Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małżeństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małżeństwo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 listopada 2026

Zniewalające "wyzwolenie seksualne"

- Rich Lusk 

Seks przedmałżeński powoduje u wielu kobiet wewnętrzną złość. Sprawia również, że czują urazę do mężczyzn. 

U podstaw wielu naszych kulturowych mizoandrii leży fakt, że mężczyźni wykorzystywali kobiety seksualnie, a kobiety  czują się teraz z tego powodu zgorzkniałe. 

Nie oznacza to, że kobiety generalnie padają ofiarą męskiej napaści seksualnej. Kobiety są w dużej mierze współwinne swojemu nieszczęściu i same godzą się na własną destrukcję. 

Zostały oszukane, myśląc, że „wyzwolenie” seksualne będzie w rzeczywistości wyzwalające, a nie zniewalające. 

Nie możemy naprawić wzajemnej nienawiści, jaką obie płci żywią do siebie dzisiaj, bez przywrócenia moralności seksualnej. 

Jeśli istnieje jedna niepodważalna prawda socjologiczna, która wyszła na jaw od lat 60. XX wieku, to jest nią to, że Biblia od początku miała rację, a oddzielenie seksu od przymierza małżeńskiego było szkodliwe dla wszystkich – mężczyzn, kobiet i dzieci. 

Nie możemy uchronić naszej kultury przed samobójstwem bez odbudowy moralności seksualnej.

wtorek, 8 września 2026

7 cech udanego małżeństwa - James Bell

Jako pastor, który rozmawiał i pracował z setkami małżeństw, zauważyłem pewne wzorce u par, które przechodzą przez trudne okresy i pozostają razem. Małżeństwa, które przetrwają, to zazwyczaj te, w których oboje małżonkowie uczą się świadomie chronić to, co wspólnie zbudowali. 

Oto 7 rzeczy, które nieustannie widzę u małżeństw, którym się udaje: 

1. Pozostają przyjaciółmi

Nadal cieszą się sobą nawzajem. Rozmawiają. Śmieją się. Chcą spędzać ze sobą czas. Nadal robią razem zwyczajne rzeczy — po prostu dlatego, że lubią swoje towarzystwo. Małżeństwo nie może przez całe życie opierać się wyłącznie na rachunkach, dzieciach, harmonogramach, obowiązkach domowych i odpowiedzialności. W pewnym momencie trzeba sobie przypomnieć, że przecież naprawdę lubisz osobę, którą poślubiłeś. 

2. Nie zakładają, że każdy trudny okres oznacza, że poślubili niewłaściwą osobę

Każde długie małżeństwo prędzej czy później przechodzi przez trudne okresy. Choroba. Żałoba. Presja finansowa. Stres związany z wychowywaniem dzieci. Problemy i frustracje w sferze seksualnej. Wyczerpanie. Uraza. Rozczarowanie. Pary, którym się udaje, uczą się, że trudny okres nie musi oznaczać, że małżeństwo się rozpada. Czasami okres, który — jak sądzili — ich zniszczy, staje się okresem, który uczy ich, jak sobie wzajemnie ufać. 

3. Uczą się odróżniać grzech od irytacji

Nie wszystko, co twój współmałżonek robi inaczej niż ty, jest wadą charakteru. Niektóre rzeczy trzeba nazwać i skonfrontować. A niektóre po prostu trzeba objąć łaską. Dojrzała miłość przestaje traktować każdą irytującą rzecz jak moralne wykroczenie. „Miłość zakrywa mnóstwo grzechów” (1 Piotra 4:8).

4. Przestają próbować zmieniać siebie nawzajem

Małżeństwo powinno sprawiać, że oboje stajecie się coraz bardziej podobni do Jezusa. Nie powinno jednak wymagać, aby jedna osoba stała się kopią drugiej. Twój współmałżonek może myśleć inaczej, inaczej przeżywać i przetwarzać różne rzeczy, inaczej się komunikować, inaczej odpoczywać i czerpać energię, a także inaczej podchodzić do życia niż ty. Zdrowe małżeństwa uczą się szanować te różnice zamiast nieustannie próbować je korygować. „Wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku” (Rzymian 12:10).

5. Kłócą się, lecz uczą się, jak się pojednać i naprawiać relację

W zdrowych małżeństwach również pojawiają się konflikty. Małżonkowie nie zawsze dobrze się rozumieją. Są sfrustrowani. Mówią rzeczy w niewłaściwy sposób. Ranią swoje uczucia. Różnica polega na tym, że wiedzą, jak do siebie wrócić. Przepraszają. Słuchają. Przebaczają. Biorą odpowiedzialność za to, co zrobili źle. Przestają traktować każdą różnicę zdań jak coś, w czym musi być zwycięzca i przegrany. „Każdy człowiek niech będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu” (Jakuba 1:19).

6. Odbywają rozmowy, których woleliby unikać. Pieniądze. Seks. Wychowywanie dzieci. Zaufanie. Teściowie. Zdrowe pary z czasem uczą się, że unikanie trudnych rozmów nie prowadzi do pokoju. Zazwyczaj prowadzi do budowania dystansu. „Mówiąc prawdę w miłości…” (Efezjan 4:15).

7. Ustalają granice wobec rodziny

Kochają swoich rodziców i dalszą rodzinę, ale rozumieją, że małżeństwo tworzy nową, podstawową więź i lojalność między dwojgiem ludzi. Nie wciągają rodziców, rodzeństwa ani przyjaciół w każdy małżeński konflikt. Nie pozwalają dalszej rodzinie podejmować decyzji dotyczących ich domu i małżeństwa. Chronią prywatność i jedność swojego małżeństwa. „Dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę swoją i złączy się ze swoją żoną” (Rodzaju 2:24).

Po latach pracy z małżeństwami coraz mniej imponują mi związki, które wyglądają idealnie w mediach społecznościowych. O wiele bardziej imponują mi dwoje niedoskonałych ludzi, którzy nauczyli się pokutować, przebaczać, rozmawiać, cierpieć, śmiać się, wzrastać i wciąż na nowo wybierać siebie nawzajem. 

Bo najsilniejsze małżeństwa nie zawsze są tymi, które nigdy nie znalazły się blisko rozpadu. Czasami są to małżeństwa, w których dwoje ludzi w pewnym momencie przestało pytać: „Jak mogę sprawić, żeby mój współmałżonek się zmienił?” A oboje zaczęli pytać: „Co ja powinienem zmienić?”.

Zdrowe małżeństwo to nie dwoje ludzi, którzy nigdy się nawzajem nie ranią. To dwoje ludzi, którzy nie pozwalają, aby zranienie stało się końcem ich wspólnej historii.

piątek, 4 września 2026

Przyjaźń w małżeństwie

James Bell

Jedną z najniebezpieczniejszych rzeczy, jakie mogą wydarzyć się w małżeństwie, jest to, że dwoje ludzi przestaje być przyjaciółmi. 

Nadal mogą być małżeństwem. Nadal mogą mieszkać w tym samym domu. 

Nadal mogą wspólnie wychowywać dzieci, chodzić razem do Kościoła, płacić rachunki i siedzieć obok siebie w każdą niedzielę. 

Ale gdzieś po drodze przestali czerpać radość z bycia razem. 

Wszystko stało się kwestią organizacji. 

Kto odbierze dzieci? 

Zapłaciłeś ten rachunek? 

O której jest trening? 

Co jemy na kolację? 

Jeśli nie będziemy o to świadomie dbać, nasze małżeństwa mogą stać się czymś w rodzaju partnerstwa biznesowego, którego celem jest po prostu utrzymanie domu i rodziny. 

W Pieśni nad Pieśniami 5:16 oblubienica mówi o swoim mężu: „Ten jest mój umiłowany, ten jest mój przyjaciel”. 

Jedną z najważniejszych rzeczy w małżeństwie jest więc nie tylko podtrzymywanie romantycznej relacji, ale także przyjaźni. 

Potrzebujesz kogoś, z kim możesz się śmiać i żartować. 

Kogoś, komu chcesz opowiedzieć, jak minął ci dzień. 

Kogoś, z kim nadal lubisz po prostu nic nie robić i leniuchować. 

Kogoś, kto zna twoje dziwactwa i nietypowe cechy, a mimo to nie sprawia, że nieustannie wstydzisz się tego, kim jesteś. 

Jedną z najbardziej praktycznych rzeczy, jakie niektóre małżeństwa mogłyby zrobić, jest po prostu wybrać się razem na przejażdżkę. Pójść na kawę. Wyjść na spacer. Odłożyć telefony. 

Zrobić coś, co kiedyś sprawiało wam przyjemność, zanim życie stało się tak zabiegane. 

Nie można zbudować całego małżeństwa wyłącznie na przyjaźni. Ale można przetrwać bardzo wiele, jeśli naprawdę lubisz osobę, z którą idziesz przez życie.

czwartek, 3 września 2026

Więcej programów kościelnych?


James Bell

Kościoły dobrze radzą sobie z odpowiadaniem na ludzkie problemy poprzez tworzenie kolejnych programów. 

Małżeństwa przeżywają trudności. Uruchamiamy więc duszpasterstwo małżeństw. 

Rodzice są wyczerpani. Organizujemy więc kurs dla rodziców. 

Ludzie są samotni. Tworzymy kolejną małą grupę. 

Nastolatki są przytłoczone. Dodajemy więc kolejne wydarzenie dla młodzieży. 

Rodziny toną w obowiązkach, więc dajemy im jeszcze jeden wieczór, podczas którego muszą gdzieś być. 

W pewnym momencie powinniśmy jednak zadać sobie pytanie: czy więcej chrześcijańskiej aktywności zawsze oznacza więcej chrześcijańskiego wzrostu. 

Jezus nie powiedział: „Przyjdźcie do mnie, a zapełnię wam kalendarz”. Powiedział: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja wam dam odpocznienie” (Mt 11:28). 

Nie oznacza to, że uczniostwo jest bez wysiłku. Jezus wzywa nas, abyśmy wzięli swój krzyż. 

Ale krzyż i chroniczne religijne zabieganie to nie jest to samo. 

Niektóre Kościoły, zupełnie nieświadomie, zaczynają mierzyć wierność tym, jak często ludzie przekraczają próg budynku kościelnego. 

Nowy Testament mierzy dojrzałość tym, czy ludzie stają się podobni do Chrystusa. 

Być może wyczerpana matka nie potrzebuje kolejnej okazji do zaangażowania się w życie Kościoła. Być może potrzebuje, żeby ktoś przyniósł jej obiad. 

Być może małżeństwo, które ledwo znajduje czas dla siebie nawzajem, nie potrzebuje kolejnego spotkania w kościele. Być może potrzebuje starszego małżeństwa, które zaopiekuje się ich dziećmi i powie im: „Idźcie razem coś zjeść”. 

Być może wdowiec nie potrzebuje kolejnego wydarzenia. Być może potrzebuje kogoś przy swoim kuchennym stole. 

Programy mogą wspierać służbę. Nigdy jednak nie mogą zastąpić chrześcijan, którzy prawdziwie miłują się nawzajem.

piątek, 21 sierpnia 2026

Dwie najważniejsze decyzje w życiu

Dwie najważniejsze decyzje, jakie podejmujemy w życiu to:

1. Kim jest Twój Bóg (lub bóg), któremu zaufałeś.
2. Kogo poślubisz.

Obie będą miały konsekwencje na resztę Twojego życia.

Osoba, którą poślubisz będzie (prawdopodobnie) matką/ojcem Twoich dzieci, babcią/dziadkiem Twoich wnuków.

Będziecie wspólnie podejmowali decyzję o wychowaniu dzieci, rodzinnym życiu z Bogiem (lub bez Niego), pieniądzach, pracy, mieszkaniu... To coś o wiele poważniejszego niż wspólna dobra zabawa.

Nie angażuj się zbyt pochopnie w poważny związek tylko dlatego, że ktoś ma atrakcyjny wygląd, jest dowcipny i miły.

Oczywiście musi być ten ogień fascynacji drugą osobą, ale pamiętaj, że ogień jest również w piekle.



poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Dekalog: Nie cudzołóż

kazanie, Gdańsk 2026-05-03

CZYM JEST MAŁŻEŃSTWO?

Przykazanie „Nie cudzołóż” związane jest w biblijnym nauczaniem nt. małżeństwa. Dlatego musimy zacząć od tego, czym jest małżeństwo i jakie jest jego pochodzenie.

Małżeństwo zostało ustanowione przez Boga. Nie jest konstruktem społecznym, kulturowym. Nie jest ludzkim wymysłem, nie powstało na skutek ustaleń starożytnych mędrców lub królów.

Ustanowił je Bóg i to już podczas stworzenia, czyniąc Adama i Ewę jednym ciałem i nazywając Ewę żoną Adama.

Jeśli ktoś Was zapyta, gdzie i kiedy zostało ustanowione małżeństwo, oto cytat z Pisma Świętego:

Księga Rodzaju 2:21-24 (21)  Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce. (22)  A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka. (23)  Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta. (24)  Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem.

Zatem małżeństwo jest miłosnym przymierzem kobiety i mężczyzny, a więc osób odmiennej płci (Malachiasza 2:14). Związek osób tej samej płci nie jest w stanie być małżeństwem z samej definicji, a nie ze względu na dyskryminujące podejście konstytucji, rządów czy chrześcijan. W istotę małżeństwa jest bowiem wpisana symbolika więzi Oblubieńca i Oblubienicy, Chrystusa i Kościoła, nie zaś dwóch oblubieńców lub dwóch oblubienic.

Poligamia, która pojawia się później w Biblii, a więc małżeństwo mężczyzny z więcej niż jedną kobietą, jest realnym małżeństwem, ale niezgodnym z Bożą wolą, odbiega od Bożego planu i oznajmia kłamstwo, że Oblubieniec (Chrystus) związał się przymierzem w kilkoma Oblubienicami.

Małżeństwo jest poświadczone przysięgą, znakiem (obrączka), a jego dopełnieniem jest fizyczne zjednoczenie już poślubionych sobie męża i żony.

Skoro małżeństwo jest obrazem więzi Chrystusa z Kościołem, to chcąc dowiedzieć się jak zbudować trwałe małżeństwo, jakie jest główne powołanie męża, a jakie żony, jaki jest cel ich miłosnej relacji – to osoby wstępujące w związek powinny znać naturę relacji Chrystusa z Kościołem, a więc powinny znać Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Bez tego można oczywiście zawrzeć małżeństwo, ale nie da się zbudować małżeństwa zgodnego z wolą Jego Autora.

ATAKI NA MAŁŻEŃSTWO

Jako, że małżeństwo symbolizuje więź Chrystusa z Kościołem, to nie dziwmy się, że będzie atakowane przed diabła. I że będzie przedstawiane w wykoślawiony sposób, a więc: „To średniowieczne narzędzie ucisku, zniewolenia, opresji, ograniczeń, miłość nie potrzebuje formalnych więzi itd…”. W Edenie widzimy, że szatan pojawia się bardzo szybko między Adamem i Ewą. Nie dziwmy się również współczesnym atakom na definicję małżeństwa,  na biblijne nauczanie nt. powołania męża, żony, na temat przywództwa męża w małżeństwie.

Ale nie tylko bądźmy biblijnie dojrzali w zrozumieniu małżeństwa. Powinniśmy również codziennie przywdziewać tę duchową zbroję Bożą (Ef 6), ponieważ mówimy o duchowych wyzwaniach, które pojawiają się nie tylko ze strony zewnętrznej kultury, ale i między samymi małżonkami, w naszych rodzinach.

CUDZOŁÓSTWO

Mając więc założony fundament przejdźmy do siódmego przykazania.

Skoro małżeństwo to obraz relacji Chrystus – Kościół, to cudzołóstwo niszczy ten obraz, a więc jest wykroczeniem przeciwko Bogu, nie tylko małżonkowi, któremu ślubujemy miłość i wierność. Mąż, który zdradza żonę, nie tylko niszczy własną rodzinę, ale i oznajmia kłamstwo, że Chrystus opuszcza Kościół i znajduje inną kobietę.

Mąż lub żona, która zdradza małżonka, zdradza również własne dzieci. Jest sojusznikiem diabła w swojej rodzinie.

Czym jest cudzołóstwo? Jak mówi nazwa: jest „wejściem do cudzego łoża”. Wejściem męża, żony w intymną, fizyczną relację z inną osobą.

Bóg traktował ten grzech bardzo poważnie, co widzimy w Prawie Bożym, gdzie za cudzołóstwo była kara śmierci.

Mężczyzna, który cudzołoży z żoną swego bliźniego, poniesie śmierć, zarówno cudzołożnik jak i cudzołożnica (Kpł 20:10).

Działo się tak dlatego, że był to grzech, który był niszczący dla innych: małżeństwa, rodziny, dzieci, a tym samym również dla podstaw ładu społecznego. Cudzołóstwo, zdrada nie są grzechami prywatnymi. Są niszczące dla więzi między ludźmi.

CZYSTE RĘCE, CZYSTE SERCA

Pan Jezus wyjaśnia jeszcze dogłębniej znaczenie przykazania: Nie cudzołóż.

Mt 5:27-28 (27)  Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! (28)  A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

Cudzołóstwem jest nie tylko zdrada fizyczna, ale i pożądanie cudzej żony lub cudzego męża. To oznacza, że każdy z nas powinien pilnować swoich: oczu, myśli, serca i ciała. Celowo używam tej właśnie kolejności, ponieważ tak właśnie działa pożądliwość:

Najpierw widzą oczy. Potem obraz przenika do myśli. Tam go sobie ładnie obrabiamy, bawimy się nim, wpuszczamy do serca, gdzie znajduje ciepłe gniazdo. A potem człowiek zaczyna działać, w zgodzie z tym, co zagnieździło się w jego sercu. A więc ciekawski wzrok, grzeszne myśli, grzeszne serce, grzech ciała.

I teraz: co tak naprawdę Pan Jezus nazywa grzechem? Zauważmy, że nie mówi on, że samo pożądanie seksualne jest złe. Nie możemy całkowicie uniknąć seksualnego pragnienia – byłoby to sprzeczne z resztą Pisma Świętego i z naszą naturą, którą wpisał w nas Bóg. Bóg stworzył nas jako mężczyzn i kobiety. Bóg stworzył nas jako istoty seksualne z pragnieniami seksualnymi. Seks i pożądanie seksualne są dobre. Pojawienie się na świecie dzieci, napełnianie ziemi, zależy od pożądania seksualnego. Biblia nie naucza, że ​​pożądanie seksualne jest złe i nie zabrania pociągu seksualnego. Jezus nie mówi: Nie miej pragnień seksualnych. Mówi natomiast: Musisz uciąć pożądanie seksualne wobec osoby, która nie jest twoim małżonkiem. A więc oznacza to, że seksualne pożądanie powinno istnieć między mężem i żoną.

Nie ma nic złego w tym, gdy ktoś spogląda na wygląd kobiety i dostrzega jej piękno. Ale patrzenie na kobietę inną niż twoja żona w celu wzbudzenia pożądania seksualnego jest czymś złym.

Przykładem patrzenia w celu wzbudzenia pożądania jest oczywiście pornografia. Grzech zaczyna się od pożądliwości oczu, płynie do myśli, gnieździ się w sercu i prowadzi do grzechu ciała.

Dlatego tu lekcja jest bardzo prosta: Uciekaj od kłamstwa pornografii! Nie klikaj z ciekawości w podejrzane strony lub strony oferujące seksualne obrazy.

Jeśli ktoś ponosi porażki w tej dziedzinie, wówczas Bóg cię nie potępia, ale wzywa do powstania z każdego upadku, wyznania grzechu i podjęcia konkretnych działań, by to uciąć.

Kościół to nie sala sądowa, by kogokolwiek potępić, ale duchowy szpital. Szukaj odpowiedzialności w tej sferze przed kimś  komu ufasz, utnij dostęp do internetu jeśli trudno ci się oprzeć klikaniu w niektóre strony, ogranicz sytuacje, gdy jesteś sam i się nudzisz itd. 

Zatem biblijne nauczanie nt. pożądania można podsumować tak: Biblia nie zabrania każdego pożądania seksualnego. Bóg obdarzył człowieka seksualnym pragnieniem już przed upadkiem i jest ono błogosławionym darem. Pismo Święte jednak naucza, że kontekstem dla naszych seksualnych pragnień powinno być małżeństwo – miłosne towarzystwo męża i żony.

Jakiś czas temu przeczytałem wywiad z Kazikiem Staszewskim, w którym pani redaktor z kobiecego portalu zapytała go w wywiadzie: Jak reagujesz na niemoralne propozycje? Kazik odpowiedział: Żeby coś takiego mogło paść, musi być skrócony dystans. Na to nie pozwalam. Nie dopuszczam do takiej bliskości, by tego rodzaju propozycje w ogóle mogły zaistnieć.

I o to chodzi. Nie zbliżaj się do miejsca pokusy. Nie flirtuj z pokusa. Nie bądźmy naiwni. Nie bądźmy idiotami. Jeśli wiesz, że za 10 kroków jest przepaść, za którą zlecisz w dół, to głupotą jest powiedzenie, że ja zrobię tylko dwa kroki, a właściwie to 9! Nie skracaj dystansu do osoby, która nie jest twoją żoną, mężem.

W relacjach z osobą przeciwnej płci miej obok siebie małżonka. Niech osoba przeciwnej płci, z którą chcesz mieć kontakt, będzie przyjacielem waszej rodziny, małżeństwa.

MOTYWACJE, BY ZERWAĆ

Istnieje wiele biblijnych motywacji, by unikać cudzołóstwa lub – w przypadku kogoś, kto ugrzązł w tym grzechu – by natychmiast zerwać z nim. Oto kilka z nich:

1. Pierwszą jest bojaźń Boża.

Józef odwołuje się do bojaźni Bożej, gdy opiera się kuszeniu przez żonę Potyfara: „Jakże miałbym więc popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciwko Bogu” (Rdz 39: 9).

Bóg jest świadkiem każdego seksualnego nieposłuszeństwa. Powinniśmy mieć w sobie bojaźń Bożą, która trzyma nas z dala od grzechu. Grzech cudzołóstwa niszczy twoją więź z Bogiem. Bój się tego grzechu jak ognia.

2. Drugą pobożną motywacją jest pragnienie zbawienia. Cudzołóstwo to cielesny grzech, który walczy przeciwko duszy. 

„Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy” (1 Kor. 6: 9).

W Liście do Hebrajczyków 13:4 mamy powiedziane: „Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.

Biblia wyraźnie mówi, że „jej /cudzołożnicy /goście przebywają w głębinach krainy umarłych” (Prz. 9:18).

Człowiek nie może jednocześnie mieć pragnienie zbawienia od Boga, i pragnienia pozostawania w grzechu, od którego Bóg zbawia.

Umiłowani, napominam was, abyście jako pielgrzymi i wychodźcy wstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy. (1 List Piotra 2:11)

Pamiętajmy jaka jest stawka. Chodzi o twoją duszę. Chodzi o twoje zbawienie.

3. Trzecia biblijna motywacja do zachowania czystości to twój honor i dobre imię.

„Lecz kto cudzołoży z zamężną, jest pozbawiony rozumu, a kto chce samego siebie zgubić, niech tak robi. Ciosów i wstydu się doszuka, nie zmaże swej hańby” (Prz 6:32–33).

„Co ludzie powiedzą?” czasami jest głupim pytaniem i wówczas odpowiedź na nie brzmi: Nie interesuje mnie to, bo dla mnie liczy się to, co mówi Bóg. Ale czasami jest to bardzo dobre pytanie. Mojżesz przypomniał ludowi Izraela w innym kontekście: Bądźcie pewni, że wasz grzech was odnajdzie (Lb 32:23). Ludzie nas widzą i nasze świadectwo albo ich zachęca, albo jest po prostu dla nas wstydliwe.

Oczywiście jeśli „co inni powiedzą?”, to byłaby nasza jedyna motywacja, to będzie ona prowadzić do całkiem solidnej hipokryzji, a więc udawania, robienia czegoś na pokaz. Ale Bóg wpisał w nas poczucie honoru i poczucie wstydu. I wstyd słusznie odczuwamy po zrobieniu wstydliwej rzeczy. A więc nie rób rzeczy, których będziesz musiał się publicznie wstydzić, gdy wyjdą na jaw.

Tę troskę o honor można połączyć z konsekwencjami finansowymi, które są rodzajem Bożego sądu, który spada na cudzołożnika.  

Nierządnica pozbawi cię kawałka chleba, zamężna zaś poluje na cenne życie. (Prz 6:26; por. 5:10 BE).

Powinniśmy pamiętać o przypowieści Chrystusa o synu marnotrawnym i  młodszym bracie, który roztrwonił swoje dziedzictwo na nierządnice (Łk 15:30). Niemoralność jest droga. Nie bądź głupcem jeśli nie chcesz zostać z długami i z pustą lodówką.

4. Podstawowa świadomość dotycząca tego, jak przenoszone są poważne choroby weneryczne, powinna nam przypominać czwartą motywację do czystego życia, którą jest troska o dobro własnego zdrowia.

„Abyś pod koniec życia nie narzekał, gdy zwiędnie twoje ciało i twoja skóra, i nie musiał powiedzieć: O, jakże mogłem nienawidzić karności i moje serce lekceważyło przestrogę” (Prz 5:11-12).

Choroby przenoszone drogą płciową są rodzajem Bożego sądu tu i teraz i ostrzeżeniem przed większym sądem, który nadejdzie. Złapanie jakiegoś paskudztwa przenoszonego drogą płciową nie jest kwestią przypadku. Bóg oddaje niemoralnym ludziom konsekwencje ich zachowania.

5. I w końcu piątą motywacją jest miłość własnej żony/męża.

Bożą odpowiedzią na posiadanie seksualnych pragnień, a więc pragnień bliskości drugiej osoby nie jest: Przestań o tym myśleć! To nieduchowe!

Rada apostoła Pawła jest inna:

1 Kor 7:1-2 (1)  A teraz o czym pisaliście: Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; (2)  jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża.

A więc odpowiedzią jest AKTYWNOŚĆ. Pragniesz bliskości drugiej osoby? Szukaj męża, szukaj żony.

Oczywiście pokusa nie znika po tym, gdy jesteś w małżeństwie. Bóg mówi, że odpowiedzią na pokusy fizyczne jest zadowolenie ze współmałżonka:

Prz 5.18-20 Niech będzie błogosławiony twój zdrój, a raduj się z żony twojej młodości! (19)  Miłej jak łania, powabnej jak gazela! Niech jej piersi zawsze sprawiają ci rozkosz, upajaj się ustawicznie jej miłością! (20)  Dlaczego, synu mój, masz się rozkoszować obcą i ściskać pierś cudzej?

To oznacza, że w naszych małżeństwach powinniśmy starać się być atrakcyjni dla siebie nawzajem. Żony wciąż powinny zabiegać o bycia atrakcyjnymi dla mężów. Mężowie wciąż powinni adorować, zabiegać o względy swoich żon, okazywać im czułość i miłość. W małżeństwach powinniśmy dla siebie nawzajem wsparciem i ochroną przed złamaniem VII przykazania.

Jeśli masz w swoim ogrodzie, dobre brzoskwinie, to nie będziesz chciał potrząsać cudzymi drzewami, by je zjeść.

Grzechy seksualne w małżeństwie zaczynają się od niezadowolenia w sferze nieseksualnej. A powodem tego niezadowolenia jest niekoniecznie sama sypialnia. Powodem niezadowolenia mogą być wyzwania finansowe, niedogotowany obiad, nieposprzątana kuchnia lub salon, sposób wychowywania dzieci przez małżonka, waga, sposób ubierania się itd.

Niezadowolony człowiek jest zawsze podatny na pokusy. Inna kobieta, mężczyzna to wtedy droga wyjścia, „nagroda” za ciężką pracę, której nie otrzymują w swoim małżeństwie: Mężowie zdradzający żonę mówią: „Ta kobieta docenia mnie w przeciwieństwie do mojej żony”. Żona, która romans z innym mężczyzną mówi: „Tamten mężczyzna komplementuje mnie i okazuje życzliwość w przeciwieństwie do mojego męża”.

To jednak droga do śmierci (Prz 7.26-27).

WDZIĘCZNOŚĆ

Dlatego Boża mądrość uczy nas: Bądź wdzięczny. Bądź wdzięczna.

Mężu, powinieneś być zadowolony ze swojej żony. Nie czyń porównań. Czy na świecie nie ma innych pięknych, atrakcyjnych kobiet? Oczywiście są! Pismo Święte jednak mówi: Bądź wdzięczny i zadowolony z żony, którą masz. Doceń jej walory, ciesz się nimi i dziękuj Bogu za żonę, którą otrzymałeś od Boga. Czy modlisz się, dziękując Bogu za nią, za jej wiarę, urodę, mądrość i wygląd? Za trud wychowania dzieci? Kiedy ostatnio ją przytuliłeś i zapewniłeś, że ją kochasz? Czy twoje postępowanie zachęca ją do bycia dobrą żoną dla ciebie, czy zniechęca? Czy więcej w twoich ustach jest komplementów, czy krytyki?  Kto znalazł żonę, znalazł coś dobrego i zyskał upodobanie u Pana (Prz 18:22). Twoja żona jest darem Bożym dla ciebie. Kochaj ją i dbaj o nią.

Żono, powinnaś być zadowolona ze swojego męża. Czy jest idealny? Nie! Powiem więcej: jest grzesznikiem. Czy na świecie nie ma innych wspaniałych, rycerskich, przystojnych mężczyzn? Są! Kiedy jednak ostatnio podziękowałaś Bogu za męża? Czy okazujesz mu szacunek? Czy publicznie go krytykujesz (wobec znajomych lub dzieci)? Kiedy ostatnio podziękowałaś za jego pracę, troskę o rodzinę, poczucie humoru, wychowanie dzieci, że stara się was prowadzić do Boga? Czy chętnie reagujesz na jego inicjatywę? Cz pomagasz mu w podejmowaniu inicjatywy? Czy chętnie dajesz się prowadzić i czy wspierasz go w jego powołaniu bycia głową waszego małżeństwa?

Oczywiście samo małżeństwo to za mało. Samo małżeństwo nie chroni nas od pokus. W rzeczywistości musimy kierować nasze serca i pragnienia na Chrystusa. Dawid był żonaty, gdy zgrzeszył z Batszebą i popełnił cudzołóstwo. Małżeństwo nie uwalnia człowieka w magiczny sposób od pokusy. Nie można pielęgnować oglądania pornografii i myśleć: „Zerwę z tym po ślubie, bo będę już mógł po Bożemu zaspokajać moje pragnienie seksualne”.

Dawid zgrzeszył seksualnie, mimo iż był żonaty, ponieważ zapomniał o Bogu i Jego dobroci. Odstawił na dalszy plan Jego łaskę, sytość i Jego przykazania. Oślepł i otępiał.

Musimy rozwijać w sobie cześć dla Boga i żyć blisko Niego. Nie odrzucimy pragnień z naszego serca, ale możemy je właściwie ukierunkować. Dlatego pragnij więcej niż tylko chwilowej przyjemności. Pragnij stałej przyjemności. A tę daje tylko Bóg, gdy żyjesz blisko Niego i pełnisz Jego wolę.

NIE POTĘPIAM CIĘ, IDŹ I NIE GRZESZ WIĘCEJ

Jeśli popełniłeś cudzołóstwo, powinieneś wyznać ten grzech Bogu i swojemu małżonkowi.

Przebaczenie wciąż jest dostępne. Paweł w 1 Kor 6:9 mówi o różnego rodzaju grzechach seksualnych, które popełniali chrześcijanie z Kościoła w Koryncie przed nawróceniem.

Ale nazywa ich świętymi i usprawiedliwionymi przez krew Jezusa. Jezus przebaczył cudzołożnicy. Powiedział: „Ja cię nie potępiam”, lecz dodał: „Idź i nie grzesz więcej”.

Na tym polega przyjęcie Bożej łaski: Przynosi ona wolność od grzechu, ale i moc do tego, aby go uciąć i żyć w czystości w przyjaźni z Jezusem, dla Jego chwały.

czwartek, 2 lipca 2026

Bóg stworzył małżeństwo

Nie możemy bronić małżeństwa bez mówienia o Bogu, który łączy mężczyznę i kobietę. 

Małżeństwo jest bowiem Bożym projektem i to nie dodanym lub doklejonym do ludzkości po setkach/tysiącach lat. 

Nie jest umową społeczną, gdy społeczeństwa i kultury uznały, że będzie to bardziej pragmatyczne w ich rozwoju lub przetrwaniu. 

Nie jest sakramentem Kościoła ustanowionym ok. dwa tysiące lat temu. 

Jest ono częścią stworzenia. Bóg od początku stworzył nie "ludzi", lecz mężczyznę i kobietę, których Bóg połączył jako jedno ciało (męża i żonę) w małżeńskim przymierzu.

środa, 24 czerwca 2026

Wspólne dzieło męża i żony

„Zastanówmy się, jak to funkcjonuje na codziennym życiu. Mężczyzna inicjuje proces prokreacji, ale to kobieta go kończy. Mężczyzna kupuje budynek, ale kobieta urządza w nim dom. Kobieta nadaje ostatnie szlify temu, co rozpoczął mężczyzna. Kobieta otacza chwałą dzieła mężczyzny. 

Miedzy innymi to ma na myśli apostoł Paweł, gdy mówi, że kobieta jest chwałą mężczyzny (1Kor 11:7). Jak człowiek jest odbiciem chwały Boga po to, by uwielbić Boga przez okrycie chwałą świata stworzonego przez Boga, tak kobieta jest odbiciem chwały męża, by przynieść mu zaszczyt przez nadanie szlifów jego pracy. Żona kończy i kontynuuje dzieło męża. 

To samo można powiedzieć o Chrystusie i Jego Oblubienicy, czyli Kościele. Kościół kontynuuje to, co Chrystus rozpoczął. Jezus zobowiązał swoich uczniów, by dokończyli Jego dzieło, idąc na cały świat i czyniąc uczniami wszystkie narody (Mt 28:19). Kościół, Oblubienica Chrystusa, otoczy Go chwałą, kończąc to, co On rozpoczął. Jeśli tak się sprawy mają, to nie ma żadnej hańby ani poniżenia w przyjęciu przez żonę swojego powołania”.

- Jeffrey Meyers

niedziela, 21 czerwca 2026

Luter o małżeństwie

Marcin Luter: "Nie ma instytucji, której szatan bardziej by się sprzeciwiał niż małżeństwu".

środa, 29 kwietnia 2026

Nie poślubiaj osoby, która dopuszcza aborcję

Nie poślubiaj osoby, która wspiera prawo do zabijania nienarodzonych dzieci. 

Bo to oznacza, że: 

1. Nie chce znać ani pełnić woli Bożej. 

2. Nie kocha Jezusa. 

3. Nie ceni ludzkiego życia. 

4. Ma twarde serce, które dopuszcza morderstwo swojego (i twojego) dziecka. 

5. Prosisz się o problemy w swoim życiu.

poniedziałek, 23 marca 2026

Czy Polska musi uznać "małżeństwa jednopłciowe"?

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że "małżeństwa jednopłciowe" zawarte w Unii Europejskiej mają być respektowane w Polsce (przypadek dwóch Polaków, którzy zawarli "ślub" w Berlinie). 

Co to w praktyce oznacza? 

1. Że małżeństwo jest nadal miłosnym przymierzem mężczyzny i kobiety. Bez obaw. Bóg nie zmienił zdania. 

 2. Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu coś się pokićkało. 

3. Już zaczyna się kićkać tym, którzy uważają, że małżeństwo jest ludzkim/kulturowym tworem i że jego definicja zmienia się w zależności od światopoglądu sędziów, władz, polityków. 

4. Zaczyna się też kićkać tym, którzy uważają, że w Polsce nie obowiązuje Konstytucja RP. 

5. Jak ktoś słusznie zauważył, polskie sądy nie są od ustanawiania prawa w Polsce, lecz od jego przestrzegania. 

6. Nadchodzi większy Sąd, przed którym staną ziemscy sędziowie, rządzący, prokuratorzy itd. - ci którzy zostali ustanowieni i powołani przez Boga jako Jego słudzy, by wykonywali sprawiedliwość na ziemi. Kryterium tego Sądu jest niezmienne, uniwersalne i spolegliwe. 

7. Żyjemy w okresie kłamstwa i dezinformacji. Nie daj zakłamać rzeczywistości. Ufaj Bogu i Jego Słowu. Nie ulegniesz manipulacji mediów i decyzjom polityków, sędziów sankcjonujących kłamstwo.

środa, 18 marca 2026

Rady dla młodych mężczyzn - Steve Hemmeke

1. Rozpocznij karierę zawodową tak szybko, jak to możliwe.

Nie zwlekaj z tym ani nie odkładaj tego na później. Wybierz dziedzinę działania i zabierz się do niej z zapałem. Jest to nie tylko część nakazu panowania nad światem (mandatu kulturowego), ale także stawia cię w sytuacji, w której możesz utrzymywać się sam, niezależnie od rodziców, utrzymać żonę i rodzinę oraz okazywać cześć i wspierać swoich rodziców w ich starości. Wszystkie te rzeczy są powołaniami, które Bóg daje w twoim życiu.

2. Dąż do małżeństwa.

Z tego, co ostatnio słyszę, relacje między młodymi kobietami i mężczyznami w wieku około 20 lat są dziś bardzo popsute. Chłopcy myślą, że dziewczyny są zbyt wybredne, pruderyjne albo perwersyjne. Dziewczyny myślą, że chłopcy to uzależnieni od pornografii nieudacznicy. Powstała pewna wrogość, z powodu której wszyscy są bardzo ostrożni i zdystansowani. Oto kilka rzeczy do rozważenia w tej kwestii:

a. Rozmawiaj z dziewczynami w swoim wieku osobiście tak często, jak to możliwe. 

Dziewczyny są dla chłopaków często tajemnicą i bywają traktowane jak „problem”, którego nie potrafimy rozwiązać, więc chłopcy unikają kontaktu. Ale tak jak musisz wybrać dziedzinę zawodową, by nią podążać, tak samo powinieneś wybrać dziewczynę i zacząć ją poznawać. Może się okazać, że „zmienisz kierunek studiów”, albo uznasz, że to nie jest ta właściwa. Ale jeśli nie podejmiesz wysiłku, nigdy się nie dowiesz. Kluczem jest poznanie jej, a nie pokazanie, jaki jesteś wspaniały. W Księdze Przysłów mądrość jest przedstawiona jako kobieta, której młodzi mężczyźni mają szukać. A chwałą królów jest dociekanie spraw. Rób to.

b. Unikaj nadmiernie ideologicznego myślenia w dążeniu do małżeństwa.

Po kulturze „czystości” z lat 90., po reakcji na nią oraz po obecnej (często politycznej) wrogości między płciami, o której była mowa wyżej, młodzi mężczyźni stali się BARDZO podejrzliwi i wybredni wobec kobiet. Masz długą listę tego, „jaka ona musi być i co musi myśleć”. Jeśli nie spełnia jednego punktu, szybko przechodzisz dalej. To jest zabójcze. To jedna z głównych przyczyn tego, że młodzi ludzie mają dziś większy problem ze znalezieniem współmałżonka i zawarciem małżeństwa niż dawniej.

Oczywiście powinieneś poślubić osobę „w Panu” i mieć z nią duchową zgodność. Ale nie rób swojej listy wymagań zbyt długiej. Poznaj ją lepiej. Zapytaj, dlaczego tak myśli. Możesz się czegoś nauczyć. Zbyt wielu mężczyzn myśli: „Muszę prowadzić żonę, więc to, co ja myślę, jest standardem, a jeśli ona go nie spełnia i nie chce się podporządkować w pierwszych dwóch minutach, to nie ma o czym mówić”. Połącz to z wieloma silnymi opiniami na temat drugorzędnych kwestii teologicznych, a nigdy nie znajdziesz żony.

Jeśli kobieta nie kształtuje TWOJEJ teologii, myślenia i praktyki, to nie jest odpowiednią pomocą i nie jest tą właściwą osobą dla ciebie. Twoje opinie nie są standardem, który ona musi spełnić. Jej opinie też nie są standardem. Rozmawiajcie o tym razem. To jest ogień oczyszczający (praktykowany w dyskusji), który kształtuje złoto. Uczenie się od kobiety jest czymś wspaniałym. Podobnie jak sytuacja, gdy kobieta mówi: „Nie jestem pewna, czy się z tym zgadzam, ale mogę podporządkować się jemu”.

c. Unikaj podejścia „transakcyjnego”.

To wiąże się z poprzednim punktem. Kobieta, z którą masz spędzić życie, nie jest tylko listą tez i wymagań. Poznaj osobę, odkrywaj jej serce i nawiązuj relację. To nie jest rozmowa kwalifikacyjna na temat jej poglądów o karierze, dzieciach, nakrywaniu głowy itd. Twoim powołaniem jest KOCHAĆ żonę, a nie pilnować, czy się podporządkowuje (to jej odpowiedzialność), ani dopilnować, żeby we wszystkim myślała dokładnie tak jak ty.

Oczywiście jeśli nie zgadzacie się w kluczowych kwestiach i ona nie jest otwarta na twoje poglądy, idź dalej albo ją ewangelizuj. (Znam przypadki, gdy ktoś przemienił lewicową studentkę w chrześcijańską żonę). Ale jeśli ty nie jesteś otwarty na jej poglądy, ona też pójdzie dalej.

Powinieneś szukać w niej gotowości do uległości wobec męża. Jednocześnie ona będzie również oceniać ciebie - czy sam poddajesz się autorytetowi i czy poważnie traktujesz jej myśli i serce. Zbyt wielu mężczyzn traktuje dziewczynę, z którą mogliby spędzić resztę życia na podstawie debat z Twittera/X, które czytali przez ostatnie trzy miesiące. Ona nie jest pracownikiem w przyszłym rodzinnym „przedsiębiorstwie”, z którym masz „być płodny i rozmnażać się”. Jest osobą, wspaniale stworzoną na obraz Boga.

3. Ogranicz gry komputerowe i aktywność w internecie.

Są przyjemne i łatwe, zaś dwie powyższe rzeczy są trudniejsze. Ale to właśnie one powinny zajmować większość twojego czasu, a nie rozrywka. Nie uzależniaj się od gier, ekranów, polityki i debat. Bóg nie powołał cię do prostowania wszystkich w internecie ani do osiągania kolejnego poziomu w grze. Rekreacja w umiarkowaniu jest w porządku, ale bądź ostrożny.

4. Miej dobrych przyjaciół.

Przyjaciół, którzy mają dobre priorytety, jak te opisane powyżej. Jeśli masz przyjaciół, którzy wciągają cię w godziny grania lub bezsensowne dyskusje, ogranicz czas z nimi. Twoja lojalność wobec przyjaciół ze względu na wspólną historię musi ustąpić miejsca powołaniu Boga w twoim życiu.

Scena z Księgi Przysłów 1, w której młody człowiek jest kuszony, by dołączyć do bandy rabusiów, jest oczywiście zła. Mniej oczywiste jest to, że spędzanie wielu godzin na błahych rzeczach z przyjaciółmi również oznacza zakopywanie swoich talentów w ziemi i odrzucanie Bożego pragnienia dla twojego życia.

5. Unikaj pornografii jak zarazy. Zatruje i zabije twoją duszę.

Jest przyjemna i łatwa, a zabieganie o serce prawdziwej kobiety i kochanie jej jest znacznie trudniejsze. Bóg nienawidzi pornografii, więc ty też powinieneś. Bóg zakazuje pożądliwości i powołuje cię do większych rzeczy.

Wpis ukazał się na facebooku autora. Foto: Unsplsh

środa, 6 sierpnia 2025

Małżeństwo i taniec

- Michael Foster 

Taniec jest chyba najlepszą metaforą małżeństwa – bo jest piękny, kiedy działa, i bolesny, kiedy nie działa. Podobnie jak w małżeństwie, potrzeba dwojga ludzi, którzy razem wierzą w coś większego niż ich własny rytm. 

Mężczyzna prowadzi, kobieta podąża. Taki jest kształt tej rzeczy. Ale żadne z nich nie pozostaje bezczynne. Ona nie jest marionetką, a on nie jest tyranem. Poruszają się inaczej, bo są inni. A jednak poruszają się razem. O to właśnie chodzi. 

Owszem, on idzie pierwszy – ale jej reakcja zmienia całą scenę. Kobieta nie tylko podąża; ona interpretuje. Dodaje napięcia, wdzięku i wyczucia rytmu. Dajesz mężczyźnie prowadzenie, a kobiecie scenę, a oni albo będą się potykać, albo stworzą coś, co uciszy całe pomieszczenie. 

Czasem jedno lśni. Czasami drugie słabnie. To nie równowaga – to porządek. I nie jest to czyste ani przewidywalne. Jest żywe. Miejscami jest dzikie. Dlatego jest dobre. 

Weźmy konkursy tańca. Partnerzy są dobierani w pary losowo – zazwyczaj obcy sobie ludzie – i otrzymują kilka piosenek, szybką i wolną. Pamiętam, jak oglądałem pary tańczące do jednej z melodii. Bez praktyki. Bez planu. Tylko instynkt i uwaga. Słuchali się nawzajem swoimi ciałami, łapali muzykę jak prąd i płynęli na niej. To nie była wyreżyserowana choreografia, to było odkrywanie siebie nawzajem. 

Ruchy były zmysłowe – ale nie sprośne. Nie chodzi o pożądanie. Chodzi o bycie świadomym drugiej osoby. Słuchanie całym ciałem. Reagowanie z wdziękiem, powściągliwością i swego rodzaju muzycznym instynktem. To jest piękne, choć niebezpieczne.

Pobożny mężczyzna nie chce żony, która tylko kiwa głową. Chce kobiety, która odpowiada na jego prowadzenie, tak jak muzyka odpowiada na ciszę. Ale kiedy kobieta się wycofuje, kiedy staje się krucha lub zgorzkniała, cały taniec się rozpada. To samo dotyczy mężczyzny, który nie ma odwagi, by przewodzić. 

Małżeństwo to nie choreografia. To nie scenariusz. To dwie dusze uczące się kroków w czasie rzeczywistym, czasem potykające się o siebie, czasem śmiejące się, czasem stojące w oszołomieniu, bo idealnie złapały rytm. 

Kiedy to wszystkie się dzieje? To nie jest jakaś ulotna duchowa błogość. To coś ziemskiego. To coś ciężkiego. To coś dobrego jak ciepły chleb i mocna kawa. To ten rodzaj dobra, które sprawia, że wierzysz, że Bóg wiedział, co robi, kiedy stworzył ich mężczyzną i kobietą.

* Autor jest pastorem Kościoła reformowanego East River Church w Batavia (Ohio, USA). Wraz z żoną Emily mają ośmioro dzieci. 

czwartek, 31 lipca 2025

Zanim skrytykujesz męża

Drogie Panie, zanim zaczniecie krytykować waszego męża za podejmowane przez niego decyzje, pamiętajcie, że poślubienie was było jedną z nich. 

- Rich Lusk

czwartek, 15 maja 2025

Nie możesz sam sobie przyznać podstaw do rozwodu

- Rich Lusk

Jeśli jesteś chrześcijaninem i żyjesz w nieszczęśliwym małżeństwie i uważasz, że masz słuszne, biblijne podstawy do rozwodu, to musisz poszukać rady u starszych swojego Kościoła i 
poddać się ich osądowi w tej sprawie. 

Nie możesz sam sobie przyznać podstaw do rozwodu. Ani twój doradca, ani terapeuta nie mają żadnego prawa, aby przyznać ci prawa do rozwodu. Twoi przyjaciele również nie mogą przyznać ci takich podstaw. 

Tylko osąd Kościoła (Rady Starszych) może to zrobić. Wierni pastorzy i starsi zbadają sprawę, udzielą ci mądrej rady i ustalą, czy rzeczywiście istnieją biblijne podstawy do rozwodu. 

Po tym, jak twoja Rada Starszych rozstrzygnie sprawę i uzna, że masz podstawy biblijne, możesz zdecydować się na rozwód w sądzie cywilnym. Lecz nie wcześniej. (sąd rozwodowy i prawo rodzinne rzadko odzwierciedlają zasady biblijne w naszych czasach, więc to jest kolejna kwestia, którą można poruszyć).

Starsi mogą rozważyć dyscyplinę wobec małżonka, który nie okazał skruchy. Mogą zdecydować, że mądrze jest próbować pojednania przez dłuższy okres czasu. Istnieje wiele zmiennych - ale najważniejsze jest to, że członkowie Kościoła muszą uznać i uszanować autorytet starszych Kościoła w takich kwestiach. Rozwód nie jest sprawą prywatną, pozostawioną indywidualnemu osądowi. Powinieneś uzyskać zgodę Rady Starszych przed złożeniem pozwu lub pójściem do sądu.

Autor jest pastorem Kościoła reformowanego (CREC) w Birmingham (Alabama, USA)

wtorek, 25 lutego 2025

Śmiech żony

"Mężczyźni mogliby rozwiązać większość problemów małżeńskich, gdyby znaleźli sposób na to, by rozśmieszyć swoje żony przynajmniej raz dziennie". 

- Rich Lusk

czwartek, 30 stycznia 2025

Piękne kobiety, czyste myśli

Rich Lusk*

Jak mówi John Frame, pragnienie czegoś grzesznego jest grzechem; pragnienie czegoś, co jest niezgodne z prawem, jest niezgodne z prawem. 

To w dużej mierze przesłanie Jezusa z Ewangelii Mateusza 5:28. Tak więc dla żonatego mężczyzny niewłaściwe jest pożądanie seksualne kobiety innej niż jego żona. 

Księga Przysłów 5 opisuje sposoby, w jakie żonaty mężczyzna powinien kierować całą swoją energię seksualną i namiętność wyłącznie na swoją żonę (co, jak zaprojektował Bóg, w rzeczywistości sprawia, że ​​seks z żoną jest o wiele bardziej satysfakcjonujący, w porównaniu z mężczyzną, który stale wypełnia swój umysł obrazami atrakcyjnych kobiet innych niż jego żona i w ten sposób rozcieńcza swoją seksualną przyjemność z żoną, którą dał mu Bóg). 

W 1 Liście do Tymoteusza 5:2 Paweł wypowiada paradygmatyczny komentarz, gdy mówi, że mamy traktować młodsze kobiety jak siostry, z całą czystością. 

Z całą pewnością zauważam, że moja siostra jest atrakcyjna i fizycznie piękna, ale nigdy nie czułbym się do niej przyciągany seksualnie. 

Obiektywnie jest piękna, ale subiektywnie nie pozwalam, aby to wywołało reakcję seksualną w moim sercu. 

Ten paradygmat pozwala nam rozpoznać oczywisty fakt dotyczący świata (Bóg stworzył ładne kobiety), a jednocześnie wskazuje nam właściwy sposób radzenia sobie z tym faktem. 

Kultura uczy nas myśleć o każdej atrakcyjnej kobiecie jako o potencjalnej partnerce seksualnej. Ale Paweł mówi, że nie są one obiektami seksualnymi, są siostrami. 

Naucz się więc myśleć o nich w ten sposób. Tak wygląda czystość.

*Autor jest pastorem Kościoła reformowanego w Birmingham (Alabama, USA).

piątek, 3 stycznia 2025

Szacunek wobec męża - Rich Lusk

Rich Lusk

Biblia nakazuje żonom szanować swoich mężów. Jednak wielu chrześcijańskich mężów nie czuje się szanowanych przez swoje żony.

W dużej mierze wynika to z faktu, że kobiety nie rozumieją szacunku w taki sam sposób jak mężczyźni. Aby kobieta szanowała swojego męża, musi zrozumieć, co mężczyźni postrzegają jako szacunek, a nie to, co ona sama uważa za takowy w kobiecym kontekście.

Kobiety mają tendencję do myślenia o szacunku jako o czymś delikatnym i troskliwym. Szacunek oznacza poważanie kogoś. Szacunek oznacza mówienie w uprzejmy sposób. Łatwo przeradza się to w bycie „miłym”.

Ale szacunek dla mężczyzn oznacza coś innego. Dla nich szacunek oznacza honor. Oznacza uznanie, szczególnie za kompetencje i osiągnięcia.

Kobieta, która traktuje swojego męża bardziej jak dziecko niż mężczyznę, nie szanuje go. Bycie matką dla mężczyzny jest przeciwieństwem szacunku wobec niego. Kobieta, która zrzędzi na męża i ciągle próbuje mu mówić, co ma robić i jak ma robić, nie szanuje go. Żona musi ufać mężowi, aby go szanować. Kobieta, która szanuje swojego męża, będzie mu wdzięczna za sposób, w jaki wypełnia on swoje męskie obowiązki/odpowiedzialności.

Autor jest pastorem Kościoła reformowanego w Birmingham (Alabama, USA)

czwartek, 12 grudnia 2024

Ewangelia i małżeństwo

"Ewangelia czyni chrześcijanina lepszym mężem. Ewangelia czyni chrześcijankę lepszą żoną". 

- Rich Lusk

sobota, 26 października 2024

Małżeństwo chrześcijanina z osobą niewierzącą

Biblia nie zabrania małżeństw międzyetnicznych, ale zabrania małżeństw międzyreligijnych, międzyprzymierzowych (2 Kor. 6:14). 

Bóg zabronił swojemu ludowi zawierania przymierza z Kananejczykami. I oczywiście dotyczy to również małżeństw z poganami żyjącymi poza ziemią obiecaną. Pismo Święte naucza, że Boży lud nie powinien wchodzić w intymne relacje z niewierzącymi.

Bóg mówi o ludziach zamieszkujących ziemię obiecaną: Nie będziesz z nimi zawierał małżeństw. Swojej córki nie oddasz jego synowi, a jego córki nie weźmiesz dla swojego syna, gdyż odciągnęłaby ode mnie twojego syna i oni służyliby innym bogom (Pwt 7:3-4).

Oczywiście my zwykle "wiemy lepiej". Omijamy Boże Słowo, mamy 1001 wyjaśnień, że z nami jest inaczej i mamy dobry plan, najczęściej ewangelizacyjny. Ale bez względu na to, co dzieje się później, Bóg nie błogosławi takich decyzji. 

Księga Powtórzonego Prawa 22:10 naucza tej samej zasady w symbolicznym prawie: „Nie będziesz zaprzęgał do orki razem wołu i osła”. Dlaczego Bóg dał swojemu ludowi to dziwne prawo? Nie chodzi o to, że rolnicy byli kuszeni, aby orać jednocześnie wołem i osłem razem zaprzęgniętymi. Gdyby tak zrobili, zwierzęta po prostu krążyłyby w kółko z powodu różnic w ich rozmiarach.

Raczej sednem Prawa było pokazanie Izraelowi, jak niespójne i bezowocne byłoby zaprzęganie się w jednym jarzmie z narodami i ludźmi, które odrzucają Boga i Jego Słowo. W tym przepisie wzmianka o wole i ośle nie jest przypadkowa. Wół był zwierzęciem ofiarnym, zaś osioł nie. Nie wolno ich razem zaprzęgać. Izrael nie może wchodzić w małżeńskie przymierze z tymi, którzy są poza przymierzem z Bogiem.

Te prawa oczywiście nie zabraniały Izraelowi przyjaźnienia się z cudzoziemcami lub nieznajomymi, którzy akurat przejeżdżali przez kraj. Nie zabraniały gościnności, służby miłosierdzia ani ewangelizacji. Bóg nigdy nie zakazał Izraelitom  również jedzenia z poganami, chociaż Żydzi później ustanowili swoje bariery, które  uniemożliwiały dzielenie się posiłkami z nie-Żydami (co było złe i niebiblijne).

Prawo Boże zabrania jednej rzeczy w tym względzie: Izraelici nie mogli zawierać przymierza małżeńskiego z poganinem. Jeśli poganin nawrócił się do Boga i został włączony do wspólnoty przymierza, wówczas małżeństwo był zgodne z Bożą wolą.

Dlatego nie szukaj męża lub żony wśród osób, dla których Jezus jest kimś zupełnie obojętnym lub obcym. Jeśli jesteś chrześcijaninem to nie poślubiaj niechrześcijanina, ponieważ najważniejszą rzeczą, która powinna cię łączyć z przyszłą żoną lub mężem jest... Bóg. Jeśli ktoś nie chce respektować Jego woli, nie dopuszczaj możliwości poślubienia takiej osoby, ponieważ głównym celem małżeństwa jest uczczenie Boga i twoje uświęcenie. Jest to możliwe wyłącznie przy założeniu, że mąż i żona idą razem w jednym kierunku i budują na tym samym mocnym fundamencie: Ewangelii.