Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małżeństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małżeństwo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Dekalog: Nie cudzołóż

kazanie, Gdańsk 2026-05-03

CZYM JEST MAŁŻEŃSTWO?

Przykazanie „Nie cudzołóż” związane jest w biblijnym nauczaniem nt. małżeństwa. Dlatego musimy zacząć od tego, czym jest małżeństwo i jakie jest jego pochodzenie.

Małżeństwo zostało ustanowione przez Boga. Nie jest konstruktem społecznym, kulturowym. Nie jest ludzkim wymysłem, nie powstało na skutek ustaleń starożytnych mędrców lub królów.

Ustanowił je Bóg i to już podczas stworzenia, czyniąc Adama i Ewę jednym ciałem i nazywając Ewę żoną Adama.

Jeśli ktoś Was zapyta, gdzie i kiedy zostało ustanowione małżeństwo, oto cytat z Pisma Świętego:

Księga Rodzaju 2:21-24 (21)  Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce. (22)  A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka. (23)  Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta. (24)  Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem.

Zatem małżeństwo jest miłosnym przymierzem kobiety i mężczyzny, a więc osób odmiennej płci (Malachiasza 2:14). Związek osób tej samej płci nie jest w stanie być małżeństwem z samej definicji, a nie ze względu na dyskryminujące podejście konstytucji, rządów czy chrześcijan. W istotę małżeństwa jest bowiem wpisana symbolika więzi Oblubieńca i Oblubienicy, Chrystusa i Kościoła, nie zaś dwóch oblubieńców lub dwóch oblubienic.

Poligamia, która pojawia się później w Biblii, a więc małżeństwo mężczyzny z więcej niż jedną kobietą, jest realnym małżeństwem, ale niezgodnym z Bożą wolą, odbiega od Bożego planu i oznajmia kłamstwo, że Oblubieniec (Chrystus) związał się przymierzem w kilkoma Oblubienicami.

Małżeństwo jest poświadczone przysięgą, znakiem (obrączka), a jego dopełnieniem jest fizyczne zjednoczenie już poślubionych sobie męża i żony.

Skoro małżeństwo jest obrazem więzi Chrystusa z Kościołem, to chcąc dowiedzieć się jak zbudować trwałe małżeństwo, jakie jest główne powołanie męża, a jakie żony, jaki jest cel ich miłosnej relacji – to osoby wstępujące w związek powinny znać naturę relacji Chrystusa z Kościołem, a więc powinny znać Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Bez tego można oczywiście zawrzeć małżeństwo, ale nie da się zbudować małżeństwa zgodnego z wolą Jego Autora.

ATAKI NA MAŁŻEŃSTWO

Jako, że małżeństwo symbolizuje więź Chrystusa z Kościołem, to nie dziwmy się, że będzie atakowane przed diabła. I że będzie przedstawiane w wykoślawiony sposób, a więc: „To średniowieczne narzędzie ucisku, zniewolenia, opresji, ograniczeń, miłość nie potrzebuje formalnych więzi itd…”. W Edenie widzimy, że szatan pojawia się bardzo szybko między Adamem i Ewą. Nie dziwmy się również współczesnym atakom na definicję małżeństwa,  na biblijne nauczanie nt. powołania męża, żony, na temat przywództwa męża w małżeństwie.

Ale nie tylko bądźmy biblijnie dojrzali w zrozumieniu małżeństwa. Powinniśmy również codziennie przywdziewać tę duchową zbroję Bożą (Ef 6), ponieważ mówimy o duchowych wyzwaniach, które pojawiają się nie tylko ze strony zewnętrznej kultury, ale i między samymi małżonkami, w naszych rodzinach.

CUDZOŁÓSTWO

Mając więc założony fundament przejdźmy do siódmego przykazania.

Skoro małżeństwo to obraz relacji Chrystus – Kościół, to cudzołóstwo niszczy ten obraz, a więc jest wykroczeniem przeciwko Bogu, nie tylko małżonkowi, któremu ślubujemy miłość i wierność. Mąż, który zdradza żonę, nie tylko niszczy własną rodzinę, ale i oznajmia kłamstwo, że Chrystus opuszcza Kościół i znajduje inną kobietę.

Mąż lub żona, która zdradza małżonka, zdradza również własne dzieci. Jest sojusznikiem diabła w swojej rodzinie.

Czym jest cudzołóstwo? Jak mówi nazwa: jest „wejściem do cudzego łoża”. Wejściem męża, żony w intymną, fizyczną relację z inną osobą.

Bóg traktował ten grzech bardzo poważnie, co widzimy w Prawie Bożym, gdzie za cudzołóstwo była kara śmierci.

Mężczyzna, który cudzołoży z żoną swego bliźniego, poniesie śmierć, zarówno cudzołożnik jak i cudzołożnica (Kpł 20:10).

Działo się tak dlatego, że był to grzech, który był niszczący dla innych: małżeństwa, rodziny, dzieci, a tym samym również dla podstaw ładu społecznego. Cudzołóstwo, zdrada nie są grzechami prywatnymi. Są niszczące dla więzi między ludźmi.

CZYSTE RĘCE, CZYSTE SERCA

Pan Jezus wyjaśnia jeszcze dogłębniej znaczenie przykazania: Nie cudzołóż.

Mt 5:27-28 (27)  Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! (28)  A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

Cudzołóstwem jest nie tylko zdrada fizyczna, ale i pożądanie cudzej żony lub cudzego męża. To oznacza, że każdy z nas powinien pilnować swoich: oczu, myśli, serca i ciała. Celowo używam tej właśnie kolejności, ponieważ tak właśnie działa pożądliwość:

Najpierw widzą oczy. Potem obraz przenika do myśli. Tam go sobie ładnie obrabiamy, bawimy się nim, wpuszczamy do serca, gdzie znajduje ciepłe gniazdo. A potem człowiek zaczyna działać, w zgodzie z tym, co zagnieździło się w jego sercu. A więc ciekawski wzrok, grzeszne myśli, grzeszne serce, grzech ciała.

I teraz: co tak naprawdę Pan Jezus nazywa grzechem? Zauważmy, że nie mówi on, że samo pożądanie seksualne jest złe. Nie możemy całkowicie uniknąć seksualnego pragnienia – byłoby to sprzeczne z resztą Pisma Świętego i z naszą naturą, którą wpisał w nas Bóg. Bóg stworzył nas jako mężczyzn i kobiety. Bóg stworzył nas jako istoty seksualne z pragnieniami seksualnymi. Seks i pożądanie seksualne są dobre. Pojawienie się na świecie dzieci, napełnianie ziemi, zależy od pożądania seksualnego. Biblia nie naucza, że ​​pożądanie seksualne jest złe i nie zabrania pociągu seksualnego. Jezus nie mówi: Nie miej pragnień seksualnych. Mówi natomiast: Musisz uciąć pożądanie seksualne wobec osoby, która nie jest twoim małżonkiem. A więc oznacza to, że seksualne pożądanie powinno istnieć między mężem i żoną.

Nie ma nic złego w tym, gdy ktoś spogląda na wygląd kobiety i dostrzega jej piękno. Ale patrzenie na kobietę inną niż twoja żona w celu wzbudzenia pożądania seksualnego jest czymś złym.

Przykładem patrzenia w celu wzbudzenia pożądania jest oczywiście pornografia. Grzech zaczyna się od pożądliwości oczu, płynie do myśli, gnieździ się w sercu i prowadzi do grzechu ciała.

Dlatego tu lekcja jest bardzo prosta: Uciekaj od kłamstwa pornografii! Nie klikaj z ciekawości w podejrzane strony lub strony oferujące seksualne obrazy.

Jeśli ktoś ponosi porażki w tej dziedzinie, wówczas Bóg cię nie potępia, ale wzywa do powstania z każdego upadku, wyznania grzechu i podjęcia konkretnych działań, by to uciąć.

Kościół to nie sala sądowa, by kogokolwiek potępić, ale duchowy szpital. Szukaj odpowiedzialności w tej sferze przed kimś  komu ufasz, utnij dostęp do internetu jeśli trudno ci się oprzeć klikaniu w niektóre strony, ogranicz sytuacje, gdy jesteś sam i się nudzisz itd. 

Zatem biblijne nauczanie nt. pożądania można podsumować tak: Biblia nie zabrania każdego pożądania seksualnego. Bóg obdarzył człowieka seksualnym pragnieniem już przed upadkiem i jest ono błogosławionym darem. Pismo Święte jednak naucza, że kontekstem dla naszych seksualnych pragnień powinno być małżeństwo – miłosne towarzystwo męża i żony.

Jakiś czas temu przeczytałem wywiad z Kazikiem Staszewskim, w którym pani redaktor z kobiecego portalu zapytała go w wywiadzie: Jak reagujesz na niemoralne propozycje? Kazik odpowiedział: Żeby coś takiego mogło paść, musi być skrócony dystans. Na to nie pozwalam. Nie dopuszczam do takiej bliskości, by tego rodzaju propozycje w ogóle mogły zaistnieć.

I o to chodzi. Nie zbliżaj się do miejsca pokusy. Nie flirtuj z pokusa. Nie bądźmy naiwni. Nie bądźmy idiotami. Jeśli wiesz, że za 10 kroków jest przepaść, za którą zlecisz w dół, to głupotą jest powiedzenie, że ja zrobię tylko dwa kroki, a właściwie to 9! Nie skracaj dystansu do osoby, która nie jest twoją żoną, mężem.

W relacjach z osobą przeciwnej płci miej obok siebie małżonka. Niech osoba przeciwnej płci, z którą chcesz mieć kontakt, będzie przyjacielem waszej rodziny, małżeństwa.

MOTYWACJE, BY ZERWAĆ

Istnieje wiele biblijnych motywacji, by unikać cudzołóstwa lub – w przypadku kogoś, kto ugrzązł w tym grzechu – by natychmiast zerwać z nim. Oto kilka z nich:

1. Pierwszą jest bojaźń Boża.

Józef odwołuje się do bojaźni Bożej, gdy opiera się kuszeniu przez żonę Potyfara: „Jakże miałbym więc popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciwko Bogu (Rdz 39: 9).

Bóg jest świadkiem każdego seksualnego nieposłuszeństwa. Powinniśmy mieć w sobie bojaźń Bożą, która trzyma nas z dala od grzechu. Grzech cudzołóstwa niszczy twoją więź z Bogiem. Bój się tego grzechu jak ognia.

2. Drugą pobożną motywacją jest pragnienie zbawienia. Cudzołóstwo to cielesny grzech, który walczy przeciwko duszy. 

Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy(1 Kor. 6: 9).

W Liście do Hebrajczyków 13:4 mamy powiedziane: Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.

Biblia wyraźnie mówi, że „jej /cudzołożnicy /goście przebywają w głębinach krainy umarłych” (Prz. 9:18).

Człowiek nie może jednocześnie mieć pragnienie zbawienia od Boga, i pragnienia pozostawania w grzechu, od którego Bóg zbawia.

Umiłowani, napominam was, abyście jako pielgrzymi i wychodźcy wstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy. (1 List Piotra 2:11)

Pamiętajmy jaka jest stawka. Chodzi o twoją duszę. Chodzi o twoje zbawienie.

3. Trzecia biblijna motywacja do zachowania czystości to twój honor i dobre imię.

Lecz kto cudzołoży z zamężną, jest pozbawiony rozumu, a kto chce samego siebie zgubić, niech tak robi. Ciosów i wstydu się doszuka, nie zmaże swej hańby (Prz 6:32–33).

„Co ludzie powiedzą?” czasami jest głupim pytaniem i wówczas odpowiedź na nie brzmi: Nie interesuje mnie to, bo dla mnie liczy się to, co mówi Bóg. Ale czasami jest to bardzo dobre pytanie. Mojżesz przypomniał ludowi Izraela w innym kontekście: Bądźcie pewni, że wasz grzech was odnajdzie (Lb 32:23). Ludzie nas widzą i nasze świadectwo albo ich zachęca, albo jest po prostu dla nas wstydliwe.

Oczywiście jeśli „co inni powiedzą?”, to byłaby nasza jedyna motywacja, to będzie ona prowadzić do całkiem solidnej hipokryzji, a więc udawania, robienia czegoś na pokaz. Ale Bóg wpisał w nas poczucie honoru i poczucie wstydu. I wstyd słusznie odczuwamy po zrobieniu wstydliwej rzeczy. A więc nie rób rzeczy, których będziesz musiał się publicznie wstydzić, gdy wyjdą na jaw.

Tę troskę o honor można połączyć z konsekwencjami finansowymi, które są rodzajem Bożego sądu, który spada na cudzołożnika.  

Nierządnica pozbawi cię kawałka chleba, zamężna zaś poluje na cenne życie. (Prz 6:26; por. 5:10 BE).

Powinniśmy pamiętać o przypowieści Chrystusa o synu marnotrawnym i  młodszym bracie, który roztrwonił swoje dziedzictwo na nierządnice (Łk 15:30). Niemoralność jest droga. Nie bądź głupcem jeśli nie chcesz zostać z długami i z pustą lodówką.

4. Podstawowa świadomość dotycząca tego, jak przenoszone są poważne choroby weneryczne, powinna nam przypominać czwartą motywację do czystego życia, którą jest troska o dobro własnego zdrowia.

Abyś pod koniec życia nie narzekał, gdy zwiędnie twoje ciało i twoja skóra, i nie musiał powiedzieć: O, jakże mogłem nienawidzić karności i moje serce lekceważyło przestrogę” (Prz 5:11-12).

Choroby przenoszone drogą płciową są rodzajem Bożego sądu tu i teraz i ostrzeżeniem przed większym sądem, który nadejdzie. Złapanie jakiegoś paskudztwa przenoszonego drogą płciową nie jest kwestią przypadku. Bóg oddaje niemoralnym ludziom konsekwencje ich zachowania.

5. I w końcu piątą motywacją jest miłość własnej żony/męża.

Bożą odpowiedzią na posiadanie seksualnych pragnień, a więc pragnień bliskości drugiej osoby nie jest: Przestań o tym myśleć! To nieduchowe!

Rada apostoła Pawła jest inna:

1 Kor 7:1-2 (1)  A teraz o czym pisaliście: Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; (2)  jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża.

A więc odpowiedzią jest AKTYWNOŚĆ. Pragniesz bliskości drugiej osoby? Szukaj męża, szukaj żony.

Oczywiście pokusa nie znika po tym, gdy jesteś w małżeństwie. Bóg mówi, że odpowiedzią na pokusy fizyczne jest zadowolenie ze współmałżonka:

Prz 5.18-20 Niech będzie błogosławiony twój zdrój, a raduj się z żony twojej młodości! (19)  Miłej jak łania, powabnej jak gazela! Niech jej piersi zawsze sprawiają ci rozkosz, upajaj się ustawicznie jej miłością! (20)  Dlaczego, synu mój, masz się rozkoszować obcą i ściskać pierś cudzej?

To oznacza, że w naszych małżeństwach powinniśmy starać się być atrakcyjni dla siebie nawzajem. Żony wciąż powinny zabiegać o bycia atrakcyjnymi dla mężów. Mężowie wciąż powinni adorować, zabiegać o względy swoich żon, okazywać im czułość i miłość. W małżeństwach powinniśmy dla siebie nawzajem wsparciem i ochroną przed złamaniem VII przykazania.

Jeśli masz w swoim ogrodzie, dobre brzoskwinie, to nie będziesz chciał potrząsać cudzymi drzewami, by je zjeść.

Grzechy seksualne w małżeństwie zaczynają się od niezadowolenia w sferze nieseksualnej. A powodem tego niezadowolenia jest niekoniecznie sama sypialnia. Powodem niezadowolenia mogą być wyzwania finansowe, niedogotowany obiad, nieposprzątana kuchnia lub salon, sposób wychowywania dzieci przez małżonka, waga, sposób ubierania się itd.

Niezadowolony człowiek jest zawsze podatny na pokusy. Inna kobieta, mężczyzna to wtedy droga wyjścia, „nagroda” za ciężką pracę, której nie otrzymują w swoim małżeństwie: Mężowie zdradzający żonę mówią: „Ta kobieta docenia mnie w przeciwieństwie do mojej żony”. Żona, która romans z innym mężczyzną mówi: „Tamten mężczyzna komplementuje mnie i okazuje życzliwość w przeciwieństwie do mojego męża”.

To jednak droga do śmierci (Prz 7.26-27).

WDZIĘCZNOŚĆ

Dlatego Boża mądrość uczy nas: Bądź wdzięczny. Bądź wdzięczna.

Mężu, powinieneś być zadowolony ze swojej żony. Nie czyń porównań. Czy na świecie nie ma innych pięknych, atrakcyjnych kobiet? Oczywiście są! Pismo Święte jednak mówi: Bądź wdzięczny i zadowolony z żony, którą masz. Doceń jej walory, ciesz się nimi i dziękuj Bogu za żonę, którą otrzymałeś od Boga. Czy modlisz się, dziękując Bogu za nią, za jej wiarę, urodę, mądrość i wygląd? Za trud wychowania dzieci? Kiedy ostatnio ją przytuliłeś i zapewniłeś, że ją kochasz? Czy twoje postępowanie zachęca ją do bycia dobrą żoną dla ciebie, czy zniechęca? Czy więcej w twoich ustach jest komplementów, czy krytyki?  Kto znalazł żonę, znalazł coś dobrego i zyskał upodobanie u Pana (Prz 18:22). Twoja żona jest darem Bożym dla ciebie. Kochaj ją i dbaj o nią.

Żono, powinnaś być zadowolona ze swojego męża. Czy jest idealny? Nie! Powiem więcej: jest grzesznikiem. Czy na świecie nie ma innych wspaniałych, rycerskich, przystojnych mężczyzn? Są! Kiedy jednak ostatnio podziękowałaś Bogu za męża? Czy okazujesz mu szacunek? Czy publicznie go krytykujesz (wobec znajomych lub dzieci)? Kiedy ostatnio podziękowałaś za jego pracę, troskę o rodzinę, poczucie humoru, wychowanie dzieci, że stara się was prowadzić do Boga? Czy chętnie reagujesz na jego inicjatywę? Cz pomagasz mu w podejmowaniu inicjatywy? Czy chętnie dajesz się prowadzić i czy wspierasz go w jego powołaniu bycia głową waszego małżeństwa?

Oczywiście samo małżeństwo to za mało. Samo małżeństwo nie chroni nas od pokus. W rzeczywistości musimy kierować nasze serca i pragnienia na Chrystusa. Dawid był żonaty, gdy zgrzeszył z Batszebą i popełnił cudzołóstwo. Małżeństwo nie uwalnia człowieka w magiczny sposób od pokusy. Nie można pielęgnować oglądania pornografii i myśleć: „Zerwę z tym po ślubie, bo będę już mógł po Bożemu zaspokajać moje pragnienie seksualne”.

Dawid zgrzeszył seksualnie, mimo iż był żonaty, ponieważ zapomniał o Bogu i Jego dobroci. Odstawił na dalszy plan Jego łaskę, sytość i Jego przykazania. Oślepł i otępiał.

Musimy rozwijać w sobie cześć dla Boga i żyć blisko Niego. Nie odrzucimy pragnień z naszego serca, ale możemy je właściwie ukierunkować. Dlatego pragnij więcej niż tylko chwilowej przyjemności. Pragnij stałej przyjemności. A tę daje tylko Bóg, gdy żyjesz blisko Niego i pełnisz Jego wolę.

NIE POTĘPIAM CIĘ, IDŹ I NIE GRZESZ WIĘCEJ

Jeśli popełniłeś cudzołóstwo, powinieneś wyznać ten grzech Bogu i swojemu małżonkowi.

Przebaczenie wciąż jest dostępne. Paweł w 1 Kor 6:9 mówi o różnego rodzaju grzechach seksualnych, które popełniali chrześcijanie z Kościoła w Koryncie przed nawróceniem.

Ale nazywa ich świętymi i usprawiedliwionymi przez krew Jezusa. Jezus przebaczył cudzołożnicy. Powiedział: „Ja cię nie potępiam”, lecz dodał: „Idź i nie grzesz więcej”.

Na tym polega przyjęcie Bożej łaski: Przynosi ona wolność od grzechu, ale i moc do tego, aby go uciąć i żyć w czystości w przyjaźni z Jezusem, dla Jego chwały.

czwartek, 2 lipca 2026

Bóg stworzył małżeństwo

Nie możemy bronić małżeństwa bez mówienia o Bogu, który łączy mężczyznę i kobietę. 

Małżeństwo jest bowiem Bożym projektem i to nie dodanym lub doklejonym do ludzkości po setkach/tysiącach lat. 

Nie jest umową społeczną, gdy społeczeństwa i kultury uznały, że będzie to bardziej pragmatyczne w ich rozwoju lub przetrwaniu. 

Nie jest sakramentem Kościoła ustanowionym ok. dwa tysiące lat temu. 

Jest ono częścią stworzenia. Bóg od początku stworzył nie "ludzi", lecz mężczyznę i kobietę, których Bóg połączył jako jedno ciało (męża i żonę) w małżeńskim przymierzu.

środa, 24 czerwca 2026

Wspólne dzieło męża i żony

„Zastanówmy się, jak to funkcjonuje na codziennym życiu. Mężczyzna inicjuje proces prokreacji, ale to kobieta go kończy. Mężczyzna kupuje budynek, ale kobieta urządza w nim dom. Kobieta nadaje ostatnie szlify temu, co rozpoczął mężczyzna. Kobieta otacza chwałą dzieła mężczyzny. 

Miedzy innymi to ma na myśli apostoł Paweł, gdy mówi, że kobieta jest chwałą mężczyzny (1Kor 11:7). Jak człowiek jest odbiciem chwały Boga po to, by uwielbić Boga przez okrycie chwałą świata stworzonego przez Boga, tak kobieta jest odbiciem chwały męża, by przynieść mu zaszczyt przez nadanie szlifów jego pracy. Żona kończy i kontynuuje dzieło męża. 

To samo można powiedzieć o Chrystusie i Jego Oblubienicy, czyli Kościele. Kościół kontynuuje to, co Chrystus rozpoczął. Jezus zobowiązał swoich uczniów, by dokończyli Jego dzieło, idąc na cały świat i czyniąc uczniami wszystkie narody (Mt 28:19). Kościół, Oblubienica Chrystusa, otoczy Go chwałą, kończąc to, co On rozpoczął. Jeśli tak się sprawy mają, to nie ma żadnej hańby ani poniżenia w przyjęciu przez żonę swojego powołania”.

- Jeffrey Meyers

niedziela, 21 czerwca 2026

Luter o małżeństwie

Marcin Luter: "Nie ma instytucji, której szatan bardziej by się sprzeciwiał niż małżeństwu".

środa, 29 kwietnia 2026

Nie poślubiaj osoby, która dopuszcza aborcję

Nie poślubiaj osoby, która wspiera prawo do zabijania nienarodzonych dzieci. 

Bo to oznacza, że: 

1. Nie chce znać ani pełnić woli Bożej. 

2. Nie kocha Jezusa. 

3. Nie ceni ludzkiego życia. 

4. Ma twarde serce, które dopuszcza morderstwo swojego (i twojego) dziecka. 

5. Prosisz się o problemy w swoim życiu.

poniedziałek, 23 marca 2026

Czy Polska musi uznać "małżeństwa jednopłciowe"?

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że "małżeństwa jednopłciowe" zawarte w Unii Europejskiej mają być respektowane w Polsce (przypadek dwóch Polaków, którzy zawarli "ślub" w Berlinie). 

Co to w praktyce oznacza? 

1. Że małżeństwo jest nadal miłosnym przymierzem mężczyzny i kobiety. Bez obaw. Bóg nie zmienił zdania. 

 2. Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu coś się pokićkało. 

3. Już zaczyna się kićkać tym, którzy uważają, że małżeństwo jest ludzkim/kulturowym tworem i że jego definicja zmienia się w zależności od światopoglądu sędziów, władz, polityków. 

4. Zaczyna się też kićkać tym, którzy uważają, że w Polsce nie obowiązuje Konstytucja RP. 

5. Jak ktoś słusznie zauważył, polskie sądy nie są od ustanawiania prawa w Polsce, lecz od jego przestrzegania. 

6. Nadchodzi większy Sąd, przed którym staną ziemscy sędziowie, rządzący, prokuratorzy itd. - ci którzy zostali ustanowieni i powołani przez Boga jako Jego słudzy, by wykonywali sprawiedliwość na ziemi. Kryterium tego Sądu jest niezmienne, uniwersalne i spolegliwe. 

7. Żyjemy w okresie kłamstwa i dezinformacji. Nie daj zakłamać rzeczywistości. Ufaj Bogu i Jego Słowu. Nie ulegniesz manipulacji mediów i decyzjom polityków, sędziów sankcjonujących kłamstwo.

środa, 18 marca 2026

Rady dla młodych mężczyzn - Steve Hemmeke

1. Rozpocznij karierę zawodową tak szybko, jak to możliwe.

Nie zwlekaj z tym ani nie odkładaj tego na później. Wybierz dziedzinę działania i zabierz się do niej z zapałem. Jest to nie tylko część nakazu panowania nad światem (mandatu kulturowego), ale także stawia cię w sytuacji, w której możesz utrzymywać się sam, niezależnie od rodziców, utrzymać żonę i rodzinę oraz okazywać cześć i wspierać swoich rodziców w ich starości. Wszystkie te rzeczy są powołaniami, które Bóg daje w twoim życiu.

2. Dąż do małżeństwa.

Z tego, co ostatnio słyszę, relacje między młodymi kobietami i mężczyznami w wieku około 20 lat są dziś bardzo popsute. Chłopcy myślą, że dziewczyny są zbyt wybredne, pruderyjne albo perwersyjne. Dziewczyny myślą, że chłopcy to uzależnieni od pornografii nieudacznicy. Powstała pewna wrogość, z powodu której wszyscy są bardzo ostrożni i zdystansowani. Oto kilka rzeczy do rozważenia w tej kwestii:

a. Rozmawiaj z dziewczynami w swoim wieku osobiście tak często, jak to możliwe. 

Dziewczyny są dla chłopaków często tajemnicą i bywają traktowane jak „problem”, którego nie potrafimy rozwiązać, więc chłopcy unikają kontaktu. Ale tak jak musisz wybrać dziedzinę zawodową, by nią podążać, tak samo powinieneś wybrać dziewczynę i zacząć ją poznawać. Może się okazać, że „zmienisz kierunek studiów”, albo uznasz, że to nie jest ta właściwa. Ale jeśli nie podejmiesz wysiłku, nigdy się nie dowiesz. Kluczem jest poznanie jej, a nie pokazanie, jaki jesteś wspaniały. W Księdze Przysłów mądrość jest przedstawiona jako kobieta, której młodzi mężczyźni mają szukać. A chwałą królów jest dociekanie spraw. Rób to.

b. Unikaj nadmiernie ideologicznego myślenia w dążeniu do małżeństwa.

Po kulturze „czystości” z lat 90., po reakcji na nią oraz po obecnej (często politycznej) wrogości między płciami, o której była mowa wyżej, młodzi mężczyźni stali się BARDZO podejrzliwi i wybredni wobec kobiet. Masz długą listę tego, „jaka ona musi być i co musi myśleć”. Jeśli nie spełnia jednego punktu, szybko przechodzisz dalej. To jest zabójcze. To jedna z głównych przyczyn tego, że młodzi ludzie mają dziś większy problem ze znalezieniem współmałżonka i zawarciem małżeństwa niż dawniej.

Oczywiście powinieneś poślubić osobę „w Panu” i mieć z nią duchową zgodność. Ale nie rób swojej listy wymagań zbyt długiej. Poznaj ją lepiej. Zapytaj, dlaczego tak myśli. Możesz się czegoś nauczyć. Zbyt wielu mężczyzn myśli: „Muszę prowadzić żonę, więc to, co ja myślę, jest standardem, a jeśli ona go nie spełnia i nie chce się podporządkować w pierwszych dwóch minutach, to nie ma o czym mówić”. Połącz to z wieloma silnymi opiniami na temat drugorzędnych kwestii teologicznych, a nigdy nie znajdziesz żony.

Jeśli kobieta nie kształtuje TWOJEJ teologii, myślenia i praktyki, to nie jest odpowiednią pomocą i nie jest tą właściwą osobą dla ciebie. Twoje opinie nie są standardem, który ona musi spełnić. Jej opinie też nie są standardem. Rozmawiajcie o tym razem. To jest ogień oczyszczający (praktykowany w dyskusji), który kształtuje złoto. Uczenie się od kobiety jest czymś wspaniałym. Podobnie jak sytuacja, gdy kobieta mówi: „Nie jestem pewna, czy się z tym zgadzam, ale mogę podporządkować się jemu”.

c. Unikaj podejścia „transakcyjnego”.

To wiąże się z poprzednim punktem. Kobieta, z którą masz spędzić życie, nie jest tylko listą tez i wymagań. Poznaj osobę, odkrywaj jej serce i nawiązuj relację. To nie jest rozmowa kwalifikacyjna na temat jej poglądów o karierze, dzieciach, nakrywaniu głowy itd. Twoim powołaniem jest KOCHAĆ żonę, a nie pilnować, czy się podporządkowuje (to jej odpowiedzialność), ani dopilnować, żeby we wszystkim myślała dokładnie tak jak ty.

Oczywiście jeśli nie zgadzacie się w kluczowych kwestiach i ona nie jest otwarta na twoje poglądy, idź dalej albo ją ewangelizuj. (Znam przypadki, gdy ktoś przemienił lewicową studentkę w chrześcijańską żonę). Ale jeśli ty nie jesteś otwarty na jej poglądy, ona też pójdzie dalej.

Powinieneś szukać w niej gotowości do uległości wobec męża. Jednocześnie ona będzie również oceniać ciebie - czy sam poddajesz się autorytetowi i czy poważnie traktujesz jej myśli i serce. Zbyt wielu mężczyzn traktuje dziewczynę, z którą mogliby spędzić resztę życia na podstawie debat z Twittera/X, które czytali przez ostatnie trzy miesiące. Ona nie jest pracownikiem w przyszłym rodzinnym „przedsiębiorstwie”, z którym masz „być płodny i rozmnażać się”. Jest osobą, wspaniale stworzoną na obraz Boga.

3. Ogranicz gry komputerowe i aktywność w internecie.

Są przyjemne i łatwe, zaś dwie powyższe rzeczy są trudniejsze. Ale to właśnie one powinny zajmować większość twojego czasu, a nie rozrywka. Nie uzależniaj się od gier, ekranów, polityki i debat. Bóg nie powołał cię do prostowania wszystkich w internecie ani do osiągania kolejnego poziomu w grze. Rekreacja w umiarkowaniu jest w porządku, ale bądź ostrożny.

4. Miej dobrych przyjaciół.

Przyjaciół, którzy mają dobre priorytety, jak te opisane powyżej. Jeśli masz przyjaciół, którzy wciągają cię w godziny grania lub bezsensowne dyskusje, ogranicz czas z nimi. Twoja lojalność wobec przyjaciół ze względu na wspólną historię musi ustąpić miejsca powołaniu Boga w twoim życiu.

Scena z Księgi Przysłów 1, w której młody człowiek jest kuszony, by dołączyć do bandy rabusiów, jest oczywiście zła. Mniej oczywiste jest to, że spędzanie wielu godzin na błahych rzeczach z przyjaciółmi również oznacza zakopywanie swoich talentów w ziemi i odrzucanie Bożego pragnienia dla twojego życia.

5. Unikaj pornografii jak zarazy. Zatruje i zabije twoją duszę.

Jest przyjemna i łatwa, a zabieganie o serce prawdziwej kobiety i kochanie jej jest znacznie trudniejsze. Bóg nienawidzi pornografii, więc ty też powinieneś. Bóg zakazuje pożądliwości i powołuje cię do większych rzeczy.

Wpis ukazał się na facebooku autora. Foto: Unsplsh

środa, 6 sierpnia 2025

Małżeństwo i taniec

- Michael Foster 

Taniec jest chyba najlepszą metaforą małżeństwa – bo jest piękny, kiedy działa, i bolesny, kiedy nie działa. Podobnie jak w małżeństwie, potrzeba dwojga ludzi, którzy razem wierzą w coś większego niż ich własny rytm. 

Mężczyzna prowadzi, kobieta podąża. Taki jest kształt tej rzeczy. Ale żadne z nich nie pozostaje bezczynne. Ona nie jest marionetką, a on nie jest tyranem. Poruszają się inaczej, bo są inni. A jednak poruszają się razem. O to właśnie chodzi. 

Owszem, on idzie pierwszy – ale jej reakcja zmienia całą scenę. Kobieta nie tylko podąża; ona interpretuje. Dodaje napięcia, wdzięku i wyczucia rytmu. Dajesz mężczyźnie prowadzenie, a kobiecie scenę, a oni albo będą się potykać, albo stworzą coś, co uciszy całe pomieszczenie. 

Czasem jedno lśni. Czasami drugie słabnie. To nie równowaga – to porządek. I nie jest to czyste ani przewidywalne. Jest żywe. Miejscami jest dzikie. Dlatego jest dobre. 

Weźmy konkursy tańca. Partnerzy są dobierani w pary losowo – zazwyczaj obcy sobie ludzie – i otrzymują kilka piosenek, szybką i wolną. Pamiętam, jak oglądałem pary tańczące do jednej z melodii. Bez praktyki. Bez planu. Tylko instynkt i uwaga. Słuchali się nawzajem swoimi ciałami, łapali muzykę jak prąd i płynęli na niej. To nie była wyreżyserowana choreografia, to było odkrywanie siebie nawzajem. 

Ruchy były zmysłowe – ale nie sprośne. Nie chodzi o pożądanie. Chodzi o bycie świadomym drugiej osoby. Słuchanie całym ciałem. Reagowanie z wdziękiem, powściągliwością i swego rodzaju muzycznym instynktem. To jest piękne, choć niebezpieczne.

Pobożny mężczyzna nie chce żony, która tylko kiwa głową. Chce kobiety, która odpowiada na jego prowadzenie, tak jak muzyka odpowiada na ciszę. Ale kiedy kobieta się wycofuje, kiedy staje się krucha lub zgorzkniała, cały taniec się rozpada. To samo dotyczy mężczyzny, który nie ma odwagi, by przewodzić. 

Małżeństwo to nie choreografia. To nie scenariusz. To dwie dusze uczące się kroków w czasie rzeczywistym, czasem potykające się o siebie, czasem śmiejące się, czasem stojące w oszołomieniu, bo idealnie złapały rytm. 

Kiedy to wszystkie się dzieje? To nie jest jakaś ulotna duchowa błogość. To coś ziemskiego. To coś ciężkiego. To coś dobrego jak ciepły chleb i mocna kawa. To ten rodzaj dobra, które sprawia, że wierzysz, że Bóg wiedział, co robi, kiedy stworzył ich mężczyzną i kobietą.

* Autor jest pastorem Kościoła reformowanego East River Church w Batavia (Ohio, USA). Wraz z żoną Emily mają ośmioro dzieci. 

czwartek, 31 lipca 2025

Zanim skrytykujesz męża

Drogie Panie, zanim zaczniecie krytykować waszego męża za podejmowane przez niego decyzje, pamiętajcie, że poślubienie was było jedną z nich. 

- Rich Lusk

czwartek, 15 maja 2025

Nie możesz sam sobie przyznać podstaw do rozwodu

- Rich Lusk

Jeśli jesteś chrześcijaninem i żyjesz w nieszczęśliwym małżeństwie i uważasz, że masz słuszne, biblijne podstawy do rozwodu, to musisz poszukać rady u starszych swojego Kościoła i 
poddać się ich osądowi w tej sprawie. 

Nie możesz sam sobie przyznać podstaw do rozwodu. Ani twój doradca, ani terapeuta nie mają żadnego prawa, aby przyznać ci prawa do rozwodu. Twoi przyjaciele również nie mogą przyznać ci takich podstaw. 

Tylko osąd Kościoła (Rady Starszych) może to zrobić. Wierni pastorzy i starsi zbadają sprawę, udzielą ci mądrej rady i ustalą, czy rzeczywiście istnieją biblijne podstawy do rozwodu. 

Po tym, jak twoja Rada Starszych rozstrzygnie sprawę i uzna, że masz podstawy biblijne, możesz zdecydować się na rozwód w sądzie cywilnym. Lecz nie wcześniej. (sąd rozwodowy i prawo rodzinne rzadko odzwierciedlają zasady biblijne w naszych czasach, więc to jest kolejna kwestia, którą można poruszyć).

Starsi mogą rozważyć dyscyplinę wobec małżonka, który nie okazał skruchy. Mogą zdecydować, że mądrze jest próbować pojednania przez dłuższy okres czasu. Istnieje wiele zmiennych - ale najważniejsze jest to, że członkowie Kościoła muszą uznać i uszanować autorytet starszych Kościoła w takich kwestiach. Rozwód nie jest sprawą prywatną, pozostawioną indywidualnemu osądowi. Powinieneś uzyskać zgodę Rady Starszych przed złożeniem pozwu lub pójściem do sądu.

Autor jest pastorem Kościoła reformowanego (CREC) w Birmingham (Alabama, USA)

wtorek, 25 lutego 2025

Śmiech żony

"Mężczyźni mogliby rozwiązać większość problemów małżeńskich, gdyby znaleźli sposób na to, by rozśmieszyć swoje żony przynajmniej raz dziennie". 

- Rich Lusk

czwartek, 30 stycznia 2025

Piękne kobiety, czyste myśli

Rich Lusk*

Jak mówi John Frame, pragnienie czegoś grzesznego jest grzechem; pragnienie czegoś, co jest niezgodne z prawem, jest niezgodne z prawem. 

To w dużej mierze przesłanie Jezusa z Ewangelii Mateusza 5:28. Tak więc dla żonatego mężczyzny niewłaściwe jest pożądanie seksualne kobiety innej niż jego żona. 

Księga Przysłów 5 opisuje sposoby, w jakie żonaty mężczyzna powinien kierować całą swoją energię seksualną i namiętność wyłącznie na swoją żonę (co, jak zaprojektował Bóg, w rzeczywistości sprawia, że ​​seks z żoną jest o wiele bardziej satysfakcjonujący, w porównaniu z mężczyzną, który stale wypełnia swój umysł obrazami atrakcyjnych kobiet innych niż jego żona i w ten sposób rozcieńcza swoją seksualną przyjemność z żoną, którą dał mu Bóg). 

W 1 Liście do Tymoteusza 5:2 Paweł wypowiada paradygmatyczny komentarz, gdy mówi, że mamy traktować młodsze kobiety jak siostry, z całą czystością. 

Z całą pewnością zauważam, że moja siostra jest atrakcyjna i fizycznie piękna, ale nigdy nie czułbym się do niej przyciągany seksualnie. 

Obiektywnie jest piękna, ale subiektywnie nie pozwalam, aby to wywołało reakcję seksualną w moim sercu. 

Ten paradygmat pozwala nam rozpoznać oczywisty fakt dotyczący świata (Bóg stworzył ładne kobiety), a jednocześnie wskazuje nam właściwy sposób radzenia sobie z tym faktem. 

Kultura uczy nas myśleć o każdej atrakcyjnej kobiecie jako o potencjalnej partnerce seksualnej. Ale Paweł mówi, że nie są one obiektami seksualnymi, są siostrami. 

Naucz się więc myśleć o nich w ten sposób. Tak wygląda czystość.

*Autor jest pastorem Kościoła reformowanego w Birmingham (Alabama, USA).

piątek, 3 stycznia 2025

Szacunek wobec męża - Rich Lusk

Rich Lusk

Biblia nakazuje żonom szanować swoich mężów. Jednak wielu chrześcijańskich mężów nie czuje się szanowanych przez swoje żony.

W dużej mierze wynika to z faktu, że kobiety nie rozumieją szacunku w taki sam sposób jak mężczyźni. Aby kobieta szanowała swojego męża, musi zrozumieć, co mężczyźni postrzegają jako szacunek, a nie to, co ona sama uważa za takowy w kobiecym kontekście.

Kobiety mają tendencję do myślenia o szacunku jako o czymś delikatnym i troskliwym. Szacunek oznacza poważanie kogoś. Szacunek oznacza mówienie w uprzejmy sposób. Łatwo przeradza się to w bycie „miłym”.

Ale szacunek dla mężczyzn oznacza coś innego. Dla nich szacunek oznacza honor. Oznacza uznanie, szczególnie za kompetencje i osiągnięcia.

Kobieta, która traktuje swojego męża bardziej jak dziecko niż mężczyznę, nie szanuje go. Bycie matką dla mężczyzny jest przeciwieństwem szacunku wobec niego. Kobieta, która zrzędzi na męża i ciągle próbuje mu mówić, co ma robić i jak ma robić, nie szanuje go. Żona musi ufać mężowi, aby go szanować. Kobieta, która szanuje swojego męża, będzie mu wdzięczna za sposób, w jaki wypełnia on swoje męskie obowiązki/odpowiedzialności.

Autor jest pastorem Kościoła reformowanego w Birmingham (Alabama, USA)

czwartek, 12 grudnia 2024

Ewangelia i małżeństwo

"Ewangelia czyni chrześcijanina lepszym mężem. Ewangelia czyni chrześcijankę lepszą żoną". 

- Rich Lusk

sobota, 26 października 2024

Małżeństwo chrześcijanina z osobą niewierzącą

Biblia nie zabrania małżeństw międzyetnicznych, ale zabrania małżeństw międzyreligijnych, międzyprzymierzowych (2 Kor. 6:14). 

Bóg zabronił swojemu ludowi zawierania przymierza z Kananejczykami. I oczywiście dotyczy to również małżeństw z poganami żyjącymi poza ziemią obiecaną. Pismo Święte naucza, że Boży lud nie powinien wchodzić w intymne relacje z niewierzącymi.

Bóg mówi o ludziach zamieszkujących ziemię obiecaną: Nie będziesz z nimi zawierał małżeństw. Swojej córki nie oddasz jego synowi, a jego córki nie weźmiesz dla swojego syna, gdyż odciągnęłaby ode mnie twojego syna i oni służyliby innym bogom (Pwt 7:3-4).

Oczywiście my zwykle "wiemy lepiej". Omijamy Boże Słowo, mamy 1001 wyjaśnień, że z nami jest inaczej i mamy dobry plan, najczęściej ewangelizacyjny. Ale bez względu na to, co dzieje się później, Bóg nie błogosławi takich decyzji. 

Księga Powtórzonego Prawa 22:10 naucza tej samej zasady w symbolicznym prawie: „Nie będziesz zaprzęgał do orki razem wołu i osła”. Dlaczego Bóg dał swojemu ludowi to dziwne prawo? Nie chodzi o to, że rolnicy byli kuszeni, aby orać jednocześnie wołem i osłem razem zaprzęgniętymi. Gdyby tak zrobili, zwierzęta po prostu krążyłyby w kółko z powodu różnic w ich rozmiarach.

Raczej sednem Prawa było pokazanie Izraelowi, jak niespójne i bezowocne byłoby zaprzęganie się w jednym jarzmie z narodami i ludźmi, które odrzucają Boga i Jego Słowo. W tym przepisie wzmianka o wole i ośle nie jest przypadkowa. Wół był zwierzęciem ofiarnym, zaś osioł nie. Nie wolno ich razem zaprzęgać. Izrael nie może wchodzić w małżeńskie przymierze z tymi, którzy są poza przymierzem z Bogiem.

Te prawa oczywiście nie zabraniały Izraelowi przyjaźnienia się z cudzoziemcami lub nieznajomymi, którzy akurat przejeżdżali przez kraj. Nie zabraniały gościnności, służby miłosierdzia ani ewangelizacji. Bóg nigdy nie zakazał Izraelitom  również jedzenia z poganami, chociaż Żydzi później ustanowili swoje bariery, które  uniemożliwiały dzielenie się posiłkami z nie-Żydami (co było złe i niebiblijne).

Prawo Boże zabrania jednej rzeczy w tym względzie: Izraelici nie mogli zawierać przymierza małżeńskiego z poganinem. Jeśli poganin nawrócił się do Boga i został włączony do wspólnoty przymierza, wówczas małżeństwo był zgodne z Bożą wolą.

Dlatego nie szukaj męża lub żony wśród osób, dla których Jezus jest kimś zupełnie obojętnym lub obcym. Jeśli jesteś chrześcijaninem to nie poślubiaj niechrześcijanina, ponieważ najważniejszą rzeczą, która powinna cię łączyć z przyszłą żoną lub mężem jest... Bóg. Jeśli ktoś nie chce respektować Jego woli, nie dopuszczaj możliwości poślubienia takiej osoby, ponieważ głównym celem małżeństwa jest uczczenie Boga i twoje uświęcenie. Jest to możliwe wyłącznie przy założeniu, że mąż i żona idą razem w jednym kierunku i budują na tym samym mocnym fundamencie: Ewangelii.

piątek, 8 grudnia 2023

Domy owocującej radości

Chrześcijańscy mężczyźni, którzy są: 
Wierni
Uprzejmi
Staranni
Odważni
Pokorni
Szlachetni
Kompetentni

I chrześcijanki, które są: 
Niewybredne
Ciepłe
Staranne 
Trudno je urazić 
Czułe
Delikatne
Radosne

zbudują domy owocującej radości.

- Brian Sauve

poniedziałek, 6 listopada 2023

Bezpłatny kurs dla małżeństw: "Miłość i szacunek"

Zapraszam do wzięcia udziału w cyklu 6 spotkań dla małżeństw.

Dzięki materiałom autora książki MIŁOŚĆ I SZACUNEK - Emersona Eggerichsa, będziemy się uczyć jak utrwalać kulturę miłości i szacunku w małżeństwie. Warto wziąć udział w spotkaniach niezależnie od tego czy Wasze relacje kwitną czy czujecie, że potrzebujecie pomocy.

Miłość i szacunek to dwa kluczowe składniki udanych małżeństw. Uniwersytet waszyngtoński przebadał 2000 par na przestrzeni 20 lat i wyniki tych badań niejako zredukowały sukces małżeński do... MIŁOŚCI I SZACUNKU! To nie jest rewolucyjne odkrycie. Apostoł Paweł w Liście do Efezjan 5:33 napisał, że mężowie powinni kochać swoje żony, a żony szanować swoich mężów.

Zastosowanie tego zalecenia przynosi rewolucyjne wyniki. Kochane żony szanują swoich mężów, a szanowani mężowie okazują miłość swoim żonom. Oboje czują się szczęśliwi... Ideą spotkań jest dopomożenie temu szczęściu (uwaga: ta zasada obowiązuje również w relacji rodzic - dziecko).

Zatem jeśli chcesz szczęścia w swoim małżeństwie, chcesz uczyć się jak okazywać miłość i szacunek, interesują Cię biblijne zasady w tej kwestii, proponowany cykl spotkań jest właśnie dla Ciebie.

Zaczynamy 9 listopada (czwartek) 2023 roku o godzinie 19:00 w Baninie w przyjaznej, domowej atmosferze. Spotkania będą się odbywać co dwa tygodnie i będą trwały ok. 2 godziny.

Ważne jest to, by małżonkowie oboje brali udział w spotkaniach o ile to możliwe. To czego się będziemy uczyć, jest bardzo proste, ale naprawdę działa.

Udział w spotkaniach jest bezpłatny.

TEMATY SPOTKAŃ:
1. spotkanie - zapoznanie, krótkie przedstawienie cyklu, a następnie temat: "Różowy i niebieski - nie gorszy czy lepszy, po prostu inny" - pomoże docenić to, czym różnicie się od siebie.
2. spotkanie - "Hollywood czy Holy Word (Pismo Święte)" - pomoże stawić opór niekorzystnym wpływom współczesnej kultury.
3. spotkanie - "Proporcja 80:20" - czyli na temat złych chwil w małżeństwie i jak nie dopuścić, by zatruły to co piękne - pomoże przypomnieć Wam sobie to, co sprawiło że zbliżyliście się do siebie.
4. spotkanie - "Nie komunikacja, ale wzajemne zrozumienie" - pomoże m. in. zrozumieć, o co chodzi Twojej teściowej.
5. spotkanie - "Moja reakcja jest moją odpowiedzialnością" - pomoże w efektywny sposób kierować Waszą relacją.
6. spotkanie - "Nie zbaczaj z kursu" - da nam dodatkowe wejrzenie w motto każdej poprzedniej sesji połączone z zakończeniem i celebracją.

Prowadzący: pastor Paweł oraz Jola Bartosikowie - szczęśliwe małżeństwo z 21-letnim stażem 🙂
Miejsce spotkań: Banino

Spotkanie będzie składać się z nagrania na DVD oraz dyskusji w przyjaznej atmosferze wzajemnej zachęty.

Ilość miejsc jest ograniczona. Obowiązują zapisy poprzez: email: bartosik7@gmail.com lub tel. 605-282-417 

czwartek, 2 listopada 2023

Małżeństwo i Kościół

James B. Jordan

Obecnie w sprzedaży jest więcej chrześcijańskiej literatury na temat rodziny niż kiedykolwiek wcześniej, zaś liczba rozwodów wśród chrześcijan jest większa niż kiedykolwiek. DLACZEGO? Ponieważ zupełnie nie bierze się pod uwagę przemieniającej mocy sakramentalnego zgromadzenia Kościoła.

Jak wiele z tych książek i seminariów zaczyna się od stwierdzenia: „Pierwszą rodziną jest Kościół”? Dołącz do Kościoła, który co tydzień ofiarowuje ci chleb i wino, który śpiewa Ewangelię, który poważnie uczy całej Biblii i prowadzi zdrowe wspólnotowe życie. To jedna z najważniejszych rzeczy, jaką możesz zrobić, aby wzmocnić swoje małżeństwo i rodzinę. Czy którykolwiek z tych ewangelicznych poradników małżeństwa mówi w ten sposób? Nie. DLACZEGO ? 

Odpowiedź kryje się w tym, że Kościół nie uważa już nabożeństwa za szczególny rodzinny czas z Bogiem. Kościół nie jest już postrzegany jako dynamiczna wspólnota transformacji znajdująca się w centrum życia, jedyne miejsce na ziemi, gdzie Życie rozwija się w trzech aspektach: Słowo, Sakrament i Wspólnota. 

Ewangelikalizm ucina połączenie między nabożeństwem a światem, i świat ginie. Nie uważam nabożeństwa jako magicznego rozwiązania przywracającego życie rodzinne i małżeńskie, ale zdecydowanie mówię, że jeśli nie nastąpi odnowa nabożeństwa, nie ma nadziei dla małżeńskiego życia. 

wtorek, 19 września 2023

Czy duchowni mogą być żonaci?

Co jakiś czas w Kościele rzymskokatolickim odżywa dyskusja, bądź też oczekiwanie na zgodę Rzymu na wyświęcanie żonatych mężczyzn na księży. 

Dla chrześcijan najważniejszym pytaniem powinno być: Co na ten temat mówi sam Bóg? Czy wypowiedział się w tej kwestii? Jeśli tak, wówczas stanowisko Kościoła nie powinno odbiegać od opinii Pana Boga. 

Jaka jest więc opinia Tego, który powołał Kościół? 

Pan Bóg nie zabrania prezbiterom/pastorom/księżom zawierania małżeństw. Rolą Kościoła jest dostrzeżenie tego faktu, nauczanie o nim i wprowadzanie w życie, nie zaś polemika z Panem Bogiem lub wprowadzanie dodatkowych kryteriów tak jakby Pan Bóg o czymś zapomniał. Kościół nie jest własnością ludzi, lecz Boga. On przekazał nam pouczenia dotyczące zarządzania nim (w Biblii). Od tamtej pory nie rozmyślił się. 

Stanowisko apostoła Pawła mówiącego o żonie i dzieciach biskupów/prezbiterów (1 Tm 3:2-4, Tyt 1:6) nie jest stanowiskiem progresywisty, liberała, lecz Słowa Bożego. Nowinkarstwo jest natomiast domeną tych, którzy dodają do Bożego Słowa ludzkie wynalazki np. zabranianie małżeństw księżom/biskupom. To nauka obca apostołom i apostolskiemu Kościołowi potępiona przez Pismo Święte (1 Tm 4:1-4). 

Zatem małżeństwa tzw. duchownych to nie jest kwestia decyzyjności lub zgody Kościoła, lecz indywidualnych powołań i pragnień. Jedni pastorzy/księża mają pragnienie założenia rodziny, inni nie. Powołanie do służby duchownego w Bożym porządku nie jest tożsame z powołaniem do życia w stanie bezżennym. 

Ci, którzy tego nie rozumieją, nakładają na ludzi brzemiona, których nie nakłada na nich Bóg. Oznajmiają w ten sposób fałszywe zrozumienie małżeństwa, różnorodności Bożych powołań oraz urzędów w Kościele. Czekam zatem kiedy Kościół rzymskokatolicki zgodzi się z Panem Bogiem w tej kwestii. 

poniedziałek, 27 lutego 2023

Królestwo Boże w codziennej wierności

Jest wiele kazań, które wzywają do robienia spektakularnych rzeczy dla Boga lub w imieniu Boga: 

- ewangelizowanie na ulicy lub w pracy, 
- wyjazd na misję, 
- uzdrawianie, 
- wypędzanie demonów, 
- prorokowanie, 
- zakładanie Kościołów, - przemawianie do ludzi, 
- "wypływanie na głębię", "poszerzanie granic", "wyjście ze strefy komfortu" itd. 

Kiedy jednak słyszałeś o robieniu małych, rutynowych, wiernych czynów wiary poprzez które Bóg buduje swoje Królestwo: 

- wspólny czas z synem lub z córką, 
- zrobienie posiłku dla domowników, 
- punktualność i dotrzymywanie obietnic, umów, zobowiązań, 
- modlitwa i czytanie Biblii z dziećmi, 
- zaproszenie żony na randkę, 
- odwiedzenie osoby chorej lub samotnej,
- telefon do kogoś, komu chcesz okazać troskę i zainteresowanie, 
- rodzinne posiłki, 
- zaproszenie do siebie na kawę/obiad osoby z Kościoła, której jeszcze nigdy nie gościłeś, 
- upominek dla dziecka z Twojej wspólnoty 
itd.