sobota, 21 lutego 2026

Nikt nas dzisiaj nie bombarduje

"Pewien człowiek przebywający na linii frontu ujął to w następujący sposób: "Nikt nas dzisiaj nie bombarduje, nie pada deszcz i właśnie przysłano prowiant, więc cieszmy się". Czy nie inaczej mówi nasz Pan: "Wystarczy ci sił na dzisiejszy dzień". Bądź pewna, że nie zapominamy o Tobie w naszych modlitwach. 

C.S. Lewis, Listy do nieznajomej

piątek, 20 lutego 2026

Dwuetapowe chrześcijaństwo - James B. Jordan

James B. Jordan

Obrządek konfirmacji w Kościołach luterańskich i reformowanych (również w niemieckich Kościołach reformowanych i historycznym anglikanizmie) jest zwykłą modlitwą błogosławieństwa w intencji młodzieży i rozesłaniem ich jako żołnierzy Chrystusa. Niestety, jest to też zwykle czas kiedy młodzież zostaje dopuszczona do Wieczerzy Pańskiej. (Podczas gdy Bóg już dopuścił ich do Stołu w chrzcie!) W tym czasie młodzież nabywa również prawa głosu. Biblijnie patrząc, taki rytuał dojrzałego członkostwa w Kościele powinien mieć miejsce w wieku lat dwudziestu (Lb 1:3). 

Jednakże w Kościele rzymskokokatolickim i anglokatolickim bierzmowanie jest drugim działaniem łaski. (Prawosławni bierzmują dzieci przy chrzcie.) Bierzmowania może udzielić jedynie biskup – ksiądz/pastor nie może tego zrobić. Biskup musi reprezentować nieprzerwaną sukcesję apostolską. Przez jego ręce spływa nowa łaska. Ci, którzy nie przyjęli bierzmowania, są często postrzegani jak niedojrzałe dzieci. 

Dwuetapowe chrześcijaństwo jest jedną z najstarszych herezji. Apostołowie zwalczali ją w całym Nowym Testamencie. Herezja dwuetapowego chrześcijaństwa jest przejawem gnostycyzmu. 

Aby dwuetapowe chrześcijaństwo w ogóle mogło działać, konieczne jest założenie, że ktoś może być chrześcijaninem bez posiadania pełni Chrystusa. Oznacza to, że Chrystus jest podzielony. Zwykli wierzący posiadają jedynie część Chrystusa, podczas gdy „duchowi” mają Go w całości. Zwykli wierzący posiadają jedynie Chrystusa, a „duchowi” posiadają Ducha. Apostoł Paweł wytrwale zwalczał takie podejście, podkreślając, iż w Nowym Stworzeniu wszyscy są w Chrystusie, a jeśli jesteś w Chrystusie – to jesteś też i w Ojcu i w Duchu. Nie ma więc żadnych różnic w tym względzie pomiędzy Żydem i Grekiem, kobietą i mężczyzną, księdzem i świeckim. Albo jesteś w Chrystusie, albo poza Nim. Oczywiście są też różne powołania, różne urzędy, różne dojrzałości – ale nie ma rozróżnienia na wierzących pierwszej i drugiej klasy. 

Serce jest grzeszne. Wywyższanie ponad brata jest grzechem, który od dwóch tysięcy lat usiłuje podzielić Kościół. Na początku gnostycy dzielili wierzących na wiernych duszy i wiernych duchowi. Współcześni charyzmatycy i zielonoświątkowcy (z pewnymi szlachetnymi wyjątkami) dzielą Kościół na ochrzczonych w Duchu i pozbawionych Ducha. „Superkalwiniści” dzielą Kościół na tych, którzy są błogosławionymi posiadaczami bezbłędnych wyznań wiary i którzy mogą przystąpić do Wieczerzy i na tych, którzy tacy nie są i nie mogą brać Wieczerzy. Anglokatolicy i rzymscy katolicy dzielą Kościół na tych, którzy otrzymali drugie działanie łaski z rąk biskupa reprezentującego sukcesję apostolską i na tych, którzy tej łaski nie dostąpili. 

Taka praktyka jest bardzo zła – już nawet pobieżna lektura listów apostoła Pawła o tym zaświadcza. „Superkalwiniści” również błądzą w swojej praktyce, ale przynajmniej nie podbudowali jej fałszywą teologią. Kiedy anglokatolicy czynią z bierzmowania i z sukcesji apostolskiej narzędzie drugiego etapu życia chrześcijańskiego – w praktyce, ustanawiają herezję.

* Tekst pochodzi z książki autora pt. "Pułapka liturgiczna" (premiera: wiosna 2026, Wydawnictwo Trinity), tłum. Marek Kmieć

foto: Pexels.com

czwartek, 19 lutego 2026

Cud podczas jedzenia

"W biblijnym i reformowanym podejściu, nigdy nie ma niczego na stole/ołtarzu oprócz chleba i wina. Nie ma też – i nie powinno być – żadnej konsekracji. Przyjmujemy Chrystusa w samym akcie spożywania chleba i wina, ale kiedy chleb znajduje się na stole lub jest w rękach pastora, albo w twojej ręce – jest niczym więcej jak tylko zwykłym chlebem. Cud ma miejsce podczas jedzenia, a nie na stole". 

 James B. Jordan, Pułapka liturgiczna

Pogłoski o śmierci

"Cóż jest złego w pogłoskach o mojej śmieci? W umieraniu nie ma nic poniżającego - znałem kilka wspaniałych osób, które to zrobiły". 

C.S. Lewis, Listy do nieznajomej

środa, 18 lutego 2026

Po co Wielki Post?

- Steve Wilkins

Niektórzy mogą się zastanawiać, czy okres Wielkiego Postu jest rzeczywiście konieczny – czy nie wskazuje nam on teologicznie niebezpiecznych kierunków? Czy nie zachęca do „faryzeizmu” i sprawiedliwości uczynkowej? Owszem, mógłby, gdybyśmy pozwolili, by kształtowało go coś innego niż jasne nauczanie Pisma Świętego. W rzeczywistości jednak istnieje biblijne uzasadnienie dla tego okresu, co zauważyli reformatorzy Kościoła.

Większość reformatorów, rezygnując z mnóstwa świąt, które zaśmiecały kalendarz kościelny w późnym średniowieczu, zachowała Wielki Post, ale nadała mu zupełnie inny charakter. Zamiast koncentrować się na poście i wyrzeczeniach lub na wysiłkach zmierzających do samopokuty, uczynili z niego okazję do skupienia się na cierpieniach i śmierci Jezusa. Wielki Post nie był czasem gromadzenia zasług poprzez akty pokuty. Reformatorzy postrzegali go jako czas pogłębiania naszego zrozumienia i podziwu dla Bożej miłości i miłosierdzia, objawionych w krzyżu Jezusa.

Wielu argumentuje, że powinniśmy uczyć się z kalendarza ustanowionego przez Boga dla Jego ludu w Starym Przymierzu, w którym był wyznaczony tylko jeden dzień postu w roku (który był otoczony licznymi dniami ucztowania). Skoro tak było przed przyjściem naszego Zbawiciela, argumentują, dlaczego mielibyśmy ustanawiać okres 40 dni „postu”? I zgadzam się – gdyby Wielki Post był obchodzony jako 40-dniowy post. Pytanie jednak brzmi: Czy tak właśnie powinien być obchodzony Wielki Post? Nie sądzę.

Tradycyjnie chrześcijanie na Wielki Post „z czegoś rezygnowali” i zazwyczaj tym „czymś” szczególnie się cieszyli. Może to być forma „postu”, ale jeśli tak, to jest to bardzo blady cień tego, co „post” naprawdę oznacza. Biorąc pod uwagę jego ograniczony zakres, wydaje się, że nie oddaje on istoty prawdziwego postu i zbyt łatwo może przekształcić się w coś w rodzaju „faryzejskiego” aktu (tj. „Bóg na pewno jest ze mnie zadowolony, skoro widzi, że odmawiam sobie czekoladowo-karmelowo-cynamonowej Latte mocha z dodatkową pianką, którą wprost uwielbiam!”)

Jest to – nieumyślne, ale jednak – wypaczenie całego celu postu. Pościmy, aby przypomnieć sobie o powadze naszych grzechów. Nasze grzechy są wielką obrazą dla łaskawego, kochającego Boga, który nas stworzył. Są tak ciężkie, że nie zasługujemy na nic dobrego od Boga – wręcz zasługujemy na śmierć głodową. Post powinien mieć taki sam wpływ na nasz stosunek do grzechu, jaki dyscyplina ma wywoływać u naszych dzieci – tj. powinien nam uświadomić, że grzech jest bolesny, zasługuje na śmierć i należy go unikać. Nie jestem pewien, czy rezygnacja ze spożywania czekolady Godiva przez czterdzieści dni zawsze daje taki sam efekt.

Nie jestem więc pewien, czy te „łagodne posty” mają jakiekolwiek znaczenie – prawdopodobnie lepiej nam bez nich. Ale to coś innego niż stwierdzenie, że Wielki Post jest zły lub nieopłacalny.

Pamiętajmy, że kalendarz chrześcijański został stworzony w oparciu o życie i dzieło Jezusa. Boże Narodzenie to święto Wcielenia, Objawienie Pańskie upamiętnia objawienie Zbawiciela światu (wizytę mędrców, chrzest, cud w Kanie Galilejskiej itd., aż do Przemienienia). Wielki Post koncentruje się na czasie po Przemienieniu, poprzez śmierć Jezusa na krzyżu.

Po Przemienieniu, jak czytamy w Biblii, Jezus zwrócił twarz ku Jerozolimie – skupiając się na dziele, do którego został posłany. Wielki Post to okres upamiętniający drogę naszego Zbawiciela na Golgotę.

Nasze przeżywanie Wielkiego Postu powinno to odzwierciedlać. Powinien być to czas szczególnego skupienia się na cenie, jaką Jezus zapłacił za nasze zbawienie, i czas na refleksję nad własnym życiem. Jezus wzywa nas do życia pełnego dobrowolnego wyrzeczenia i poświęcenia („Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje”).

Wielki Post ma być czasem poważnej, celowej pokuty i radosnego dziękczynienia za to, że Pan złożył jedyną, pełną i doskonałą ofiarę za nasze grzechy. Odtąd możemy mieć pewność, że jeśli wyznamy nasze grzechy, On jest wierny i sprawiedliwy, aby nam je odpuścić i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości – abyśmy mogli kroczyć w nowym życiu.

Wielki Post to czas zbiorowego rachunku sumienia – kiedy przypominamy sobie, na co zasługują nasze grzechy i ile kosztowały naszego Zbawiciela. To czas, kiedy skupiamy się na obrzydliwości grzechu i modlimy się, aby Pan zwiększył naszą nienawiść do wszelkiej nieprawości. To czas „umacniania naszych chrztów” – modlitwy na nowo o siłę do kroczenia z radością drogami sprawiedliwości.

Stwierdzenie, że taki okres jest niepotrzebny, jest równoznaczne z stwierdzeniem, że zima jest zbędna. To jak protest przeciwko temu, że niektóre dni są pochmurne, a nie pogodne, albo domaganie się nieustającej wiosny czy niekończącego się lata.

Kiedy myślimy jasno, to wiemy, że wszystkie pory roku odgrywają swoją rolę. I tak jest w kalendarzu chrześcijańskim. Wielki Post to „zimowy czas” przygotowania przed „wiosną” zmartwychwstania.

Tak jak śmierć prowadzi do życia, tak krzyż prowadzi do chwały. Wielki Post pomaga nam nauczyć się tej lekcji. Pogłębia naszą radość i miłość do Zbawiciela, który dał nam życie wieczne poprzez swoją gotowość, by umrzeć za nas. I przypomina nam, że kiedy idziemy za Nim, oddając życie dla Niego, skończymy w radości i błogosławieństwie z Nim.

Oto więc cel Wielkiego Postu: na nowo dostrzec głęboką miłość Jezusa i przez Ducha Świętego zostać przemienionymi na Jego obraz, abyśmy mogli Go naśladować i żyć ku chwale Ojca.

* Autor jest pastorem Kościoła reformowanego Church of the Redeemer (CREC) w Monroe (Louisiana, USA).

wtorek, 17 lutego 2026

Wielkopostna misja

Peter Leithart

Wielki Post to okres pokuty, purpury i czerni, okres ponury i cichy, pozbawiony blasku „Alleluja”. 

Wielki Post wydaje się być okresem pesymizmu, który przebija wszelkie wybujałe nadzieje na misję Kościoła. 

Wielki Post wydaje się być okresem przegranych, a ostatnią rzeczą, jaką chcemy być w dzisiejszych czasach, jest bycie przegranym. 

Prawda jest jednak odwrotna. Wielki Post ukazuje prawdziwy kształt misji. Jezus posyła Dwunastu z autorytetem jako apostołów do zaginionych owiec z domu Izraela (Mt 10). Wyruszają jak owce między wilki. Królowie, przywódcy synagog, członkowie ich własnych rodzin zwrócą się przeciwko nim, ale ten sprzeciw nie jest porażką misji. Jest kluczowym wyznacznikiem sukcesu. 

Wypełniamy misję Jezusa, kiedy stajemy się do Niego podobni. 

Noszenie autorytetu Jezusa oznacza cierpienie w Nim i z Nim. W Ewangelii Mateusza 10, Jezus po raz pierwszy wspomina o krzyżu i jest to krzyż Kościoła (10:38). 

Wypełniamy misję Jezusa i zyskujemy obiecane życie w obfitości tylko wtedy, gdy poddajemy się Jemu. Zyskujemy, stając się przegranymi. 

Wielkopostna misja jest jedyną misją, jaką Kościół kiedykolwiek miał lub będzie miał.

poniedziałek, 16 lutego 2026

Czerwcówka na Kaszubach 2026: Księga Przysłów

Serdecznie zapraszamy na Czerwcówkę w malowniczym zakątku Kaszub - miejscowości WDZYDZE (60 km od Gdańska) w dniach 4 - 7 czerwca (czw-ndz) 2026 r. (długi weekend z Bożym Ciałem). 

To świetna okazja do wypoczynku, duchowego umocnienia, poznania ciekawych ludzi i spędzenia czasu w atrakcyjnym, spokojnym miejscu (ośrodek mamy na wyłączność). 

ZAKWATEROWANI będziemy w komfortowym i gościnnym Ośrodku "Helena". W jego wyposażeniu znajdują się pokoje 2-5 osobowe z łazienkami. 

Strona i zdjęcia ośrodka: https://helena.kaszuby.pl/galeria/ 
Adres: Zespół Domów Wczasowych Helena-Danuta-Gabriela 
ul. Róży Ostrowskiej 9-11 83-406 Wdzydze 
TEL. +58 686 13 08 | KOM. +48 602 242 512 | 

NA TERENIE OŚRODKA znajdują się: boisko do siatkówki, piłki nożnej, plac zabaw dla dzieci, mini-ścianka wspinaczkowa, kosze do koszykówki. Blisko ośrodka znajduje się las i jezioro (możliwość wypożyczenia kajaku lub roweru wodnego). 

WYKŁADY. Temat wykładów brzmi: "Słowa z nieba dla życia na ziemi" (Księga Przysłów). Naszym wykładowcą będzie Laurence Windham - od 25 lat pastor Kościoła reformowanego (CREC) w Bristol, Tennessee (USA). Żonaty, ma 5 dorosłych dzieci, nie ma kotów, uwielbia tacos.

CENNIK: 
530 zł - w cenie 3 noclegi i 3 posiłki dziennie 
350 zł - dzieci w wieku 4-12 lat 
bezpłatnie - dzieci do 4 lat 

Prosimy o zgłaszanie przeciwskazań dietetycznych. Czerwcówkę rozpoczniemy w czwartek obiadem o godzinie 15, zaś zakończymy śniadaniem oraz nabożeństwem w niedzielę (ośrodek opuszczamy ok. godziny 12-13). 

W PLANIE WYJAZDU: 
- poranne społeczności ze śpiewem i wykładami (+ sesja pytań i odpowiedzi) 
- wieczorne społeczności ze śpiewem i modlitwą 
- ognisko z kiełbaskami 
- Wieczór Talentów (możesz coś przygotować :) 
- gry planszowe 
- turnieje ping-ponga, bilarda, piłkarzyków stołowych 
- siatkówka, piłka nożna, koszykówka
- kajaki, wycieczki przez okoliczne szlaki 

Ponadto, dla chętnych - za dodatkową opłatą - dostępne są ATRAKCJE: 
- park linowy 
- mini-golf 
- spływ kajakowy 

Organizatorem wyjazdu jest Ewangeliczny Kościół Reformowany w Gdańsku. 

Zgłoszenia lub pytania prosimy wysyłać do pastora Pawła Bartosika - kontakt przez Messenger, e-mail: bartosik7@gmail.com lub telefonicznie: 605 282 417.

Spotkajmy się! :-)

Dlaczego Bóg przyzwala na zło?

"Nie jest łatwo objaśnić, dlaczego Bóg przyzwala na zło; ale dla ateisty niemożliwe jest objaśnienie istnienia dobra. W jaki sposób nieposiadający ducha, bezduszny, pozbawiony krzyża i bezbożny wszechświat miałby stać się ośrodkiem wiary, czystości, ofiary i męczeństwa? W jaki sposób przyzwoitość miałaby być czymś przyzwoitym, jeśli nie ma Boga? Skoro Bóg jest miłością, dlaczego mielibyśmy być zaskoczeni, że jej brak kończy się bólem, nienawiścią, złamanymi sercami i wojną?"

- Fulton Sheen

piątek, 13 lutego 2026

12 kontrowersyjnych zdań

Dziś kontrowersyjnie (dla niektórych  :)

1. Wszyscy chrześcijanie wierzą w Trójcę Świętą (Mt 28:18-20). 

2. Bóg kocha Ciebie (J 3:16). 

3. Jest jedna droga do nieba (J 14:6). 

4. Bóg nienawidzi (Prz 6:16-19). 

5. Piekło istnieje i nie będzie puste (Obj 14:11). 

6. Nie każdy człowiek jest Bożym dzieckiem (J 1:13). 

7. Św. Piotr miał żonę (Mt 8:14). 

8. Chrześcijanie i Żydzi (judaiści) nie wierzą w tego samego Boga (J 5:46). 

9. Nie każda miłość podoba się Bogu (J 3:19). 

10. Nie każdy szczery sposób uczczenia Boga przez chrześcijan jest zgodny z Bożą wolą (J 4:23). 

11. Duchowni mogą mieć rodzinę (1 Tm 3:2-5). 

12. Jezus powróci (Dz 1:11).

Jezus jako wzór mężczyzny

 Jezus był (i jest) nie tylko prawdziwie człowiekiem, ale i prawdziwie *mężczyzną*:

- brał odpowiedzialność,
- dźwigał troski i ciężary innych,
- znał i wyjaśniał Pismo,
- udawał się do świątyni i zabiegał o jej duchowy stan,
- służył,
- pił wino,
- płakał,
- przebaczał,
- dotykał ludzi,
- przyjował i odwiedzał chorych, wzgardzonych i pomijanych,
- błogosławił,
- karmił i poił, zaspokajając fizyczne potrzeby
- współczuł,
- konfrontował,
- napominał,
- modlił się,
- uzdrawiał
Bracia, mamy wzór Bożej męskości. Nie znajdziemy go w filmach na Netflixie, wśród celebrytów, w sfeminizowanej kulturze.
Znajdziemy go na kartach Ewangelii - w osobie naszego Zbawiciela.