Jako pastor, który rozmawiał i pracował z setkami małżeństw, zauważyłem pewne wzorce u par, które przechodzą przez trudne okresy i pozostają razem. Małżeństwa, które przetrwają, to zazwyczaj te, w których oboje małżonkowie uczą się świadomie chronić to, co wspólnie zbudowali.
Oto 7 rzeczy, które nieustannie widzę u małżeństw, którym się udaje:
1. Pozostają przyjaciółmi
Nadal cieszą się sobą nawzajem.
Rozmawiają. Śmieją się. Chcą spędzać ze sobą czas. Nadal robią razem zwyczajne rzeczy — po prostu dlatego, że lubią swoje towarzystwo.
Małżeństwo nie może przez całe życie opierać się wyłącznie na rachunkach, dzieciach, harmonogramach, obowiązkach domowych i odpowiedzialności.
W pewnym momencie trzeba sobie przypomnieć, że przecież naprawdę lubisz osobę, którą poślubiłeś.
2. Nie zakładają, że każdy trudny okres oznacza, że poślubili niewłaściwą osobę
Każde długie małżeństwo prędzej czy później przechodzi przez trudne okresy.
Choroba. Żałoba. Presja finansowa. Stres związany z wychowywaniem dzieci. Problemy i frustracje w sferze seksualnej. Wyczerpanie. Uraza. Rozczarowanie.
Pary, którym się udaje, uczą się, że trudny okres nie musi oznaczać, że małżeństwo się rozpada.
Czasami okres, który — jak sądzili — ich zniszczy, staje się okresem, który uczy ich, jak sobie wzajemnie ufać.
3. Uczą się odróżniać grzech od irytacji
Nie wszystko, co twój współmałżonek robi inaczej niż ty, jest wadą charakteru.
Niektóre rzeczy trzeba nazwać i skonfrontować.
A niektóre po prostu trzeba objąć łaską.
Dojrzała miłość przestaje traktować każdą irytującą rzecz jak moralne wykroczenie.
„Miłość zakrywa mnóstwo grzechów” (1 Piotra 4:8).
4. Przestają próbować zmieniać siebie nawzajem
Małżeństwo powinno sprawiać, że oboje stajecie się coraz bardziej podobni do Jezusa.
Nie powinno jednak wymagać, aby jedna osoba stała się kopią drugiej.
Twój współmałżonek może myśleć inaczej, inaczej przeżywać i przetwarzać różne rzeczy, inaczej się komunikować, inaczej odpoczywać i czerpać energię, a także inaczej podchodzić do życia niż ty.
Zdrowe małżeństwa uczą się szanować te różnice zamiast nieustannie próbować je korygować.
„Wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku” (Rzymian 12:10).
5. Kłócą się, lecz uczą się, jak się pojednać i naprawiać relację
W zdrowych małżeństwach również pojawiają się konflikty. Małżonkowie nie zawsze dobrze się rozumieją. Są sfrustrowani. Mówią rzeczy w niewłaściwy sposób. Ranią swoje uczucia.
Różnica polega na tym, że wiedzą, jak do siebie wrócić.
Przepraszają.
Słuchają.
Przebaczają.
Biorą odpowiedzialność za to, co zrobili źle.
Przestają traktować każdą różnicę zdań jak coś, w czym musi być zwycięzca i przegrany.
„Każdy człowiek niech będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu” (Jakuba 1:19).
6. Odbywają rozmowy, których woleliby unikać.
Pieniądze. Seks. Wychowywanie dzieci. Zaufanie. Teściowie.
Zdrowe pary z czasem uczą się, że unikanie trudnych rozmów nie prowadzi do pokoju.
Zazwyczaj prowadzi do budowania dystansu.
„Mówiąc prawdę w miłości…” (Efezjan 4:15).
7. Ustalają granice wobec rodziny
Kochają swoich rodziców i dalszą rodzinę, ale rozumieją, że małżeństwo tworzy nową, podstawową więź i lojalność między dwojgiem ludzi.
Nie wciągają rodziców, rodzeństwa ani przyjaciół w każdy małżeński konflikt.
Nie pozwalają dalszej rodzinie podejmować decyzji dotyczących ich domu i małżeństwa.
Chronią prywatność i jedność swojego małżeństwa.
„Dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę swoją i złączy się ze swoją żoną” (Rodzaju 2:24).
Po latach pracy z małżeństwami coraz mniej imponują mi związki, które wyglądają idealnie w mediach społecznościowych.
O wiele bardziej imponują mi dwoje niedoskonałych ludzi, którzy nauczyli się pokutować, przebaczać, rozmawiać, cierpieć, śmiać się, wzrastać i wciąż na nowo wybierać siebie nawzajem.
Bo najsilniejsze małżeństwa nie zawsze są tymi, które nigdy nie znalazły się blisko rozpadu.
Czasami są to małżeństwa, w których dwoje ludzi w pewnym momencie przestało pytać:
„Jak mogę sprawić, żeby mój współmałżonek się zmienił?”
A oboje zaczęli pytać:
„Co ja powinienem zmienić?”.
Zdrowe małżeństwo to nie dwoje ludzi, którzy nigdy się nawzajem nie ranią.
To dwoje ludzi, którzy nie pozwalają, aby zranienie stało się końcem ich wspólnej historii.

