piątek, 3 kwietnia 2026

Wielki Piątek 2026

kazanie, Wielki Piątek 2026

Na podst. Peter Leithart 

Księga Rodzaju 1:1-2

„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. A ziemia była bezładem i pustkowiem, a ciemność była nad powierzchnią głębiny. I Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.”

Mateusza 27:45-54

A od szóstej godziny do godziny dziewiątej ciemność zaległa całą ziemię. (46)  A około dziewiątej godziny zawołał Jezus donośnym głosem: Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? (47)  Niektórzy zaś z tych, co tam stali, usłyszawszy to, mówili: Ten Eliasza woła. (48)  I zaraz pobiegł jeden z nich, wziął gąbkę, napełnił octem, włożył na trzcinę i dał mu pić. (49)  A inni mówili: Poczekaj, zobaczymy, czy Eliasz przyjdzie, aby go wyratować. (50)  Ale Jezus znowu zawołał donośnym głosem i oddał ducha. (51)  I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały, (52)  i groby się otworzyły, i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, zostało wzbudzonych; (53)  i wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, i weszli do świętego miasta, i ukazali się wielu. (54)  A setnik i ci, którzy z nim byli i strzegli Jezusa, ujrzawszy trzęsienie ziemi i to, co się działo, przerazili się bardzo i rzekli: Zaiste, ten był Synem Bożym.

CIEMNOŚCI PIERSZEGO STWORZENIA

Mamy Wielki Piątek, dzień, w którym dominuje czerń, symbol nocy i ciemności. Ciemność zaległa świat, gdy Jezus umierał na krzyżu. I ta ciemność zabiera nas do tej pierwotnej ciemności w opisie stworzenia świata. 

W Księdze Rodzaju czytamy, że Bóg uczynił świat dobrym, ale wymagał on napełniania, dojrzewania, a przede wszystkim oświecenia. Kiedy Bóg stworzył niebo i ziemię, to „ziemia była bezładem i pustkowiem, a ciemność była nad powierzchnią wód”.

A więc stworzenie zaczyna się w ciemności, a następnie przechodzi do światła.

(3)  I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość. (4)  I widział Bóg, że światłość była dobra. Oddzielił tedy Bóg światłość od ciemności. (5)  I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień pierwszy.

Później czwartego dnia Bóg stworzył słońce, księżyc i gwiazdy, aby to one dostarczały światło i odmierzały czas.

Stworzenie zaczyna się od ustępowania ciemności światłu.

CIEMNOŚĆ W NOWYM TESTAMENCIE

 

Ciemność w Biblii symbolizuje śmierć.

 

Kiedy Jezus mówi o ludziach wydanych na wieczną śmierć, opisuje ją jako miejsce „ciemności zewnętrznej”, gdzie panuje płacz i zgrzytanie zębów.

 

I gdy Jezus wisi na krzyżu, zapada ciemność.

 

45)  A od szóstej godziny do godziny dziewiątej ciemność zaległa całą ziemię.

 

Przez trzy godziny, w środku dnia, Jezus wisi na krzyżu w całkowitej ciemności.

Gdy Jezus umiera, tak jakby stworzenie zamarło lub wszystko zaczęło poruszać się w odwrotnym kierunku. Tak jakby Bóg w ten sposób oznajmił: świat jaki istniał do tej pory, dobiega końca.

 

GŁOS Z KRZYŻA

 

Ciemność zalega ziemię i z tej ciemności, donośny głos. Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?

 

Podczas stworzenia świata, kiedy świat był bezkształtny, pusty i ciemny, Bóg przemówił. I pierwszym słowem Boga wypowiedzianym do stworzenia, jest: „Niech stanie się światłość”. I staje się światłość.

 

Ale w ciemnościach Golgoty padły inne słowa. Słowa Jezusa nie brzmią jak spokojny, wszechmocny, Boży rozkaz.

 

Jego wołanie jest krzykiem, pełną bólu modlitwą człowieka w udręce, który został opuszczony przez swoich przyjaciół, otoczony przez okrutnych wrogów, którego ręce i nogi zostały przebite, a jego szaty zdjęte i rozdzielone między jego nieprzyjaciół.

Głos z Golgoty to nie jest głos, który przebija mrok i zamienia go światło. To nie jest spokojny głos wszechmocnego Stwórcy.

Ten głos rozpaczy przywołuje inne biblijne wydarzenie, kiedy stworzenie jakby się cofnęło, gdy zgasły wszystkie światła i zapadła ciemność.

Dziewiąta plaga w Egipcie była plagą ciemności, która ogarnęła całą ziemię egipską, „ciemnością gęstą”, tak dotkliwą, że Bóg opisuje ją jako „ciemność, którą można dotknąć” (Wj 10:21-22).

Bóg Izraela zsyła plagę ciemności, ale tym razem na całą ziemię, co oznacza, że wszyscy jesteśmy pod przekleństwem, ponieważ to nasz grzech ukrzyżował Świętego.

Plaga w Egipcie, która nastąpiła po pladze ciemności – a więc paschalna śmierć pierworodnych w Egipcie – również miała miejsce w ciemności. W nocy, gdy Izraelici obchodzili święto Paschy w swoich domach naznaczonych krwią, anioł śmierci zgładził wszystkich pierworodnych Egiptu.

Czytamy, że w mroku nocy paschalnej rozległ się „wielki krzyk” Egipcjan (Wj 12:30). To był krzyk lamentu, rozpaczy i cierpienia. Boży sąd dotknął nieposłusznych o twardym zbuntowanym sercu.

Na krzyżu Jezus jest Barankiem Paschalnym. Na krzyżu, bierze na siebie winę wszystkich grzesznych i niewiernych i woła: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”. Doświadcza sądu tak jak doświadczyli go w pierworodni w Egipcie. Na krzyżu pierworodny wszelkiego stworzenia umiera w ciemności. I tej w śmierci również słyszymy krzyk rozpaczy i udręki.

Różnica jest taka, że niewinny cierpi w miejsce winnych.

ODNOWIONA ŚWIĄTYNIA DAJĄCA ŻYCIE

 

Gdy Jezus oddał ducha czytamy, że:

 

51)  I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały,

Izrael oczekuje, że świat zostanie napełniony życiem, a źródłem tego życia jest Boża świątynia. Natomiast w chwili śmierci Jezusa zasłona świątyni rozdziera się. Jest to znak sądu nad świątynią i zapowiedź powstania nowej świątyni. Rozdarcie od góry do dołu oznacza, że to sam Bóg rozdziera zasłonę. Oznacza to również, że zasłona oddzielająca dostęp ludu do miejsca najświętszego zostaje usunięta.

I Jezus idzie na krzyż jako świątynia, która ma zostać zniszczona, zburzona i odnowiona w trzy dni.

Ale ta nowa Boża świątynia jest inna.

Boża obecność była związana ze świątynią w Jerozolimie. W czasach Izraela Bóg mówił: Przyjdźcie. Ludzie musieli przebyć nawet kilka dni drogi, by udać się do świątyni.  

Ale teraz to świątynia udaje się do ludzi, na krańce świata. Jezus po zmartwychwstaniu udaje się do ludzi.

A potem w Ewangelii Jezus mówi do uczniów: Idźcie. Zanieście Ewangelię, zanieście poznanie Jezusa ludziom ze wszystkich narodów.

W Starym Testamencie do Miejsca Najświętszego, gdzie była arka przymierza w świątyni, mógł wejść tylko arcykapłan i to raz w roku. Teraz każdy z wierzących może zbliżyć się do Najświętszego Miejsca, którym jest Jezus. On jest nową świątynią, On jest nową arką przymierza, miejscem spotkania człowieka z Bogiem.

PUSTE GROBY W WIELKI PIĄTEK

W chwili śmierci Jezusa ziemia się trzęsie, zasłona świątyni jest rozdarta i dzieją inne niezwykłe rzeczy:

 

(52)  i groby się otworzyły, i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, zostało wzbudzonych; (53)  i wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, i weszli do świętego miasta, i ukazali się wielu.

 

Tekst nie mówi kim byli ci święci. Ewangelia zwraca natomiast naszą uwagę na to, że są to Boże znaki, które są wyjaśnieniem śmierć Jezusa i tego co za chwilę nastąpi. Już w chwili swojej śmierci Jezus triumfuje nad grobem. Już wtedy wlewa światło życia w mrok grobu.

 

To przypomina nam, że musimy spoglądać na krzyż z nadzieją, nie z rozpaczą. Wiemy co krzyż oznacza. Jest drogą, a nie końcem.

 

Kiedy Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską, w jej symbolice mamy jednocześnie śmierć jak i zmartwychwstanie. Chleb jest rozrywany. Chleb i wino spożywamy oddzielnie. Tak jak ciało i krew ofiar były oddzielone. Symbolika śmierci.

 

Ale kiedy je spożywamy, one zostają zjednoczone w nas. Dlatego nie oddzielamy krzyża od pustego grobu. Nie oddzielamy śmierci od zmartwychwstania. Spoglądamy na śmierć z nadzieją, jako zaśnięcie.

 

To dlatego kiedy umiera człowiek wierzący, to mówimy o dwóch rzeczach: o ciemności śmierci, bólu rozłąki.

 

Ale jednocześnie na chrześcijańskim pogrzebie usłyszymy zapewnienia Ewangelii:

 

„Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (Ewangelia Jana 11:25).

 

W ten sposób powinniśmy spoglądać na krzyż. Jako narzędzie Bożego zwycięstwa nad grzechem, a nie jako triumf szatana. Szatanowi właśnie zależało, by Jezus ominął krzyż w drodze do chwały, ponieważ wiedział, co on oznacza. To nie jest tak, że szatan zacierał ręce przez trzy dni, gdy Jezus był w grobie. Szatan chciał, by Syn nie pił z tego kielicha Bożego gniewu. Dlaczego? Ponieważ krzyż to zwycięstwo, a nie porażka.

 

NARODÓW POGAN PRZY KRZYŻU

 

Stojąc pod krzyżem i widząc te Boże znaki, rzymscy żołnierze są przerażeni i wyznają Jezusa jako Syna Bożego (Mt 27:54).

 

A setnik i ci, którzy z nim byli i strzegli Jezusa, ujrzawszy trzęsienie ziemi i to, co się działo, przerazili się bardzo i rzekli: Zaiste, ten był Synem Bożym.

 

Jak wiemy Jezus modlił się na krzyżu słowami Psalmu 22. Pierwsze słowa obietnicy tego Psalmu brzmią: „Wspomną i nawrócą się do Pana wszystkie krańce ziemi, I pokłonią się przed nim wszystkie rodziny pogan” (Ps 22:28).

 

Pierwszymi osobami, które wyznają Jezusa jako Syna Bożego po Jego śmierci są rzymscy żołnierze.

 

To zapowiedź tego, co się będzie działo po zmartwychwstaniu i wylaniu Ducha Świętego. Ewangelia będzie docierać poza Jerozolimę, do Judei, potem do Samarii, a potem do wszystkich narodów. Zapowiedź tego mamy już w Ewangeliach: Pan Jezus chwali wiarę setnika rzymskiego, Pan Jezus daje się poznać jako źródło wody żywej i Zbawiciel Samarytance… Pana Jezusa jako Syna Bożego wyznają rzymscy żołnierze pod krzyżem.

 

Zatem to, co się dzieje na krzyżu, na Golgocie, zapowiada przyszłość: ludzie będą wychodzić ze swoich grobów, w których żyją już teraz, by żyć dla Jezusa. Ludzie ze wszystkich narodów będą wyznawać: Zaiste, ten był Synem Bożym.

NOWE STWORZENIE

Bóg Syn przeszedł przez śmierć, aby odnieść zwycięstwo nad śmiercią. Wszedł w ciemność, aby przemienić ciemność w światło.

 

Kiedy Bóg stwarzał świat, przemówił spokojnym głosem: „Niech stanie się światłość”.

 

Nie w ten sposób Bóg odnawia świat z krzyża. Kiedy Bóg stwarza nowy świat, to sam przechodzi przez ciemność, zniszczenie i ból. I woła pośród nich.  Jezus zwycięża ciemność, wchodząc w ciemność. Wszedł w naszą śmierć, aby wstrząsnąć śmiercią i rozrywać ją od środka. Przypomina to końcową scenę z filmu Matrix, gdy Neo zwycięża wchodząc we wnętrze Agenta, a następnie rozrywając go na drobne kawałki i powstając do życia. Jezus wchodzi we wnętrze swojego wroga (śmierci, grzechu i ciemności), by następnie rozerwać go.

I co prawda lament bólu Jezusa z krzyża nie sprawia, że wszystko momentalnie się zmienia jak w Księdze Rodzaju, gdy Bóg przemawia. Ale jednak te słowa z krzyża, jako Słowa ukrzyżowanego Boga, zmieniają świat.

A dowodem jesteś ty i ja. Jesteśmy owocem drzewa krzyża. Bóg z krzyża stwarza świat na nowo. Ale dzieje się to w innych okolicznościach niż w Księdze Rodzaju. Bóg stwarza nowy świat, samemu wchodząc ciemność i cierpiąc w ciemności.

Czyli dzisiejszy świat powstał z krzyża, został uformowany na krzyżu. Twoje nowe życie powstało z krzyża. Tam jest jego początek.

I Bóg stwarza nowy świat poprzez ciebie, gdy w swoim życiu przechodzisz przez mrok niosąc własny krzyż. I w tej drodze wołasz z wiarą do Boga, który sprawia, że po ciemności nastaje światło.

czwartek, 2 kwietnia 2026

Nie odsuwaj dzieci od Jezusa

Wieczerza Pańska ma zarówno charakter wzmocnienia nas w osobistej wierze, jak i wzmocnienia nas jako wspólnoty jednego ciała. 

W obu przypadkach oznacza to, że ochrzczone dzieci, będące częścią Kościoła, mają prawo do darów od Jezusa przy Stole Pańskim. 

Zapraszając cały Kościół do społeczności ciała i krwi Chrystusowej, nie odsuwa od niej dzieci. 

Odsuwanie ochrzczonych dzieci od Stołu Pańskiego nie jest dla Jezusa czymś błahym. Nasz Pan korygował uczniów, którzy odsuwali dzieci od Jego obecności. Napominał faryzeuszy, dla których obecność dzieci wokół Jezusa była problemem.

Nie rozpoznając, że dzieci są częścią ciała Chrystusa, a więc mają prawo do społeczności ciała przy Stole Pańskim, narażamy się na poważne tarapaty i grzech nierozpoznawania ciała Pańskiego.

W nauczaniu Jezusa dzieci posiadają status uczestników Królestwa, kapłanów w Jego świątyni, świętych i Jego uczniów. Ich miejsce jest przy Jezusie, w Bożej świątyni, przy Stole Pańskim, nie zaś jako obserwatorów, którym nie wolno sięgać po Boże błogosławieństwa. 

 “Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im. Albowiem do takich należy Królestwo Boże” (Łk 18:16).

poniedziałek, 30 marca 2026

Niedziela Palmowa 2026: Jaskinia zbójców i dzieci w świątyni

WSTĘP

Mamy Niedzielę Palmową. Rozpoczyna ona Wielki Tydzień, a w jej centrum jest tryumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy i powitalne okrzyki witających Go jako króla.

Dzisiaj skupimy się jednak nie na samym momencie wjazdu do Jerozolimy, ile na wydarzeniu, które następuje zaraz potemBowiem pierwszą rzeczą, którą robi Jezus po wjeździe do Jerozolimy jest scena, którą nazywamy oczyszczeniem świątyni, choć bardziej pasowałoby określenie: Zapowiedź sądu nad świątynią.

Chodzi oczywiście wypędzenie z niej sprzedawców i kupców.

 Przyjrzyjmy się dokładniej wydarzeniom, które miały miejsce, ponieważ powinny one dla nas ważną nauką.

TEKST

(10)  A gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, mówiąc: Któż to jest? (11)  Rzesze zaś mówiły: To jest prorok Jezus, ten z Nazaretu Galilejskiego. (12)  I wszedł Jezus do świątyni, i wyrzucił wszystkich, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, a stoły wekslarzy i stragany handlarzy gołębiami powywracał. (13)  I rzekł im: Napisano: Dom mój będzie nazwany domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców. (14)  I przystąpili do niego ślepi i chromi w świątyni, a On ich uzdrowił. (15)  Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie, widząc cuda, które czynił, i dzieci, które wołały w świątyni i mówiły: Hosanna Synowi Dawidowemu, oburzyli się (16)  i rzekli mu: Czy słyszysz, co one mówią? A Jezus mówi do nich: Tak jest; czy nigdy nie czytaliście: Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę? (17)  I opuściwszy ich, wyszedł z miasta do Betanii i tam zanocował. Mt 21:10-17

Jezus jest witany w Jerozolimie jako król.

Jeśli w stolicy jest tłum, który wita kogoś jako swojego króla, to musi wprowadzać zamęt. Podczas narodzenia Jezusa, gdy mędrcy odwiedzili Jerozolimę, czytamy, że miasto zostało poruszone pogłoskami o narodzonym królu (Mt 2:3).

I to dzieje się ponownie, gdy Jezus wjeżdża do Jerozolimy na oślęciu (Mt 21:10).

Nic dziwnego, że uczeni w Piśmie, faryzeusze i kapłani są zaniepokojeni.  Tak jak zaniepokojenie budzi dzisiaj prawda, że Jezus jest królem nie tylko Kościoła, ale i Gdańska, Polski, że to jest Jego świat i że powróci jako król do swojej własności.

Takie stwierdzenia powodują dziś jeszcze większy zgiełk i poruszenie niż w Betlejem i Jerozolimie na wieść o królu.

To poruszenie jest tym bardziej zasadne, że Jezus nie jest królem, który nosi ten tytuł tylko reprezentacyjnie, lecz zaczyna zaprowadzać porządek.

I pierwszą troską tego króla nie jest pałac, lecz świątynia. Jezus jest królem Królów, Panem panów i pierwszym miejscem Jego troski jest Kościół.

WYPĘDZENIE KUPUJĄCYCH I SPRZEDAJĄCYCH

I co się dzieje? Jezus wchodzi do świątyni i robi kontrowersyjną dla wielu rzecz: wypędza z niej kupujących i sprzedających oraz przewraca stoły wekslarzy, czyli bankierów, a więc wymieniających pieniądze.

(12)  I wszedł Jezus do świątyni, i wyrzucił wszystkich, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, a stoły wekslarzy i stragany handlarzy gołębiami powywracał.

O co chodzi? Dlaczego to robi?

Po pierwsze, czy ma prawo to robić? Przecież stoły handlujących, ich dobytek, gołębie są ich własnością! Dlaczego Pan Jezus zachowuje się tak jakby tego nie respektował?

Otóż pamiętajmy z kim mamy do czynienia. Mamy do czynienia z Tym, przez którego i dla którego wszystko istnieje. Wszystko jest Jego własnością, której nam użycza.

Po drugie, to jest Dom Jego Ojca. Pan Jezus nie jest w świątyni gościem, który przewraca meble gospodarzom. Jest Panem tego miejsca. Jest tym, którego murowana świątynia była cieniem i zapowiedzią. Jezus jest prawdziwą świątynią jak mówi o sobie: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję” (Ewangelia Jana 2:19).

I zwróćcie uwagę, że w zasadzie nikt z tych kupców nie ma problemu. Nie czytamy o żadnym oburzeniu czy proteście. 

Dlaczego jednak przewraca stoły sprzedawców i wypędza z niej kupców?

Powszechne zrozumienie jest takie, że chodzi o to, że w Domu Bożym nie powinno się handlować, a oni zrobili ze świątyni ryneczek, miejsce biznesu.

Im tym właśnie Pan Jezus się oburzył.

To zrozumienie ma dwie poważne słabości:

1. Gdyby chodziło tylko o zakaz sprzedaży, to dlaczego Jezus wyrzucał również kupujących? Mógłby wyrzucić tylko sprzedawców, a inni odwiedzający świątynię, po prostu mogliby się w niej pomodlić. Wypędził jednak wszystkich.

2. Pan Jezus nie jest też niezadowolony z samego faktu istnienia np. targu zwierząt ofiarnych w świątyni np. gołębi. Było to naturalnym skutkiem kultu świątynnego. Transakcje w świątyni były dopuszczone przez Boga.

W Pwt 14:22–27 Bóg zezwolił, by Izraelici udali się do świątyni z pieniędzmi, by na miejscu zaopatrzyć się w bydło, owce, wino na święte zgromadzenia i uroczyste dni. Kupowanie w obrębie świątyni nie było więc problemem samym w sobie.

Kiedy w Ewangelii Łukasza czytamy, że Maria po narodzeniu Jezusa złożyła w ofierze w świątyni parę synogarlic albo dwa gołąbki, to nie powinniśmy zakładać, że wiozła martwe ptaki z Betlejem. Zapewne kupiła je właśnie tam, gdzie stali ci sprzedawcy w czasach Jezusa i których stragany Jezus powywracał.

Jak więc rozumieć to, co robi Jezus?

Otóż Jezus jest jak Jeremiasz, który odtwarza zniszczenie świątyni i ostrzega, że Bóg zniszczy ich „jaskinię zbójców” (Mat. 21:13).

W Księdze Jeremiasza Bóg mówi o świątyni: „Czy jaskinią zbójców stał się w oczach waszych ten dom, który jest nazwany moim imieniem? Oto i Ja to widzę - mówi Pan” (Jer 7:11).

Bóg przez Jeremiasza ostrzegał, że Żydzi nie mogą schronić się w świątyni po tym, jak dopuszczali się krzywd wobec bliźnich, czynili niesprawiedliwość, uciskali sierotę i wdowę oraz niewinnego (Jer. 7:8-11).

(8)  Oto wy polegacie na słowach zwodniczych, które nie pomogą. (9)  Jak to? Kradniecie, mordujecie, cudzołożycie i krzywoprzysięgacie, składacie ofiary Baalowi i chodzicie za cudzymi bogami, których nie znacie, (10)  a potem przychodzicie i stajecie przed moim obliczem w tym domu, który jest nazwany moim imieniem, i mówicie: Jesteśmy ocaleni - aby dalej popełniać te wszystkie obrzydliwości!

W czasach Jeremiasza lud świątyni, a więc Izraelici zwodzili siebie samych, mówiąc, że ponieważ jest pośród nich Boża świątynia, to na pewno jest z nami Bóg. I Bóg będzie nas zawsze chronił.

Bóg odpowiada im, że chociaż jest pośród nich świątynia, to stała się ona jaskinią zbójców z powodu nieprawości Izraela i zostanie ona zniszczona.

ZBÓJCY

Także Jezus nazywając świątynię „jaskinią zbójców”, nie mówi: Jesteście zbójcami, bo uprawiacie w niej handel. Mówi raczej o duchowej kondycji Izraela: „Jesteście zbójcami”, dopuszczacie się cudzołóstwa, krzywoprzysięstwa, oszustw, przemocy, chodzicie za cudzymi bogami, a potem udajecie do świątyni, składacie ofiary i myślicie, że ujdzie wam to na sucho.

Otóż nie ujdzie.

Zbójcą w Biblii jest nazywany Barabasz (J 18:4). Co dzieje się podczas pseudoprocesu nad Jezusem? Żydzi domagają się wypuszczenia zbójcy Barabasza aniżeli Jezusa. Izrael stał się wspólnotą zbójców, a świątynia jaskinią zbójców.

DOM MODLITWY

Natomiast Jezus powiedział, że dom Boży powinien być nazywany domem modlitwy (Mt 21:13). To ciekawe słowa. Oznaczają one, że modlitwa powinna charakteryzować zgromadzonych chrześcijan bardziej niż jakiekolwiek inne działanie.

Pomyśl o tym: Kościół, świątynia Boża w Nowym Przymierzu powinien być domem modlitwy.

Kościół to oczywiście dom Słowa i sakramentów. Ale określenie dom modlitwy pokazuje, że jest to przede wszystkim miejsce spotkania człowieka z Bogiem. A tym łącznikiem jest właśnie modlitwa zanoszona z wiarą.  

Świątynia, Kościół to nie jest więc dom konferencyjny, dom społecznych działań, ale dom modlitwy.

ŚLEPI I CHROMI

I po tym jak nazywa świątynię domem modlitwy, uzdrawia w niej ślepych i chromych, a więc kalekich, którzy do Niego przychodzą.

Możemy więc powiedzieć, że czyny miłosierdzia wobec ślepych i kalekich, są prawdziwą modlitwą, prawdziwą ofiarą i służbą Bogu. Temu właśnie służy świątynia.

Zamiast być schronieniem dla zbójców, a więc bluźnierców, cudzołożników i oszustów, ma być schronieniem dla słabych, miejscem, gdzie odrzuceni mogą zostać wzmocnieni i przywróceni do służby Bogu.

To działanie Jezusa, a więc wyrzucanie ze świątyni jednych, a przyjmowanie innych ukazuje, że Jezus nie jest tylko królem jak Salomon i inni królowie z dynastii Dawida, którzy ją budują lub utrzymują jej służbę.

Jezus idzie dalej: rości sobie prawo do usuwania niektórych członków świątyni

i przyjmowania innych. Rości sobie prawo do kontrolowania tego, kto do niej należy, co się w niej dzieje.

A są to wyłącznie kompetencje Boże. Dlatego działanie Jezusa w świątyni wskazuje na Jego Boży autorytet, ukazuje, że jest Panem świątyni, a nie jedynie jej gościem. Nie przychodzi do niej jak Grzegorz Braun z gaśnicą. Jest właścicielem i królem świątyni.

To co zrobił Jezus to nie było oczyszczenie budynku świątyni z handlarzy. To była zapowiedź sądu nad świątynią, która stała się jaskinią zbójców z powodu niewierności Izraela.

DZIECI W ŚWIĄTYNI

Nic dziwnego, że arcykapłani i uczeni w Piśmie oburzają się na działania Jezusa (Mat. 21:15; por. 20:24).

A przedmiotem ich oburzenia jest cześć, jaką Jezus otrzymuje od dzieci.

(15)  Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie, widząc cuda, które czynił, i dzieci, które wołały w świątyni i mówiły: Hosanna Synowi Dawidowemu, oburzyli się (16)  i rzekli mu: Czy słyszysz, co one mówią?

Wcześniej w Ewangeliach mamy scenę, w której uczniowie odsuwają od obecności Jezusa dzieci, za co Pan Jezus ich napomina.

Tutaj tym razem to uczeni w Piśmie i faryzeusze nie chcą głosu dzieci w świątyni, a szczególnie głosów dzieci chwalących Jezusa.

Co robi Jezus?

Gdy wcześniej uczniowie odsuwają małe dzieci od Jezusa, On je przyjmuje i błogosławi (por. Mt 18:1-5; 19:13-15). Teraz, w świątyni, Jezus wskazuje na dzieci jako na tych, którzy są Jego prawdziwymi uczniami i oddają Mu należną chwałę.

Kapłani chcą, by Jezus je uciszył. Ale to, co w świątyni robi Jezus, jest zupełnym odwróceniem ich oczekiwań. A więc wypędza dorosłych Żydów, którzy żyjąc w grzechu uczynili ze świątyni jaskinię zbójców, a przyjmuje chromych i ślepych, a więc pomijanych oraz dzieci jako prawdziwych kapłanów w Bożej świątyni

Czyli Jezus daje do zrozumienia: Jeśli nie chcesz dołączyć do słów czci dziecięcego chóru, to nie należysz do świątyni. Jeśli odsuwasz dzieci jako czcicieli Pana, jako członków Domu Bożego, to jesteś jak uczeni w Piśmie.

Jezus cytuje Psalm 8, w którym Psalmista mówi: „Z ust dzieci i niemowląt ugruntowałeś moc na przekór nieprzyjaciołom swoim, Aby poskromić wroga i mściciela” (Księga Psalmów 8:3)

Jezus gromadzi dziecięcy chóri jest to głos zwycięstwa.

Bóg kocha widok dzieci w Bożej świątyni. Bóg kocha modlitwy, słowa czci, wyznanie wiary dzieci, śpiew dzieci. Jeśli dla dorosłych w Kościele dzieci są balastem, który przeszkadza im w czci Bogu, to problemem nie są dzieci, lecz owi dorośli.

Kościół jest miejscem dla dzieci. Całe nabożeństwo jest dla dzieci. Słowo Boże na nabożeństwie są dla dzieci. Dary i obecność Jezusa przy Stole Pańskim są dla dzieci. 

PODSUMOWANIE

1. Jezus przybywa do Jerozolimy jako król, wypełniając Pismo, ale wypełnia je w sposób naznaczony krzyżem. Zwycięża przez krzyż, a nie przez miecz.

Nowa odkupiona ludzkość nie składa się z silnych, bogatych ani dobrze urodzonych. Nowa adamowa ludzkość składa się z chromych i ślepych, których Jezus uzdrawia. Kapłanami w Bożej świątyni są dzieci śpiewający na chwałę Jezusowi oraz ci, którzy mają dziecięcą wiarę.

2. Jest taki mem: Co zrobiłby Jezus w danej sytuacji? WWJD.

I odpowiedź: Pamiętaj, że jedną z opcji jest to, że powywracałby stoły.

Ta scena ukazuje Jezusa jako Boga, który odpowiada gniewem, gdy ktoś czyni z Kościoła jaskinię dla swojego grzechu. Jeśli dla kogoś Kościół jest miejscem ukrycia grzechu, a nie wyznania grzechu, to jego stan jest gorszy niż gdyby w ogóle do Kościoła nie przyszedł. To przyjście do Boga z myśleniem, że On jest ślepy i głuchy.

3. Co prawda w tej scenie nie mamy tu chrztu dzieci, ale mamy jasno ukazany stosunek Jezusa do dzieci. Dzieci są ukazane jako przykład uczniów, ich wiara jest stawiana jako przykład dla dorosłych. Może nie jeśli chodzi o dojrzałość, ale na pewno jeśli chodzi o szczerość.

Bądź wdzięczny za dzieci w Kościele. Dziękuj za ich wiarę, obecność i módl się za nie. Módl się o Bożą ochronę, wzmocnienie, mądrość i wytrwałą wiarę. Bóg nigdy nie traktuje dzieci Jego ludu jak pogan, lecz jako Boże dzieci. Dlatego mają prawo zarówno do chrztu, jak i do Stołu Pańskiego.

4. Ta scena ukazuje stosunek Jezusa do świątyni. Jezus nie traktował świątyni jako po prostu zwykłego budynku. Nie traktował kultu w świątyni jako po prostu pustego rytuału. Traktował świątynię zgodnie z tym, czym była, a więc miejscem spotkania Boga i człowieka. Miejscem ofiar, w którym lud słyszał Boże Słowo.

Jezus nie był rewolucjonistą, który niszczył Boży porządek, który walczył z formalnym kultem.

Jednak świątynia w całej swojej chwale była jedynie cieniem i zapowiedzią nowej, chwalebniejszej świątyni którą jest Jezus. Jezus jest prawdziwą świątynią Bożą, miejscem spotkania Boga z człowiekiem, miejscem pojednania, zadośćuczynienia, miejscem doskonałej ofiary, miejscem Słowa i wspólnoty z Bogiem.

Chcesz doświadczać społeczności z Bogiem? Nie musisz jechać na ziemię Bliskiego Wschodu. Nie ma i nie będzie murowanej świątyni, która będzie utożsamiana ze szczególną Bożą obecnością w odróżnieniu od innych budowli.

Jezus nazywał siebie świątynią. Ale Nowy Testament używa określenia świątynia w odniesieniu do Kościoła, a więc wspólnoty uczniów Jezusa. A także w odniesieniu do naszych ciał. Jesteśmy mikro-świątyniami Boga.

Dlatego zarówno nasze ciała, jak i wspólnota Kościoła nie mogą stać się jaskiniami dla grzechu.

Przychodź do obecności Jezusa obecnego w Kościele, który jest domem modlitwy, filarem prawdy i świątynią Boga żywego.

piątek, 27 marca 2026

Czcij ojca i matkę, aby ci się dobrze wiodło

kazanie, Gdańsk 2026-03-22

Czcij ojca i matkę – Wj 20:12 

Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. 

BEZWARUNKOWE POSŁUSZEŃSTWO

Bóg dał nam 10 przykazań, które są streszczeniem Prawa Bożego. I w samym środku Dekalogu Bóg zwraca uwagę na cześć wobec rodziców. To nam pokazuje jak ważna dla Boga jest cześć okazywana rodzicom. Nie jest to coś pobocznego, drugorzędnego. Cześć dla rodziców występuje w Dekalogu przed przykazaniami: Nie zabijaj, Nie cudzołóż i Nie kradnij. Kiedy ludzie dziś myślą o najważniejszych zasadach etycznych, to mało kto wymieniłby „cześć dla rodziców”.

A jednak Bóg w Dekalogu nakazuje czcić rodziców. Dlaczego? Ponieważ to jak odnosisz się do swoich rodziców, jest odbiciem tego jak traktujesz Boga.

To przykazanie ukazuje jak ważna jest rodzina w Bożym planie. Oczywiście są tacy, którzy rodzinę chcą zepchnąć rodzinę do reliktu dawnych wieków. Jednak w Bożych planach rodzina jest wspólnotą, która jak żadna inna w tym świecie symbolizuje Boga, który jest zarówno jeden jak i wspólnotą odrębnych osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Zamach na rodzicielstwo, na rodzinę jest pośrednio zamachem na Boga. Bóg nie pozwala niszczyć jego obrazów w stworzeniu.

Mamy w Biblii wiele ostrzeżeń dotyczących lekceważącego stosunku do rodziców:

 (11)  Jest pokolenie, które przeklina swojego ojca, i swojej matce nie błogosławi. (12)  Jest pokolenie czyste we własnych oczach, a z brudu nieobmyte. (13)  Jest pokolenie, które patrzy wyniośle i powieki ma w górę wzniesione. Prz 30:11-13

Niestety, nasze pokolenie jest właśnie takie. I problemy, jakie mamy w kulturze, nie biorą się z naszego rządu, wpływów Zachodu, ale biorą się z naszych domów.

Biblia wskazuje na autorytet rodziców. Często mówi na ten temat Księga Przysłów, gdzie ojcowie i matki nakazują (7:1), strofują (13:1), dyscyplinują (13:24), dają przykład (23:26), korygują (29:17), pouczają (4:1).

W Księdze Przysłów mamy słowa Lemuela, króla Massy, których go uczyła jego matka (31:1).  Słowa Lemuela, króla Massy, których go uczyła jego matka.

To oznacza, że król Lemuel był mądry m.in. dlatego, że słuchał mądrości swojej matki.

Paweł mówi o Tymoteuszu:

Przywodzę sobie na pamięć nieobłudną wiarę twoją, która była zadomowiona w babce twojej Loidzie i w matce twojej Eunice, a pewien jestem, że i w tobie żyje. (2 Tm 1:5)

Tymoteusz uczył się prawd o Bogu m.in. od swojej mamy. Dzięki temu wyrósł na Bożego przywódcę w Kościele.

Tak więc to przykazanie jest bardzo ważne!

CO TO ZNACZY CZEŚĆ DLA OJCA I MATKI

Co to znaczy czcić ojca i matkę? I tu zacznę od dzieci i młodzieży. Cześć pokazujecie poprzez dwie rzeczy: szacunek wobec taty i mamy oraz przez posłuszeństwo im.

Jak powinniście okazywać szacunek? Poprzez to jak się odzywacie do rodziców. Zarówno w tym, CO mówicie oraz JAK mówicie. A więc czy mówisz do rodziców uprzejmie i z szacunkiem. Czy mówisz spokojnym, czy podniesionym głosem. Czy kiedy rodzic mówi do ciebie, to słuchasz i patrzysz na niego czy patrzysz się w ekran smartfona.

Czyli czcicie mamę i tatę poprzez okazywanie szacunku.

I druga rzecz, poprzez (tu takie dziwne słowo, które dziś mało kto zna) posłuszeństwo. Co to znaczy? Że kiedy jesteście dziećmi, to polecenia rodziców powinniście wykonywać od razu i radośnie. Oczywiście kiedy dorastacie, to tych poleceń będzie mniej, ponieważ pewnych rzeczy powinniście się nauczyć, gdy jesteście jeszcze dziećmi.

Kiedy Izrael był dzieckiem, Bóg dał im Prawo, gdzie mówił im: Rób to, nie rób tego. Później, kiedy Izrael był młodzieńcem i posiadł ziemię, Bóg dał im księgi mądrościowe, by umieli odróżniać dobro od zła i nabywali mądrości. Tam już Bóg mniej mówi: Rób to, a nie to. Lecz częściej: Nie zapominaj. Spójrz na mrówki, borsuki, lwa, głupiego młodzieńca, króla. I naucz się. Wyciągnij wnioski.

Ale kiedy Izrael otrzymał przykazanie od Boga, to nie było ono sugestią, lecz nakazem. Jeśli Bóg mówi „Czcij ojca i matkę”, to nieposłuszeństwem będzie, kiedy odpowiemy: Niech pomyślę czy warto. Albo: Dobrze, ale za 2 godziny. Teraz muszę jeszcze krzyknąć na mamę lub tatę lub okłamać ich.

Zatem posłuszeństwo powinno być natychmiastowe. Ale i RADOSNE. Czyli nawet jeśli wykonujesz polecenie mamy, taty od razu, ale ze skwaszoną miną albo coś pod nosem mrucząc z niezadowoleniem, to nie jest posłuszeństwo, o które Bogu chodzi. To jest nieposłuszeństwo.

Izraelici wyszli z Egiptu, przeszli przez Morze Czerwone. Okazali posłuszeństwo. Ale trwało ono do czasu. Wiecie co się stało? Nie żeby zawrócili. Oni szli, ale idąc, szemrali. My byśmy powiedzieli: zaczęli marudzić. Tak, szli, ale szli mówiąc, że Bóg wcale nie jest w porządku, że Mojżesz nie jest w porządku, że mogli zostać w Egipcie, bo tam było lepiej niż podczas wędrówki.

Jeśli wykonujesz polecenie, ale okazując niezadowolenie, to jesteś jak ci Izraelici. To nie jest posłuszeństwo. Bo Bogu nie chodzi tylko o to, co robią twoje nogi i ręce, ale chodzi Mu o twoje serce. Nie tylko o to, czy twoje ręce i nogi są np. na nabożeństwie, ale czy jest tu twoje serce, czy zostawiłeś je w domu.

JEZUS JAKO WZÓR

Wzorem doskonałego posłuszeństwa mamie i tacie jest oczywiście Pan Jezus, który nie popełnił grzechu. Łukasz pisze o uległości Jezusa wobec Marii i Józefa.

I poszedł z nimi, i przyszedł do Nazaretu, i był im uległy. A matka jego zachowywała wszystkie te słowa w sercu swoim. Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi. (Łk 2:51-52).

To wzór dla nasz wszystkich. Sam Jezus był uległy rodzicom, poddany im. Słuchał ich i szanował. Nie popełnił żadnego grzechu, co oznacza, że jest dla wszystkich nas przykładem czci wobec ojca i matki.

Pan Jezus potępił faryzeuszy za to, że cześć dla Boga traktowali jako wymówkę, by nie wspierać rodziców (Mk 7:8-13). Faryzeusze mówili, że jeśli to, co jest należne rodzicom, dajesz jako jałmużnę Bogu, to w zasadzie spełniasz powinność wobec nich. Bóg się cieszy, bo jesteś ofiarny. Jezus mówi: Nie! To uchylanie Bożego przykazania.

Nawet w obliczu śmierci, wisząc na krzyżu, wyraził troskę o swoją mamę Marię, powierzając ją pod opiekę Janowi – jednemu z najbliższych uczniów.

ŻADNYCH DODATKOWYCH WARUNKÓW

Zauważcie, że w piątym przykazaniu nie ma żadnych przypisów i dodatkowych warunków. My byśmy chcieli widzieć to przykazanie jako: „Czcij ojca i matkę... JEŚLI oni robią to, co powinni”.

Nie ma takiego przypisu! Owszem, Bóg do rodziców też kieruje pouczenia i przykazania i oni też są przed Nim odpowiedzialni, ale ich zaniedbania nie znoszą twoich powinności wobec nich.

Bóg mówi o bezwarunkowej czci dla rodziców. Oczywiście ta cześć przejawia się różnie w różnym wieku. Ale ona zawsze powinna mieć miejsce.

Gdy jesteśmy dorośli wciąż mamy czcić ojca i matkę, choć w inny sposób niż kiedy byliśmy dziećmi.

Mamy np. pouczenie do młodzieńca, który już nie jest dzieckiem: Prz 23:22: „Słuchaj swojego ojca, bo on cię zrodził, i nie gardź swoją matką, dlatego że jest staruszką”.

To pouczenie do starszego syna, a nie 7-letniego chłopca, co oznacza, że przykazanie dotyczy nie tylko dzieci, ale każdego z nas. Inne pouczenie do starszego syna:

Synu mój, słuchaj pouczenia swojego ojca i nie odrzucaj nauki swojej matki, (9)  bo one są pięknym wieńcem na twojej głowie i naszyjnikiem na twojej szyi! Prz 1:8-9

Mądry syn sprawia ojcu radość, lecz człowiek głupi lekceważy swoją matkę. Prz 15:20

DZIECI WIDZĄ NASZ PRZYKŁAD

Mamy doskonały przykład posłuszeństwa rodzicom u Jezusa. Ale i pamiętajmy o naszym własnym przykładzie czczenia rodziców, jeśli chcemy, by nasze dzieci widziały jak należy to robić.

A więc zadaj sobie kilka pytań.

1. Kiedy ostatnio podziękowałeś swoim rodzicom, wyraziłeś im wdzięczność?

2. Jak często ich odwiedzasz lub dzwonisz do nich?

3. Czy wiesz czym żyją, jak z ich zdrowiem?

4. Czy interesujesz się ich sytuacją finansową i wspierasz ich finansowo w sytuacji potrzeby?

5. Czy pamiętasz o ich rocznicy ślubu, urodzinach, dniach, które są dla nich ważne?

6. Wyższa szkoła jazdy: kiedy sam ich objąłeś, okazując swoją miłość?

7. W jaki sposób mówisz o swoim tacie i mamie  przy swoich dzieciach?

8. Czy dziękujesz za nich modlitwie i modlisz się regularnie o ich zdrowie, wiarę i pomyślność?

KOGO CZCIĆ?

Zwróćmy uwagę, że przykazanie mówi: Czcij ojca i matkę, nie zaś: rodzica 1 i rodzica 2.

Bóg nakazuje czcić mamę i tatę i nic od tamtej pory się nie zmieniło. Rodzice to zawsze są mama i tata. Mama i tata są jak dwie ręce. Są na równym poziomie respektu. Nie stoisz przed wyborem: skoro szanuję tatę, to przestrzegam przykazania. Skoro szanuję mamę, to jest OK. Nie. Nie wybieramy sobie ulubionego rodzica do szanowania.

Macierzyństwo różni się od ojcostwa. Dlatego dziecko potrzebuje zarówno mamy, jak i taty.

Pastor Rich Lusk napisał: Technicznie rzecz biorąc, nie powinniśmy mówić o „rodzicielstwie" - słowie, które stało się powszechne dopiero od lat 60. XX wieku. Zamiast tego powinniśmy mówić o „macierzyństwie” i „ojcostwie”. „Rodzicielstwo” jest zbyt ogólne i androgyniczne - sprawia wrażenie, jakby matki i ojcowie byli wymienni. W rzeczywistości wkład matek i ojców w wychowanie dzieci jest bardzo różny, a dzieci potrzebują jednych i drugich, jeśli mają osiągnąć w pełni rozwiniętą i zrównoważoną dojrzałość. Oczywiście, jeśli ktoś chce używać słowa „rodzicielstwo”, aby opisać łączną całość tego, co matki i ojcowie w odmienny sposób wspólnie robią, to w porządku, ale powinno to być jasno wyjaśnione.

MIŁOŚC ZACZYNA SIĘ W DOMU

Biblia mówi, że miłość do bliźnich zaczyna się od dwóch kroków: od miłości do Boga. I miłości w twoim domu.

W musicalu Hair jest piosenka żony z dzieckiem jednego z hippisów, który walczy o pokój w Wietnamie, ratuje ludzi, mówi: Make peace, not war. Mówi o kosmicznej miłości całej ludzkości. Ale co robi? Zostawia żonę z dzieckiem. Bo jest zaangażowany w niesienie pacyfizmu i miłości na świecie.

Tak jest z nami, gdy mówimy o miłości Boga do człowieka, a sami lekceważymy najbliższych. Tych, którzy nas wydali na świat, przewijali nasze śmierdzące pieluszki, karmili, prali ubrania, dbali o nasze zdrowie, wykształcenie, zarabiali na nasz chleb, spłatę kredytu itd.

Łatwo jest kochać świat, ludzkość, ale jak wygląda twoja miłość do twoich rodziców?

Jeśli ktoś źle mówi o swoich rodzicach, nie szanuje mamy lub taty, unosi się na nich z krzykiem, to uważaj na taką osobę jako przyszłego kandydata na męża lub żonę. Prosisz się w ten sposób o poważne kłopoty. Jeśli młody chłopak lekceważąco odzywa się do swojej mamy, to w ten sam sposób będzie traktował ciebie. I to samo jeśli chodzi o dziewczynę i jej szacunek wobec jej taty. Jeśli go nie szanuje, nie będzie szanować ciebie.

OBIETNICA DŁUGIEGO ŻYCIA DLA DZIECI CHRZEŚCIJAŃSKICH

Apostoł Paweł cytuje piąte przykazanie w Liście do Efezjan 6, odnosząc je do dzieci w Kościele. I pisze, że jest to pierwsze przykazanie z obietnicą. Jaka to obietnica?

(1)  Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna. (2)  Czcij ojca swego i matkę, to jest pierwsze przykazanie z obietnicą: (3)  Aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi. Ef 6:1-3

Pewnie każdy z was chciałby żyć długo. I Bóg mówi, że będzie błogosławił długim życiem tym, którzy słuchają rodziców.

Słuchanie rodziców niesie obietnicę długiego życia, ale i dobrego, szczęśliwego życia.

(8) Synu mój, słuchaj pouczenia swojego ojca i nie odrzucaj nauki swojej matki, (9) bo one są pięknym wieńcem na twojej głowie i naszyjnikiem na twojej szyi! Prz 14:8-9

Wieniec i naszyjnik są ozdobami, które upiększają wygląd. Pouczenia rodziców są takimi wieńcami, które czynią cię lepszym, piękniejszym człowiekiem.

Słowa: abyś długo żył na ziemi...  to błogosławieństwo! Długie życie jest dobre! Nie mówimy, że to nie duchowe! Składamy życzenia 100 lat, śpiewamy 100 lat. To nie są świeckie życzenia, jakieś nieduchowne. Błogosławieństwo długiego życia jest Boże i jest biblijne!

Początkiem mądrości jest bojaźń Pana, a poznanie Świętego - to rozum, (11) gdyż przeze mnie rozmnożą się twoje dni i przedłużą się lata twojego życia. Prz 9:10.

Negatywnym przykładem czci wobec ojca są synowie Heliego, którzy lekceważyli jego pouczenia i napomnienia i zginęli w młodym wieku.

Mamy też słowa ostrzeżenia, w których stawką jest właśnie życie lub śmierć. I wiążą się one z postawą wobec taty i mamy.

Kto przeklina swojego ojca i swoją matkę, tego lampa z nastaniem ciemności gaśnie (Prz 20:20).

Oko, które szydzi z ojca i gardzi posłuszeństwem wobec matki, wydziobią kruki nad potokiem i pożrą młode orły” (Prz 30:17).

Bóg przeklnie ludzi, którzy mają swoich rodziców w pogardzie.

Są ludzie, którzy z powodu głupoty zlekceważenia pouczeń mamy i taty zakończyli życie w swojej młodości czy to wskutek uzależnień czy to wskutek bywania w miejscach i wśród ludzi, przed którymi ostrzegali mama i tata.

Nie bądź głupcem. Bądź mądry. Słuchaj mądrości rodziców. Nie ulegaj duchowi czasów, gdzie młodzi w swojej głupocie lekceważą mądrość rodziców i nazywają starsze pokolenie boomerami lub prykami.

INNE AUTORYTETY

Piąte przykazanie ma też szersze zastosowanie, zaczynając od Kościoła. Powinniśmy okazywać cześć naszym ojcom i matkom wiary. Nie tylko twoim duchowym rodzicom czy przewodnikom w Kościele, lecz naszym duchowym przodkom. Prawda nie przyszła wraz z nami.

Dlatego szukaj mądrości i zachęty nie tylko wśród świętych z twojego pokolenia, ale i u świętych z historii. Biblijne rozumienie słowa "tradycja" zawiera w sobie szacunek do mądrości tych, którzy dokonali ziemskiego biegu.

Kolejna rzecz, nie możesz mówić, że jesteś poddany Chrystusowi jeśli jesteś buntownikiem, rewolucjonistą lub anarchistą. Nie ma posłuszeństwa Chrystusowi bez poddania władzom ustanowionym przez Boga. A to dlatego, że wszelka władza pochodzi od Niego.

Jeśli chcesz uczyć dzieci szacunku do autorytetu nad nimi, to sam musisz być poddany autorytetom nad tobą. A więc czy szanujesz przełożonych w pracy, władze w swoim mieście, gminie, w państwie. Jak mówisz np. o policji, o nauczycielach w szkole twojego dziecka…

Przywódcy nie są doskonali. Ale dźwigają spore ciężary i potrzebują twojej modlitwy, ponieważ są odpowiedzialni przed Bogiem za swoje powołanie.

Oczywiście możemy z ramach prawa z szacunkiem apelować do przełożonych, w ramach prawa protestować, pisać petycje itp., ale nie możemy niszczyć ich reputacji lub okazywać rewolucyjnego ducha rebelii.

Jezus rozmawiał z szacunkiem z Piłatem. Paweł rozmawiał z szacunkiem z przełożonymi ludu. Dawid nie podniósł ręki na niegodziwego króla Saula. Chociaż mógł. Czekał na Bożą drogę do objęcia tronu.

Lekceważący stosunek do władzy w rodzinie, w Kościele, w pracy, w państwie jest lekceważeniem Bożego porządku. I w konsekwencji przynosi nieszczęście.

Nie możemy uczyć dzieci, że władza jest zła, że policja jest zła, że urzędnicy są sługami opresyjnego systemu. Władza pochodzi od Boga. Dlatego modlimy się o władze w państwie, pastorów i rodziców.

ZACHĘTA NA KONIEC 

I dwie zachęty na sam koniec.

1. Dzieci, okazujcie cześć rodzicom. Przez szacunek w tym jak z nimi i o nich rozmawiacie oraz poprzez posłuszeństwo, które powinno być natychmiastowe i radosne (ochotne).

Gdy jesteśmy już dorośli, to przykazanie nie traci aktualności. Zmienia się sposób wyrażania czci wobec rodziców. Jednym z  jej przejawów jest powinność opieki nad rodzicami, gdy nie będą w stanie sami się utrzymywać lub radzić sobie z codziennymi problemami lub zachorują. To oznacza wsparcie finansowe, ale i poświęcenie czasu, własnej wygody.

Bądź cały czas blisko nich, nawet jeśli dzieli was odległość. Tu na pewno wielu z was mógłbym wskazać jako przykład, ale jako, że mam go najbliżej, to wielkim świadectwem tej troski i zainteresowania rodzicami jest moja Jola, która dzwoni do nich co 2-3 dni, wysyła im prezenty i regularnie planuje ich odwiedziny mimo, że mieszkają 5 godzin jazdy od nas.

2. Jeśli coś stoi na przeszkodzie w relacji między tobą a rodzicem, to nie zostawiaj tego. Zajmij się tym. A zacznij od swojego serca, od rozmowy z Bogiem zanim porozmawiasz z mamą lub tatą.

Jeśli przeszkodą w relacji jest twój grzech wobec nich, to wierz mi, że dla rodziców nie będzie nic bardziej radosnego niż objęcie cię, gdy ich przeprosisz.

Jeśli przeszkodą jest twoje poczucie zranienia z powodu dawnego grzechu rodzica, to powiedz o tym mamie lub tacie, bo być może o tym nie wiedzą.

Pamiętaj, że przebaczenie jest pełne mocy. Przebaczenie kruszy ludzkie serce i przynosi wolność obojgu stronom.

Nie pielęgnuj zranień. Bo to prowadzi do goryczy, która jest niszcząca dla naszej radości, pokoju serca, nie mówiąc już o fizycznym zdrowiu.

Już na pewno wiesz, że mama i tata nie są doskonali, że są grzesznikami, że potrzebują Jezusa. I jeśli Go wzywają, to jesteś szczęściarzem.

Ty też to rób.

Jeśli zgrzeszysz wobec mamy, taty, albo dziecka, wyznaj im swój grzech oraz Bogu.

Ale nie tylko wyznawaj grzech. Radośnie okazuj łaskę Jezusa, gdy osoby z rodziny proszą cię o wybaczenie. Tak właśnie robi Bóg: czeka z otwartymi ramionami na syna i córkę, którzy zgrzeszyli pragną przebaczenia. Jest dobrym Ojcem, który nie odrzuca nikogo, kto do Niego przychodzi z wiarą.

czwartek, 26 marca 2026

Jak chrześcijanie powinni postrzegać współczesnych Żydów i państwo Izrael? - Peter Leithart

- Peter J. Leithart

Jak chrześcijanie powinni postrzegać współczesnych Żydów i państwo Izrael?

Nie możemy mówić o Izraelu i Żydach, nie mówiąc o Jezusie. Jezus jest kluczem do właściwego zrozumienia tej kwestii.

Jezus jest prawdziwym Izraelem, potomstwem Abrahama, dziedzicem wszystkich obietnic danych Izraelowi przez patriarchów i proroków. Nowy Testament mówi o tym bardzo jasno.

Mateusz cytuje Ozeasza 11:1 — fragment o wyjściu z Egiptu Jahwe i Jego syna Izraela — i mówi, że wypełnia się on w życiu Jezusa (Mt 2:14–15).

To jest zasadnicze przesłanie całej Ewangelii Mateusza: Jezus powtarza historię Izraela, ale czyni to wiernie.

Izrael jest winoroślą przesadzoną z Egiptu (Ps 80; Iz 5:1–7). Jezus mówi, że On jest Winoroślą (J 15:1–11).

Chrystus jest potomstwem Abrahama (Ga 3:16), dziedzicem Bożych obietnic dotyczących potomstwa, ziemi i błogosławieństwa dla narodów (Rdz 12:1–3).

Wszystkie obietnice Boga znajdują swoje „tak” i „amen” w Jezusie Chrystusie (2 Kor 1:20).

Jak uczestniczymy w obietnicach, które Bóg wypełnił w Jezusie? Poprzez podążanie za Nim z niezłomną wiarą, lojalnością i miłością. Ponieważ Jezus uosabia Izrael, to ci, którzy są z Nim zjednoczeni, uczestniczą w Jego dziedzictwie.

Właśnie to mówi Paweł w Liście do Galacjan. Chrystus jest potomstwem Abrahama (Ga 3:16). Ci, którzy zostali ochrzczeni, przyoblekli się w Chrystusa i — czy są Żydami, czy Grekami — są w Nim jedno. Ponieważ należymy do Chrystusa, jesteśmy potomstwem Abrahama (Ga 3:27–29).

Z tego powodu apostołowie odnoszą do Kościoła tytuły i określenia tożsamości Izraela. Kościół, jak mówi Piotr, jest „królewskim kapłaństwem” i „narodem świętym” (1 P 2:9–10), cytując Księgę Wyjścia 19.

Jesteśmy prawdziwym obrzezaniem (Flp 3:3), obrzezani obrzezką Chrystusa (Kol 2:10–11), obrzezaniem serca dokonanym przez Ducha, a nie przez literę (Rz 2:27–29).

Paweł wyciąga z tego wniosek: jeśli chrześcijanie są „prawdziwym obrzezaniem”, to ci, którzy są obrzezani na ciele, ale odrzucają Jezusa jako Mesjasza, są „fałszywym obrzezaniem” (Flp 3:2).

Jak mówi Paweł, zewnętrzni Hebrajczycy — oznaczeni na ciele przez obrzezanie i pochodzenie — niekoniecznie są prawdziwymi Żydami (Rz 2:28). „Żydem jest ten, kto nim jest wewnętrznie”, naznaczony obrzezaniem Ducha (2:29).

Jeśli Jezus jest Izraelem, a ci, którzy należą do Chrystusa, są potomstwem Abrahama, to ci, którzy nie należą do Chrystusa, nie są dziedzicami obietnic danych Abrahamowi.

Żydzi, którzy nie są chrześcijanami, nie pozostają w przymierzu z Bogiem. Nie mogą w nim być (póki nie uwierzą Jezusowi). Jezus jest dziedzicem przymierza, a oni nie są w Nim.

Nie jest to „teologia zastąpienia”. Kościół jest Izraelem, który pozostał po tym, jak bezowocne naturalne gałązki (Żydzi) zostały odcięte, a dzikie gałązki (poganie) wszczepione (Rz 11:17–24).

Bóg nie ściął Izraela i nie posadził nowego drzewa. Jesteśmy gałązkami na drzewie, którego korzeniami są Abraham, Izaak i Jakub - gałązkami obok Mojżesza, Jozuego, Dawida i Muppima.

Oczywiście żadna z powyższych rzeczy nie usprawiedliwia nienawiści wobec Żydów ani straszliwych nadużyć i oszczerstw, jakich chrześcijanie dopuszczali się wobec nich przez wieki.

Chrześcijanie pozostają w szczególny sposób powiązani z Żydami. Dzielimy z nimi część naszej Biblii. Opowiadamy te same historie o stworzeniu, wyjściu z Egiptu, podboju, królestwie, wygnaniu i powrocie. Kochamy ich i mamy nadzieję, że pewnego dnia przyjmą Mesjasza zapowiedzianego w ich Pismach.

Nowy Testament nie rozstrzyga też politycznej kwestii tego, czy Stany Zjednoczone powinny być sojusznikiem Izraela.

Usuwa jednak ten problem: Biblia nie wymaga od nas popierania państwa Izrael, a chrześcijańscy przywódcy powinni formułować swoje sądy w oparciu o szersze biblijne zasady oraz rozważania dotyczące interesu narodowego.

* Peter J. Leithart jest pastorem Immanuel Reformed Church w Birminghman, Alabama (USA), autorem wielu książek na temat teologii, biblistyki, literatury oraz dyrektorem Theopolis Institute.

środa, 25 marca 2026

Stary Testament jest o Jezusie

- Rich Lusk 

Cały Stary Testament mówi o Jezusie. Stary Testament jest tak samo chrześcijański jak Nowy Testament. Nowy Testament używa języka i kategorii Starego Testamentu, aby wyjaśnić, kim jest Jezus i czego dokonał. 

Nie zrozumiemy osoby i dzieła Jezusa w oderwaniu od Starego Testamentu. Biblia jest jedną księgą, opowiadającą jedną historię. W całości składa świadectwo o Jezusie. 

Ewangelia Jana 5:46 
Gdybyście bowiem wierzyli Mojżeszowi, wierzylibyście i mnie. O mnie bowiem on napisał.

Ewangelia Łukasza 24:26–27 
Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do swojej chwały? I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach.

Ewangelia Łukasza 24:44–45 
Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach. Wtedy otworzył im umysły, aby mogli zrozumieć Pisma. 

List do Hebrajczyków 10:1 
(Albowiem zakon, zawierając w sobie tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, nie może w żadnym razie przez te same ofiary, nieprzerwanie składane rok w rok, przywieść do doskonałości tych, którzy z nimi przychodzą. 

List do Rzymian 15:8 
Gdyż powiadam, że Chrystus stał się sługą obrzezanych ze względu na prawdę Bożą, aby potwierdzić obietnice dane ojcom. 

wtorek, 24 marca 2026

Walka z rzeczywistością

Nie istnieje coś takiego jak: 
 - małżeństwo osób tej samej płci 
 - mężczyzna rodzący dzieci 
 - trzecia (i kolejna) płeć 
 - kobieta uwięziona w ciele mężczyzny 

 To, że obecnie trzeba przypominać takie oczywistości ukazuje jak mocno manipulacja, fake newsy, kłamstwa i propaganda przeniknęły do medialnej i politycznej narracji i jak wielu ludzi im uległo. 

Żyjemy w Bożym świecie. Bunt wobec Boga przejawia się m.in. w niezgodzie z Jego porządkiem stworzenia. 

Jednak walka z rzeczywistością prowadzi do autodestrukcji, odbiera radość i pokój serca. 

Nie zmarnuj życia na niekończące się próby zawracania kijem Wisły. Nie walcz ze swoim Stwórcą. Zaufaj Jemu. Jezus jest jedyną Drogą do pokoju z Bogiem, do harmonii ze stworzeniem i do spełnionego życia.

poniedziałek, 23 marca 2026

Czy Polska musi uznać "małżeństwa jednopłciowe"?

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że "małżeństwa jednopłciowe" zawarte w Unii Europejskiej mają być respektowane w Polsce (przypadek dwóch Polaków, którzy zawarli "ślub" w Berlinie). 

Co to w praktyce oznacza? 

1. Że małżeństwo jest nadal miłosnym przymierzem mężczyzny i kobiety. Bez obaw. Bóg nie zmienił zdania. 

 2. Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu coś się pokićkało. 

3. Już zaczyna się kićkać tym, którzy uważają, że małżeństwo jest ludzkim/kulturowym tworem i że jego definicja zmienia się w zależności od światopoglądu sędziów, władz, polityków. 

4. Zaczyna się też kićkać tym, którzy uważają, że w Polsce nie obowiązuje Konstytucja RP. 

5. Jak ktoś słusznie zauważył, polskie sądy nie są od ustanawiania prawa w Polsce, lecz od jego przestrzegania. 

6. Nadchodzi większy Sąd, przed którym staną ziemscy sędziowie, rządzący, prokuratorzy itd. - ci którzy zostali ustanowieni i powołani przez Boga jako Jego słudzy, by wykonywali sprawiedliwość na ziemi. Kryterium tego Sądu jest niezmienne, uniwersalne i spolegliwe. 

7. Żyjemy w okresie kłamstwa i dezinformacji. Nie daj zakłamać rzeczywistości. Ufaj Bogu i Jego Słowu. Nie ulegniesz manipulacji mediów i decyzjom polityków, sędziów sankcjonujących kłamstwo.