) oraz tzw. „Słowa od Pana”. Chrześcijanie organizują konferencje na temat „proroczego uwielbienia”, są nauczani co powinni robić aby słyszeć Boży głos, lub otrzymać słowo prorockie.

Jak powinniśmy to wszystko rozumieć? Czy objawienie nadal trwa? Czy istnieje obecnie natchnione źródło nieomylnego objawienia poza Pismem Św.? Czy słyszący owe „proroctwa” są świętsi i bliżej Boga niż reszta chrześcijan? Czy mamy proroctwa dzisiaj? Czy Bóg po spisaniu Nowego przekazuje nam „Najnowszy Testament” ustami współczesnych „apostołów” i „proroków” przemawiających w imieniu Bożym w wielu dzisiejszych Kościołach?

Dziś jedynie chciałbym przedstawić świadectwo wiary historycznego Kościoła w tym względzie.

W 393 r. odbył się Sobór w Hipponie. Wcześniej przez prawie 400 lat kopie listu do Rzymian, do Filemona, Apokalipsa, Ewangelia Marka i inne natchnione pisma były w Kościołach publicznie odczytywane. Kościół jednak na owym Soborze jednomyślnie ogłosił skład 66 ksiąg natchnionych. Dlaczego tak wcześnie Lud Boży postanowił skompletować i ogłosić kanon skoro Bóg teoretycznie mógł jeszcze dać wiele natchnionych ksiąg w przyszłości? Dlaczego nie poczekano jeszcze 200, 400, 1000 lat z wiarą, że natchnione objawienie wciąż będzie przekazywane i spisywane, a nowe proroctwa wciąż będą miały miejsce? Dlaczego nie poczekano na powstanie kolejnych rzekomo „natchnionych Pism” spisanych przez Ricka Joynera czy Ellen White? Dlatego, że owi chrześcijanie wiedzieli, że od czasów apostolskich w Kościele nie pojawiło się żadne inne natchnione Pismo i nigdy się nie pojawi! Gdyby powstał jakikolwiek inny dokument z zapisem Słów Bożych, to z całą pewnością powinniśmy go mieć w kanonie. Gdyby wizje i proroctwa Kennetha Hagina, Benny Hinna, Kennetha Copelanda, Ricka Joynera, Davida Wilkersona czy Jacka Deera, o których możemy przeczytać w książkach i w magazynach chrześcijańskich, były objawieniem Bożym, wówczas powinniśmy włączyć je do kanonu pism natchnionych. Zapomnienie i obojętność wobec słów proroka zsyłała na nieposłuszny lud Boży Sąd.

Istotnym dokumentem wyrażającym przekonanie wczesnych chrześcijan i świadczącym za zakończeniem słowa prorockiego wraz ze spisaniem i zebraniem 27 ksiąg Nowego Testamentu jest „Nicejsko-konstantynopolitańskie Wyznanie Wiary” powstałe podczas soborów: w Nicei w roku 325 i Konstantynopolu w roku 381. Ów historyczny dokument jest oficjalnym wyznaniem wiary Kościoła chrześcijańskiego minionych wieków. W treści owego wyznania znajdują się m.in. słowa: „Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi, który z Ojcem i z Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę, który mówił przez proroków.” Gdyby w IV wieku Kościół wciąż otrzymywał natchnione proroctwa od Boga z pewnością autorzy owego wyznania wyraziliby to stwierdzeniem o Duchu Św., który mówi (czas teraźniejszy) przez proroków. Jednakże już w IV wieku przemawianie Ducha Św. przez proroków należało do przeszłości. Wszystko to, co Duch Św. zechciał nam przekazać, abyśmy mieli dostęp do wszelkich duchowych witamin jest spisane w 66 księgach Bożego Słowa. Nic dziwnego, że „Nicejsko-konstantynopolitańskie Wyznanie Wiary” nie jest ani publicznie odmawiane ani wskazywane jako doktrynalny fundament przez wspólnoty szczycące się obecnością „apostołów” i „proroków” w swoim gronie. Wiele z owych wspólnot wręcz odcina się od historycznej spuścizny Kościoła chrześcijańskiego istniejącego nieprzerwanie od ponad 2000 lat.

XVI i XVII-wieczne wyznania wiary protestanckiej reformacji zgodnie odrzucały autorytet i boskie pochodzenie pozabiblijnych objawień. Westminsterskie Wyznanie Wiary z 1646 roku - będące streszczeniem doktryn Pisma Św. w Kościołach prezbiteriańskich i reformowanych na całym świecie stwierdza: „Pełnia Bożego objawienia dotycząca wszystkiego co jest istotne dla Jego własnej chwały oraz dla zbawienia, wiary i życia ludzi, jest albo bezpośrednio przedstawiona, albo pośrednio zawarta w Piśmie Świętym. Nic, czy to domniemane objawienie Ducha Świętego, czy to ludzkie tradycje, nie mogą być dodane do Pisma Świętego.” (Rozdz.1. pkt 2.).

Mimo iż w czasach reformacji (przez ponad 200 lat) burzliwie dyskutowano na temat wielu kwestii dotyczących życia Kościoła to nie istniały problemy dotyczące pozabiblijnych objawień. Przez XIX stuleci historii Kościoła w Nowym Przymierzu trudno odnaleźć wzmianki o publicznych dysputach na temat prorokowania ponieważ proroctwa w Kościele Chrystusa nie istniały (podobnie jak nie było ich np. przez 400 lat miedzy księgą Malachiasza a Ew. Mateusza i innych okresach historii)!

sobota, 19 kwietnia 2008

Co można dokleić do Biblii?

Jakiś czas temu usłyszałem następującą zagadkę:

"Jak wszyscy wiemy, Biblia nie podaje losów wszystkich apostołów. Możemy być pewni co do jednego: napewno głosili. A teraz ma taką zagadkę: Przypuśmy, że jeden z apostołów podczas głoszenia stanął przed sądem. Na pewno stawali i to nie raz. Przypuścmy teraz, że dał świadectwo wiary. Pełny opis tego w co wierzy. Wyobraźmy sobie, że jego zeznania zostały spisane i przypadkiem sie zachowały i teraz zostały odkryte. Pytanie: Czy ta wypowiedź jest natchniona?(Ostrzegam, że to wyjątkowo perfidna zagadka)"
___________________________________________________

Oto moja odpowiedź na niniejszą " zagadkę":

1. Ów dokument ze słowami Apostoła nie powinien być wklejony do Biblii ponieważ Bóg w swojej Opatrzności zadbał o to by nic nie brakowało w kanonie Pism Świętych. JEŚLI apostoł wypowiadał się z natchnienia Ducha Bożego - wypowiadał Słowo Boże. Ale niekoniecznie autor przekazujący nam relację na piśmie z tego wydarzenia był natchniony. Mamy wiele PRAWDZIWYCH słów i opisów z życia Jezusa w apokryfach, czyli pismach nienatchnionych.

2. Zasada Sola Scriptura (bo o to tu chodzi) NIE mówi, że w czasach Apostolskich nie było WYPOWIADANYCH słów z natchnienia Bożego. W czasach Starego i Nowego Testamentu było ich mnóstwo. Każde Słowo Jezusa było Słowem Bożym, w zborach było wypowiadanych wiele (niespisanych) proroctw. Ale nie o to chodzi. Zasada Sola Scriptura mówi, że OBECNIE nie mamy żadnego innego źródła natchnionego objawienia POZA Biblią. Owszem, niegdyś Bóg przemawiał przez proroków mówiących, przez wizje, sny, w różnoraki sposób. Jednak skompletowane Pismo jest zarazem skompletowanym i pełnym dokumentem Bożego objawienia dla kościoła.

3. Pismo Św. jest PEŁNYM objawieniem Boga NIE w tym sensie, że przekazuje nam WSZYSTKIE natchnione wypowiedzi jakie kiedykolwiek wyszły z ust człowieka. Jest pełne w tym sensie, że mamy dziś wszystko co Bóg chciał abyśmy mieli - byśmy wzrastali ku dojrzałości i doskonałości. O niczym Bóg nie zapomniał. Nie musimy i nie powinniśmy więc dziś szukać natchnionego objawienia poza Biblią.

środa, 2 kwietnia 2008

Cząstkowa znajomość absolutnej prawdy

Gorąco polecam książkę pt. Dokąd? - znakomitego apologety kulturowego i teologa Francisa Schaeffera. Poniżej jej fragment:

"Prawdziwi ewangelicznie wierzący chrześcijanie powinni zwrócić uwagę na to, że Reformacja stwierdziła, iż fundamentem poznania jest "wyłącznie Pismo", "a nie "wyłącznie objawienie Boga w Chrystusie". Jeśli bowiem nie posiadasz takiego spojrzenia na Pismo Święte, jakie mieli Reformatorzy, to słowo "Chrystus" nie będzie miało właściwie żadnej treści - a w tym kierunku zdąża właśnie modernistyczna teologia. Używa ona słowa bez treści, a dzieje się tak dlatego, że słowo "Chrystus" jest odcięte od Pisma Świętego. Reformacja stała się posłuszna nauce samego Chrystusa w tym, że połączyła objawienie jakie Chrystus dał odnośnie Osoby Boga z tym, co jest napisane w Słowie Bożym.

Pismo Święte daje klucz do dwojakiego poznania: znajomości Boga, a także poznania przyrody, natury. Wielkie wyznania Reformacji podkreślają, że Bóg objawił swoje przymioty człowiekowi w Piśmie Świętym, i że to objawienie było zrozumiałe, miało wymowę i znaczenie zarówno dla Boga jak i człowieka. Nie mogło być nawet mowy o Reformacji i o kulturze reformacyjnej w Północnej Europie, bez uświadomienia sobie faktu, że Bóg przemówił do człowieka przez Pismo Święte i że dla tej przyczyny rzeczywiście coś wiemy o Bogu - i to tylko dlatego, że Bóg to człowiekowi objawił.

Jest rzeczą niezmiernie ważną, aby pamiętać o zasadzie iż w obliczu współczesnego zaintersowania sprawą komunikowania się ludzi pomiędzy sobą i studium języków - Biblia przedstawia sprawę w ten sposób, że jakkolwiek nie posiadamy wyczerpującej prawdy, to jednak posiadamy w Biblii to, co nazwałbym cząstkową znajomością absolutnej prawdy. Dzięki temu posiadamy prawdziwą, choć cząstkową wiedzę o Bogu, człowieku i wiemy coś rzeczywiście prawdziwego o przyrodzie. Tak więc na podstawie Pisma Świętego posiadamy prawdziwe i zjednoczone poznanie, choć nie jest ono całkowite i zupełnie wyczerpujące".

Francis Schaefder, Dokąd?, W-wa 1973, s. 31-32,

czwartek, 28 lutego 2008

Kto ma autorytet?

Czyli innymi słowy: czy Tylko Biblia jest źródłem natchnionego objawienia, które Kościół Jezusa Chrystusa dziś posiada? Kościól Rzymskokatolicki z całym przekonaniem uważa, że nie, dodając z właściwą dla siebie pewnością, że nawet sama Biblia jest „produktem” Kościoła, produktem „Tradycji”. Według KRK to Kościół dał ludziom Biblię – ustalając jej skład (kanon) i przekazując właściwą wykładnię. Stąd również głos Kościoła powinien być traktowany jako równorzędne wobec Pisma źródło objawienia Bożej woli. Chrystus przekazał Kościołowi władzę i objawienie w postaci Tradycji. Ma ona formę spisaną (Biblia) lub przekazywaną ustnie. Pismo Św. jest „produktem” Tradycji.” To oznacza, że Tradycja Kościoła Rzymskokatolickiego (wraz nią stanowisko Magisterium Nauczycielskiego oraz orzeczenia Soborów) jest nieweryfikowalna i nie podlega osądowi żadnego autorytetu stojącego ponad nią. Ponieważ nie istnieje autorytet ponad Tradycją.

Owe buńczuczne roszczenia odwracają do góry nogami kwestię autorytetu. Zgodnie z nimi Ew. Mateusza, Ew. Jana czy List do Rzymian stały się kanonicznymi księgami (Słowem Bożym) poprzez orzeczenie Kościoła, nie zaś w samym momencie wyjścia spod pióra natchnionego pisarza. To nie Kościół dał nam Biblię (księgi kanoniczne), lecz Bóg. To nie Kościół orzeka autorytatywnie co jest Słowem Bożym. Jest dokładnie odwrotnie: księgi kanoniczne (Słowo Boże) określają czy dana społeczność nosi cechy Kościoła i jest nim w rzeczywistości!

J. I. Packer (teolog reformowany) powiedział: “Kościół w nie większym stopniu dał nam kanon Nowego Testamentu niż Izaak Newton dał nam siłę grawitacji. Bóg dał nam grawitację, poprzez dzieło stworzenia i podobnie dał nam Nowy Testament poprzez natchnienie poszczególnych ksiąg, które wchodzą w jego skład.”

Poniższe zestawienie w prosty sposób ilustruje różnicę między katolicyzmem a protestantyzmem w podejściu do autorytetu Pisma Św. i samego problemu autorytetu.

Kościół : nie określa, lecz odkrywa kanon
nie jest matką lecz dzieckiem kanonu
nie jest magisterium lecz wykonawcą kanonu
nie tworzy lecz rozpoznaje kanon
nie jest sędzią lecz składa świadectwo o kanonie
nie jest panem lecz sługą kanonu.

Twierdzeniem kościoła protestanckiego jest więc (idąc za nauczaniem Biblii):
a)Kanoniczność jest określona przez Boga.
b) Kanoniczność jest rozpoznana przez lud Boży. Lud Boży rozpoznaje, a nie nadaje autorytet.

Bóg nie potrzebuje naszej aprobaty. Kiedy On mówi, to mówi z autorytetem.
Przyczyną autorytetu kanonu ksiąg świętych nie jest jego rozpoznanie przez ludzi, ale jego natchnienie. Nikt z ludzi nie może potwierdzić Bożego Słowa. (Hbr 6:13) ponieważ to zniszczyłoby Jego autorytet. Boże Słowo jest samoustanawiającym.