piątek, 16 października 2026

Odpowiedź dla wszystkich, którzy sprzeciwiają się doktrynie piekła

"Na dłuższą metę odpowiedź dla wszystkich, którzy sprzeciwiają się doktrynie piekła jest sama w sobie pytaniem: O co prosisz Boga? Aby wymazał ich dawne grzechy i za wszelką cenę dał im nowy początek, łagodząc wszelkie trudności i oferując każdą możliwą cudowną pomoc? Ale On to uczynił na Kalwarii. Aby im przebaczył? Nie otrzymają przebaczenia. Aby zostawił ich w spokoju? Niestety, obawiam się, że tak właśnie czyni".

C.S. Lewis, Problem cierpienia, Oficyna Wydawnicza Logos, Warszawa 2024 , s. 164. 

czwartek, 15 października 2026

Szanuj starszych Kościoła

"Szanuj pastora i starszych Kościoła. 

Nic nie przystoi mniej niż młodemu teologowi, który lekceważy osoby pracujące w tej dziedzinie od dziesięcioleci. 

Można się nie zgadzać – pod warunkiem, że uznaje się dojrzałość oraz dorobek tych, z którymi się nie zgadzamy".

- John Frame

Wiedza o Jezusie i naśladowanie Jezusa - James Bell

- James Bell

Im dłużej jestem pastorem, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jednym z największych błędów, jakie popełniamy jako chrześcijanie, jest mylenie wiedzy o nauczaniu Jezusa z faktycznym upodabnianiem się do Niego.

Możemy wierzyć w łaskę i nadal być niewdzięczni.

Możemy wierzyć w przebaczenie i nadal chować urazy.

Możemy wierzyć, że małżeństwo jest święte, a nadal źle traktować współmałżonka.

Możemy nauczać nasze dzieci o Jezusie, nie okazując im jednocześnie Jego cierpliwości.

Możemy też dostrzegać wady innych, pozostając ślepymi na własne.

To wszystko nie oznacza, że ​​nie kochamy Jezusa. Powinno nam to jednak przypominać, że rozwój duchowy nie następuje tylko dlatego, że chodzimy do kościoła lub znamy Biblię.

Jakub ostrzega nas, że słuchanie Słowa Bożego bez praktykowania jest formą samooszukiwania się.

Często pytamy, czy ktoś chodzi do kościoła, czyta Pismo Święte, modli się i służy.

To dobre pytania.

Ale powinniśmy również zapytać:

Czy stają się bardziej cierpliwi?

Czy mniej plotkują?

Czy szybciej przepraszają?

Czy chętniej wybaczają?

Czy są życzliwsi dla najbliższych?

Ponieważ celem naśladowania Jezusa nie jest po prostu lepsze poznanie Go.

Chodzi o to, by stać się do Niego bardziej podobnym.

wtorek, 6 października 2026

Dlaczego ewangeliczni chrześcijanie mają alergię na liturgię?

Uriesou Brito

Ewangeliczni chrześcijanie mają alergię na rzymski katolicyzm z zupełnie niewłaściwych powodów. Zamiast niepokoić się tendencjami kapłańsko-sacerdotalnymi, martwią się o śpiewanie Bożych słów. Nigdy nie zapomnę pewnego człowieka, który wychował się w ewangelicznym domu i skrytykował nasze nabożeństwo za to, że śpiewaliśmy Modlitwę Pańską. „To jest rzymskokatolickie” – argumentował. Następnie zauważył, że klękanie nie zbyt jest pomocne, ponieważ sprawia, że patrzymy w dół zamiast w górę, ku niebu. Przyznałbym mu 6 za kreatywność, ale 1 za znajomość Biblii (Ps 95:6). 

Kiedy przechodzimy do myślenia o kwestiach liturgicznych, pojawia się pewien rodzaj ogólnego intelektualnego paraliżu. Wszystko, co przypomina porządek, zostaje uznane za katolickie, określone jako „zbyt formalne” albo „zbyt odmienne od tego, co zawsze wcześniej widzieliśmy i słyszeliśmy”. 

Oczywiście, rzymskokatolicka doktryna ma wiele problemów. Ale problemem nie jest klękanie ani odmawianie Modlitwy Pańskiej. Ewangeliczni bracia powinni zrozumieć, że praktyki biblijne – niezależnie od tego, jak bardzo mogą przypominać nasze przeszłe rzymskokatolickie doświadczenia z dzieciństwa albo coś, co usłyszeliśmy od kogoś innego – nie podlegają negocjacji. Praktykujemy je, ponieważ znajdują się w samym centrum ekspresji chrześcijańskiej wiary. 

Reformacja skorygowała te tendencje, porządkując liturgiczny porządek według Pisma Świętego, a nie wedle długo utrzymywanych tradycji. Zamiast elitarnych chórów śpiewających w imieniu zgromadzenia, Luter przywrócił śpiew ludowi: „Aby Słowo Boże mogło być pośród ludu w postaci muzyki”. Zamiast postrzegać Kościół jako autorytet sam w sobie, Luter pisał: „Kościół jest twoją matką, która rodzi cię i podtrzymuje przez Słowo”. Luter przywrócił muzykę ludowi i zakorzenił autorytet Kościoła w Słowie. 

Nasz ewangeliczny problem jest problemem zniewolenia. Jesteśmy zniewoleni przez niewłaściwe rzeczy i niewłaściwe lęki. Powinniśmy być zniewoleni przez Jezusa Chrystusa, naszą sprawiedliwość. Reformacja prowadzi nas z powrotem (ad fontes) i umieszcza nas w praktykach liturgicznych, które wzmacniają naszą wiarę i wzywają nas do nieskażonej wiary w Osobę Chrystusa jako naszego centralnego liturgisty.

Autor jest pastorem Kościoła reformowanego Providence Church (CREC) w Pensacola (Floryda, USA).

sobota, 3 października 2026

Papież Leon XIV i pro-life

Papież Leon XIV: 

 „Ktoś, kto mówi: «Jestem przeciwny aborcji» i jednocześnie twierdzi: «Jestem za karą śmierci», tak naprawdę nie jest pro-life”. 

1. W takim razie Bóg nie jest pro-life. 

2. Biblijne zrozumienie pro-life nie absolutyzuje człowieka. Wyraża raczej stanowisko o prawie do życia tych, których Bóg zabronił uśmiercać, czyli m.in. nienarodzonych dzieci.

sobota, 19 września 2026

Zanim mogą mówić, Bóg przemawia

Zanim mogą mówić, Bóg przemawia. 

Zanim mogą zrozumieć, Bóg daje swoje obietnice. 

Zanim mogą wyciągnąć ręce ku Chrystusowi, Chrystus ich do siebie przygarnia. 

W chrzcie przypominamy sobie, że łaska zaczyna się od Boga. Nasze dzieci nie są jedynie przyszłymi członkami Kościoła, czekającymi gdzieś na zewnątrz, aż osiągną wiek, w którym będą w stanie wszystko zrozumieć. 

Są dziećmi przymierza — przyjętymi do widzialnego Ciała Chrystusa, naznaczonymi imieniem Trójjedynego Boga i od najwcześniejszych dni wychowywanymi w świadomości, że Jezus jest Panem, Kościół jest ich rodziną, a Boże obietnice są także dla nich. 

Jak niedawno przypomniał nam pastor Uri Brito, chrzest ukazuje nam pierwszeństwo łaski: Bóg działa, zanim my odpowiadamy. 

Nadaje imię, zanim my przemówimy. 

A to powołanie należy nie tylko do rodziców, lecz do całego zgromadzenia. 

W Kościele reformowanym Providence Church zobowiązujemy się wspierać te dzieci i ich rodziców, aby przez wszystkie dni swojego życia mogli wyznawać Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. 

To jest życie w przymierzu. 

Od chrzcielnicy, przez Stół Pański, poprzez każdą niedzielę Pańską i każdy zwyczajny dzień pomiędzy nimi — wychowujemy nasze dzieci, aby wiedziały, kim są, a jeszcze ważniejsze: do Kogo należą. 

 „Albowiem obietnica jest dla was i dla waszych dzieci…” — Dzieje Apostolskie 2:39 

 Soli Deo Gloria.

piątek, 18 września 2026

Po latach bycia w Kościele

- James Bell

Uczyniliśmy z obecności w Kościele główny sposób mierzenia tego, kto jest „dobrym chrześcijaninem”. 

Możesz przez lata słuchać dobrego zwiastowania i nadal się nie zmieniać. 

W każdą niedzielę możesz śpiewać o łasce, a jednocześnie odmawiać przebaczenia. 

Hojnie dawać, a mimo to wciąż być pod kontrolą pieniędzy. 

Znać Biblię na tyle dobrze, by wiedzieć, co jest nie tak z każdym innym, a jednocześnie nie dostrzegać własnej pychy. 

Właśnie dlatego sama „obecność w kościele” może być niebezpieczna. 

Przyzwyczajenie może zacząć nam się wydawać dojrzałością. 

Dlatego po latach bycia w Kościele może warto zadać sobie lepsze pytania: 

Czy szybciej potrafię powiedzieć: „To ja się myliłem”? 
Czy szybciej potrafię powiedzieć: „Przebaczam ci”? 
Czy trudniej przychodzi mi się gniewać? 
Czy jestem bardziej cierpliwy wobec swojej rodziny? 
Czy okazuję więcej łaski ludziom, którzy mnie zranili? 
Czy coraz rzadziej jestem przekonany, że w każdym konflikcie to ja jestem niewinną stroną? 

Czy po prostu stałem się lepszy w byciu „kościelnym człowiekiem”, czy rzeczywiście stałem się bardziej podobny do Jezusa?

Dzieci widzą

- James Bell 

Młodsze pokolenia nie pytają już tylko, czy chrześcijaństwo jest prawdziwe. 

Pytają również, czy chrześcijaństwo rzeczywiście coś zmienia. 

Przez dziesięciolecia obserwowały dorosłych, którzy chodzili do kościoła, a mimo to pozostawali pełni gniewu, usidleni przez politykę, materialistyczni, niezdolni do przebaczania, samotni i niemili. 

To nie dowodzi, że chrześcijaństwo jest nieprawdziwe. 

Ale nasze dzieci nie tylko słuchają tego, co mówimy o tym, co Jezus może uczynić z życiem człowieka. 

One obserwują, co podążanie za Jezusem uczyniło z naszym życiem.

czwartek, 17 września 2026

Niezależnie od tego, jak postępujemy, realizujemy Boży plan

"Miłosierny człowiek dąży do dobra swojego bliźniego i w ten sposób czyni 'wolę Bożą' świadomie współpracując z 'prostym dobrem'. 

Okrutny człowiek uciska swojego bliźniego, co jest prostym złem. Ale czyniąc takie zło, jest on wykorzystywany przez Boga, bez swojej wiedzy i zgody; do wytworzenia dobra złożonego - tak, że pierwszy człowiek służy Bogu jako syn, a drugi jako narzędzie. 

Niezależnie od tego, jak postępujemy, realizujemy Boży plan, Jednak czy realizujemy go jak Judasz (zdrajca) czy jako Jan (wierny uczeń), ma ogromne znaczenie dla nas samych".

C.S. Lewis, Problem cierpienia, Logos, Warszawa 2024, s. 140. 

wtorek, 15 września 2026

Różnica między przychodzeniem a przynależnością do Kościoła

- James Bell

Jest ogromna różnica między chodzeniem do kościoła a przynależnością do niego. 

Chodzenie do Kościoła sprawia, że zauważasz, czego brakuje. 

Przynależność sprawia, że czujesz się za to odpowiedzialny. 

Chodzenie do Kościoła mówi: „Potrzeba tu naprawdę więcej osób do służby”. 

Przynależność mówi: „Może mógłbym pomóc”. 

Chodzenie do Kościoła mówi: „Muzyka mogłaby być o wiele lepsza”. 

Przynależność mówi: „Kogo mógłbym zachęcić?” 

Chodzenie do Kościoła mówi: „Tutaj właściwie nikt nie nawiązuje ze sobą relacji”. 

Przynależność mówi: „W piątek zapraszamy ludzi do siebie”. 

Taka perspektywa zmienia sposób, w jaki patrzysz na wszystko. 

Kościół przestaje być „nimi”.

Staje się "nami".