Gdańsk, kazanie 2026.10.18.
Psalm 1
Kim jest szczęśliwy człowiek?
(1) Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych Ani nie stoi na drodze grzeszników, Ani nie zasiada w gronie szyderców,
(2) Lecz ma upodobanie w zakonie Pana I zakon jego rozważa dniem i nocą. (3) Będzie on jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, Wydające swój owoc we właściwym czasie, Którego liść nie więdnie, A wszystko, co uczyni, powiedzie się.
(4) Nie tak jest z bezbożnymi! Są oni bowiem jak plewa, Którą wiatr roznosi. (5) Przeto nie ostoją się bezbożni na sądzie Ani grzesznicy w zgromadzeniu sprawiedliwych.
(6) Gdyż Pan troszczy się o drogę sprawiedliwych, Droga zaś bezbożnych wiedzie donikąd.
WSTĘP
Na dzisiejszym kazaniu przyjrzymy się treści Psalmu 1. Muzyczną częścią naszych nabożeństw jest śpiew Psalmów. Dlatego od czasu do czasu będziemy mieli kazanie nt. treści Psalmów, zaczynając od Psalmu 1. Zanim przyjrzymy się jego treści dwa słowa o samych Psalmach.
Księga Psalmów jest częścią chrześcijańskiego kanonu Pisma Świętego. Nie jest to śpiewnik, który stracił swoją ważność po Wcieleniu Chrystusa. Przeciwnie: Psalmy są modlitwami Syna do Ojca, opowiadają o dziele Syna i często są cytowane w Nowym Testamencie przez Chrystusa i Apostołów. Księga Psalmów to więc natchniony śpiewnik Kościoła.
Dlatego nabożeństwo Kościoła powinno zawierać m.in. śpiew Psalmów - nie jedynie pieśni, które zawierają kilka wersetów wyjętych z Psalmów, lecz całe Psalmy. Po to Bóg dał je w Biblii - by Boży lud w Jego świątyni wspólnie śpiewał natchnione pieśni.
Psalmy uczą nas wspaniałych prawd o Bogu. Ale również formują wspólnotę Kościoła jako odważnie kroczącą do przodu Bożą armię, która walczy o świat. Psalmy uczą o Bożym działaniu w historii, kształtują muzyczną estetykę Kościoła, naszą wrażliwość, nasze myślenie, uczą prawd wiary. Kościół, który nie śpiewa Psalmów pozbawia się wielu duchowych Bożych witamin.
Uczmy się śpiewać Psalmy, a urośniemy w wierze w Jezusa. Ale znajmy ich treść, byśmy wiedzieli, co śpiewamy. J
KIM JEST SZCZĘŚLIWY CZŁOWIEK?
Psalm 1 i cały Psałterz zaczyna się od charakterystyki szczęśliwego człowieka. Dlatego tytuł dzisiejszego kazania brzmi: Kim jest szczęśliwy człowiek?
Pod wieloma względami ten pierwszy Psalm stanowi wstęp do wszystkich pozostałych Psalmów. W zaledwie kilku krótkich wersetach ukazano nam pełny zakres życia sprawiedliwego i niesprawiedliwego. Choć nie powiedziano tu wszystkiego wprost, Dawid podaje nam najważniejsze charakterystyki człowieka szczęśliwego i człowieka nieszczęśliwego.
Psalm 1:1 "Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych Ani nie stoi na drodze grzeszników, Ani nie zasiada w gronie szyderców"
Psalmista pokazuje nam, że istnieją dwie – i tylko dwie – drogi życia. Pierwszy rodzaj człowieka cieszy się obfitym błogosławieństwem. A więc na samym początku powinniśmy zauważyć, że w tym upadłym świecie prawdziwe szczęście jest jak najbardziej osiągalne. Bóg w swojej łasce nam je oferuje (w. 1).
Na początku Psalmu błogosławiony/szczęśliwy człowiek opisany poprzez wskazanie tego, czego nie robi. A więc musimy rozumieć, że istnieją przeciwieństwa drogi do szczęścia i tych przeciwieństw powinniśmy unikać.
I tego czego błogosławiony człowiek nie robi
- Nie idzie za radą bezbożnych.
- Nie stoi na drodze grzeszników
- Nie zasiada w gronie szyderców
Widoczny jest rozwój w tych trzech charakterystykach. Warto zwrócić uwagę na czasowniki.
- nie idzie
- nie stoi
- nie zasiada
A więc na zasadzie przeciwieństwa i kontrastu: ten, który pozbawia się szczęśliwego życia, najpierw idzie za radą lub do miejsca bezbożnych. Czyli mamy kompromis.
Potem stoi wśród nich, przypatruje się, nasiąka. Czyli mamy akceptację.
Potem zasiada. Jest już jednym z nich. Czyli mamy utożsamienie.
Jeśli ktoś zaczął kroczyć [wśród bezbożnych], w końcu zacznie wśród nich stać. Jeśli zaczął stać, w końcu zacznie zasiadać.
Jeśli zaczął zasiadać, w końcu zacznie szydzić z Boga i wiary.
A to prowadzi do samozniszczenia i zatracenia życia.
Czyli grzech ma charakter postępujący.
Wiara Bogu polega na tym, że dostrzegasz to zawczasu, bo Bóg cię ostrzegł. I dlatego ucinasz grzech już na samym początku, a nie dopiero wtedy, gdy już wszedłeś z ciekawości do mrocznej piwnicy, bo twój elokwentny przyjaciel cię tam zaprosił.
Dlatego mądrym jest nie udawać się na kompromis już w pierwszej rzeczy: szczęśliwy człowiek nie idzie za radą bezbożnych.
Przykłady nietrudno znaleźć:
- mądrość współczesnych celebrytów, którzy traktowani są jako wyrocznie, a sami prowadzą niemoralne życie,
- seriale pełne moralizatorskich pouczeń w opakowaniu sentymentalnych historii
- wszelkie porady, które mówią: uwolnij się od Boga. Sam dla siebie jesteś bogiem. Twoje serce jest drogowskazem.
- rady bezbożnych, którzy mówią: Nie możesz wychowywać dziecka w wierze, bo jak dorośnie to powinno samo zdecydować czy Bóg go stworzył.
Obecnie usłyszysz mnóstwo zaproszeń niewiary do zejścia z Bożej drogi. Ich obietnicą jest szczęście, ale faktycznym rezultatem: poczucie pustki, samotność, brak poczucia sensu.
Czyli jeszcze zanim gdzieś się udasz, zanim gdzieś twoje nogi się zatrzymają, rozpoznaj zagrożenie zawczasu. Jeśli tego nie zrobisz, to ta pierwsza niemądra decyzja, będzie prowadziła do kolejnych konsekwencji – o wiele gorszych i bardziej niszczących w skutkach niż gdy rozpoczynaliśmy.
Sprawiedliwy opisany jest przez to, czego unika. A więc to człowiek oddzielony. Ale separuje się świadomie od pewnych wpływów, od pewnych ludzi, ponieważ ma jasno określony cel: pełnienie woli Bożej. I tylko w tym odnajdziemy szczęście.
Św. Augustyn napisał: "Człowiek, tak jak nie może sam siebie stworzyć, tak nie może sam siebie uszczęśliwić".
Tylko Bóg może przynieść człowiekowi trwałe, niezmącone szczęście, niezależne od okoliczności życiowych.
A Psalmista na samym początku uczy nas, że kluczowe jest to jak dobierasz sobie towarzystwo, przyjaźnie, bliskich ludzi. Jacy ludzie ci imponują? Jakie żarty cię bawią? Jakiego słownictwa lubisz słuchać?
Człowiek szczęśliwy buduje swoje życie na Bożej mądrości, a nie na radach, które wyświetlą mu się podczas scrollowania mediów społecznościowych.
CO CZŁOWIEK SZCZĘŚLIWY KOCHA?
Jednak człowiek pobożny nie ogranicza się jedynie do unikania tego, co złe. Samo w sobie byłoby to jedynie moralizatorstwem. Nie robienie pewnych rzeczy to za mało.
Jeśli ktoś mówi, że chce dołączyć do naszego Kościoła, bo nie zgadza się z naukami Kościoła rzymskokatolickiego, to mówię, że wspaniale, że pewnych rzeczy nie robi, nie praktykuje.
Pytanie jednak brzmi: co wyznajesz, w co wierzysz, co robisz?
Dlatego Psalmista po tym jak opowiedział czego człowiek błogosławiony nie robi, mówi o tym, co kocha i co robi.
w.2. (2) Lecz ma upodobanie w zakonie Pana I zakon jego rozważa dniem i nocą.
Czym jest zakon Pana? Zakon to Prawo Boże, a więc Tora, Pięcioksiąg, a w szerszym ujęciu to po prostu Boże przykazania. Sprawiedliwy więc nie tylko mówi, że Bóg jest Jego szczęściem i nadzieją. Wyraża się to konkretnie w umiłowaniu Bożego Słowa. Jeśli ktoś twierdzi, że ufa Bogu, to pytanie brzmi: Czy ufasz Jego Słowu? Czasami ludzie mówią: „Nie nie. Ja kocham Boga, a nie książkę”.
Ale nie mówimy o książce. Mówimy o objawieniu Bożej woli, o Słowie objawionym, spisanym, abyśmy tego poznali prawdziwie, a nie jedynie wyobrażenia o Nim.
Człowiek szczęśliwy nie tylko zna Boże przykazania, ale ja kocha. To oznacza, że nauczanie Bożego Słowa jest Jego rozkoszą.
Chętnie rozmawia o treści Bożego Słowa. Chętnie słucha Słowa Bożego i jego wykładu.
Zadaj sobie pytanie: Czy czytasz Boże Słowo? Czy kochasz Słowo Boże? Czy chętnie rozmawiasz o treści Biblii? Czy rozmawiasz o treści Pisma Świętego, kazań?
w. 2b - I zakon jego rozważa dniem i nocą.
Dzień i noc nie oznacza 24 godziny na dobę, ale to, że Słowo Boże jest obecne przez cały czas w naszym życiu, w naszych myślach, w naszych domach, w naszych rozmowach. I nie powinno to być coś nienaturalnego, okazjonalnego, ale coś stale obecnego w naszych domach jak posiłki, zmywanie naczyń, prysznic…
DRZEWO
w.3 mówi o tym jak wyglądać będzie życie człowieka błogosławionego.
(3) Będzie on jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, Wydające swój owoc we właściwym czasie, Którego liść nie więdnie, A wszystko, co uczyni, powiedzie się.
Jakie będą skutki takiego życia, jakie opisał w dwóch pierwszych wersetach? Człowiek ten przypomina drzewo zasadzone nad strumieniami wód. Zauważmy przede wszystkim, że jest on „zasadzony” (niczym drzewo). A więc cie dokonał tego o własnych siłach.
Dzięki temu jego liście nie więdną, a on sam wydaje owoce w swoim czasie.
Czyli ma stabilność (drzewo jest „zasadzone”), żywotność („nad strumieniami wód”), produktywność („wydaje owoc”) oraz trwałość („jego liść nie więdnie”). Ma również pomyślność („powodzi mu się we wszystkim, co czyni”).
Czyli masz drogę do szczęśliwego życia na wyciągnięcie ręki. Czego nie robić, co robić, co się stanie jeśli będziesz prowadził takie życie.
PLEWA
Błogosławieństwo ludzi pobożnych staje się jeszcze wyraźniejsze, gdy spojrzymy na przeciwieństwo, na życie bezbożnych.
(4) Nie tak jest z bezbożnymi! Są oni bowiem jak plewa, Którą wiatr roznosi.
Są tu lepsi ode mnie znawcy pracy na roli. Ale przytoczę wam słownikową definicję czym jest plewa. Plewa to drobne, lekkie resztki roślinne, które oddzielano od ziarna podczas młócenia i przewiewania zboża. Mogły to być kawałki łodyg, łuski i inne suche części roślin, które wiatr łatwo unosił. Po wymłóceniu zboża rolnik podrzucał mieszaninę ziarna i plew w powietrze. Wiatr unosił lekką plewę, a cięższe ziarno opadało na ziemię i można je było zebrać.
A więc przemawiający do wyobraźni obraz.
- Sprawiedliwy – podobny do drzewa zasadzonego nad strumieniami wód (w. 3). Ma korzenie, życie i wydaje owoc.
- Niegodziwy – podobny jest do lekkiej plewy bez korzeni (w. 4). Jest nietrwały i pozbawiony stabilności.
A więc czas bezbożnych jest zawsze ulotny. Plewa może leżeć na polu przez pewien czas. Ale potem gdy wiatr zawieje, znika. Bezbożni przez chwilę zdają się dominować, ale potem znikają.
Wielką tragedią byłoby zamienić trwałe błogosławieństwo, które można mieć żyjąc blisko Boga, na życie wśród plew.
Jest wiele świadectw ludzi, którzy dopiero po czasie zrozumieli, że oddali się w życiu rzeczom, które obiecywały im szczęście, lecz ich końcem było zniszczenie. Bóg mówi nam zawczasu jakich rzeczy unikać, a jakie kochać, do jakich lgnąć:
PRZEZNACZENIE CZŁOWIEKA WIERZĄCEGO
Wreszcie psalm kieruje nas ku przyszłemu przeznaczeniu życia człowieka (ww. 5–6).
w. 5–6 (5) Przeto nie ostoją się bezbożni na sądzie Ani grzesznicy w zgromadzeniu sprawiedliwych (6) Gdyż Pan troszczy się o drogę sprawiedliwych, Droga zaś bezbożnych wiedzie do nikąd.
Wersety te wskazują, dokąd wszystko zmierza. Werset 5 odnosi się do tego, co możemy nazwać sądem ostatecznym.
Dlatego Psalm 1 jest tak ważny. Nie ma tu miejsca na jakieś dziecinne przekomarzanie, czy religijny sentymentalizm.
W kwestii zaufania Bogu nie chodzi o to kto ma jakie poglądy i kto kogo zagiął w dyskusji. To nie jest błahostka, ponieważ chodzi o twój koniec. Chodzi o twoją wieczność.
Psalm pyta nas, co będziemy robić, gdy nadejdzie koniec.
I bezbożni nie mają usprawiedliwienia:
5a (5) Przeto nie ostoją się bezbożni na sądzie
Są odcięci od wspólnoty świętych. Nie dlatego, że ktoś ich odciął, ale dlatego, że sami wybrali sobie inną wspólnotę: bezbożnych. Wspólnotę ludzi, którzy nie chcą obecności Jezusa w swoim życiu.
JEZUS DROGĄ
Zwróćmy uwagę, że pierwszym słowem Psalmu jest: „błogosławiony”. Ostatnim „zguba”. Droga występnych zaginie (BT). Droga bezbożnych zaś prowadzi do zguby (BE). PAN zna bowiem drogę sprawiedliwych, droga bezbożnych zaś prowadzi do zguby. (UBG, BE)
Są tylko dwie drogi: błogosławieństwa i zguby. Jezus powiedział, że jest ciasta brama i wąska droga prowadząca do życia i szeroka jest brama, przestronna droga, która wiedzie na zatracenie
Upewnij się, że idziesz wąską drogą do życia. Jak? Zadaj sobie pytanie: Czy szczerze i całym sercem zaufałem Jezusowi, który mówi: J 10:9 Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.
PODSUMOWANIE
1. Psalm 1 zestawia ze sobą dwa sposoby życia. Jeden znajduje upodobanie w Bożym pouczeniu i rozwija się, przypominając drzewo wydające owoce i trwające niewzruszenie.
Drugi podąża za radą bezbożnych i ostatecznie staje się niczym plewa – sucha i pozbawiona korzeni.
Psalm 1 przypomina nam, że mądrość i głupota nie są jedynie indywidualnymi wyborami, lecz rzeczywistościami wspólnotowymi, ponieważ stajemy się podobni do ludzi, których głosom ufamy, których życie naśladujemy i w których towarzystwie chętnie przebywamy.
Dobra nowina jest taka, że Jezus ratując nas, włącza do wspólnoty usprawiedliwionych krwią Jezusa, którzy kochają Boże przykazania i pragną być jak drzewa zasadzone nad strumieniami wód. Pragniesz być jak takie drzewo? Udaj się z wiarą do Boga i wspólnoty tych, którzy są jak krzaczki, ale pragną wzrastać do rozmiaru drzewa.
Psalm 1 uczy nas, że kształtują nas wspólnoty, do których należymy. Jakie osoby, głosy lub nawyki miały w ostatnich latach największy wpływ na Twój sposób myślenia? Czy pomagają Ci one znajdować radość w Bożym pouczeniu?
Buduj przyjaźnie z tymi, którzy kochają Boże Słowo bardziej niż grzech. Bądź duchowo blisko Kościoła. Ponieważ tak jak przyjaciele mogą wpływać na to, jak mówimy, myślimy i postępujemy, tak wspólnota wierzących pomaga nam kochać Boże Słowo i wspólnie podążać za Jezusem.
2. Psalm 1 opisuje pewien proces upadku jako ostrzeżenie: najpierw chodzenie, potem stanie, a na końcu – zasiadanie w gronie bezbożnych. Drobne kompromisy lub powtarzane nawyki stopniowo kształtują czyjeś życie.
Ale również sprawiedliwość jest kształtowana w człowieku, podobnie jak bezbożność: ono również przychodzi stopniowo, dzięki utrwalonym nawykom. Nie lekceważ znaczenia małych, ale dobrych nawyków. Czytanie Pisma, modlitwa, Kościół, radosna muzyka…
3. Psalmy są chrystocentryczne.
Mówi o tym nasz Pan w Łk 24:44. (44) Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach.
Psalm 1 ukazuje nam Jezusa. Nasz Pan Jezus Chrystus jest tym, który nie poszedł za radą bezbożnych, w przeciwieństwie do Adama., który idąc za radą węża przyniósł na świat przekleństwo grzechu i śmierć.
Chrystus nie zatrzymał się na drodze grzeszników, choć przyszedł na grzeszny świat. Nie zasiadł na ziemskim tronie zbudowanym na ludzkiej pysze, chciwości i żądzy władzy.
Jezus jest tym, który rozkoszuje się Słowem Pana. Jezus jest jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, które wydaje owoc przynoszący życie i zbawienie. Ufaj Jezusowi, rozkoszuj się Jego przykazaniami, pełnij Jego wolę. To droga do szczęśliwego, spełnionego życia.

