piątek, 6 marca 2026

Słowo Boże na nabożeństwie

Byłem na niejednym nabożeństwie ewangelicznych i tzw. biblijnych Kościołów, na których przeczytane były może ok. 3-4 wersety Pisma Świętego (trzy przed kazaniem i jeden przy powitaniu). 

Nie muszę chyba mówić o tym, jak to niewiele. 

Dominowały natomiast świadectwa opowiadane przez członków zboru, pieśni uwielbienia opowiadające o emocjonalnym doświadczaniu Bożej obecności lub występy chóru. A to wszystko przeplatane było kościelnymi ogłoszeniami lub modlitwą.

Przykro to stwierdzić, lecz niezaprzeczalnym faktem jest, że na rzymskokatolickiej mszy jest więcej Słowa Bożego niż na wielu ewangelicznych/protestanckich nabożeństwach. Są tam trzy czytania z Biblii, Psalm, Ojcze nasz... Czasami nawet więcej odniesień. 

Reformacja oznaczała powrót do autorytetu Pisma Świętego również w odnowie liturgicznej Kościoła. Nabożeństwa były przesycone Słowem Bożym. 

W Kościołach reformowanych jest ono obecne: 

- w początkowym wezwaniu do nabożeństwa 
- spowiedzi powszechnej i absolucji (zapewnieniu o przebaczeniu)
- podczas trzech czytań Pisma Świętego (Stary Testament, listy apostolskie, Ewangelie)
- podczas cotygodniowego śpiewu Psalmu 
- w odmawianym wspólnie wyznaniu wiary
- podczas kazania 
- przy wprowadzeniu i słowach ustanowienia cotygodniowej komunii
- Modlitwa Pańska to słowa Pana Jezusa
- końcowe błogosławieństwo 

Słowem Bożym przesiąknięte są też pieśni i modlitwa Kościoła.

Podczas nabożeństwa nie mamy specjalnego, wyodrębnionego czasu na Słowo Boże. Ono jest obecne w każdym jego elemencie. Nie spotykamy się na nim, by słuchać "o Bogu", lecz by słuchać Boga i z radością odpowiadać na Jego pouczenie i posilenie.

czwartek, 5 marca 2026

Komunia jako konfrontacja i zaproszenie

Wieczerza Pańska jest nie tylko pokrzepieniem, ale i konfrontacją. 

Jednak nie konfrontujemy innych chrześcijan, których nie ma z nami, mówiąc, że się mylą, że ich zrozumienie Wieczerzy jest błędne itp. Jest konfrontacją tych, którzy są obecni podczas nabożeństwa. 

Po pierwsze, jest konfrontacją tych, którzy nie zaufali Jezusowi i uczciwie to mówią. Komunia jest ogłaszaniem śmierci Pańskiej za nasze grzechy, a więc jest m.in. zaproszeniem do nawrócenia i wiary Bogu.

Po drugie, jest konfrontacją tych, którzy wyznają, że ufają Jezusowi, ale żyją w grzechu. Ta grupa jest w największym niebezpieczeństwie, ponieważ Biblia nazywa to hipokryzją. Jeśli ktoś udaje wierzącego i uczestniczy w komunii to spożywa własny sąd. Dlatego Wieczerza jest zaproszeniem dla takich osób przede wszystkim do nawrócenia, również z grzechu obłudy.

Dla tych, którzy są ochrzczeni, wierzący, upadają i powstają z grzechu lub pragną się podnieść, Wieczerza jest zaproszeniem dobrego Ojca, który zaprasza na wspólną ucztę radości. 

poniedziałek, 2 marca 2026

Dzieci, szczenięta i Stół Pański

Dzieci chrześcijan nie są przy Stole Pańskim niczym szczenięta, którym po zakończeniu posiłku (nabożeństwa) można dać resztki do zjedzenia (Mk 7:27-28). Są raczej ochrzczonymi uczestnikami przymierza, częścią Bożej rodziny, Kościoła, a więc i uczestnikami jednego chleba, który symbolizuje jeden Kościół. 

Otrzymują duchowy pokarm i duchowy napój tak jak my, dorośli, ponieważ pielgrzymują z nami do niebiańskiej ojczyzny, również one toczą duchowe bitwy, również one potrzebują pokrzepienia od Jezusa (1 Kor 10:1-4). 

Nie mówimy do nich: "Poczekaj na zakończenie nabożeństwa. Jak zostanie chleb, to sobie skubniesz". Mówimy raczej: "Jezus cię kocha. Jezus umarł za ciebie. Jesteś ochrzczonym uczniem Jezusa. To jest Twój Kościół, a to jest wspólnota Stołu z Panem Jezusem, do której jesteś zaproszony jak każdy inny członek Kościoła". 

Kiedy dorośli odsuwają dzieci od obecności Pana Jezusa narażają się na poważne problemy (Mk 10:14; 1 Kor 11:29). Jezus nie jest zadowolony, gdy dorośli uczniowie odsuwają dzieci od Jego obecności i Jego darów. 

Dlatego z radością bierz i jedz chleb, bierz i pij wino - z braćmi i siostrami, z dużymi i małymi. Oto społeczność Ciała Chrystusowego, za które On oddał życie. 

sobota, 28 lutego 2026

Przyczyna zbawienia, przyczyna potępienia

"W dziewiątym rozdziale Listu do Rzymian (wersetach 6-29) św. Paweł wyjaśnia, jak to możliwe, że ktokolwiek w ogóle jest zbawiony - pozwana na to suwereny wybór Boży. W wersetach 30-33 apostoł ukazuje też przyczyny potępienia - okazuje się, że sami potępieni ponoszą za to odpowiedzialność. (...) Taka jest nauka Biblii. Tylko wybranie stoi za zbawieniem wybranych, ale niewybranie nie jest przyczyną potępienia potępionych. (...) Gdyby Bóg w pełni suwerennie, nie zdecydował się obdarzyć kogoś zbawieniem, nikt nigdy nie zostałby zbawiony - jak to obficie poświadczają wersety 6-29. Człowieka zbawia jednie Boże działanie. Dlaczego ktokolwiek zostaje potępiony? Czy dlatego, że nie został wybrany? Ależ nie! Przyczyną potępienia jest odrzucenie Ewangelii. (...) Ponosimy pełną odpowiedzialność za odrzucenie Ewangelii, nie jesteśmy jednak odpowiedzialni za fakt jej przyjęcia". 

Martyn Lloyd-Jones, Romans - Chapter 9, s. 2825 (w. Tim Keller, List do Rzymian, Wydawnictwo MW, Kraków 2022, s.103.)

czwartek, 26 lutego 2026

Progresywno-tęczowe chrześcijaństwo?

Tzw. "progresywne chrześcijaństwo" wdziera się do Kościołów zarówno katolickiego, jak i protestanckich. Zwykle robi pod postacią 
wrażliwości, opowieści o chwytających za serce historiach ludzi, otwartości, która wyrażana jest w zasiewaniu zwątpienia w wyrazistość Bożego Słowa ("Czy naprawdę Bóg tak powiedział?"). 

O ile jednak troska i miłość do człowieka są czymś, co powinny charakteryzować uczniów Jezusa, to powinny być one wyrażane w sposób afirmujący Ewangelię, a nie grzech. Podanie zagubionej osobie ręki, by ją w dalszym ciągu prowadzić niewłaściwą drogą, nie jest przejawem miłości do niej. 

Wsparcie w Kościele dla osób homoseksualnych lub młodych osób rozważających tranzycję ("korektę płci") nie polega na "doklejeniu" słów o Bożej miłości i Bożej akceptacji do ich niewłaściwych działań. Miłość do nich polega raczej na wytrwałej modlitwie, wrażliwości w towarzyszeniu im, prowadzeniu i wspieraniu w drodze ku Jezusowi, który nie odrzuci nikogo, kto do Niego przychodzi, szukając przebaczenia i trwałej miłości, a nie afirmacji autodestrukcji duszy i ciała.

Bóg się nie pomylił stwarzając nas jako mężczyzn lub kobiety. Nie stworzył Cię osobą homoseksualną, nie stworzył Cię kobietą, omyłkowo dając Ci męskie ciało. Stworzył Cię jako kogoś, kto nosi na sobie Jego obraz, jako wyjątkową osobę, której życie jest cenne i święte. I objawił Ci drogę do spełnienia w sferze tożsamości płciowej i najgłębszych intymnych relacji z drugim człowiekiem. 

Jeśli kochasz Jezusa, podążaj nią. Nie jesteś w tym sam(a).

Odrzucanie jasnego nauczania Słowa Bożego na temat płci, seksualności, świętości życia nienarodzonego, rodziny, moralności, bezbłędności Pisma Świętego nie jest "postępem" w kierunku prawdy (GotQuestions.org). To oddalanie się od Boga i Jego przykazań. 

Dlatego "progresywne chrześcijaństwo" to tylko inna nazwa na odstępstwo od Bożego Słowa. To rodzaj niewiary, a nie jedna z twarzy różnorodnego Kościoła. 

Opuść progresywno-liberalno-tęczowe "chrześcijaństwo" i zostań chrześcijaninem. Następnie dołącz do zdrowego Kościoła, który wiernie naucza Słowa Bożego i jednoznacznie odcina się od "progresywnego chrześcijaństwa". Nie przyklejaj słów "Jezus", "Bóg" do umiłowania grzechu. Zaufaj prawdziwemu Jezusowi, a otrzymasz przebaczenie grzechów, życie wieczne przez wiarę w Jego imię, ale także pokój serca i sumienia, radość i wielu podobnych Tobie towarzyszy podróży, zanim wpadniesz w Jego kochające ramiona. 

Boża opieka nad finansami

"Śledząc Twoje doświadczenia, można odnieść wrażenie, że to sam Bóg opiekuj się Twoimi finansami. Domyślam się, że czyni to za pośrednictwem przyjaznych Ci ludzi, co jest dobre zarówno dla nich, jak i dla Ciebie". 

C.S. Lewis, Listy do nieznajomej

wtorek, 24 lutego 2026

Czy homoseksualny mężczyzna może być księdzem lub pastorem?

Kościół jest oczywiście miejscem dla osób homoseksualnych, które pragną żyć w czystości, zgodnie z Bożą wolą. Nie powinny być one jednak pastorami/księżmi. Homoseksualny duchowny niszczy bowiem biblijne znaczenie tego urzędu. 

W jaki sposób? 

1. Na nabożeństwie reprezentuje on i przekazuje Słowo oraz dary od Oblubieńca dla Oblubienicy. Relacja Chrystus-Kościół w swej symbolice jest heteroseksualna. Duchowny homoseksualista mówi o niej nieprawdę. 

2. Pastor jest duszpasterzem, który jako duchowy ojciec troszczy się o rodzinę Kościoła. Mężczyzna, któremu towarzyszą romantyczne uczucia lub seksualne pożądanie wobec osób tej samej płci nie jest w stanie być duchowym ojcem - szczególnie innych mężczyzn. 

3. Pastor swoim codziennym życiem powinien uczyć młodszych mężczyzn męskich cech i zachowań (w oparciu o Słowo Boże) - szczególnie w kulturze, która walczy z Bożym planem dla męskości, kobiecości, małżeństwa i rodziny (oraz w zniewieściałym Kościele). To zawiera w sobie takie rzeczy jak: przyjmowanie odpowiedzialności, zapewnienie ochrony i bezpieczeństwa, prawość i odwaga w duchowych bitwach o rodzinę, Kościół, kulturę, ale również tak prozaiczne rzeczy jak ubiór, sposób mówienia, zdolność do przyjmowania ataków/oskarżeń (nieobrażanie się), porzucenie mentalności ofiary i użalania się nad sobą.

Módlmy się o Bożych wiernych, odważnych mężczyzn za kazalnicą z sercem pasterza i kochającego duchowego ojca. 


poniedziałek, 23 lutego 2026

Tradycja i osobista więź z Bogiem

Istnieje ważna różnica pomiędzy pójściem za tradycją a posłuszeństwem Pismu Świętemu, podobnie jak między filozofią a chrześcijaństwem. 

Weźmy na przykład Adama w ogrodzie. Upadek Adama nie polegał na złamaniu jakiejś zasady moralnej. 

Adam upadł, bo był nieposłuszny wypowiedzianemu Słowu Bożemu. 

Chrześcijaństwo jest osobiste i więź między Bogiem i człowiekiem jest osobista. Oznacza to, że Bóg mówi a człowiek słucha i jest posłuszny. Grzech to bunt, a nie „niemoralność”. Kiedykolwiek tradycje Kościoła stają się „Tradycją”, wówczas ten osobisty i słowny charakter naszej wiary zostaje podważony. 

Nie ważmy się zapominać, że tradycje zawsze podlegają testowi Pisma Świętego.

- James B. Jordan, Pułapka liturgiczna

niedziela, 22 lutego 2026

Jezus jako wierny Adam

Kuszenie Jezusa (przez Szatana) na pustyni (Mt 4:1-10) ukazuje Jezusa jako wiernego Adama, który odmawia zjedzenia zakazanego owocu i odmawia przywłaszczenia sobie władzy przed czasem wyznaczonym przez Ojca. 

Jezus na pustyni czyni to, co powinien był zrobić Adam w Ogrodzie, gdzie zawiódł. W ten sposób rozpoczyna misję odwracania przekleństwa, które przyniósł grzech Adama. I zaczyna od miejsca, które jest przeciwieństwem miejsca, w którym był Adam. Adam był kuszony (wraz z Ewą) w ogrodzie. Jezus jest kuszony na pustyni. Adam był kuszony w otoczeniu przyjaznego świata, przyjaznych zwierząt, harmonii. Jezus jest kuszony w otoczeniu dzikich zwierząt, braku życia. 

W przeciwieństwie do pierwszego Adama Jezus, nie słucha Szatana i zachowuje post. Odwraca przekleństwo, które przyniósł grzech Adama. 

Adam w ogrodzie Eden uległ wężowi, pokusie bestii. Pan Jezus, nowy Adam niszczy łeb bestii na krzyżu i w ten sposób przywraca nam dostęp do Bożej obecności, do Ogrodu, do wspólnego ucztowania z Bogiem. 

inspiracja: Peter Leithart

sobota, 21 lutego 2026

Wojny w kulturze - Rich Lusk


- Rich Lusk

Wielu chrześcijan, którzy nie chcą brać udziału w kulturowych wojnach, twierdzi, że odciągają one od ewangelizacji.

Są z tym dwa główne problemy. 

Po pierwsze, nie ma żadnej cnoty w ukrywaniu tego, w co naprawdę wierzymy. Wielu niechrześcijan, którzy „szanują rzeczywistość”, jest pod wrażeniem biblijnego nauczania na temat kwestii praktycznych i kulturowych. Dlatego poruszanie tych kwestii jest sposobem na ewangelizację tych ludzi. Wielu ludzi zostało doprowadzonych do wiary przez chrześcijan, którzy nie unikali bitew w kulturze – od mówienia prawdy w kwestiach takich jak feminizm, romantyczno-seksualny pociąg do osób tej samej płci, transpłciowość, Boży plan dla narodów, biblijny opis obowiązków władzy cywilnej.

Po drugie, Wielki Nakaz Misyjny (z Mt 28) nie dotyczy tylko pozyskiwania dusz, ale budowania chrześcijańskich narodówNaród uczniów Jezusa wymaga czegoś więcej niż tylko głoszenia Ewangelii w wąskim sensie – wymaga nauczania wszystkiego, co nakazał Jezus, a więc całej Biblii. 

Biblia porusza kontrowersyjne kwestie naszych czasów i Kościół również powinien to robić. Biblia to nie tylko księga prawd odkupienia; nie jest to tylko księga osobistego uczniostwa; zawiera ona również plany sprawiedliwości społecznej i życia społecznego. 

Jeśli Kościół odmawia odważnego wypowiadania się tam, gdzie przemawia Bóg; jeśli Kościół odmawia stosowania Biblii w praktycznych kwestiach życiowych, to sprzeniewierza się swojemu powołaniu, by nauczać wszystkie narody wszystkiego, co Jezus nakazał, i głosić całą wolę Bożą.

* Autor jest pastorem Kościoła reformowanego (CREC) w Birmingham, Alabama (USA).