wtorek, 21 kwietnia 2026

Kościół i Izrael - czy Bóg ma dwie Oblubienice?

Kazanie, List do Rzymian 11:17-24

(17)  Jeśli zaś niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, będąc gałązką z dzikiego drzewa oliwnego, zostałeś na ich miejsce wszczepiony i stałeś się uczestnikiem korzenia i tłuszczu oliwnego, (18)  to nie wynoś się nad gałęzie; a jeśli się chełpisz, to pamiętaj, że nie ty dźwigasz korzeń, lecz korzeń ciebie. (19)  Powiesz tedy: Odłamane zostały gałęzie, abym ja był wszczepiony. (20)  Słusznie! Odłamane zostały z powodu niewiary, ty zaś trwasz dzięki wierze; wzbijaj się w pychę, ale się strzeż. (21)  Jeśli bowiem Bóg nie oszczędził gałęzi naturalnych, nie oszczędzi też ciebie. (22)  Zważ tedy na dobrotliwość i surowość Bożą - surowość dla tych, którzy upadli, a dobrotliwość Bożą względem ciebie, o ile wytrwasz w dobroci, bo inaczej i ty będziesz odcięty. (23)  Ale i oni, jeżeli nie będą trwali w niewierze, zostaną wszczepieni, gdyż Bóg ma moc wszczepić ich ponownie. (24)  Bo jeżeli ty, odcięty z dzikiego z natury drzewa oliwnego, zostałeś wszczepiony wbrew naturze w szlachetne drzewo oliwne, o ileż pewniej zostaną wszczepieni w swoje drzewo oliwne ci, którzy z natury do niego należą.

Paweł zwraca się do chrześcijan w Rzymie używając obrazu drzewa oliwnego i gałązek. W ten sposób komunikuje im dwie podstawowe rzeczy:

1. Nie jesteście wierzącymi drugiej kategorii, lecz jako dzikie gałązki zostaliście wszczepieni w jedno drzewo oliwne z wierzącymi Żydami.

Paweł pisze o tej rzeczywistości w Liście do Efezjan 2:11nn

 

(11)  Przeto pamiętajcie o tym, że wy, niegdyś poganie w ciele, nazywani nieobrzezanymi przez tych, których nazywają obrzezanymi na skutek obrzezki, dokonanej ręką na ciele, (12)  byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie. (13)  Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową. (14)  Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni,

 

Nie-Żydzi żyli z dala od społeczności izraelskiej, od przymierza i obietnic Bożych.

 

Ale w Chrystusie ci, którzy byli dalecy, stali się bliscy. Kiedy Bóg mówi o pojednaniu obydwu ludzi ze sobą to pisze właśnie o Żydach i poganach. Nie ma już muru, który oddziela jednych i drugich. Wszyscy poprzez wiarę w Chrystusa  mamy dostęp do Ojca w jednym Duchu.

 

I tu w 11 rozdziale Listu do Rzymian Paweł właśnie to komunikuje wierzącym w Rzymie, że Bóg włączył pogan spośród wszystkich narodów do społeczności nowego Izraela, Kościoła. Częścią drzewa oliwnego są naturalne i dzikie gałązki, a więc nawróceni do Jezusa Żydzi i nawróceni do Jezusa nie-Żydzi, czyli np. my. Nie jesteśmy obywatelami drugiej klasy. Bóg nie dał torta, a wierzącym Żydom torta z wisienką! Nie. Jesteśmy częścią tego samego przymierza, tych samych obietnic, jesteśmy częścią tego samego drzewa.

2. A więc pierwszą rzeczą jest błogosławieństwo, które przyszło na wierzących spośród nie-Żydów. Druga rzecz, o której pisze Paweł to ostrzeżenie: a więc z powodu odrzucenia Ewangelii przez niektórych Żydów, wierzący spośród pogan nie powinni się chlubić, ponieważ również oni mogą zostać odcięci z drzewa.

Co ciekawe, nie jest przypadkiem, że te ostrzeżenia skierował do konkretnego Kościoła w konkretnym mieście i to nie byle jakim mieście, ponieważ Rzym był stolicą potężnego imperium, ogromnym miastem o potężnym znaczeniu. Z tego powodu Paweł najwyraźniej dostrzegł rozwijające się  w nim pewne formy pychy. I myślę, że również obecny Kościół w Rzymie powinien wyciągnąć z tego wnioski. Ale nie tylko w Rzymie. Również m.in. w Gdańsku.

Dlaczego jednak apostoł mówi o odcinaniu gałązek z drzewa? Jak to możliwe, że naturalne gałązki zostały odcięte, a teraz mogą zostać odcięte dzikie?

Jak rozumieć tę symbolikę?

Obraz drzewa oliwnego jest powszechny w Starym Testamencie (np. Oz 14:5-7). Bóg w ten sposób nazywa swój lud, Izrael. To drzewo symbolizuje Boże przymierze z Jego ludem.

 

Żydzi byli częścią tego drzewa tak długo, że uchodzili za naturalne gałęzie. Natomiast poganie byli gałęziami dzikimi, które zostały wszczepione do tego drzewa.

 

Co ważne, apostoł nie mówi, że drzewo oliwne to Żydzi i nie mówi, że nawróceni poganie to zasadzone nowe drzewo brzoskwiniowe. Nie, to jest wciąż jedno drzewo, z jedną historią. Jedni z niej są odcięci z powodu niewiary, inni dołączają przez wiarę i zostają wszczepieni.

 

Np. my chrześcijanie w XXI wieku jesteśmy jak te dzikie gałązki, które zostają wszczepione w Boże przymierze, w Boży lud, w historię naszych ojców: Abrahama, Izaaka i Jakuba. Mamy jedno drzewo, różne gałęzie. To bardzo ważne. Nie mamy dwóch ludów Bożych, dwóch drzew, dwóch oblubienic Bożych, różnych obietnic dla Żydów i pogan. Żydzi są albo częścią tego samego drzewa co my, przez wiarę w Jezusa; albo z niego odcięci, z powodu odrzucenia Ewangelii. Drzewo jest jedno.

 

PROBLEM

Dalej: drzewo nie symbolizuje wiecznego zbawienia, ponieważ Paweł wyraźnie naucza, że o możliwości odcięcia z drzewa oliwnego Żydów i ostrzega wierzących pogan przez tym samym.

 

Tu pojawia się pytanie: Jak pogodzić tę możliwość odcięcia z nauczaniem Pawła w 8 rozdziale Listu do Rzymian, gdzie nauczył nas, że nic nie może odłączyć wybranych od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie (Rz 8:33). Przecież wierzymy w ostateczne, pewne i pełne wytrwanie wybranych, ponieważ Bóg dokończy to, co rozpoczął. Wierzymy w zapewnienie Pana Jezusa, że pasterz zachowa każdą ze swoich owiec (J 10:28-30). Żadna z nich nie zginie.

 

Zatem jedna strona, interpretując obraz drzewa oliwnego i odcinanych gałązek mówi: Widzisz, można stracić zbawienie, ponieważ można być odciętym z drzewa oliwnego.

 

Na co druga strona czasami odpowiada: Ale Paweł mówi tu o hipotetycznej sytuacji. Używa ostrzeżenia o odcięciu, by zachęcić wierzących w Rzymie do wytrwałości. Ale wiadomo, że odcięcie jest niemożliwe.

 

Mówiąc wprost: obie interpretacje są błędne!

 

Paweł nie naucza tu o tym, że ci, których Bóg wybrał i otrzymali nowe serce, nowe życie w Jezusie, mogą odpaść od łaski. Nie mówi tu od odcięciu od życia wiecznego tych, którzy narodzili się na nowo. Mówi o odcięciu z przymierza, społeczności ludu Bożego tych, którzy nie wydają owoców wiary. Coś mieli, mieli dostęp do duchowych błogosławieństw, tak jak każdy w Izraelu, kto wyszedł z Egiptu doświadczał wspaniałego Bożego działania, zasmakował niebiańskiego daru, ale większość z nich nie weszła do ziemi obiecanej z powodu niewiary.

 

Pan Jezus używa podobnego obrazu mówiąc w Ew. Jana 15.

 

1)  Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem. (2)  Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc. (3)  Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem; (4)  trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. (5)  Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie. (6)  Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.

 

Jezus jest krzewem winnym, Ojciec zaś win ogrodnikiem, który pielęgnuje krzew. Latorośl, która nie wydaje owocu odcina. A wydającą owoc oczyszcza, aby jeszcze bardziej obfitowała.  Zauważmy znów tę rzeczywistość, że odcięta latorośl BYŁA częścią krzewu winnego. Jaki był z nią problem? Nie wydawała owoców. Jest możliwe zostać ochrzczonym, dołączyć do ludu Bożego, uczestniczyć w komunii, smakować Bożych darów i błogosławieństw i odstąpić od wiary, zostać odciętym z przymierza, ze społeczności ludu Bożego.

 

Ani Jezus w J 15, ani Paweł w Rz 11 nie mówią o jakiejś hipotetycznej sytuacji. Ale jak najbardziej o realnej rzeczywistości. Żydzi, którzy odrzucili swojego Mesjasza są jak odcięta gałązka, odcięta latorośl. Tak, była częścią krzewu winnego, była częścią przymierza, drzewa, którego korzeniem jest przymierze Boga zawarte z Abrahamem. Odcięcie z tego drzewa jest smutną, ale realną rzeczywistością.

 

Odcięcie z tego drzewa jeszcze nie przekreśla czyjegoś zbawienia, ponieważ Paweł mówi o tym, że wiara pogan może wzbudzić w nich zazdrość i mogą powrócić. Każda osoba ekskomunikowana z Kościoła może powrócić do społeczności dzieci Bożych jeśli wyzna grzech i się nawróci. W rzeczywistości ekskomunika jest Bożym narzędziem ewangelizacji, głoszenia Ewangelii grzesznikom, a nie wysyłaniem ludzi do piekła. Jeśli ktoś zostaje ekskomunikowany, odcięty z drzewa, jest to zawsze bolesny zabieg i powinien być dokonywany z miłością, troską o duszę człowieka i zachętą do nawrócenia i ostrzeżeniem przed sądem Bożym.

 

ZAPEWNIENIA I OSTRZEŻENIA

 

Kiedy ktoś z nas jako dzika gałązka zostaje włączony do przymierza z Bogiem poprzez wyznanie wiary i chrzest, to JEST częścią tego drzewa oliwnego, tak jak częścią przymierza Bożego byli obrzezani Żydzi. To jest fakt. Gałązki na drzewie możesz policzyć. To nie jest coś niewidzialnego, ukrytego.

 

I tych, którzy są częścią ludu, gałązką w drzewie oliwnym, Bóg z jednego strony zachęca, zapewnia słowami obietnic. Bóg poprzez pisma apostołów mówi o chrześcijanach w Kościele tak jak mówił o Izraelu: naród święty, królewscy kapłani, moje potomstwo, lud Boży, wybrani, umiłowani, Oblubienica Boża.

 

A więc bycie częścią drzewa oliwnego, społeczności ludu Bożego wiąże się z błogosławieństwami i zapewnieniami.

 

Jednocześnie Bóg mówił do swojego ludu: kochaj Boga cały sercem, przestrzegaj Jego przykazań, nie wracaj do starego życia, obrzeżcie serca, a nie tylko ciało, strzeż serca, wytrwaj w wierze, nie ulegaj pokusom, nie tęsknij za starym życiem w Egipcie, wytrwaj w wierze itd.

 

A wiec mamy słowa zapewnienia i ostrzeżenia.

 

Te dwie rzeczy Bóg kieruje do nas, aby nas utrzymywać w wierze, abyśmy dojrzewali i szli do przodu. Te dwie rzeczy usłyszysz w Kościele, a przynajmniej powinieneś. Zapewnienie i ostrzeżenie. A więc: Bóg cie kocha. Wytrwaj w wierze. Tak jest pisany Nowy Testament i cała Biblia.

 

Jeden przykład. Kiedy mężczyzna i kobieta zawierają przymierze małżeńskie, te dwie rzeczy powinny im towarzyszyć: błogosławieństwa przymierza małżeńskiego i ostrzeżenia: bądź wierny, nie pożądaj cudzej żony, pielęgnuj waszą miłość, nie szczędź słów i czynów, dotyku wyrażających i wzmacniających waszą miłość.

 

To samo dotyczy przymierza z Bogiem. Ono nie jest statyczne. Jest dynamiczne, ponieważ mówimy o więzi. A więc jesteś częścią Bożego ludu. To błogosławieństwo. Ale więź z Bogiem jak każdą więź należy wzmacniać i pielęgnować. Sposobami wzmacniania i odnawiania więzi, przymierza z Bogiem są chrzest, komunia, nabożeństwo.

 

WEZWANIE DO CZUJNOŚCI


Musimy zmierzyć się z naszą stałą pokusą przeciwstawiania naszej pozycji jako chrześcijan – pozycji Żydów w Starym Testamencie. Czasami słyszymy argument, że Żydzi mogli odpaść od przymierza, złamać przymierze, ale w Nowym Testamencie jest to niemożliwe. I kiedy ktoś odchodzi od Chrystusa będąc ochrzczony w Jego imię, porzuca Kościół, to niektórzy twierdzą: Tak naprawdę nigdy nie był częścią Kościoła. Nigdy nie otrzymał duchowych błogosławieństw. Wydawał się być gałązką w drzewie, ale nią nie był.

 

Nowy Testament konsekwentnie wskazuje raczej na podobieństwa Izraela i Kościoła pod względem możliwości odstępstwa. My zaś –  często ze względu na nasze teologie – chcemy widzieć różnice.

 

W 1 Koryntian 10 Paweł mówi o tym, że wszyscy nasi ojcowie w Izraelu wyszli z Egiptu, zostali ochrzczeni w Mojżesza, wszyscy jedli duchowy pokarm i pili duchowy napój. Wszyscy. Ale ciała większości z nich zasłały pustynię.

 

Konkluzja Pawła? Nie mówi: Ale wy wszyscy na pewno wejdziecie do nieba. Dokończycie biegu.

 

Nie. Mówi:

(11) A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków. (12)  A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł. (1 Kor 10:11-12)

 

Sposób, w jaki Izrael popadał w grzech, jest nam regularnie w Nowym Testamencie stawiany jako ostrzeżenie (1 Kor 10:1-11; Hbr 3:7 i nast.; 4:11; Rz 11:17 i nast.).

 

Paweł nas wciąż i wciąż przestrzega, abyśmy nie czynili tego samego.

 

JESZCZE RAZ

 

Zatem jeszcze raz. Jak pogodzić możliwość odcięcia gałązki z drzewa oliwnego z biblijną prawdą o nieutracalności zbawienia, zachowaniem wszystkich wybranych?

 

Otóż Paweł w Rz 11 nie mówi, że drzewo symbolizuje niebo, a gałązki to wszyscy wybrani. Mówi, że drzewo oliwnego to społeczność Bożego ludu, który jest w przymierzu z Bogiem. A gałązki to uczestnicy ludu Bożego.

 

Ale nie każda z gałązek w drzewie to osoba, która narodziła się na nowo.

 

Ci, którzy otrzymali oczyszczenie serca, a więc narodzili się na nowo mają obietnice wytrwania. Nie utracą żadnego błogosławieństwa. Nie dlatego, że otrzymali super moce, ale dlatego, że strzeże ich Mocny Pasterz, który zachowa każdą ze swoich owiec.

 

Słów napomnienia Pawła z Rz 11 o odcięciu gałązek z drzewa nie należy przeciwstawiać słowom z Rz 8, gdzie Paweł mówi, że nic nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

 

O pewnych ludziach będących w Kościele św. Jan pisze: Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami. Lecz miało się okazać, że nie wszyscy są z nas. 1 J 2:9

Pewnym ludziom, którzy w imieniu Jezusa czynili spektakularne rzeczy nasz Pan powie:  Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie (Mt 7:23).

Nie ma tu mowy o utracie zbawienia, a jedynie o ujawnieniu falsyfikatów.