Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NT - List do Rzymian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NT - List do Rzymian. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 sierpnia 2026

Święty czy dziwak?

"W osobie świętej nie ma nic sensacyjnego czy mistycznego, nie jest to także osoba słaba czy pozbawiona kręgosłupa – jest to człowiek zdrowy moralnie, silny i czysty., Nie jest oznaką świętości fakt, że ktoś unikany jest przez sąsiadów jako osoba dziwaczna czy nienormalna. Bardziej oznaką człowiekiem Bożym jest bycie sąsiadem najbardziej godnym zaufania ze wszystkich!".

- Stuart Olyott, List do Rzymian. Ewangelia jaką jest naprawdę, Wydawnictwo Ewangeliczne, Poznań, s.142. 

środa, 26 sierpnia 2026

Chrześcijanin a władza

 

kazanie, Gdańsk 2026-08-23

Rzymian 13:1-7

Chrześcijanin a władza 

(1)  Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione. (2)  Przeto kto się przeciwstawia władzy, przeciwstawia się Bożemu postanowieniu; a ci, którzy się przeciwstawiają, sami na siebie potępienie ściągają. (3) Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz dla tych, którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę; (4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle. (5)  Przeto trzeba jej się poddawać, nie tylko z obawy przed gniewem, lecz także ze względu na sumienie. (6)  Dlatego też i podatki płacicie, gdyż są sługami Bożymi po to, aby tego właśnie strzegli. (7) Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć.

 WSTĘP

Jesteśmy w bardzo praktycznej części Listu do Rzymian. Od 12 rozdziału Paweł omawia skutki zawierzenia Bogu, a więc jak powinno wyglądać życie chrześcijanina. Opowiedział nam o tym jak mają wyglądać nasze relacje z braćmi w Kościele, reakcja na zło.

Dzisiejszy tekst z 13 rozdziału omawia kwestię relacji chrześcijanina wobec władzy. I o tym dziś powiemy: Chrześcijanin a władza. Paweł wcześniej napisał, że nie wolno nam wprowadzać zamieszania, chaosu do Kościoła. W dzisiejszym tekście mówi, że nie wolno nam wprowadzać chaosu i zamieszania w obrębie ziemskiej ojczyzny, państwa.

Nie wiem ilu z nas pomyślałoby, że jednym z owoców naszej wiary jest nasz stosunek do władzy i przełożonych. Ale Pismo naucza, że jesteśmy obywatelami niebiańskiej ojczyzny, ale także jesteśmy również obywatelami ziemskiej ojczyzny. Również w tej dziedzinie Bóg chce, aby nasze życie było posłuszne Jego Słowu.

Słowa Pawła na ten temat nie były ćwiczeniem akademickim. Żydzi znajdowali się pod rzymską okupacją, rządy sprawował bezbożny Neron. I czymś bardzo praktycznym dla nich było pytanie o stosunek do władzy, władzy sprawowanej przez okupanta.

Paweł zaczyna stwierdzenia o pochodzenie władzy. To kluczowe. Jeśli mamy się komuś poddać, to zasadne jest pytanie: dlaczego? Kto ci nadał prawo, byś wymagał ode mnie posłuszeństwa? Dlaczego mam cię słuchać?

WŁADZA POCHODZI OD BOGA

Paweł odpowiada: (1)  Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione.

A więc pierwszą zasadą jest to, że człowiek powinien poddać się władzom zwierzchnim. Dlaczego? Ponieważ każda władza pochodzi od Boga.

Dn 4:22.29 Bóg poprzez proroka Daniela kilka razy mówi: „Najwyższy ma władzę nad królestwem ludzkim i że daje je temu, komu chce”.

Zatem chrześcijanin nie powinien być anarchistą, antysystemowcem, przeciwnikiem wojska, policji, sądów i urzędników państwowych. Władzy jesteśmy winni posłuszeństwo. Dlaczego? Bo Bóg tak mówi.

 Pan Jezus nakazał płacenie podatków. Nie nakazał chrześcijanom, by zrezygnował ze służby w wojsku.

Poborców podatkowych nie powinniśmy uważać za swoich wrogów, urząd skarbowy to nie twój wróg, jego pracownicy, policja, sędzia, radny, urzędnik to nie jest twój wróg.

Są oni niezbędni, aby na ziemi istniał porządek, a ich mandat pochodzi nie tylko z urn wyborczych czy z nadania zarządu, lecz z nieba.

Jezus powiedział do Piłata: Nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby ci to nie było dane z góry; dlatego większy grzech ma ten, który mnie tobie wydał. (Ewangelia Jana 19:11)

Państwu należy się posłuszeństwo, a pracownikom urzędów państwowych należy się słuszne wynagrodzenie z naszych podatków.

Naszym zadaniem jako chrześcijan jest oddawać każdemu to, co się jemu należy.  (7) Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć.

Dzięki władzy, strukturom państwa wspólne życie społeczeństw i narodów jest w ogóle możliwe. Jeśli ktoś twierdzi, że władza, państwo, granice, struktury nie są potrzebne, to ma niebiblijne spojrzenie nie tylko na władzę, ale też na naturę człowieka.

Utopiści, anarchiści i pacyfiści wierzą we wrodzoną dobroć człowieka. Wierzą, że możliwe jest życie bez policji, wojska, sądów, struktur władzy. To nie tylko marzycielskie, ale po prostu błędne, niebiblijne, szkodliwe przekonanie. To niebiblijna antropologia, a więc spojrzenie na naturę człowieka, o której Pismo Święte mówi, że jest skażona grzechem.

Władza i rządy są błogosławieństwem od Boga, a nie koniecznym złem. Nie jesteśmy anarchistami.

1 P 2:13-15 - 13)  Bądźcie poddani wszelkiemu ludzkiemu porządkowi ze względu na Pana, czy to królowi jako najwyższemu władcy, (14)  czy to namiestnikom, jako przezeń wysyłanym dla karania złoczyńców, a udzielania pochwały tym, którzy dobrze czynią. (15)  Albowiem taka jest wola Boża, abyście dobrze czyniąc, zamykali usta niewiedzy ludzi głupich.

Mamy być poddani ludzkiemu porządkowi ze względu na Boga, również władcom niegodziwym i niewierzącym. Jezus nakazał płacić podatki cezarowi, rzymskiemu władcy, który był okupantem.

Wszystkich szanujcie, braci miłujcie, Boga się bójcie, króla czcijcie. (1 P 2:17).

Nie jesteśmy anty-systemowcami. Jeśli jesteś z założenia anty-systemowcem, to wybacz, ale to nie ta religia. Nie to miejsce. Nie to nabożeństwo.

Tutaj jesteśmy chrześcijanami. Tutaj wierzymy,  że Bóg ustanowił przywódców w rodzinie, w Kościele, w państwie, a nieposłuszeństwo wobec władzy, ziemskich autorytetów ustanowionych przez Boga, jest złamaniem trzeciego przykazania Dekalogu.

Co ważne, nie oznacza to, że powinniśmy robić wszystko co każe mi np. premier Jan Nowak tylko dlatego, że jest szefem rządu. Jeśli Jan Nowak pełni urząd i w ramach kompetencji związanych z tym urzędem nakazuje mi płacić podatki, powinienem to robić. Ale jeśli Jan Nowak powołując się na swój urząd nakazuje mi np. chodzić w żółtej czapeczce, w masce do Kościoła i to pod warunkiem, że jestem zaszczepiony, to wykracza poza swoje konstytutycjne uprawnienia. Polskie prawo nie daje mu takich prerogatyw.

Wtedy mam prawo odpowiedzieć, że nie tylko ja mam obowiązek przestrzegać polskiego prawa, ale i że Jan Nowak ma obowiązek przestrzegać polskiego prawa. A właśnie wykracza poza nie lub je łamie. I wykracza poza swoje kompetencje.

Jeśli władza wprowadza limit prędkości, powinienem przestrzegać tego nakazu. Jeśli przekroczę prędkość, to zostanę słusznie ukarany mandatem. Tak samo gdy nie wypełnię na czas zeznania podatkowego lub nie zapłacę składki miesięcznego ZUSu. Mogę mieć inne zdanie, ale to nie ma znaczenia. Mam obowiązek przestrzegać prawa i być posłuszny władzy.

Kto uważa, że wszelka władza jest zła? Zwykle dwie grupy ludzi: 1. Anarchiści 2. Przestępcy

 Nauczanie Jezusa i apostołów nie ma z tym nic wspólnego. Przeciwnie. Nakazują posłuszeństwo władzy i modlitwę za władzę.

OGRANICZENIA WŁADZY

Jednocześnie tekst mówi, że autorytet państwa nie jest absolutny. Bóg powołał władzę w konkretnym celu:

(4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle. (5)  Przeto trzeba jej się poddawać, nie tylko z obawy przed gniewem, lecz także ze względu na sumienie. (6)  Dlatego też i podatki płacicie, gdyż są sługami Bożymi po to, aby tego właśnie strzegli.

A więc jest ona na służbie ku dobremu. Ma karać przestępców. Ma strzec tego, byśmy płacili podatki. A więc ważne uprawienia, ale wciąż: ograniczone uprawnienia.

A to dlatego, że żadna władza ludzka, w tym urzędnicy państwowi, nie może być absolutna. Tylko Bóg ma władzę absolutną. Władza człowieka jest zawsze delegowana i ograniczona. Biblia nazywa rządzących „sługami”. I jak każdy sługa zda sprawę Bogu ze swojego szafarstwa, ponieważ Bóg posiada całkowitą władzę nad wszystkimi.

To właśnie wyznał król Nebukadnesar – gdy odzyskał rozum (Dn 4,33-34), po tym jak wcześniej postradał zmysły i wniósł się w pychę. Bóg zmiłował się jednak nad nim i król wyznał:

(33)  W tym właśnie czasie powrócił mi rozum i dostojność i powróciła mi moja okazałość na chwałę mojego królestwa; moi doradcy i moi dostojnicy szukali mnie i znowu przywrócono mnie do godności królewskiej i dano mi jeszcze większą władzę. (34)  Teraz ja, Nebukadnesar, chwalę, wywyższam i wysławiam Króla Niebios, gdyż wszystkie jego dzieła są prawdą i jego ścieżki są sprawiedliwością. Tych zaś, którzy pysznie postępują, może poniżyć.

Gdy królowi babilońskiemu powrócił rozum, wywyższył on Boga i uznał Jego władzę ponad sobą (Dn 4:33-34).

I Paweł nazywa władzę sługą, sługą Boga.

w.4 (4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle.

A więc Bóg mówi, że mamy płacić podatki cesarzowi. Komu należy się cło, oddawajmy cło. Ale komu należy się cześć, temu oddawajmy cześć. Komu należy się cło, nie oddajemy czci. Nie mylmy posłuszeństwa wobec władzy z czcią i absolutnym posłuszeństwem wobec władzy.

Byłby to grzech bałwochwalstwa. Absolutne posłuszeństwo należy się Bogu.

OGRANICZONE KOMPETENCJE WŁADZY

I tu dochodzimy do kwestii obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Gdy nakazy władzy są jawnie sprzeczne z Bożą wolą, Biblia mówi, że Boga należy słuchać bardziej niż ludzi. Gdy władza nakazuje nam grzeszyć, mamy wręcz obowiązek nieposłuszeństwa takim oczekiwaniom.

Położne w Egipcie ratowały niemowlęta okazując nieposłuszeństwo faraonowi, który kazał zabijać małych chłopców. Wj 1:15-20. I nie tylko tak nie czyniły, ale potem zwodziły króla egipskiego mówiąc mu nieprawdę. Jaka była Boża reakcja?

 (20)  A Bóg nagradzał te położne dobrym powodzeniem, lud zaś rozmnażał się i potężniał. (21)  A ponieważ położne bały się Boga, obdarzył je rodzinami

Jan i Piotr głoszą Ewangelię w Jerozolimie. Co się dzieje?

(27)  A gdy ich przywiedli, stawili ich przed Radą Najwyższą. I zapytał ich arcykapłan, (28)  mówiąc: Nakazaliśmy wam surowo, abyście w tym imieniu nie uczyli, a oto napełniliście nauką waszą Jerozolimę i chcecie ściągnąć na nas krew tego człowieka. (29)  Piotr zaś i apostołowie odpowiadając, rzekli: Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. (Dz 5:27-29)

Król Nebukadnesar wydał rozporządzenie:  Dn 3:4-6

(4)  A herold zawołał potężnym głosem: Rozkazuję wam narody, plemiona i języki: (5)  W chwili, gdy usłyszycie głos rogu, fletu, cytry, harfy, lutni, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych, padnijcie i oddajcie pokłon złotemu posągowi, który wzniósł król Nebukadnesar. (6)  Kto zaś nie upadnie i nie odda pokłonu, ten będzie natychmiast wrzucony do wnętrza rozpalonego pieca ognistego.

Przyjaciele Daniela Miszach, Szadrach i Abed Nego odmawiają posłuszeństwa temu rozkazowi. Za karę są wrzuceni do ognistego pieca, z którego ratuje ich Bóg (Dn 3:12-18).

Potem król Dariusz wydaje rozporządzenie:  Dn 6:8 Kto w ciągu trzydziestu dni o cokolwiek będzie się modlił do jakiegokolwiek boga albo człowieka oprócz ciebie, królu, będzie wrzucony do lwiej jamy.

Co zrobił Daniel? w.14 (14)  Wtedy odpowiadając rzekli do króla: Daniel, jeden z wygnańców judzkich, nie zważa na ciebie, o królu, i na twój nakaz, który kazałeś wypisać: trzy razy dziennie odprawia swoje modły.

To są przykłady sytuacji, w których powinniśmy słuchać Boga bardziej niż ludzi, nawet królów.

Tak postąpiło wielu chrześcijan w historii Kościoła. Co niekiedy kończyło się prześladowaniami lub śmiercią.

Władcy mówili: „Król jest Prawem”. Zaś chrześcijanie mówili: „Lex est rex” Prawo jest królem. Prawo stoi ponad każdą władzą, a sam władca lub rządzący także mu podlegają. Szkocki reformowany teolog Samuel Rutherford napisał książkę w 1644 pt. Lex Rex, w którym broni praw ludu i wskazuje na ograniczoną władzę króla.

Jeśli tyran nakazuje nam grzeszyć i przekracza swoje uprawnienia, to mamy prawo do obywatelskiego nieposłuszeństwa. I wówczas opór wobec tyranii nie jest tym samym, co opór wobec ustanowionego porządku publicznego. Opór wobec tyranii jest posłuszeństwem prawu.

W Izraelu był bezbożny król Achab. Co chciał zrobić? Starał się przejąć winnicę Nabota, gdy ten odmówił sprzedania jej. Achab stwierdził, że przejmie tę winnicę w grzeszny sposób. Po prostu chciał ją ukraść, usiłując zrobić to w sprytny, ukryty sposób.  

Dlatego Bóg wymaga od nas poddania się władzy, ALE gdy władza działa w ramach swoich konstytucyjnych kompetencji. Nie jesteśmy poddanymi premiera i rządu. Jesteśmy obywatelami kraju. To oznacza, że mamy prawa, których premier, rząd, prezydent powinni respektować i chronić.

ZMIANA SERC CZY POWSTRZYMANIE ZŁA?

Paweł mówi, że władza na ziemi ma konkrety cel: ograniczenia zła (w.3-4), nie zbawienia. Nie wierzymy, że czyjeś serce zostanie zmienione przez ustawy. Np. kiedy mówimy, że władza powinna zakazać zabijania nienarodzonych dzieci, to są tacy, którzy odpowiadają, że za pomocą prawnych uchwał chcemy umoralniać ludzi lub zmieniać serca ludzi.

Odpowiadamy, że to nie jest cel prawa.

Serce człowieka może zmienić tylko Dobra Nowina, Duch Święty poprzez głoszoną Ewangelię o dziele i osobie Jezusa Chrystusa.

Natomiast zadaniem władzy, prawa jest zgodnie z Bożym zarządzeniem ograniczanie zła na ziemi, byśmy ciche i spokojne życie wiedli.

Skoro władza istnieje dla powstrzymania zła, to bać się władzy powinni źli ludzie, a nie dobrzy.  Jeśli ktoś czyni zło, to ma wszelkie powody, by się obawiać, ponieważ Bóg w ręce władzy powierzył miecz.

(4)  jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle.

Nie jest to miecz symboliczny, lecz bardzo dosłowny. W czasach, gdy Paweł pisał ten list, miecz nie był reliktem dawnych czasów, ani narzędziem resocjalizacji, lecz wymierzania sprawiedliwości, włącznie z karą śmierci za najcięższe zbrodnie, w szczególności morderstwo.

Bóg dał państwu autorytet ustanawiania, egzekwowania prawa a także narzędzie sprawiedliwej odpłaty, gdy ktoś to prawo złamał.

PODSUMOWANIE

1.  „Moje poglądy polityczne są nierozerwalnie związane z moimi przekonaniami teologicznymi. Sprzeciwiam się tyranii nie dlatego, że chcę robić, co mi się podoba, ale dlatego, że tyrani przeciwstawiają się Bogu. Władza cywilna jest ograniczona, ponieważ tylko Bóg ma władzę absolutną”. – Peter Leithart

2. Posłuszeństwo wobec władzy jest związane z trzecim przykazaniem: Czcij ojca i matkę. Nie dlatego, że państwo jest naszą matką, ale dlatego, że Bóg chce, abyśmy respektowali 3 ustanowione przez niego wspólnoty i ich przedstawicieli: Kościół, rodzina, państwo. Przywódcy każdej z nich posiadają delegowany przez Boga autorytet. Są sługami, którzy odpowiadają przed Bogiem za to czy są wierni w swoim powołaniu.

3. Umocowania ustawowe mogą być niesprawiedliwe i zniewalające, do czego władza nie ma prawa. Wówczas każdy obywatel ma prawo dochodzić swoich praw w sądzie. Prawo stoi ponad rządem, ponad urzędnikami państwowymi. Każdy obywatel ma prawo, aby legalnie dochodzić swoich praw w sądzie.

I w okresie wielu bezprawnych państwowych obostrzeń, zniszczonych biznesów, obywatele wygrywali w procesach w tego typu sprawach.

4. Żadna władza na ziemi (państwowa, kościelna, rodzicielska) nie jest absolutna. Nie wolno nam angażować się w grzech ubóstwienia państwa. Byłoby to bałwochwalstwo.. Zarówno Biblia, jak i historia uczą nas, że nasze zaufanie wobec wszelkiej ludzkiej władzy powinno być zaufaniem ograniczonym.

5. Los narodu i charakter jego władców są ze sobą powiązane. „Gdy sprawiedliwi sprawują władzę, lud się cieszy, lecz gdy rządzą bezbożni, lud wzdycha” (Prz 29:2). Jeśli władcą w państwie jest tyran, to w biblijnej historii jest to zwykle przejaw Bożego sądu za grzechy narodu. (1 Sm 8:11).  Dlatego powinniśmy modlić się zarówno o nawrócenie naszego narodu, jak i pobożnych władców.

6. Powinniśmy szanować władzę, ponieważ ufamy Bogu. To jest powód. Nie dlatego, że boimy się władzy lub ją ubóstwiamy. Mamy szanować władzę również tę, która nie jest posłuszna Bogu.

 To zawiera w sobie: - modlitwę o rządzących, - to jak mówisz o rządzących, - czy uczysz szacunku wobec przełożonych swoje dzieci

Jeśli mówisz lekceważąco o władzy wobec dzieci, to uczysz je lekceważącego stosunku do  innych Bożych struktur i przełożonych: rodziców, nauczycieli, pastorów. Nie kształtujmy i nie podlewajmy ducha rebelii.

Przede wszystkim pamiętajmy o Królu Królów, Panu Panów, Jezusie Chrystusie. Jemu jesteśmy winni najwyższą cześć i całkowite posłuszeństwo, ponieważ On nas stworzył, umarł za nas, do Niego należymy. Jezus panuje nad światem i przyjdzie powtórnie, aby sądzić żywych i umarłych. A Królestwu Jego nie będzie końca.

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Czy Bóg obiecuje nawrócenie Żydów?

Kazanie z nabożeństwa Ewangelicznego Kościoła Reformowanego, Gdańsk 2026-05-10

 

(25)  A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą, (26)  i w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael, jak napisano: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel i odwróci bezbożność od Jakuba. (27)  A to będzie przymierze moje z nimi, gdy zgładzę grzechy ich. (28)  Co do ewangelii, są oni nieprzyjaciółmi Bożymi dla waszego dobra, lecz co do wybrania, są umiłowanymi ze względu na praojców. (29)  Nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże. (30)  Bo jak i wy byliście niegdyś nieposłuszni Bogu, a teraz dostąpiliście miłosierdzia z powodu ich nieposłuszeństwa, (31)  tak i oni teraz, gdy wy dostępujecie miłosierdzia, stali się nieposłuszni, ażeby i oni teraz miłosierdzia dostąpili. (32)  Albowiem Bóg poddał wszystkich w niewolę nieposłuszeństwa, aby się nad wszystkimi zmiłować. - List do Rzymian 11:25-32

 

WSTĘP


Dziś omówimy jeden z najtrudniejszych urywków w Nowym Testamencie, a więc do momentu, w którym Paweł wypowiada słowa o przyszłym błogosławieństwie, które czeka Izrael.

 

Wśród ewangelicznych chrześcijan, nawet pośród Kościołów reformowanych są różnice w interpretacji słów Pawła. O czym i o jakim czasie nawrócenia mówi apostoł?

 

Krótko o kontekście tych słów.

 

Paweł pisał wcześniej o jednym drzewie oliwnym, a więc jednym przymierzu, jednym ludzie Bożym, z którego zostali usunięci Żydzi, którzy nie uwierzyli w Jezusa. Zostali oni przyrównani do naturalnych gałązek, które zostały odcięte z drzewa. Natomiast nie-Żydzi, a więc ludzie z innych narodów, którzy uwierzyli w Jezusa, zostali wszczepieni w to drzewo. Paweł przyrównuje ich do dzikich gałązek.

 

Razem stanowimy jeden lud Boży, jeden lud przymierza, różne gałązki jednoczone w jednym drzewie. Nie ma dwóch drzew. Jest jedno drzewo, jedno przymierze łaski, jeden lud Boży. Różni są wierzący w Jezusa, którzy są jego częścią.

 

Następnie apostoł ostrzega owych wierzących spośród pogan, aby z tego powodu się nie chełpili, ponieważ również oni mogą zostać odcięci z drzewa, zaś Żydzi, którzy się nawrócą zostaną na nowo włączeni.

 

W dzisiejszym urywku Paweł mówi o ponownym włączeniu Izraela, o zbawieniu „pełnej liczby Izraela”.

 

Aby zrozumieć o czym mówi i o jakim czasie, musimy zrozumieć pewne podstawowe kwestie, o których Paweł pisał już wcześniej lub nauczył nas w innych listach.

 

OBIETNICE WYPEŁNIONE W CHRYSTUSIE

Zacznijmy od tego, że wszystkie obietnice złożone Abrahamowi wypełniają się w tym, który jest prawdziwym potomkiem, dziedzicem tychże obietnicy, w prawdziwym i wiernym Izraelicie – Jezusie Chrystusie, naszym Panu.

 

On jest odbiorcą wszystkich tych obietnic i wszystkie odnoszą się do Niego.

 

Bóg mówi do Abrahama składając obietnicę:

(3)  I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi.  Rdz 12:3

 

Klucz do interpretacji obietnic ST danych Abrahamowi, a potem Izraelowi jest prosty:

 

2 Kor 1:20

Bo obietnice Boże, ile ich było, w nim znalazły swoje "Tak"; dlatego też przez niego mówimy "Amen" ku chwale Bożej.

 

Jezus wypełnia wszystkie obietnice. W Nim znajdują swoje TAK. To oznacza, że w Jezusie błogosławione będą wszystkie plemiona ziemi, Jezus otrzyma ziemię, Jego potomstwo będzie liczne jak gwiazdy na niebie.

 

Wszyscy, którzy Go błogosławią, są błogosławieni. Jeśli kochacie i błogosławicie Jezusa, Większego Syna Abrahama, jesteście błogosławieni. Jeśli przeklniesz Jezusa, będziesz przeklęty.

 

Jeśli kto nie miłuje Pana, niech będzie przeklęty! Marana tha. (1 list do Koryntian 16:22)

Jezus jest spełnieniem przymierza z Abrahamem. O Nim mówi Prawo, Psalmy i prorocy. O Nim jest cały Stary Testament. Przymierze Abrahamowe nie ma nic wspólnego z tym jak USA, Polska, chrześcijanie traktują współczesny naród Izraela. W centrum jest Jezus. Celem jest Jezus.

 

MY – POTOMSTWO ABRAHAMA

 

Idźmy dalej. Pismo naucza, że wszyscy ci, którzy są zjednoczeni z Jezusem przez wiarę są potomstwem Abrahama i spadkobiercami wszystkich obietnic. 

 

(13)  Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie, (14)  aby błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na pogan w Jezusie Chrystusie, my zaś, abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę. Gal 3:13-14

A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy. (List do Galatów 3:29)

Przeto obietnica została dana na podstawie wiary, aby była z łaski i aby była zapewniona całemu potomstwu, nie tylko temu, które polega na zakonie, ale i temu, które ma wiarę Abrahama, ojca nas wszystkich Rz 4:16

Tylko ci, którzy mają wiarę Abrahama, a więc ufają Bogu, są współdziedzicami obietnic. Sugerowanie, że Bóg faworyzuje Żydów, uważa ich za specjalną grupę ludzi, poza kontekstem ich zaufania do Chrystusa, jest nauką całkowicie obcą nauczaniu Nowego Testamentu.

 

Bóg nie jest Bogiem plemiennym. Bóg nie faworyzuje pochodzenia, krwi, narodowości. Jedyną rzeczą, która ma znaczenie to zaufanie Jezusowi.

 

Twierdzenie, że wciąż istnieje jakiś szczególny status lub przywilej dla genealogicznego, narodowego Izraela, nawet jeśli jest to tylko obietnica nieprzerwanej linii rasowej, a potem obietnicy przyszłego nawrócenia, która opiera się na tej linii rasowej jest bardzo dziwne.

 

KONIEC GENEALOGII

 

Cel wszystkich genealogii Izraela został spełniony w Chrystusie. On jest ostatnim genealogicznym Żydem, który ma jakiekolwiek znaczenie.

 

Ostatnimi genealogiami, które pojawiają się w Biblii są genealogie Chrystusa w Ewangeliach i mają one na celu wskazać, że jest on potomkiem Abrahama, potomkiem Dawida i fizycznym potomkiem Adama.

 

Genealogie kończą się na Jezusie.

 

A cel tych genealogii był taki, że wybierając Żydów, Bóg miał na myśli jeden wielki cel – mianowicie błogosławić cały świat poprzez obiecanego potomka Abrahama, zapowiadanego Mesjasza.

 

Gdy Mesjasz pochodzący od Abrahama i z rodu Dawida przyjdzie (Mt 1 i Łk 3), wówczas cel genealogiczny Izraela kończy się. Jezus jest ostatnim Izraelitą, w którym pochodzenie i rodowód ma duchowe/religijne znaczenie.

 

Obecnie nie ma już żadnego znaczenia religijnego czy ktoś jest genealogicznie powiązany z Abrahamem, Mojżeszem lub Dawidem. 

 

Dotyczy to również ziemi obiecanej i murowanej świątyni. Ziemia obiecana była tak usytuowana geograficznie, aby lud Boży mógł służyć światu jako królestwo kapłanów. Ale gdy przyszedł obiecany królewski kapłan Jezus, a więc jedyny Izraelita całkowicie wierny swojemu powołaniu jako kapłan i prorok – nie ma jakiejś specjalnej „ziemi świętej”, nie ma jakiegoś specjalnego budynku kultu. Nie ma w Biblii niczego specjalnego, co musi się wydarzyć w odniesieniu do współczesnych Żydów lub żydowskiego narodu, aby wypełnić biblijne proroctwo. 

 

Cel genealogii został spełniony – Chrystus, Mesjasz, obiecany dziedzic Abrahama, potomek Dawida narodził się z Marii. Wszystko w Nowym Testamencie wręcz woła, że nie ma żadnego innego religijnego celu, któremu miałby służyć genealogie w Biblii.  

 

A więc wybranie Żydów w Starym Testamencie miało konkretny cel: przygotowanie świata na przyjście Mesjasza. Odkąd przyszedł, wszelkie genealogie wypełniły swój cel.

 

Apostoł Paweł wręcz przestrzega przed zajmowanie się „niekończącymi się genealogiami”

 

(3)  Gdy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie i żebyś pewnym ludziom przykazał, aby nie nauczali inaczej niż my (4)  i nie zajmowali się baśniami i nie kończącymi się rodowodami, które przeważnie wywołują spory, a nie służą dziełu zbawienia Bożego, które jest z wiary. - 1 Tm 1:4;

 

A głupich rozpraw i rodowodów, i sporów, i kłótni o zakon unikaj; są bowiem nieużyteczne i próżne. - Tyt 3:9.

 

Nie trać czasu na zajmowanie się rodowodami. Paweł wręcz ostrzega, by Kościół nie traktował ludzi w różny sposób – w oparciu o rasę, pochodzenie, narodowość… Wszystko to nie ma żadnego znaczenia religijnego po zakończonym dziele Chrystusa.

 

Jeśli ktoś uważa, że to ma znaczenie, to musi zmierzyć się z poważnym problemem.

 

Domostwo Abrahama obejmowało nie tylko jego fizycznych potomków, ale co najmniej 318 zdolnych do walki mężczyzn, którzy urodzili się w jego domostwie. A więc nie byli jego fizycznymi potomkami, ale potomkami jego sług (Rdz 14:14).

 

Dlatego wiele lat później w Egipcie naród żydowski to nie byli tylko fizyczni potomkowie Abrahama. A gdy docieramy do czasów Jezusa to bardzo niewielu Żydów miało w sobie krew Abrahama. Wielu z nich nawet nie było w stanie prześledzić swojego pochodzenia aż do Abrahama.

 

Kiedy współcześni Żydzi mówią o sobie, że są potomkami Abrahama jest to oczywiście absurd. Jak napisał James Jordan: „Większość współczesnych Żydów nie jest Semitami, lecz pochodzi od plemion Europy Wschodniej, które nawróciły się na judaizm w średniowieczu. Jest całkowicie możliwe, że ani jedna kropla krwi Abrahama nie znajduje się w żadnym współczesnym Żydzie. Nikt nie może mieć co do tego pewności i nie ma to najmniejszego znaczenia”.

 

I dokładnie tak jest. Nie ma znaczenia ile masz w sobie z krwi Abrahama. Nie musimy badać krwi kogokolwiek, śledzić rodowodu kogokolwiek, by zastanawiać się, czy Bóg ma dla tej osoby lub jej wnuków jakieś błogosławieństwa w przyszłości. To jest tak obce nauczaniu Nowego Testamentu, że brzmi wręcz jak inna religia!

 

RZYMIAN 11

 

To jest tło pomocne w zrozumieniu 11 rozdziału Listu do Rzymian. Paweł pisze w sytuacji, gdy stoi jeszcze świątynia, gdy wśród żydowskich chrześcijan odbywają się debaty czy poganie muszą się obrzezywać i stawać się Żydami jeśli chcą dołączyć do Kościoła. Dlatego wyjaśnienie Pawła: co z poganami, co z Żydami było całkiem zasadne. Paweł nie robi tutaj wtrącenia, jakiejś dygresji na temat przyszłości Żydów tuż przed przyjściem Chrystusa. To zupełnie nie pasuje do całości kontekstu i treści Listu do Rzymian. Dlatego znaczenia tych słów powinniśmy szukać w kontekście treści listu oraz czasów Pawła.

 

A klucz do zrozumienia tych słów jest następujący: to co jest przyszłością dla Pawła, jest przeszłością dla nas. Paweł pisze o tym kluczowym w historii Kościoła czasie pomiędzy 30 a 70 rokiem. Co się wydarzyło w 70 roku?

 

Oto Żydzi jako naród odrzucili i ukrzyżowali swojego Mesjasza i byli wrodzy względem chrześcijan. Bóg wylał na swój sąd na Izrael, którego dopełnieniem było zniszczenie świątyni w 70 roku przez rzymskie wojska Tytusa. Pan Jezus zapowiadał ten sąd (że nie zostanie kamień na kamieniu), zapowiadał odebranie królestwa Bożego Izraelowi, a przekazanie go narodowi, który będzie wydawał jego owoce (Mt 21:43).

 

Ale w międzyczasie pomiędzy Wniebowstąpieniem Jezusa a zniszczeniem świątyni, a więc przed 40 lat, między rokiem 30-70 Bóg dał szansę ostatniemu pokoleniu Żydów z tamtego czasu na pokutę i nawrócenie. I wielu z nich rzeczywiście się nawróciło, co zapowiada Paweł w właśnie Rzymian 11.

 

Natomiast po tym czasie nie ma sensu myśleć, że nadal jest jakiś cel kontynuowania genealogicznego lub kulturowego judaizmu, bo coś z Żydami ma się wydarzyć w przyszłości.

 

Nie. To koniec takich kategorii: Żyd i poganin. Koniec zajmowania się genealogią i rodowodem. Koniec murowanej świątyni, koniec podziału na pokarmy czyste i nieczyste, koniec obrzezania, koniec składania ofiar.

 

Dziś nie powinniśmy operować takimi kategoriami jak Żydzi i poganie, lecz wierzący i niewierzący, zbawieni i niezbawieni.

 

PEŁNIA POGAN

 

Rozumiejąc wszystkie te rzeczy, łatwiej nam będzie zrozumieć Rzymian 11.

 

Kiedy Paweł mówi 11:28 o umiłowaniu Żydów „ze względu na ojców”, to mówi o sytuacji, gdy świątynia jeszcze stała, gdy jeszcze ze względu na Żydów, poganie robili np. poddanie się rytualnemu oczyszczeniu w świątyni (Dz 21:23-26). To czas wielkiej zmiany w Kościele, gdy podział na Żyda i poganina jest palącą kwestią w Kościele i gdy Paweł musi wyjaśniać, że ten mur podziału przestaje istnieć poprzez dzieło Jezusa.

 

W wersetach 26–27 przytacza trzy charakterystyczne teksty: dwa z Księgi Izajasza (Iz 59:20 i 27:9) oraz jeden z Księgi Jeremiasza (Jr 31:33–34), które w innych miejscach apostołowie cytują jako zapowiedź włączenia pogan do Kościoła. Tutaj zaś Paweł używa jej jako zapowiedź duchowej odnowy etnicznego Izraela. I tu właśnie tkwi tajemnica, o której pisze Paweł w wersecie 25!

Żydzi popadli w zatwardziałość serca, ale Paweł mówi, że Bóg „odwróci bezbożność od Jakuba”, a więc od Żydów.

Kiedy to się stało? Księga Dziejów Apostolskich opisuje „drugą szansę” daną Żydom, kiedy przez czterdzieści lat (między 30-70 rokiem) słyszeli świadectwo apostołów o Mesjaszu Jezusie i ofertę przebaczenia. Wielu z nich jak czytamy było wrogich, ale do 70 roku wielu Żydów przyjęło Ewangelię. 

Kiedy więc Paweł pisze: „W ten sposób zbawiony będzie cały Izrael”, to ma na myśli pełną liczbę zbawionych z narodu żydowskiego, póki taka kategoria i takie rozróżnienie istnieje w Kościele.

A taka kategoria istnieje do czasu zniszczenia świątyni w 70 roku. Poprzez to kluczowe i zapowiadane przez Jezusa wydarzenie jako sąd nad Izraelem, Bóg oznajmił  „Oto koniec czasu łaski dla Izraela jako dla narodu. Oto nadeszła pełnia zbawionego Izraela, rozumianego jako kategoria, którą operuje Biblia przed nastaniem Nowego Przymierza”.  

Po tym czasie Żydzi również oczywiście się nawracali i nawracają, ale do czasu sądu nad Izraelem w 70 roku nadeszła „pełnia” wspólnoty o religijnym znaczeniu, którą możemy nazwać „Żydzi” czy też „Izrael”, a więc lud Boży Starego Przymierza.

Podkreślanie dzisiaj u kogokolwiek żydowskiego pochodzenia, aby nadawać mu religijne znaczenie jest powrotem do przeszłości.

 

Możemy mówić o współczesnym Izraelu w kategoriach politycznych. Możemy się zastanawiać czy z punktu widzenia chrześcijańskiej etyki i polskiej racji stanu popierać działania państwa Izraelskiego itd. Ale Żydzi jako kategoria religijna, która ma dla Boga (lub dla Kościoła) znaczenie nie istnieje więcej.

 

James Jordan w swoim komentarzu do Księgi Objawienia zwraca uwagę, że Księga Objawienia 7:1–8 opisuje nawrócenie (i męczeństwo?) 144 000 Żydów przed nadejściem sądu nad Jerozolimą w I wieku. Są oni odróżnieni od wielkiego tłumu opisanego w drugiej części tego rozdziału. Liczba 144.00 jest symboliczna. To kwadrat liczby 12, liczby Izraela. Ale od wersetu 9. mówi o innych zbawionych spośród wszystkich narodów: Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach.

Jan pisze Objawienie w czasie, gdy takie rozróżnienie istnieje: Żydzi i reszta narodów.

Paweł w dzisiejszym tekście również mówi o tym, co działo się w I wieku, a nie o czymś, co ma nastąpić za tysiące czy dziesiątki tysięcy lat.

Gdy pełna liczba Żydów z ostatniego pokolenia przed sądem nad Jerozolimą weszła, w ten sposób został zbawiony „cały Izrael”. Jednocześnie droga została otwarta dla ogólnoświatowej misji Kościoła. Bóg odebrał królestwo Izraelowi, a przekazał je narodom, które wydają owoc wiary.

W ten sposób powinniśmy rozumieć również pojęcie „pełni pogan”. Pełnia pogan to po prostu pełna liczba zbawionych spośród nie-Żydów do tego czasu, gdy takie rozróżnienie w Kościele istniało.

Gdy pełna liczba pogan weszła do Bożego Królestwa, wtedy także reszta Izraela przyszła do Chrystusa i ten sposób „cały Izrael został zbawiony”. Od tamtej pory nie ma w Kościele takiego rozróżnienia. Jedyny podział, który ma religijne znaczenie w Nowym Przymierzu to wierzący i niewierzący. A nie Żyd – poganin. Nie Mesjański Żyd ORAZ chrześcijanin z pogan.

ZMIŁOWANIE NAD WSZYSTKIMI

 Paweł podsumowuje swój wywód słowami:

 w.32. Albowiem Bóg poddał wszystkich w niewolę nieposłuszeństwa, aby się nad wszystkimi zmiłować

Apostoł mówi o zmiłowaniu „nad wszystkimi” nie w znaczeniu, że wszyscy ludzie co do jednego zostaną zbawieni. Te słowa oznaczają, że Bóg nie odrzuca Żydów w całości, tak jak nie odrzucał wcześniej pogan w całości. Okazuje zmiłowanie wszystkim bez względu na pochodzenie.

To jest podsumowanie argumentacji Pawła w tym rozdziale. Bóg nie odrzucił Żydów, czego dowodem jest Paweł, Żyd z pokolenia Beniamina. Bóg ma zmiłowanie nad wszystkimi bez różnicy, bez względu na pochodzenie i krew.

Biblia nie naucza więc uniwersalizmu, a więc powszechnego zbawienia wszystkich ludzi. Mówi raczej o powszechności zbawienia dla wszystkich narodów i języków. Bóg ma łaskę dla wszystkich bez względu na narodowość, język, pochodzenie.

PROBLEMY ZE SPOJRZENIEM „FUTURYSTYCZNYM”

To, o czym mówimy oznacza, że nie powinniśmy spodziewać się przyszłego, o kilka tysięcy lat późniejszego od czasów Pawła nawrócenia Żydów. Interpretacja, który mówi, że Paweł zapowiada tu przyszłe nawrócenie Żydów rodzi wiele problemów:

1. Nie istnieją żadne genealogiczne zapisy, które mogłyby udowodnić, że współcześni Izraelczycy są rzeczywiście biologicznymi potomkami Abrahama i Jakuba. Nie musimy nawet tego dociekać, ponieważ Paweł mówi, że genealogie po Chrystusie są „bez wartości”. Chrześcijaństwo to nie mormonizm, abyśmy śledzili rodowody i nadawali im religijne znaczenie.

2. Taka interpretacja całkowicie pomija kontekst Listu do Rzymian. Paweł nie zajmuje się przyszłością Żydów, lecz podstawowymi prawdami Ewangelii. A należy do niej prawda o powszechnym upadku Żydów i pogan, o zbawieniu dla Żydów i pogan oraz o zjednoczeniu Żydów i pogan w jednym Kościele.

3. Chrystus zniósł ten dwubiegunowy podział ludzkości (Żyd-poganin), który obowiązywał podczas Starego Przymierza. Jedyny obecny podział, który ma znaczenie to podział na wierzących i niewierzących.

4. Istnienie obecnych Żydów, którzy twierdzą, że są narodem wybranym, że czekają na pełnienie obietnic danych Abrahamowi nie powinno mieć żadnego znaczenia dla wiary chrześcijańskiej. 

5. Powinniśmy przestać nazywać Palestynę/Izrael „Ziemią Świętą”. Wszystkie tego typu geograficzne i przestrzenne granice świętości zostały usunięte w Chrystusie. Gdziekolwiek Kościół się gromadzi, miejsce to jest „święte” ze względu na obecność Pana pośród wierzących. Kościół jest nową „świątynią” (1 Kor 3:9; 1 Pt 2:5),  „ludem wybranym” i „świętym narodem” (1 Pt 2:9).

6. Nie ma w Biblii obietnic, które Bóg dał Żydom, a które nie dotyczą Polaków lub Włochów. Bóg nie dał nam obietnic ABC, zaś Żydom ABCD. Bóg nie faworyzuje krwi i pochodzenia. Tym co ma znaczenie dla Boga to wiara w Jezusa czynna w miłości.

7. Niewłaściwe zrozumienie tego fragmentu doprowadziło do bezkrytycznego wspierania militarnych działań Izraela. Obecna sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie, bezgraniczne wsparcie Ameryki wobec Izraela to przykład tego jak błędna teologia na wpływ na wielką politykę, na los, życie na ziemi milionów ludzi.

Wielu  chrześcijan zamiast zająć się sprawami Królestwa Bożego, głoszeniem Ewangelii wszystkim ludziom, traci czas na zajmowanie się losami państwa Izrael, choć z biblijnym Izraelem nie ma nic wspólnego.

Takie podejście stanowi również utrudnienie w docieraniu z Ewangelią do krajów arabskich. Mamy modlić się o nawrócenie Żydów, tak jak mamy modlić się o nawrócenie Polaków czy Arabów.

Kościół nie powinien być miejscem ukierunkowanym na jakąkolwiek grupę ludzi: Izraelczyków, Arabów, na młodzież, studentów, bezdomnych, ciemnoskórych, cyganów, artystów, dorosłych, dzieci itd. W Chrystusie jesteśmy jednym ciałem. Jedno ciało, różne członki. Noga nie ma innych obietnic niż ręka, a ucho innych niż usta.

KLUCZ INTERPRETACYJNY: CHRYSTUS

I ostatnia rzecz. Kiedy czytasz Biblię, kiedy czytasz o obietnicach danych przez Boga Abrahamowi i Izraelowi, oto najważniejszy klucz interpretacyjny:

Wszystkie obietnice i proroctwa złożone ludowi Bożemu w Starym Testamencie odnoszą się bezpośrednio do Jezusa, ostatniego wiernego Żyda, potomka Abrahama, wiernego Izraela, a następnie (poprzez Niego) do nas, którzy jesteśmy zjednoczeni przez wiarę z Jego zmartwychwstałym i uwielbionym ciałem. 

Jezus jest obiecanym potomkiem Abrahama, dziedzicem i spełnieniem obietnicy o błogosławieństwie dla wszystkich narodów (Rdz 12:3). Jezus jest właścicielem ziemi Palestyny/Izraela, która jest częścią jego królestwa. Wszystko należy do Niego. A poprzez Niego do chrześcijan, których Paweł nazywa potomstwem Abrahama.

(13)  Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie, (14)  (PO CO?) aby błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na pogan w Jezusie Chrystusie, my zaś, abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę. Galacjan 3:13-14

A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy. Galacjan 3:29

wtorek, 4 sierpnia 2026

Miłość niech będzie nieobłudna

"Miłość niech będzie nieobłudna" (Rz 12:9).

Nic nie powinno być bardziej wolne od obłudy niż miłość. Miłość jest bezczeszczona przez obłudę, kłamstwo i hipokryzję. To przypudrowana chęć osiągnięcia własnego celu. 

Obłudna miłość z zewnątrz błyszczy i to ukazuje ludziom: uśmiech i miłą twarz. Natomiast w sercu żywiona jest nienawiść i uprzedzenie. Dlatego Paweł mówi, że miłość nie powinna być obłudna. Walcz nie tylko o wygląd twarzy. Ale i o wygląd serca.

 

wtorek, 21 kwietnia 2026

Kościół i Izrael - czy Bóg ma dwie Oblubienice?

Kazanie, List do Rzymian 11:17-24

(17)  Jeśli zaś niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, będąc gałązką z dzikiego drzewa oliwnego, zostałeś na ich miejsce wszczepiony i stałeś się uczestnikiem korzenia i tłuszczu oliwnego, (18)  to nie wynoś się nad gałęzie; a jeśli się chełpisz, to pamiętaj, że nie ty dźwigasz korzeń, lecz korzeń ciebie. (19)  Powiesz tedy: Odłamane zostały gałęzie, abym ja był wszczepiony. (20)  Słusznie! Odłamane zostały z powodu niewiary, ty zaś trwasz dzięki wierze; wzbijaj się w pychę, ale się strzeż. (21)  Jeśli bowiem Bóg nie oszczędził gałęzi naturalnych, nie oszczędzi też ciebie. (22)  Zważ tedy na dobrotliwość i surowość Bożą - surowość dla tych, którzy upadli, a dobrotliwość Bożą względem ciebie, o ile wytrwasz w dobroci, bo inaczej i ty będziesz odcięty. (23)  Ale i oni, jeżeli nie będą trwali w niewierze, zostaną wszczepieni, gdyż Bóg ma moc wszczepić ich ponownie. (24)  Bo jeżeli ty, odcięty z dzikiego z natury drzewa oliwnego, zostałeś wszczepiony wbrew naturze w szlachetne drzewo oliwne, o ileż pewniej zostaną wszczepieni w swoje drzewo oliwne ci, którzy z natury do niego należą.

Paweł zwraca się do chrześcijan w Rzymie używając obrazu drzewa oliwnego i gałązek. W ten sposób komunikuje im dwie podstawowe rzeczy:

1. Nie jesteście wierzącymi drugiej kategorii, lecz jako dzikie gałązki zostaliście wszczepieni w jedno drzewo oliwne z wierzącymi Żydami.

Paweł pisze o tej rzeczywistości w Liście do Efezjan 2:11nn

 

(11)  Przeto pamiętajcie o tym, że wy, niegdyś poganie w ciele, nazywani nieobrzezanymi przez tych, których nazywają obrzezanymi na skutek obrzezki, dokonanej ręką na ciele, (12)  byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie. (13)  Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową. (14)  Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni,

 

Nie-Żydzi żyli z dala od społeczności izraelskiej, od przymierza i obietnic Bożych.

 

Ale w Chrystusie ci, którzy byli dalecy, stali się bliscy. Kiedy Bóg mówi o pojednaniu obydwu ludzi ze sobą to pisze właśnie o Żydach i poganach. Nie ma już muru, który oddziela jednych i drugich. Wszyscy poprzez wiarę w Chrystusa  mamy dostęp do Ojca w jednym Duchu.

 

I tu w 11 rozdziale Listu do Rzymian Paweł właśnie to komunikuje wierzącym w Rzymie, że Bóg włączył pogan spośród wszystkich narodów do społeczności nowego Izraela, Kościoła. Częścią drzewa oliwnego są naturalne i dzikie gałązki, a więc nawróceni do Jezusa Żydzi i nawróceni do Jezusa nie-Żydzi, czyli np. my. Nie jesteśmy obywatelami drugiej klasy. Bóg nie dał torta, a wierzącym Żydom torta z wisienką! Nie. Jesteśmy częścią tego samego przymierza, tych samych obietnic, jesteśmy częścią tego samego drzewa.

2. A więc pierwszą rzeczą jest błogosławieństwo, które przyszło na wierzących spośród nie-Żydów. Druga rzecz, o której pisze Paweł to ostrzeżenie: a więc z powodu odrzucenia Ewangelii przez niektórych Żydów, wierzący spośród pogan nie powinni się chlubić, ponieważ również oni mogą zostać odcięci z drzewa.

Co ciekawe, nie jest przypadkiem, że te ostrzeżenia skierował do konkretnego Kościoła w konkretnym mieście i to nie byle jakim mieście, ponieważ Rzym był stolicą potężnego imperium, ogromnym miastem o potężnym znaczeniu. Z tego powodu Paweł najwyraźniej dostrzegł rozwijające się  w nim pewne formy pychy. I myślę, że również obecny Kościół w Rzymie powinien wyciągnąć z tego wnioski. Ale nie tylko w Rzymie. Również m.in. w Gdańsku.

Dlaczego jednak apostoł mówi o odcinaniu gałązek z drzewa? Jak to możliwe, że naturalne gałązki zostały odcięte, a teraz mogą zostać odcięte dzikie?

Jak rozumieć tę symbolikę?

Obraz drzewa oliwnego jest powszechny w Starym Testamencie (np. Oz 14:5-7). Bóg w ten sposób nazywa swój lud, Izrael. To drzewo symbolizuje Boże przymierze z Jego ludem.

 

Żydzi byli częścią tego drzewa tak długo, że uchodzili za naturalne gałęzie. Natomiast poganie byli gałęziami dzikimi, które zostały wszczepione do tego drzewa.

 

Co ważne, apostoł nie mówi, że drzewo oliwne to Żydzi i nie mówi, że nawróceni poganie to zasadzone nowe drzewo brzoskwiniowe. Nie, to jest wciąż jedno drzewo, z jedną historią. Jedni z niej są odcięci z powodu niewiary, inni dołączają przez wiarę i zostają wszczepieni.

 

Np. my chrześcijanie w XXI wieku jesteśmy jak te dzikie gałązki, które zostają wszczepione w Boże przymierze, w Boży lud, w historię naszych ojców: Abrahama, Izaaka i Jakuba. Mamy jedno drzewo, różne gałęzie. To bardzo ważne. Nie mamy dwóch ludów Bożych, dwóch drzew, dwóch oblubienic Bożych, różnych obietnic dla Żydów i pogan. Żydzi są albo częścią tego samego drzewa co my, przez wiarę w Jezusa; albo z niego odcięci, z powodu odrzucenia Ewangelii. Drzewo jest jedno.

 

PROBLEM

Dalej: drzewo nie symbolizuje wiecznego zbawienia, ponieważ Paweł wyraźnie naucza, że o możliwości odcięcia z drzewa oliwnego Żydów i ostrzega wierzących pogan przez tym samym.

 

Tu pojawia się pytanie: Jak pogodzić tę możliwość odcięcia z nauczaniem Pawła w 8 rozdziale Listu do Rzymian, gdzie nauczył nas, że nic nie może odłączyć wybranych od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie (Rz 8:33). Przecież wierzymy w ostateczne, pewne i pełne wytrwanie wybranych, ponieważ Bóg dokończy to, co rozpoczął. Wierzymy w zapewnienie Pana Jezusa, że pasterz zachowa każdą ze swoich owiec (J 10:28-30). Żadna z nich nie zginie.

 

Zatem jedna strona, interpretując obraz drzewa oliwnego i odcinanych gałązek mówi: Widzisz, można stracić zbawienie, ponieważ można być odciętym z drzewa oliwnego.

 

Na co druga strona czasami odpowiada: Ale Paweł mówi tu o hipotetycznej sytuacji. Używa ostrzeżenia o odcięciu, by zachęcić wierzących w Rzymie do wytrwałości. Ale wiadomo, że odcięcie jest niemożliwe.

 

Mówiąc wprost: obie interpretacje są błędne!

 

Paweł nie naucza tu o tym, że ci, których Bóg wybrał i otrzymali nowe serce, nowe życie w Jezusie, mogą odpaść od łaski. Nie mówi tu od odcięciu od życia wiecznego tych, którzy narodzili się na nowo. Mówi o odcięciu z przymierza, społeczności ludu Bożego tych, którzy nie wydają owoców wiary. Coś mieli, mieli dostęp do duchowych błogosławieństw, tak jak każdy w Izraelu, kto wyszedł z Egiptu doświadczał wspaniałego Bożego działania, zasmakował niebiańskiego daru, ale większość z nich nie weszła do ziemi obiecanej z powodu niewiary.

 

Pan Jezus używa podobnego obrazu mówiąc w Ew. Jana 15.

 

1)  Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem. (2)  Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc. (3)  Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem; (4)  trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. (5)  Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie. (6)  Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.

 

Jezus jest krzewem winnym, Ojciec zaś win ogrodnikiem, który pielęgnuje krzew. Latorośl, która nie wydaje owocu odcina. A wydającą owoc oczyszcza, aby jeszcze bardziej obfitowała.  Zauważmy znów tę rzeczywistość, że odcięta latorośl BYŁA częścią krzewu winnego. Jaki był z nią problem? Nie wydawała owoców. Jest możliwe zostać ochrzczonym, dołączyć do ludu Bożego, uczestniczyć w komunii, smakować Bożych darów i błogosławieństw i odstąpić od wiary, zostać odciętym z przymierza, ze społeczności ludu Bożego.

 

Ani Jezus w J 15, ani Paweł w Rz 11 nie mówią o jakiejś hipotetycznej sytuacji. Ale jak najbardziej o realnej rzeczywistości. Żydzi, którzy odrzucili swojego Mesjasza są jak odcięta gałązka, odcięta latorośl. Tak, była częścią krzewu winnego, była częścią przymierza, drzewa, którego korzeniem jest przymierze Boga zawarte z Abrahamem. Odcięcie z tego drzewa jest smutną, ale realną rzeczywistością.

 

Odcięcie z tego drzewa jeszcze nie przekreśla czyjegoś zbawienia, ponieważ Paweł mówi o tym, że wiara pogan może wzbudzić w nich zazdrość i mogą powrócić. Każda osoba ekskomunikowana z Kościoła może powrócić do społeczności dzieci Bożych jeśli wyzna grzech i się nawróci. W rzeczywistości ekskomunika jest Bożym narzędziem ewangelizacji, głoszenia Ewangelii grzesznikom, a nie wysyłaniem ludzi do piekła. Jeśli ktoś zostaje ekskomunikowany, odcięty z drzewa, jest to zawsze bolesny zabieg i powinien być dokonywany z miłością, troską o duszę człowieka i zachętą do nawrócenia i ostrzeżeniem przed sądem Bożym.

 

ZAPEWNIENIA I OSTRZEŻENIA

 

Kiedy ktoś z nas jako dzika gałązka zostaje włączony do przymierza z Bogiem poprzez wyznanie wiary i chrzest, to JEST częścią tego drzewa oliwnego, tak jak częścią przymierza Bożego byli obrzezani Żydzi. To jest fakt. Gałązki na drzewie możesz policzyć. To nie jest coś niewidzialnego, ukrytego.

 

I tych, którzy są częścią ludu, gałązką w drzewie oliwnym, Bóg z jednego strony zachęca, zapewnia słowami obietnic. Bóg poprzez pisma apostołów mówi o chrześcijanach w Kościele tak jak mówił o Izraelu: naród święty, królewscy kapłani, moje potomstwo, lud Boży, wybrani, umiłowani, Oblubienica Boża.

 

A więc bycie częścią drzewa oliwnego, społeczności ludu Bożego wiąże się z błogosławieństwami i zapewnieniami.

 

Jednocześnie Bóg mówił do swojego ludu: kochaj Boga cały sercem, przestrzegaj Jego przykazań, nie wracaj do starego życia, obrzeżcie serca, a nie tylko ciało, strzeż serca, wytrwaj w wierze, nie ulegaj pokusom, nie tęsknij za starym życiem w Egipcie, wytrwaj w wierze itd.

 

A wiec mamy słowa zapewnienia i ostrzeżenia.

 

Te dwie rzeczy Bóg kieruje do nas, aby nas utrzymywać w wierze, abyśmy dojrzewali i szli do przodu. Te dwie rzeczy usłyszysz w Kościele, a przynajmniej powinieneś. Zapewnienie i ostrzeżenie. A więc: Bóg cie kocha. Wytrwaj w wierze. Tak jest pisany Nowy Testament i cała Biblia.

 

Jeden przykład. Kiedy mężczyzna i kobieta zawierają przymierze małżeńskie, te dwie rzeczy powinny im towarzyszyć: błogosławieństwa przymierza małżeńskiego i ostrzeżenia: bądź wierny, nie pożądaj cudzej żony, pielęgnuj waszą miłość, nie szczędź słów i czynów, dotyku wyrażających i wzmacniających waszą miłość.

 

To samo dotyczy przymierza z Bogiem. Ono nie jest statyczne. Jest dynamiczne, ponieważ mówimy o więzi. A więc jesteś częścią Bożego ludu. To błogosławieństwo. Ale więź z Bogiem jak każdą więź należy wzmacniać i pielęgnować. Sposobami wzmacniania i odnawiania więzi, przymierza z Bogiem są chrzest, komunia, nabożeństwo.

 

WEZWANIE DO CZUJNOŚCI


Musimy zmierzyć się z naszą stałą pokusą przeciwstawiania naszej pozycji jako chrześcijan – pozycji Żydów w Starym Testamencie. Czasami słyszymy argument, że Żydzi mogli odpaść od przymierza, złamać przymierze, ale w Nowym Testamencie jest to niemożliwe. I kiedy ktoś odchodzi od Chrystusa będąc ochrzczony w Jego imię, porzuca Kościół, to niektórzy twierdzą: Tak naprawdę nigdy nie był częścią Kościoła. Nigdy nie otrzymał duchowych błogosławieństw. Wydawał się być gałązką w drzewie, ale nią nie był.

 

Nowy Testament konsekwentnie wskazuje raczej na podobieństwa Izraela i Kościoła pod względem możliwości odstępstwa. My zaś –  często ze względu na nasze teologie – chcemy widzieć różnice.

 

W 1 Koryntian 10 Paweł mówi o tym, że wszyscy nasi ojcowie w Izraelu wyszli z Egiptu, zostali ochrzczeni w Mojżesza, wszyscy jedli duchowy pokarm i pili duchowy napój. Wszyscy. Ale ciała większości z nich zasłały pustynię.

 

Konkluzja Pawła? Nie mówi: Ale wy wszyscy na pewno wejdziecie do nieba. Dokończycie biegu.

 

Nie. Mówi:

(11) A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków. (12)  A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł. (1 Kor 10:11-12)

 

Sposób, w jaki Izrael popadał w grzech, jest nam regularnie w Nowym Testamencie stawiany jako ostrzeżenie (1 Kor 10:1-11; Hbr 3:7 i nast.; 4:11; Rz 11:17 i nast.).

 

Paweł nas wciąż i wciąż przestrzega, abyśmy nie czynili tego samego.

 

JESZCZE RAZ

 

Zatem jeszcze raz. Jak pogodzić możliwość odcięcia gałązki z drzewa oliwnego z biblijną prawdą o nieutracalności zbawienia, zachowaniem wszystkich wybranych?

 

Otóż Paweł w Rz 11 nie mówi, że drzewo symbolizuje niebo, a gałązki to wszyscy wybrani. Mówi, że drzewo oliwnego to społeczność Bożego ludu, który jest w przymierzu z Bogiem. A gałązki to uczestnicy ludu Bożego.

 

Ale nie każda z gałązek w drzewie to osoba, która narodziła się na nowo.

 

Ci, którzy otrzymali oczyszczenie serca, a więc narodzili się na nowo mają obietnice wytrwania. Nie utracą żadnego błogosławieństwa. Nie dlatego, że otrzymali super moce, ale dlatego, że strzeże ich Mocny Pasterz, który zachowa każdą ze swoich owiec.

 

Słów napomnienia Pawła z Rz 11 o odcięciu gałązek z drzewa nie należy przeciwstawiać słowom z Rz 8, gdzie Paweł mówi, że nic nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

 

O pewnych ludziach będących w Kościele św. Jan pisze: Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami. Lecz miało się okazać, że nie wszyscy są z nas. 1 J 2:9

Pewnym ludziom, którzy w imieniu Jezusa czynili spektakularne rzeczy nasz Pan powie:  Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie (Mt 7:23).

Nie ma tu mowy o utracie zbawienia, a jedynie o ujawnieniu falsyfikatów.