Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie chrześcijańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie chrześcijańskie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 listopada 2026

Boże dzieło pośród codziennych zamętów

- James Bell

Jako pastorowi często łamie mi się serce, gdy widzę młode rodziny, które dają z siebie wszystko, a mimo to wciąż mają poczucie, że ponoszą porażkę. 

Chciałbym móc usiąść z większą liczbą rodziców i przypomnieć im, że chaos życia rodzinnego nie jest dowodem na to, że źle wypełniają swoje zadanie. 

Prawdopodobnie radzicie sobie lepiej niż wam się wydaje. Widzicie bałagan w domu. Widzicie złe postawy, kłótnie, niewykonane obowiązki, długie dni, walki o czas przed ekranem, łzy przed snem i pytania, na które nie znacie odpowiedzi. 

Może patrzycie na swoją rodzinę i myślicie: „Nie tak wyobrażałem sobie nasze życie”. Większość z nas miała pewien obraz rodziny, zanim zostaliśmy rodzicami. Wyobrażaliśmy sobie wieczorne nabożeństwa rodzinne, dzieci, które słuchają już za pierwszym razem, wspólne posiłki przy stole i widoczne oznaki tego, że całe nasze starania przynoszą owoc w postaci dzieci, które kochają Jezusa.

A potem przyszło prawdziwe życie. 

Podążanie za Jezusem jako rodzina nie oznacza posiadania idealnego domu ani tego, że wszystko musi być uporządkowane. Chodzi o to, by przynosić przed Boga nasze prawdziwe życie - ze wszystkimi jego ciężarami i porażkami - i poddawać je Jego łasce. 

Wciąż zabieracie dzieci do Kościoła, nawet gdy samo wyjście z domu z całą rodziną przypomina bitwę. 

Wciąż się modlicie, nawet gdy nie wiecie już, co powiedzieć. 

Wciąż rozmawiacie z dziećmi, czytacie Biblię, wyznaczacie granice, przygotowujecie kolację, zawozicie je na zajęcia i przypominacie im, że są kochane. 

Te drobne rzeczy mają większe znaczenie niż wam się wydaje. Bóg często działa powoli, a Jego działanie nie zawsze jest widoczne pośród codziennego chaosu.

Ziarna, które dziś zasiewacie, mogą wydawać się niepozorne. Jednak to właśnie wierna miłość, okazywana raz po raz przez wiele lat, jest jednym ze sposobów, w jaki Bóg działa. 

Wasza rodzina może być bardziej chaotyczna niż się spodziewaliście. Może nie wyglądać jak rodziny z idealnych zdjęć na Instagramie. Ale ten chaos nie oznacza, że Bóg nie działa. Czasami łaska wykonuje swoją najgłębszą pracę właśnie pośród zwyczajnego, codziennego zamętu domowego życia.

czwartek, 15 października 2026

Wiedza o Jezusie i naśladowanie Jezusa - James Bell

- James Bell

Im dłużej jestem pastorem, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jednym z największych błędów, jakie popełniamy jako chrześcijanie, jest mylenie wiedzy o nauczaniu Jezusa z faktycznym upodabnianiem się do Niego.

Możemy wierzyć w łaskę i nadal być niewdzięczni.

Możemy wierzyć w przebaczenie i nadal chować urazy.

Możemy wierzyć, że małżeństwo jest święte, a nadal źle traktować współmałżonka.

Możemy nauczać nasze dzieci o Jezusie, nie okazując im jednocześnie Jego cierpliwości.

Możemy też dostrzegać wady innych, pozostając ślepymi na własne.

To wszystko nie oznacza, że ​​nie kochamy Jezusa. Powinno nam to jednak przypominać, że rozwój duchowy nie następuje tylko dlatego, że chodzimy do kościoła lub znamy Biblię.

Jakub ostrzega nas, że słuchanie Słowa Bożego bez praktykowania jest formą samooszukiwania się.

Często pytamy, czy ktoś chodzi do kościoła, czyta Pismo Święte, modli się i służy.

To dobre pytania.

Ale powinniśmy również zapytać:

Czy stają się bardziej cierpliwi?

Czy mniej plotkują?

Czy szybciej przepraszają?

Czy chętniej wybaczają?

Czy są życzliwsi dla najbliższych?

Ponieważ celem naśladowania Jezusa nie jest po prostu lepsze poznanie Go.

Chodzi o to, by stać się do Niego bardziej podobnym.

piątek, 18 września 2026

Po latach bycia w Kościele

- James Bell

Uczyniliśmy z obecności w Kościele główny sposób mierzenia tego, kto jest „dobrym chrześcijaninem”. 

Możesz przez lata słuchać dobrego zwiastowania i nadal się nie zmieniać. 

W każdą niedzielę możesz śpiewać o łasce, a jednocześnie odmawiać przebaczenia. 

Hojnie dawać, a mimo to wciąż być pod kontrolą pieniędzy. 

Znać Biblię na tyle dobrze, by wiedzieć, co jest nie tak z każdym innym, a jednocześnie nie dostrzegać własnej pychy. 

Właśnie dlatego sama „obecność w kościele” może być niebezpieczna. 

Przyzwyczajenie może zacząć nam się wydawać dojrzałością. 

Dlatego po latach bycia w Kościele może warto zadać sobie lepsze pytania: 

Czy szybciej potrafię powiedzieć: „To ja się myliłem”? 
Czy szybciej potrafię powiedzieć: „Przebaczam ci”? 
Czy trudniej przychodzi mi się gniewać? 
Czy jestem bardziej cierpliwy wobec swojej rodziny? 
Czy okazuję więcej łaski ludziom, którzy mnie zranili? 
Czy coraz rzadziej jestem przekonany, że w każdym konflikcie to ja jestem niewinną stroną? 

Czy po prostu stałem się lepszy w byciu „kościelnym człowiekiem”, czy rzeczywiście stałem się bardziej podobny do Jezusa?

Dzieci widzą

- James Bell 

Młodsze pokolenia nie pytają już tylko, czy chrześcijaństwo jest prawdziwe. 

Pytają również, czy chrześcijaństwo rzeczywiście coś zmienia. 

Przez dziesięciolecia obserwowały dorosłych, którzy chodzili do kościoła, a mimo to pozostawali pełni gniewu, usidleni przez politykę, materialistyczni, niezdolni do przebaczania, samotni i niemili. 

To nie dowodzi, że chrześcijaństwo jest nieprawdziwe. 

Ale nasze dzieci nie tylko słuchają tego, co mówimy o tym, co Jezus może uczynić z życiem człowieka. 

One obserwują, co podążanie za Jezusem uczyniło z naszym życiem.

piątek, 4 września 2026

Myśl o rzeczach świętych

Jeśli myślisz o rzeczach świętych, będziesz święty, jeśli myślisz o byle czym, będziesz byle czym. 

 - D.A. Carson

Życie w brudzie

"Smutnym faktem jest, że wielu ludzi przebywa w brudzie, nawet o tym nie wiedząc. Mądry chrześcijanin widzi wiele brudu na świecie właśnie dlatego, że zwraca uwagę na każdą czystą rzecz". 

 - D.A. Carson                                                            

czwartek, 27 sierpnia 2026

Święty czy dziwak?

"W osobie świętej nie ma nic sensacyjnego czy mistycznego, nie jest to także osoba słaba czy pozbawiona kręgosłupa – jest to człowiek zdrowy moralnie, silny i czysty., Nie jest oznaką świętości fakt, że ktoś unikany jest przez sąsiadów jako osoba dziwaczna czy nienormalna. Bardziej oznaką człowiekiem Bożym jest bycie sąsiadem najbardziej godnym zaufania ze wszystkich!".

- Stuart Olyott, List do Rzymian. Ewangelia jaką jest naprawdę, Wydawnictwo Ewangeliczne, Poznań, s.142. 

sobota, 15 sierpnia 2026

Bohaterowie wiary

 

kazanie 2026-08-09

Bohaterowie wiary

List do Hebrajczyków 11

(1)  A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy. (2)  Wszak jej zawdzięczają przodkowie chlubne świadectwo. (3)  Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk. (4)  Przez wiarę złożył Abel Bogu wartościowszą ofiarę niż Kain, dzięki czemu otrzymał świadectwo, że jest sprawiedliwy, gdy Bóg przyznał się do jego darów, i przez nią jeszcze po śmierci przemawia. (5)  Przez wiarę zabrany został Henoch, aby nie oglądał śmierci i nie znaleziono go, gdyż zabrał go Bóg. Zanim jednak został zabrany, otrzymał świadectwo, że się podobał Bogu. (6)  Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają. (7)  Przez wiarę zbudował Noe, ostrzeżony cudownie o tym, czego jeszcze nie można było widzieć, pełen bojaźni, arkę dla ocalenia rodziny swojej; przez nią wydał wyrok na świat i odziedziczył usprawiedliwienie, które jest z wiary. (8)  Przez wiarę usłuchał Abraham, gdy został powołany, aby pójść na miejsce, które miał wziąć w dziedzictwo, i wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. (9)  Przez wiarę osiedlił się jako cudzoziemiec w ziemi obiecanej na obczyźnie, zamieszkawszy pod namiotami z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tejże obietnicy. (10)  Oczekiwał bowiem miasta mającego mocne fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg. (11)  Przez wiarę również sama Sara otrzymała moc poczęcia i to mimo podeszłego wieku, ponieważ uważała za godnego zaufania tego, który dał obietnicę. (12)  Przeto też z jednego człowieka, i to nieomal obumarłego, zrodziło się potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morskim, którego zliczyć nie można. (13)  Wszyscy oni poumierali w wierze, nie otrzymawszy tego, co głosiły obietnice, lecz ujrzeli i powitali je z dala; wyznali też, że są gośćmi i pielgrzymami na ziemi. (14)  Bo ci, którzy tak mówią, okazują, że ojczyzny szukają. (15)  I gdyby mieli na myśli tę, z której wyszli, byliby mieli sposobność, aby do niej powrócić; (16)  lecz oni zdążają do lepszej, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem, gdyż przygotował dla nich miasto.

Dzisiejszy fragment to lista bohaterów wiary, którzy wytrwali pośród przeciwności i których wiara powinna być dla nas przykładem. Oczywiście przykładem wiary i wytrwania jest nasz Pan Jezus Chrystus, ale nie bez przyczyny Bóg stawia nam jako przykład listę tych, którzy spoglądając na Chrystusa żyli wiarą, podejmowali decyzje wiary i poprzez to zachowali życie, otrzymali błogosławieństwo i są dla nas wielką zachętą.

Może nie mamy w domach plakatów Abrahama, Mojżesza, Samuela, Dawida, ale czytając ich historię powinniśmy widzieć bohaterów, którzy są wskazują na osobę i dzieło Pana Jezusa.

Przejdźmy zatem do tekstu.

We wcześniejszym 10 rozdziale autor Listu do Hebrajczyków naucza, że mamy być jak ci, którzy „zachowują dusze”. Wynika z tego, że duszę można zatracić lub zachować. Jedno z dwojga. Ludzie dbają o zdrowie, pieniądze, pracę, edukację, dom. Ale czy zadbałeś o swoją duszę? Pan Jezus mówi: „Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?” (Ewangelia Mateusza 16:26)

Zadbaj o swoją duszę. I aby nas umocnić w tym celu, w wierze i nadziei (abyśmy zachowali dusze) – Bóg ukazuje nam przodków naszej wiary, których nazywa obłokiem świadków.

WIARA TO PEWNOŚĆ

Autor zaczyna od definicji wiary.

(1)  A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy. (2)  Wszak jej zawdzięczają przodkowie chlubne świadectwo.

Wiara to nie przypuszczenie. To pewność. Dlaczego aż tak? Ponieważ opieramy się na czymś pewnym, spolegliwym: na świadectwie prawdomównego Boga, który zawsze dotrzymuje Słowa.

W naszej kulturze dominuje podejście, że wiara jest niesprawdzalnym przypuszczeniem.

Możesz w coś wierzyć, ale i tak to nie ma znaczenia, bo to tylko twoja wiara, nic ponadto. 

Ale nie o takiej wierze mówi Biblia. O Mojżeszu czytamy, że wierzył w Boga tak jakby Go widział. Więź z Bogiem dla osób tu wymienionych to coś jak najbardziej realnego, a nie jedynie subiektywna opinia, ich prywatna autoterapia, by w coś wierzyć, by było łatwiej żyć. Wręcz przeciwnie. Dla wielu z nich wiara Bogu oznaczała problemy, cierpienie, prześladowanie, odrzucenie, a nawet śmierć. Jak w życiu Jezusa.

Pismo naucza, że wiara to pewność, przeświadczenie o tym czego nie widzimy. To, że czegoś nie widzimy to nie problem. Wielu rzeczy nie widzimy, choć uznajmy ich istnienie: pierwiastki chemiczne, atomy, powietrze, moralność, dobro, a więc rzeczy z definicji niematerialne, ale nie mniej realne niż ta sala.

Pomyśl, czy twoje życie ukazuje, że twoja wiara jest czymś, czego naprawdę się spodziewasz jak Abraham, gdy wychodził z Ur. Nie widział nigdy wcześniej tej ziemi, ale wyszedł z ojczystego kraju do miejsca, które wskazał mu Bóg. A więc jego wiara miała jak najbardziej realny związek z życiem, z kluczowymi, życiowymi decyzjami, które podejmował. Abraham był racjonalny, ponieważ podejmował decyzje w oparciu o Boże obietnice.

Jeśli rozumiesz, że czeka nas zmartwychwstanie ciał i sąd ostateczny, bo tak mówi Bóg, to twoje życie będzie wyglądało inaczej niż życie osoby, która lekceważy swojego Stwórcę i odrzuca łaskę swojego Zbawiciela. 

I taki sposób opisani są bohaterowie wiary w Hbr 11. To nie są osoby, które wierzyły, że Bóg jest opcją i ja tę opcję wybrałem, ale po śmierci okaże się, czy dobrze. Wiara nie jest przyrównana do teleturnieju, w którym każdy zaznacza jakąś odpowiedź: ABCD, a po skończeniu czasu prowadzący odczytuje odpowiedź.

Wiara jest pewnością, ponieważ opiera się na prawdomówności Boga, a nie na moich zmiennych uczuciach, przypuszczeniach, zmiennych ludzkich opiniach czy intuicjach.  

STWORZENIE – PIERWSZY TEST WIARY

Autor opowiada o bohaterach wiary w sposób chronologiczny. Rozpoczyna od historii stworzenia czyli od miejsca, w którym (co nie jest zaskoczeniem) niewierzący zaczynają swoją konkurencyjną opowieść.

w.3.  (3)  Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk.

Początek rozdziału zabiera nas w prehistorię. Nazywamy je prehistorią, ponieważ nie ma żadnych innych opisów tamtych czasów poza Biblią. Dlatego to, o czym czytamy w pierwszych rozdziałach Pisma jest niemniej historyczne niż wydarzenia z późniejszych epok. Księga Rodzaju 1-10 to pierwszy test wiary.

Nie: czy wierzysz w istnienie Boga? Ale: czy wierzysz Bogu? Czy wierzysz Jego Słowu? Czy wierzysz w historię, którą On opowiada? W opis stworzenia? W Adama, Ewę, Abla, Kaina, Henocha, Noego, potop…

„To co widzialne nie powstało ze świata zjawisk”

Oznacza to, że wspaniale rządzony świat nie został powołany do bytu z tego, co widzialne z jakiejś uprzednio istniejącej materii. Został powołany do istnienia dzięki twórczemu Słowu Boga.

Dlatego chrześcijańska wiara zaczyna się od pierwszych rozdziałów Pisma Świętego. Już na samym początku Bóg opowiada nam historię nie tylko o tym Kto stworzył świat, ale również: w jakim czasie, w jaki sposób, jak wyglądał pierwotny świat, co i dlaczego się popsuło, jak w świecie pojawiło się zło i śmierć, jak powstał pierwszy mężczyzna, jak powstała pierwsza kobieta, jak powstało małżeństwo…

Mamy więc mnóstwo ważnych historii, prawd, faktów i wniosków, które z nich wypływają dla dalszej części Biblii i dla nas dzisiaj!

ABEL I HENOCH

Następnie przechodzimy do Abla i Henocha (w.4-5).

Obaj byli ludźmi wiary. Abel złożył sprawiedliwą i właściwą ofiarę przed Bogiem. Została ona przez Boga przyjęta w przeciwieństwie do ofiary Kaina, ponieważ Abel złożył ją w wierze. Miał wiarę, że jest grzesznikiem i musi zbliżyć się do Boga z ofiarą zastępczą, ofiarą baranka, która symbolizowała ofiarę Jezusa.

Abel był chrześcijaninem, naszym bratem w wierze. Jezus wymienił go jako pierwszego męczennika wiary. Abel uczy nas, że życie wiarą zaczyna się od przyjścia do Boga z ofiarą zastępczą za grzech. Zaczyna się od żalu za grzech i prośbą o jego przebaczenie ze względu na ofiarę Chrystusa za nasze winy.

Kain natomiast przyszedł do Boga z warzywami, własnymi zbiorami, licząc na Bożą przychylność ze względu na obfite plony, które przyniósł. Bóg nie przyjął ludzkich zasług, lecz ofiarę baranka.

Kolejna postać, Henoch jest pierwszą postacią w Piśmie, która nie doświadczyła śmierci. Henoch został wzięty do nieba przez samego Boga, ponieważ otrzymał świadectwo, że podobał się Bogu. Nie można zaś podobać się Bogu BEZ WIARY. Nie można być moralnym człowiekiem bez wiary i swoją moralnością zyskać Bożą przychylność.  w. 6.

6)  Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają.

Bóg nie może być właściwie uczczony przez człowieka poza wiarą. Każdy kto chce przyjść do Boga licząc na Jego przychylność musi uwierzyć, że On istnieje i że jest dobry. Każdy kto przychodzi dziś do Boga w ten sposób, przychodzi do Niego tak, jak nasi starożytni ojcowie, bohaterowie wiary. Przystępując do Boga w ten sposób, wstępujesz w ślady Abla, Henocha, Noego, Abrahama, Dawida.

Niektórzy pytają: Co z moralnymi ateistami? Odpowiedź Pisma brzmi: Bez wiary nie mogą podobać się Bogu.

Co z innymi religiami, wyznawcami innych bogów? Bez wiary w Jezusa nie mogą podobać się Bogu.

Co z moimi staraniami, pracą, nauką, przekonaniem, że jestem w miarę porządnym człowiekiem? Bez wiary w Jezusa nie możesz podobać się Bogu.

Dlaczego?

Ponieważ w wierze chodzi o więź. Niewiara mówi Stwórcy: Precz! Odejdź. Nie chcę cię! Niewiara jest jak dziecko, które mówi mamie lub tacie: Nie jesteś moim rodzicem! Niewiara odrzuca wdzięczność Stwórcy. Niewiara nie mówi Bogu: Dziękuję. W żadnej mierze nie możemy niewiary więc uznać za neutralną lub otwartością. To duchowe uprzedzenie wobec Boga. Ty wybór życia bez tego, który jest Autorem życia. To ucieczka od tego, który jest źródłem miłości.

Moralny człowiek nie walczy ze swoim Stwórcą. Ze Stwórcą walczy zbuntowany człowiek, który ukochał życie w ciemności.

NOE

Kolejnym przykładem jest Noe. w. 7

7)  Przez wiarę zbudował Noe, ostrzeżony cudownie o tym, czego jeszcze nie można było widzieć, pełen bojaźni, arkę dla ocalenia rodziny swojej; przez nią wydał wyrok na świat i odziedziczył usprawiedliwienie, które jest z wiary.

Potop jest wydarzeniem, które jest znane całej ludzkości. W każdej kulturze znane są opowieści o wielkiej wodzie pokrywającej całą ziemię. Antropolodzy znajdują podania o nim wszędzie: od Grecji po Chiny. Od Babilończyków po Indian Ameryki Północnej. Podobnie geolodzy mówią o śladach ogromnej wody pokrywającej ziemię.

Noe wierzył w nadejście potopu, mimo iż nikt nie widział wcześniej deszczu. Budował łódź przez wiele lat. Dla świata to dziwne – jak można zachowywać się, budować swoje życie, planować przyszłość na podstawie tego, czego nie można zobaczyć?! Noe poświęcił temu dużą część życia.

Chodzenie w wierze u Noego oznaczało rąbanie drewna, noszenie go i budowanie arki. To było jego wyznanie wiary. Gdy ludzi współczesnych Noemu budził rano dźwięk siekiery uderzanej w drzewo – słyszeli tym samym wyznanie wiary tego dziwaka. Jego przesłaniem było: „Nadejdzie potom, sąd – nawróćcie się”. Narzędziem, poprzez które wyznawał wiarę była... siekiera.

Każdy z nas składa codziennie wyznanie naszej wiary. Nie tylko poprzez usta tak jak robimy to podczas nabożeństwa. Robimy to poprzez naszą pracę, zachowanie w domu, sklepie, u sąsiada, podejście do kryzysów, pieniędzy. Narzędziami twojej wiary jest nóż jeśli jesteś kucharzem, auto jeśli jesteś kierowcą, nożyczki jeśli jesteś fryzjerem, komputer, strzykawka, tablica, twoja gościnność, wartości, które przekazujesz dzieciom itp.

 ABRAHAM

 Spójrzmy na Abrahama. Hbr 11:8-10.

8)  Przez wiarę usłuchał Abraham, gdy został powołany, aby pójść na miejsce, które miał wziąć w dziedzictwo, i wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. (9)  Przez wiarę osiedlił się jako cudzoziemiec w ziemi obiecanej na obczyźnie, zamieszkawszy pod namiotami z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tejże obietnicy. (10)  Oczekiwał bowiem miasta mającego mocne fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg.

Biblia mówi, że Bóg powołał Abrama do miejsca, którego ten wcześniej nie znał. Bóg obiecał mu liczne potomstwo oraz ziemię na własność, choć Abraham nie miał dzieci, a ziemia. o której była mowa znajdowała się panowaniem innych władców.

Pielgrzymka Abrahama do nieznanej ziemi była czynem wiary. Miał Bożą obietnicę i to mu wystarczyło. Nie wymagał pełnego wyjaśnienia zanim podjął decyzję. Zauważcie tą kolejność: najpierw wiara – potem zrozumienie. Uwierzył, podjął decyzję, by wyruszyć, a następnie zobaczył realizację obietnicy.

Nie widział zdjęć ziemi, do której ma się udać na Instagramie. Nie słyszał opinii. Wystarczyła mu opinia i przykazanie Pańskie. Ziemię później mógł widzieć, dzięki temu, że posłuchał Boga. Najpierw wiara, potem zrozumienie.

Autor Listu do Hebrajczyków mówi nam, że wiara Abrahama spoglądała w przyszłość (w.13-16). Jego żona Sara również widziała więcej niż tylko fizyczne potomstwo. Przez wiarę widziała nas dziś rano na tym miejscu jako potomków Izaaka. Poprzez wiarę widziała narody przemieniane mocą Ewangelii.  

Abraham przez wiarę był gotowy złożyć w ofierze swojego syna Izaaka, mimo iż Bóg powiedział, że przez Izaaka potomstwo Abrahama będzie tak liczne jak gwiazdy na niebie. A jednak udał się z synem na Górę Moria, by zrobić co nakazał Bóg, ponieważ wierzył, że Bóg ma moc wskrzesić go z martwych.

IZAAK, JAKUB, JÓZEF

Kolejnymi bohaterami wiary są patriarchowie Izraela po Abrahamie: Izaak, Jakub, Józef. w.20-22

Izaak błogosławił swoich synów widząc oczami wiary ich chwalebną przyszłość. Jakub błogosławił swoich wnuków, widząc oczami wiary ich przyszłe błogosławieństwa. Józef oczami wiary widział wolność dla Izraela od niewoli egipskiej. Chciał, aby również jego kości opuściły Egipt, gdy w przyszłości Bóg wyprowadzi ich do nowej ziemi.

Wiara tych osób to nie był opis siły ich emocji, przekonań. Tego, że czuli się wspaniale w swojej wierze po wspaniałym uwielbieniu.  Historia ich wiary to opis ich czynów! Ich wiarę można było opisać. Przez wiarę osiedlił się w tej ziemi. Przez wiarę zbudował arkę. Przez wiarę przyniósł ofiarę baranka. Przez wiarę ocaliła zwiadowców.

Jak kronikarz mógłby opisać twoją wiarę? Jakie twoje uczynki wynikające z wiary znalazłyby się w takiej książce?

MOJŻESZ

Kolejny czyn wiary to czyn rodziców Mojżesza, którzy nie ulękli się nakazu faraona. Ich wiara uchroniła go przed śmiercią. (w.23)

Wiele lat później sam Mojżesz, gdy dorósł uznał „hańbę Chrystusową” za większe bogactwo niż skarby Egiptu. Mojżesz porzucił bogactwa Egiptu ze względu na Mesjasza. Mojżesz był chrześcijaninem (w.24-26)..

Wiara więc jak najbardziej dotyczy ważnych decyzji: o miejscu zamieszkania, pracy, wyborze Kościoła, małżonka, wychowania dzieci.

JOZUE

Jozue przez wiarę podbił Jerycho okrążając jego mury i dmiąc w trąby (w.30).Dziwna strategia walki, prawda? A jednak Jozue zaufał Bogu, że tak należy zrobić. I to był sposób na zwycięstwo. Wiara Bogu, uwielbienie, cześć wznoszona Bogu ze wspólnocie to do dzisiaj Boża strategia walki w świecie. Kiedy te rzeczy robimy na nabożeństwie, wierzymy, że jest to strategia duchowej walki o nasze dusze, o nasze rodziny, o świat. I robimy to przez wiarę. Jak Jozue. Jak trębacze chodzący i grający na trąbach, okrążający mury Jerycha.

RACHAB

Rahab to kolejna bohaterka wiary (w.31).

Była nierządnicą. I jest na liście bohaterów Kościoła. Co zrobiła? Czytamy, że nie zginęła wraz z nieposłusznymi, bo przyjęła przyjaźnie wywiadowców.

Pomogła zwiadowcom Izraelskim, uratowała im życie wierząc, że Bóg wydał im to miasto.

Wiara Rachab polegała na tym, że stanęła po stronie oddziałów Pańskich, a nie nieposłusznych ludzi. Nie stawaj po stronie nieposłusznych, gdy Bóg mówi: Stań raczej po mojej stronie.

Mamy wymienionych wiele innych osób: Gedeon, Barak, Samson, Jefte, Dawid, Samuel. Poczytajcie ich historie w Biblii. I uczcie się lekcji płynących z ich życia. w. 32-40.

PODSUMOWANIE

Lista bohaterów wiary uczy nas kilku rzeczy.

1. Korzenie naszej wiary sięgają Starego Testamentu. To nie byli ludzie bez Ducha, innego rodzaju wierzący. Wręcz przeciwnie. Byli pełni Ducha, a ich życie jest wzorem dla nas. Jest to lista bohaterów wiary Kościoła, którzy żyli przed narodzeniem Chrystusa.

2. Ta lista weryfikuje być może nasze wyobrażenie świętości, definicję dobrego chrześcijanina. Znam chrześcijan, którzy paru osób z tej listy nie umieściliby na swojej liście bohaterów wiary. Czasami musimy przedefiniować nasze pojęcie wierności i świętości i dostosować je do tego jak opisuje je Bóg.

3. Przez wiarę wymienionych tu ludzi zmiany odbywały na dwóch płaszczyznach.

Po pierwsze: ważne rzeczy dokonywały się w historii: podbili królestwa, zmusili obce wojska do ucieczki itp.

Po drugie: ważne rzeczy dokonywały się w sferze osobistej, indywidualnej.

Jedne czyny miały charakter nadprzyrodzony, inne były przykładem cierpliwości i przezorności. Jedne były wielkie: budowa arki, wędrówka przez morze. Inne całkiem zwykłe: ukrycie zwiadowców czy dziecka. Ale Bóg poprzez te czyny wierności przynosił niezwykłe rezultaty. Coś wspaniałego działo się w historii w rezultacie ich wiary. Ale i coś działo się z nimi w rezultacie ich wiary. Pamiętaj, że nawet jeśli twoje czyny wiary nie zmieniają wiele w twoim otoczeniu DZISIAJ (bo na owoce trzeba poczekać), to zawsze zmieniają ciebie.

4. Tym, co pozwoliło tym ludziom wytrwać, to spoglądanie w przód: na Chrystusa, na niebiańskie miasto, do którego zmierzają.

Kiedy upadasz – patrz na radość, która jest przed tobą. Kiedy człowiek ma już dość zimy – to nadzieję na optymizm daje mu zbliżająca się wiosna. Kiedy maratończyk ma kryzys podczas biegu, myśli, że do mety zostało już tylko kilka km. Kiedy brakuje ci sił, spójrz w obiecaną przez Boga przyszłość, która nadchodzi.

Wymieni świadkowie wiary mogą powiedzieć: Dotarcie do mety jest możliwe. Idź w ślady ich wiary, ale to nie oni są celem. Oni są drogowskazem. Natomiast miastem do którego zdążamy, naszym celem i naszą siłą jest Jezus.

 

 

czwartek, 2 lipca 2026

sobota, 21 lutego 2026

Nikt nas dzisiaj nie bombarduje

"Pewien człowiek przebywający na linii frontu ujął to w następujący sposób: "Nikt nas dzisiaj nie bombarduje, nie pada deszcz i właśnie przysłano prowiant, więc cieszmy się". Czy nie inaczej mówi nasz Pan: "Wystarczy ci sił na dzisiejszy dzień". Bądź pewna, że nie zapominamy o Tobie w naszych modlitwach. 

C.S. Lewis, Listy do nieznajomej

piątek, 13 lutego 2026

12 kontrowersyjnych zdań

Dziś kontrowersyjnie (dla niektórych  :)

1. Wszyscy chrześcijanie wierzą w Trójcę Świętą (Mt 28:18-20). 

2. Bóg kocha Ciebie (J 3:16). 

3. Jest jedna droga do nieba (J 14:6). 

4. Bóg nienawidzi (Prz 6:16-19). 

5. Piekło istnieje i nie będzie puste (Obj 14:11). 

6. Nie każdy człowiek jest Bożym dzieckiem (J 1:13). 

7. Św. Piotr miał żonę (Mt 8:14). 

8. Chrześcijanie i Żydzi (judaiści) nie wierzą w tego samego Boga (J 5:46). 

9. Nie każda miłość podoba się Bogu (J 3:19). 

10. Nie każdy szczery sposób uczczenia Boga przez chrześcijan jest zgodny z Bożą wolą (J 4:23). 

11. Duchowni mogą mieć rodzinę (1 Tm 3:2-5). 

12. Jezus powróci (Dz 1:11).

czwartek, 12 lutego 2026

Uważaj na legalistów

Jeśli ktoś naucza, że Bóg zabrania chrześcijanom picia wina, słuchania lub wykonywania muzyki rockowej, jakichkolwiek tańców, jedzenia mięsa w piątek, zawierania małżeństwa przez duchownych - nie ufaj mu, gdy mówi o Bogu inne rzeczy. 

Bóg nigdy nie zabraniał i nie zabrania tych rzeczy. 

A skoro tak, to żaden człowiek, żadni ludzie nie mają prawa tego robić. 

Uważaj na legalistów. 

Uważaj na ludzi, którzy ludzkie nauki stawiają ponad Boże Słowo.

środa, 26 listopada 2025

To do siebie nie pasuje

Wiara Jezusowi i poparcie dla: 

 - rasowej lub sanitarnej segregacji ludzi 
- prawa do aborcji 
- seksu pozamałżeńskiego 
- legalizacji "homo-małżeństw" 
- antykościelnego lub bezkościelnego chrześcijaństwa 
- zakazu spożywania mięsa (np. wieprzowiny) lub alkoholu 
- międzyreligijnej wspólnej modlitwy chrześcijan, judaistów, muzułmanów itd. 

- to do siebie nie pasuje.

środa, 15 października 2025

Przyszłe tsunami

Jeśli jesteśmy dziećmi Bożymi, to będziemy nie tylko doświadczać radości przebaczenia i pokoju sumienia. Będą też mniej przyjemne rzeczy: będziemy mieć udział w cierpieniu.

Dlatego pojawia się pytanie: Czy jednak warto tego doświadczać? Czy to całe obiecane nam dziedzictwo jest jednak warte całego trudu i bólu, jaki czeka dzieci Boże w tym świecie?

Niektórzy odpowiedzą negatywnie. Ludzie tacy deklarują się jako wierzący i starają się żyć po Bożemu, przynajmniej na pewnym etapie. Jednak po jakimś czasie odkrywają, że nie jest to warte cierpień, które na nich spadają, dlatego porzucają wiarę.

Ale Paweł odpowiada na to pytanie jednoznacznie: TAK, bez wahania podkreślając, że „utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam objawić" (Rz 8:18)

Jak zauważył Stuart Olyott, Paweł niczym księgowy podsumowuje pozycje i cyfry w dwóch kolumnach. Jedna jest podpisana jako „cierpienia obecnego czasu”, a druga „chwała, jaka ma się w nas objawić”. I mówi: Nawet nie warto ich porównywać. Jedna przeważa drugą w stopniu nieporównywalnym. Obecne cierpienia mogą wydawać się wielkie i Paweł wiedział o tym, ale przyszła chwała jest nieskończenie większa.

Jeśli wiesz, dokąd zmierzasz, nawet nie przemknie ci przez myśl, że obecne utrapienia i cierpienia nie są tego warte.

A na pewno nie można było zarzucić Pawłowi, że nie wie o czym pisze. Dobrze wiedział, czym jest cierpienie. Nie był teoretykiem (2 Kor 11: 23-28). Był chłostany co najmniej pięć razy i wielokrotnie przebywał w więzieniu. Był kamienowany. Raz rozbił się na statku. Było tego o wiele więcej.

Nie był delikatnym kwiatem. Znał cierpienie. Znał również ostateczny kontekst tego cierpienia, którym była nadchodząca chwała. I ten człowiek z bliznami, śladami biczowania i kamienowania mówi, że nasze obecne cierpienia nie są warte porównania z chwałą, która objawi się w nas (Tim Keller). 

Obecne cierpienia można przyrównać do tymczasowych opadów, lecz przyszła chwała to będzie tsunami.

Czyli weźmy cierpienia wszystkich dzieci Bożych w całej historii i połóżmy na jednej szali. Z właściwej perspektywy będą one wyglądały jak drobny pył. Następnie weźmy złotą cegłę pięciu minut w Niebie i połóżmy ją na drugiej szali.

To właśnie miał na myśli. „Nic nie znaczą” oznacza, że ​​Bóg umieści wszystko w odpowiedniej perspektywie.

Dlatego równie dobrze możemy tę perspektywę przyjmować już teraz. Paweł nas tego chce nauczyć. Bóg otrze każdą łzę (Ap 21:4). Dawne rzeczy przeminą. Już teraz możemy żyć z tą nadzieją, bo to rzuca zupełnie inną perspektywę na obecne cierpienia.

środa, 3 września 2025

Błogosławieństwo czystego sumienia

„Nieprawość przynosi wiele boleści, a cnota wiele rozkoszy. Cóż jest boleśniejszego, powiedz mi, od złego sumienia? Cóż słodszego od dobrej nadziei? Nic nas zwykle tak nie przybija i nie uciska, jak oczekiwanie zła; nic nas tak nie podnosi i nie uskrzydla, jak dobre sumienie”.

- św. Jan Chryzostom

poniedziałek, 18 sierpnia 2025

Uwaga

„Uwaga jest najrzadszą i najczystszą formą hojności”. 

- Simone Weil

czwartek, 14 sierpnia 2025

Kościół i pomoc dla alkoholików

Uriesou Brito 

Faktem jest, że zdecydowana większość mężczyzn, którzy cierpią z powodu pijaństwa, przyjmują ideologiczne herezje albo zmagają się z trudnościami w relacjach w swoich społecznościach - jest głęboko oderwana od swoich ojców. Te skłonności są próbami znalezienia spójności w świecie, w którym czegoś takiego w dużej mierze brakowało. 

W znanych mi przypadkach zawsze istniały zawirowania między nimi a ich ojcami; być może dorastali w niepełnych rodzinach lub domach, w których panowała przemoc fizyczna i nadużywanie alk
oholu, gdzie stale praktykowano szkodliwe nawyki lub gdzie zaniedbywano duchową/fizyczną dyscyplinę. Oczywiście istnieją wyjątki, ale stanowią one minimalny procent mężczyzn z takimi skłonnościami. 

W takich przypadkach wcale nie jest pomocne przywiązywanie się do nieortodoksyjnych postaci ojcowskich ani przyjmowanie ideologii odrzucanych przez zdecydowaną większość Kościołów wierzących w Biblię lub tworzenie wirtualnych społeczności. 

Rozwiązaniem jest znalezienie lokalnego Kościoła, w którym Słowo i sakramenty są wiernie praktykowane (J 10), poddanie się lokalnemu pastorowi, który kocha trzodę (Hbr 13:17), i prowadzenie cichego, spokojnego życia (1 Tm 2:2). Jeśli prostota tego rozwiązania zamieni się w bariery nie do przezwyciężenia, to powinieneś spodziewać się życia pełnego ciągłego zamieszania, trudności w relacjach i nie tylko. 

Możesz przekształcić wyzwania społeczne ze swoich wczesnych lat w społeczne błogosławieństwa swoich przyszłych lat, ale zaczyna się to od długiego posłuszeństwa we właściwym kierunku. 

Autor jest pastorem Kościoła reformowanego Providence Church (CREC) w Pensacola, Floryda (USA).

poniedziałek, 11 sierpnia 2025

Próby i radość

Reagowanie na życiowe próby gniewem lub rozpaczą jest kuszące. Ale św. Jakub mówi nam, abyśmy reagowali na próby radością. Jedyny sposób, w jaki możemy to zrobić, to uchwycenie celu kochającego Ojca, który stoi za naszymi próbami. 

- Rich Lusk

czwartek, 31 lipca 2025

Małe rzeczy z wielką miłością

"Nie wszyscy możemy robić wielkie rzeczy, ale wszyscy możemy robić małe rzeczy z wielką miłością" 

 - Matka Teresa

środa, 9 lipca 2025

Kościół oddzielony od życia

Niektórzy chrześcijanie uważają, że nie powinniśmy angażować się w obronę życia nienarodzonych, kulturową afirmację małżeństwa, seksualnej czystości przedmałżeńskiej, w sprzeciw wobec segregacji ludzi, zniewalania i odbierania praw obywatelskich. Dodają, że naszym zadaniem jest głoszenie drogi do zbawienia, a nie rozwiązywanie doczesnych problemów na ziemi. 

W rzeczywistości wzywają do obojętności na ludzką krzywdę, samotność i cierpienie, a więc oddzielają Ewangelię od codziennego życia. Tymczasem kiedy Kościół sprzeciwia się złu na ziemi, to zajmuje się sprawami nieba. Kiedy milczy wobec zła na ziemi – jest jak zwietrzała sól. Niosąc ulgę bliźniemu, stając w obronie jego wolności i godności, sprzeciwiając się zniewalaniu i nękaniu – najzwyczajniej nie oddzielamy Boga od ludzi, Boga od życia, Boga od świata. Jeśli ktoś chce głosić Ewangelię, która jest oderwana od życia bliźniego, od realnego życia, to obawiam się, że taki człowiek zawęża jej zastosowanie i moc. 

Bóg poprzez wiarę w Ewangelię przebacza nam grzechy i przemienia nas mocą Ducha. Chrześcijanin, który zna Boże serce i doświadczył Jego dobroci, nie może być obojętny na krzywdę ludzką. Nawet kubek zimnej wody podany bliźniemu ze względu na Chrystusa nie jest obojętny dla Boga. Kościół zawsze stawał w obronie uciśnionych. 

Kiedy chrześcijanie budują szpitale i przytułki dla bezdomnych, opiekują się samotnymi matkami i kobietami doświadczającymi przemocy, kiedy przyjmują porzucone dzieci – nie robią czegoś przeciwnego wobec głoszenia Ewangelii. Robią coś, co jest owocem przyjęcia Ewangelii: kochają bliźniego. Nie można być chrześcijaninem kosztem bycia człowiekiem. 

Bycie chrześcijaninem to podążanie ku człowieczeństwu według Bożego projektu, poprzez Chrystusa mieszkającego w nas (Ga 2:20). Sens życia chrześcijanina określają wiara, nadzieja i miłość, a z nich największa jest miłość (1 Kor 13:13).