piątek, 29 maja 2026

Czy poszukiwanie prawdy ma sens?

"Próbuje nam się wmówić, że poszukiwanie prawdy nie ma sensu, gdyż prawda - jeśli w ogóle istnieje - znajduje się poza naszym zasięgiem. Przeszliśmy zatem od stanowiska, że każdy ma prawo do własnych poglądów, do stanowiska, że każdy pogląd jest równie słuszny! Przeszliśmy od klasycznego pluralizmu, czyli koncepcji pokojowego współistnienia religii świata - do synkretyzmu, czyli koncepcji, wedle której różnorakie przekonania religijne można łączyć na chybił trafił".

Erwin W. Lutzer, Chrystus w dobie tolerancji i epoce "wierzących inaczej", Vocatio, Warszawa 1998, s. 34.

środa, 27 maja 2026

Poszerzenie czy zawężenie?

Bóg nie zawęża uczestników przymierza po zstąpieniu Ducha, usuwając z niego dzieci.

Zesłanie Ducha Świętego oznacza poszerzenia zakresu Jego działania, a nie zmniejszenie.

wtorek, 26 maja 2026

Pastorzy niewielkich Kościołów - Uri Brito

Połowa amerykańskich Kościołów liczy mniej niż 75 osób. W rzeczywistości niektórzy z pastorów, których najbardziej szanuję, służą właśnie w bardzo małych lokalnych Kościołach, wykonując dzieło Pańskie bez większego rozgłosu i uznania.

Doskonale wiem, że są liderzy małych Kościołów, którzy wykorzystują stagnację swoich wspólnot i nie dają żadnego pozytywnego impulsu do wzrostu liczebnego. Poświęcają niewiele czasu na przygotowanie kazań i nauczania, przez co Kościół trwa w niekończącym się letargu, aż w końcu wyczerpują się środki finansowe i trzeba całkowicie zamknąć drzwi. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że taki scenariusz jest daleki od normy.

Znacznie częściej spotyka się pastorów małych Kościołów, którzy robią więcej niż się od nich wymaga: odwiedzają członków Kościoła i udzielają im duszpasterskich porad, jedzą posiłki z wiernymi, troszczą się o dobro owczarni, pilnie przygotowują się poprzez studiowanie Pisma Świętego i kochają swoją wspólnotę. W niektórych przypadkach pracują również zawodowo, aby utrzymać siebie i rodzinę w powołaniu, do którego wezwał ich Bóg, a resztę swojej energii poświęcają służbie małym wspólnotom spragnionym prawdy i zastosowania Biblii w codziennym życiu.

Są to ludzie są godni szacunku!

Toczą dobry bój — czasami na terenach wiejskich albo w miejscach o bardzo niewielkiej obecności ewangelicznego chrześcijaństwa — wiedząc, że ich Kościoły prawdopodobnie nie urosną znacząco ze względu na lokalizację. Mimo to wiernie trwają w ewangelicznym powołaniu do wyposażania świętych (Ef 4:12). Nie kierują się efektownymi modelami przywództwa ani najnowszymi reklamami obiecującymi szybki sukces. Po prostu wytrwale idą naprzód dzięki sile danej im przez Boga, a nie dzięki aplauzowi ludzi.

Tym pastorom, żyjącym w naszych czasach zamętu i hałasu, chcę powiedzieć: służcie z radosnym sercem i nie pozwólcie, aby pozorna nieistotność małych liczb odwiodła was od waszego powołania. Pamiętajcie, że małe Kościoły są często miejscami, gdzie prawda jest głoszona najjaśniej i najwierniej podczas gdy świat pogrąża się w chaosie.

Jeśli pozostaniecie wierni swojemu powołaniu w tych niepewnych czasach, Bóg was wynagrodzi. Nie ustawajcie w czynieniu dobra, ale jeszcze bardziej wzrastajcie w służbie dla ludu Bożego.

Świat, a nawet duża część świata chrześcijańskiego, może nie zwracać większej uwagi na to, co mówicie i robicie, ale nasz Pan widzi. Trwajcie w walce. Wciąż napominajcie i odważnie głoście, bo na pustyni Pana nawet kwiaty rozkwitają, a manna spada z nieba.

Małe kościoły są ważne, ponieważ prawda wciąż ma znaczenie, a często to właśnie w takich wspólnotach wierność przemawia najbardziej wyrazistym głosem.

* Autor jest pastorem Kościoła reformowanego Providence Church (CREC) w Pensacola (Floryda, USA).

poniedziałek, 25 maja 2026

Pięćdziesiątnica i wieża Babel

Dar mówienia językami w Dniu Zesłania Ducha Świętego zabiera nas do 11 rozdziału Księgi Rodzaju i historii budowy wieży Babel. Budowniczy Babel budują wieżę, która w ich mniemaniu ma sięgnąć nieba, wokół której mają się zjednoczyć i zbudować społeczeństwo buntu wobec Boga.

Z tego powodu Bóg pomieszał ich języki, tak iż nie byli w stanie zrozumieć jeden drugiego i nie dokończyli budowy. Obecność języków i dialektów była znakiem odstępstwa człowieka i sądu Bożego. Pięćdziesiątnica jest odwróceniem tego przekleństwa.

1. W obu wydarzeniach reprezentowana jest cała ludzkość. Lista narodów w Księdze Rodzaju 10 w dużej mierze odpowiada narodom wymienionym przez Łukasza w opisie Zesłania Ducha Świętego (Dz 2:9-11).

2. W obu przypadkach występuje zamieszanie z powodu sposobu mówienia. W Babel są zdezorientowani, ponieważ nie rozumieją. W Pięćdziesiątnicę są zdezorientowani, ponieważ rozumieją!

3. Wieża Babel opowiada, jak ludzkość została rozbita i rozproszona. Pięćdziesiątnica opowiada, jak ludzkość zostaje zjednoczona jako rodzina: przez Ducha, który tworzy Kościół, nową rodzinę Bożą.

W Pięćdziesiątnicę – jak pod wieżą Babel – pojawia się różnorodność języków, ale w kontekście zjednoczenia. Bóg łączy w jednym Kościele mówiących różnymi językami. Wszystkie narody są zaproszone do uczty z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem, wierzący ze wschodu i zachodu, północy i południa. 

niedziela, 24 maja 2026

Zesłanie Ducha Świętego i dzieci


Swoje kazanie o spełniającej się obietnicy zesłania i otrzymania Ducha Świętego w dniu Jego zesłania Piotr kończy słowami: "Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła".

To zabiera nas do opisu zawarcia przymierza Boga z Abrahamem.

 Bóg mówi do Abrahama:

I ustanowię przymierze moje między mną a tobą i potomkami twoimi po tobie według pokoleń ich jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim i potomstwa twego po tobie (Rdz 17:7).

Widzimy więc, że obietnica skierowana do Abrahama również brzmiała: ty i twoje dzieci, potomstwo. Słowa Piotra to więc echo obietnicy Abrahamowej, co oznacza, że zasada: „wy i wasze dzieci” pozostaje po wylaniu Ducha Świętego.

Bóg niezmiennie obejmuje błogosławieństwami dzieci wierzących rodziców. Chrześcijańskie dzieci, tak jak dzieci Izraela, niezmiennie są uczestnikami obietnicy i przymierza. To się nie zmienia. Piotr potwierdza tę zasadę w tych słowach, ale nie tylko w nich. Potwierdzeniem tych słów są chrzty domostw, które praktykowali apostołowie.

Bóg nie zawęża uczestników przymierza po wylaniu Ducha, usuwając z przymierza dzieci. Zesłanie Ducha oznacza coś dokładnie przeciwnego: poszerzenie zakresu Bożego działania do wszystkich narodów. Dlatego Piotr dodaje, że obietnica odnosi się również „do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła”.

Dlatego zamiast mówić, że dzieci w Nowym Testamencie są poza przymierzem, lepiej podziękuj, że to ciebie Bóg łaskawie włączył do obietnicy. Bo to nie dzieci ludu Bożego były z dala od przymierza, lecz ty byłeś z dala! Ty byłeś obcym i  poza przymierzem (Ef 2-3). I to ciebie włączył Bóg do przymierza, co wcale nie było takie oczywiste dla chrześcijan żydowskiego pochodzenia w I wieku.

 

sobota, 23 maja 2026

Jezus w centrum Pięćdziesiątnicy

Pięćdziesiątnica jest wydarzeniem dotyczącym Ducha Świętego. Duch Święty zstąpił, mówimy o Duchu Świętym, Kościół w ten dzień skupia się na Osobie i dziele Ducha Świętego… 

Lecz zaskakujące jest to, że Piotr wyjaśniając znaczenie tego wydarzenia w Dziejach Apostolskich 2:14-39, nie opowiada o samym Duchu Świętym. Nie rozpoczyna monologu o tym, jakich to doświadczeń należy nabywać, o jakie dary Ducha należy zabiegać, jak przeżywać obecność Ducha Świętego itd. 

Piotr kieruje uwagę słuchaczy na… JezusaMówi, że to, co widzieli i doświadczyli w Dniu Zielonych Świąt jest dziełem Jezusa i świadcz o Jego dziele.  Piotr opowiada o tym, że Jezus jest uwierzytelnionym przez Boga zapowiadanym Mesjaszem, który został ukrzyżowany (2:22-23), mówi o Jego zmartwychwstaniu (2:24.32), o proroctwach zapowiadających, że potomek Dawida zasiądzie na tronie (2:25-28), o wywyższeniu Jezusa (2:33), o tym że Bóg uczynił Jezusa „Panem i Chrystusem (2:36) i o chrzcie w imieniu Jezusa. Jezus, Jezus, Jezus...

Duch Święty jest jak wyciągnięty palec Boży wskazujący na Syna Bożego, bądź też jak Boża ręka, która prowadzi nas do Pana Jezusa. 

Duch Święty jest więc wywyższony, gdy Syn Boży jest wywyższony. Duch Święty nie jest pominięty, gdy czcimy Ojca, w imieniu Syna. Raczej to właśnie On nas do tego uzdalnia i prowadzi do Ojca, poprzez Syna. 

Dzień Zesłania Ducha Świętego nie powinien więc nas prowadzić do refleksji: Czy wystarczająco często modlę się do Ducha Świętego? Czy uwielbiam Ducha Świętego podczas nabożeństwa? Czy zachowuję równe proporcje w uczczeniu Ojca, potem Syna, a następnie Ducha Świętego? 

To wydarzenie powinno prowadzić do zastanowienia: Czy wyznałem (i czy potem jako chrześcijanin wyznaję na bieżąco) swój grzech Jezusowi? Czy ufam Jemu? Czy kocham Pana Jezusa "z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej"?

piątek, 22 maja 2026

Nauka apostolska podstawą jedności Kościoła

"Bez poddania się nauce apostolskiej jedność Kościoła będzie tylko pozorna. Jeżeli Kościół nie będzie zakotwiczony w Ewangelii apostolskiej, świętość okaże się niemożliwa. Z kolei przy rezygnacji ze zdefiniowania i obrony biblijnej prawdy, którą głosili Apostołowie oraz bez kanonicznych Pism, które spisali, nie może być mowy o prawdziwej katolickości Kościoła".

- Kevin DeYoung, W co wierzę? Komentarz do Nicejskiego wyznania wiary, Wydawnictwo MW, Kraków 2025, s. 80. 

czwartek, 21 maja 2026

Bunt gałęzi przeciwko drzewu

"Jeśli mój obowiązek wobec rodziców jest przesądem, to tak samo jest z moimi obowiązkami wobec potomstwa. Jeśli przesądem jest sprawiedliwość, to przesądem jest również mój obowiązek wobec mojego kraju lub mojej rasy. Jeśli dążenie do wiedzy naukowej jest prawdziwą wartością, to tak samo jest z wiernością małżeńską. Bunt nowych ideologii przeciwko Tao jest buntem gałęzi przeciwko drzewu: gdyby buntownikom udało się odnieść sukces, wówczas odkryliby, że zniszczyli samych siebie". 

C. S. Lewis, Koniec człowieczeństwa, Logos, Warszawa 2022, s. 58.

wtorek, 19 maja 2026

Dzieci na nabożeństwie - Uriesou Brito

Podejrzewam, że w naszej parafii (zborze) mamy ponad 200 dzieci poniżej 12 roku życia, a wśród nich prawdopodobnie około 100 poniżej 3 roku życia, co oznacza, że podczas naszych dwóch nabożeństw z każdego kąta świątyni słychać żywą wymianę dźwięków i głosów.

Podczas nabożeństwa w miniony Dzień Pański rozbrzmiewały radosne odgłosy całej ich gromady. Niektórzy słyszą to i myślą: „rozproszenie”. Biblia słyszy to i myśli: „walka”.

James B. Jordan kiedyś zauważył, że podczas nabożeństwa dzieci nie zakłócają liturgii, lecz są jej częścią. Są uczestnikami przymierza w oddawaniu chwały Bogu. Ich głosy mają znaczenie, ponieważ Bóg upodobał sobie używać tego, co słabe, aby zawstydzić mocnych. Wydaje mi się, że to również Jim powiedział kiedyś, iż za każdym razem, gdy dziecko płacze w Kościele, demon traci skrzydła.

Księga Psalmów 8 nie jest sentymentalny w odniesieniu dzieci. Jest bojowy:

"Z ust dzieci i niemowląt ugruntowałeś moc na przekór nieprzyjaciołom swoim, Aby poskromić wroga i mściciela" (Ps 8:2).

Uwielbienie dzieci jest jedną z wybranych przez Boga broni przeciwko królestwu ciemności. Przestrzeń nabożeństwa jest uświęconym żłobkiem i nie jest strefą neutralną. Jest zbrojownią. Piski, szepty, płacz i dziecięce „amen” przypominają, że Kościół żyje i że Boże obietnice przymierza trwają z pokolenia na pokolenie.

Dla nas w Ewangelicznych Kościołach Reformowanych (CREC) Kościół bez dzieci jest o wiele bardziej niepokojący niż Kościół pełen hałaśliwych dzieci. Szczerze mówiąc, czułbym się bardziej nieswojo, głosząc kazanie w całkowicie cichym budynku. Odgłosy dzieci stały się dla mnie muzyką w tle każdego kazania.

Współczesny świat woli sterylną ciszę. Królestwo Boże brzmi bardziej jak rodzinny posiłek. Brzmi jak dziedzictwo. Brzmi jak przyszłe pokolenia uczące się - choć niedoskonale - dołączać do pieśni świętych.

Tak więc podczas nabożeństwa w minioną niedzielę rzeczywiście rozbrzmiewał anielski zastęp maluchów. I każdy z tych dźwięków był małą deklaracją, że wrogowie Boży nie odziedziczą ziemi. Maluchy uczą się śpiewać psalmy, zanim jeszcze w pełni zaczną mówić. Wróg i mściciel powinni być głęboko zaniepokojeni.

*Autor jest pastorem Kościoła reformowanego Providence Church (CREC) w Pensacola (Floryda, USA).

Wpisy na powyższy temat zobacz również TUTAJ oraz TUTAJ.


Tworzymy ludzi bez serca i oczekujemy od nich cnoty

"W duchu koszmarnego prostactwa usuwamy organ, a mimo to żądamy, aby funkcjonował. Tworzymy ludzi bez serca i oczekujemy od nich cnoty i przedsiębiorczości. Śmiejemy się z honoru i jesteśmy zszokowani, gdy znajdujemy wśród nas zdrajców. Kastrujemy i każemy kastratom być płodnymi".

C.S. Lewis, Koniec człowieczeństwa, Logos, Warszawa 2022, s. 36.