wtorek, 8 września 2026

7 cech udanego małżeństwa - James Bell

Jako pastor, który rozmawiał i pracował z setkami małżeństw, zauważyłem pewne wzorce u par, które przechodzą przez trudne okresy i pozostają razem. Małżeństwa, które przetrwają, to zazwyczaj te, w których oboje małżonkowie uczą się świadomie chronić to, co wspólnie zbudowali. 

Oto 7 rzeczy, które nieustannie widzę u małżeństw, którym się udaje: 

1. Pozostają przyjaciółmi

Nadal cieszą się sobą nawzajem. Rozmawiają. Śmieją się. Chcą spędzać ze sobą czas. Nadal robią razem zwyczajne rzeczy — po prostu dlatego, że lubią swoje towarzystwo. Małżeństwo nie może przez całe życie opierać się wyłącznie na rachunkach, dzieciach, harmonogramach, obowiązkach domowych i odpowiedzialności. W pewnym momencie trzeba sobie przypomnieć, że przecież naprawdę lubisz osobę, którą poślubiłeś. 

2. Nie zakładają, że każdy trudny okres oznacza, że poślubili niewłaściwą osobę

Każde długie małżeństwo prędzej czy później przechodzi przez trudne okresy. Choroba. Żałoba. Presja finansowa. Stres związany z wychowywaniem dzieci. Problemy i frustracje w sferze seksualnej. Wyczerpanie. Uraza. Rozczarowanie. Pary, którym się udaje, uczą się, że trudny okres nie musi oznaczać, że małżeństwo się rozpada. Czasami okres, który — jak sądzili — ich zniszczy, staje się okresem, który uczy ich, jak sobie wzajemnie ufać. 

3. Uczą się odróżniać grzech od irytacji

Nie wszystko, co twój współmałżonek robi inaczej niż ty, jest wadą charakteru. Niektóre rzeczy trzeba nazwać i skonfrontować. A niektóre po prostu trzeba objąć łaską. Dojrzała miłość przestaje traktować każdą irytującą rzecz jak moralne wykroczenie. „Miłość zakrywa mnóstwo grzechów” (1 Piotra 4:8).

4. Przestają próbować zmieniać siebie nawzajem

Małżeństwo powinno sprawiać, że oboje stajecie się coraz bardziej podobni do Jezusa. Nie powinno jednak wymagać, aby jedna osoba stała się kopią drugiej. Twój współmałżonek może myśleć inaczej, inaczej przeżywać i przetwarzać różne rzeczy, inaczej się komunikować, inaczej odpoczywać i czerpać energię, a także inaczej podchodzić do życia niż ty. Zdrowe małżeństwa uczą się szanować te różnice zamiast nieustannie próbować je korygować. „Wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku” (Rzymian 12:10).

5. Kłócą się, lecz uczą się, jak się pojednać i naprawiać relację

W zdrowych małżeństwach również pojawiają się konflikty. Małżonkowie nie zawsze dobrze się rozumieją. Są sfrustrowani. Mówią rzeczy w niewłaściwy sposób. Ranią swoje uczucia. Różnica polega na tym, że wiedzą, jak do siebie wrócić. Przepraszają. Słuchają. Przebaczają. Biorą odpowiedzialność za to, co zrobili źle. Przestają traktować każdą różnicę zdań jak coś, w czym musi być zwycięzca i przegrany. „Każdy człowiek niech będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu” (Jakuba 1:19).

6. Odbywają rozmowy, których woleliby unikać. Pieniądze. Seks. Wychowywanie dzieci. Zaufanie. Teściowie. Zdrowe pary z czasem uczą się, że unikanie trudnych rozmów nie prowadzi do pokoju. Zazwyczaj prowadzi do budowania dystansu. „Mówiąc prawdę w miłości…” (Efezjan 4:15).

7. Ustalają granice wobec rodziny

Kochają swoich rodziców i dalszą rodzinę, ale rozumieją, że małżeństwo tworzy nową, podstawową więź i lojalność między dwojgiem ludzi. Nie wciągają rodziców, rodzeństwa ani przyjaciół w każdy małżeński konflikt. Nie pozwalają dalszej rodzinie podejmować decyzji dotyczących ich domu i małżeństwa. Chronią prywatność i jedność swojego małżeństwa. „Dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę swoją i złączy się ze swoją żoną” (Rodzaju 2:24).

Po latach pracy z małżeństwami coraz mniej imponują mi związki, które wyglądają idealnie w mediach społecznościowych. O wiele bardziej imponują mi dwoje niedoskonałych ludzi, którzy nauczyli się pokutować, przebaczać, rozmawiać, cierpieć, śmiać się, wzrastać i wciąż na nowo wybierać siebie nawzajem. 

Bo najsilniejsze małżeństwa nie zawsze są tymi, które nigdy nie znalazły się blisko rozpadu. Czasami są to małżeństwa, w których dwoje ludzi w pewnym momencie przestało pytać: „Jak mogę sprawić, żeby mój współmałżonek się zmienił?” A oboje zaczęli pytać: „Co ja powinienem zmienić?”.

Zdrowe małżeństwo to nie dwoje ludzi, którzy nigdy się nawzajem nie ranią. To dwoje ludzi, którzy nie pozwalają, aby zranienie stało się końcem ich wspólnej historii.

piątek, 4 września 2026

Przyjaźń w małżeństwie

James Bell

Jedną z najniebezpieczniejszych rzeczy, jakie mogą wydarzyć się w małżeństwie, jest to, że dwoje ludzi przestaje być przyjaciółmi. 

Nadal mogą być małżeństwem. Nadal mogą mieszkać w tym samym domu. 

Nadal mogą wspólnie wychowywać dzieci, chodzić razem do Kościoła, płacić rachunki i siedzieć obok siebie w każdą niedzielę. 

Ale gdzieś po drodze przestali czerpać radość z bycia razem. 

Wszystko stało się kwestią organizacji. 

Kto odbierze dzieci? 

Zapłaciłeś ten rachunek? 

O której jest trening? 

Co jemy na kolację? 

Jeśli nie będziemy o to świadomie dbać, nasze małżeństwa mogą stać się czymś w rodzaju partnerstwa biznesowego, którego celem jest po prostu utrzymanie domu i rodziny. 

W Pieśni nad Pieśniami 5:16 oblubienica mówi o swoim mężu: „Ten jest mój umiłowany, ten jest mój przyjaciel”. 

Jedną z najważniejszych rzeczy w małżeństwie jest więc nie tylko podtrzymywanie romantycznej relacji, ale także przyjaźni. 

Potrzebujesz kogoś, z kim możesz się śmiać i żartować. 

Kogoś, komu chcesz opowiedzieć, jak minął ci dzień. 

Kogoś, z kim nadal lubisz po prostu nic nie robić i leniuchować. 

Kogoś, kto zna twoje dziwactwa i nietypowe cechy, a mimo to nie sprawia, że nieustannie wstydzisz się tego, kim jesteś. 

Jedną z najbardziej praktycznych rzeczy, jakie niektóre małżeństwa mogłyby zrobić, jest po prostu wybrać się razem na przejażdżkę. Pójść na kawę. Wyjść na spacer. Odłożyć telefony. 

Zrobić coś, co kiedyś sprawiało wam przyjemność, zanim życie stało się tak zabiegane. 

Nie można zbudować całego małżeństwa wyłącznie na przyjaźni. Ale można przetrwać bardzo wiele, jeśli naprawdę lubisz osobę, z którą idziesz przez życie.

Myśl o rzeczach świętych

Jeśli myślisz o rzeczach świętych, będziesz święty, jeśli myślisz o byle czym, będziesz byle czym. 

 - D.A. Carson

Życie w brudzie

"Smutnym faktem jest, że wielu ludzi przebywa w brudzie, nawet o tym nie wiedząc. Mądry chrześcijanin widzi wiele brudu na świecie właśnie dlatego, że zwraca uwagę na każdą czystą rzecz". 

 - D.A. Carson                                                            

czwartek, 3 września 2026

Więcej programów kościelnych?


James Bell

Kościoły dobrze radzą sobie z odpowiadaniem na ludzkie problemy poprzez tworzenie kolejnych programów. 

Małżeństwa przeżywają trudności. Uruchamiamy więc duszpasterstwo małżeństw. 

Rodzice są wyczerpani. Organizujemy więc kurs dla rodziców. 

Ludzie są samotni. Tworzymy kolejną małą grupę. 

Nastolatki są przytłoczone. Dodajemy więc kolejne wydarzenie dla młodzieży. 

Rodziny toną w obowiązkach, więc dajemy im jeszcze jeden wieczór, podczas którego muszą gdzieś być. 

W pewnym momencie powinniśmy jednak zadać sobie pytanie: czy więcej chrześcijańskiej aktywności zawsze oznacza więcej chrześcijańskiego wzrostu. 

Jezus nie powiedział: „Przyjdźcie do mnie, a zapełnię wam kalendarz”. Powiedział: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja wam dam odpocznienie” (Mt 11:28). 

Nie oznacza to, że uczniostwo jest bez wysiłku. Jezus wzywa nas, abyśmy wzięli swój krzyż. 

Ale krzyż i chroniczne religijne zabieganie to nie jest to samo. 

Niektóre Kościoły, zupełnie nieświadomie, zaczynają mierzyć wierność tym, jak często ludzie przekraczają próg budynku kościelnego. 

Nowy Testament mierzy dojrzałość tym, czy ludzie stają się podobni do Chrystusa. 

Być może wyczerpana matka nie potrzebuje kolejnej okazji do zaangażowania się w życie Kościoła. Być może potrzebuje, żeby ktoś przyniósł jej obiad. 

Być może małżeństwo, które ledwo znajduje czas dla siebie nawzajem, nie potrzebuje kolejnego spotkania w kościele. Być może potrzebuje starszego małżeństwa, które zaopiekuje się ich dziećmi i powie im: „Idźcie razem coś zjeść”. 

Być może wdowiec nie potrzebuje kolejnego wydarzenia. Być może potrzebuje kogoś przy swoim kuchennym stole. 

Programy mogą wspierać służbę. Nigdy jednak nie mogą zastąpić chrześcijan, którzy prawdziwie miłują się nawzajem.

wtorek, 1 września 2026

Czym jest Tradycja Apostolska?

Czym jest Tradycja Apostolska? 

To treść wiary spisana z natchnienia Ducha Świętego i przekazana raz na zawsze przez apostołów Piśmie Świętym. 

Posiada ona autorytet nad wszystkim, w co Kościół powinien wierzyć i praktykować.

czwartek, 27 sierpnia 2026

Święty czy dziwak?

"W osobie świętej nie ma nic sensacyjnego czy mistycznego, nie jest to także osoba słaba czy pozbawiona kręgosłupa – jest to człowiek zdrowy moralnie, silny i czysty., Nie jest oznaką świętości fakt, że ktoś unikany jest przez sąsiadów jako osoba dziwaczna czy nienormalna. Bardziej oznaką człowiekiem Bożym jest bycie sąsiadem najbardziej godnym zaufania ze wszystkich!".

- Stuart Olyott, List do Rzymian. Ewangelia jaką jest naprawdę, Wydawnictwo Ewangeliczne, Poznań, s.142. 

środa, 26 sierpnia 2026

Chrześcijanin a władza

 

kazanie, Gdańsk 2026-08-23

Rzymian 13:1-7

Chrześcijanin a władza 

(1)  Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione. (2)  Przeto kto się przeciwstawia władzy, przeciwstawia się Bożemu postanowieniu; a ci, którzy się przeciwstawiają, sami na siebie potępienie ściągają. (3) Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz dla tych, którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę; (4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle. (5)  Przeto trzeba jej się poddawać, nie tylko z obawy przed gniewem, lecz także ze względu na sumienie. (6)  Dlatego też i podatki płacicie, gdyż są sługami Bożymi po to, aby tego właśnie strzegli. (7) Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć.

 WSTĘP

Jesteśmy w bardzo praktycznej części Listu do Rzymian. Od 12 rozdziału Paweł omawia skutki zawierzenia Bogu, a więc jak powinno wyglądać życie chrześcijanina. Opowiedział nam o tym jak mają wyglądać nasze relacje z braćmi w Kościele, reakcja na zło.

Dzisiejszy tekst z 13 rozdziału omawia kwestię relacji chrześcijanina wobec władzy. I o tym dziś powiemy: Chrześcijanin a władza. Paweł wcześniej napisał, że nie wolno nam wprowadzać zamieszania, chaosu do Kościoła. W dzisiejszym tekście mówi, że nie wolno nam wprowadzać chaosu i zamieszania w obrębie ziemskiej ojczyzny, państwa.

Nie wiem ilu z nas pomyślałoby, że jednym z owoców naszej wiary jest nasz stosunek do władzy i przełożonych. Ale Pismo naucza, że jesteśmy obywatelami niebiańskiej ojczyzny, ale także jesteśmy również obywatelami ziemskiej ojczyzny. Również w tej dziedzinie Bóg chce, aby nasze życie było posłuszne Jego Słowu.

Słowa Pawła na ten temat nie były ćwiczeniem akademickim. Żydzi znajdowali się pod rzymską okupacją, rządy sprawował bezbożny Neron. I czymś bardzo praktycznym dla nich było pytanie o stosunek do władzy, władzy sprawowanej przez okupanta.

Paweł zaczyna stwierdzenia o pochodzenie władzy. To kluczowe. Jeśli mamy się komuś poddać, to zasadne jest pytanie: dlaczego? Kto ci nadał prawo, byś wymagał ode mnie posłuszeństwa? Dlaczego mam cię słuchać?

WŁADZA POCHODZI OD BOGA

Paweł odpowiada: (1)  Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione.

A więc pierwszą zasadą jest to, że człowiek powinien poddać się władzom zwierzchnim. Dlaczego? Ponieważ każda władza pochodzi od Boga.

Dn 4:22.29 Bóg poprzez proroka Daniela kilka razy mówi: „Najwyższy ma władzę nad królestwem ludzkim i że daje je temu, komu chce”.

Zatem chrześcijanin nie powinien być anarchistą, antysystemowcem, przeciwnikiem wojska, policji, sądów i urzędników państwowych. Władzy jesteśmy winni posłuszeństwo. Dlaczego? Bo Bóg tak mówi.

 Pan Jezus nakazał płacenie podatków. Nie nakazał chrześcijanom, by zrezygnował ze służby w wojsku.

Poborców podatkowych nie powinniśmy uważać za swoich wrogów, urząd skarbowy to nie twój wróg, jego pracownicy, policja, sędzia, radny, urzędnik to nie jest twój wróg.

Są oni niezbędni, aby na ziemi istniał porządek, a ich mandat pochodzi nie tylko z urn wyborczych czy z nadania zarządu, lecz z nieba.

Jezus powiedział do Piłata: Nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby ci to nie było dane z góry; dlatego większy grzech ma ten, który mnie tobie wydał. (Ewangelia Jana 19:11)

Państwu należy się posłuszeństwo, a pracownikom urzędów państwowych należy się słuszne wynagrodzenie z naszych podatków.

Naszym zadaniem jako chrześcijan jest oddawać każdemu to, co się jemu należy.  (7) Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć.

Dzięki władzy, strukturom państwa wspólne życie społeczeństw i narodów jest w ogóle możliwe. Jeśli ktoś twierdzi, że władza, państwo, granice, struktury nie są potrzebne, to ma niebiblijne spojrzenie nie tylko na władzę, ale też na naturę człowieka.

Utopiści, anarchiści i pacyfiści wierzą we wrodzoną dobroć człowieka. Wierzą, że możliwe jest życie bez policji, wojska, sądów, struktur władzy. To nie tylko marzycielskie, ale po prostu błędne, niebiblijne, szkodliwe przekonanie. To niebiblijna antropologia, a więc spojrzenie na naturę człowieka, o której Pismo Święte mówi, że jest skażona grzechem.

Władza i rządy są błogosławieństwem od Boga, a nie koniecznym złem. Nie jesteśmy anarchistami.

1 P 2:13-15 - 13)  Bądźcie poddani wszelkiemu ludzkiemu porządkowi ze względu na Pana, czy to królowi jako najwyższemu władcy, (14)  czy to namiestnikom, jako przezeń wysyłanym dla karania złoczyńców, a udzielania pochwały tym, którzy dobrze czynią. (15)  Albowiem taka jest wola Boża, abyście dobrze czyniąc, zamykali usta niewiedzy ludzi głupich.

Mamy być poddani ludzkiemu porządkowi ze względu na Boga, również władcom niegodziwym i niewierzącym. Jezus nakazał płacić podatki cezarowi, rzymskiemu władcy, który był okupantem.

Wszystkich szanujcie, braci miłujcie, Boga się bójcie, króla czcijcie. (1 P 2:17).

Nie jesteśmy anty-systemowcami. Jeśli jesteś z założenia anty-systemowcem, to wybacz, ale to nie ta religia. Nie to miejsce. Nie to nabożeństwo.

Tutaj jesteśmy chrześcijanami. Tutaj wierzymy,  że Bóg ustanowił przywódców w rodzinie, w Kościele, w państwie, a nieposłuszeństwo wobec władzy, ziemskich autorytetów ustanowionych przez Boga, jest złamaniem trzeciego przykazania Dekalogu.

Co ważne, nie oznacza to, że powinniśmy robić wszystko co każe mi np. premier Jan Nowak tylko dlatego, że jest szefem rządu. Jeśli Jan Nowak pełni urząd i w ramach kompetencji związanych z tym urzędem nakazuje mi płacić podatki, powinienem to robić. Ale jeśli Jan Nowak powołując się na swój urząd nakazuje mi np. chodzić w żółtej czapeczce, w masce do Kościoła i to pod warunkiem, że jestem zaszczepiony, to wykracza poza swoje konstytutycjne uprawnienia. Polskie prawo nie daje mu takich prerogatyw.

Wtedy mam prawo odpowiedzieć, że nie tylko ja mam obowiązek przestrzegać polskiego prawa, ale i że Jan Nowak ma obowiązek przestrzegać polskiego prawa. A właśnie wykracza poza nie lub je łamie. I wykracza poza swoje kompetencje.

Jeśli władza wprowadza limit prędkości, powinienem przestrzegać tego nakazu. Jeśli przekroczę prędkość, to zostanę słusznie ukarany mandatem. Tak samo gdy nie wypełnię na czas zeznania podatkowego lub nie zapłacę składki miesięcznego ZUSu. Mogę mieć inne zdanie, ale to nie ma znaczenia. Mam obowiązek przestrzegać prawa i być posłuszny władzy.

Kto uważa, że wszelka władza jest zła? Zwykle dwie grupy ludzi: 1. Anarchiści 2. Przestępcy

 Nauczanie Jezusa i apostołów nie ma z tym nic wspólnego. Przeciwnie. Nakazują posłuszeństwo władzy i modlitwę za władzę.

OGRANICZENIA WŁADZY

Jednocześnie tekst mówi, że autorytet państwa nie jest absolutny. Bóg powołał władzę w konkretnym celu:

(4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle. (5)  Przeto trzeba jej się poddawać, nie tylko z obawy przed gniewem, lecz także ze względu na sumienie. (6)  Dlatego też i podatki płacicie, gdyż są sługami Bożymi po to, aby tego właśnie strzegli.

A więc jest ona na służbie ku dobremu. Ma karać przestępców. Ma strzec tego, byśmy płacili podatki. A więc ważne uprawienia, ale wciąż: ograniczone uprawnienia.

A to dlatego, że żadna władza ludzka, w tym urzędnicy państwowi, nie może być absolutna. Tylko Bóg ma władzę absolutną. Władza człowieka jest zawsze delegowana i ograniczona. Biblia nazywa rządzących „sługami”. I jak każdy sługa zda sprawę Bogu ze swojego szafarstwa, ponieważ Bóg posiada całkowitą władzę nad wszystkimi.

To właśnie wyznał król Nebukadnesar – gdy odzyskał rozum (Dn 4,33-34), po tym jak wcześniej postradał zmysły i wniósł się w pychę. Bóg zmiłował się jednak nad nim i król wyznał:

(33)  W tym właśnie czasie powrócił mi rozum i dostojność i powróciła mi moja okazałość na chwałę mojego królestwa; moi doradcy i moi dostojnicy szukali mnie i znowu przywrócono mnie do godności królewskiej i dano mi jeszcze większą władzę. (34)  Teraz ja, Nebukadnesar, chwalę, wywyższam i wysławiam Króla Niebios, gdyż wszystkie jego dzieła są prawdą i jego ścieżki są sprawiedliwością. Tych zaś, którzy pysznie postępują, może poniżyć.

Gdy królowi babilońskiemu powrócił rozum, wywyższył on Boga i uznał Jego władzę ponad sobą (Dn 4:33-34).

I Paweł nazywa władzę sługą, sługą Boga.

w.4 (4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle.

A więc Bóg mówi, że mamy płacić podatki cesarzowi. Komu należy się cło, oddawajmy cło. Ale komu należy się cześć, temu oddawajmy cześć. Komu należy się cło, nie oddajemy czci. Nie mylmy posłuszeństwa wobec władzy z czcią i absolutnym posłuszeństwem wobec władzy.

Byłby to grzech bałwochwalstwa. Absolutne posłuszeństwo należy się Bogu.

OGRANICZONE KOMPETENCJE WŁADZY

I tu dochodzimy do kwestii obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Gdy nakazy władzy są jawnie sprzeczne z Bożą wolą, Biblia mówi, że Boga należy słuchać bardziej niż ludzi. Gdy władza nakazuje nam grzeszyć, mamy wręcz obowiązek nieposłuszeństwa takim oczekiwaniom.

Położne w Egipcie ratowały niemowlęta okazując nieposłuszeństwo faraonowi, który kazał zabijać małych chłopców. Wj 1:15-20. I nie tylko tak nie czyniły, ale potem zwodziły króla egipskiego mówiąc mu nieprawdę. Jaka była Boża reakcja?

 (20)  A Bóg nagradzał te położne dobrym powodzeniem, lud zaś rozmnażał się i potężniał. (21)  A ponieważ położne bały się Boga, obdarzył je rodzinami

Jan i Piotr głoszą Ewangelię w Jerozolimie. Co się dzieje?

(27)  A gdy ich przywiedli, stawili ich przed Radą Najwyższą. I zapytał ich arcykapłan, (28)  mówiąc: Nakazaliśmy wam surowo, abyście w tym imieniu nie uczyli, a oto napełniliście nauką waszą Jerozolimę i chcecie ściągnąć na nas krew tego człowieka. (29)  Piotr zaś i apostołowie odpowiadając, rzekli: Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. (Dz 5:27-29)

Król Nebukadnesar wydał rozporządzenie:  Dn 3:4-6

(4)  A herold zawołał potężnym głosem: Rozkazuję wam narody, plemiona i języki: (5)  W chwili, gdy usłyszycie głos rogu, fletu, cytry, harfy, lutni, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych, padnijcie i oddajcie pokłon złotemu posągowi, który wzniósł król Nebukadnesar. (6)  Kto zaś nie upadnie i nie odda pokłonu, ten będzie natychmiast wrzucony do wnętrza rozpalonego pieca ognistego.

Przyjaciele Daniela Miszach, Szadrach i Abed Nego odmawiają posłuszeństwa temu rozkazowi. Za karę są wrzuceni do ognistego pieca, z którego ratuje ich Bóg (Dn 3:12-18).

Potem król Dariusz wydaje rozporządzenie:  Dn 6:8 Kto w ciągu trzydziestu dni o cokolwiek będzie się modlił do jakiegokolwiek boga albo człowieka oprócz ciebie, królu, będzie wrzucony do lwiej jamy.

Co zrobił Daniel? w.14 (14)  Wtedy odpowiadając rzekli do króla: Daniel, jeden z wygnańców judzkich, nie zważa na ciebie, o królu, i na twój nakaz, który kazałeś wypisać: trzy razy dziennie odprawia swoje modły.

To są przykłady sytuacji, w których powinniśmy słuchać Boga bardziej niż ludzi, nawet królów.

Tak postąpiło wielu chrześcijan w historii Kościoła. Co niekiedy kończyło się prześladowaniami lub śmiercią.

Władcy mówili: „Król jest Prawem”. Zaś chrześcijanie mówili: „Lex est rex” Prawo jest królem. Prawo stoi ponad każdą władzą, a sam władca lub rządzący także mu podlegają. Szkocki reformowany teolog Samuel Rutherford napisał książkę w 1644 pt. Lex Rex, w którym broni praw ludu i wskazuje na ograniczoną władzę króla.

Jeśli tyran nakazuje nam grzeszyć i przekracza swoje uprawnienia, to mamy prawo do obywatelskiego nieposłuszeństwa. I wówczas opór wobec tyranii nie jest tym samym, co opór wobec ustanowionego porządku publicznego. Opór wobec tyranii jest posłuszeństwem prawu.

W Izraelu był bezbożny król Achab. Co chciał zrobić? Starał się przejąć winnicę Nabota, gdy ten odmówił sprzedania jej. Achab stwierdził, że przejmie tę winnicę w grzeszny sposób. Po prostu chciał ją ukraść, usiłując zrobić to w sprytny, ukryty sposób.  

Dlatego Bóg wymaga od nas poddania się władzy, ALE gdy władza działa w ramach swoich konstytucyjnych kompetencji. Nie jesteśmy poddanymi premiera i rządu. Jesteśmy obywatelami kraju. To oznacza, że mamy prawa, których premier, rząd, prezydent powinni respektować i chronić.

ZMIANA SERC CZY POWSTRZYMANIE ZŁA?

Paweł mówi, że władza na ziemi ma konkrety cel: ograniczenia zła (w.3-4), nie zbawienia. Nie wierzymy, że czyjeś serce zostanie zmienione przez ustawy. Np. kiedy mówimy, że władza powinna zakazać zabijania nienarodzonych dzieci, to są tacy, którzy odpowiadają, że za pomocą prawnych uchwał chcemy umoralniać ludzi lub zmieniać serca ludzi.

Odpowiadamy, że to nie jest cel prawa.

Serce człowieka może zmienić tylko Dobra Nowina, Duch Święty poprzez głoszoną Ewangelię o dziele i osobie Jezusa Chrystusa.

Natomiast zadaniem władzy, prawa jest zgodnie z Bożym zarządzeniem ograniczanie zła na ziemi, byśmy ciche i spokojne życie wiedli.

Skoro władza istnieje dla powstrzymania zła, to bać się władzy powinni źli ludzie, a nie dobrzy.  Jeśli ktoś czyni zło, to ma wszelkie powody, by się obawiać, ponieważ Bóg w ręce władzy powierzył miecz.

(4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle.

Nie jest to miecz symboliczny, lecz bardzo dosłowny. W czasach, gdy Paweł pisał ten list, miecz nie był reliktem dawnych czasów, ani narzędziem resocjalizacji, lecz wymierzania sprawiedliwości, włącznie z karą śmierci za najcięższe zbrodnie, w szczególności morderstwo.

Bóg dał państwu autorytet ustanawiania, egzekwowania prawa a także narzędzie sprawiedliwej odpłaty, gdy ktoś to prawo złamał.

PODSUMOWANIE

1.  „Moje poglądy polityczne są nierozerwalnie związane z moimi przekonaniami teologicznymi. Sprzeciwiam się tyranii nie dlatego, że chcę robić, co mi się podoba, ale dlatego, że tyrani przeciwstawiają się Bogu. Władza cywilna jest ograniczona, ponieważ tylko Bóg ma władzę absolutną”. – Peter Leithart

2. Posłuszeństwo wobec władzy jest związane z trzecim przykazaniem: Czcij ojca i matkę. Nie dlatego, że państwo jest naszą matką, ale dlatego, że Bóg chce, abyśmy respektowali 3 ustanowione przez niego wspólnoty i ich przedstawicieli: Kościół, rodzina, państwo. Przywódcy każdej z nich posiadają delegowany przez Boga autorytet. Są sługami, którzy odpowiadają przed Bogiem za to czy są wierni w swoim powołaniu.

3. Umocowania ustawowe mogą być niesprawiedliwe i zniewalające, do czego władza nie ma prawa. Wówczas każdy obywatel ma prawo dochodzić swoich praw w sądzie. Prawo stoi ponad rządem, ponad urzędnikami państwowymi. Każdy obywatel ma prawo, aby legalnie dochodzić swoich praw w sądzie.

I w okresie wielu bezprawnych państwowych obostrzeń, zniszczonych biznesów, obywatele wygrywali w procesach w tego typu sprawach.

4. Żadna władza na ziemi (państwowa, kościelna, rodzicielska) nie jest absolutna. Nie wolno nam angażować się w grzech ubóstwienia państwa. Byłoby to bałwochwalstwo.. Zarówno Biblia, jak i historia uczą nas, że nasze zaufanie wobec wszelkiej ludzkiej władzy powinno być zaufaniem ograniczonym.

5. Los narodu i charakter jego władców są ze sobą powiązane. „Gdy sprawiedliwi sprawują władzę, lud się cieszy, lecz gdy rządzą bezbożni, lud wzdycha” (Prz 29:2). Jeśli władcą w państwie jest tyran, to w biblijnej historii jest to zwykle przejaw Bożego sądu za grzechy narodu. (1 Sm 8:11).  Dlatego powinniśmy modlić się zarówno o nawrócenie naszego narodu, jak i pobożnych władców.

6. Powinniśmy szanować władzę, ponieważ ufamy Bogu. To jest powód. Nie dlatego, że boimy się władzy lub ją ubóstwiamy. Mamy szanować władzę również tę, która nie jest posłuszna Bogu.

 To zawiera w sobie: - modlitwę o rządzących, - to jak mówisz o rządzących, - czy uczysz szacunku wobec przełożonych swoje dzieci

Jeśli mówisz lekceważąco o władzy wobec dzieci, to uczysz je lekceważącego stosunku do  innych Bożych struktur i przełożonych: rodziców, nauczycieli, pastorów. Nie kształtujmy i nie podlewajmy ducha rebelii.

Przede wszystkim pamiętajmy o Królu Królów, Panu Panów, Jezusie Chrystusie. Jemu jesteśmy winni najwyższą cześć i całkowite posłuszeństwo, ponieważ On nas stworzył, umarł za nas, do Niego należymy. Jezus panuje nad światem i przyjdzie powtórnie, aby sądzić żywych i umarłych. A Królestwu Jego nie będzie końca.

piątek, 21 sierpnia 2026

Dwie najważniejsze decyzje w życiu

Dwie najważniejsze decyzje, jakie podejmujemy w życiu to:

1. Kim jest Twój Bóg (lub bóg), któremu zaufałeś.
2. Kogo poślubisz.

Obie będą miały konsekwencje na resztę Twojego życia.

Osoba, którą poślubisz będzie (prawdopodobnie) matką/ojcem Twoich dzieci, babcią/dziadkiem Twoich wnuków.

Będziecie wspólnie podejmowali decyzję o wychowaniu dzieci, rodzinnym życiu z Bogiem (lub bez Niego), pieniądzach, pracy, mieszkaniu... To coś o wiele poważniejszego niż wspólna dobra zabawa.

Nie angażuj się zbyt pochopnie w poważny związek tylko dlatego, że ktoś ma atrakcyjny wygląd, jest dowcipny i miły.

Oczywiście musi być ten ogień fascynacji drugą osobą, ale pamiętaj, że ogień jest również w piekle.



wtorek, 18 sierpnia 2026

Krótko o modlitwie "Zdrowaś Mario"

1. Czy jest coś niewłaściwego w słowach: "Zdrowaś Mario, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc Twojego łona, Jezus”?

Oczywiście nie! To błogosławieństwo Elżbiety, które każdy chrześcijanin powinien bez zająknięcia powtórzyć. Maria jest błogosławiona i wyjątkowa pośród wszystkich kobiet. 

Problem dotyczy niewłaściwego użycia powyższych słów Elżbiety. Nie znajdują się one w Biblii jako zachęta do modlitwy do Marii. Przykładowo, matka i bracia Rebeki wypowiadają do niej błogosławieństwo: "I błogosławili Rebece, mówiąc do niej: Siostro nasza, rozmnóż się w niezliczone tysiące, a potomstwo twoje niech zdobędzie grody wrogów swoich" (Rdz 24:60). Gdybym użył tych słów - powtarzając je wielokrotnie - w celu utrwalenia modlitwy do Rebeki, rozminąłbym się z celem, dla którego znajdują się w Piśmie Świętym. Owszem są w Biblii, lecz nie po to zostały napisane! 

Zatem teologiczna treść pierwszej części "Zdrowaś Mario" jest poprawna, ponieważ są to słowa Pisma Świętego. Jednak ich zastosowanie jest błędne. Cytowanie Biblii w niebiblijnym celu i w niebiblijnym kontekście nie uświęca danej praktyki.

2. Co z drugą częścią modlitwy: “Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen”?

Powyższe słowa przypisują Marii boskie atrybuty. Zakładają, że jest ona wszechobecna i wszechwiedząca - skoro słyszy wszystkie modlitwy w każdym czasie, w każdym miejscu: te wypowiadane w myślach, na głos, śpiewane, szeptane itp. To zupełnie niebiblijne założenie. Zbawieni w niebie nie otrzymują boskich cech wszechobecności i wszechwiedzy. 

Całkiem możliwe, że Maria i inni zbawieni w niebie wstawiają się u Boga za nas - wierzących na ziemi. Całkiem możliwe, że w tej chwili ktoś w Chinach modli się za Kościół w Polsce. To jednak nie uzasadnia przekonania, że ta osoba posiada dar wszechobecności, wszechwiedzy i zna nasze myśli.

3. "Zdrowaś Mario" nie zaś zwykła prośbą o wstawiennictwo naszej siostry w wierze. Jest modlitwą, a więc elementem kultu. Biblia naucza, że wszelkie modlitwy powinny być kierowane wyłącznie do Boga. Biblijna Maria to pokorna służebnica Pańska. Nie przyjmowała czci, adoracji ani modlitwy kierowanych wobec niej. Nie mamy w Piśmie Świętym ani jednego usankcjonowanego przez Boga przykładu kultu maryjnego. 

4. Modlitwa "Zdrowaś Mario" jest głównym elementem modlitwy różańcowej. Prosząc brata lub siostrę w Chrystusie o modlitwę wstawienniczą, nie wypowiadam swojej prośby 53 razy pod rząd. Po prostu proszę, byś pomodlił się za mnie - co niniejszym czynię.